Wpisy oznaczone tagiem "bond" (157)  

kciuk-pl
 
Odcinek specjalny 5th Gear poświęcony tylko samochodom brytyjskiego agenta.

Link: www.kciuk.pl/Samochody-Jamesa-Bonda-a109302
 

pinio
 
Dominik Panek: Filmowy James Bond skończył 50 lat - Wiadomości - polskieradio.pl rdir.pl/1pa6on #Bond #007 #film
 

kciuk-pl
 
Nazywa się Bond. James Bond. Ratuje świat na kinowych ekranach od roku 1962. Przez dekady był nieco plastikowym elegancikiem, by w XXI wieku stać się pełnokrwistym facetem, który ma gdzieś, jakie martini pije. Ba, niedługo zamieni martini na zwykłe, banalne piwo! Więcej w linku.

Link: www.kciuk.pl/Daniel-Craig-ma-to-gdzies-czyli-ewo…
 

ohhhnnaa
 
ohhhnnaa:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kimb
 
Wpis tylko dla znajomych
KimB:

Wpis tylko dla znajomych

 

eroero
 
Spotkaliśmy się u mnie. Wspólny posiłek, obejrzany serial, rozmowy o ostatnich wydarzeniach naszego życia - nauce, pracy, środowisku. Usiadłaś mi na kolanach, jak zwykle miałaś to w zwyczaju robić podczas przydługich monologów. Rozmawialiśmy, rozmawialiśmy i rozmawialiśmy - to, że będziemy się całować i skończymy tracąc cały dzień w łóżku było w pewien sposób oczywiste. To był impuls - objęcie Cię ciaśniej, przenikające do wnętrza spojrzenie w Twoje oczy. Usta spotkały się i powitały długim, pochłaniającym czas pocałunkiem. Świat to kpina, liczyła się wieczna chwila pocałunku, namiętniejszego, gorętszego z każdą chwilą. Tańczące języki, obściskujące się wargi, smak Twoich ust, tak obezwładniające w swojej prostocie i intymności.

Kładziemy się na zasłanym łóżku, miękkość koca drażni nasze zmysły, splątani rzucamy się po pościeli - wędrujące dłonie sięgające do majtek, pod koszulki. Elektryzujący dotyk. Całujemy się kontynuując ten taniec, mocniej, mocniej. Czuję pod palcami subtelną wilgoć i miękkość Twojego skarbu, przywieram ustami do twardniejących sutków kąsając je lekko. Nie poddajesz się tylko moim pieszczotom, sama jesteś zdobywcą - obejmujesz z mocą mojego penisa, drażnisz odsłoniętą główkę. Druga dłoń przyjemnie drapie, masuje plecy. Kąsasz moją  szyję, drżymy oboje z podniecenia. Ale wszystko dobre ma swój koniec, prawda?

- Mam okres - oznajmiłaś mi z wrednym uśmiechem - więc nici z wkładania.
- A tu? - dotknąłem z czułością Twojej wrażliwej dziurki.
- Nie bardzo skarbie - Twój uśmiech nabrał jeszcze więcej ironii.
- To coś się dzisiaj nie pobawię... - stwierdziłem i wróciłem do obcałowywania Twoich soczystych piersi,
- A ja owszem! - z uśmiechem złapałaś mnie mocniej za kutasa, drugą dłonią drażniąc mi sutek. Wiedziałaś dobrze, że akurat u mnie są wrażliwe i doprowadza mnie to do szaleństwa. - Trochę Cię dzisiaj pomęczę, skoro nie możesz mnie zerżnąć. Odwróć się na brzuch, ręce na plecy - rozkazałaś.

Po krótkiej chwili leżałem już nagi i związany. Wprawne węzełki usidlające mi mocno ręce na plecach - teraz nie miałem szansy się wyrwać, albo Ci przeszkodzić swoim brakiem opanowania. Długi, półelastyczny sznurek dobrze krępował moje ruchy pozostawiając mnie Twojej fantazji - co miało się okazać dość intensywnym doświadczeniem.

