Wpisy oznaczone tagiem "kłamstwo" (261)  

nigdynieidealna
 
antonietta:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nanamei
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nanamei
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nutshell98
 
Sorrow.:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kreskowa
 
kreskowa:

“widział w moich oczach kłamstwo, później okazało się, że to jego odbicie...”

 

kreskowa
 
kreskowa:

“Widział w moich oczach kłamstwo, później okazało się, że to jego odbicie...”

 

kreskowa
 
kreskowa:

“Więc mów szeptem. Szeptem się nie kłamie”

 

sweet-nostalgia
 
"A miało być tak pięknie
Miało nie wiać w oczy nam
I ociekać szczęściem
Miało być "sto lat! sto lat!" "

               - happysad
 

sweet-nostalgia
 
Mirabell ~: - Ja się uśmiecham.
-Dlaczego kłamiesz?
 

smileifyoucan
 
Ficuś ♥: Ty mnie zniszczysz kłamstwem. Ja Cię zniszczę szczerością.
 

naacpaanamarzeniami
 
hej ;) z Marcinem jakimś cudem jest na razie ok, ale nadal mi opowiada o tej swojej zabawie ;/ zdecydowałam, że nie będę się tym przejmować, bo po co ? ;) zrobiłam kolacje, pozmywałam, najadłam się, umyłam, a jutro poprawiny, nogi mnie bolą, ale damy radę ^^ dobranoc ;*
 

la-perra
 
La Perra: ''Lying is the most fun a girl can have without taking her clothes off... but it's better if you do.''


closer.jpg
 

samotnia
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

lwica89
 
lwica89: Kłamstwo miłość zabiło,
tylko nienawiść w sercu zostawiło
 

lwica89
 
lwica89: Zbyt dużo kłamstw, by odbudować nasz wspólny świat
 

clarei8
 
Impreza była niesamowita, ale noc jeszcze ciekawsza. Spałam obok niego... Objęta jego ramieniem, wtulona w pierś jego czułam jak mu serce bije. Nogi nasze przeplecione, niczym w jedność się zlewając. Równy oddech, równe tętno... Co najciekawsze, tylko ja byłam pod wpływem alkoholu, On nic nie pił... A to On wziął mnie i przytulił do siebie. Entliczek mętliczek... Niezdolna do spokoju, choć szczęście czułam. Wiedziałam, a mimo to nie dopuszczałam tej myśli do siebie. Myśli, że to tylko jedna noc, zwykłe i nic nieznaczące objęcie... Świadomość i nieświadomość, że wróciwszy do rzeczywistości, gdy obudzę się następnego dnia, będzie ciosem. Powiedziałam cicho to, czego nie byłam w stanie dalej trzymać w sobie. Usłyszał, choć woli udawać, że nie słyszał. Nic nie powiedział. 'Kocham Cię' odbiło się echem, ale nie wróciło. Ten słodki zapach Jego jeszcze czuję, słyszę serca bicie i zdaje się jakbym za oddechem jego podążała... Ale już dwa dni później przebudzenie. Powrót do szkoły i na dzień dobry widzę, jak całuje swoją dziewczynę... Nie wytrzymało serce moje, dusza moja łkać zaczęła, a ja znów grałam tę grę. Maska na twarz, mur wokół uczuć, dopóki między ludźmi przychodzi mi być. A w domu żal, w samotności płacz i milion pytań: Dlaczego to dalej trwa i trwa? Dlaczego nic się nie zmienia? Dlaczego wciąż w tym tkwię? Dlaczego przestać nie umiem, dlaczego On dalej w to brnie? Dlaczego to ona te szczęście mu daje? Czy on nie widzi, że ze mną byłoby mu lepiej? Dlaczego już tyle wylałam łez? Dlaczego to takie trudne jest? Czy szansa jest jeszcze? Mam nadzieję i tak. I w nadziei tej wciąż trwam i trwam, zatracam się, gubię i w nicość popadam, w bezdenną otchłań żalu, bólu, cierpienia ale i nadziei na beznadziejne... Nikt mi nie pomoże. Sama też tego nie zrobię. Zamykam się w sobie, udaje i gram, a on i tak zawsze wie. A ja i tak mu powiem, bo kłamać nie umiem. Byle nie pytał, ale pyta, więc pogrążam się w tym. Błędne koło, tragizm, nadzieja, wiara, cierpienie i żal.  
on off.jpg
  • awatar Poznaje życie: wow. czy to na prawdę się stało ? pięknie piszesz notki, tak epicko! ; ) Pięknie napisany tekst ale ... szkoda, że taka smutna historia. Może po jakimś czasie przyjdzie po rozum do głowy.
  • awatar Katherine_17: Smutne...Zapraszam marika177.pinger.pl/
  • awatar It's Me! ♥: On jest po prosty zwykłym dupkiem. Nie przejmuj się, nie warto. ;[
Pokaż wszystkie (5) ›
 

smileifyoucan
 
Ficuś ♥: -  Powinieneś zostać aktorem. - Jestem aż tak przystojny? - Nie. Tak dobrze kłamiesz...
 

vikavikavika
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Insomnia!:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

onasama
 
cześć jestem tu pierwszy raz ktoś powiedział mi o tej stronie.
Ostatnie miesiące czuje się bardzo samotna,odeszłam od przyjaciela mimo wielu wielbicieli nie umiem zdecydować się znowu ma związek najgorsze są noce i wieczory brak tego który mnie obejmie przytuli.
 

smileifyoucan
 
Ficuś ♥: - Jesteś szczęśliwa ! - krzyknęło złudzenie. - Nie okłamuj jej... - szepnęło życie.
 

smileifyoucan
 
Ficuś ♥: ' Kocham Cię ' - najpopularniejsze kłamstwo na świecie .
 

smileifyoucan
 
Ficuś ♥: - dlaczego za mną idziesz ? - chciałem powiedzieć Ci , że Cię kocham. - widocznie nie poznałeś jeszcze mojej przyjaciółki. - jakiej przyjaciółki ? - jest ode mnie ładniejsza i mądrzejsza. stoi za Tobą. - ale tu nikogo nie ma.. - widzisz, gdybyś mnie kochał, nigdy byś się nie odwrócił.
 

useyourbrain23dna
 
po raz kolejny mogłam się o tym przekonać na rozmowie kwalifikacyjnej, z której właśnie wróciłam.
Pomimo, że oferta dotyczyła jedynie pracy na stanowisku pracownika recepcji oraz osoby ds. bezpośredniego kontaktu z klientami niewielkiego studia tańca, czułam się jakbym aplikowała do jednego z największych graczy rynku o skali transnarodowej.
Rozmowa trwała ok 47min, a pytania były wszelakie. Od standardowych, czyli od przewałkowania każdego punktu w moim cv - wszystkich szkoleń, stanowisk, umiejętności, zainteresowań, cechy charakteru, wady, zalety po bardzo abstrakcyjne zadania jak: proszę umiejętnie sprzedać mi dziurkę od klucza i ` jesteś pomidorem w sałatce. nagle widzisz zbliżający się widelec. co robisz?`
Schody zaczęły się przy pytaniach w stylu, jak widzisz siebie za 5 lat, czemu będziesz poświęcać czas. Przyznaję, że kłamstwo nie leży w mojej naturze i bez zastanowienia szczerze opowiedziałam o moich planach pracy w firmie związanej z marketingiem, reklamą, social media, która daje  możliwość awansu i rozwoju. Najlepiej jeszcze jeśli przysłowiową wisienką na torcie będzie praca w międzynarodowym zespole. chyba nie za bardzo przypadło to moim rozmówcom do gustu.
Wychodząc czułam, że nie poszło mi zbyt dobrze. Czy faktycznie lepiej mówić to, co chce usłyszeć ktoś inny i dostać pracę, czy upierać się przy swoim - nie ważne jak to argumentując i wychodzić z kwitkiem i czekać na telefon?
__

Po godzinie odebrałam telefon i dowiedziałam się, że wypadłam najlepiej w tym dniu! To bardzo miłe, gdy zaczyna się wątpić w swoje umiejętności wylansowania się i siłę perswazji. Szkoda tylko, że warunki pracy okazały się być nie za korzystne... <headshot>
 

 

Kategorie blogów