Wpisy oznaczone tagiem "Pożegnanie" (118)  

imperfect-girl
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
ImperfectGirl:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

audiobook-literatura
 
Autor: Marcin Wroński   Andrzej Pilipiuk   Robert Ostaszewski   Ryszard Ćwirlej  

Lektor: Tomasz Sobczak  

Jak zapowiadał po opublikowaniu Czasu Herkulesów, dziewiątej i ostatniej powieści z Zygą Maciejewskim, Marcin Wroński pomysłowo i ciekawie zamyka swój kryminalny cykl retro.

Na pożegnanie w tomie Gliny z innej gliny zbiera opowiadania i prozy, których bohaterem jest niepokorny komisarz oraz Lublin od lat 20. do 80. XX wieku. A nawet w XXI wieku! To wyborna lektura dla miłośników serii oraz wielbicieli dobrych kryminalnych historii.

Autor zaprosił do udziału w tym przedsięwzięciu Ryszarda Ćwirleja, Roberta Ostaszewskiego i Andrzeja Pilipiuka, których opowiadania z Zygą Maciejewskim są prawdziwą ozdobą zbioru i wzruszającym literackim podziękowaniem dla sławnego kolegi po piórze.

W cyklu ukazały się: Morderstwo pod cenzurą, Kino „Venus”, A na imię jej będzie Aniela, Skrzydlata trumna, Pogrom w przyszły wtorek, Haiti, Kwestja krwi, Portret wisielca, Czas Herkulesów


Szczegóły publikacji:
aliteratura.masz24.pl/gliny_z_innej_gliny.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej audiobooków z działu "literatura piękna, beletrystyka", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/audiobooki-literatura-piekna-beletryst…
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

jamniczek-pl
 
Kolejny artykuł Pana Macieja Malinowskiego z cyklu "Obcy język polski (496)" (Angora nr 30, 24.VII.2011) nazwany przez Niego "Manieryczne 'Witam'" uświadamia nas, że witać można kogoś we własnym domu nie zaś na początku e-maila. "Internauci (...) traktują 'witam' jako określenie neutralne, które nie powinno nikogo obrazić."

Pan Maciej znalazł przyczynę owego powitania. Otóż młodzi ludzie przeszli "ni stąd ni zowąd" z formuły "Cześć" na "Witaj".

Teraz słowo "Witam" pojawia się nie tylko w mailach ale również, na przykład, przy spotkaniu dziennikarza z gościem. I teraz: "Ci jako gospodarze mogą, rzecz jasna, tak mówić, *ale dlaczego goście zamiast odpowiadać 'Dzień dobry' czy "Dobry wieczór'*, nagminnie powtarzają...'Witam'"?

“Tymczasem znawcy etykiety językowego savoir-vivre'u nie mają wątpliwości, że krótkie 'witam' na początku e-maila (e-mailu) nie należy do dobrego tonu.”



Jak zatem zacząć e-mail? Można od "'Dzień dobry' (...) 'Dobry wieczór' (...) choć nie brakuje głosów, iż w korespondencji są to formułki niezbyt odpowiednie, gdyż rozmówca często odczytuje e-maile w nocy".

I tutaj nie ma jednoznacznej - z całym szacunkiem dla Pana Malinowskiego - odpowiedzi: *w jaki sposób należy się witać.*

A jak podpisać na końcu maila?

“Mało tego, tak samo jak 'witam' na powitanie - niestosowne pozostaje... 'pozdrawiam' po zakończeniu listu czy e-maila (e-mailu). 'Pozdrowić' można rówieśnika albo osobę starszą, ale taką, z którą pozostaje się w familijnych stosunkach. *W każdej innej sytuacji* należy się posługiwać określeniami 'Z wyrazami szacunku; Z poważaniem' lub 'Kłaniam się'.”

  • awatar Lunatyk: Kiedy piszę z wykładowcami: staram się pisać rano - więc wpisuję 'dzień dobry', a na zakończenie zawsze Z wyrazami szacunku' lub 'Z poważaniem'. Uff, udało mi się i nie "buraczę" chociaż w tej kwestii;p
  • awatar jamnick: @Lunatyk: Ja cały czas żyłam w błędnym przekonaniu, że "Witam" tudzież "Witam serdecznie" od osoby, której jeszcze nie poznałam (w sensie wymiany emaili, o reszcie nie wspominając) jest zupełnie naturalne. Ta serdeczność ciut zbyt wylewna wydaje mi się ale zwykłe "Witam." - czemu nie? A tu się okazuje, że nie powinno się... A zatem jak się witać?
  • awatar sliwowica: Witam Ja tam nie widzę nic niestosownego w używaniu w mailach "witam" i "pozdrawiam". Tak wygląda korespondencja zarówno ze strony profesorów z mojej uczelni, jak i korporacyjnych kolegów. To co proponuje pan Malinowski wydaje mi się straszliwie sztywniackie. Pozdrawiam Śliwowica
Pokaż wszystkie (3) ›
 

audiobook-obyczajowe
 
Autor: Michał Komar  

Lektor: Michał Komar   Jan Englert  

Zapis wielogodzinnych rozmów przeprowadzonych w 2007 r. przez Michała Komara, zaprzyjaźnionego z Autorem od lat młodzieńczych. Tom pierwszy obejmuje lata 1956–1992 – opis domu rodzinnego, lat nauki, pracy, małżeństwa, narodzin i dorastania dzieci. Meller urodzony we Francji, wrócił do Polski jako mały chłopiec; lata licealne spędził w Genewie i na warszawskiej Pradze, a okres studiów – w Krakowie i Warszawie. To także niezwykły obraz losów polskich inteligentów z pokolenia Marca ’68 roku. Niektórzy z nich, napiętnowani w czarnosecinnej kampanii propagandowej, zdecydowali się na emigrację; inni – jak Stefan Meller – postanowili zostać w kraju, płacąc za to cenę sześcioletniego przymusowego bezrobocia. Autor dopiero po doktoracie otrzymał możliwość etatowej pracy, najpierw w filii UW w Białymstoku, a potem również w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej. Nie jest to jednak w najmniejszym stopniu książka martyrologiczna; jej bohaterowie, szarpani przez komunistyczną władzę, starali się żyć w miarę normalnie, a nawet zdobywali stopnie naukowe. Większość z nich potrafiła wyjść zwycięsko z wieloletniego konfliktu z polityczną rzeczywistością. Zakładali rodziny, nawiązywali przyjaźnie, bawili się, tworzyli barwną społeczność, w której inteligencja i pomysłowość miały wysokie notowania...Jest to więc również opowieść o ludziach, którzy wykazali się niezwykłą dzielnością w niełatwych czasach.

Stefan Meller (ur. 1942) – historyk, dyplomata, eseista, tłumacz, poeta. Był pracownikiem naukowym Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, roznosicielem mleka, tłumaczem napisów w reklamach filmowych, korepetytorem, bibliotekarzem, starszą kosmetyczką w Spółdzielni „Izis”, lektorem języka francuskiego w Spółdzielni „Lingwista”, nauczycielem akademickim, prorektorem PWST, dyrektorem departamentu w MSZ, ambasadorem RP we Francji i w Rosji, wreszcie – ministrem spraw zagranicznych. Ojciec trojga dzieci.

Najważniejsze publikacje: Kamil Desmoulins (1982) Rewolucja francuska 1789–1794 społeczeństwo obywatelskie (wraz z Janem Baszkiewiczem 1983) Rewolucja w dolinie Loary: miasto Chinon 1788–1798 (1987) Pożegnanie z rewolucją (1991). Oraz dwa tomiki wierszy: Wszystko na chwilę (1973) Zaledwie minuta (2006).



Szczegóły publikacji:
aobyczajowe.masz24.pl/swiat_wedlug_mellera__zyci…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej audiobooków z działu "obyczajowe", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/audiobooki-obyczajowe.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

marcelinab79
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

claudusia11
 
Słyszałam o przyjaźniach na dobre i na złe...Co się rozpadały...Słyszałam o przyjaciółkach, które po latach nie miały o czym z sobą gadać...Słyszałam o ludziach...Którzy nie chcieli się odnaleźć...Bo mieli za mało czasu...Ale z nami tak nie będzie...Zawsze będziemy przyjaciółmi...A jeśli nie będziemy miały o czym gadać...Pogadamy o starych, dobrych czasach...Będę chciała Was odnaleźć...Bo najważniejsze jest chcieć...A wtedy wszystko się uda...
 

niebanalnyja
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

yaoi15
 
Yaoi_15: Jednak mimo ostrzeżeń różnych osób wolałem wysłać tego sms. Myślę że dobrze zrobiłem bo pozwoliło mi to się bardziej pogodzić z tym wszystkim i nie obwiniać się tak mocno (^_^). Chwile później zostałem zawalony smsami i wydzwanianiem, ale na szczęście już ucichło.

Co do sms to wysłałem tą wiadomość, co w poprzednim wpisie zamieściłem. Dodałem tylko przed sayonara „to mój ostatni sms”. Najśmieszniejsze było to, że sms urwał mi się w połowie i musiałem wysłaś 2 a nie 1 (^_^)’.

Eureka_Seven___Renton_Thurston_by_gem2niki.png

„ Ehh ja się zabije. Mógłbym Ci przysiąc, że nie próbował bym Cię odzyskać. Chciałbym tylko przyjaźni. Nie łączył nas żaden sex ! Kuba ja nie mam nikogo i na nikim mi nie zależy i jak mi nie pomożesz to źle będzie ze mną. Masz prawo odmówić związku. Wcale nie o to chodziło, ale nie masz prawa odmówić przyjaźni. Ja chce tylko przyjaciela. Już nigdy nie będę mieć takiego jak ty, więc nie chce żyć. Chcę tylko przyjaźni żadnego łóżka czy coś. Błagam …”

„Heh czemu mi odmawiasz przyjaźni ? Ja nie chcę sexu tylko przyjaciela, który będzie mnie rozśmieszał. Potrzebuje tylko uśmiechu na twarzy, który ty tylko potrafiłeś wywołać. Kubuś ja potrzebuję Cię, bo nikogo innego nie mam i nie potrafię mieć, ale potrzebuje twojego towarzystwa to wszystko. Mógł bym nawet na moja mame przysiąc, że jedno twoje słowo i bym zniknął, jeśli by ci się coś nie podobało, ale daj jedną szansę dla przyjaźni. BŁAGAM”

„Nie rozumiem twojego wyboru bo ja nie chce nic oprócz twojego towarzystwa … Chcę tylko byś mnie nazywał najlepszym przyjacielem i chce Ci pokazać, że zawsze będziesz mógł na mnie liczyć. Już się pogodziłem z tym, że mieć Cię nie będę. Inaczej bym nie dał ci tyle spokoju, ale z odmową przyjaźni nie umiem… Proszę… Czy to chodzi tylko o to, że ja bym próbował coś więcej? Czy to tylko wymówka ? Bo jeśli to nie wymówka to nie odmawiaj mi szansy zostania twoim największym przyjacielem. Tylko tyle chcę. PROSZĘ”

„Błagam. Jedyna szczera przyjaźń w moim życiu była z tobą. Proszę zrobię wszystko by odzyskać przyjaźń i nie złamie słowa ! Przyrzekałeś że zawsze będę mógł się spotkać z tobą, a ja potrzebuje tylko spotkań żeby pogadać, zjeść coś i tyle… Ehh zlituj się Kubulutek”

„ Jak możesz nie umieć dla naszej przyjaźni zaryzykować ? przecież byś widział jaki jestem już na pierwszym czy drugim spotkaniu. Przyrzekam że nie będę wymagał nic  oprócz przyjaźni… Kuba zrobię co powiesz byle byśmy się przyjaźnili. Proszę…”

„Błagam jedynie o przyjaźń… Nic więcej i nie rozumiem czemu jej odmawiasz. Nigdy bym nie zaryzykował czymkolwiek utraty tej przyjaźni.”

„Czyli odmawiasz mi samej przyjaźni ?”

„Nie wiesz jak boli gdy najlepszy przyjaciel jakiego miałeś odmawia ci przyjaźni …Odmawiać mogłeś mi wszystkiego, ale nie zwykłego spotkania które by mi życie mogło ocalić. Czemu… Czemu…”

Nie wiem w jakiej kolejności to dochodziło dokładnie, bo koma mi strasznie zamulała i wszystko pomieszała. Już nie będę się do niego odzywał. Mam nadzieje że już nie będę dręczony wiadomościami i nie będzie mnie nachodził przed moją klatką.


Zaraz zmykam do spanka bo jutro wcześnie idę do lekarza, zbadać co z moim noskiem (^_^). A później kartkówka z bioli ( na która nic nie umiem) i zad dom z matmy (nieodrobione). Chyba sobie nawagaruje troszke na polskim. Normalnie po lekarzu bym zdążył, ale nie chce mi się szukać 5 cytatów (^^)’. Na dobranoc dam song powyżej (^^).

Oyasumi (^^)o
Pokaż wszystkie (2) ›
 

voodoowarrior
 
z7585080Z.jpg


Śmigamy w sobote na zakonczenie kariery Adasia, obowiązkowo legendarne wąsy który pomogły odnieść tyle sukcesów

1300363899980.jpg
 

supernatural.phenome
 
Supernatural Phenome:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

maciuch
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

maciuch
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

maciuch
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

vanillacaffeine
 
vanillacaffeine: Jak musieli się czuć, kiedy się żegnali podając sobie dłonie, a chcieli się tak mocno przytulić, jakby można było w jednym krótkim przytuleniu dotknąć serca sercem.
  • awatar tempaki: zaglosuj w naszym rankingu :) gwarantujemy poprawe humoru :) pozdr.
  • awatar Reszka: Dla niektórych jedno przytulenie znaczy więcej niż milion słow.
  • awatar pokoik: Czasami już nie jest tak samo jak kiedyś, ludzie się zmieniają i wtedy przytulając nie czuje się już nic.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

vanillacaffeine
 
vanillacaffeine:

“Ile można powiedzieć człowiekowi, którego nie zobaczy się po raz drugi w życiu?”

  • awatar AnIoŁ^^: juz takiej drugirj osoby nie spotkam jak ty :)
  • awatar Veneno: Od wszystkiego po nic.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
Witam.

A od rana smutne wieści ze Stavanger.
Wczoraj wypłynął z portu i już nie wróci. Była to ostatnia wizyta w Stavanger.

RMS Queen Elisabeth 2 - do niedawna flagowy okręt angielski, po uzyskaniu godnego następcy - Queen Victoria- wypłynął w ostatni rejs dookoła świata. Rejs rozpoczął 6 stycznia 2008 w. Wczoraj miał pożegnanie w porcie Stavanger. 11 listopada 2008r.
zacumuje w Dubaju, gdzie zostanie zamieniona w
pięciogwiazdkowy hotel w Palm Jumeirah.

RMS Queen Elizabeth 2 (QE2) - statek pasażerski, obok Queen Mary 2 największy i najnowocześniejszy w świecie. Obecnie pałeczkę przejęła Queen Victoria - po raz pierwszy w historii nie nosi ona skrótu RMS. QE2 wodowany w 1967. Statek mieści około 1700 pasażerów do których dyspozycji jest licząca tylko o połowę mniej osób załoga.
Statek ma aż 12 pokładów, a na nich kilkanaście barów, restauracji, nocnych klubów i kasyno. Siłownie, salony piękności, kaplica, centrum medyczne i sklepy wolnocłowe to tylko jedne z wielu udogodnień.

Pojemność rejestrowa brutto: 70,327 BRT
Wyporność: 48,923 (przy obciążeniu)
Długość: 293.5 m (963 stóp angielskich)
Szerokość: 32.03 m (105 stóp angielskich)
Zanurzenie: 9.87 m (32 stopy angielskie)
Wysokość: 52.2 m (171 stóp angielskich i 4 cale)
Moc silnik: 9 x 10,625 kW przy 400 obrotach
Napęd: 9 MAN 9-cylindrowy turbo-diesel napędzający dwie pięciopłatowe śruby
Prędkość: 32.5 węzłów (61 km/h), 20 węzłów (37 km/h) w ruchu wstecznym
Liczba pasażerów i załogi: 1,756 pasażerów
1,015 oficerów i członków załogi
Koszta: 29,091,000 GBP (funtów)

Bandera brytyjska
Właściciel: Carnival Corporation & plc
W czarterze: Cunard Line
Zamówiony: 1964
Położenie stępki: John Brown & Company
Dnia: 5 lipca, 1965
Wodowanie: Clydebank, Szkocja
Dnia: 20 września, 1967
Chrzest statku: 20 września, 1967
przez Elżbietę II
Podróż dziewicza: 2 maja, 1969
Aktualny status statku: w służbie - jeszcze.
Ostatnia podróż: 06 01 2008 Southampton  
                do 11 11 2008 Dubai


Żegnaj Królowo Queen Elisabeth 2

Niech żyje Królowa Queen Victoria


www.aftenbladet.no/webtv/?id=679008

Film z pożegnania w Stavanger
  • awatar zakochaniwsobie: Meg Wszystko ma swój początek i koniec...grunt to godnie odpłynąć ...do Dubaju !!! Szkoda że nie Petersburga ,tam więcej "nowobogackich cyników" :D :D :D "umarł król ...niech żyje król " Stateczek śliczny ,ale ...kto nim pływał ?
  • awatar Nortus & Potworna spółka: wbrew pozorom nie tylko milionerzy. Rejs też dostępny dla normalnego człowieka żyjącego z .... pensji. Pod pojęciem normalnego pracownika należy uwzględnić wyjątek: żyjącego w Polsce. Rejs cruiserami po morzu śródziemnym kosztuje od 2500 zł/osobę za 10 dni. Normalna cena to tak od 4500 zł/osobe.
  • awatar zakochaniwsobie: Meg Ja właśnie pomyślałam o.... wyjątkach :D żyjących z pensji....
Pokaż wszystkie (3) ›
 

untilidie
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

muzungu
 
Witam Was moi Kochani!

Dzisiaj nie gotowaliśmy obiadów, za to byliśmy na obiedzie w restauracji (z piniążków, które zarobiliśmy na wydawaniu piątkowych obiadów). Ten lokal mieści się w oklicach Rynku Głównego. Najpierw jeszcze spacerowaliśmy sobie po Rynku. Okazło się, że w Rynku obywają się imprezy, stoją samochody, można pograć na symulatorach rajdowych, ułowić coś w mini-basenie ;D i wiele różnych innych atrakcji ;) Uchwyciłem parę momentów. Ta knajpka, to bardzo fajne miejsce na obiad.
Jedna fotografia znajduję się poniżej. Jednak gdyby było Wam mało, to zapraszam do mojego fotoalbumu:
s90.photobucket.com/(…)pozegnalny_obiad_w_restaurac…
  • awatar zakochaniwsobie: Milusiego weekendu (*_*):*
  • awatar zakochaniwsobie: dorzucam Cię no naszych znajomych ! :*
Pokaż wszystkie (2) ›
 

vanillacaffeine
 
vanillacaffeine: To jest zwyczajne świństwo,
tak sie nie mówi "do widzenia"
nie można wyjść ot tak,
w połowie snu i wpół marzenia
  • awatar miszmasz: mrrr :) niestety to bardzo powszechne świnstwo...
Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Kategorie blogów