Pomogłaś mi się odwrócić z powrotem na plecy. Zniknęłaś, by po chwili pojawić się z oliwką do masażu. Miałaś już na sobie tylko majtki - bardzo skąpe stringi - znane mi dobrze z niektórych... przygód. Położyłaś się na mnie i powróciliśmy do całowania - zachłannego i pożądliwego, palącego wszystko dookoła. Czułem wyraźnie smak Twoich ust, ten specyficzny dla każdego smak. Nie próżnowałaś, obie dłonie po krótkim masażu ramion przeszły do sutków. Zaczęłaś je lekko szczypać, drapać, dotykać lekko, poszturchiwać. Elektryzujące to uczucie, być pieszczonym w taki sposób. W żadnej mierze nie takie, jakie odczuwa kobieta, ale... nadal podniecające, podkręcające na wyższe obroty. Niewiele rzeczy mnie tak podnieca jak pocałunki i zabawa moimi sutkami. A Ty to bardzo dobrze wiesz.

Przerwałaś, by przemieścić się i ukucnąć na wysokości kolan. Popatrzyłaś na mnie roziskrzonymi oczami i zaczęłaś kolejną zabawę. Jedna ręka nadal bawiła się moimi sutkami, zaczynałem już mruczeć, wić się lekko, wypychać biodra do przodu. Druga ręka posłużyła Ci za podparcie gdy objęłaś mojego chuja swoimi ustami. Zalała mnie fala podniecenia, odpływało moje opanowanie i kontrola. Język drażniący główkę, usta obejmujące jej podstawę przesuwające się ciasno niżej i niżej. Mocno, ale powoli i dokładnie. Kontrolowałaś każdy swój ruch by robić mi dobrze subtelnie, namiętnie i bardzo powoli. Na nic się zdały moje ruchy biodrami, wicie się, prośby - nadal robiłaś mi loda tym powolnym, doprowadzającym do szału tempem. Chciałem się wyrwać, ale na nic - dobrze mnie związałaś. Sutki, kutas... napływające impulsy podniecenia zaczęły mnie odurzać. Przeszłaś do lizania do wzdłuż, równie powolnym tempem. O, jak bardzo czekałem tego momentu, gdy Twój język podrażni główkę. Moja świadomość zaczęła powoli odpływać, zasnuwać się różową mgiełką nakręcenia.

Przerwałaś robienie loda i przeniosłaś się z powrotem do mnie, pieszcząc mnie nadal dłońmi - delikatnym uściskiem, ale pełnymi, szybkimi ruchami. Przywarłaś do mnie ustami i soczyście pocałowałaś dając po posmakować mojego własnego chuja.
- I co, dobre? Jak to Ty mówiłeś? "Dobry, smakowity chuj o poranku na początek dnia?" Ależ proszę... - znowu zalałaś mnie śliną całując przy tym rozkosznie.
- Daj mi dojść...
- Nie.
- Proszę?
- Nie.
- Błagam?
- Nie, błagać będziesz za jakiś czas.
Wróciłaś do robienia loda, ponownie - tym swobodnym, powolnym tempem.

Przerwałaś i założyłaś mi opaskę na oczy. Przez chwilę nic się nie działo. Poczułem w powietrzu zapach oliwki, kwiatowy, nieco irytujący - ale w tym pokoju nabierający głęboko erotycznego znaczenia. Położyłaś się na mnie - chyba w 69. Znowu poczułem Twoje usta na moim kutasie - pracujące dla odmiany szybko, agresywnie, robiłaś to naprawdę głęboko. Oddałem się temu poczuciu czując bliskość Twojego skarbu, tego szczególnego, elektryzującego zapachu. Chciałem Cię polizać, ale mnie ukąsiłaś. Zrozumiałem. Poczułem, jak Twoje dłonie rozwierają moje pośladki, badają... nie myślałem wtedy jasno, zignorowałem to. Wylałaś trochę oliwki między moje pośladki, rozsmarowałaś ją i... zanurzyłaś śliski, gibki palec w mojej dupie. Bez ostrzegania, bez pieszczot. Wiem, że bolało, ale byłem już otumaniony podnieceniem. Pomagając sobie ręką robiłaś mi wyśmienitego loda, masując mi przy tym anus palcem, mocniej, szybciej. Zacząłem wariować, tracić zmysły. To był pierwszy taki raz. Wiłem się, szarpałem, błagałem o koniec, o Twoją dupę, o cipkę do wyruchania, wylizania. Cokolwiek by ulżyć temu napięciu, oszołamiającemu podnieceniu.

