Wpisy oznaczone tagiem "odchudzanie" (1000)  

nina3117
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kidcoolerthanu
 
21 marca: 928 kcal
22 marca: 999 kcal

Chujowo się ostatnio odżywiam, bo nie mam hajsu i wpieprzam to co jest w domu, czyli głównie chipsy i słodycze. I aż się źle od tego czuję, ale od przyszłego tygodnia, jak Bóg Hajsu (tata, znaczy się) da, to wracam do gotowania. Wegetariańskiego/wegańskiego, najlepiej.
Dzisiaj miałam meeega produktywny dzień, posprzątałam gruntownie w pokoju i kuchni, zapoznałam się trochę lepiej z naszą nową współlokatorką, byłam na spacerze, zrobiłam porządek w materiałach, porobiłam zadania na Rzym. Teraz siedzę, oglądam Gonciarza i mam zastrzyk pozytywnej energii. Jak kręgosłup przestanie mnie napieprzać to wracam do ćwiczeń. Idealnie by było, jakbym sobie ogarnęła pracę i siłownię, ale żebym się potem nie rozczarowała samą sobą, to na razie są to raczej luźne plany.
Na razie idę się uczyć.
  • awatar kidcoolerthanu: @Dysocjacja: mam jeszcze torebkę ryżu, sushi na jutrzejszy obiad na uczelni i dwa energole :D
  • awatar Maruki: no i elegancko! Później jedzeniowo nadrobisz ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

motena
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

hangoverhangover
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

stylowki24
 
Czy wiesz, że otyłość może mieć różne rodzaje? Poznaj je wszystkie i sprawdź, czy któryś z nich nie dotyczy Ciebie!

www.stylowkidlanastolatek.pl/rodzaje-otylosci/

large (3).jpg
 

idontknow999
 
idontknow999: Znowu bylam u psychciatry (jade okolo 2 godziny) i znowu msze jechac w czwartek ale do innej (do psycholog i to na jakies testy).
Jak bylam u psychiatry w szpitalu to ona zrobila na kartce ogolnie o mnie no i pisala tam co jej gadalam.. jak dobrze, że nie powiedzialam np o uzywkach, uff.
Ale ogolnie stwierdzili depresje, mysli natretne, zaburzenia dep-obs, urojenia przesladowcze, zaburzenia odzywiania (to akurat wiedzialam), nastawienie ksofobne, zaburzenia adaptacyjne.

Ogolnie nie przyjeli mnie do tego psychiatryka bo nie ma miejsc(uffXD), ale cos pani gadala ze moze w kwietniu..
W ogole nic mnie nie cieszy. Ani ubrania, ani jedzenie, nic.
I zwiekszyli mi te leki na bezsennosc bo i tak nie czuje roznicy i zasypiam z trudem.

Jutro dzien wagarowicza! Hmm

Nie wiem czemu, ale bardzo podoba mi sie "heroin chic", taki wyglad jak na zdjeciu ponizej
 

kidcoolerthanu
 
Ugh, powinnam pisać tutaj częściej, ale praktycznie nie używam ostatnio laptopa, a używanie pingera na telefonie to jakaś pomyłka.
Zmieniłam trochę zasady i przyznaję sobie jeden cheatday w tygodniu - generalnie myślę o niedzielach, ale wszystko wyjdzie w praniu.
W piątek miałam ładny bilans, jakoś koło 500 kalorii, bo byłam tylko na zajęciach a potem chlać u znajomych. Sobota była dziwna, bo poszłam u nich spać o 3, wstałam o 12, wróciłam do domu, poszłam spać znowu i wstałam w niedzielę o 4 rano! :/ Nie wiem sama, ile przespałam podczas tej doby - z 20 godzin? I nie wiem, czy obwiniać mój generalnie rozpierdolony organizm, czy fakt, że pomieszałam pseudoefedrynę z alkoholem. A, własnie - dla wszystkich tych, którzy wspomagają się Sudafedem: zamiast niego, polecam Cirrus, 2x tyle pseudoefedryny w jednej tabletce, a jest tańszy.
Co do bilansów ogólnie: jako że już minął prawie miesiąc od kiedy wróciłam do odchudzania, wrzucam podsumowanie z apki. Jak widać, miałam kilka baaardzo złych dni (chociażby ten wtorek, 2100 kcal, like wtf), ale generalnie wierzę, że odbijam sobie tymi kilkoma dniami, kiedy miałam nawet poniżej 100, czy potem 500 kcal).
Cieszę się, że nie mam w Warszawie wagi, bo pewnie bym się zajebała, jakbym po każdym binge miała się ważyć i widzieć jak cyferki skaczą do góry. Dzięki temu nie stawiam sobie też zbyt wygórowanych oczekiwań - przez 3 tygodnie schudłam 2 kilo, ale jeśli po następnych trzech spadnie tylko kilogram też nie będę jakoś strasznie płakać. Te 45 kg to taki baaardzo odległy cel i nie nastawiam się na niego za bardzo - jeśli do lipca będę ważyć 50 kilo to i tak będzie zajebiście, bo jeszcze nigdy w mojej historii odchudzania nie zeszłam tak nisko.
Przede wszystkim - jeszcze nigdy przed tymi wakacjami nie udało mi się utrzymać stałej, utrzymującej się wagi na poziomie poniżej 59 kilogramów, więc w tym momencie ważenie 55 to i tak raj. Szczególnie, że osiągnęłam coś, o czym zawsze marzyłam - rozmiar 36 <3 Teraz potrzebuję nowych spodni, ale po pierwsze : nie mam hajsu, bo drugie: chcę je kupić dopiero w rozmiarze 34.
Co do braku pieniędzy: świetny wspomagacz diety! :D Jestem totalnie spłukana, jeśli chcę mieć z czego zapłacić czynsz, a w domu mam tylko ciemny chleb, margarynę i kawę.
Od jutra postaram się wrzucać tutaj prawdziwe, regularne bilanse, ale zobaczymy jak to będzie.
Trzymajcie się dzielnie i nie popadajcie w paranoję, w końcu życie jest od życia!
  • awatar kidcoolerthanu: @furious_asia: cóż, staram się. Postawiłam sobie za cel bycie pierdolonym promyczkiem słońca w tej kurewsko smutnej społeczności. :D Dzięki!
  • awatar idontknow999: dobrze Ci idzie! ach ten alkohol!
  • awatar kidcoolerthanu: @Północ na Marsie: jak sobie spojrzysz na ten wykresik, to zobaczysz, że w ciągu mniej więcej 4 tygodni poważnie przekroczyłam limit mniej więcej 4 razy. Wypada raz na tydzień. Wolę ustalić sobie jeden taki dzień i korzystać z niego bez wyrzutów sumienia niż mieć do siebie pretensje za każdym razem jak zjem za dużo. Znam swój organizm i wiem po czym tyję, a po czym nie.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

wildworld.baby
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

inaciesielska
 
Dziś od rana w pracy. Praktycznie na samych owocach. Mango,ananas i dużo wody z cytryną. Jakoś tak wyszło. Na obiad potrawka z kurczaka,ryż i pieczarki. Na kolację sałatka z kurczakiem.

Menu dziwne, ale jak ktoś zabiegany to nie ma czasu na gotowanie.

Ćwiczenia? Czy generalne sprzątanie mieszkania łącznie z myciem płytek i cała łazienka wchodzi w grę? :)

Ciągle w ruchu. Dopiero teraz usiadłam na dupie.

Sił starczy mi chyba już tylko na prysznic. A do łóżka dowlekę się na czworaka :)

Jutro znowu do pracy :(

Tak. Istnieją ludzie, którzy pracują od poniedziałku do niedzieli.

Czasami sama się sobie dziwię, jak ja daję radę. Chociaż od października bywa więcej wolnego niż wcześniej kiedy to wolne wypadało co 60 dni.

A potem operacja, a to choroba.

I właśnie się zastanawiam, czy nie iść na zwolnienie, bo zmęczona jestem. A do urlopu jeszcze miesiąc :(

Miłego weekendu Wam życzę :)

11138646_814766731926911_929393545078763255_n.jpg


11061966_810217785715139_2378450109773103480_n.jpg


11083906_811786605558257_5472556381800033574_n.jpg


12038308_897357867001130_4965726863715286556_n.jpg


12046907_909301655806751_6068847269581036016_n.jpg


12065789_897734096963507_1931536429262704103_n.jpg
  • awatar Wiedźma1: Jak tak dużo pracujesz to nie dziwię się, że jesteś przemęczona! Biedna :(
Pokaż wszystkie (1) ›
 

pingeromania22
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

stylowki24
 
Sprawdź, jak wiele korzyści (i radości) daje „najzabawniejszy trening świata”, czyli kręcenie hula-hoop!

www.stylowkidlanastolatek.pl/korzysci-z-krecenia…

7b11c1e10007cebd50b46d5b.jpg
Pokaż wszystkie (1) ›
 

inaciesielska
 
Zumba 40 minut i "gimnastyka w domu" jeśli wiecie o co chodzi :) musi wystarczyć jako trening.

Na więcej nie mam siły przy piątku. Padam na twarz. A po tych 2 treningach zasnę jak suseł :)

Jutro trening na poważnie.

W miarę zdrowe żywienie utrzymane. Na śniadanie kanapka z chlebkiem chia, polędwiczka z kurczaka i zielony ogórek, ok, zupka na obiad może i nie była zbyt zdrowa ale co tam. Potem sałatka z kurczakiem, zero słodyczy. I trening.

I wypiję piwko. A tak, żeby was wkurzyć. A mimo to i tak wszyłam gumkę w leginsach bo mi spadały i cały dzień musiałam je podciągać :)

Cm lecą, waga niekoniecznie, ale zamieniam tłuszcz na mięśnie,więc nie oczekuję drastycznego spadku kg.

Walczymy dalej!!!

10308565_807044012699183_8799640413745990063_n.jpg


10622962_705247769545475_5592187881913029771_n.jpg


10926219_808536539216597_3391143631424579494_n.jpg


10612968_811635028906748_7276962419855280551_n.jpg


10931368_783117018425216_3252866106502737718_n.jpg


11026261_805414039528847_6814492321125823469_n.jpg


Matko boska. Polska mowa nie być trudna tylko trzeba używać poprawnych konćówków.Już 3 razy robię poprawkę wpisu. Co się ze mną dzieje?
 

zakochanaxs
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

miakyatto
 
Nie rozumiem. Na prawdę nie rozumiem. Jak jestem w szkole to jest wszystko dobrze. Nic nie jem, nawet nie jestem głodna. A jak wrócę do domu to wtedy się zaczyna... Łamię się we mnie taką bariera jaką mam w szkole. Napada mnie coś i zaczynam jeść. Jeść nie myśląc jakie są tego konsekwencje. Wczesniej radziłam sobię z jedzeniem. Ile mam jeść itd ale miałam problem z ćwiczeniami. Teraz jest na odwrót. Muszę coś z tym zrobić.
Po za tym moja "najlepsza przyjaciółka" napisała do mnie, że jak zawsze mam wszystko w dupie. Nie chciałam ostatnio wychodzić na dwór więc jej odmawiałam. Jak wychodziłam bo chciała to była dla mnie wredna. Wyzywała mnie, "biła dla zabawy". Ale to ja jestem tą złą. To ja jestem takim chodzącym złem.
Mam tego dość. Chciałabym oderwać się od tych kłopotów.
Moja waga stoi. Muszę się bardziej starać. Kupiłam ostatnio błonnik z ananasem... Użyłam dwa razy. Muszę to rozsądniej brać. Już nawet wiem jak.

Do zobaczenia!

Ps: Zamówiłam książkę "Oops". Kocham tą fabułę, na prawdę.
  • awatar Nehn :): Trzymam za Ciebie kciuki i zapraszam do mnie, ja dopiero zaczynam walczyć o swoje ciałko :)
  • awatar Mīakyatto: @Nehn :): Dziękuję ^^
  • awatar RainbowxD: Mam dokładnie tak samo. Potrafię nie jeść nic w szkole do 15.00, a potem jak wracam, wszystko na nic... :<
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nieumiemlatac
 
}i{ nieumiemlatac: Heloł ewrybady
Maj nejm iz Yachiru
Let's diet.
Nie wiem ile osób używa jeszcze pingera, trudno mi sie zmotywować do wchodzenia tu,  jest to bardzo niewygodne dla mnie. Dzisiaj sie rozejrze, jest kilka odpowiedzi, znajdę :
1. Odchudzam sie bo Wielkanoc
2. Rzucam dietę bo Wielkanoc
3. Odchudzam sie bo jsjsjxjsn dni do wakacji.
*CO NOWEGO U MNIE?*
Kiddo i ja sie rozstaliśmy, 20 dni przed rocznicą czasem mi smutno przez to. Nie wiem kto kogo zostawił, chyba on mnie bo to on zablokował mojego FB.. Ahh związki XXI wieku,  wyjaśnijmy sobie to był związek na odległość, więc proszę mi tu nie wypisywać głupot typu "bla bla bla koniec znajomości bo zablokował FB". Koniec znajomości bo to była jedyna droga żeby sie "spotkać".
Ale spokojnie już mam nowego chłopaka. Tak samo jak poprzedni jest komunistą i azjatą
*dieta*
Lemon detox
10-14 dni
5-6 dni na wyjście z diety
Zamiast 2 łyżek syropu daję łyżeczkę

2 łyżki SYROPU KLONOWEGO
2 łyżki świeżego SOKU Z CYTRYNY
szczypta PIEPRZU CAYENNE
SZKLANKA (250 ml) WODY
Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Kategorie blogów