Wpisy oznaczone tagiem "kompleksy" (109)  

niebanalnyja
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

niebanalnyja
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

sossalsa
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Zniesmaczona .:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

niebanalnyja
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

malapaszteciara
 
Takie toalety z pewnością nam to ułatwią... :P
 

niebanalnyja
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

araskela
 
Przeglądając wątek o upokarzającym tekstach na Lobby Małobiuściastych forum.gazeta.pl/(…)w,Upokarzajace_teksty_zalimy_sie… trafiłam na podlinkowany artykuł na kafeterii o małych biustach i kompleksach z nimi związanych:

www.kafeteria.pl/przykawie/obiekt.php?id_t=909

Kolejny raz miałam ochotę walnąć łbem w klawiaturę, myśląc o tym, że aż takich kompleksów to nie miałam nawet przed uświadomieniem w sprawie prawidłowego rozmiaru.
I licytacje w komentarzach: "ja mam A, a ja C, a ja B", jakby miały jakikolwiek sens.

A ja mam 60F i co? I tak nic to nie mówi większości Polek, a szkoda.

Każdy biust da się odpowiednio wyeksponować, każdy też naprawdę da się polubić.

Nie patrząc oczywiście na opinie pseudo-facetów, którzy mentalnie nie zdołali wyrwać się z poziomu mieszkańców neolitu.
 

araskela
 
Zrobiłam ostatnio kolejny "risercz", dotyczący kompleksów małego biustu. W tym celu pod hasłami "jestem płaska", "nie mam biustu", "płaska jak deska" etc. przeszukałam najróżniejsze fora. Tak jak zrozpaczone posty zakompleksionych kobiet z małym biustem odebrałam jako chleb powszedni, tak już odpowiedzi były dla mnie szokujące, by nie mówić, niesmaczne.
Otóż noszenie wygąbkowanych staników to rady archaiczne. Teraz na prawo i lewo poleca się operację powiększenia piersi O_o
Zastanawiam się, kiedy umknął mi ten rozgłos i sława tejże IMHO kretyńskiej metody.
Rozumiem operacje u kobiet po mastektomii, ale polecanie jej wszystkim żeńskim jednostkom, które po prostu nie czują się komfortowo, a najczęściej jeszcze wyolbrzymiają problem (jestem płaska, nie mam nic na klacie, żaden facet mnie nie zechce, skoczę z mostu), jest dla mnie czymś niepojętym.
Jestem zwolenniczką nieinwazyjnych metod, stąd też część mego obrzydzenia głupotą ludzi.

A już kompletnie, totalnie nie rozumiem kompleksów spowodowanych chęcią spodobania się mężczyznom. Nie podoba się? Droga wolna. Związek oparty na piersiach partnerki będzie miał i tak kruche fundamenty.

Przez komentarze facetów przebrnęłam z ledwo skrywanym niesmakiem. Większość sprawiała wrażenie, jakby kobieta była dla nich, za przeproszeniem, kawałkiem tyłka z cyckami i niczym więcej.
I to takim facetom chcecie się podobać drogie panie?

Kiedyś usłyszałam od nowo poznanego chłopaka, że byłabym świetna, gdybym tylko piersi miała większe. Westchnęłam, wzniosłam oczy ku niebu i spytałam:

-Wiesz czemu mam taki mały biust?
-Yyy? Nie?
-Żeby nie wabić takich neandertali jak Ty.

Mina gościa - bezcenna.

Już nie wspomnę o tym, że duża część kompleksów małego biustu opiera się na wąskim asortymencie w sklepach z bielizną.
Znów wracamy do stanowiska (patrz:araskela.pinger.pl/(…)mentalnosc-niektorych-ekspedi…):
Za małe piersi? - Pani se włoży silikon.
Za duże? - obetnie se Pani te cycki.

Żeby broń Boże nie wykraczać poza standardy idealnego 75C (na dodatek źle dobranego, gdyż realnie 75C powinny nosić kobiety mające jakieś 80-84 cm pod biustem i 91 cm w biuście).

Żałość Panie, żałość.
  • awatar Araskela: @pragnienie-milosci: Tej to akurat bym zaleciła operację.
  • awatar Araskela: @Pani Chichiro: *kłania się, rumieniąc* :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

epartnerzy
 
Krzysztof Beśka w „Bumerangu” mierzy się z mitem korporacyjnego raju. Sam zatrudniony w międzynarodowej firmie, z charakterystyczną dla siebie przewrotnością i ironią, przestrzega przed uczestnictwem w „wyścigu szczurów”.
Mocną stroną książki, wyróżniającą ją z modnego nurtu literatury antykorporacyjnej, jest odwaga w punktowaniu bolączek współczesnej cywilizacji oraz język. Beśka nie boi się neologizmów, hiperbol i metafor. Dzięki nim oddaje skomplikowaną mentalność ludzi aspirujących do atrakcyjnej w ich mniemaniu roli Yuppies, młodych rekinów korporacyjnego mikroświata. Szybko jednak okazuje się, że są specyficznymi tworami graniczących ze sobą rzeczywistości, postpegeerowskiej i nowobogackiej, generujących zarazem ambicję, jak i kompleksy, potrzebę sukcesu oraz płytkiej, konsumpcyjnej satysfakcji.
Głos Beśki jest wiarygodny. Młody autor, od 1998 roku mieszkający w stolicy, przygląda się życiu, pracując na co dzień w dużej międzynarodowej korporacji. Jego debiutancka „Wrzawa”, pełna trafnych obserwacji, była szeroko komentowana, a w 2005 r. przyniosła autorowi nominację do Paszportu „Polityki”. „Bumerang” jest kontynuacją podjętej wcześniej problematyki. Nakreślona historia staje się metaforą współczesnej odhumanizowanej cywilizacji oraz ludzi pozbawionych tożsamości i korzeni.

Link do publikacji, darmowy fragment:
epartnerzy.com/e-ksiazki/bumerang_p1368.xml

********
Salon Cyfrowych Publikacji ePartnerzy.com - zapewnia Ci GWARANCJĘ 100% SATYSFAKCJI, a także gwarancję najniższej ceny
 

beer
 
Najpierw wprowadzenie, w krainie kangurów aktualnie emitowane jest seria reklam mających na celu pokazanie mężczyzn którzy szpanują za kółkiem jako tych którym czegoś brakuje...


W sumie dobry spot, humorystyczny i w ogóle...

Ale obejrzymy spot ichniejszej papierowej wersji Top Geara


Czy tylko u mnie ta reklama powoduje spazmy śmiechu? :D
  • awatar gość: Ah, i see. Well that's not too tcriky at all!"
  • awatar gość: Ah, i see. Well that's not too tcriky at all!"
  • awatar gość: Ah, i see. Well that's not too tcriky at all!"
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

zagubiony17
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

hayley
 
Taak... Chyba każdy ma kompleksy.
Ale najważniejsze to stanąć z nimi twarzą w twarz.
Moja lista. Oraz jak mam zamiar sobie z nimi poradzić :).

1. Kompleks: Nos. Hmm... Wygląda całkiem.. Normalnie. Ale przez moją miłość do Azji, już kilka lat temu znienawidziłam go.
Rada: Operacja plastyczna. Trochę się już przygotowuję. Chociaż nie mam zamiaru wykonać jej w Polsce.

2. Kompleks: Oczy. Odkąd zaczęłam nosić soczewki, nie przeglądam się bez nich w lustrze. Od rana do wieczora mam je na oczach. Najlepiej czarne, powiększające oczy.
Rada: ???? hm, to kompleks, który polubiłam :D

3. Kompleks: oczy x2. Mam dość głęboko osadzone oczy (jak większość białych. w przeciwieństwie do Azjatów) i bardzo cienką skórę pod oczami. Przez co mam cienie. Nie są bardzo widoczne (na szczęście~!!!!! :D) i już bardzo małą ilością makijażu da się je zatuszować ^^.
Rada: zabieg. Mała igiełka i po krzyku :) mogę chodzić bez makijażu.

To by było na tyle. Z kompleksami trzeba walczyć~!!
Moje poprzednie to były (między innymi):
- niski wzrost. Co teraz jest dla mnie plusem.
- duży brzuch. Zamiana tłuszczu na mięśnie naprawdę nie była trudna.
- grube nogi. Z tym też wygrałam.
- małe piersi? :/ nevermind. przynajmniej pasuję do Azjatek :P

I kilka(naście) innych. Wygranie z nimi było bardzo łatwe.
Wszystkim życzę tego samego.
Nie pozwólcie by kompleksy Wami rządziły~!
:*

Kocham tego pana ;)
  • awatar maianna: a dodaj, czekam :D a co do krk to kocham te miasto :) i dobranoc :* słodkich snów :*
  • awatar skinnyteenager: ale ładny ;( :)
  • awatar :->: ahh :D ja mam tyle kompleksów ,że mi sen z oczu spędzają :D :D. Jestem tragicznie płaska , mam małe cycki , jestem tak chuda ,że większy wiatr by mnie złamał. Mam cipki pod oczami. Cały dzień, nie tylko jak się przebudzę, Jasne włosy a ciemne brwi, i nos którego nie lubię , ale zapewne znając moje pomysły ,przerobię go sobie. :D Co wo włosów to chyba jest jedyna rzecz ktorą naprawdę lubie :D I mam okropnie białą karnację , i żadne nawet największe upały nie sprawią ,żebym była nieco brązowsza ^^ No to tyle :D Dodam ,że lubię swoją figurę ^^ :D mimo tego ,że jestem cholernie płaska. :D Pozostałych rzeczy już tak nie lubię. Cipki pod oczami mam zawsze O.o
Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów