Wpisy oznaczone tagiem "nwo" (256)  

ligaswiata
 
W latach 90-tych, kiedy zaczynałem swoją przygodę z alternatywną rzeczywistością, w której mało, kto interesował się zagadnieniami związanymi z NWO czy syjonizmem... Ludzi walczących z systemem uważano za chorych psychicznie lub za outsiderów,którzy odważyli się mieć własne zdanie i opinie o otaczającym ich świecie …

Obecnie każdy, kto odważy się skopiować link, obrazić władze, zaprotestować plakacikiem... uważa się za wojownika, cwaniaka i opozycjonistę...
Żałosne jak cała dzisiejsza rzeczywistość podszyta kłamstwem, zdradą i manipulacją…

Jednak tak naprawdę nikt z nich nie sięga do źródeł informacji.
Kształtujecie swój światopogląd za pomocą krótkich niekiedy wyolbrzymionych, zmanipulowanych tekstów lub filmów będących kompilacją tych tekstów, bowiem tak naprawdę, kto z was sięgnął po książki i teksty źródłowe?! Aby zrozumieć problem od podstaw, wykreować swój własny a niepodsunięty światopogląd ?!

Kto z was w ogóle coś czyta?, poza sensacyjnymi tytułami tekstów!?
Skąd taka wiara w tytuły bez sprawdzenia wszystkiego od samego początku?!

Od lat hamujecie rozwój idee wyzwolenia Polski, bo żyjecie w zastoju, dali wam nieskomplikowane narzędzie, jakim jest internet, funkcje kopiuj wklej jednak sięgacie nawet tutaj do uproszczeń i kłamstw opartych na chwytliwych tytułach ...

Jeśli powiem wam – ja osobiście lub ktokolwiek inny: „już czas! Mam dla was broń idziemy- czas walczyć o dom i ojczyznę ”... Prawie nikt z was nie ruszy d... !

Ba nawet tego tekstu nie skopiujecie i nie ocenicie, bo wstyd wam w głębi duszy za bierność waszych działań!!! Ile lat można kopiować, wklejać, aby po godzinie już nikt nie pamiętał o danym zagadnieniu?!

Wszystko się kręci i idzie na przód poza opozycją… Cytując bohatera jednego z Polskich seriali: „Nic się nie zmienia od na dupie siedzenia”

Kiedy kogoś aresztują, pobiją… unikacie takiej osoby jak zarazę, aby tylko nie przeszło na was!!!
Walczycie?! Czy tylko zamknięto was w świecie pustych słów bez pokrycia...?!

Gdzie Polskie: Bóg, Honor, Ojczyzna a przede wszystkim odwaga ?!
Gdzie jest Polska Husaria?! Umarła w kapciach na kanapie!

Kto z was sprawdził informacje zawarte w artykułach i filmach ?!
Zapewne 99% osób tego nigdy nie zrobiła idąc za sensacją, przez co większość nie rozumie pewnych kwestii myląc je a nawet uczestnicząc w systemowej zabawie umysłami...

Na ten przykład :

New Age jest zaprojektowaną integralną częścią systemu, NWO,która pociąga za sobą słabe, zamanipulowane istoty szukające swojej drogi w ramionach i słowach silnego guru... Stąd już bardzo blisko do okultyzmu, który jest podstawą ideologii NWO...

A mamy dookoła pełno wierzących w siłę tarota… nieznających historii, religi, mylących podstawowe pojęcia... Właśnie dzięki czytaniu krótkich wyjętych z kontekstu tekstów, które tworzą niekiedy nierealny świat będący zabójstwem dla nieprzygotowanych na wyjście z matrixa głów...

Człowiek szuka takich tanich sensacyjnych, mistycznych, magicznych wątków, do, których można sobie dorobić dowolną ideologię…
Pięknie - lepiona gównem pseudo prawda, a czym ta pseudo prawda różni się od kłamstw historii, religii i polityki ?!

Jakieś 10-12 lat temu internet był początkiem drogi oświecenia ...
Wiele osób czerpie do dziś z fragmentów książek np: Pana Henryka Pająka, ze strony Leszka Bubla, z blogów takich jak: radrap, stopsyjonizmowi, z blogów moich lub kefira...

Jednak ostatnio pojawiło się inne zagrożenie, na lep, którego idzie całe internetowe społeczeństwo...

Internet wyczuł nosem zainteresowanie tematem NWO, GMO … i się zaczęło najpierw mieliśmy wylew blogów ludzi, o których nic nie wiemy!!!!
(Co to za bohater z Nickiem zamiast nazwiska i twarzy)

Teraz mamy wylew portali, z których chętnie czerpiecie nie patrząc jak z naszych tekstów robi się tam parodie zmieniając myśli, sugestie, zmieniając sens na sensacyjny bełkot tworzony przez ludzi stworzonych do szerzenia dezinformacji, ludzi, którzy pracowali dla gazety wyborczej, faktu i innych poczytnych tytułów... Ba nawet finansujecie te kłamstwa!

Oni doskonale wiedzą jak programować waszą ciekawość za pomocą chwytliwych tytułów i krótkich treści, manipulują wami, wstawiając w tekst myśli, które odciągają was od prawdy ...

Mamy również ciągnący się smród za organizacjami skrajnie prawicowymi a nawet religijnym, które swoimi działaniami, postępowaniem i ideologią przypominają bardziej NSDAP i krucjatę niż twory pragnące wolności w prawdziwym tego słowa znaczeniu.

Tworzycie z jednej piramidy władzy i hierarchii kolejne piramidy władzy i bezmyślnej skupionej na sukcesie hierarchii... innych osób, cwaniaków politycznych i rozrabiaków społecznych…, kogo kosztem?! waszym kosztem…

I jak tutaj iść skoro nie ma, z kim !!

Róbcie oczywiście, co chcecie... Mamy przecież kurewską demokrację, liberalizm i konstytucję czy też tzw.: wolność opartą na nałogach, popędach, manipulacji i podstępie…

Narkotyki są złe, ale marihuana nie!!! Okultyzm jest zły, ale tarot nie, Polityka i władza jest zła, ale nasza partia i piramida władzy nie!!!
Czego chcecie – chyba sami już nie wiecie tworzycie z jednej parodii kolejną opartą na władzy i wyzysku człowieka nad człowiekiem…

Działacie wybiórczo, wybieracie elementy zła, które można przyjąć i zaakceptować!!! Śmieszne!

To przecież wasze poglądy, ale kolejny raz zaczynacie się gubić szukając prostych i sensacyjnych rozwiązań naprawdę trudnych i kłopotliwych tematów ...

Największy problem to ten, że w normalności i prawdzie nie ma sensacji a prasa, radio… i ludzie kochają sensacje tworząc kłamstwo na kłamstwie!!!
I to jest ok ?!

Naprawdę niektórzy z was się obudzili i znów poszli spać !!!

Miłego dnia, choć jestem już zmęczony biernością postaw, niechęcią do literatury i prawdy ...

I nie dziwcie się, że kiedy nadejdzie ten prawdziwy czas walki obejdziemy się bez was... Nie można walczyć z kimś, kto nadal wybiera mniejsze zło dopasowane do własnego widzimisie wytworzonego na podstawie wydartych z kontekstu treści…

Każdy dzień może być początkiem czegoś nowego... lub końcem wszystkiego... A czasu już nie ma !

Prawdę należy zgłębić a nie oglądać…

Wojciech Dydymus Dydymski

P.s Pod „płaszczykiem” patriotyczno-polskim występują różne strony internetowe i piszący na nich ludzie, których zadaniem jest dezinformacja, przemilczanie i wprowadzanie w błąd internautów. Dotyczy to również spraw rosyjskich. Ukrywa się przed Polakami fakt ujarzmienia narodu rosyjskiego przez chazarskich zbrodniarzy na czele z Putinem. Strony te zamieszczają artykuły z internetowych stron rosyjskojęzycznych, finansowanych przez reżim żydokremlowski a podszywających się pod rosyjskie strony patriotyczne. Apelujemy do czytelników o ostrożność. Równie dobrze można oglądać polskojęzyczną telewizornię i uzyskać podobne dezinformacje.
 

ligaswiata
 
Zarówno analogicznie jak i bezpośrednio dotyczy także Polski oraz tego, co jemy ze swoich talerzy. Prosimy kopiować i rozpowszechniać.

Źródło: 3rm.info/15385-unichtozhenie-selskogo-xozyajstva…

Tłum. RX


Pot i łzy, czy przeżyjemy ten rok?
Trudno przecenić horror upadku rolnictwa w Rosji, zorganizowany przez przestępczą mafię „reformatorów” kremlowskich.

Zwyrodnialec-premier Gajdar zniszczył całą infrastrukturę rolniczą ZSRR czyli 27 tysięcy (27000!) państwowych gospodarstw rolnych i 23 tysiące (23000!) spółdzielni rolniczych całkowicie wyposażonych w maszyny rolnicze i obsługiwane przez wykształconą kadrę.

On u podstaw zrujnował produkcję rolniczą ogromnego kraju i zmusił wieś do wymierania w pijaństwie i beznadziei. Nawet hitlerowcy nie niszczyli państwowych gospodarstw rolnych na okupowanym terytorium ZSRR!

Izrael kwitnie także dzięki państwowym gospodarstwom rolnym zwanym tam „kibucami”. Polityka „demokratów” pozbawiła ogromny kraj „bezpieczeństwa żywnościowego”. Federacja Rosyjska zależna jest w 50%-60% od importu zagranicznych produktów żywnościowych.


W 1989 roku w RSFCR (Rosyjska Radziecka Federacyjna Republika Socjalistyczna) było zebranych z pól 119 milionów ton ziarna, obecnie 70 milionów. Na współczesne pola strach patrzeć, są one porzucone i porośnięte krzakami i ostami, przypominając o swojej całkowitej ruinie i wojnie domowej. Wsie opustoszały, domy rozsypują się, ceglane stajnie i chlewy splądrowane i rozgrabione, samotnie rdzewieją resztki maszyn rolniczych.

100 kilometrów od Moskwy życie jakby się kończy a gładka nawierzchnia asfaltowych dróg zamienia się w pasma wiekowych wybojów i dziur na wpół zniszczonych dróg.

Ogromne zakłady produkcji kombajnów i traktorów już dawno opustoszały, w miejsce 140 tysięcy produkowanych kiedyś kombajnów obecnie produkuje się zaledwie tysiąc, o dziesiątki razy zmniejszona została produkcja traktorów. Gigantyczny przemysł ZSRR produkował w 1989 roku wyspecjalizowane maszyny rolnicze czterech tysięcy (4000!) rodzajów, w tej liczbie dla produkcji roślinnej 1900 rodzajów, dla produkcji zwierzęcej 1000 rodzajów, dla melioracji 600 rodzajów, dla gospodarki leśnej 200 rodzajów! Gdzie jest dzisiaj ten sprzęt, ta technika, te zakłady produkcyjne? Sprzedane przez handlarzy Chinom na złom?

Gdzie są 3 miliony radzieckich ciągników i 1 milion kombajnów? Reperowane, zdewastowane, przerdzewiały i gniją porzucone na polach? Puste hale fabryczne zakładów produkujących kombajny i traktory. A gdzie są inżynierowie, technicy i robotnicy? Handlują tureckimi i chińskimi śmieciami na bazarach? Urzędnicy bezkarnie zniszczywszy rolnictwo w Rosji, ukradli horrendalne pieniądze i skryli się za kamiennymi murami swoich pałaców na ulicy Rubliewskoje Szosse. Ale za to nowe „szczęście” przyszło do Rosji.

Zamiast produkcji kombajnów, traktorów i siewników, tylko w latach 2005-2006 kraj zakupił nowych samochodów za 55 miliardów dolarów! Oznacza to, że zgniłe elity stworzyły podobną do siebie zdegenerowaną „klasę średnią”, która także z powodzeniem robi pieniądze ale nie w sferze produkcyjnej. Nasi przywódcy nie wiedzą co to współczesna, wysoko przetworzona produkcja i jak ją stworzyć. Są oni chciwi i ciemni ale ich pewność co do prawa życia w luksusie jest bezgraniczna. Wielkie pieniądze stworzonej przez Kreml „klasy średniej” nie pochodzą z produkcji przemysłowej ale pochodzą z „biznesu”. Jaki „biznes” został zainicjowany przez „reformatorów”? Co on wytwarza, ten tak zwany „biznes”?

Niestety, ON NICZEGO NIE PRODUKUJE. Jest to zysk z pośrednictwa w kupnie i sprzedaży, mówiąc prościej ze SPEKULACJI I IMPORTU TOWARÓW. Towary te wytworzone zostały przez obcych inżynierów, robotników i rolników na zagranicznych polach, w zagranicznych przedsiębiorstwach z użyciem tanich rosyjskich surowców (gaz, ropa naftowa, nawozy, metale). Aby nakarmić 142 miliony obywateli Rosji potrzeba ponad 200 miliardów dolarów rocznie, z czego połowa idzie na importowanych produktów żywnościowych. To jest ogromny i bardzo dochodowy „biznes”.

Miliony pęczniejących od pieniędzy „biznesmenów” w Rosji i zagranicą są kategorycznie zainteresowane w tym żeby Rosja niczego nie produkowała i kontynuowała import produktów żywnościowych.


Boże!, czemu oddałeś nas w ręce zbójów chazarskich?
To zrozumiałe, że dla zwiększenia osobistych zysków trzeba kupować najtańsze i najlichsze towary a sprzedawać je należy po cenach trzykrotnie wyższych jako towar jakościowy. Wtedy „klasa średnia” może kupować i mieszkania za niewyobrażalne pieniądze i zagraniczne samochody po 50-60 tysięcy dolarów i płacić skorumpowanym urzędnikom a także i władzom.

Wszystkie zyski pochodzą z rabunku narodu rosyjskiego i zniszczenia narodowej produkcji. Reformy zwykle przeprowadza się dla poprawienia sytuacji ale to nie dotyczy Rosji. Zreformowana Federacja Rosyjska zbiera około 70 milionów ton zboża czyli 60% ilości zbieranej w okresie sprzed „reformy”. W innych latach urodzaj był mniejszy. W czasach sowieckich takie zbiory byłyby katastrofą ponieważ w kraju rozwiniętym obowiązywała reguła: „jedna tona rocznie na głowę jednego obywatela”. Z jednej tony zboża do 70% przeznacza się na zboże paszowe na karmę dla bydła i drobiu.

Oznacza to, że Rosja powinna zbierać 140 milionów ton zboża, dwa razy więcej niż obecnie. Ziemi w Rosji jest wystarczająco dużo ale wyposażenie w sprzęt rolniczy gospodarstw wiejskich i chłopstwo są deficytowe. Jelcyn i Putin sprowadzili Rosję z powrotem do czasów sochy i zagranicznej, „leasingowej” techniki, niedostępnej pracownikowi rolnemu. Ale katastrofy w Federacji Rosyjskiej nie ma…ponieważ nie ma bydła.

W lecie 2006 roku dokonano ogólnorosyjskiego spisu rolnego w wyniku, którego okazało się, że w porównaniu z okresem sowieckim pogłowie bydła zmniejszyło się (w milionach sztuk) dla owiec i kóz- z 67 milionów do 9,7 miliona, dla świń z 33,2 milionów do 8,5 miliona, dla krów z 20,6 milionów do 12 milionów.


Cisza, spokój, wypoczynek. Przed śmiercią z wyczerpania i głodu
Z drugiej strony, jakby szyderczo, pojawiły się…strusie i króliki. Na przykład jeden Rosjanin może zjeść w ciągu roku 1/30000 część strusia, 1/500 część królika, 1/17 część świni, 1/14 część kozy lub owcy, 1/12 część krowy i 1/7 część kury. Mówiąc wprost, bydło w Rosji czas już określać jako „reformowane” świnie, owce, kozy i krowy, które wymierają. Tak jak wymiera sam naród rosyjski w tempie miliona ludzi rocznie. Brak mięsa oznacza głód białka.

Ale jest on pomyślnie likwidowany w Federacji Rosyjskiej za pomocą…importu białka sojowego, głównie amerykańskiego, wyprodukowanego z genetycznie modyfikowanej soi.

Tona soi kosztuje 750 dolarów, USA produkuje do 50 milionów ton soi na rok dla krajów słabo rozwiniętych i głodujących, włącznie z Rosją. Białko sojowe nie ma koloru, smaku i zapachu. W Federacji Rosyjskiej jest ono przeznaczone na paszę dla bydła zamiast zboża.


Byłe pola uprawne, smutek i ugory. Żydoliberalizm w działaniu!
Ale jeśli soję przecisnąć przez drobne otworki-filtry, zabarwić ją, dodać aromatu, krochmalu i glutaminianu sodu to otrzymuje się „mięso” z którego można produkować serdelki, parówki i kiełbasę. Takimi „produktami mięsnymi” dealerzy hojnie karmią Rosjan. To bardzo ważne aby nie żałować jednego z niezliczonych, szkodliwych bio-dodatków , E-621, glutaminianu sodu.

Ta zdumiewająca, chemiczna substancja, ma zdolność oszukania dowolnego smakosza i przydania odpadom mięsnym, powiedzmy w „kostkach bulionowych” albo w parówkach, smaku i zapachu prawdziwego, wysokojakościowego mięsa. Dlatego w okresie postu można bez grzechu jeść serdelki czyli białko roślinne, bo mięsa w nich nie ma. Wydawałoby się, że wszystko w porządku, nawet wspaniale, dowolne odpadki można sprzedać jako mięso, ale jest i wada bo chemia ta gromadzi się w mózgu człowieka i wywołuje przerażającą chorobę Alzheimera, chorobę układu nerwowego, mimowolne drżenie rąk jak u Hitlera w kwietniu 1945 roku przed jego samobójstwem. Dostępne jest i jakby prawdziwe mięso, no nie własne ale importowane. Australia, Brazylia, Chile, Peru, Argentyna, Francja, Polska- te kraje wiozą od lat ze swoich magazynów zamrożone tusze bydlęce, które karmione było genetycznie modyfikowaną soją.

Jeszcze starożytniejsze mięso, wycofane z wojskowych magazynów, także jedzie do Rosji. W mięsie tym jest wysoka koncentracja antybiotyków wywołujących alergie i powodujących impotencję. W eksportowej, francuskiej wołowinie odkryto larwy włośnia, glisty żyjącej w tkance podskórnej człowieka. Lekarstwa na włośnicę nie ma, choroba często kończy się śmiercią.

Media doniosły o tym, że jagnięcina w Moskwie jest zarażona tasiemcem, jego długość dochodzi do 15 metrów, larwy powodują zapalenie wątroby a nawet mózgu ludzkiego. Kiedy w Europie zaczęły się epidemie szalonych krów lub świńskiej dżumy, to setki tysięcy ton odrzuconego mięsa, zwykle w postaci konserw, tajnymi kanałami przez kraje nadbałtyckie albo Polskę, niezmiennie przybywały do Rosji z Niemiec i Anglii.

Połowa konserw u nas pochodzi z importu, wieprzowinę z Chin stale konfiskuje się jako skażoną szkodliwymi zanieczyszczeniami. Państwo milczy, o wyżywienie Rosjan troszczą się „biznesmeni”, oni potrzebują dobrego jadła, a prosty lud zje wszystko.

Jak mówią cynicznie „biznesmeni”- „ludzie wszystko zeżrą”!


Boże! Zniszcz jarzmo żydowskie i nas uwolnij!
Można także przypomnieć o rybie. W ZSRR poławiano 5 milionów ton ryby, po 16 kilogramów na głowę. Obecnie połowy ryb są pięciokrotnie mniejsze. I znowu, prawie cała flota trawlerów została stracona, splądrowana, zatopiona, sprzedana na złom, przetwórnie ryb porzucone lub zniszczone. Rybacy dążą do sprzedaży ryb lub krabów za granicę do Japonii, Chin, Korei Południowej, Norwegii. Wydawałoby się, że obraz jest beznadziejny. Ale nie, wszystko jest wspaniale, w dowolnym sklepie znajdziemy norweskiego łososia, leżą pstrągi…

I wszystko byłoby dobrze tylko, że Europa tych ryb nie jada ponieważ wiadomo jak one są „robione”. Przecież Norwegia to kraj fiordów, głębokich, wąskich, morskich zatok.

Norwegowie dawno już opanowali sztukę hodowli łososia. Zamknęli wejścia do fiordów sieciami, wybudowali na brzegach fermy do hodowli narybku… Każdego dnia ogromne ciężarówki z mieszanką paszową, wyprodukowaną z odpadków mięsnych, zrzucają swój ładunek z nabrzeża pod które przypływają ogromne ławice ryb. Pod koniec 2006 roku Federacja Rosyjska zakazała importu norweskiego łososia i pstrąga z powodu wysokiego stężenia toksycznych metali ciężkich. Zakaz jest a ryba w sklepach także…jest w nadmiarze.

Pod koniec 2006 roku do Federacji Rosyjskiej szprota bałtyckiego po stwierdzeniu w nim wysokiego stężenia najbardziej niebezpiecznego kancerogenu, benzopirenu. Zakaz jest a szprot…też jest. Zauważa się prostą prawidłowość, a mianowicie to, że latami szkodliwe substancje w importowanych produktach mięsa nie są znajdowane, a odkrywane są „nagle”, kiedy jest to potrzebne wysokim urzędnikom. Następnie „zapomina się” o wszystkich szkodliwych substancjach. A przecież w Bałtyku przy wyspie Bornholm jeszcze w 1945 roku zatopiono setki tysięcy ton bojowych substancji trujących z magazynów hitlerowskich Niemiec. Tutaj w przerdzewiałych beczkach, zapomniane przez wszystkich, na głębokości 40-50 metrów, leżą straszne trucizny- gaz musztardowy, luizyt, tabun, sarin, iperyt… Te toksyczne związki mogą przetrwać wieki. Teraz „biznesmeni” szybko wyprzedają rosyjską ropę i gaz zagranicę, chcą kłaść rurociąg na dnie morza obok tej wyspy…


Cóż za radość! Udało się! Ruscy prawie wyzdychali!
Czy może się tak stać, że nie tylko benzopiren znajdzie się bałtyckim szprocie?

W Rosji sprzed „reformy” sklepy były nabite puszkami z ikrą mintaja. Był to tani i bardzo smaczny produkt rybny. Teraz pojawił się znowu ale nie ma nic wspólnego z poprzednim produktem. Charakteryzuje się obrzydliwym smakiem, ikrę dosłownie rozcieńczono morską wodą. Czerwony kawior stał się niebezpieczny dla człowieka z powodu stężenia ogromnej ilości konserwantów. Kawior w ogóle zniknął z powodu zniszczenia przez kłusowników jesiotrów w Wołdze i w Morzu Kaspijskim. Rosja przemieniła się w międzynarodowy „śmietnik” przeterminowanej i zanieczyszczonej żywności, w tym modyfikowanej genetycznie. Za granicą spożycie tej żywności jest pod kontrolą państwa. Według prawa zagranicznego, na takich produktach żywnościowych jak kiełbasa, kukurydza, ziemniaki i innych genetycznie modyfikowanych produktach powinny znajdować się wyraźne, zauważalne i duże oznaczenia w rodzaju „GM”. Na początku 2006 roku przyjęto w Rosji ustawę o obowiązkowym znakowaniu takich produktów. I gdzie są te oznaczenia?


Żydomasoński rozwój rosyjskiej wsi pod rządami Putlera i reszty „śmiercionośnych karaluchów” kremlowskich.
Kto to widział? Tak, prawo jest ale nie jest ono przestrzegane. Dlaczego? To proste. Za granicą produkty żywnościowe, modyfikowane genetycznie, są bardzo tanie w przeciwieństwie do „normalnych” produktów. Nasi „ludzie biznesu” skupują je zagranicą za grosze, ale sprzedają Rosjanom po normalnych cenach. W przeciwnym razie w jaki sposób można opłacić łapówkami urzędników, jak zdobyć pozłacane jachty i samoloty i jak wieść luksusowe życie w alpejskich kurortach? Jak wyjaśnili biolodzy, niebezpieczeństwo genetycznie modyfikowanych produktów często objawia się w drugim, trzecim pokoleniu.

Zmienia się struktura organów wewnętrznych, układ odpornościowy, kod genetyczny.

Na przykład amerykański, modyfikowany ziemniak był stworzony jako środek do walki ze stonką. Żarłoczny żuk po spróbowaniu takiego amerykańskiego ziemniaka, natychmiast zadziera do góry nogi i zdycha. Ziemniak stał się dla sześcionogiego żuka śmiertelną trucizną.

A co z ludźmi? Oczywiście, pożądane jest prowadzenie badań, ale nie na Amerykanach, więc genetycznie modyfikowany ziemniak wprowadzono do rolnictwa Polski, Gruzji i innych krajów. Z Polski te ziemniaki masowo wwozi się do Federacji Rosyjskiej. Wraz ze zniszczeniem bydła mlecznego w Rosji zginęły także produkty mleczne wysokiej jakości.

„Obfitość” mleka, jogurtu, śmietany, spowodowana jest tym, że produkuje się je z importowanego proszku z domieszką niskojakościowego oleju roślinnego w postaci emulsji oraz z emulsji z białka sojowego. Na tle tych prostacko sfałszowanych produktów, rażąco błyszczą pod względem smaku i jakości mleczne produkty z Białorusi, gdzie zachowuje się i rozwija stare „sowieckie” rolnictwo. Nie można nie wspomnieć o importowanych „trunkach”. Rozpasanie mafii alkoholowych rozpoczęło się od pobłażliwości Jelcyna.


Żydomason Jelcyn, skład chemiczny ciała-10% wody, 70% alkoholu, 20% białka zwierzęcego.
Do stu tysięcy (100.000!!!) ludzi umierało rocznie z powodu trujących wódek, które sporządzano ze spirytusu przemysłowego w Chinach, Polsce, Osetii i Gruzji. Teraz nasze sklepy zawalone są różnymi butelkami o atrakcyjnych wizualnie kształtach i z pięknymi, kolorowymi etykietami. Prawie zawsze ich zawartość to prymitywna podróbka. Dotyczy to całej oferty alkoholowej Zakaukazia i jego winno-wódeczno-koniakowej produkcji.

Za ogromne pieniądze kupujecie nie koniak czy wino ale…tylko etykiety.

Dlatego wprowadzony jesienią 2006 roku zakaz importu i sprzedaży wina gruzińskiego w Federacji Rosyjskiej był absolutnie sprawiedliwy. Tuczone pieniądze nachalnych „biznesmenów” opanowały całkowicie „produkcję tych win” z przemysłowego spirytusu, barwników i substancji aromatyzujących, win produkowanych w małych miasteczkach Rosji

Z ogromnym zyskiem i przy całkowitym milczeniu władz. Wysoki urzędnik Gruzji, po wybuchu winnego skandalu, cynicznie stwierdził: „Rosjanie przywykli do picia gówna i będą je pić!”. Ale jak zwykle informacja była nagłośniona tylko w celach politycznych, przykładowo wtedy, kiedy prezydenci Rosji i Gruzji pokłócili się między sobą. A jakoś wcześniej ani Putin ani jego rząd rzekomo nic o kaukaskiej, jadowitej truciźnie, nie wiedzieli.

Zakazane mołdawskie produkty winne były lepsze jakościowo od gruzińskich chociaż już teraz także i w Mołdawii rozpoczęła się masowa produkcja fałszowanych, mołdawskich koniaków i win. Wina importuje się także z Francji, Chile i Argentyny…

Jakość tych win jest bardzo niska chociaż na tle obrzydliwego wina produkowanego przez firmę „Rosyjska winorośl”(Russkaja łoza) smakują dobrze. Na szczególną uwagę zasługuje chleb. Chleb, rosyjski produkt narodowy, ale zboża produkuje się dwa razy mniej niż wymaga tego zapotrzebowanie żywnościowe kraju. O jakości zbóż wszyscy w ogóle zapomnieli, produkcja tak zwanej pszenicy „durum” o wysokiej zawartości białka, gwałtownie spadła.