Poczułaś rozluźnienie pośladków, ustępujące mięśnie - zwiększyłaś tempo i głębokość. Teraz lizałaś pieszczotliwe tylko główkę.
- I jak Ci się teraz podoba anal kutasie? - powiedziałaś jadowicie - dobrze tak czuć coś wbijającego się w dupkę, co? A chciałeś mnie tak brać codziennie... - mówiąc to szaleńczo zwiększyłaś tempo "ruchania".
- Przepraszam - wybąkałem resztką świadomości - daj mi dojść... cokolwiek! - byłem już w tym stanie na skraju szaleństwa, pojękiwałem i wiłem.
- Liż mi dupkę - powiedziałaś i przysunęłaś się bliżej mnie.

Opanowało mnie szaleństwo. Podniecenie się kumulowało z każdą chwilą, by teraz eksplodować. Rzuciłem się rozochocony na Twój otworek ukryty pod cienkim materiałem stringów. Wygłodniały, zezwierzęcony lizałem Cię przez materiał, aż odsunąłem go na tyle, by móc zanurzyć się w Twojej niegrzecznej dziurce. Liczyła się tylko przyjemność płynąca z lizania Cię i tego co mi robiłaś, a robiłaś mi naprawdę dobrze.

Przerwałaś wszystkie pieszczoty. Lizałem nadal Twoją dupcię licząc na to, że pieszczota wróci, ale nie wracała.
- Pieść mnie... - powiedziałem błagalnym, podnieconym tonem
- Jak?
- Tak jak przed chwilą...
- Czyli jak?
- Rób mi loda...
- I?
- Rób mi dobrze...
- Powiedz pełnym zdaniem co chcesz bym kontynuowała, przyznaj się do tego kutasie.
- Proszę...
- Więc?
- Proszę, rób mi loda i ruchaj mnie w dupę.
- Dobrze, jak sobie chcesz.

Z nową siłą zabrałaś się za robienie mi dobrze. Z nową też siłą i zapałem dobrałaś mi się do dupy - dwa palce sprawnie wślizgnęły się we mnie. Nie było już bólu tylko ekstaza...

Nie pamiętam co było dalej. Kiedy skończyliśmy był wieczór, leżeliśmy razem na łóżku. Zapytałem Cię o to, a Ty powiedziałaś mi:
- Przekroczyłeś nową granicę, śliniłeś się i krzyczałeś z przyjemności, a nawet nie doszedłeś. Chciałeś mojej dupy jak nigdy, myślałam, że mi ją zgwałcisz językiem. W pewnym momencie sam już ruszałeś się na moich palcach. A doszedłeś na szóstkę z plusem!
 

pinio
 
Dominik Panek: Zawsze zachwyca i inspiruje - James Bond z bliska - Wiadomości - polskieradio.pl rdir.pl/1oanxl #Bond #film
 

eroero
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

kciuk-pl
 
Casting z 1967 roku , po tym jak Sean Connery zrezygnował z udziału dalszych częściach serii.

Link: www.kciuk.pl/Kandydaci-do-roli-Jamesa-Bonda-a94785
 

kciuk-pl
 
Wliczając w to najnowszą część, która jeszcze nie miałe nawet premiery.

Link: www.kciuk.pl/Wszystkie-dziewczyny-Bonda-a92854
 

ohhhnnaa
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ohhhnnaa
 
ohhhnnaa:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ohhhnnaa
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ohhhnnaa
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ohhhnnaa
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ohhhnnaa
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ohhhnnaa
 
ohhhnnaa:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ohhhnnaa
 
ohhhnnaa:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów