Wpisy oznaczone tagiem "zmiany" (1000)  

dziecinnysposob
 
*Dziecinny Sposób*:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

zyciowewyznaniaone
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

synonimmody
 
Pixie ღ La Vie:

Zmiany, zmiany, zmiany. Zadziwiające ile mogą zdziałać. Powiew świeżości dotarł też na bloga. Zajrzyjcie, jeśli macie ochotę :)

Ojj, długo mnie nie było. Ale wracam!

Nowy, bardziej konkretny wpis pojawi się po południu.

Na tę chwilę zostawiam Was z jednym z moich ulubionych ostatnio kawałków:

Klip wg mnie jest genialny, ale nie mogłam go znaleźć i wstawić
:s Także macie samą piosenkę.

Ściskam Was,
Pixie :*
 

dziecinnysposob
 
*Dziecinny Sposób*:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

dziecinnysposob
 
*Dziecinny Sposób*:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

przebudzona
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Inaguantable:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

yourinspiration
 
Basia D.: Delikatne zmiany zawitały na mojego bloga :)
Mianowicie, od dzisiaj możecie podziwiać nowe tło i avatar :)

Tło:

tumblr_lr5xmaq9kF1qlw8ryo1_500_large.jpg


Avatar:

tumblr_lptd3jyKSK1qi38s8o1_500_large.png
 

cicha-woda
 
HEJ! :D
Postanowiłam znów pozmieniać trochę na moim blogu.  Chce żeby był bardzie KoLoRoWy :D Zmieniłam też nazwę, bo sądzę że wcześniejsze były głupie więc zmieniłam na swoją ksywę ♥
A z tej okazji małe INSPIRACJE kolorów:
 

muratore
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
ANINA:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

gratisu
 
Rozróżnijmy na wstępie. Mój Dom jest na razie w Jaworznie. Zdecydowanie.
W mojej małej, uroczej mieścince pod Katowicami. Tęskno mi do miejsc.
Do punktu ksero, papierośnicy, parku powstańców śląskich, rialta, piekarni. Siateczka absurdów. Tych szczegółów, detali.

Chciałabym tak samo oswoic Warszawę. Znaleźc miejsca, gdzie mogę skserowac wszystko, hurtowo, tanio i jeszcze zszyc.
Kupic cygaretki na sztuki, po dłuższej rozmowie z uroczą panią. Na parki nie narzekam. Oj, zdecydowanie.
Potrzebuję znaleźc bibliotekę, gdzie będą mnie kochac za odkurzanie lektur i nie tylko. A jeśli lektury, to koniecznie BEZ opracowania, przy pierwszym podejściu. I kina studyjnego, gdzie prawie nikt nie dociera i które ma cykl "młodzieżowych wieczorów filmowych". Taaak.

Tutaj próbuję się zadomowic. Tutaj, na Mieszkaniu. Na Pradze. Brzmi fajnie.
Minimalizm schowac do kieszeni. Wymianic seksowne futerko, które służy obecnie za narzutę i prześcieradło.
Zakupic kołdrę, narzutę i komplet pościeli. Wyposażyc kuchnię, jakiś sensowny garnek by się przydał. Sztucce też byłyby pomocne. Nabyc zasłonki. Przywieźc wreszcie resztę swoich rzeczy.
I najważniejsze - sprowadzic szczury.

Brakuje mi stada podręczników. Kilku, najważniejszych książek.
Butelki osiemnastkowego wina. Jedynego alkoholu, który na tę okazję dostałam.
Tablicy korkowej na pierdoły. Kilku magnesików na lodówkę, która obecnie przecieka.
Może pokuszę się wreszcie na jakieś roślinki, których nie zabiję?
Więc i roślinki (kwiatuuuszki! <3), oraz konewkę i doniczki do nich.
Moich wiśniówek. Z czego jedna butelka poczekac będzie musiała do mojej matury. Do po'mojej matury, tak dokładniej.

Nie myśl. Nie planuj.
Działaj.

Wizja w główce się tworzy. Wreszcie nareszcie. Och.


Najwyższa pora iśc spac.
I dzień zacząc od rozwiązywania matury z chemii.
Jestem cholernym egoistą, wykorzystywaczem i wampirem.
Wiecie jak fajnie jest przy kimś drzemac? Jak kurewsko bezczelnie jest owego Kogoś i resztę uroczego Towarzystwa budzic o 4:50, bo przecież trzeba zebrac się do pracy. Zajebiście. Ilośc godzin "snu" jest tu nieistotna. Bateryjki padają po ok. 12 godzinach przy 3 godzinach drzemania. Naprawdę fajnie.

Branocu.
gratisie stołeczna
 

czemu-nie
 
Czemu nie †:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

marcelinab79
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

gratisu
 
"I can fly
but I want his wings..."

O, Smoku. Trudne zadanie przed Tobą. Spionizowac, byc, pamiętac, nie zapomniec.
Inaczej przypierdolę plecami o glebę. O, kurwa, zabolałoBY.

Tak, Wy to już wiecie.
Ja się dowiedziałam.
I ryczę.

Nie nuci się przy mnie tego. Nie w taki dzień. Nie w taki dzień...
W zakładaniu masek byłam dzisiaj mistrzem.
Na tyle, że nie potrafiłam sklecic esemesa do kogoś, przy kim się odsłaniam emocjonalnie.
Gotowa na najboleśniejszy cios, ale i czerpiąca i dająca czyste, szczere uczucie.

Łatwo się pakuje życie w pudełka.
Uczucia trochę gorzej.
 

gratisu
 
Tak źle. Tak niedobrze. Dylematy. Decyzje. Wybory.
I gratis.
Kazać mi wybierać... eee, yyy, mmm, eeee - wybierz za mnie. ^ ^

Jednak 100zł różnicę czyni. Standard też inny. I okolica.
I odległości. Połączenia. Towarzystwo też inne, tylko w drugą stronę.
I whisky. Dużo whisky. Gdzieś-tam, przecież, moja matura. Matura...? Taaak, faktycznie.
Spokojnie, zwierzątko ambicjonalne, gotowe zaginać czasoprzestrzeń, by "mieć o czym pisać, kiedy sobie przypomnę".

Wybieram między:
Trójką współlokatorów, w lokalizacji, dla mnie, bardzo-bardzo. W dobry standardzie, za stówkę więcej, nieco mniejszym metrażu, w towarzystwie dużej ilości whisky.

a

Uroczą Istotą za ścianą, malująco-rysującą. Z cudownie kocim, czarnym kotem. Sąsiadów nie znam, nie wydaje mi się, bym chciała to zrobić. Siódmym piętrem, mhrocznym dzielnicem ("zgwałcą, zabiją - jasne, jasne", rzucane do znajomych mogłoby się lajtowo ziścić ;) ). W niższym standardzie, za stówkę mniej. I bez whisky. W większym metrażu, z dowolnością zmian i dodatkowym pomieszczeniem, gdzie można uroczo składować komplet klatek i transporterów.

Tak. Napisałam. Wybór wydaje się prostszy.
Outsiderzy są ok. Bardzobardzo ok, czyż nie?
 

 

Kategorie blogów