Wpisy oznaczone tagiem "grubas" (871)  

chudejestpieknexxx
 
Waga: 54,0 kg
BMI: 20.32
1000 (?)/1000 kcal
Aktywność: zaliczona.
Poziom motywacji: poniżej przeciętnej.

***

Nie wiem co się dzieje, skąd brak motywacji i niepohamowana chęć na słodycze... Okres powinien być za tydzień, może nawet trochę później, więc o co chodzi?
Może po prostu jestem słabą szmatą?
Tak, to zapewne to. Trafiłaś w samo sedno, Induś.
Jutro jeszcze jakoś to pociągnę i od poniedziałku znów ostro.
Plusem jest ok.500 x skakanka i basen. Tak, zmobilizowalam się, by wyjść z domu i pójść popływać.
Kilka godzin spędziłam nad zasadami żywienia i nadal jestem w połowie, a przerobiony materiał ledwie kojarzę. Nosz kurwa.

Jak to możliwe, że grubasy cokolwiek biorą do ust? Nie mają luster? Mają. Widzą ten lejący się tłuszcz i nadal żrą.
Czemu?
A czemu ty żresz, Inde?
Tak, dokładnie. Żresz, by zapchać pustkę.
Żresz, by zapomnieć o lękach, o poczuciu niższości, o tym, że nadal to czujesz... Tak, czujesz to. Więcej, ty WIESZ, że nikt cię tak naprawdę nie pokocha. Nikt nie zostanie do końca przy tobie. Wiesz, że nie zasłużyłaś na miłość.
I dlatego żresz.
Jebana kurwa.

(Za dużo książek psychologicznych, chyba udzielił mi się rozdział o terapiach i podświadomości... O słuchaniu siebie.)


1012094_548383248602202_581624487_n.jpg

~Inde.
  • awatar anizokoriaaa: Ej, nie mów tak źle o sobie. Pokocha cię ktoś, ja to wiem. Zjadłaś i tak lepiej niż ja... ;-; dobrze, że ruch był. Więc na pewno coś spaliłaś. I co to za książka?
  • awatar Nancyxxx: A co jeżeli to co się z nami dzieje siedzi nam w głowie i zależy od nas? Ja np. mówiłam sobie cały czas, że przytyje i utyłam, mimo niezmieniania zasad żywienia.
  • awatar мα∂zια: Dziękuj ę. Terapia jest mi potrzebna i pójdę na nią jak się wyprowadzę. Ojejku nie mów tak o sobie ;c. Sama mam niską samoocenę i źle o sobie myślę, ale to nie pomaga... Bardziej nas dołuje. Nie można zaczynać zbyt ostro. Idź do przodu powoli.. Małymi krokami. Każdy zasługuje na szczęście i miłość. Zobacz... Nawet taka brzydka dziewczyna jak ja. Uwierz w siebie. Trzymam kciuki :).
Pokaż wszystkie (7) ›
 

tissue
 
Tissue: #dieta #ćwiczenia #grubas #tłuszcz
*Bilans*
Kalorie:702
Aktywność 4h mistrzostw ratownictwa, czyli opatrywania, wyciągania, biegania itp. Spaliłam conamiej 1000kcal.
Zazdroszczę innym.
Zazdroszczę szczęścia, miłości i akceptacji. Co ze mną nie tak? Co robię źle? Czy już nigdy nie będzie lepiej?
Jestem załamana... Potrzebuję rozmowy, ciepłych słów. Żądam zbyt dużo. Nie powinam żądać. Jestem nikim? Jestem nikim.
  • awatar xmargotte: Znam to. Znam i niestety w związku z tym nie odpowiem na Twoje pytania. Sama je sobie codziennie zadaję. U mnie dochodzi jeszcze kilka, z serii "co by było gdybym.." [m.in.nie przejmowała się kcal] Tak, szczęście - to musi być coś pięknego. Mam nadzieję, że go zaznamy.
  • awatar to.nie.jest.dziennik: wow tyle spalilas! To powod do domy! ; )
  • awatar Walcze o siebie: Tyle kcal spalić :o
Pokaż wszystkie (3) ›
 

tissue
 
Tissue: #dieta #ćwiczenia #grubas #tłuszcz
Waga:68,4!
Bilans:
Śniadanie:-
II śniadanie: jabłko pieczone z łyżeczką cukru
Obiad: czerwony makaron
Podwieczorek: ciasteczko
Kalorie: ok 600
Aktywność;
Marsz
Ogólnie to dzień wolny zawsze na propsie ;)
Wczoraj ważyłam 69, a dziś już 68 :D Jezusku kolczasty jak ja się cieszę c: nawet wybaczyłam sobie bilans. Zauważyłam że więcej chudnę jak jem. Dziwne badzo ;/ Ale czuje swoje żebra, swoje kości biodrowe. Został mi wystający brzuchol.
Jadę w tym roku na obóz, trzeci raz z rzędu. Mimo że mam wielkie wątpliwości. Chcę maksymalnie do tego dorobić. Rodzice zapłacą całość a ja będę mieć kieszonkowe. Chciałabym mieć w końcu jakieś porządne pieniądze. Mam nadzieję że zostanie mi coś. Ech, przez chwilę mój post zmienił się w żygowiny jakiegoś gimbusa.
W sumie mogłabym niby jechać bez hajsu, ale lepiej coś mieć.
No dobra, kończę
Siemaneczko
Tissue
Pokaż wszystkie (2) ›
 

my.only.dreams
 
Czuję się jak jedno, wielkie, tłuste gówno.
Tosty to przekleństwo. MOJE przekleństwo, przestanę je jeść.
I chyba na nich się dzisiaj skończy, jak coś, to zedytuję.
A od poniedziałku chcę spróbować Ait Diet. Mam nadzieję, że moje bilansy mimo wszystko będą niższe. I zważę się w niedzielę.

Odezwał się wczoraj. Na chwilę, ale zawsze jednak. Obiecał, że zobaczymy się w sobotę na pewno. I że dzisiaj też napisze... Lepsze to jednak niż nic.
Obwina się, że nie było go, że powinien być, że przez niego się znów pocięłam.. Dlaczego ja muszę być taka beznadziejna (gruba w dodatku!) UGH! Ale to się zmieni. Znaczy... może nie moja beznadziejność, ale przestanę ociekać tłuszczem. Będę w końcu chuda, zobaczę kości.
Ale nic nie bierze się "od tak", prawda? Trzeba sobie na to zapracować. Nie można się poddać, nie można być słabym.
Dałam radę kiedyś z Aną, dam radę teraz.
W końcu muszę.

Czy ze mną coś nie tak? Tak okropnie się cieszę, że moja bliska koleżanka (ma trochę nadwagi, widać) znów je tak dużo? Tak zapierała się, że będzie mieć dietę, że się odchudza, a teraz je czipsy, 3 białe bułeczki z serem i keczupem na śniadanie, popijając colą. Tak bardzo chcę być chuda, nie chcę wyglądać jak ona. Nie chcę mieć takich problemów z cerą. Ona jest moją motywacją.
Boże, czy ja jestem nienormalna? Chamska? Ech...

*EDIT*
I chuj, zjebałam. Chyba przestanę wychodzić z domu w ogóle. Spotkałam się z tą grubszą koleżanką. Wypiłam u niej miętową herbatę i zjadłam trochę czipsów. Więc bilans pewnie będzie zbliżony do 800-900 kalorii, podziękuje za takie jedzenie kurwa.
Chłopak odzywa się już normalnie, ale czepia się, że "za mało jem". Ugh... nieważne.
Chudego! :)

mhm.jpg
  • awatar Kopciuszeek: Tez uwielbiam tosty, ale od kiedy sie odchudzam zrezygnowałam z nich. Nie mowię, ze przez cała dietę nie zjem ani jednego ale staram sie to jak najbardziej ograniczyć ;) Tobie na pewno tez sie uda ;) a to, ze szukasz motywacji to nic złego :)
  • awatar vegan freak: Nie jesteś. To może wyglądać 'strasznie', ale nie ma w tym nic złego.
  • awatar lovespam: Hej, znalazłaś mnie przez thinspiration.blox.pl ? Bo jeśli tak to też wiesz jak bardzo nie opłaca się głodzić. Spróbuj tego stylu odżywiania, który mnie wyleczył z any i mii. Wycina sie z niego produkty zwierzece. Przycina tluszcze do 10 proc kalorii i tak samo bialko (ludzie jedza za duzo bialka) a 80 proc kalorii to węglowodany. I trzeba zjadac tak przynajmiej 2 000 kalorii. Wtedy naprawia się metabolizm zaczyna mega szybko chodzić i spala wszystko co zjesz i jak masz nadwagę to chudniesz do tej idealnej wagi i już ją utrzymujesz. U mnie sie sprawdziło i ważę ok 44 kg. Jedząc tak jak widzisz. A wagę trzymam już od zeszłych wakacji.
Pokaż wszystkie (8) ›
 

naataaszaaa
 
Miałam.. i do tej pory nie mogę. KURWA. Coraz bliżej lipca, a ja jestem nadal prosiakiem. CUDOWNIE.
Wcale nie mam motywacji. Budzę się i mówię o tak! To będzie dobry dzień! Zaczynam.. A później samo źle wychodzi. KURWA..


INSPIRACJE/MOTYWACJA:
large (36).jpg

large (32).jpg
Pokaż wszystkie (6) ›
 

tissue
 
Tissue: #dieta #ćwiczenia #grubas #tłuszcz
Bilans:
Śniadanie:-
II śniadanie:-
Obiad: zapiekanka naleśnikowa ze szpinakiem i fetą
Kolacja:-
Kalorie:350-400
Aktywność:
-45min palanta
-15min marszu
-30min biegu
-100kcal ćwiczenia
Spalono: ok 650kcal
Razem -400/-300kcal
Cały czas biegam za sprawdzianami i kartkówkami. Niby testy za rok, a nas już trują... I tak nie wiem co chcę robić w życiu... Tak w sumie to do przyszłego roku muszę wiedzieć. A ja nic nie umiem robić. I tak pewnie obleje, ech. W tym tygodniu na razie tylko 5 sprawdzianów, zapomniałam dodać, że musimy chodzić do szkoły jak trzecie klasy piszą. :/ niby najlepsze gimnazjum w mieście, ale wycisk jak cholera. Mam wrażenie że po dwóch latach nic nie umiem.
Co do diety nie mam żadnej na razie... Wciąż zastanawiam się czego chcę i ile chce jeść. Rozdwojenie jaźni poprostu. Sama nie wiem czego chcę. Może jeszcze zjem jogurt. Dużo białka, potrzebuje białka żeby jakoś tworzyć mięśnie, żeby zabrać ten okropny tłuszcz. Mięśnie są już lepsze od tego. O borze szumiący! Niech mnie ktoś ogarnie, i tuli :c
  • awatar Pozytywna32: Nie zazdroszczę. Troszkę głupio, ze macie lekcje gdy jest egzamin gimnazjalny. My tak nie mamy. Zaś jak są rekolekcje czy próbne egzaminy to mamy lekcje zazwyczaj to 3 pierwsze :/
  • awatar nikifora: Wyborem szkoły profilu nie masz co się martwić póki co ;) Mowie z doświadczenia. I tak musisz wkuwac wszytsko do egzaminu gimnazjalnego, nie jest matura, ze wybierasz przedmioty. Co więcej, powiem ci, że ja wybrałam dopiero gdzieś w marcu trzeciej klasy konkretnie gdzie chce iść. I jestem zadowolona :)
  • awatar CzarnaMagia13: ja cię utulę :*
Pokaż wszystkie (5) ›
 

tissue
 
Tissue: #pro ana #motylki #grubas #jedzenie
-3/4 energetyka
-zupa pomidorowa z makaronem
-lód
-baton
Kalorie:560/500
Aktywność: 30min superhiper intensywnej nogi
1h biegania skakania i innych wygłupów
Ok -1000kcal
Ogólnie zjebałam. Myślałam że się zabije na tym turnieju. Aż dziw że wygrał szczep organizatora... Wcale nie trochę oszukiwane...
Bywa. Dzisiaj zjebałam jadłospis, jak zresztą widać. A 3/4 eneregtyka na pusty żołądek jeszcze gorszy pomysł. Znowu wyszłam na symulanta bo chodziłam z bandażami na kolanach i nie wyglądałam cierpiąco... Cholera, i ja się zastanawiam czemu nie lubię ludzi...
Ok, dzisiaj zjebałam, a jutro ognisko i mimo wszystko nie chcę zjebać poraz kolejny.
Pozdrawia was wieczny przegrany.
 

tissue
 
Tissue: #pro ana #motylki #grubas #jedzenie
-biszkopty + mleko
-rosół z makaronem
-kiełbaska pieprzowa
Kalorie: 510/500
Aktywność:
Spacer: -60kcal
Ogólnie dzień pod kątem smaków dzieciństwa. Jutro turniej. Jak ja się cholernie boję kompromitacji... Wszystkiego się boje, głupia.
  • awatar nikifora: Strach jest naturalną ludzką reakcją, nie martw się :) Bilans niestety jednak leży pod względem jakości, mam nadzieję, że to wyjątkowo dziś tak. Dasz jutro radę, cokolwiek Ciebie czeka :)
  • awatar Tissue: @nikifora: jutro bilans będzie ładny. Dzisiaj wyjątkowo, nie miałam siły myśleć o tym co jem , i w sumie to ojciec mnie karmił :/
Pokaż wszystkie (2) ›
 

tissue
 
Tissue: #pro ana #motylki #grubas #jedzenie
-dwie kromki chleba+ troszkę masła+plasterek szynki+ketchup
-rodzynki
-kalafior+brokuł
-buraczki
Kalorie: 383/500
Akywność:
45min palanta (coś jak baseball)
-548kcal
Ogólnie mogłam nie jeść chleba. No ale nie jest źle. Aktywność liczę na oko, bo w sumie to same sprinty.
W sumie to najlepiej się nie czuje. Łeb mnie boli i w sumie to wymiotować mi się chciało. No, bywa.
Dzisiaj krótko, czeka na mnie fizyka :(
Pozdrawiam was kochane :*
 

tissue
 
Tissue:
#pro ana #motylki #grubas
-dzwna omleto-zapiekanka z szpinakiem i fetą
-kiwi+mandarynka+trochę bitej śmietany
Kalorie: 310/500
Aktywność
-marsz
Ogólnie wmiare. Jakoś żyje, głowa mnie boli. Ciekawe kiedy się zważe... W sobotę turniej, trzeba trochę schudnąć.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

naataaszaaa
 
Nie było mnie tu sporo dni. Jestem zła, bo zawaliłam. Chciałam odpuścić tylko na święta, ale nie przesadzać. A poszło na całego. Jakieś urodziny i inne bzdury.

Nie wiem czy przytyłam, czy wagę trzymam. Może jedynie woda poszła w górę.

Od WTORKU wracam, od poniedziałku nie lubię.

Trzymajcie kciuki. Muszę dać radę!

large (31).jpg
  • awatar strong girl: Dasz radę trzymam kciuki :3
  • awatar Tequilla. Sierra Tequilla.: Powodzenia , ważne żeby wierzyć ,że się uda :) Trzymam za Ciebie kciuki.:) U mnie w święta było podobnie ,ale teraz powoli staram się "naprawić" to wszystko. :)
  • awatar ciagleglodnygrubas: Pewnie, ze dasz rade ;) trzymam kciuki ;*
Pokaż wszystkie (10) ›
 

nigdynieidealna
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

tissue
 
Tissue: #pro ana #500kcal #grubas #thin
Do turnieju: 40dni
Do wakacji: 78dni
Bilans:
-wafelki
-frytki z ketchupem
Kalorie: 600/500
Aktywność:
-100 brzuszków
Ogólnie to jestem chora, i po tych 100 brzuszkach zdechłam.
Jak co roku 18maja czeka mnie turniej piłki nożnej. Jestem przerażona swoim spasieniem, do turnieju mam być chudziutka. Zostało mi dużo czasu. Postanowiłam jeść 500kcal dziennie, biegać kiedy mogę, robić brzuszki, ćwiczyć jogę. Nie wiem czy mi się uda, ale do 20kwietnia mam schudnąć do 65kg. Dzisiaj dużo, ale zawsze jak jestem chora to mam ciągoty do słodkiego. Ale od jutra 30dni bez słodyczy. Czuję się fatalnie ale wmawiam rodzicom, że jest już ok i muszę iść do szkoły. Jak nie pójdę do szkoły to w piątek nie zamkną mi próby na stopień (love ZHP), w niedziele nie pójdę na trening do turnieju, i może jeszcze wpadnie trening jazdy konnej w sobotę :)
Dzisiaj zauważyłam że nad swoimi spasionymi udami mam całkiem sporą wyrwę w której nogi mi się nie stykają. Czyżby natura podsuwa mi sugestie że mam zacząć walczyć o thin gap *.*
Ogólnie dzisiaj zjebałam, ale jutro jest kolejny dzień- nowy dzień.
Licząca na wsparcie-
Tissue
 

dzoana_dzej
 
dzien 15.

3 dni nie cwiczylam swieta, okres.. i sie zapuscialam z cwieczeniami. ale ale juz wracam do treningow. Skalepel dzis zaliczony ;)
IMG_20150406_113354.jpg
 

dzoana_dzej
 
Dzien 14.

Juz dwa tygodnie za mna. Niestety nie cwiczylam codziennie lecz udawalo mi sie conajmniej 3 razy w tygodniu. Juz slonca coraz wiecej widac wiec i wieksza motywacja. Od dzis ruszam codzinnie. :)

1427976439301.jpg
  • awatar Fitnesiak ♥: Powodzenia w dalszej walce. :)
  • awatar dzoana_dzej: @Fitnesiak ♥: dziekuje :)
  • awatar Pozytywna32: Nawet jest dobrze. Powodzenia Zapraszam do mnie. Może coś skomentujesz ? Jeśli ci się spodoba śmiało obserwuj :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

naataaszaaa
 
PODSUMOWANIE MARCA!
1. Odchudzanie. Najważniejsze. Nie dam się. ↑
2. Codziennie ćwiczyć. ↑
3. Mniej się kłócić z kimś kto jest dla mnie ważny. ↑↓
4. Mieć więcej cierpliwości do wszystkich i do wszystkiego. ↓
5. Medytować. ↓
6. Przeczytać MINIMUM 2 książki. ↓

Średnio, średnio.

||WCZORAJ||
#bilans :
- Jajecznica z cebulką i szynką.
PÓŹNIEJ potworny ból brzuch znów.
Nic nie jadłam.

Dziś lecę do przyjaciółki na noc, wiec troszkę będzie chill. Dziś zjadłam już kawałek parówki i pół bułki.

Nie wiem o co chodzi z tym brzuszkiem. Może powinnam więcej i regularnie jeść? Bo mój brzuszek wariuję? Nie wiem..

Dziś jest już okej. Zobaczymy jak będzie później.

Schudłam 8,4 kg! S U P E R! Ale jeszcze długa droga przede mną.

✔ Zrobione ✔
Jedzenie ↓
Ćwiczenia ↓
Kawa ↓
Woda ↑
large (41).jpg

Miłego dnia ;*
Pokaż wszystkie (7) ›
 

naataaszaaa
 
||WCZORAJ||

#bilans :
- Dwa jajka na twardo z odrobiną majonezu, parówka, troszkę keczupu, plasterek chudej szynki z indyka.
- Parówka z keczupem i dwa plasterki chudej szynki z indyka.
- Pieczona ryba w mleku (PYSZNA), sałatka z ogórka i pomidora, kropla oliwy z oliwek z czosnkiem i bazylią.

#ćwiczenia :
- Nogi z Mel B.
+ sprzątanie.

✔ Zrobione ✔
Jedzenie ↑
Ćwiczenia ↑
Kawa ↓
Woda ↓

Wczorajszy dzień był okej. Nie zawaliłam jakoś bardzo. Ale nadal nie mogę pozbyć się kawy. Uwielbiam ją.

Nie palę często, wiec chyba nie muszę rzucać. Palę jak czasem wyjdę z palącą osobą, albo jak jest impreza.

Ćwiczyłam mało. Nawet bardzo. Ale zawsze coś. Dziś postaram się więcej.

large (27).jpg
  • awatar Anorelia: Ja palę, ale nie nałogowo.
  • awatar ciagleglodnygrubas: dasz przepis na rybkę? :) No to może zamiast całkowicie się pozbywać kawy ogranicz ją do jednego kubka na dzień? Albo stopniowo - codziennie kubek mniej aż dojdziesz do jednej na dzień :) Powodzenia :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

naataaszaaa
 
#bilans :
- Zupa krem z pomidorów z pulpecikami z indyka.
- Placuszek z pomidorem, ogórkiem, szynką, cebulką, troszkę keczupu, sosu z jogurtu i musztardy.

NIE LUBIĘ NIEDZIEL!

Nie wiem co się ze mną dzieję od kilku dni. A może i tygodnia już? Dieta jakoś nie przychodzi mi łatwo. Próbuję nie jeść nie dozwolonych produktów, ale jakoś coś  zawsze wpadnie.

Nic nie idzie po mojej myśli ostatnio.

Jutro poniedziałek. Mniej więcej wszystko wraca do normy, bo w weekendy zawsze jakoś to dziwnie wychodzi.

Muszę znów zacząć więcej pić wody, odstawić kawę i nie palić!
I więcej jeść..

large (22).jpg
  • awatar fitspo4you: mm smaczny ten twój bilans :D ja przestałam palić i czuje się normalnie sto razy lepiej. <3
  • awatar Anorelia: w wolne dni jest nornmalnie najgorzej -.-
Pokaż wszystkie (2) ›
 

naataaszaaa
 
|| WCZORAJ||

#bilans :
- Jajecznica z dwóch jajek z pomidorem.
- 2 miski żurku z dwoma jajkami i kiełbasą.

#ćwiczenia :
- Zaliczam wysprzątanie dziadkowi całego mieszkania, gdyż  napracowałam się troszkę. ; )
W domku z 5 minut stepperku

Nie było tak źle. Mało jadłam.. wiem, ale jakoś nie było czasu. Wsunęłam dwie miski żurku i tak się najadłam że nie mogłam później wstać od stołu! Ale był cudowny, w końcu dziadkowy! ;)
Wróciłam do domku to nawet na jedzenie nie mogłam się patrzeć ;o

Coś muszę zrobić z tymi ćwiczeniami.. JEJ. Brzydko Nataszka..

Chyba troszkę widać że schudłam, przynajmniej ja to widzę ;> I cieszę się. Pierwsze zginęły mi boczki, jeszcze są, ale są zdecydowanie mniejsze. Może to dzięki Tiffany? ;>

large (24).jpg
  • awatar Folari: Ja się dzisiaj zmierzę tu i tam i zaczynam ćwiczyć. ;)
  • awatar Perfekcja 22: O wstaw jakieś zdjecia przed i po czekamy ;) Szkoda że ja nie mam dziadka mam za to dwie babcie ;0
  • awatar skinnyslim: też zamierzam ćwiczyć z tiffany :)
Pokaż wszystkie (8) ›
 

dzoana_dzej
 
Dzien 11.

Zaliczone !
Na koniec skalpela mialam dobre checi. Chcialam jesteszcze zaliczyc killer'a #chodakowskiej. Jednak po rozgrzewce padlam.
Nie ogarnelam jeszcze skalpela wiec narazie nad tym skupię swoją uwage ;p
IMG_20150327_180330.jpg
  • awatar mrs. Owl: ja też po skalpelu dzisiaj myślałam, że mogę jeszcze wiele, włączyłam więc Mel B pośladki i wymiękłam po 2min :D
  • awatar dzoana_dzej: @mrs. Owl: oh tak, melB posladki to tez ciezkaaa praca. ile juz cwiczysz? ile razy w tygodniu?
Pokaż wszystkie (2) ›
 

naataaszaaa
 
#bilans :
- Jajko na twardo, z odrobiną majonezu.
- CHLEB z żurawiną, serem żółtym i jajkiem. <źle!>
- 3 kromki chlebka specjalnego na moją dietę z serem żółtym i pomidorem.
- Indyk zapiekany z serem i szynką, warzywa na patelnie <źle!>

#ćwiczenia:
- Boczki  Tiffany.

Źle, źle, źle! Kompletnie nie jestem z siebie zadowolona!
Miałam dziś być non stop na mieście, ale nic w sumie nie wyszło.
Chodzę jakaś taka nijaka.

Ale jaram się mocno, coraz mocniej LIPCEM. A wcześniej jakoś tego nie miałam..

Moje 'poprawię się jutro' nie pomaga i gówno zazwyczaj z tego wychodzi.
A jutro jadę do dziadzia, to już sobie wyobrażam jak będzie mnie zmuszał do zjedzenia, bo kupił tamto, albo muszę spróbować jakie to dobre. Wpadną lody, albo jakiś tłusty kurczaczek, albo jajecznica. O matko.. na samą myśl mnie skręca, ale nie będę jadła tego dużo, byle by widział, że cokolwiek tam od niego jem.

DAM RADĘ! WSZYSTKIE DAMY RADĘ. Zawszę wpadają jakieś grzeszki, nikt nie jest idealny, ale byle by się nie poddawać. To jest ważne.

large (23).jpg
  • awatar Perfekcja 22: Wszystko fajnie zdrowo tylko ten majonez wszystko psuje wiesz ile jest tam tłuszczu 1 łyżeczce to lepszy jest keczup niz majonez;) Zobaczysz jutro będzie lepiej Buziaki Powodzenia.
  • awatar GottaBeSKINNYnow: majonezu lepiej unikać jak ognia - bomba kaloryczna! trzymam kciuki i powodzonka! :*
  • awatar gość: Super! Damy radę! :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

dzoana_dzej
 
Dzien 9 i 10.
Dwa dni nie cwiczylam i dzis to poczulam. Lepiej mi szlo jak dzien po dniu wykonywalam cwiczenia.
Taak sie szis nie chcialo, a jednak duzo lepiej sie czuje po ;)
IMG_20150323_211206.jpg


IMG_20150326_172409.jpg
  • awatar Fitnesiak ♥: Tak uczucie po treningu jest super
  • awatar gość: Powodzenia! 3mam kciuki :)
  • awatar dzoana_dzej: @Zmotywowanaa: dziekiii ;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

naataaszaaa
 
#bilans :
- Nie jadłam nic.

#ćwiczenia :
- Też nic.

Nadal bolał mnie lekko brzuch. Nie chciałam jeść i ćwiczyć. Przeleżałam cały dzień i piłam ziołowe herbatki.

Czuję się dość dobrze, brzuch praktycznie już nie boli. Cieszę się że zrobiłam głodówkę. ;>

Wszyscy którzy mają napisać: O NIE! JEDZ! ZNÓW KTOŚ KTO NIC NIE JE.. O MATKO. IDIOTKA.
A takich komentarzy jest wszędzie mnóstwo -,-.
Nie drodzy państwo. Tylko jeden dzień. Jutro wracam do NORMY! ; )

~AAA! Kochane moje! Schudłam 7,4 kg! Jestem szczęśliwa!~

large (29).jpg
  • awatar Folari: I oby przestał boleć już całkiem.
  • awatar Imponderabilia.: aż tyle? Brawo :* z brzuchem może idź do lekarza
  • awatar fitspo4you: taka jakby głodówka oczyszczająca :) Przyda się. Tez chce juz mieć ponad 7kg mniej :(
Pokaż wszystkie (8) ›
 

naataaszaaa
 
Wczoraj jak już pisałam strasznie bolał mnie brzuch. Przez cały dzień. Czuję że nadal nie jest okej. Nadal jest wrażliwy na wszystko.

1. Chciałam zrobić głodówkę na jeden dzień. "OCZYSZCZANIE"
Pić zieloną herbatę, bez cukru i wodę.
Co o tym myślicie?

2. Jak to nie dobry pomysł to co zjeść żeby brzuch znów nie zaczął boleć? Coś co mi nie zaszkodzi.
A pamiętajcie że mogę tylko białko.

Buziaki ;* Dziękuję kochane!

large (25).jpg
  • awatar gauntgirl: Może jakiś kisiel? Mi zawsze pomaga :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Kategorie blogów