A to dla Ruskich, drogi Billu!
Bez pszenicy „durum” nie można produkować wyrobów makaronowych a zwykły chleb z miękkiej pszenicy jest zły. Kiedy media paplają o eksporcie zboża z Rosji to jest to kompletny bełkot. Biedni rosyjscy chłopi sprzedają zboże za pół darmo „biznesmenom”, po 100 dolarów za tonę a ci odsprzedają to zboże za granicę po normalnej cenie 450 dolarów za tonę i osiągają kolosalne zyski. Jakość chleba w Rosji gwałtownie się pogorszyła ponieważ w kraju pojawiły się dziesiątki tysięcy prywatnych piekarń poza jakąkolwiek kontrolą państwa.

Sprzedają one chleb wypieczony ze zleżałej, nieświeżej mąki, zakupionej w Kazachstanie i innych ubogich krajach WNP, po okazyjnych cenach. W takiej mące występują domieszki trujących substancji, rtęci, kadmu, DDT, sporyszu…

Na przykład w podmoskiewskich miastach występuje chleb słabo wypieczony a do mąki dodaje się „spulchniacze” i różne inne tanie dodatki dzięki którym chleb wydaje się smaczny.

Ale dopóki jest ciepły. Już w ciągu paru dni pojawia się na nim pleśń i to jest znak, że chleb jest zły. Do tej pory w państwowych, dużych piekarniach wielkich miast, zachowuje się kontrolę jakości ale bezbrzeżne morze prywatnych wytwórców pieczywa produkuje chleb tylko dla zysku właścicieli. Można dojść do wniosku, że niekontrolowany prywaciarz troszczy się jedynie o zysk za wszelką cenę, w tym kosztem zdrowia współrodaków.

Państwo całkowicie zrezygnowało z troski o zdrowie i dobro ludzi. Państwo zapomniało, że wraz z nisko jakościowymi produktami żywnościowymi do organizmu człowieka dostaje się do 70%substancji szkodliwych.

W ROSJI NIEBEZPIECZEŃSTWO ŻYWNOŚCIOWE JEST BARDZO WYSOKIE I JEST JEDNĄ Z PRZYCZYN LUDOBÓJSTWA NASZEGO NARODU.
 

ligaswiata
 
Tekst pochodzi z najnowszej książki autorstwa Henryka Pająka zatytułowanej „Chazarska dzicz panem świata – tom I- Zagłada Rosji”.
Aby uniknąć pomówień ze strony wszelkich, wrogich prawdzie kręgów, wiadomej proweniencji, i ludzi z defektami intelektualnymi, Redakcja SS skonfrontowała tłumaczenie tekstu zawarte w książce H. Pająka z tekstami dotyczącymi poniższego wydarzenia a istniejącymi w rosyjskojęzycznej sieci z pomocą profesjonalnego tłumacza języka rosyjskiego i podjęła w pełni odpowiedzialną decyzję zamieszczenia poniższego materiału na stronie SS.
Ponadto Redakcja SS, spotykając się z kompletnie niemerytorycznymi atakami pod swoim adresem ze strony różnorodnych obolałych intelektualnie maniaków W. Putina, zamieszcza również zapis video z wydarzenia o którym tekst traktuje aby każdy z czytelników miał możność sięgnięcia do źródła. Nie życzymy miłej lektury ze względu na ponurą treść zamieszczonego przez nas materiału.
Materiał polecamy szczególnie, od serca, dyżurnym “putinologowym” opluwaczom Henryka Pająka, ku ich refleksji…
Ps. I tom Trylogii Henryka Pająka zatytułowany “Chazarska dzicz panem świata- zagłada Rosji” jest dostępna u autora. Zamówienia można składać w wydawnictwie “Retro” telefonicznie.   Kontakt tel. 81- 50 30 616
Źródło: www.zerkalov.org/node/2794
Źródło: viktor-iluhin.ru/node/361
Tłum. z jęz. ros. A.T.

Dnia 10.02.2011 roku w mieście Moskwa decyzją Wszechrosyjskiego Zjazdu Oficerskiego odbył się Sąd Wojenny w sprawie przeglądu destrukcyjnej działalności W.W.Putina.
Z mową oskarżycielską na posiedzeniu Trybunału wystąpił deputowany Dumy Państwowej, wybitny prawnik Federacji Rosyjskiej, W.I.Iliuchin. Przedstawiamy mowę głównego oskarżyciela i wyciąg z wyroku Sądu Wojskowego.
Szanowni towarzysze broni!
Zgodnie z decyzją Wszechrosyjskiego Zjazdu Oficerskiego, odbytego w lutym 2008 roku, jego Prezydium utworzyło Trybunał Wojskowy w sprawie oceny działalności byłego prezydenta Federacji Rosyjskiej, byłego Najwyższego Zwierzchnika Rosyjskich Sił Zbrojnych, Władimira W. Putina, obecnie premiera rządu Rosji.
Zjazd Oficerski nie mógł zlekceważyć tej niszczącej polityki, którą realizował i kontynuuje realizację Władimir Putin w odniesieniu do zdolności obronnej i bezpieczeństwa Rosji, w odniesieniu do rozkładu armii i floty oraz kompleksu wojenno-przemysłowego. Grupa uczonych, prawników, wybitnych wojskowych specjalistów, ekspertów z różnych dziedzin wiedzy, przeprowadziła głęboką i bezstronną analizę działalności W. Putina i doszła do jednoznacznego wniosku o popełnieniu przez niego zamierzonych czynów, wynikiem których było radykalne osłabienie wojskowej, gospodarczej i innych sił kraju.
Trzeba zauważyć, że ta działalność była w wielu przypadkach możliwa z powodu bierności społeczeństwa rosyjskiego, wojskowych i wojskowej opozycji, dokonywana była pod przykrywką gigantycznego populizmu i otumaniania narodu, które nie mają odpowiednika w historii najnowszej, jeśli nie wspominać o goebbelsowskich metodach „prania” mózgów. Obecne zachowanie społeczeństwa i Armii można porównać z zachowaniem wycieńczonego konia prowadzonego na ubój, ale w drodze do rzeźni nieco go jeszcze podkarmiają, co go zadowala i uspokaja.
W naszym uzasadnieniu wychodzimy z tego, że prezydent koncentruje w swoich rękach uprawnienia nieograniczone, nadzwyczaj istotne dla rządzenia państwem i społeczeństwem.
Prezydent określa główne kierunki wewnętrznej i zagranicznej polityki państwa, zatwierdza doktrynę wojenną Federacji Rosyjskiej. On także formuje rosyjski rząd, kieruje jego działalnością i posiada olbrzymie uprawnienia co do działalności powodowej, dysponuje prawem inicjatywy prawodawczej, podpisywania i ogłaszania ustaw. Wyłączne uprawnienia prezydenta w dużej mierze poczęły określać i kształtować życie społeczeństwa i państwa.
Dlatego, jak nikt inny, ponosi on całkowitą odpowiedzialność za los narodów Rosji i bezpieczeństwo naszej Ojczyzny. Pomimo tego wychodzimy z założenia, że bardzo wiele konsekwencji jego rządów jest widoczne gołym okiem i nie potrzebuje udowadniania.
Widoczny jest i proces postępującego rozkładu Rosji pod zasłoną niespełnionych obietnic o dwukrotnym wzroście PKB w grudniu 2010 roku, rozważania programów „20-20” jakoby rozstrzygniętych zagadnieniach wojskowych, o problemach demokracji, itd.
Nasz kraj w historycznie krótkim okresie wyrzucony został poza granicę rozwoju cywilizacyjnego XXI wieku. W okresie zdradzieckiej zmiany ustroju państwowego w Rosji i w następstwie przeprowadzenia liberalnych reform, sektor rzeczywistej gospodarki Rosji został poddany potężnym, destrukcyjnym wpływom.
Utracony został, przede wszystkim, potężny przemysł, wielkie, zmechanizowane gospodarstwa rolne i wszechstronnie rozwinięta infrastruktura.

Zniszczono niezawodny system kształcenia kadr wysokokwalifikowanych. Rosja w rzeczywistości przestała być państwem niezależnym w dziedzinie przemysłowej, państwem które nie posiada konkurencyjnego przemysłu maszynowego, samochodowego, radioelektronicznego, lotniczego. Kraj ponad połowę zapotrzebowania na artykuły spożywcze musi importować i nie jest w stanie odziać ani obuć swoich obywateli.
Jednakowoż proponujemy Sądowi Wojskowemu skupić swoją uwagę uwagę na aspekcie obronnym, co nie znaczy, że nie będą poruszane inne sfery ekonomicznego i politycznego charakteru. Tym niemniej aspekt wojskowy jest dla nas priorytetem. Wychodzimy z założenia, że procesy i wydarzenia, które doprowadziły do znaczącego osłabienia obronności kraju, zostały dokonane i przeprowadzone przez W. Putina. Pomiędzy jego czynami i w konsekwencji ich skutkami istnieje ścisły związek.
Jesteśmy także świadomi, że rozkład sił zbrojnych kraju rozpoczął Boris Jelcin, ale tym niemniej Władimir Putin, nie tylko, że temu się nie przeciwstawił, ale wzmocnił i przyspieszył ten proces. Będąc prezydentem kraju, 30 sierpnia 2000 roku on, podtrzymując swoją wierność linii polityki Jelcina, wniósł pod obrady Dumy Państwowej projekt ustawy „O gwarancjach dla prezydenta Federacji Rosyjskiej skracającego swoją kadencję i dla jego rodziny”, która została „przepchnięta”, z wielkim entuzjazmem, głosami deputowanych partii „Jedinaja Rossija”. Oni jeszcze wtedy nie całkiem mieli świadomość, że za dziesięć lat tego rodzaju dokumenty o gwarancjach dla posłów Federacji Rosyjskiej będą również wprowadzone w regionach. W 3 artykule ustawy zatwierdzono, cytuję dosłownie:
„Prezydent Federacji Rosyjskiej, skróciwszy swoją kadencję, posiada nietykalność. Nie może być pociągnięty do odpowiedzialności karnej za czyny dokonane przez niego w okresie piastowania przez niego urzędu prezydenta Federacji Rosyjskiej, a także nie może być zatrzymany, aresztowany, poddany przeszukaniu, przesłuchaniu albo rewizji osobistej, jeśli te czyny dokonane były w związku z wypełnianiem obowiązków wynikających z piastowania urzędu prezydenta Federacji Rosyjskiej.”
Tym sposobem Władimir Putin z posłusznym sobie parlamentem stworzył sam dla siebie immunitet na popełnianie przestępstw, ich pełną bezkarność i brak odpowiedzialności podczas pełnienia obowiązków głowy państwa. I miało to miejsce po tym, jak 14 listopada 2000 roku Rosja podpisała Statut Rzymski Międzynarodowego Sądu Karnego, w którym jest i taki wymóg:
„urzędowe stanowisko jako głowy państwa…w żadnym wypadku nie zwalnia od odpowiedzialności karnej zgodnie z tym statutem i nie jest samo w sobie podstawą do złagodzenia wyroku”
Z tego stanowiska międzynarodowego prawa mającego priorytet nad prawodawstwem państwowym, my również wyjdziemy. Bezprawne czyny Władimira Putina do czasu objęcia stanowiska prezydenta i w czasie jego pełnienia wyraziły się w różnych formach, poczynając od uczestnictwa w tak zwanej operacji niewłaściwego przerzucenia A. Sobczaka przez granicę państwową pod pozorem jego leczenia we Francji, a w rzeczywistości ucieczki przed postawieniem w stan oskarżenia, jako że Prokuratura Generalna Federacji Rosyjskiej prowadziła przeciwko niemu dochodzenia w początku lat dziewięćdziesiątych, a kończąc na rozmyślnym osłabieniu obronności państwa rosyjskiego z powodu jej chronicznego niedofinansowania, z powodu wydawania wyraźnie bezpodstawnych dekretów i rozporządzeń, mianowania na kierownicze urzędy wyraźnie niekompetentnych osób, formowania organów władzy na bazie petersbursko-mafijnego klanu, tworzenia w kręgach władzy atmosfery nieodpowiedzialności i braku kontroli, tworzenia wszechobecnej korupcji i pobłażliwości. Wszystko to maskowano i maskuje się do tej pory populistycznymi wystąpieniami, programami telewizyjnymi, działaniami rządzącej partii „Jedinaja Rossija” przy pomocy posłusznych i kontrolowanych przez nich mediów, tworzących obraz Władimira Putina jako narodowego przywódcy i zbawcy Ojczyzny.
Oskarżenie uważa za konieczne podkreślić w szczególności to mianowicie, że podczas rządów Putina, korupcja, sprzeniewierzenia osiągnęły niewiarygodne rozmiary, poważnie osłabiając obronność kraju. Nie kto inny jak Władimir Putin, będąc prezydentem, w 2003 roku wniósł pod obrady Dumy Państwowej poprawkę do Kodeksu Karmnego o podjęciu takich efektywnych środków działania przeciwko groźnym przestępcom, jak konfiskata nieruchomości. Krok uczyniony wyraźnie w interesie elementów kryminalnych zorganizowanej przestępczości. Poprawkę przyjęto głosami większości „jedinorosców” na Zgromadzeniu Federalnym. I jedynie tylko pod naciskiem opinii międzynarodowej „konfiskata” była w 2006 roku wycofana z Kodeksu Karnego. Postępek Władimira Putina dał możliwość powtórnie ocenić jego istotę jako człowieka o niskiej moralności i chciwego zysku, broniącego interesów oligarchicznego kapitału. I jeżeli dzisiaj wyszły na jaw fakty o nim jako o najbogatszym człowieku, który zbił fortunę nielegalnymi sposobami, to wpisują się one w logikę jego prowadzenia się.
Władimir Putin znajdujący się na szczytach władzy państwowej nigdy nie podejmował radykalnych środków w zwalczaniu korupcji i zorganizowanej przestępczości. Znajdując się w latach 1998-1999 na stanowisku zwierzchnika FSB Rosji, to on rozwiązywał wydziały kontrwywiadu gospodarczego i kontrwywiadowczego zabezpieczenia obiektów strategicznych. Pierwszy miał za zadanie wykrywanie wszystkich najcięższych przestępstw gospodarczych, drugi nie pozwalał na kradzież zakładów przemysłowych będących dumą i chwałą Rosji przez ich wykupywanie przez kapitał zagraniczny.
Jeśli wierzyć danym oficjalnym to Władimir Putin urodził się dnia 7 października 1952 roku w zwykłej radzieckiej rodzinie, wychowywał się w zasadzie bez ojca a wszystkie ciężary materialne związane z jego kształceniem ponosiła matka, Maria Szełomowa.
W 1975 roku ukończył Wydział Prawa Państwowego Uniwersytetu Leningradzkiego, zgodnie z przydziałem pracy, skierowano go do organów bezpieczeństwa państwowego. W latach 1985-1990 w ramach I Głównego Wydziału Wywiadowczego KGB ZSRR, pracował w NRD. Wstąpił do KPZR i do 1991 roku był jej członkiem, następnie kiedy partia przestała zaspokajać jego chciwość, przeszedł do partii „Jedinaja Rossija” i będąc bezpartyjnym, został jej liderem,po czym w partii i wokół niej utworzył się tłum złodziei finansów państwowych, łapowników, jawnych bandziorów i innych łotrów. Uderzeniowy oddział „jedinorosców” złożony z deputowanych Dumy Państwowej i członków Rady Federalnej jest najczęściej lodołamaczem putinowskiej polityki. Wystarczy wspomnieć tylko to, że „jedinoroscy” w parlamencie Rosji, nie zastanawiając się, uchwalili przekazanie Chińczykom, przez Władimira Putina, wysp na rzece Amur, to jest 340 kilometrów kwadratowych ziemi rosyjskiej, zdradzając tym samym rosyjskie interesy, przeprowadzili zgubną dla kraju reformę komunalno-mieszkaniową, itd.
Swoje odejście z organów bezpieczeństwa państwowego Władimir Putin wyjaśnił dostatecznie wyraźnie:
„ Już rozumiałem, że przyszłości dla tego ustroju nie ma. Nie ma przyszłości dla kraju.  A siedzieć w łonie systemu i czekać na jego rozkład… Jeszcze byłem w organach ale skrycie zacząłem rozmyślać o zapasowym lądowisku.”
I dalej kontynuował:
„Sobczak niewątpliwie był błyskotliwym człowiekiem i wybitnym działaczem politycznym, ale wiązać z nim swoją przyszłość było sporym ryzykiem. Wszystko mogło być w jednej chwili ujawnione.”
Zdaniem oskarżenia on i obecnie myśli o zapasowym lądowisku. Takie to jest wyznanie przyszłego dyrektora FSB a później prezydenta państwa. Nikczemne, cyniczne wyznanie oportunisty, ale nie męża stanu, który w pierwszej kolejności zobowiązany był do myślenia o bezpieczeństwie i pomyślności swojego kraju. Te liczne cechy Władimira Putina w wielu wypadkach określały motywy jego postępowania na stanowisku prezydenta i premiera rządu Rosji. Godny ubolewania jest fakt, że pozostaje u steru rządu państwem do tej pory. Po klęsce A.Sobczaka w wyborach na stanowisko gubernatora Petersburga, Władimir Putin został wyrzucony na boczny tor i A. Czubajs, będący szefem administracji prezydenta  B. Jelcina, przyjął go do pracy u siebie. Tak ukształtował się duet Czubajs-Putin, który jest uhonorowany amerykańskim orderem. 26 marca 2000 roku Władimir Putin został wybrany prezydentem państwa i na tym stanowisku pozostanie do maja 2007 roku. Jednocześnie zostanie Najwyższym Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych Rosji.
Wypada zauważyć, że po wejściu Władimira Putina na wysoki Olimp władzy państwowej, wśród jego byłego petersburskiego środowiska wydarzyło się kilka śmierci, pozornie nie związanych ze sobą, w tej liczbie Anatolia Sobczaka, ale nie związanych na pierwszy rzut oka. W tym gronie zmarłych znajduje się również zabójstwo generała Lwa Rochlina, pierwszego przywódcy Ruchu Poparcia Armii.
Wielu z tych, którzy znają Władimira Putina i było z nim w skomplikowanych sytuacjach, zauważa u niego bezwzględność przechodzącą w okrucieństwo, wyraźną mściwość i złowieszczą pamiętliwość, umiejętność „włażenia na szczyty” bez względu na środki potrzebne do osiągnięcia celu. Wstąpienie Władimira Putina na stanowisko szefa państwa naznaczone było tragedią łodzi podwodnej „Kursk” i śmiercią 118 marynarzy, członków załogi. Rosja poniosła kolosalną stratę a przyczyny tej tragedii pozostają niewyjaśnione.
Przeraża obojętność i cynizm Władimira Putina, którą pokazał w stosunku do śmierci marynarzy. Na pytanie o los „Kurska” on, przykładowo, z zimną krwią i arogancko oświadczył:„Łódź podwodna zatonęła”.
W sytuacji zaostrzania się stosunków między narodami Rosji, wzrostu przestępczości i narkomanii w środowisku niepełnoletnich, Władimir Putin wśród swoich pierwszych decyzji ogłosił brzemienne w skutki dekrety o likwidacji Ministerstwa Spraw Narodowościowych i Federalnych Komitetów ds. Młodzieży i Sportu oraz Ministerstwa Kinematografii.
Według niego także Komitet ds. Problemów Północy i Dalekiego Wschodu był niepotrzebny, chociaż te rejony posiadają bogate zasoby naturalne o kluczowym znaczeniu dla rosyjskiej gospodarki. Ponadto w tych regionach powstała dramatyczna sytuacja demograficzna, drastyczny spadek zaludnienia na kresach państwa i przemieniania się ich w bezludne przestrzenie. Rezultaty nie kazały na siebie długo czekać. Najdotkliwszym następstwem jest to, że liczba młodzieży do 18 roku życia zmniejszyła się do 14 milionów osób a w kraju jest 7 milionów narkomanów. Z mapy Federacji Rosyjskiej zniknęło ponad 18 tysięcy wsi i siół, zlikwidowano ponad 20 tysięcy szkół powszechnych. Jest to druzgoczący cios w naród w aspekcie bezpieczeństwa i obronności kraju. Niszczenie zdolności obronnej kraju trwało i trwa nadal, przeprowadzane metodycznie w wielu kierunkach, w tej liczbie usuwanie z Sił Zbrojnych profesjonalnych kadr. I rzecz po prostu nie tylko w ograniczaniu ale w wykorzenianiu z Armii i Floty wszelkiej wolności i patriotyzmu. Nie kto inny jak Władimir Putin dnia 15 lutego 2004 roku wyznaczył na urząd Ministra Obrony Federacji Rosyjskiej filologa z wykształcenia, Siergieja Iwanowa, niezdolnego do wnikliwej analizy i prowadzenia polityki obronnej w szerokiej perspektywie.
Jego następcą na tym odpowiedzialnym stanowisku został mianowany Anatolij Sierdiukow, przedsiębiorca branży meblowej (po prostu handlarz meblami-Tłum.) i nie posiadający żadnego przygotowania w sprawach wojskowych. Po tym mianowaniu Ministerstwo Obrony w rzeczywistości przekształciło się w wielki plac handlowy, na którym Anatolij Sierdiukow jednocześnie zajmuje kierownicze stanowiska w szeregu firm. 23 marca 2007 roku, już na urzędzie Ministra Obrony, Anatolij Sierdiukow był wybrany Przewodniczącym Rady Dyrektorów koncernu „Chimerom”. We wrześniu 2008 roku, przy jego aktywnym udziale, było założone OAO „Oboronserwis”, zarejestrowane w budynku Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej, w mieście Moskwa przy ulicy Znamienka 19, które wchłonęło w siebie 9 spółek akcyjnych specjalizujących się w niezależnym zarządzaniu działalnością gospodarczą. Obecnie w OAO „Oboronserwis” znajduje się ponad 300 przedsiębiorstw, a jego prezesem Anatolij Sierdiukow mianował samego siebie. To niedopuszczalne połączenie urzędu ministra i biznesmena, jednakowoż Władimir Putin nie sprzeciwił się temu bowiem uważa sprawy biznesu za ważniejsze od obronności i bezpieczeństwa państwa.
Tak jak i wszyscy dyletanci, Siergiej Iwanow, Anatolij Sierdiukow, nie mogli i nie chcą znieść wokół siebie profesjonalistów, mądrych i moralnych ludzi. Z tego powodu wydalają oni z Sił Zbrojnych lepszych, cieszących się największym autorytetem, uzdolnionych dowódców wojskowych. Wśród nich, dowodzącego lotnictwem wojskowym generał-pułkownika Witalija Pawłowa, dowodzącego lotnictwem dalekiego zasięgu generał-lejtnanta Michaiła Oparina, dowodzącego Flotą Czarnomorską admirała Władimira Komojedowa, szefa Głównego Wydziału Operacyjnego Sztabu Generalnego, generał-pułkownika Alieksandra Rukszina. Odesłany na honorowe zesłanie głównodowodzący wojskami rakietowymi przeznaczenia strategicznego generał armii Władimir Jakowlew… Energiczni, utalentowani generałowie, których zna i kocha Armia i to oni byli jej istotą , zjednoczeni z tymi z którymi oni uczyli się, odbywali służbę, walczyli, których mianowali na stanowiska, awansowali, wychowywali. Tą jedność potężnego ducha zniszczył Najwyższy Głównodowodzący. Odwołam się do raportu o odsunięciu bitnego i uzdolnionego generała, patrioty naszej Ojczyzny, Alieksandra Skorodumowa, odpowiedzialnego za bojowe przygotowanie Sił Zbrojnych Rosji. Zauważa on w tym raporcie: „armii już dłużej nie trzeba profesjonalistów… Nie chcę służyć jeśli na urzędy u nas awansuje się nie za zasługi, ale po znajomości”.
Oskarżenie dodaje. I za pieniądze.
Oskarżamy Władimira Putina o planowe, z premedytacją, zniszczenie nauki wojskowej i wojskowych instytucji i szkół oraz o zniszczenie rosyjskich centrów wywiadowczych. Pod jego dowództwem Rosja opuściła legendarną bazę wojskową w wietnamskiej Zatoce Kamran, która służyła naszym interesom ponad 20 lat.
Potężne centrum nasłuchu radiowego, lotnisko z wieloma pasami startowymi, nowoczesne molo, stacja śledzenia elektronicznego, szkoła, szpital, budynki mieszkalne, samodzielny mieszany pułk lotniczy w którego skład wchodziły 4 strategiczne bombowce TU-95, 4 samoloty TU-142, eskadry TU-16 i Mig-25…Straciliśmy ważny dla Rosji strategiczny przyczółek, zabezpieczający naszą wojskową i morską obecność na Oceanie Indyjskim i w rejonie Zatoki Perskiej. Pozostawiliśmy nie tylko Kamran. Opuściliśmy wojskowo-morską bazę w Tartus (Syria) tracąc punkt oparcia na Morzu Śródziemnym, porzuciliśmy Suenfuegos na Kubie w bezpośredniej bliskości amerykańskich brzegów, zamknęliśmy trzy centra wywiadu elektronicznego w Angoli, dwie bazy w Somalii: bazę lotniczą w Chargeis i bazę morską w Barber oraz w innych miejscach. Po wyjściu z Wietnamu, jedyną bazą nasłuchową dla rosyjskich służb specjalnych było centrum wywiadu elektronicznego w Lurdes na Kubie. Możliwości tego zmodernizowanego w 1997 roku centrum rosyjskiego wywiadu elektronicznego pozwalały na przechwytywanie nawet wiadomości z amerykańskich satelitów łącznościowych, kabli telekomunikacyjnych, pozwalały na kontrolowanie komunikacji centrum NASA na Florydzie. Minister Obrony Kuby Raul Castro nie bez podstaw oświadczał, że 70% informacji wywiadowczych, rosyjskie służby uzyskiwały dzięki bazie w Lourdes. I tą bazę Putin zlikwidował. Potężny kompleks wywiadu radiotechnicznego „Ramona” w koreańskim mieście Ansama, prowincji Huan-he, pozwalał naszemu wywiadowi kontrolować lotnictwo amerykańskie w Japonii, gdzie , jak wiadomo, tylko na Okinawie rozmieszczonych jest 11 amerykańskich baz wojskowych. Istnienie naszych centrów wywiadowczych w Lourdes na Kubie i Kamran w Wietnamie było żywotnie doniosłym czynnikiem zapewnienia bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej.  Koniecznością była ich ochrona.
Władimir Putin postąpił przeciwnie, zniszczył je spełniając wolę rządu USA i spowodował tym samym kolosalną szkodę interesom rosyjskim. Nawet Jelcin nie ośmielił się tego uczynić pomimo, że był naciskany przez Amerykanów. Oskarżenie ocenia, że zniszczenie tych centrów jest aktem najwyższej zdrady i upatruje w działaniach Władimira Putina nie tylko oznak ale całkowitego wypełnienia znamion przestępstwa zdrady państwa.
22 marca 2001 roku o godzinie 08:59 czasu moskiewskiego, decyzję Władimira Putina-Kasjanowa, Kliebanowa i Koptiewa przezwano Ku-Klux-Klanowcami, linczującymi stację „Mir”. Decyzję o likwidacji stacji orbitalnej podjął Putin znowu pod naciskiem prezydenta USA. Zniknięcie z kosmosu unikalnej stacji „Mir”, na budowę i eksploatację której wydano 4,3 miliarda dolarów, oznacza zamknięcie wielu ważnych wydziałów na uczelniach wyższych technicznych i instytutów naukowych, likwidację badań stosowanych i innych. Według opinii uczonych, Władimir Putin utopił w oceanie nie tylko stację „Mir”ale razem z nią wyprawił na dno bardzo liczne programy wojskowe i unikalne naukowe eksperymenty. Utracone możliwości, poczynając od zniszczenia centrów wywiadowczych na Kubie i w Wietnamie, zatopienia stacji kosmicznej „Mir” to i w tej liczbie utrata kosmicznych satelitów. Zniszczenie stacji „Mir” to następne przestępstwo rosyjskiego prezydenta.
W styczniu 2004 roku podczas wizyty w Dehli, Minister Obrony Siergiej Iwanow, z upoważnienia Władimira Putina, podpisał kontrakt na sprzedaż Indii ciężkiego lotniskowca
„Admirał Gorszkow”, który był symbolem potęgi floty rosyjskiej. Według specjalistów „ten jeden okręt mógłby wykonać zadania zwalczania środków broni podwodnej na całym akwenie Morza Barentsa”. Sprzedaż potęgi i chwały rosyjskiej floty władza kremlowska znowu cynicznie i arogancko wyjaśniła: „Na utrzymanie okrętu na potrzeby floty rosyjskiej i tym samym eksploatacji, po prostu w kraju nie ma pieniędzy.” Jednakże znalazły się pieniądze dla Abramowicza na budowę całej eskadry bajecznie drogich jachtów, które swoimi technicznymi i innymi cechami, zdumiewają niewyobrażalnie wiele bogatych osobistości światowych. I powtórnie rodzi się słuszne pytanie: „Co jest dla Putina ważniejsze, bezpieczeństwo kraju czy interesy i dobrobyt oligarchów (czytaj oligarchów żydowskich- tłum.)?” Odpowiedź jest jedna- interesy oligarchów, w których ma on oparcie i którzy finansują jego kampanie wyborcze.
Z tychże przyczyn sprzedano po cenach dumpingowych ciężkie lotniskowce „Mińsk”, „Noworosyjsk”, „Kijew”, krążowniki „Zozulia”, „Foki”, „Murmańsk”, półtora dziesiątka niszczycieli torpedowych i dużych okrętów do zwalczania łodzi podwodnych.
Wraz z wyprzedażą ciężkich okrętów Rosja w rzeczywistości pożegnała się z oceanami świata i przestała być wielką morską potęgą. Jej flotę lotniskowców w ostatecznym rachunku przejęły Chiny po cenach dumpingowych, które przeprowadzają obecnie ich intensywną modernizację. W 1989 roku w Finlandii, na zamówienie jeszcze Floty Wojennej ZSRR, zbudowano najpotężniejszy w świecie unikalny holownik ratowniczy „Fotij Kryłow” z silnikiem o mocy 25 tysięcy koni mechanicznych, zdolny do holowania nawet największych lotniskowców na wzburzonym morzu w skali 8 stopni. Był to unikalny kompleks ratowniczy z nowoczesnym nurkowym oprzyrządowaniem, komorą ciśnieniową, podwodnymi telekamerami, podwodną spawalnicą i gazowym, podwodnym systemem cięcia metalu oraz z innymi nowoczesnymi urządzeniami. Sprzedano go jednak Grecji i flota rosyjska utraciła jeszcze jedną możliwość udzielania pomocy dotkniętym katastrofą okrętom, w tym i łodzi podwodnej „Kursk”.
Przez okres putinowskich rządów Flota Wojenna Rosji, przykładowo, składała się  z 1 lotniskowca, 2 ciężkich krążowników (1 w remoncie), 4 krążowników rakietowych, 9 niszczycieli torpedowych i dużych okrętów zwalczania łodzi podwodnych.
Do 2015 roku w arsenale Floty Wojennej Rosji pozostanie nie więcej niż 60 łodzi podwodnych i okrętów 1 i 2 klasy, i wszystkie prawie będą przestarzałe.
Do tego czasu flota USA powiększy się do 300 okrętów tychże rodzajów. Oskarżenie dobrze rozumie, że Rosja nie może utrzymywać floty o wielkości tej którą miał ZSRR. Ale zdajemy sobie sprawę, że po zniszczeniu państwa związkowego, rosyjskie akweny morskie pozostały prawie te same.
W warunkach drastycznego zapóźnienia Rosji w dziedzinie broni konwencjonalnych w stosunku do państw NATO, które to opóźnienie w najbliższych latach nie będzie możliwe do usunięcia, uważamy, że ostatnim oparciem i podstawą zapewnienia bezpieczeństwa kraju powinny pozostawać strategiczne siły jądrowe. Jednakże i tutaj w rezultacie zdradzieckiej polityki Jelcyna-Putina mamy katastrofalną dla Rosji sytuację. Zatrzymam się tylko na niektórych sprawach gdyż eksperci szczegółowo uzupełnią resztę. Zacznę od oświadczenia dyrektora Moskiewskiego Instytutu Techniki Cieplnej, Jurija Sałomonowa, konstruktora zespołów rakietowych rakiety „Topol-M”, o tym, że Rosja straciła ponad 200 technologii związanych z konstrukcją rakiet balistycznych co znacznie podrywa zdolność obronną naszego kraju. W programie państwowym zbrojenia Rosji w latach 2007-2015 powinno być zakupione 17 międzykontynentalnych rakiet balistycznych „Topol-M”. Na uzbrojeniu rosyjskiej armii będzie się znajdowało 68 międzykontynentalnych rakiet balistycznych „Topol-M” w silosach stacjonarnych, a także 69 tychże rakiet, ale w wariancie mobilnym. Jednakże do tego czasu będą wielokrotnie przekroczone terminy gwarancyjne użyteczności bojowej wszystkich, włącznie z międzykontynentalnymi rakietami balistycznymi, zapisanymi w ZSRR na chwilę podpisania Umowy o Strategicznych Broniach Ofensywnych (SNW-1, 1991 rok) i one będą wycofane z sił pogotowia bojowego. Takim sposobem na dzień 31 grudnia 2015 roku będziemy mieli 147 lądowych międzykontynentalnych rakiet balistycznych z 351 głowicami jądrowymi. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja w morskiej triadzie jądrowej. W 1991 roku Rosja odziedziczyła po ZSRR 55 atomowych łodzi podwodnych przeznaczenia strategicznego i wszystkie one będą wycofane w 2015 roku z uzbrojenia Floty Wojennej Rosji. Tragedią jest to, że od 1990 roku do 2007 roku w Rosji nie zbudowano ani jednej atomowej łodzi podwodnej strategicznego przeznaczenia.
Wysoką bojową odpornością charakteryzował się mobilny, kolejowy zestaw RT-23, którego rakieta wyposażona była nie w jedną głowicę bojową, jak w rakiecie „Topol”, ale w 10 głowic bojowych. Poza tym w ruchu zestaw posiadał wygląd zwykłego wagonu-chłodni i dlatego wykrycie go środkami obserwacyjnymi nie było możliwe. To jest interesujące, że rząd USA dość spokojnie odnosi się do obecności w Armii Rosyjskiej rakiet „Topol”, ale usilnie naciskał na rząd Rosji w sprawie likwidacji RT-23. W latach 90-tych to żądanie USA nie zostało spełnione, wszystkie zestawy RT-23 pozostawały na wyposażeniu Armii Rosyjskiej. I dopiero dyrektywą Władimira Putina były one w ciągu 3 lat wycofane z wyposażenia bojowego i zniszczone. Najnowocześniejsze, najlepsze jakie Rosja odziedziczyła po ZSRR. Nie ma podobnych w całym świecie.
Obecnie na uzbrojeniu Powietrznych Sił Zbrojnych Rosji znajduje się tylko 13 bombowców strategicznych TU-160 i 63 bombowce TU-95MS. Wszystkie one są produkcji radzieckiej i dawno przekroczyły techniczne terminy eksploatacji. W lutym 2009 roku Ministerstwo Obrony po raz pierwszy przyznało, że około 200 jego myśliwców Mig-29 jest w obecnej chwili niezdolne nie tylko do wykonywania zadań bojowych, ale nawet do startu. To jest prawie 1/3 całego lotnictwa myśliwskiego kraju. Były głównodowodzący Powietrznych Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej (w latach 1998-2002), generał armii Anatolij Kornukow, oświadczył, że zawsze uważał Mig-29 za wspaniały samolot, ale te z nich które jeszcze są na służbie Powietrznych Sił Zbrojnych, trzeba wycofać tak jak przedtem wszystkie Su-27 albo bardzo drogo zapłacić za ich remont. Rzeczywistego ich następcy generał nie widzi.
Całe lotnictwo myśliwskie stało się przestarzałe. Zużycie techniki lotniczej sięga 60%.
Stał się przestarzały sprzęt wywiadowczy i środki walki radioelektronicznej. W wielu przypadkach wynikają z tego problemy i z niedostatecznego planowania operacji na Kaukazie w sierpniu 2008 roku stracono (oficjalnie) siedem maszyn bojowych. Przez cały okres wojny w Afganistanie i w dwóch wojnach w Czeczenii nie utracono ani jednego bombowca dalekiego zasięgu. Od 1994 roku zatrzymano wprowadzanie nowej techniki do Wojsk Obrony Przeciwlotniczej i do 2007 roku nic się nie zmieniło. Wojska Obrony Przeciwlotniczej od dawna mają charakter chorowitości zabezpieczając obronę jedynie niektórych najważniejszych obiektów. W obronie tej zieją „dziury” a największa jest pomiędzy Chabarowskiem a Irkuckiem (około 3400 kilometrów). Rosja jest odkryta od północnej strony Morza Arktycznego. Nawet nie wszystkie dywizje rakietowe mają obronę przeciwlotniczą. Nie są bronione przed uderzeniami z powietrza takie centra przemysłu obronno-zbrojeniowego jak Perm, Iżersk, Władimir, Niżnyj Nowgorod, Omsk, Czieliabińsk, Tuła, Ulianowsk. Co się tyczy „nowości” rosyjskiej Obrony Przeciwlotniczej to póki co istnieją tylko 2 dywizjony.
Kompleks wojskowo-przemysłowy poddany został bezwzględnemu rozczłonkowaniu i prywatyzacji, wywoływaniu sztucznych bankructw i wyprzedaży za nędzne grosze, w tym także firmom zagranicznym. Proces utraty technologii w przemyśle obronnym Federacji Rosyjskiej przybrał charakter lawinowy. W latach 1999-2004 stawało się przedmiotem przepadku od 1,5 do 2,0 tysięcy technologii rocznie. Odchodziły ostatnie wykwalifikowane kadry, ulegały ruinie wyjątkowe, kluczowe produkcje.
Teraz rozpoczął się nowy proces. W ślad za utratą technologii giną szkoły i instytuty naukowe i to straszniejsze jest od wszystkiego ponieważ odtworzenie uczelni naukowych wymaga 40-50 lat. Dlatego Ministerstwo Obrony poważnie zamierza kupować uzbrojenie z importu jak to już zdarzyło się z zakupem francuskiego okrętu śmigłowcowego „Mistral”. Już dzisiaj jest potrzeba posługiwania się importowaną elektroniką w uzbrojeniu.
Przytoczyliśmy tylko niepełną listę działań Władimira Putina, ale i one pozwalają stwierdzić, że on świadomie, wykorzystując swoją władzę, doprowadził Siły Zbrojne kraju do dotkliwego upadku i nie są już one zdolne do obrony Rosji przed agresją na wielką skalę. Oskarżenie odrzuca twierdzenie o braku środków finansowych w kasie państwowej na utrzymanie armii i floty. W ciągu prawie 20 lat na Rosję leje się złoty, ropodolarowy deszcz. Rząd zgromadził ogromne fundusze (stabilizujący, rozwoju, itd.) za granicą, nie wydzielając z nich ani kopiejki na obronę i bezpieczeństwo. W rezultacie świadomego niedofinansowywania armia i flota wpadły w głęboki kryzys, który rozwinął się na tle stale zwiększających się liczbowo konfliktów wojennych w świecie i natowskich baz wojskowych wzdłuż granic Rosji. Oskarżam Władimira Putina o to, że w rezultacie jego nieodpowiedzialnego stosunku do potrzeb Sił Zbrojnych, bezpieczeństwo socjalne wojskowych, czynnych i emerytowanych, jest gorsze od bezpieczeństwa socjalnego urzędników cywilnych. Los rodzin wojskowych, mających dochody pieniężne na jednego członka rodziny,poniżej poziomu minimum przeżycia, a średnia dochodów w całej Rosji jest wyższa o 1,6 razy. W połowie lat 90-tych ubiegłego stulecia, Władimir Putin rażąco naruszył obowiązujące prawodawstwo o zabezpieczeniu emerytalnym emerytów wojskowych, cynicznie odmawiając im zwiększenia emerytur w stopniu rekompensującym wzrost cen koszyka żywnościowego. W rezultacie aroganckiego pogwałcenia prawa przez Najwyższego Głównodowodzącego, emeryci zostali okradzeni na ponad 100 milionów rubli. To przestępstwo ma nie tylko charakter materialny, w pierwszym rzędzie przyniosło szkody moralne, cios w autorytet i znaczenie służby wojskowej. Emeryci skierowując do sądu swoje roszczeniowe pozwy, próbowali bronić swoich praw o wiele za późno. Dziesiątki tysięcy oficerów, emerytów wojskowych rosyjskich Sił Zbrojnych, do tej pory nie mają godnej egzystencji. Jednakże zamiast rozwiązania tych skomplikowanych problemów, Władimir Putin „wywalczył” przeprowadzenie w Rosji w 2014 roku Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Na ich przygotowanie i przeprowadzenie będzie wyrzucone ponad 50 miliardów dolarów, których by z nadwyżką wystarczyło na rozwiązanie problemów życiowych żołnierzy i emerytów wojskowych. Decyzja putinowska ma wyraźnie charakter populistyczny, podyktowany dążeniem do pozostawienia po sobie śladu w historii, chociaż możliwość przeprowadzenia olimpiady w Soczi już dzisiaj budzi wątpliwości. To jeszcze raz potwierdza ogólną politykę niszczenia prowadzoną przez Władimira Putina w stosunku do Sił Zbrojnych. Oskarżenie uważa za uzasadnione zakwalifikować rozporządzenie Władimira Putina, związane z likwidacją baz wojskowych w Wietnamie (Kamran) i na Kubie (Lurdes), zniszczenie kilku dywizji zestawów rakietowych na bazie kolejowej (RT-23) a także zniszczenie rosyjskiej stacji kosmicznej „Mir”, jako wrogie działania ukierunkowane na szkodę bezpieczeństwa zewnętrznego Federacji Rosyjskiej (art. 275Kodeksu Karnego FR). Także szereg innych jego czynów podpada pod Kodeks Karny. Tym samym po określeniu działań związanych ze zniszczeniem rosyjskich baz wojskowych za granicą, stacji „Mir”, kilku dywizji strategicznych sił jądrowych wyposażonych w rakiety RT-23, oskarżenie nie widzi już konieczności dodatkowej oceny prawno-karnej. Oczywistym jest fakt, że działania Władimira Putina w sferze obronności i bezpieczeństwa kraju są niszczące i niebezpieczne dla przyszłości Rosji. Na skutek tego oskarżenie uważa za konieczne złożyć oświadczenie o niemożliwości dalszego pozostawania Władimira Putina w strukturach administracji państwowej. Niechaj sprawiedliwości stanie się zadość i prawda zatriumfuje.
WYROK TRYBUNAŁU WOJSKOWEGO WSZECHROSYJSKIEGO ZJAZDU OFICERSKIEGO
Miasto MOSKWA, data: 10.02.2011 rok
Trybunał w składzie:
Przewodniczący generał-major  J. I. Kopyszew
Członkowie :      kontradmirał   W. A. Popowicz
                               pułkownik        W. M. Usow
Główny oskarżyciel generał-lejtnant W. I. Iliuchin (Państwowy Radca Sprawiedliwości II klasy)
Obrońca I. M. Prokopienko
Sekretarz rozprawy sądowej podpułkownik W. W. Fiedosiejew rozpatrzył na zamkniętym posiedzeniu sądowym materiały oskarżenia o nielegalnej i destrukcyjnej działalności Władimira W. Putina.
POSTANOWIENIE:
Działalność Władimira Władimirowicza Putina, byłego prezydenta Federacji Rosyjskiej, byłego Najwyższego Głównodowodzącego Sił Zbrojnych, obecnie premiera rządu Rosji, w dziedzinie zapewnienia obronności kraju, uznać za sprzeczną z interesami narodowymi, noszącą charakter świadomie wrogiej i powodującej nieodwracalną szkodę dla bezpieczeństwa zewnętrznego Federacji Rosyjskiej.  Uznać niemożliwym dalsze piastowanie stanowisk państwowych przez Władimira Władimirowicza Putina, a jego działalność poddać skrupulatnemu śledztwu przez organy prokuratorskie Federacji Rosyjskiej i następnie sądowo-prawnej ocenie. Decyzja Trybunału będzie podana do wiadomości urzędującego prezydenta Federacji Rosyjskiej, wojskowych Armii i Floty oraz wszystkich obywateli Federacji Rosyjskiej.
Przewodniczący: J. I. Kopyszew, generał-major
Członkowie           : W. A. Popowicz, kontradmirał
                                      : W. M. Usow, pułkownik    
     
„DZIWNA”  ŚMIERĆ  WIKTORA  IWANOWICZA  ILIUCHINA  (od broni psychotronicznej?)
Źródło:centr.skravchenko.ru/(…)smert%CA%B9_illyuhina_gibel…
Data publikacji: 25.03.2011
W noc z 19 na 20 marca w Podmoskowiu zmarł nagle i nieoczekiwanie główny oskarżyciel  Władimira Putina na procesie Trybunału Wojskowego Wszechrosyjskiego Zjazdu Oficerskiego, poseł do Dumy Państwowej Federacji Rosyjskiej, członek KC KPFR, Wiktor Iwanowicz Iliuchin. Według oficjalnej wersji śmierć nastąpiła wskutek ostrej niewydolności serca. Pogotowie ratunkowe nie zdążyło przybyć na czas. Dziwna śmierć, biorąc pod uwagę dobre zdrowie fizyczne Wiktora. I. Iliuchina, jego oświadczenie o zamiarze kontynuowania
Działalności Społecznego Trybunały Wojskowego w sprawie Władimira Putina, zamiar zdemaskowania fałszerstw dotyczących sprawy katyńskiej oraz paktu Ribbentrop-Mołotow.
Kierownictwo KP FR domaga się szczegółowego śledztwa w sprawie okoliczności i rzeczywistych przyczyn śmierci W. I. Iliuchina.

Ważne!
Pod „płaszczykiem” patriotyczno-polskim występują różne strony internetowe i piszący na nich ludzie, których zadaniem jest dezinformacja, przemilczanie i wprowadzanie w błąd internautów. Dotyczy to również spraw rosyjskich. Ukrywa się przed Polakami fakt ujarzmienia narodu rosyjskiego przez chazarskich zbrodniarzy na czele z Putinem. Strony te zamieszczają artykuły z internetowych stron rosyjskojęzycznych, finansowanych przez reżim żydokremlowski a podszywających się pod rosyjskie strony patriotyczne. Apelujemy do czytelników o ostrożność. Równie dobrze można oglądać polskojęzyczną telewizornię i uzyskać podobne dezinformacje.
 

ligaswiata
 
Dr Andrzej Leszek Szcześniak (fragmenty)

Bardzo niewielu Polaków wie, że Rząd Polskiej Rzeczypospolitej 38 razy w czasie II Wojny Światowej prosił Zachód o pomoc dla Żydów mordowanych przez Niemców. Szczególnie finansjera amerykańska była absolutnie głucha na polskie informacje. Od jednego podpisu żydowskiego notabla Bernarda Barucha, szefa przemysłu zbrojeniowego USA, zależało przydzielenie Polakom kilku samolotów, które z polskimi załogami udzieliłyby pomocy mordowanym Żydom w okupowanej Polsce. Nic takiego nie nastąpiło. Jakie siły za tym stały? Komu poza hitlerowcami zależało na holocauście milionów ludzi?

...........
Należeli doń m.in.: Karl Haushofer (twórca teorii Lebensraum i współautor Mein Kampf Hitlera), Houston Stewart Chamberlain (twórca teorii o "wyższości" rasy aryjskiej, "duchowy Fundator III Rzeszy"), Walther Rathenau (przemysłowiec, polityk, minister spraw zagranicznych, twórca traktatu w Rapallo w 1922, zwolennik etatyzmu i współpracy z bolszewikami, Żyd antysemita), Adolf Hitler, Hjalmar Schacht (prezes Banku Rzeszy, poparł w 1933 dojście Hitlera do władzy, 1933-1945 realizował program zbrojeń Rzeszy), Ryszard Coudenhove-Kalergi (twórca idei Pan-Europy) oraz wielu przywódców późniejszej Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotniczej (NSDAP). Rathenau i Schacht powiązani byli z środowiskami finansjery anglo-amerykańsko-żydowskiej, finansującej w 1917 roku rewolucję bolszewicką oraz byli wyznawcami określonego mondialistycznego socjalizmu. Haushofer był związany z brytyjską lożą masońską Golden Dawn, silnym ośrodkiem socjalistycznych fabianistów, którzy inspirowali i ukierunkowywali anglo-amerykański świat finansowy w kierunku centralizmu (totalitaryzmu). Coudenhove-Kalergi miał związki z mondialistycznymi politykami, którzy ostro propagowali wprowadzenie socjalistycznego planowania i systemu nakazowo-rozdzielczego w gospodarce (P. Vilemarest, Źródła finansowe komunizmu i nazizmu..., s. 143, 148-155). Ośrodek wiedeński sprecyzował na piśmie i wydał swe mondialistyczne programy. Zakładano w nich utworzenie wielkich globalistycznych regionów: Pansowieckiego, Panamerykańskiego. Paneuropejskiego, Panbrytyjskiego i Panazjatyckiego. W ten właśnie sposób, poza ideologiami i granicami od tej chwili anachronicznymi, konflikty byłyby regulowane dzięki racjonalnej organizacji świata powierzonej animatorom grupującym się w jednej szkole myślenia. To szczególne środowisko"chciało stworzyć system światowej kontroli, scentralizowany w rękach osobowości, które są zdolne dominować nad systemami polityczny mi wszystkich krajów i następnie ustanowić rodzaj wielkiej planetarnej całości gospodarczej" (C. Quigley, Tragedy and Hope..., s. 954).

..........

W jednej ze swych pierwszych prac Heid oder Heiliger proponował talmudyczną wizję uniwersalizmu: Chrystus jest tu tylko jednym z proroków, chrześcijaństwo skazane jest na zagładę i ma zginąć, narody Europy nie są zdolne do uratowania Europy i od nieszczęść może je uchronić tylko panowanie Izraela na ziemi. Do tego dodaje jeszcze autor wizję stworzonego przez Żydów "współczesnego socjalizmu". W kolejnych swoich pracach Coudenhove-Kalergi wyznacza żydostwu specjalną rolę w misji kierowania Pan-Europą: jej "przywódcami mają być Żydzi, ponieważ dobrotliwa Opatrzność obdarzyła Europę Żydami jako nową rasą szlachecką z laski Ducha (...). Wyższość ich ducha predystynuje ich do odegrania roli głównego czynnika w tworzeniu się szlachty przyszlości (...). Europa zamiast zniszczyć Żydów dokonała wbrew swej woli drogą kunsztownej selekcji ich uszlachetnienia i wychowania do roli, którą mają spełnić w przyszłości jako naród -przywódca. Nic wiec dziwnego, że naród ten, wyrwawszy się Z uwięzienia gett, rozwija się w duchową szlachtę Europy. Tak więc w momencie, gdy szlachta feudalna rozpadła się. Boska Opatrzność obdarowała Europę, poprzez emanację żydostwa nową rasą z łaski Ducha. (...) Żydostwo nie jest nową szlachtą, ale tonem, dookoła którego grupuje się duchowa szlachta. Tworzy się duchowa, miejska rasa panów " (R. Coudenhove-Kalergi, Praktischer Idealismus..., s. 51-54; przedruk pracy Adel z 1922;podkr.-ALS). W nowej Europie władcami mieli być Żydzi, a rządzonymi mieszańcy eurazyjsko-negroidalni lub, zgodnie z określeniem autora, "ludy aryjskiego obszaru językowego". Coudenhove, opisując wizję przyszłej Pan-Europy i stosunków w niej panujących, posługuje się w stosunku do Żydów terminologią: Fuhrersnation (naród wodzów),Herrenrasse (rasa panów), Herrenvolk (naród panów), Herrenmensch (mężczyzna pan, władca). Teorie te zostały zawarte w pracy Pan-Europa, opublikowanej w pierwszej połowie 1923 roku. W półtora roku później ukazała się książka Mein Kampf Adolfa Hitlera, który zapożyczył wszystkie te pojęcia od Coudenhove'a.
 

ligaswiata
 
Co się kryje za kampanią ataków na witaminy?

dr. Aleksandara Niedźwiedzki

Dr Aleksandra Niedźwlecki jest dyrektorem Instytutu Naukowego Dr Ratha w Santa Clara w Kalifornii.

Nagonka rozpętana w niektórych mediach przeciwko suplementom witaminowym i samym witaminom leży w interesie wielkich koncernów farmaceutycznych, zwalczających zaciekle wszelkie terapie naturalne, których stosowanie zagraża ich miliardowym zyskom.

Wiele osób ma prawo być zaskoczonych rozpętaną w ostatnich miesiącach nagonką w polskich mediach na suplementację witaminami. Tego rodzaju doniesienia i publikacje pojawiły się m.in. na stronach internetowych TVN 24, Onet.pl oraz "Wiadomości" TVP!. Rodzi to pytanie, dlaczego po ponad roku od opublikowania rezultatów badań grupy naukowców z Serbii, Danii i Włoch (JAMA z 28 lutego 2007 r.) niektóre środki masowego przekazu odwołują się do nich właśnie dzisiaj, epatując czytelników dramatycznymi tytułami: Zabójcze witaminy, czy Naukowcy: witaminy mogą skracać życie?

Od dawna wiadomo, że najskuteczniejszą metodą manipulacji ludzkimi opiniami jest strach. Niestety, właśnie ta metoda została obrana przez autorów wspomnianej kampanii. Jest to szczególnie niepokojące, jeśli wziąć pod uwagę, że ok. 54% Polaków używa multiwitamin, a wzniecanie nieuzasadnionej paniki może prowadzić do uszczerbku na zdrowiu, a nawet zagrażać życiu tych ludzi. Trzeba się temu przeciwstawić także i dlatego, że informacja "odgrzana" przez Cochrane Collaboralion i kolportowana w Polsce nie służy ani poprawie zdrowia społeczeństwa, ani nie bazuje na rzetelnej, obiektywnej informacji naukowej.

Warto w związku z tym przedstawić niektóre aspekty związane ze wspomnianą akcją. Przyjrzyjmy się zwłaszcza dokładniej "badaniom" nad witaminami tak intensywnie propagowanym przez Cochrane Collaboration.
Zacznijmy od tego, że praca zaprezentowana przez Cochrane Collaboration w kwietniu bieżącego roku nie jest rezultatem przeprowadzenia jakichś nowych testów, lecz powieleniem wcześniejszych danych opublikowanych przez tych samych autorów w czasopiśmie JAMA w lutym 2007 roku. Chodzi o tzw. meta- analizę, czyli statystyczną ewaluację dostępnych publikacji różnych badań klinicznych z użyciem witamin, przedstawioną jako pojedyncze badanie. Spośród tej małej grupy danych kolejne wyselekcjonowane przez rzeczoną organizację badania (47) wskazywały, że dodatek dietetyczny beta-karotenu, witaminy A lub E zwiększa śmiertelność o 5%. Tymczasem pozostałe 21 badań wykazało skutek odwrotny, a mianowicie, że suplementacja tymi mikroelementami zmniejsza śmiertelność o 9%.

Z powodu dokonania subiektywnej i bliżej niesprecyzowanej selekcji autorzy "analizy" wykluczyli z pola swoich zainteresowań duże i dokładnie kontrolowane badania przeprowadzone w prowincji Linxian w Chinach i badania IGSSI Prevenzione we Włoszech. Te pierwsze stwierdzały, że suplementacja beta karotenem, witaminami: A, C, E i selenem zmniejsza śmiertelność o 6% (Journal oj the Nalional Cancer Institute). Natomiast badania kliniczne we Włoszech (opublikowane w czasopiśmie medycznym Lancet) w przypadku suplementacji witaminą E wykazały śmiertelność zmniejszoną o 8%. Z jakiego powodu ich wyniki zostały zignorowane - oto i pytanie! Wydaje się ono tym ważniejsze, że wspomniane badania zostały zaakceptowane w czołowych publikacjach naukowych w USA i Anglii.
Włączenie do analizy tylko tych dwóch, bardzo rzetelnie przeprowadzonych badań całkowicie zmieniłoby końcowy wniosek autorów. Oni jednak postanowili udowodnić wynik, jaki chcieli otrzymać. Tyle, że to nie jest nauka - to manipulacja.
Przyjrzyjmy się tedy bardziej szczegółowo metodologii analizy ogłoszonej przez Cochrane collaboration. W wyselekcjonowanych przez naukowców 47 badaniach pacjenci ze zdiagnozowanymi rozmaitymi chorobami przyjmowali witaminy, a jednocześnie kontynuowali terapie lekami, co oczywiście miało zróżnicowany wpływ na końcowy rezultat kuracji. Co więcej - w przypadku wielu z tych badań chorzy przyjmowali nie tylko witaminy, o jakich mowa, lecz równolegle także inne przeciwutleniacze, suplementy diety albo leki, co również może deformować końcowy wynik. Połączenie tak różnych badań nie daje bowiem pewności, czy finalny efekt stanowi efekt używania jednej, wybranej substancji, czy np. interakcji z innymi witaminami, bądź lekami.
Dalej - mimo że do analizy wybrano mikroelementy o właściwościach przeciwutleniaczy, żadne z badań nie testowało rozmiaru stresu oksydacyjnego przed i po zażyciu witamin. To tak, jakby testowano środki na obniżenie ciśnienia, nie mierząc go ani przed ani po rozpoczęciu kuracji.

Ale i to nie wszystko.
Dawki suplementów w badaniach wybranych do analizy skrajnie różniły się między sobą, co dotyczy również czasu ich stosowania. Np. do analizy włączono badania zarówno dawki z użyciem 10 lU witaminy E, co jest poniżej dziennej rekomendowanej dawki (RDA - 22 IU), jak" i z użyciem 5000 lU dziennie. Podobnie witamina A była podawana w ilościach 1333 IU (rekomendacja dzienna to 2333: IU dla kobiet i 3000 IU dla mężczyzn), jak również dawkach 200 000 lU (maksymalny limit wynosi tu 10000 lU), podczas gdy powszechnie wiadomo, że wysokie przedawkowanie witaminy A niesie ze sobą działania uboczne. Nie trzeba więc być naukowcem, by spodziewać się innych efektów w zależności od dawki. Co więcej tak samo traktowano rezultat stosowania witaminy przez I dzień (!)" 28 dni, czy 12 lat. I znów: nie trzeba mieć dyplomu naukowego, by zrozumieć, że efekt np. picia szklanki mleka dziennie będzie inny po jednym dniu, a inny po 12 latach. A przecież to tak, jakby nie brać pod uwagę różnicy między spożywaniem jednej szklanki mleka i kilkunastu litrów dziennie.
Wreszcie śmiertelność pacjentów w badaniach rozpatrywano właśnie jako wynik suplementacji witaminami, mimo iż przyczyny tych zgonów były skrajnie różne i obejmowały zarówno śmierć z powodu choroby serca, nowotworów, albo złamania biodra, jak i utratę życia w wypadku czy np. w efekcie popełnienia samobójstwa.
Badania, o jakich mowa, a które część mediów obrała jako punkt wyjścia do ataku na suplementy witaminowe, zostały ostro skrytykowane przez wielu naukowców, lekarzy i specjalistów w dziedzinie żywienia, co autorzy rzeczonego artykułu dyskretnie przemilczeli.

Wśród ich krytyków była m.in. dr Bernardine Healy - niegdysiejszy dyrektor Naukowego Instytutu Zdrowia w USA (NIH), a obecnie dyrektor zarządu Czerwonego Krzyża i członek Prezydenckiego Komitetu Doradców w Sprawach Nauki i Technologii.
Stwierdziła ona, że Łącząc (mieszając) tak różne badania w jedno ogromne badanie obejmujące 232 606 pacjentów: co prowadzi do tak upraszczającego i zaskakującego wniosku, jest bez sensu. Oczywiście statystyki mogą udowodnić wszystko. Ale to badanie zaprzecza podstawowym zasadom meta-analizy Porównywane badania muszą być podobne, co oznacza, że należy porównać "jabłka do jabłek ". W tym przypadku nakazuje to przynajmniej dobrać podobnych pacjentów, porównywalne dawki suplementów i zbliżony czas ich zażywania. Podstawowym pytaniem, jakie trzeba sobie zadać przed zaakceptowaniem tego badania, jest, czy selekcja poszczególnych badań opiera się na zdrowym rozsądku i czy ma sens z racjonalnego i medycznego punktu widzenia. W obu przypadkach zasady te zostały pogwałcone.

Musimy zdać sobie sprawę z faktu, że badania kliniczne z zastosowaniem suplementów mają różne ograniczenia. To nie jest badanie pojedynczego leku, substancji obcej dla organizmu i metabolizowanej jako toksyna. Mikroelementy są niezbędnym składnikiem metabolizmu każdej komórki naszego ciała. Co więcej - są one obecne zarówno w czasie trwania, jak i przed rozpoczęciem testu, jako składniki codziennej diety, co oczywiście zmniejsza impakt statystycznej ewaluacji ich działania.

Od prawie stulecia nauka i praktyka wskazują na ogromny pozytywny wpływ witamin, minerałów I innych niezbędnych składników odżywczych na funkcję naszego ciała.
Informacje te są udokumentowane w podręcznikach biologii i medycyny, a także zawarte w licznych publikacjach z badań klinicznych i naukowych. Wiele z tych badań - przeprowadzonych z udziałem dziesiątków tysięcy pacjentów - wykazało pozytywny wpływ suplementacji na jakość i długość naszego życia. Również badania naukowe wskazują, że wyższe niż RDA dawki witamin mogą pozytywnie modulować metabol izm organizmu nawet przy zmianach genetycznych, czy też selektywnie zabijać komórki rakowe.
Za badania w dziedzinie witamin i ich wpływu na zdrowie zostało przyznanych dziewięć nagród Nobla. Niestety, z biegiem czasu kontynuacja tego trendu ustąpiła miejsca badaniom nastawionym na kierunki farmakologiczne. Dokonane w ostatnich latach odkrycia naukowe dr. Matthiasa Ratha i potwierdzona skuteczność działania medycyny komórkowej otwierają możliwość naturalnej kontroli wielu chorób, włączając w to choroby serca, nowotworowe, osteoporozę, czy też wzmacnianie obrony immunologicznej.
Publiczne kampanie na temat rzekomej szkodliwości witamin przeczą logice oraz podstawom wiedzy naukowej i praktyce, przede wszystkim jednak pozwalają ich sponsorom osiągnąć jeden cel: sianie wątpliwości co do skuteczności działania substancji naturalnych, których stosowanie konkuruje z rynkiem leków.
Witaminy nie są chronione patentami, w związku z czym nie zapewniają tak wysokich zysków, jak substancje chemiczne (leki), które stanowią źródło miliardowych dochodów ich producentów. Wiadomo przy tym, że zażywane farmaceutyki generują wiele niepożądanych działań ubocznych, prowadząc do nowych schorzeń i tym samym zwiększając zapotrzebowanie na coraz to nowe leki. Tymczasem witaminy i inne substancje odżywcze mogą usuwać źródła chorób prowadząc do ich eliminacji, a w związku z tym zawężają rynek na leki.

Taktyka poddawania w wątpliwość skuteczności suplementacji witaminami nie jest nowa. Np. przemysł tytoniowy przez dziesiątki lat sponsorował i popularyzował badania, których celem było i jest podważanie związku między paleniem papierosów i rakiem płuc czy innymi chorobami. Postępowano tak wbrew zdrowemu rozsądkowi, używając - w celu udowodnienia własnych racji - "naukowych" metod i uruchamiając ogromną machinę marketingową mającą kształtować opinię publiczną w pożądanym kierunku.
Nie jest tajemnicą, że firmy farmaceutyczne przeznaczają ogromne sumy na finansowanie ekspertów oraz badań w celu obrony swojego stanowiska i powiększania własnych zysków .
Dzisiaj metody działania tej propagandy w mediach operują nowymi technikami manipulacji opinii publicznej.
Dla wielu osób Cohrane Collaboration nie jest instytucją dobrze znaną. Zgodnie z informacją dostępną na stronach internetowych organizacja ta przedstawia się jako niezależna i non profit. Skąd zatem pochodzą jej fundusze? Otóż strukturę tę wspiera finansowo Wydawnictwo John ze str. 59 WiIIey & Sons (czołowy edytor czasopism i publikacji z dziedziny medycyny, nauki i techniki), jak również korzysta ona z funduszy rządowych i pochodzących od prywatnych organizacji. Pod wpływem krytycznych głosów w końcu 2003 r. została zainicjowana dyskusja nad opracowaniem zasad dotacji i utrzymaniem niezależności C. C. od ofiarodawców. Dopiero jednak w kwietniu 2006 r. przedstawiono zasady sponsoringu, co wskazuje, iż nie był to proces łatwy, a jego realizacja budzi wątpliwości.

Cohrane Collaboration została założona w 1999 roku, czyli po upływie około roku od powołania do życia Instytutu Naukowego dr. Matthiasa Ratha w Kalifornii i 7 lat po opublikowaniu kluczowych prac naukowych przez dr. Ratha i Linusa Paulinga na temat odkryć w dziedzinie naturalnej kontroli źródła chorób serca i rozsiewu raka w organizmie. Nasz cel: budowa nowego systemu opieki zdrowotnej bazującego na naukowo udokumentowanych naturalnych metodach i rozwój kierunków badań prowadzących do obniżenia i eliminacji liczby chorób, a nie maskowania ich symptomów - był znany od samego początku. Oponenci, czyli biznes bazujący na ekspansji chorób, dobrze zdawali sobie sprawę, że, aby storpedować te działania, należy je zdyskredytować albo hamować dostęp do wspomnianych informacji.

Pozostaje pytanie: dlaczego znane już od ponad roku wyniki badań są propagowane właśnie teraz? Odpowiedź wydaje się oczywista.
Wiedza na temat medycyny komórkowej odbija się coraz szerszym echem w Polsce. Dyskusje na ten temat odbywają się na stronach internetowych, w salach wykładowych i prywatnych mieszkaniach. Coraz więcej ludzi rozumie, że zdrowia nie mierzy się ilością zrealizowanych recept, ale odpowiednią dietą, stylem życia i suplementację witaminami w dawkach opartych na synergistycznym działaniu ich składników. Nie godzimy się też na to, by nasze zdrowie stanowiło przede wszystkim źródło miliardowych dochodów wielkich koncernów farmaceutycznych i pożywkę dla ogromnego, globalnego biznesu. Ma to swoje konsekwencje. O wyborze kierunków badań naukowych decydują zasady maksymalizacji zysków. Stąd inwestowanie w rozwiązania patentowe według schematu: przemysł farmaceutyczny - leki, żywieniowy - GMO, czy biotechnologia - terapia genowa.

Działalność edukacyjna Koalicji Dr. Ratha i walka w obronie praw do naturalnej medycyny ma zakres globalny. Jej osiągnięcia zostały w zeszłym roku nagrodzone uznaniem tych, którzy przeżyli KZ Auschwitz. Przekazali oni naszej organizacji pałeczkę Sztafety Pamięci i Życia, by zachować w przyszłych pokoleniach pamięć o zbrodniczej działalności podczas wojny korporacji IG Farben (zrzeszającej również firmy farmaceutyczne Bayer, BASF i Hoechst). Chodziło o ostrzeżenie, że historia może się powtórzyć. Także i to wydarzenie nie mogło ujść uwadze.
Wytworzenie klimatu, w którym ludzie obawiają się witamin, pomaga zalegalizować prawa ograniczające nasz dostęp do mikroelementów, mimo ich niezbędności dla utrzymania zdrowia i życia.

Jednocześnie obecna kampania przeciwko suplementacji witamin pozwala zdać sobie sprawę z tego, że o zdrowie musimy walczyć. Atak na witaminy to pośrednie uznanie skuteczności naszego działania.
Więcej witamin może bowiem skrócić życie biznesowi chorób, a nie nam.

Światowy Faszyzm ... czy Codex Alimentarius

Witajcie wszyscy,
Chyba nie ma większego objawu faszyzmu jak mówienie nam, co możemy i czego nie możemy jeść lub czego możemy używać dla dobra naszego zdrowia i dobrego samopoczucia. Jednakże już w skryciu powstają z dnia na dzień ustawy o zasięgu światowym, które precyzyjnie ustalają sposoby jak ma to być zrealizowane.

