Wpisy oznaczone tagiem "Weganizm" (668)  

maluscorporisisback
 
Bilans <okno żywieniowe od 12 do 18>
+świeży sok z jabłek, marchewek i imbiru (180)
+słoiczek owoców  (pół granatu, pół pomarańczy, pół jabłka= 125)
+duza kawa z mlekiem sojowym (200)
+marchewki i kilka pomidorków koktajlowych (nl)
+świeża figa (50)
+trochę owoców podczas meal prepu (120?)
675

Niepicie kawy wychodzi mi średnio, pewnie dlatego że pracuję w kawiarni :/ poczyniłam za to postęp i przygotowałam sobie lunche na ten tydzien- więc nie kupuję na mieście. Dobrze się czuję jedząc na surowo, pewnie dlatego, że surowe warzywa i owoce mają więcej wody, a przez to także większą objętość. Myślę nad kupieniem sobie planu treningowego, ale to zobaczę później. Narazie trzymam się dobrze psychicznie i fizycznie i mam nadzieję, że dalej tak będzie <3
 

maluscorporisisback
 
Nie poszłam dzisiaj do pracy, o 5 rano byłam jeszcze w łazience, czyszcząc swoje wnętrze.

Bilans:
<okno żywieniowe od 12 do 16>
+ kilka rzodkiewek (nl)
+ 2 jabłka (100)
+smoothie z dwóch bananów (240), szpinaku (nl) i ananasa (80)(=320)
+marchewki (nl)
+sałatka ze szpinaku, ogórków, pomidorów (nl)
= 420

Nie wiem czy dam radę zrobić dzisiaj ćwiczenia, na pewno pójdę na spacer, bo już nie mogę wytrzymać sama ze sobą,a jutro muszę wracać do pracy.
  • awatar Erinxx: Fajny bilans, częściej wychodź na spacery to dobrze Ci zrobi
  • awatar laviest: Ladny bilans
Pokaż wszystkie (2) ›
 

maluscorporisisback
 
Bilans:
+duża sałatka o 15:30= szpinak, natka pietruszki, pomidorki, brokuł, ogórek, rzodkiewki (nl)+ 4 falafele (240)+ psik oliwy (10?)+ 4 młode ziemniaki (140)
(porcja rozłożona na dwa razy, bo za jednym nie dałam rady )
+o 19:30: marchewki (nl) z hummusem (80)

470

Mam dwie dobre wiadomości:
1. udało mi się zmieścić w jeansy, które ostatnio "zrobiły się" alarmująco małe (nie mogłam się w nich nawet dopiąć)
2. zrobiłam wczoraj 1200 skakanki :>

Oprócz tego- jutro mam wolne. Dlatego, że troszkę choruję, ale zawsze lepiej odpocząć w domu niż się męczyć w pracy.

Chciałabym jeść codziennie jeden satysfakcjonujący posiłek bez liczenia kalorii- i to nie jakąś pizzę czy napad na chipsy, tylko coś dobrego, jak miseczka granoli z bananami i masłem orzechowym albo domową zupę krem. Chicałabym móc się nie przejmować, ale czuję, że jestem na to za słaba i że na to nie zasługuję i że jak tylko zaczęłabym tak robić to wszystko bym zepsuła. Nie chcę się czuć gruba, już nawet wolałabym być 10 kg cięższa i czuć się ze sobą dobrze niż czuć się... tak jak się czuję.
"TO NIE JESTEM JA" mam ochotę to krzyczeć za każdym razem gdy dostrzegę swoje odbicie w lustrze. Najgorsze są zdjęcia,bo historii nie da się zmienić. W czyjejś pamięci zawsze będę "tą grubą" i to jest przybijające.

Chciałabym Wam powiedzieć dzisiaj coś motywującego, ale jakoś niewiele mam w sobie co mogłabym Wam dać. I chyba w ogóle nie mam w sobie dobrych rzeczy albo chociaż wartych podzielenia się, więc mam tylko nadzieję, że przynajmniej u Was jest lepiej.

Trzymajcie się x
  • awatar Erinxx: Ty jestes jedna wielka kochana motywacja!
  • awatar Ace: Doskonale wiem, jak się czujesz. Maleńko, uważaj na siebie. Jesteś przecudowną osobą.
  • awatar laviest: Wracaj do zdrowia;* bilanse masz cudne
Pokaż wszystkie (3) ›
 

maluscorporisisback
 
Bilans:
+przed pracą: woda z marakują  (nl) + suszone śliwki do końca  (135)
+śniadanie o 9:30: mały jogurt sojowy  (170)+ marchewki  (nl)+ trochę kawy z mlekiem sojowym (35?)
+o 13: zupa pomidorowa (100) z kaszą  (90?)
+o 16:30: sałatka z awokado (450)

960
+ chyba 5 tabletek na gardło

Głodówka dzisiaj od 16:30 do jutra, też do 16:30 jeśli dobrze pójdzie, ale jak zjem godzinę wcześniej to też będzie okej. Niestety żadnych ćwiczeń jeszcze nie robiłam, dalej siedzę w pracy. Postaram się zrobić przynajmniej 500 jak tylko wrócę do domu.

Dzisiaj kaloryczne niby okej, ale nie czuję się dobrze z tym co zjadłam. Podoba mi się bycie "czystą" kiedy jestem w pracy, nie tylko mam dużo energii ale też nie marnuję czasu na przerwach na bezsensowne mielenie. Zastanawiam się nad wprowadzeniem tzw. Okna żywieniowego. Właściwie to moje głodówki 24-godzinne to już jest jakiś sposób intermmitent fasting, ale  mam ochotę na więcej. Mogłabym nie jeść niczego aż do drugiej przerwy- powiedzmy do 13 i kończyć okno o 19. Próbowaliście kiedyś czegoś takiego?
  • awatar laviest: ja czasami robie glodowki, powodzenia
  • awatar mniejkilo: Ja jadłam i w sumie nadal jem zgodnie z zasadami IF, ale to raczej tak samo u mnie wyszło. Po prostu zauważyłam, że nie jestem głodna z rana, więc po co na siłę wciskać w siebie jedzenie.
  • awatar Nuttkaa: "kiedy jestem w pracy, nie tylko mam dużo energii ale też nie marnuję czasu na przerwach na bezsensowne mielenie. " Mam tak samo tylko, że w szkole ;p no i uważaj z tymi głodówkami.. niby fajna sprawa ale na dłuższą metę nie jest to zbyt dobre
Pokaż wszystkie (6) ›
 

maluscorporisisback
 
Bilans:
+posiłek tuż przed 16: mały banan (70)+ 5 orzechów nerkowca (75)+ pół sałatki na bazie kaszy z awokado (225)
+Później: druga część sałatki(225) z dodatkiem szpinaku
+Przekąska: kilka słupków marchewek (nl)+ pomidorki koktajlowe(nl)
695

+kilka gum miętowych
+2 pastylki różanego cholinexu

Ćwiczenia:
-1000 skakanki

Czuję się chora, głowa mi dosłownie pęka. Skakanie na skakance odczuwam jakbym blendowała sobie mózg.
Ale... dobra wiadomość! Kiedyś byłam w stanie zjeść taką sałatkę za jednym razem- dzisiaj musiałam ją rozłożyć na dwie porcje, żeby ją zmieścić :)

Kupiłam baterie do wagi,także w przyszłym tygodniu będę mogła wstawić jaki progress udało mi się poczynić. Wprawdzie widzę po swoim brzuchu, że jest lepiej,a przede wszystkim czuję się lżej, ale zobaczenie tego na wadze to dodatkowa motywacja. Szkoda tylko, że nie ogarnęłam się wcześniej. Mogłabym być o wiele szczęśliwsza i nie odtrąciłabym chłopca na którym mi zależało. No ale. Taki lajf
aesthetic-alternative-autumn-black-Favim.com-3647342.jpg
  • awatar laviest: ladnie ci idzie
  • awatar ` Niezależna od innych <3: Niestety czasem popełniamy ledy, odtrącamy ludzi, których nie powinniśmy.
  • awatar Ace: Obserwuję tego chłopca ze zdjęcia, przepiękny. Cudny bilans.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

maluscorporisisback
 
Zwykle w podsumowaniu tygodnia pisałam jak zmieniła się waga i wymiary, ale nie mam baterii do wagi ani centymetra.
Zjedzone: 5550 kcal= około 795 kcal dziennie. Jest ok :)
Ćwiczenia: 3100 skakanki= niecałe 500 dziennie.

Postanowienia 02.10-08.10:
>utrzymać mniej niż 1000 kcal/dzień
>zrobić przynajmniej 7000 skakanki tygodniowo
>zrobić przynajmniej 2 głodówki 24-godzinne
>pić przynajmniej litr czerwonej herbaty dziennie (lub pół litra bardzo mocnej-mam nadzieję, że zmniejszy mi się żołądek)

Znacie jakieś potwierdzone historie o wspomaganiu odchudzania dzięki czerwonej herbacie (znanej również jako pu-erh)?

Co do mojego poprzedniego posta: nie martwię się kaloriami, właściwie mogłabym zjeść nawet i 1500 (mój preferowany zdrowy limit), byleby tylko czuć, że to co jem jest odpowiednie i odżywcze. A tak to... Czuję, że straciłam kontrolę i jadłam byle co. Na szczęście teraz jestem na głodówce, więc spokojnie piję czerwoną herbatkę.

Bardzo dziękuję Wam za wsparcie, jesteście kochani. Naprawdę, czuję się jakbym wróciła do rodziny.
  • awatar laviest: pieknie ci idzie
  • awatar Ace: Czerwona herbata jest absolutnie cudowna. Piękne postanowienia, trzymam za Ciebie kciuki!
  • awatar mniejkilo: Mocna puerh działa na mnie przeczyszczająco, ale jak wypije ją wieczorem to mam problem z zaśnięciem. Piję jak czuję, że zjadłam za dużo
Pokaż wszystkie (4) ›
 

maluscorporisisback
 
Bilans:
+porcja arbuza (60)+ jabłko (50)
+trochę smoothie (50)
+1,5 garści rodzynek (150)+ 10 suszonych śliwek (190)
+5 kostek gorzkiej czekolady z malinami (270)
+kotlet pieczarkowy (200) ze szpinakiem (nl)+ wegańskie pesto (90)
+kilka marchewek (nl)+ gotowana brukselka (nl)
+trochę popcornu (150?)

1210

Mocno przesadziłam. Nawet nie było warto. Chyba muszę dłużej być na głodówce żeby doceniać jedzenie. A popcorn jest zwyczajnie niedobry i to się chyba nie zmieni.
Od 16 24-godzinna głodówka. Bardzo polecam taki system, czytałam o nim w książce Brada Pilona "eat.stop.eat" i moim zdaniem jest świetny.

Ugh, brzuch mnie boli po takiej ilości jedzenia. Czy to możliwe żeby po kilku głodówkach zmniejszył się żołądek?

Planowane ćwiczenia:
-przynajmniej 500 skakanki
-spacer
- ballet beautiful
  • awatar Ace: 1200 to nie tak dużo... Uważaj na siebie, trzymam kciuki za głodówkę.
  • awatar laviest: bilans ok i kalorycznie tez nieprzesadzaj ze niedobrze
  • awatar Nuttkaa: możliwe, że żołądek ci sie skurczył :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

maluscorporisisback
 
Śniadanie o 6:30: sok z wodą (60)+ brzoskwinia (60)
Lunch przed 9: jabłko (50)+ marchewki (nl)
Obiad o 13: zupa pomidorowa (100)
Kolacja o 16:30: jarmuż, szpinak, rukola (nl)+2 pomidory (nl)+3 małe buraczki (nl)+wodorosty nori(nl) z kotletem pieczarkowym (200 o.O)+smętna resztka kaszy (120)+ łyżka octu balsamicznego (10) + ogórek (nl)
Przekąska: marchewki (nl)+ papryka (nl)+trochę kukurydzy (nl)
600


Zastanawiałam się czy nie powinnam liczyć kcal z warzyw, ale dopóki mam małe bilanse nie ma to chyba sensu, motywuje mnie to do jedzenia jeszcze zdrowiej. Oszukuję w ten sposób własne systemy, które wymyśliła moja głowa. Głowa mówi: Twój bilans musi być jak najmniejszy, najlepiej mniej niż 500, lepiej 300, a najlepiej to w ogóle nic. Wszystko chciałabym na już. Ale wiem, że takie działania skończyłyby się napadem, przynajmniej kiedyś tak było, a nie zamierzam ryzykować. Poza tym nie chciałabym popadać w skrajności i liczyć każdego listka sałaty.

Jutro nareszcie mam wolne, ale trochę się tego obawiam, bo nie wiem jak dam radę.

Marzy mi się, żebym mogła zawrzeć układ z moim ciałem- ono od razu stanie się szczupłe i piękne, a ja w zamian mogę być na diecie o wiele dłużej, niż w rzeczywistości byłoby to potrzebne żeby osiągnąć docelową wagę. Bo wtedy miałabym pewność, że wszystko się uda. Nie wiem czy dobrze robię, ale wypieram wątpliwości. Czasami czuję się taka gruba, że nie wiem czy głodówka do końca roku spaliłaby to co wyrosło wokół mnie. Przecież TO nie jestem JA.Chciałabym móc wszystkim pokazać jaka jestem naprawdę.

Edit: weszłam na cron-o-meter i policzyłam kalorie razem z warzywami, wyszło mi 950, więc nie jest źle :)
  • awatar Nuttkaa: nie popadaj w skrajność.. można się na niej przejechać, nie będziesz wtedy sobą
  • awatar laviest: tez mialam ostatnio wrazenie ze to nie ja ze ten caly tluszcz wokol mnie jak jakis obcy ze teraz nie jestem soba
Pokaż wszystkie (2) ›
 

maluscorporisisback
 
Bilans:
Przed pracą: woda z marakują (nl)+ 5 suszonych śliwek  (95)
Śniadanie o 8:30: winogrona (100)+ słupki marchewek  (nl) + łyk kawy z mlekiem sojowym (5?)
Lunch o 13: zupa pomidorowa (100)+ sok "super kale" (160)
Picie: herbata z mlekiem sojowym (10)
Obiad o 17:30: sałatka z jarmużu, rukoli, buraczków, papryki(nl)+ dwa falafele (120)+ 3 płaskie łyżki ugotowanej kaszy (120)
710

Zupełnie bez sensu dodałam te kaszę do sałatki, ale miałam wcześniej ugotowaną i nie lubię wyrzucać. Generalnie dążę do tego, żeby nie jeść nic "bo się zmarnuje" ale to nie znaczy, że wyrzucę to co miałam wcześniej przygotowane. Po prostu więcej nie będę przygotowywać zapasu jedzenia.

Dzisiaj planuje wieczór filmowy, kocyk i ciepłą wodę z cytryną. Jeśli chodzi o ćwiczenia to będę robić "ballet beautiful "- ćwiczenia inspirowane baletem prowadzone przez profesjonalną tancerkę z Nowego Yorku. Polecam jeśli chcecie czegoś bardziej eleganckiego niż Chodakowska czy Mel B. I wbrew pozorom ćwiczenia ani nie są łatwe ani niedające efektów.
mary-page-917x1345.jpg

+300 skakanki jak nie zabiją mnie wcześniej sąsiedzi z dołu xd
Pokaż wszystkie (3) ›
 

maluscorporisisback
 
Bilans:
Pierwszy posiłek o 15:30= mała porcja świeżego soku jabłko/marchewka/imbir (90)+ zupa pomidorowa (100)= 190
Obiad o 17:30= potrawka warzywna (120)z jarmużem (nl)+ falafel (60)+ wegańskie pesto (90)= 270
Przekąska= marchewki (nl) i różowe winogrona (ok. 50?)
+rzodkiewki (nl)
510

Uff, wróciłam z pracy dopiero o 17, padam na pyszczek. Byłam na zakupach, kupiłam samo zdrowie <3
Planowane ćwiczenia:
-500 skakanki

A pomijając odchudzanie, bardzo polecam Wam książkę "żona podróżnika w czasie", jest przecudna!
xx
trzymajcie się ciepło!
 

maluscorporisisback
 
...dlatego nie zamierzam się nim opychać. O ile lepiej jest zjeść coś pysznego i odzywczego raz na jakiś czas niż trwać w tym nieustającym stanie bycia karmionym. Jedz 5 posiłków dziennie, małe porcje, proteiny, bla bla bla. Wcale aż tyle nie potrzebujemy.

Lubię kiedy na glodowce moje zmysły się wyostrzaja i wszystko pięknie pachnie. Wczoraj wachalam pomarańcze i jakiś mężczyzna mi się przyglądał bo nie wiedział dlaczego się szeroko uśmiecham.

Śniadanie o 9:30= +zielone smoothie(250?)+ banan(80)+ woda.
Lunch o 14= mały jogurt sojowy z bananem (180)+zupa pomidorowa(100)+marchewki (nl)
Obiad przed 16= potrawka warzywna (120) z połową łyżeczki oliwy z oliwek  (20)+ pomidory(nl)+ jarmuż  (nl)+ kilka winogron  (30?)
Razem: 730
Xx
Update wieczorem, mam nadzieję że uda mi się zrobić przynajmniej 1000 skakanki :*

*dzisiaj od 16 głodówka*

Update:
-800 skakanki
-spacer
  • awatar ` Niezależna od innych <3: Powodzenia :)
  • awatar mniejkilo: Racja, jak je się dużo to później nie zwraca się uwagi na to co wkłada się do ust. Ja odkąd mam limit kcal to naprawdę potrafię skomponować fajne danie
  • awatar gość: ty a ja zjadłam boczek taki super tłusty, smakuje jak miód, chyba z 1/2 kg. I od rana jak zjadłam to mi się nie chce jeszcze jeść. Tłuszczyk się bardzo powolutku rozkłada a te wszystkie warzywa i owoce przelatują przeze mnie w 1 godz. bo to gnije w organizmie i gówno z tego, trzeba żreć znowu. No i co wy idiotki?
Pokaż wszystkie (4) ›
 

maluscorporisisback
 
Pierwszy posiłek o 16:
+sałatka z natki pietruszki, pomidorów, dyni piżmowej z dwoma falafelami (120),do tego makaron z czerwonej soczewicy (170) i wegańskie pesto (190)= 480

*planuję jeszcze zjeść marchewki na kolację (nl)

Zapomniałam już jak cudownie można się poczuć, gdy ma się odrobinę kontroli. Nawet nie widziałam jak bardzo mi tego brakowało...

Edit:
marchewki zjedzone
+trochę potrawki warzywnej, podczas meal prepu

-300 skakanki
 

maluscorporisisback
 
Wracam na pingera po kilku latach. Ze smutkiem stwierdzam, że nie zostało tu zbyt wiele osób które znałam. Widzę jednak, że pojawiło się sporo nowych osób i mam nadzieję, że wspólnie będziemy się motywować.

Tematyką tego bloga jest dieta, jako że kiedyś bardzo pomogło mi zapisywanie bilansów- jest to o wiele bardziej motywujące, gdy można się z kimś podzielić i posłuchać rad (i komplementów ;))

Bez zwlekania- mój dzisiejszy bilans:
+homemade granola bez tłuszczu i cukru- dużo granoli (750) z mlekiem owsianym (także homemade bez cukru i tłuszczu) (20) i winogronami (50)= 820
+2 gotowane buraczki (80)+ trochę winogron (50)= 130
+sałatka z: jarmuż (nl)+ spiralizowana dynia piżmowa(nl)+czerwona papryka (nl)+ 3 falafele (180)+ łyżka pasty z zielonej soczewicy (60?)= 240
+4 morele suszone (120)
Razem: 1310

Ćwiczenia:
-godzinny spacer
-500 skakanki

Mam dzisiaj wolne mieszkanie więc pewnie zrobię więcej ćwiczeń i może potańczę? ;)

xx
  • awatar Nuttkaa: powodzenia ;)
  • awatar SandraRu: Bardzo podziwiam i kibicuję! Ja nigdy za bardzo nie przejmowałam się swoją dietą. Co prawda zawsze odżywiałam się zdrowo, ale nigdy jakoś przesadnie. Ostatnio musiałam tutaj www.euroimmundna.pl/nietolerancje-pokarmowe-2 zrobić badania na nietolerancje pokarmowe i coś czuję, że pierwszy raz w życiu będę musiała wdrożyć jakąś dietę do swojego harmonogramu
Pokaż wszystkie (2) ›
 

caligo
 
  • awatar amelia-1989: ale jakie satysfakcjonujace :)
  • awatar fabularium: @amelia-1989: Tak myślisz? Czy może raczej tak masz? :-)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

arczmi
 
Arczmi:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

arczmi
 
Arczmi:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

mishelless
 
-jadłam wczoraj tylko warzywa i owoce i wafle ryzowe
-to fajnie i jak sie czulas?
-w porzadku tylko troche spuchlam po marchewce i duzo sikalam
-a moze po prostu jadlas za duzo?
-a moze przestan komentowac co jem i jak jem, myslisz ze skad mam niektore kompleksy?


