Wpisy oznaczone tagiem "życie" (1000)  

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)moze_i_tak_zycie_dane_jest_nam_w…
Człowiek wmówił sobie, że ma za krótkie życie, w związku z czym zwykł się tłumaczyć ustawicznym brakiem czasu. Tylko, powiedzmy, gdyby żył dwa razy dłużej, miałby go więcej? Wątpię. Jeśliby komuś udało się skonstruować zegar, który odmierzałby człowiekowi czas zmarnowany, pusty, i czas pełny, poświęcony jakiemuś pożytkowi, choćby własnemu, okazałoby się, że większość życia zmarnował. Więc może i tak życie dane jest nam w nadmiarze.
 

justmebluemoonqueen
 
Wpis tylko dla znajomych
coffee&chocolate:

Wpis tylko dla znajomych

 

wariatkowo36
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jamniczek-pl
 
Czuję się też nieswojo, gdy się przechodzę po mieście nocą
i widzę u kogoś w oknie świetlówkę jarzeniową.
Myślę wtedy ze zgrozą: jak w takim świetle wygląda ciało?
jak się chowają dzieci? Jak się w prosektorium chowają?

I gadać mi się nie chce.
Nie chce mi się gadać.
Słuchać też niechętnie, słuchać mi się nie chce.

(...)

Gadać mi się nie chce!
A dlaczego nie?
Chcesz wyjaśnień?
Mówię nie - bo nie, wystarczy!
A ty męczysz i ciśniesz dalej!

(...)

A że słońce napierdala... że gorąco i poty...
A że piździ i z zimna klekoczą im kości...
Że Taco był spoko, za to teraz chujowy...
Że ta książka to syf a Smarzowski się kończy...

Kartezjusz pierdolił.
Teraz, gdzie oko poślesz: mam problem, więc jestem.
A ja kurwa mam dosyć...

- "Dosyć"
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)najwieksza_motywacja_do_zycia.ht…
Największą motywacją do życia, jest świadomość, że gdzieś tam jest ktoś, kto widzi w Tobie więcej niż Ty sama w sobie widzisz.
 

lauregold85
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

lauregold85
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)jestesmy_marionetkami_tanczacymi…
Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas.
 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

colorfulblack
 
Mania trwała trzy dni. Już wczoraj wieczorem czułam, że się kończy. Nadeszły ciemne chmury. Teraz najlepsza będzie paczka papierosów, zawsze palę, gdy mi źle. Była u  mnie dziś rodzina w odwiedzinach.. coś na mnie niekorzystnie wpłynęło, bo sprowokowałam wymioty pierwszy raz od ok. 1.5/2-mies. Czyli jednak nie mogę obniżać dawki Seronil'u. Tak jak sądziłam, wcześniej też zaczął pomagać niwelować objawy bulimii dopiero przy maksymalnej dawce.
Kolejny Sylwester przed nami i kolejny bez partnera. Mam same puste relacje z facetami, sprowadzające się do seksu i korzyści. Nie umiem być w czymś trwałym.
Ostatnio zaczęłam czytać książkę "Kobiety, które kochają za bardzo". Świetna, psychologiczna, pomaga wiele zrozumieć odnośnie związków z mężczyznami, ich podłoża w dzieciństwie - tego jak bardzo daleka przeszłość była w stanie zmienić nasze teraźniejsze wybory.
Nie jestem typowym przykładem kobiety z tej książki, ale odnajduję tam cechy pasujące do mnie. Po prostu boję się miłości, a najbardziej boję się odrzucenia, ukazania uczuć, otworzenia się przed kimś. Ludzie mówią na mnie często, że jestem zimna, że nie wyobrażają sobie mnie w normalnym związku. Chyba przybrałam już taką tarczę emocjonalną.
Z moim starszym facetem mi tak wygodnie, bo nie spotykamy się często, mam korzyści materialne, poza tym on też nie należy do ludzi wylewnych, uczuciowych, raczej kieruje się logiką aniżeli sercem. Przypuszczam też, że życie zdążyło już go nauczyć, że związki jak z filmów, ukazujące szczęśliwe, dobrze dobrane pary, trafiają się raz na kilkaset tych toksycznych.  

Skupiam się na kochaniu siebie, książki pomagają mi mi w tym. Dlatego staram się wybierać te nieprzygnębiające.

Czasem mam taką ochotę, wyrzucić coś z siebie, zapytać kogoś o coś, co mnie nurtuje, lub wyznać mu to. Jednak moja wewnętrzna duma i zamknięcie nie pozwalają mi na takie otwarcie się przed kimś. Dlatego zazwyczaj odchodzę w ciszy, tak też cierpię; po cichu, dając złudzenie innym, że wcale tego nie robię.
Pamiętam, jak w dzieciństwie, gdy było mi źle, kłóciłam się z rodzicami i nie chcąc okazać im swej słabości, wyobrażałam sobie, że moje serce zamyka się w klatce. Pomagało, nie uroniłam przed nimi łzy, stawałam się na zewnątrz coraz twardsza.
Teraz, w dorosłym życiu dostrzegam, że nie było to dobre rozwiązanie, bo stałam się chwiejna emocjonalnie, a czasem zastanawiam się, czy coś w ogóle czuję, czy to tylko moje przemyślenia nt. smutku, jaki powinien mi doskwierać. Może ja po prostu to lubię. Nie sądzę. Chcąc, uronić łzę, już nie potrafię, nie pamiętam, kiedy była ostatnia z nich.
Pewnie pojawi się, gdy pies mi zdechnie.
  • awatar Brunette })i({: Jak ja to dobrze znam...Też czasem mam ochotę wyrzucić coś z siebie, ale wiem, że potem będę tego żałowac
Pokaż wszystkie (1) ›
 

lauregold85
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)beda_zalowac_ze_nie_szanowali_ci…
Pamiętaj szanuj innych nawet jeśli oni nie szanują Ciebie , ale pamiętaj nadejdzie kiedyś taki czas kiedy to nie ty będziesz żałował że ich szanowałeś , tylko oni będą żałować ze nie szanowali Ciebie.
 

 

Kategorie blogów