Wpisy oznaczone tagiem "książka" (1000)  

mojamagia
 
Wstaliśmy i zeszliśmy na dół. Dziewczyna zaczęła przeglądać wszystkie ubrania.
- Potrzebujemy stroju na wizytę u króla! - powiedział Nathan patrząc na mnie.
Emma długo szukała aż w końcu coś znalazła. Wyjęła z szafy czarno czerwoną sukienkę. Nie miała rękawów. Góra była czerwona a dół czarny i skurzany z wzorem w róże.
- Jak ta? - spytała Emma.
- Ładna, ale wolę coś w stylu tej co mam na sobie. - powiedziałam.
Emma zaczęła dalej szukać. Po chwili pokazała nam kolejną sukienkę. Była długa do ziemi i fioletowa. Rękaw miała do łokci zakończony czarną falbanką. W pasie była wąska a dół był szeroki.
- Przymierz ją Viki! - powiedział Nathan.
Nawet mi się podobała, chodź wolałabym coś krótszego. Wzięłam ją i poszłam się przebrać.
- Jak wyglądam? - spytałam pokazując się
- Pięknie! Jak prawdziwa księżniczka! - powiedział Nathan.
- Myślisz, że się nadaje? Dla mnie trochę za długa! - powiedziałam
- To nie problem! Można ją podczepić tak, że z przodu będziesz miała do kolan a z tyłu tak jak teraz! - powiedziała Emma.
Podeszła do mnie i spięła mój strój tak jak powiedziała.
- Lepiej? - spytała.
- Tak, ale nadal nie jestem przekonana. Miałabyś coś takiego tylko bez przyczepiania.
- Pewnie! - powiedziała i po kilku minutach przyniosła sukienkę.
Ta nie miała rękawów. Była czarna od góry a dół miała czerwony z przodu przed kolana a z tyłu do kostek. Góra była ozdobiona różnymi koralikami i kryształkami. Od razu mi się spodobała. Gdy ją przymierzyłam okazała się idealna.
- Wyglądasz fantastycznie! - powiedział Nathan również zachwycony strojem.
- Chcę właśnie tą! - powiedziałam.
Poszłam założyć z powrotem swoją sukienkę a Nathan zapłacił za tą którą wybrałam.
- Mam też małą prośbę! - powiedziałam do Nathana gdy wyszłam.
- Jaką? - spytał chłopak
- Chciałabym dać coś swoim przyjaciółką z pokoju. Myślę, że są trochę na mnie złe za dzisiaj i chciałabym im to jakoś wynagrodzić.
- Mam coś małego i nie drogiego! Przyniosę! - powiedziała Emma i pobiegła do magazynu.
Po chwili wróciła z małym pudełkiem w ręce.
- Mam różnego rodzaju naszyjniki. Tutaj mam przykładowy z truskawką. - powiedziała i otworzyła pudełko.
Był w nim długi łańcuszek na którym wisiała dość duża czerwona truskawka.
- Podoba mi się! - powiedziałam uśmiechając się.
- Opisz mi więc swoje trzy przyjaciółki. - powiedziała Emma.
- Tamara lubi ubierać się na czarno, ma farbowane na różowo włosy ale jest bardzo wrażliwa. Anna jest spokojną, miłą blondynką. Jej styl jest zwiewny, romantyczny. Lubi bardzo kwiaty. Hope natomiast jest wyluzowana, nieco zabawna. Ma czarne mocno kręcone włosy i nieco ciemniejszą skórę niż my.
Emma wyszła z powrotem bez słowa.
- Mam nadzieję, że pozwolicie im je nosić przy pracy. - powiedziałam do chłopaka.
- Pogadam z Madame Bonnet żeby je za to nie wyzywała. Tak raczej nikt się czepiał nie będzie.
Wtedy wróciła Emma z trzema pudełeczkami w ręce.
- Mam idealne naszyjniki! - powiedziała pokazując mi je.
Pierwszy był z różową różą, drugi ze złotą gwiazdą a trzeci z czarną starą kasetą video.
- Super! - powiedziałam zadowolona.
Wszystkie bardzo mi się podobały. Nathan zapłacił za nie. Podeszliśmy do wyjścia.
- Do zobaczenia! - powiedziała Emma
- Cześć! - od po wiedzieliśmy jej równo.
Chłopak założył znów kaptur i wyszliśmy na dwór.  Szliśmy razem ulicami miasta z powrotem w stronę zamku.
- Nathan? Ten spacer... Miał być po sukienkę i z powrotem? - spytałam gdy już dochodziliśmy.
- Nie! Tak chciałem się tylko z tobą przejść... Poza tym jeszcze nie wracamy. - odpowiedział Nathan.
- A dokąd teraz idziemy?
- Chciałbym pokazać ci pałacowy ogród.
Gdy dochodziliśmy do zamku zeszliśmy z drogi i poszliśmy trawą za pałac. Znajdował się tam wielki, piękny ogród. Rosły w nim różne drzewa a wokół nich były piaszczyste ścieżki. Wzdłuż nich rosło pełno kolorowych kwiatów a na środku ogrodu stała piękna fontanna.
- Ślicznie tu! - powiedziałam.
Nathan uśmiechnął się.
- Chodź za mną! - powiedział i ruszył ścieżką po prawej stronie.
Poszłam za nim. Dotarliśmy do największego drzewa w całym ogrodzie. Było bardzo grube i lekko pęknięte z tyłu.
- Wiesz co tam jest? - powiedział chłopak wskazując na pęknięcie.
- Nie. – Odpowiedziałam
Nathan wszedł do środka i po chwili wrócił. Trzymał w ręku kartki na twardej podkładce i dwa ołówki.
- Drzewo jest puste w środku a ja zrobiłem tam sobie taki mały schowek na rzeczy. - powiedział.
- Narysujesz mnie znów? - spytałam.
- Zgoda, ale najpierw ty coś narysuj.
- Ja? Nie potrafię robić tego tak pięknie jak ty!
- Na pewno potrafisz, tylko jeszcze o tym nie wiesz!
Usiedliśmy na małej górce pokrytej trawą. Chłopak wskazał na duży słonecznik rosnący niedaleko i powiedział bym spróbowała go narysować. Położył mi kartki na kolana i dał do ręki ołówek. Zaczęłam powoli próbować go przerysować. Niezbyt mi wychodziło więc Nathan chwycił mnie za rękę którą rysowałam i mi pomagał. Gdy to zrobił poczułam coś takiego... Nie potrafiłam tego opisać. To był tak jakby spokój, szczęście i poczucie bezpieczeństwa... Nie wiem do końca jak to nazwać. Byłam po prostu naprawdę przy nim szczęśliwa. Byłam zakochana... W czasie rysowania opowiedział mi też dokładnie o tym co wczoraj nocą mówiła mu o mnie matka. Nie ufa mi.
- Widzisz! Potrafisz rysować! Wyszło pięknie! - powiedział Nathan gdy skończyliśmy.
Uśmiechnęłam się i podałam mu ołówek.
- Twoja kolej! - powiedziałam.
- Dobrze! Ja coś narysuję a ty pójdziesz nazbierać kwiatów do mojego pokoju. Przydałby się jakiś bukiecik na biurku między tymi stertami kartek. - powiedział chłopak.
Uśmiechnęłam się i wstałam z trawy. Zeszłam z górki i zaczęłam zbierać kwiaty. Wybierałam te, które jeszcze nie do końca rozkwitły by wstawione do wazonu dłużej stały. W końcu zebrałam bukiecik z niebieskich róż i różowych tulipanów i wróciłam do Nathana. Położyłam kwiaty niedaleko na trawie i spojrzałam na rysunek chłopaka. Narysował nas tyłem idących ulicą w stronę zamku. Usiadłam obok i patrzyłam jak go kończy. Dorysował jeszcze paru przechodniów i dodał napis "Spacerując miastem...".
- Pięknie! - powiedziałam.
- Dziękuję! Teraz chodźmy do zamku. Niedługo noc a przecież miałem się wtedy z tobą nie spotykać.
Oboje roześmialiśmy się i ruszyliśmy w stronę wejścia do zamku. Nathan niósł rysunki a ja kwiaty. Poszliśmy razem do jego pokoju. Chłopak wyjął z szafki szklany wazon, nalał do niego wody i włożył do niego bukiet kwiatów. Postanowiłam wrócić do siebie.
- Zostań ze mną jeszcze trochę! - poprosił gdy miałam już wychodzić.
- No dobrze! - zgodziłam się.
Rozmawialiśmy ze sobą do późna. Nathan pokazał mi swoje rysunki. Powiedział, że często dokumentuje nimi swoje życie. Pierwszy jaki w tym stylu zrobił przedstawiał jego nauczyciela rysunku z podpisem "Ostatnia lekcja" Powstał ponad 200 lat temu. Nie sądziłam, że Nathan ma aż tyle lat. Po wampirach nie można poznać ich wieku. Później znów zaproponowałam, że wrócę do siebie, bo przecież rano miałam pracę.  Nathan jednak nie chciał się ze mną rozstać. Wziął mnie na ręce, usadził na narożniku biurka i zaczął całować. Słodkie i namiętne pocałunki były idealnym zakończeniem dnia spędzonego razem.
- Zostań ze mną na noc, kochana! - poprosił chłopak na moment przerywając.
- Zostanę... - odpowiedziałam obejmując go rękoma wokół szyi.
Całowaliśmy się dość długo po czym Nathan przeniósł mnie na rękach do łóżka. Tam robił mi to dalej do tego jeszcze delikatnie przesuwając rękoma po moim ciele. Przez cały czas słodko mnie przytulał. Po ponad godzinie spędzonej w ten sposób ułożyliśmy się do snu wtuleni w siebie.
- Kochana Victorio! Moja jedyna...  - powiedział Nathan przesuwając ręką po mojej twarzy.
- Nie zostawiaj mnie już nigdy! - powiedziałam.
- Nigdy już ci tego nie zrobię! Jesteś moim szczęściem, moją miłością i moim całym światem! Nie chcę już zasypiać bez delikatnej jak płatki kwiatów młodej kobiety w moich ramionach. Nie umiem żyć bez ciebie, ślicznotko! Jesteś moim ósmym cudem świata!
- Słodki jesteś!
- A ty jesteś przepiękna. Moja ukochana księżniczko, cudowna dziewczyno, królewno prześliczna...
Chłopak nie przestawał wciąż mnie komplementować i słodko do mnie mówić. Byłam zachwycona i całkowicie w nim rozkochana.
- Tak dobrze mi z tobą… Zrobię wszystko bym mogła być przy tobie już zawsze! – powiedziałam
- Nigdy się nie rozstaniemy! Jesteś moja ślicznotko! – odpowiedział chłopak całując mnie w czoło
Poszliśmy spać dopiero późno w nocy. Oboje długo nie mogliśmy zasnąć z tych wszystkich emocji. Wciąż się w siebie wpatrywaliśmy. Było mi tak dobrze jak jeszcze nigdy. W końcu jednak zasnęłam zmęczona w objęciach chłopaka mocno w niego wtulona. Obudziliśmy się prawie równo przed południem.
- Dzień dobry Viki! Jak się spało? - przywitał mnie Nathan.
- Cześć! Masz naprawdę bardzo wygodne łóżko! Naprawdę się wyspałam.
- Cieszę się! Teraz chodź! Pójdziemy razem na śniadanie, dobrze?  
Wstałam z łóżka i wyprostowałam lekko swoją sukienkę. Razem z Nathanem poszliśmy do kuchni. Po zjedzeniu wspólnego śniadania wróciliśmy do pokoju chłopaka po rzeczy kupione u Emmy. Potem Nathan odprowadził mnie do wieży i pożegnaliśmy się. Chłopak obiecał mi, że wieczorem przyjdzie i razem pójdziemy porozmawiać z jego rodzicami. Weszłam do pokoju.
- Patrzcie kto w końcu postanowił wrócić! - powiedziała na mój widok Hope.
Zdziwiłam się widząc trzy przyjaciółki w pokoju o tej porze.
- Cześć! To dzisiaj nie pracujecie? - spytałam.
- W weekend mamy wolne! - powiedziała Tamara.
- Pewnie sobie myślałaś, że znów cię ominie praca! - powiedziała Anna.
Wszystkie trzy podeszły i stanęły przede mną.
- Skoro to wszystko ciebie nie dotyczy idź stąd! - powiedziała Hope.
- Jesteście na mnie złe, prawda? - powiedziałam.
- Tak! My musimy cały dzień tu pracować a ty chodzisz sobie nie wiadomo gdzie z tym swoim Nathanem! - powiedziała Tamara.
- Wczoraj do północy wszystkie trzy myłyśmy okna! Tamara po powrocie z kuchni również musiała do nas dołączyć! - powiedziała Hope.
- Gdyby nie to, że mamy wolne pewnie też byśmy musiały dzisiaj robić wszystko za ciebie! Chyba już nawet o nas zapomniałaś! - powiedziała Anna
- Wybaczcie mi! Miałam wrócić wczoraj, ale tak jakoś wyszło... Przepraszam! Nie jest tak, że ja o was nie myślę! Dzisiaj idę rozmawiać z królem o tym wszystkim. Jak byłam z Nathanem w mieście też o was pamiętałam! Przyniosłam wam nawet coś! - powiedziałam i rozdałam przyjaciółką pudełeczka z naszyjnikami.
Dziewczyny niechętnie je wzięły. Tylko Anna zajrzała do środka.
- O jej! Jakie to śliczne! - powiedziała gdy zobaczyła swój naszyjnik z różą.
- Wiedziałam, że ci się spodoba. - powiedziałam uśmiechając się.
- Chcesz nas teraz przekupić tym, prawda? - zarzucała dalej Hope
- Nie, nic z tych rzeczy! Widziałam, że nie byłyście zadowolone gdy przyszedł Nathan. Ja, szczerze mówiąc też bo wolałabym wam pomóc, ale nie mogłam mu odmówić. Cały czas o was myślałam! Rozmawialiśmy razem kiedy pójdziemy do króla... Bardzo chcę wam pomóc!
Tamara i Hope spojrzały na siebie.
- No dalej! - szepnęła do nich Anna.
Obie patrząc na mnie otworzyły pudełka.
- Piękny! - powiedziała Hope wyciągając swój naszyjnik z gwiazdką.
- Tak! Wybaczamy ci! - powiedziała Tamara oglądając prezent.
Wszystkie trzy zawiesiły sobie je na szyi.
- A ty co tam masz? - spytała Anna pokazując na torebkę którą trzymałam w drugiej ręce.
- Sukienkę! - odpowiedziałam wyciągając ją i pokazując.
Wszystkie były nią zachwycone tak samo jak ja. Usiadłyśmy razem na moim łóżku i zaczęłam opowiadać im jak spędziłam wczorajszy dzień.
  • awatar *crybaby*: Świetne! Awwwww można czytać i czytać cały czas <3
Pokaż wszystkie (1) ›
 

mojamagia
 
Gdy praca była gotowa wstałam z łóżka a Nathan poprosił bym usiadła mu na kolanach.
- Pokaż rysunek! - poprosiłam przytulając się do niego.
Chłopak pokazał mi to, co stworzył na kartce. Byłam tam narysowana nie w sukience którą miałam na sobie, a w samej bieliźnie, równie kuszącej co mój sposób siedzenia. Do tego oprócz daty i podpisu chłopaka był artystyczny napis "Na jej życzenie". Litera E na końcu była przedłużona a jej końcówka tworzyła serce.
- Zdolny jesteś! Masz fantazję! - powiedziałam na widok rysunku.
- Dzięki! Zawsze chciałem coś takiego narysować! - powiedział i odłożył swoją prace na podłogę.
- Więc spełniłam twoje marzenie. Spełnisz teraz moje? - powiedziałam i zamykając oczy zaczęłam całować go w usta.
Chłopak położył mi ręce w tali i odwzajemnił pocałunek. Po chwili ktoś zapukał do drzwi. Oboje wystraszeni przerwaliśmy i spojrzeliśmy w stronę drzwi.
- Kto tam? - zawołał chłopak.
- Mogę wejść i z tobą porozmawiać? - odezwała się jakaś kobieta
- To moja mama! - szepnął do mnie. - Nie ma nic do nas więc ją wpuszczę. Ukłoń się jej, bo to królowa.
Wstał i poszedł otworzyć drzwi.
- Mamo! Jest u mnie Victoria! - powiedział do niej.
- Chętnie ją poznam! - odpowiedziała królowa i weszła do środka.
Była szczupłą, piękną kobietą. Miała rozpuszczone, lekko falowane blond włosy do pasa. Ubrana była w białą koszule nocną długą do ziemi i na krótki rękaw. Na nogach miała białe balerinki.
- Dobry wieczór pani! - powiedziałam kłaniając się jej.
Ona uśmiechnęła się do mnie.
- Miło mi poznać wybrankę mojego syna. - powiedziała. - Naprawdę jesteś tak śliczna jak mówił Nathan!
Nie wiedziałam do końca jak mam się zachowywać przy niej.
- Dziękuję! - odpowiedziałam cicho.
Nathan podszedł do mnie i stanął obok zasłaniając rysunek który leżał na podłodze.
- O czym chciałaś rozmawiać, mamo? - spytał.
- Victorio! Możesz iść już do siebie! Jutro masz w końcu pracę! Na razie nie jestem w stanie cię z niej wyciągnąć. - powiedziała do mnie.
- Idź Viki! Opowiem ci wszystko jutro. - szepnął do mnie Nathan.
- Do widzenia! - powiedziała i skinęłam głową w kierunku królowej.
Spojrzałam na Nathana i ruszyłam w stronę wyjścia. Wyszłam zamykając za sobą drzwi.
- Chcę porozmawiać o tobie i tej dziewczynie! Uważaj, bo ona może być zdrajczynią! Nie wiesz co robiła po tym jak się rozstaliście. Dziewczyna musi udowodnić, że jest wierna naszej rodzinie. - usłyszałam głos królowej z za ściany.
- Mamo! Ja jestem pewny, że Victoria nigdy by nie zdradziła! - odpowiedział Nathan.
Postanowiłam chwilę posłuchać co mówią.
- Nie znasz jej długo i nie masz pewności. Nie spotykaj się z nią nocami. Czekaj aż nabierzemy pewności, że się dla ciebie nadaje.
- Na pewno tak! Bardzo ją kocham!
- Zobaczymy jak będzie. Porozmawiamy kiedy indziej.
Bałam się że matka Nathana zaraz wyjdzie i zobaczy, że słuchałam ich rozmowy dlatego po cichu pobiegłam do swojego pokoju. Klucz od drzwi wisiał na ścianie. Otworzyłam je i za pomocą mocy zamknęłam je znów i sprawiłam, że klucz wrócił na swoje miejsce na ścianie. Położyłam się na łóżku. Myślałam o tym jak chłopak mnie rysował. Chwilami kiedy tak na mnie patrzył miałam wrażenie, że zaraz wstanie z krzesła, usiądzie mi na nogach i zacznie całować. Myślałam też o królowej. Dowiedziałam się że jednak nie do końca mi ufa. Zastanawiałam się jak mogę to zaufanie zdobić i nie wiem nawet kiedy zasnęłam. Rano obudziły mnie koleżanki z pokoju mówiąc, że niedługo przyjdzie Madame Bonnet i jeśli zaraz nie wstanę znów na nas nakrzyczy. Wyszłam więc z łóżka zaspana i przebrałam się w strój do pracy. Chwilę po tym do pokoju weszła Madame.
- Dzień dobry, dziewczęta! - przywitała nas.
- Dzień dobry! - odpowiedziałyśmy równo.
- Wasze wczorajsze prace nie były źle wykonane. Królowa jest z was zadowolona. Teraz zajęcia dla was na dzisiaj. - powiedziała
- Tylko nie do kuchni! - szepnęła do mnie Tamara
- Ależ właśnie tam pójdziesz, i to nawet teraz. - powiedziała Madame  wskazując jej drzwi wyjściowe.
Dziewczyna posłusznie wyszła.
- Pozostałe umyjecie wszystkie okna w pałacu. Hope na parterze, Anna we wszystkich wieżach i na strychu, a Victoria...
- Victoria pójdzie ze mną! - odezwał się ktoś za kobietą.
Odwróciła się. Stał tam Nathan.
- Ukłońcie się! To przecież książę! - powiedziała do nas Madame a my zrobiłyśmy to.
- Chciałbym dzisiaj zabrać Victorie. Mam nadzieję że to nie kłopot. - powiedział chłopak.
- Oczywiście, że nie! Pozostałe dziewczyny na pewno sobie poradzą. - powiedziała Madame i wyprowadziła Hope i Annę.
Były chyba trochę na mnie złe, że będą musiały pracować dziś jeszcze za mnie.
- Viki! Przebierz się w tą swoją sukienkę! - powiedział do mnie Nathan
- A ty..?
- Chętnie popatrzę! – powiedział uśmiechając się do mnie.
Zrzuciłam z siebie ubrania a chłopak cały czas się we mnie wpatrywał. Wzięłam do ręki fioletową sukienkę a wtedy Nathan podszedł do mnie od tyłu i położył mi ręce w tali przyciskając do ciebie.
- Śliczna jesteś! – wyszeptał mi do ucha.
Zamknęłam oczy i wzięłam głęboki oddech. Odwróciłam się przodem do niego.
- Mogę się do końca ubrać? – spytałam zaczepnie się uśmiechając
Chłopak zdjął ze mnie dłonie które aż rwały się, żeby mnie dotykać. Wzięłam znów sukienkę i założyłam na siebie. Nathan przybliżył się do mnie a ja si cofałam aż nie doszłam do ściany.
- To idziemy? – spytałam uśmiechając się
- Za chwilę! – powiedział chwytając moje ręce i przyciskając za nadgarstki do ściany na wysokości moich oczu.
Przysunął się do mnie bardzo blisko i w jednej chwili zaczął namiętnie całować. Robiliśmy to przez dłuższą chwilę a potem Nathan puścił moje ręce a zaraz po tym odsunął się ode mnie robiąc krok w tył.
- Idziemy? – spytał wpatrując się we mnie
Uśmiechnęłam się i wyszliśmy z pokoju. Zbiegliśmy po schodach na dół.
- Chodź Viki! Zabieram cię dzisiaj na spacer! - powiedział chłopak i chwycił mnie za rękę.
- Dokąd idziemy? - spytałam
- Zobaczysz!
Skierowaliśmy się w stronę wyjścia. Na dworze chłopak naciągnął na głowę kaptur od bluzy.  Spacerowaliśmy razem ulicami miast.
- Nathan! Ludzie cię tu poznają? Wiedzą kim jesteś? - spytałam po chwili
- Kiedy ubiorę zwykłe ubrania i zaciągnę kaptur na głowę nikt mnie raczej nie poznaje a jak założę elegancki strój i jeszcze pokarze się w towarzystwie rodziców to wiedzą kim jestem. Wole jednak wychodzić jako ten pierwszy. Nie lubię tłumów wokół siebie. - odpowiedział.
Rozumiałam go. Mną się nigdy aż tak nie interesowali, ale wiem chociażby po tych wszystkich sławach, że to czasem męczy.
- Cześć Viki! - usłyszałam nagle za sobą.
Oboje odwróciliśmy się. Za nami stała Emma.
- No proszę! A więc to dla ciebie się tak stroiła! - powiedziała patrząc na Nathana.
- No jak widzisz! - odpowiedział chłopak uśmiechając się do niej.
- Wpadniecie? - spytała
Nathan spojrzał na mnie.
- Chodź kochana! Kupimy ci jeszcze jedną sukienkę! - powiedział.
Uśmiechnęłam się. Emma zaprosiła nas do swojego domu. Weszliśmy po schodach na górę i usiedliśmy w salonie na kanapie. Nathan zdjął kaptur.
- Co słychać u ciebie! Dawno się nie widzieliśmy! - powiedziała Emma do chłopaka.
- Mam nie zły problem! Chodzi o Victorie! Nie wiem w jaki sposób mogę przekonać rodziców by się zgodzili na nasz związek. Mama w prawdzie jest za nami, ale nie do końca jej ufa. Boi się żeby nie zdradziła nas tak jak kiedyś Annabeth. - odpowiedział chłopak.
- Kto to Annabeth? - zdziwiłam się.
- Kiedyś była moją dziewczyną... To było bardzo dawno temu! Annabeth jest hiszpańską księżniczką wampirów. Poznaliśmy się kiedyś na balu. Przyjechała tu mimo zakazu rodziców. Nasze rodziny były, i są nadal od lat skłócone. Nie wiem dlaczego... Zakochałem się w niej. Kiedy miała już  wyjechać powiedziałem jej o tym a ona na to, że również to czuje. Przez pół roku pisaliśmy do siebie listy. Mówiliśmy sobie wszystko, i to był chyba błąd... - chłopak przerwał i spuścił głowę.
- Jakimś sposobem ściągnął ją tu na tydzień. - zaczęła dalej Emma - Nie rozstawali się wtedy nawet na krok. Powiedział o niej rodzicom a oni zgodzili się na ich związek. Służyłam u nich więc wszystko widziałam. Jednak okazała się zdrajczynią. Wypadł jej list gdy ze mną rozmawiała a ja go potem znalazłam. Przeczytałam i szybko pobiegłam do Nathana. Napisała w nim do swoich rodziców, że jeszcze trochę i Nathan będzie jej a kiedy zostanie królową zabije go i jego rodzinę. Będzie wtedy rządziła tym państwem. Pisała, że Nathana strasznie łatwo oszukać i że w ogóle go nie kocha i nigdy nie kochała. Król i królowa kiedy się dowiedzieli odesłali dziewczynę i na szczęście nic się nie stało. Jednak długo potem nie pozwalali mu na nic, nawet wychodzić z pałacu. Myślę, że dlatego ci nie ufają.
- Ja ją naprawdę kochałem... - powiedział smutno Nathan.
Przytuliłam go.
- Przykro mi, że tak cię zraniła. Mam nadzieję, że zdołam ci ją zastąpić. - powiedziałam
- Już to zrobiłaś! Oby moi rodzice się do ciebie przekonali.
- Mam pomysł! - powiedziała nagle Emma
- Jaki? - zdziwiłam się
- Viki! Spróbuj z nimi sama porozmawiać! Może zdobędziesz zaufanie!
- Nie wiem jak miałabym rozmawiać z królem... Nie potrafię się przy nich zachowywać.
- Viki wiem! - powiedział nagle Nathan - Przyznam się! Opowiem, że masz moce, że złamałem zakaz, i że naprawdę bardzo cię kocham. Jak będą o tym wszystkim wiedzieć może się zgodzą.
- Spróbujcie! Może porozmawiajcie oboje z nimi! - powiedziała Emma
Nathan spojrzał na mnie.
- Zobaczymy co będzie a teraz chciałbym sukienkę dla mojej Victorii. - powiedział uśmiechając się do mnie.
- To chodźcie! - powiedziała Emma.
  • awatar *crybaby*: Mega opowiadanie! Tyle się działo... Chce więcej :DDD
Pokaż wszystkie (1) ›
 

geckonet
 
Bo w internecie najważniejsze są słowa i wyobraźnia. Janusz Leon Wiśniewski (z książki Samotność w Sieci)
internet-wyobraznia.jpg
 

ebook-obyczajowe
 
Autor: Amanda Maciel  

Książka inspirowana prawdziwymi zdarzeniami, którą trzeba przeczytać, i o której należy rozmawiać

Powieść, która porusza aktualny problem przemocy psychicznej w szkole

Sara i troje innych uczniów liceum zostało oskarżonych o psychiczne znęcanie się nad swoją koleżanką, które w konsekwencji pchnęło ją do popełnienia samobójstwa. Sara jest napiętnowana i uznana za winną przez swoich kolegów, miejscową społeczność i media.

W wakacje poprzedzające klasę maturalną, między spotkaniami z prawnikami i sądową psychoterapeutką, Sara musi się zastanowić nad wydarzeniami, które doprowadziły do tej tragedii. Jaką rolę w niej odegrała? Czy znajdzie sposób, aby pójść dalej mimo poczucia, że jej życie się skończyło?


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/ebooki/tease_p94909.xml?pid=154355

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z kategorii "obyczajowe", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-obyczajowe.html
-------------------------------------------------------------------------------------------------
 

antybohaterka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

bagatelka
 
Wpis tylko dla znajomych
bagatelka:

Wpis tylko dla znajomych

 

ebook-poradniki
 
Świadomość, mówi OSHO, jest kluczem do zrozumienia siebie i cieszenia się wolnością w każdym momencie naszego życia.

Lao Tzu i Budda twierdzili, że większość z nas przechodzi przez życie niczym lunatyk pogrążony w transie. Zawsze częściowo nieobecni, wiecznie nieuważni wobec otoczenia. Często nie jesteśmy nawet świadomi motywacji własnych działań.

Z drugiej strony, znamy przecież momenty przebudzenia się świadomości.  Najczęściej w sytuacjach ekstremalnych, gdy na przykład grozi nam wypadek drogowy, czas jakby nagle się zatrzymuje i każda sekunda, każdy dźwięk, każda myśl staje się wyrazista. Także poruszające chwile, jak narodziny lub śmierć kogoś bliskiego, dają nam wgląd w stan zwiększonej świadomości.

Książka ta pokazuje, w jaki sposób żyć bardziej uważnie i świadomie; jak nie odcinać się od miłości, troski i wglądu w samego siebie.


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/ebooki/swiadomosc_p92834.xml?pid=154355

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "poradniki", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-poradniki.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

ebook-obyczajowe
 
Autor: John Steinbeck  

Liryczna i zmuszająca do refleksji powieść laureata literackiej Nagrody Nobla.

Wielu z mieszkańców miasteczka New Baytown zostało ciężko doświadczonych przez los, noszą oni w sercach gorycz i rozczarowanie. Ethan Hawley, kiedyś jeden z najbogatszych ludzi w mieście, a teraz sprzedawca w sklepie, stara się zapomnieć o starych dobrych czasach. Żona Ethana tęskni za dawnym życiem. Margie, rozwódka, boi się samotności i braku środków do życia. Danny Taylor, z dobrej rodziny, żebrze o dolara na wódkę.

Pewnego dnia z kart tarota wyłania się zapowiedź zmiany smutnego losu mieszkańców New Baytown…

John Irving (ur. 1942) – jeden z najwybitniejszych amerykańskich pisarzy. Debiutował w 1968 roku powieścią „Uwolnić niedźwiedzie”, a jego czwarta książka, „Świat według Garpa”, przyniosła mu rozgłos na skalę światową, została też z sukcesem sfilmowana.


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)zima_naszej_goryczy_p94820.xml…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z kategorii "obyczajowe", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-obyczajowe.html
-------------------------------------------------------------------------------------------------
 

nowydien88a9
 
Przeczytałam do tej pory:
- 'Magda Goebbels. Pierwsza dama Trzeciej Rzeszy' - dobra książka, oj tak, warto było ją kupić
- 'Wybór Crossa' - to cud, że wytrwałam do końca...
- a wczoraj skończyłam czytać 'Central Park' - dobra lektura, takiej było mi trzeba ;)

Dzisiaj zaczęłam "Pierwszą na liście". Zobaczymy jak będzie mi się ją czytało. Za oknem buro ponuro. A ja zaraz zabieram się za ciasto nalesnikowe. Będzie smaczny obiad :D

PS. Dla zainteresowanych nowy wpis:
maariebell.blogspot.be/
 

malgorzata.g1
 
W książce tej, międzynarodowej sławy stylistka Robyn Neild prezentuje talent i umiejętności nabyte podczas trwającej wiele lat kariery projektantki wykwintnych kolekcji, docenianych przez koneserów mody na całym świecie. Rozwiń swoje umiejętności projektowania ciuchów dzięki szczegółowym scenariuszom opisującym najgorętsze trendy, takie jak boho czy steampunk. Zobacz jak łatwo zostać redaktorem modowym, blogerem, projektantem czy stylistą. Poznaj najnowsze trendy z wybiegów dla modelek, kreacje sezonowe i przekonaj się, jak dziś ubierają się celebryci, a jak ubierali się dawniej. Ta książka rozwinie twoją kreatywność. Zainspiruj się, wypracuj własny styl i zostań nowym guru mody!

1.jpg

Taki ciekawy opis zachęcił mnie do nabycia Modowego Szkicownika wydawnictwa Kaktus www.wydawnictwokaktus.pl/ . Jako fanka mody i odprężającego działania malowanek/kolorowanek uznałam, że książka może być dla mnie ciekawym sposobem na odreagowanie codziennych stresów.

2.jpg

Książka pomaga kreować własne pomysły stylistyczne. Można rysować ołówkiem piórem, kredkami- według uznania. To my decydujemy jak ozdobione będą zwiewne sukienki domu mody Chloe, zaprojektujemy stylizację dla Cary Delavingne oraz Angeliny Jolie.

3.jpg

"FASHIONISTA. Modowy szkicownik. Wymyśl i narysuj najnowsze trendy" to pozycja, która przypadnie do gustu zarówno nastolatkom jak i osobom dorosłym. Można się w niej całkowicie zatracić. Przyjemnie jest choć przez krótką chwilę poczuć się jak projektant mody, przedstawić swoje pomysły, rozwinąć wyobraźnie i oddać się przyjemności rysowania.

Książka jest bardzo porządnie wydana. Posiada gruby papier, nie przebija na drugą stronę. Oprawiona w miękką okładkę formatu 225x280 mm. Koszt takiej książki to około 25 zł. Dostępna jest m.in w Empiku oraz księgarni Matras

4.jpg

Rysowanie, bazgranie, kolorowanie to przyjemna rozrywka. Poleca  ◕‿◕
 

monsterka321
 
Orzech sobie wymyślił że co miesiąc będzie robił takie podsumowanie, może bez sensu, może komuś się spodoba, czekam na wasze opinie!

1. Piosenka
O dziwo nie happysad, tym razem coś innego, czyli Fall Out Boy - Centuries.


2. Książka
"Wybrani" C. J. Daugherty
6-lisowska.jpg


3. Kosmetyk
Lakiery Golden Rose Express Dry
Duży wybór kolorów, szybko schną, ładnie kryją już po dwóch warstwach i bardzo długo się trzymają (u mnie nawet do dwóch tygodni).
golden-rose-nowe-lakiery-lato-2015.jpg


4. Film
Rzadko oglądam filmy, ale postaram się chociaż raz w miesiącu jakiś obejrzeć.
W tym miesiącu jedyny film jaki pamiętam że obejrzałam to "Smerfy 2". Bardzo fajna bajka, polecam!
smerfy2.jpg


5. Zdjęcie
Oczywiście będę w tej kategorii dodawać zdjęcie zrobione przeze mnie, które najbardziej mi się spodobało.
Snapchat-2872879764475933643.jpg


6. Ulubieniec
Moja koszulka happysad <3 Uwielbiam ją :*
received_880295158711860.jpeg


7. Nie ulubieniec
Język niemiecki, jak ja nie cierpię tego przedmiotu... A jeszcze 3 lata się muszę z nim męczyć!
mapa_niemcy.jpg


Jak widzicie na razie jest 7 kategorii. Macie pomysły na jakieś inne? I ogólnie jak wam się wpis podoba?
  • awatar king of the north.: Fajne podsumowanie :3 Może cytat miesiąca? Blog miesiąca itp? :3 Też nienawidzę Niemca, a to dopiero 1 gim weee.. :c.
  • awatar Your_Drug: oj też nienawidziłam w liceum niemieckiego... ;/
  • awatar ♥Lagoona♥Blue♥Hania♥: Fajne podsumowanie:) To zdjęcie z kawą i matematyką mnie troszku rowzaliło że to "pełny relaks "xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

pingwinek90
 
majka9090: Mam #Bałagan - wreszcie :) Czas na nowe zadania i kreatywne wyżycie się! #Mess
IMG_3538.JPG

balaganprzewodnik.pl/
Pokaż wszystkie (8) ›
 

ubieranka
 
Przygotowaliśmy coś dla fanek Zmierzchu! Jak dobrze znasz pierwszą część Sagi? Rozwiąż quiz już teraz na Ubieranka.pl!:)

www.ubieranka.pl/quizy/46/zmierzch-_-czesc-i.html

small_1024131134.png
 

ebook-audio
 
Autor: Marek Stączek  

Lektor: Artur Kalicki  

Podczas słuchania audiobooka „Riposta i humor w wystąpieniu publicznym” pewnie nie raz otrzesz łzy, z rozbawieniem czytając inteligentne i dowcipne wypowiedzi znanych mówców. Czasami będziesz mile zaskoczony błyskotliwością przytaczanych ripost.
Cóż, trudno oprzeć się wrażeniu, że opisywany tu sposób prezentacji to bardzo pożądana forma dialogu ze słuchaczem, a książka dowodzi jednego – wypowiedź publiczną można prowadzić lekko i intrygująco.
Marek Stączek pokazuje, jak nasze wypowiedzi można zmienić z tych nudnych we frapujące, z przewidywalnych w ciekawe i ambitne, wcale nie tracąc na merytorycznej stronie przekazu. Humor jest tu przedstawiony jako niepowtarzalny sposób komunikacji z publicznością, żart – jako skuteczna forma na dotarcie do oponentów, a anegdota – jako możliwość odkrycia sedna i wyrażenia sedna.
Audiobook jest adresowany do mówców, liderów, konsultantów, polityków. Każdy z reprezentantów tych grup znajdzie w nim coś do praktycznego wykorzystania.
A autor posiada mandat do pisania o tym temacie, bo sam jest zawodowym mówcą i ghostwriterem.

Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)riposta_i_humor_w_wystapieniu_publi…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej audiobooków i innych publikacji znajdziesz tutaj:
masz24.pl/audiobooki.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

malgorzata.g1
 

“Ludzie porozumiewają się ze sobą na różne sposoby. Najbardziej oczywistym jest, rzecz jasna, mówienie. Niezwykle ważne są tutaj słowa – zarówno pisane, jak i mówione. Interpretacji można także poddać ton głosu. Komunikacja może jednak przebiegać bezgłośnie – na podstawie ekspresji ciała, w tym także twarzy. Interpretacji poddaje się sposób stania, poruszania, siedzenia oraz gestykulowania – w ten sposób robimy pierwsze wrażenie.”



1.jpg


Dzisiaj chciałam Wam napisać kilka słów o książce Richarda Webstera pt. "Współczesna mowa ciała". Pozycja wydawnictwa Studio Astropsychologii www.studioastro.pl/ przekazuje wiedzę na temat mowy ciała współczesnego człowieka. Jak pisze na okładce książki-prostym językiem i przy pomocy ilustracji zdradza prawdziwe znaczenie gestów i ludzkiej mimiki.

2.jpg

"Współczesna mowa ciała" składa się z dwóch części.
*Pierwsza dotyczy sztuki mowy ciała i dogłębnej analizy różnych gestów. W rozdziale pierwszym przeczytamy o wielu formach komunikacji niewerbalnej, która dotyczy głowy i twarzy. W kolejnych dwóch rozdziałach zajmiemy się resztą ciała: od szyi aż do stóp.
*W części drugiej autor pokazuje, jak wykorzystać powyższe informacje w życiu codziennym: innymi słowy, jak wykorzystać mowę ciała, aby zrobić na innych dobre wrażenie, nawiązać z nimi pozytywne relacje i wzbudzić do swojej osoby sympatię; jak, przy użyciu technik niewerbalnych, pomóc sobie w karierze zawodowej czy w miłości.  Dowiadujemy się jak za pomocą mowy ciała rozpoznawać osoby, które kłamią lub chcą nas oszukać.

3.jpg


5.jpg

Najprościej mówiąc termin „Mowa ciała" oznacza komunikaty, które wysyłamy nie przez to co mówimy, lecz przez to co pokazujemy swoim ciałem – poprzez sposób chodzenia, gestykulację, mimikę i sposób ułożenia naszej sylwetki. Czy zdajecie sobie sprawę z tego, że sposób trzymania głowy może wskazywać na zainteresowanie, agresję, złość, poczucie wyższości, władzę, uległość a nawet nudę? Czy wiecie, że osoby, które dotykają swoich włosów, głaszczą je, czy bawią się nimi, podświadomie potrzebują, by dodawać im otuchy? Warto o tym wiedzieć aby kontrolować swoje zachowanie np. podczas rozmowy kwalifikacyjnej w pracy. Przysłowie mówi " jak cię widzą tak cię piszą", dlatego tak ważne jest pierwsze wrażenie.

Moim zdaniem ta książka to prawdziwa skarbnica wiedzy na temat komunikacji niewerbalnej. Warto ją przeczytać bez względu na to, czy temat mowy ciała jest nam dobrze znany czy też całkowicie obcy.
Autor pomaga nam przebrnąć przez rozmowę kwalifikacyjną w pracy, doradza nam jak ważna jest moc dotyku, podkreśla jak ważny jest kontakt wzrokowy.
W książce znalazłam również dobre rady dotyczące tego jak wydać się bardziej sympatycznym. Oto kilka z nich:
*nawiązuj dobry kontakt wzrokowy
*śmiej się ochoczo, kiedy to tylko możliwe
*nachylaj się w stronę osoby, do której mówisz
*zachowaj przyjemny wyraz twarzy
*słuchaj uważnie co mówi rozmówca
Takie zachowania świadczą o serdecznym i przyjacielskim nastawieniu do drugiej osoby.

4.jpg

Warto poznać tajniki komunikacji niewerbalnej, aby łatwiej rozumieć rozmówcę i siebie. "Współczesna mowa ciała" to zabawna i pouczająca lektura. Książka do kupienia tutaj: talizman.pl/38067-wspolczesna-mowa-ciala-0100196…
Pokaż wszystkie (32) ›
 

 

Kategorie blogów