bilans:
dwa pomidory (70)
pół ogórka (15)
sałata (10)
kawałek cebuli (10)
4 marchewki (60)
pół brokuła (30)
2 ziemniaki (130)
ketchup (50)

10:37 - 375 kcal

5 wafli ryzowych z ketchupem i vege mayo (200)
jabłko (70)

13:51 - 645 kcal

na kolacje do pracy ugotowałam:
dwa pomidory (70)
reszte brokuła (30)
cukinie (50)
na polowce kostki bulionu (15)

Co daje na dzisiejszy dzien 810, choc pracuje do 1 w nocy, nie wiem jak bedzie z glodem.

edit:
doszła kawa z mlekiem sojowym i syropem (90)??
dwa wafle ryzowe z ketchupem (80)

razem: 980
 

arczmi
 
Arczmi:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

arczmi
 
Arczmi:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

msambition
 
waga: 64,2kg

*Bilans*
1. smoothie owocowe (banan, kiwi, jabłko)
2. płatki jaglane z mlekiem migdałowym i dżemem
3. kasza jaglana z cebulą, pieczarkami i przecierem pomidorowym
4. ziemniaki z cebulą i przecierem pomidorowym
5. cztery wafle ryżowe z hummusem, ogórkiem kiszonym i szczypiorkiem
+ woda
depression-e15522a9c71add7b5e43.jpg

Od celu dzieli mnie 7kg. Realnie da się tyle schudnąć w dwa miesiące. Ustalmy datę. 30 czerwca.
Do końca czerwca będę ważyć 57kg.

Jak to zrobię?
1. Będę starać się jeść wegańsko. Realistycznie. Będę się starać. Nawet jeśli zdarzy się wpadka, to następnego posiłku spróbuję od nowa. I od nowa. I od nowa. Nie poddam się kiedy zdarzy się porażka. A wiecie czemu? Bo porażki są wpisane w drogę do sukcesu i to jest naturalna kolej rzeczy. Nie jestem ideałem. Ale codziennie będę starać się być lepszą wersją siebie, a jedzenie zdrowego roślinnego jedzenia mi w tym pomoże. Pomoże mi schudnąć. Pomoże mi oczyścić swoje ciało. Pomoże mi mieć lepszą cerę. Pomoże mi czuć się lepiej.
2. Będę regularnie robić pompki na parapecie, przysiady, unoszenie bioder i pajacyki.
3. Będę pić minimum 2l wody dziennie. Za to będę unikać napojów gazowanych, kupnych soków i słodzenia kawy / herbaty.
  • awatar MojaNajlepszaWersja: Oczywiście że realne. Dwa miesiące to mnóstwo czasu. Jesli się postarasz zapewni dasz radę:) 3mam kciuki!
  • awatar wonder-wanila: Super! Mam podobne cele! A ile masz wzrostu kochana? :)
  • awatar Euglena: Wytrwałości w postanowieniach. Masz bardzo zdrowe podejście do porażek, bardzo ładnie to ujęłaś.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

arczmi
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

msambition
 
waga: 61,3kg

*Bilans*
1. cztery wafle ryżowe z pasztetem sojowym, pomidorem i szczypiorkiem
2. dwa banany
3. ziemniaki i buraczki zasmażane
4. dużo zielonych winogron, garść orzeszków ziemnych
5. kawałek kalarepy, surówka z kapusty kiszonej
6. warzywa na patelnię ze szpinakiem
+ woda
@insp6.jpg

Dobrze idzie! Tylko, że powinnam się zabrać za naukę...
Chłopak dzisiaj przyjeżdża.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów