Wpisy oznaczone tagiem "opowiadanie" (1000)  

calaena
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Potwory spod łóżka:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

calaena
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Potwory spod łóżka:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

calaena
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Potwory spod łóżka:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

calaena
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Potwory spod łóżka:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

calaena
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Potwory spod łóżka:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

calaena
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Potwory spod łóżka:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

calaena
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Potwory spod łóżka:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

calaena
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Potwory spod łóżka:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

calaena
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Potwory spod łóżka:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

lovelovelas
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

upiorka1000
 
Już któryś raz próbuję swych sił w pisaniu książki...lecz tym razem KSIĄŻKI a nie FANFICU!Dzisiaj pokażę wam prolog (Opis?W każdym razie coś krótkiego).Proszę napiszcie mi w komach,czy chcielibyście takie coś czytać!Podpowiadam,że książka będzie w pewnym stopniu o magii :3

18.08-środa                        Drogi Pamiętniczku...

Jestem Maggie i dzisiaj zaczynam pisać pamiętnik.Opowiem trochę o sobie.A więc jestem Maggie,mam 12 lat i mieszkam razem z mamą w Londynie.Mój tata mieszka ze swoją dziewczyną w moim rodzinnym Toruniu (w Polsce),a moja mama spotyka się z Adamem.Od przeprowadzki minęły już 2 miesiące,a od września idę do nowej szkoły.Co do mojego zamieszkania,często wyjeżdżamy z mamą do lasu,w którym już kilka razy nocowałam,to takie magiczne miejsce!Moja mama powiedziała,że za niedługo będę mogła sama do niego jeździć na rowerze.Co lubię?Lubię rysować,fotografować,kolor niebieski,lody,spaghetti,tygrysy,wilki...ogółem dużo tego jest.To chyba tyle.Do zobaczenia!

Na początek coś z pamiętnika Maggie,tak na poznanie :3 Więc piszcie co o tym myślicie w komentarzach!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

kociara444
 
#Opowiadanie które kiedyś (chyba) napiszę xD
#Top10- chyba każdy zna tą zabawę, każde kolejne TOP 10 i jego temat będzie wymyślane przez Was i wybierane większością głosów.
Rysownicze wyzwania (#wyzwania)- Tak, wiem, że to nazwa jakiegoś konkurso- bloga, czy czegoś takiego, ale ta nazwa świetnie pasuje do tej kategorii. Mówicie mi, co, jak i na czym mam narysować, namalować, wykleić lub napaćkać, a ja to realizuję i wstawiam na bloga. Głównym tematem prac będzie pewnie KP. Może powstać zarówn za pomocą keczupy jak i pasty do zębów na placku z masy solnej. To wy decydujecie!

Przypominam, że można też podsuwać pomysły na kategorie ;3
  • awatar RainbowxD: Heh, ostatnia kategoria jest naprawdę pomysłowa ^^.
  • awatar Kociara444: @♡ Zuza's World ♡: Jestem na działce, brak dostępu do komputera, a nawet do porządnych kredek ;( Ale wracam za 2 dni, więc wtedy się za to zabiorę :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

sweet_berry
 
Hejcia :) Chciałabym podziękować wszystkim za miłe powitanie;)
Zatem w tym poście będzie pierwsza część opowiadania.Miłego czytania!

image.jpg

Gdy Clawdeen jeszcze smacznie spała,obudził ją cichy dźwięk telefonu. Jej silnie wyczulone na dźwięk ucho usłyszało piskliwą melodyjkę. Dziewczyna powoli ssuneła z oczu maskę do spania i jednym ruchem ręki sięgnęła do łóżkowej półki chwytając telefon. To wiadomość od Frankie.Dziwne,ona zawsze wstaje o 10 a tymczasem jest 7 .Chyba coś się musiało stać- pomyślała i przeczytała sms.
"To niesamowite.Clawdeen musisz do mnie  teraz przyjechać ,to ważne."-napisała jej straszyciółka.
Piętnastolatka zeskoczyła z piętrowego łóżka ,które dzieliła ze swoją nieznośną ,młodsza siostrą Howleen.
-Leen wstawaj,wstawaj!!!!-krzyknęła dość głośno.

image.jpg

Młodsza wilkołaczka przetarła swe zmęczone oczy i spojrzała ze zdziwieniem na starsza siostrę.
-Auuuu czemu mnie obudziłaś?-zawyła zaspana.
-Musimy jechać do Frankie.Coś sie stało.Mój wilczy instynkt mi to podpowiada.
-A nie możesz jechać sama?
-Żartujesz sobie? Po tym jak pod moja nieobecność razem z Twylą urządziłyście sobie potajemną imprezę i nasz dom stał do góry nogami. I to dosłownie Howleen.
-No dobrze. Przecież wiesz  ,że nie wypuściłam celowo tych obłąkanych duchów z tej skrzynki ,które rozniosły nasz dom. Pojadę z tobą ale pod jednym warunkiem ,że zrobisz mi śniadanie do łóżka ,chyba ,że wolisz dostać ochrzan od Clawda za to ,że mnie samą tu zostawiasz a ja roznoszę nasz dom w instny pył.
-Howleen jesteś okropna!- warkneła zdenerwowana Clawdeen i pobiegła do kuchni.
Wyciągnęła  z lodówki wczorajszego kurczaka i poszła do pokoju. Przysuneła do łóżka fioletowy stolik i położyła jedzenie.


image.jpg

Gdy Leen pałaszowała kurczaka ,Clawdeen Piła swój ulubiony napój energetyczny.
Siostry przebrały się i wyszły przed dom ,gdzie stało auto Clawda Wolfa -ich starszego brata.

image.jpg

-Nie mów ,że chcesz jechać jego samochodem?-zaśmiała się nerwowo młodsza wilkołaczka.
-Wyluzuj nic się nie sanie.-odparła Clawdeen wsiadając do auta.
-Ale ty nie masz prawka! Nie możesz.
-Przecież umiem jeździć, Clawd mnie uczył.powiedział ,że całkiem nieźle sobie radzę. Nie złapią nas ,spokojnie.

image.jpg

-No dobra .-powiedziała  zaniepokojona Leen zatrzaskując drzwi.
Jechały bardzo szybko i omało nie potrąciły jakiejś starszej wampirzej babci. Droga do domu Frankie była wąska i kręta. Pod koniec Howleen zrobiło się nie dobrze ale  na szczęście nie zwymiotowała.
Po 20 minutach były na miejscu.
~~~~~~~~~
Ciąg dalszy nastąpi...
I jak wam się podobała moja historyjka z udziałem monsterek?
  • awatar Monsterkowa Fanka: super!
  • awatar Sunset123: Supcio
  • awatar gość: Świetna historyjka! <3 Nie mogę doczekać się kolejnej części ^^
Pokaż wszystkie (11) ›
 

rurkimig
 
   Przybysz pojawił się wśród szelestu gałęzi rosnących nieopodal torów drzew.
Był to jeszcze chłopak, mniej więcej dwudziestoletni, włosy jego, za długie i niesforne, miotane podmuchami ciepłego wiatru zachodziły mu na oczy. Szedł, tak jak rosły drzewa, wzdłuż torów, które zdawały się nie mieć początku ani końca. Takie też sprawiał wrażenie on, jakby jego wędrówka była biegnącą w nieskończoność prostą , która nie wiadomo, gdzie i czy w ogóle się kończy, ani też gdzie i jak się zaczęła. To pierwsze, choć uchodzi w oczach ludzi zazwyczaj za ekstrawagancję, zdarza się, i to nawet dość często, gdy o tym pomyśleć. To drugie jest albo abstrakcją, albo stanem wynikającym z luk w naszej pamięci. Druga sytuacja wymaga wypełnienia, budzi kategoryczny brak zgody otoczenia i sprawia, że czujemy się nieswoi, zagubieni.
   Tak się wówczas poczuł jeden z mieszkańców pobliskiej wioski – Waldemar Przytarski. Pan Waldemar, emerytowany pracownik dużej hali produkcyjnej w leżącym 32 kilometry od wsi mieście M., wdowiec, ojciec piątki dzieci i dziadek dwojga wnucząt, ściągnął z w większości łysej głowy szmaciany, przepocony kapelusik i pojeździł nim od czoła do potylicy raz, drugi i trzeci. Potem, po dłuższym interwale czwarty, co znaczyło, że myśli krążące wewnątrz jego czaszki zataczają już kręgi podobne wirowi. Nie znaczy to wcale, że w pan Waldemar wkroczył na jakąś niebywałą płaszczyznę myślową, o nie… podobnych stanów mentalnych doświadcza rozwiązujący umiarkowanie trudne zadanie matematyczne ośmiolatek. Pan Waldemar po prostu od myślenia odwykł. Jako szanujący się i szanowany emeryt nie nadwerężał zbytnio swej pamięci; Pamiętał imiona wnuków ( z dziećmi bywało różnie), drogę do sklepu spożywczego, godziny jego otwarcia i godzinę każdej mszy w mieszczącym się na obrzeżach wsi kościele.
   Pamiętał nazwiska sąsiadów, nie mając zupełnie na uwadze ich imion, z kilkoma tylko wyjątkami, bo reszty pan Waldemar najzwyczajniej na świecie nie lubił. Nie lubił zresztą wielu innych rzeczy, nie lubił upału, zimnego jedzenia, głośnych bachorów i ludzi, którzy uważali jego wnuki za głośne bachory. Nie lubił  kawy  z mlekiem, cienkich papierosów i głośnej muzyki. Najbardziej zaś pan Waldemar nie lubił zmian.
   Zaś jego najgłębszy niepokój budziły takie zmiany, jakie (o… wiedział o tym aż nadto dobrze!) niósł ze sobą ten chłopak, o włosach tak długich, że gdyby któryś z jego synów…  i mało tego, że krok nonszalancki i wejrzenie bezczelne, bez cienia szacunku dla kogokolwiek, to jeszcze nie wiadomo skąd się przypałętał i dokąd lezie. Zaszczycił zresztą Pana Waldemara tylko przelotnym spojrzeniem, i ani się toto  ukłoni, ani nawet uśmiechnie, tylko patrzy na starszego, jakby to było coś najgorszego na świecie.

Grzesiek
  • awatar Magda i Grzesiek: Po dłuższej przerwie, w trakcie której jednak coś się działo :).
  • awatar Przemas: Początek jak Iwaszkiewicz:) Zapachniało starą cegielnią!
  • awatar gość: hahaha dobre :) lubię takie zabawne :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

nata5111
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

dziewczynkawglanach
 
Moja kochana wena od kilku dni nie pozwalała mi spać i cały czas domagała się napisania czegokolwiek. Napisałam więc drabble. Tematyka to Harry Potter. Dla nie-Potterheadsów -  wytłumaczenie tego tworu jest w następnym poście. Proszę o szczere opinie.
***
Chłopak delikatnie gładził ręką obiekt swego pożądania. Przejechał palcem po tej delikatnej skórze, powąchał jej subtelny aromat. Była piękna w tym zielonym kostiumie! Ułożył się wygodnie na łóżku, dalej wpatrując się z zachwytem w swoją miłość. Był w samych bokserkach. Pochylając się, wspaniale potrząsnął blond włosami. Ten ruch pokochałaby każda kobieta... Zbliżył usta do swego upragnionego celu, gdy nagle usłyszał dźwięk otwieranych drzwi do dormitorium. Zwrócił oczy na postać w nich stojącą – wściekłą Pansy Parkinson. Dziewczyna widząc go teatralnie przewróciła swoimi czarnymi oczami. Potrząsnęła głową i wydarła się na zaskoczonego chłopaka.
- Draco, z łaski swojej, zostaw to cholerne jabłko!
pobrane.jpeg
  • awatar black.is.my.favourite.color: dobrze piszesz! Też bym chciała taki pisać :( Wpadnij do mnie, też piszę, ale nie tak dobrze jak ty :( ale zapraszam :)
  • awatar Lusia00: Świetne :D super piszesz :)
  • awatar I Niech Los Zawsze Nam Sprzyja! ♥: haha nieezłe :D świetnie piszesz moja wena od kilku dni również nie daje mi spokoju przez co do później nocy siedzę nad powieścią i piszę
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

Kategorie blogów