Wpisy oznaczone tagiem "Dodaj tagi do wpisu..." (1000)  

zmutowanewiewiory
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
zmutowane wiewióry:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

gromka
 
NastyNasti: I never really knew that she could dance like this
She makes a man want to speak Spanish.

Como se llama, bonita, mi casa, su casa.

sexy_01.jpg

Sexy.jpg

rajstopy_008.jpg

nlajgz.jpg

spodnica_008.jpg

lodzik.jpg

fdb04bed001cf2824bc63312.jpg

fcfb73e20027251a4bdc30a9.jpg

ec8ef98900158bbd4bbcfe93.jpg

e598f65b0002a22f4bc77b22.jpg

e7eab1e300002e224be05918.jpg

e6c7e42b001686fa4bbcfe95.jpg

body.jpg

8d5b21ae000839004bbc9b51.jpg


Don't you see baby, this is perfection...
>:o


ZAPRASZAM!
www.gromka.szafa.pl
 

kaasic
 
kaasic:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

idealnanarzeczona
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

stajlowe-iconsy
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Rebel Yell.:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

dejavuu
 
Wpis tylko dla znajomych
deja vu:

Wpis tylko dla znajomych

 

dejavuu
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

stajlowe-iconsy
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Rebel Yell.:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

dominikaw
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

zmutowanewiewiory
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
zmutowane wiewióry:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ipsimus
 
Antitheus: brak sił, brak chęci. Coś bym zrobił, choć nie wiem co. Jest fajna pogoda, aż chce się wziąć psa na spacer. Gdybym był teraz u ojca to bym wziął jego psa i poszedł do pobliskiej miejscowości. Tam mnie nie znają, a tutaj? tutaj się wychowałem. Wszyscy prawie wiedzą, że jestem chory i patrzą na mnie, jak na obcego. Boją się mnie. Właśnie rozmawiałem z siostrą i mnie chyba zawiezie. Tylko szkoda, że jutro się nie zobaczę z moją narzeczoną. :( Będziemy się widzieć w weekend, bo chce ich przywieźć do mnie. My zajmiemy się Bartkiem(synem, a Ania(narzeczona) będzie mogła się pouczyć na egzamin, który ma za dwa tygodnie.

Mam nadzieje, ze złapię na działce u ojca internet, aby móc dalej pisać o sobie.
 

stajlowe-iconsy
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Rebel Yell.:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

duzaduza
 
Do czego to doszlo zeby w maju chodzic w kozakach i zimowych kurtkach !!!
na dworze 10 stopni... temperatura podnosi sie tylko na sloncu, ktorego niestety jak na lekarstwo :(



Wczorajszy spacer
Pokaż wszystkie (4) ›
 

fuenta
 
fuenta:     Nienawidzę warunków mojej pracy, choć wielu oddałoby za nie życie. Pracuję w fajnym biurze, mam tak właściwie wszystko co najważniejsze zapewnione, jak piętnaście rodzajów różnych kaw, trzysta rodzajów herbat, mleka jakieś i inne pierdoły, ekspres i tego typu podobne sprzęty. Problem polega na tym, że otaczają mnie hipokryci, którzy z uporam maniaka muszą się lansować w kuchni, która znajduje się zaraz koło mojego działu… Mamy w pracy trzy kuchnie i każda ma praktycznie to samo, ale z jakiegoś dziwnego powodu wszyscy muszą się kurwa zwalać do tej naszej. Pomijam już fakt odoru żarcia, które sobie odgrzewają… może i w pojedynkę by to ładnie zalatywało i powodowało ślinotok, a nie mdłości, ale pomieszanie ogórkowej z curry, fasolką i zrazami nie jest tym, co moja estetyka woni szczególnie uwielbia! Poza tym, ja zarabiam głównie dzięki kontaktowi z klientem, a niestety poziom wyobraźni ukierunkowanej na chociażby najmniejszą skalę hałasu, która uniemożliwia mi swobodną rozmowę jest zerowy! Każdy chce się śmiać jak najgłośniej, z jak najgłośniej opowiadanych żartów, anegdot i ‘zabawnych’ sytuacji, które zsyła życie pracownikom naszego kołchozu! Ja pierdole tej, bo dziś naprawdę nie jest to jakoś szczególnie umiłowany dla mnie dzień pod względem pokładów empatii i cierpliwości w stosunku do ludzi, przy których  ‘familiadowe’ dno obywatela Sztrazburgera Karola i jego żartów, to tak naprawdę kurwa Mont Everest elokwencji i geniuszu! Zdaję sobie sprawę, że moje ambicje stadne w tej jednostce prywatnej inwencji rynkowej postrzegane są wprost proporcjonalnie do ilości szarych komórek w makówce szansonistki Sary May, ale są jakieś granice!!! Do kurwy nędzy!!! Ja nie mogę spokojnie nawet sobie herbaty zrobić, bo już się zwala pół narodu, który przez skromne piętnaście minut przeskakuje się w udowadnianiu sobie, jak bardzo są ze sobą zżyci, a co za tym idzie, dzielenie się wszystkimi doświadczeniami od biegunki najmłodszej latorośli do krost na cipie spowodowanych nieumiejętną depilacją, tudzież uciążliwemu miesiączkowaniu!!! Czy ja jestem pojebany, czy takie wzajemne włażenie sobie w dupę bez mydła to jakaś przesada…???



    Muszę to z siebie wyrzucić, bo inaczej to mnie normalnie krew zaleje, zacznie mi broczyć wszystkimi otworami ciała i stanę się namiastką antychrysta na ziemi Małopolskiej!!! Jebany czarodziej Caubara, który z dokładnością godną Brytyjskiego Gentlemana, zawsze jest nie wcześniej niż dziesięć minut po dziewiątej rano, tylko po to, aby udać się do tej ich jebanej świątyni wzajemnego uwielbienia i zabawiać jakieś kretynki historyjką o nauczce dla serwisanta, który w swojej bezczelności miał odmienne zdanie na temat naprawy ‘piecyczka gazowego’ niż ten jebany Świętopełk, czy Światowid, w swojej nieomylności bezbłędny!!! Kurwa mać jedyny burak na powierzchni planety matki, który zawsze ma pokera, nawet kiedy gra w tysiąca! AAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!! Mam taką ochotę komuś jebnąć, że to się w głowie nie mieści. Elokwentna kaleka, która zawsze jako pierwsza biegnie odbierać telefony, choć poziom znajomości języka angielskiego jest u niego współmierny, z poziomem depresji holenderskiej. Myli nazwy, nie potrafi przeliterować własnego imienia, nie wspominając o tym, że dla niego ‘kej’ to nie K tylko C… Ale przecież nie może dopuścić szczur jeden do sytuacji, że ktoś inny odbierze ogólny telefon i nagle nie prześle mu wiadomości!!!!!!! Jebany impotent intelektualny, taki kurwa ważny, taki błyskotliwy, jak zalana błotem patera, drań jeden, który pewnie w swojej najjaśniejszości ulepił bałwana w lecie na Pustyni Błędowskiej. Wcześniej pewnie kurwa ulepił też słońce! Przez jego niekompetencje, ja muszę godzić dwóch angoli, którzy teraz walczą o firmę… no kurwa tej, czy ja nie mam wystarczająco pojebane tutaj!? AIUTO!!!
  • awatar Vivica: Jak ja Ciebie rozumiem. Też. Masakra. Czy w kazdej jebanej firmie musi byc stado takich frajerow, takiej namiastki bezbarwnosci, zasciankowosci i chamstwa+ drobnomieszczanstwa!!!! Zapakowac ta cholote razem i wypierdolic w kosmos, niech kosmici sie martwia co dalej z tym bydlem zrobic!!! Tymczasem zegnam. Spadam z tej dziury obledu (czyt. miejsca pracy), bo sama niedlugo własnorecznie powybijam kazdego z osobna! xoxo :*
  • awatar fuenta: @Vivica: nie ma to jak samopomoc nas, ludzi doskonałych :*
  • awatar Juliette28: Chyba jakaś telepatia... Też mam ochotę wybić wszystko co się przemieszcza po moim kołchozie. Ja dziś w ramach relaksu fantazjowałam sobie nad wszelkimi sposobami zmiecenia z powierzchni rodzicielki ziemi tej kretynki Chloe. Panna wygląda jak modelowa psychopatyczna gospodyni domowa żywcem wyjęta z lat 50-tych (jestem pewna, że prasuje nawet papier śniadaniowy!). Szczyt imprezowego rozpasania w weekend to dla niej shopping w Marks &Spencer (jest poważnie uzależniona od tego sklepu, mogłaby robić remanent 'z bani' bo asortyment zna na pamięć!!!). Pół godziny pierdolenia o nowych czekoladkach z pomarańczą tudzież o cudowności cadbury cream eggs (fuj!)... I ja siedzę dokładnie naprzeciw tego cudu natury!
Pokaż wszystkie (6) ›
 

poszukiwacz
 
Ratunku!!!

uratuj mnie...podpowiedz jak się zabrać do napisania pracy mgr do końca...do obrony mam 1,5 miecha ;(
  • awatar fizolofka z tytułem: usiąść na pupie i wziąć się za pisanie :D
  • awatar Lazy Bastard: Nastawic sobie umysł: "to tylko 1,5 miecha ciezkiej pracy... potem tylko relax no i duma :)"
  • awatar Pani z Pilniczkiem w Ręku: podejść do tego na spokojnie. Otoczyć się książkami, notatkami, notatnikami itp., pare razy głęboko odetchnąć, przeczytać kawałek czegoś, streścić/wyciągnąć wnioski i tak aż zakopiesz się w opracowaniach materiałów a potem jeden drink i zlepiamy, zlepiamy ... Przynajmniej ja mam tak się zabrać za pierwszy rozdział swojej mgr ;) życzę powodzenia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

mahtab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nawrot
 
Wróciłem ze szkoły i za półtorej godziny mam dodatków angielski i niemiecki. Będzie przypau za to że niby się zrywałem a ja miałem własne sprawy na głowie, np. to że koleżanka poprosiła mnie o chodzenie a tego samego dnia widzę ją z innym. . . Nie lubię takich sytuacji ale co poradzić, takie życie :///...
 

 

Kategorie blogów