Istnieje obecnie orwellowska 'nowomowa” - termin, który jest teraz nadużywany przez wielu polityków, a nazywa się on „prawo międzynarodowe.
Słyszymy oto takie zadawane pytania: „ Czy to jest według prawa międzynarodowego?
Czy to naruszy prawo międzynarodowe? To wszystko jest w porządku, jak długo jest to "zgodne z prawem międzynarodowym".
Jednakże, warto pamiętać, że światowy orwellowski rząd jest tworzony poprzez "prawo międzynarodowe" - prawo, wobec którego, każdy na ziemi musi mu być posłuszny. To nie jest kwestia nawet tego czy to prawo jest "międzynarodowym" lub ma zastosowanie jedynie do swojego kraju.
Powstaje pytanie, czy jest ono uczciwe, sprawiedliwe, a nawet czy jest niezbędne. Słuchając niektórych ludzi pomyślisz, że zabicie setek tysięcy ludzi w Iraku jest złe, jeśli narusza się prawa międzynarodowe, ale mord ten jest w porządku jeśli jest on zgodny z tym prawem. Szaleństwo. Zabójstwo ludzi jest złem i nie może żadne prawo inaczej tego interpretować.

Teraz mamy prawo międzynarodowe nakładane na nasze zdrowie i suplementy diety, co oznacza, że ci u czubka piramidy kontrolują już wszystko.
W tym przypadku ci u czubka piramidy to min. światowy kartel farmaceutyczny lub inaczej „ Wielki Farmaceuta” , który celuje we wszystkich i wszystko, kogo i czego jeszcze nie kontroluje. „Wielki Farmaceuta” nie chce, aby ludzie odrzucili skalpel i leki farmakologiczne na korzyść innych terapii.
ON gdzie nie może czegoś zniszczyć np. sklepów ze zdrową żywnością z suplementami diety i witaminami, ON je po prostu wykupuje i zamienia na sieć podlegającą korporacji, która nie sprzedaje więcej już takiej jakości jak poprzedni właściciel.



Jednym z narzędzi „Wielkiego Farmaceuty” ataków na osobiste prawo do wolnego wyboru i wolności zdrowia jest coś, co nazywa się Codex Alimentarius co z łaciny tłumaczy się na Kod Żywności lub Księga Żywności. Praca Komisji Codex Alimentarius jest kontrolowana prze kartel farmaceutyczny, przez Światową Organizację Zdrowia (WHO), która sama jest kontrolowana przez ten kartel oraz przez ONZ – twór Illuminti.

Codex Alimentarius stwierdza, używając przeważnie orwellowski język, że dąży do międzynarodowej „harmonizacji” w zakresie ochrony zdrowia i suplementów diety.
Prawdziwym celem jest jednak uczynienie kryminalnym wykroczeniem użycie produktów czy informacji o nich, które nie są pod kontrola „Wielkiego Farmaceuty” i poważnie ograniczyć dawki do punktu, gdzie zażywanie ich stanie stratą czasu i pieniędzy.

Ustawy zaprojektowane przez kartel „Wielkiego Farmaceuty” zastąpią wkrótce te, które są w Twoim kraju i bedą wykonywane pod presja ze strony Iluminati WTO – Światowej Organizacji Handlu , która może nałożyć ogromne kary i sankcje wymiany handlowej na kraje, które nie dostosują się do wymogów.
Ustawy i umowy pod to wszystko zostały w zaciszu już przygotowane podczas kiedy świat oglądał „ M jak Miłość” , mecze piłkarskie lub basboll albo kiedy był zajęty plotkami ze świata gwiazd.
Podczas tak zwanej „ Rundy Urugwajskiej” układu GATT (Układ Ogólny w sprawie Taryf Celnych i Handlu), poprzednika WTO, kraje zgodziły się na „harmonizację” swoich ustaw z „międzynarodowymi standardami” włączając te, które są wymagane przez Komisje Codex Alimentarius.

Układ ten głosił :
Członkowie są w pełni odpowiedzialni przez tą Umowę za przestrzeganie wszystkich przepisów ... Członkowie powinni opracować i wdrożyć mechanizmy i pozytywne działania w celu wspierania przestrzegania tego przepisu .... przez inne niż centralne organy rządowe

[WTO TBT Umowa Artykuł 3.5]
To oznacza, że np. w USA regulacje Codexu musza być wprowadzone przez państwo jak i przez rząd federalny.
Wszelkie rozmowy o „harmonizacji” jest 'nowomową' dla światowego prawa, którym podlegają wszystkie kraje i to się dzieje wszędzie.
Wprowadzenie Codexu Alimentarius będzie oznaczać że:
-suplementy diety nie mogą być sprzedane w celach profilaktyki czy terapeutycznych zastosowań
-moc (dawki) tych środków będzie ograniczona do bardzo małych dawek. Tylko „Wielki Farmaceuta” będzie miał prawo do produkcji i sprzedaży produktów o większej mocy i on będzie dyktował ceny
-bedą wymagane recepty na wszystko co będzie ponad na tak już niskie dawki
-powszechne pożywienie takie jak czosnek czy mięta będą zaklasyfikowane jako leki lub trzecia kategoria ( ani jako żywność czy leki) które tylko 'Wielki Farmaceuta” będzie mógł regulować i sprzedawać. Każde pożywienie o efekcie terapeutycznym będzie traktowane jako lek.
-uregulowania Codexu dla suplementów będą wiążące z eliminacją wszelkich klauzuli łagodzących
-wszelkie nowe suplementy diety będą zakazane chyba że przejdą testy i będą zatwierdzone przez Codex
-prawie cała żywność musi być napromieniowana
-sprzedaż żywności GMO będzie sprzedawana wszędzie na świecie bez oznakowania

John Hammell, założyciel Międzynarodowych Obrońców Wolności Zdrowia,
powiedział o tych konsekwencjach:
jeśli Codex Alimentarius zostanie wprowadzony , wówczas zioła, witaminy, minerały, homeopatyczne leki, aminokwasy i inne naturalne środki stosowane przez większość Twojego życia, one zginą. Celem Codex Alimentarius jest przesunięcie wszelkich środków leczniczych do kategorii 'na receptę' tak, aby mogłyby być kontrolowane wyłącznie przez monopol medyczny i ich szefów – największe firmy farmaceutyczne.

Ustawy Codexu zdefiniują suplementy diety jako toksyny, a nie jako pokarm, jak jest w tej chwili obecnie. To znaczy, że będą musiały przejść przez badania toksykologiczne , którego celem jest wykazanie, że substancje nie maja dostrzegalnego efektu na ciało. Zażywanie takich suplementów, które pozostaną dostępne będzie znaczyło, że są w zasadzie bezużyteczne.
Wiele suplementów obecnie dostępnych będzie zakazanych i nielegalnych do konsumpcji.

Wszystkie krowy mleczne na świecie będą musiały zażywać bydlęcy hormon wzrostu firmy Monsanto a wszelkie zwierzęta przeznaczone na rzeż „kopytne, z płetwami czy piórami” będą musiały dostawać antybiotyki, nawet te z ekologicznej hodowli.

Siedem z dziewięciu rakotwórczych substancji znanych jako „Pops” ( Persistent Organic Pollutants ) - Trwałe Organiczne Zanieczyszczenia, które są zakazane w 176 krajach włącznie z USA bedą ponownie udostępnione do obrotu przez Codex Alimentarius ponieważ jest ponad narodowymi ustawodawstwami .

Jest określone przez oficjalne badania, ze miliony ludzi umrze z głodu lub chorób, które mogą być uleczenia, jako konsekwencje ustaw Codexu.

To nic nie znaczy mniej niż globalny faszyzm i właściwe, że tak jak Codex Alimentarius został zapoczątkowany przez tych, którzy kontrolowali IG Farben - kartel farmaceutyczny stojący w centrum hitlerowskiej maszyny wojennej .
Kartel ten zarządzał obozem koncentracyjnym w Oświęcimiu. Kartel był złożony z korporacji, takich jak BASF, Bayer i Hoechst, które, oczywiście dzisiaj nadal istnieją. I.G. Farben był największym pojedynczym sponsorem wyborów Hitlera i osiągnął ogromne zyski z II wojny światowej.

W rządowym dochodzenia USA stwierdzono w 1946 roku, że bez IG Farben nie byłoby możliwa wojna, w której zginęło ponad 50 milionów. IG Farben również używało więźniów obozu koncentracyjnego do badania niebezpiecznych farmaceutyków i szczepionek, które wielu zabiło.

W Norymberdzki Trybunał Zbrodni Wojennych skazał 24 członków kadry kierowniczej i zarządu IG Farben za zbrodnie przeciw ludzkości, w tym za masowe morderstwa i niewolnictwo.
Telford Taylor, USA prowadzący prokurator w Norymberdze powiedział na temat kierownictwa IG Farben:
Nie hitlerowscy szaleńcy, ale ci oskarżeni są odpowiedzialni za tę wojnę. I jeżeli nie zostaną ukarani za te przestępstwa, to szkody, które mogą wyrządzić dla przyszłych pokoleń będą dużo większe niż Hitler mógł kiedykolwiek wyrządzić jeśliby żył.

I to jest właśnie to, co oni uczynili. Ci, których Telford Taylor potępił i ostrzegał przed nimi, zostali dopuszczeni do objęcia stanowisk w Hoechst, Bayer i BASF- "Trzy Farben" dzięki Nelsonowi Rockefellerowi, Amerykańskiemu Podsekretarzowi Stanu i byłego partnera biznesowego IG Farben.

Jeden z nich, Fritz ter Meer, najwyższy w rankingu "naukowiec" w IG Farben powiedział o doświadczeniach na ludziach w obozach koncentracyjnych: " wymuszona praca nie zadawała zadziwiająco jakieś szkody, bólu lub cierpienia u zatrzymanych, zwłaszcza że alternatywą dla tych pracowników miałaby być śmierć ". Był to ter Meer, który opracował hasło nad wejściem do Auschwitz: "Arbeit mach frei" (Praca czyni wolnym ").

Ten sam Fritz ter Meer został zwolniony po czterech latach siedmioletniego wyroku i został przywrócony do członkostwa w radzie nadzorczej w firmie Bayer w 1955 roku, a której stał się prezesem rok później.
Było ter Meer i inni z zarządu BASF, Bayer i Hoechst, którzy stali za utworzeniem Codex Alimentarius, a który został oficjalnie powołany w 1963 roku.
Zorganizowali oni kontrol żywności ponieważ oznaczało to kontrolę nad ludźmi.

W tych krajach, gdzie regulacje Kodeksu zostały już przyjęte, dział zdrowej żywności został przejęty przez „Wielkiego Farmaceutę” i zioła sprzedawane jako pokarm stały się nielegalnymi jak narkotyki, jeżeli korporacje nie są zaangażowane w ich sprzedaż. W Norwegii tylko jedna kontrolowana przez rząd apteka ma zezwolenie na import suplementów, teraz nazywanych "lekami", a które mogą dalej sprzedawać do innych sklepów.

W wyniku Codexu , Shering-Plough - norweski gigant farmaceutyczny, kontroluje zioło Echinacea, który jest sprzedawany jako produkt rynku pozagiełdowego (OTC) leków za bardzo zawyżone ceny.

Ustawy Codex Alimentarius stosuje się już także w Niemczech i dział zdrowej żywności zostaje przejmowany przez spółki farmaceutyczne. Witamina C powyżej 200 mg, witamina E powyżej 45 IU witaminy B1 ponad 2,4 mg, wszystkie są nielegalne i tak samo jest z innymi. Jest przestępstwem sprzedaż ziół jako żywności w niektórych częściach Europy i jest traktowane na równi ze sprzedażą nielegalnych narkotyków.

Kanadyjski polityk, Paul Hellyer, mówi w swojej książce "The Evil Empire:

" Codex Alimentarius jest wspomagany przez banki i międzynarodowe korporacje w tym przez niektóre w Kanadzie, a w rzeczywistości jest to Bill of Rights (Karta Praw) tych banków i kontrolowanych przez nie korporacji. Będzie pozbawiać nas naszych suwerennych praw do wyboru kto może lub nie może inwestować w naszych krajach na rzecz nie wybranych przez społeczeństwo światowych organizacji zarządzanych przez Wielki Biznes. Traktat uniemożliwiłoby ustawodawcy kanadyjskiemu, federalnemu czy stanowemu zmienić lub poprawić normy ochrony środowiska przed grożbą pozwania przez korporacje działające w Kanadzie, czy poza nią.
To pozwala stworzyć świat bez granic rządzonym przez wirtualną dyktaturę z najbardziej potężnymi bankami centralnymi i międzynarodowymi firmami".

Ten świat będzie absolutną rzeczywistością , jeśli my wszyscy założymy nasze ręce i nic nie zrobimy.

Ustawy Codex Alimentarius mają zostać oficjalnie wdrożone na świecie po 31 grudnia 2009 roku.

Z Newsletera Davida Icke
 

ligaswiata
 
Modyfikowana genetycznie żywność nie przyczyni się do zmniejszenia skali głodu na świecie, lecz jej zwiększenia. – twierdzi - G. Ananthapadmanabhan
Zjawisko nadprodukcji żywności występuje na całej kuli ziemskiej. Choć na przestrzeni ostatnich dziecięcioleci odnotowano wzrost produkcji rolnej, odsetek zgonów z powodu głodu lub niedożywienia także stale rośnie. Zatem to nie gwałtowny przyrost leży u podstaw rażących nierówności społecznych, z powodu których 854 milionów ludzi na całym świecie (320 milionów w samych Indiach) nie ma wystarczającego dostępu do żywności. Głód, w arogancko nazwanym przez białego człowieka „Trzecim Świecie”, jest złożonym zjawiskiem. Przyczyny głodu mają w dużej mierze podłoże polityczne i ekonomicznie, nie zaś technologiczne.

MITY NA TEMAT GŁODU

80% niedożywionych dzieci z krajów rozwijających się żyje w krajach posiadających nadwyżki żywności. Dlaczego tak sie dzieje?

Jednym z powodów jest sposób użytkowania gruntów rolnych. Jedną piątą, a czasami nawet jedną trzecią plonów upraw krajów rozwijających się, zamiast na żywność przeznacza się na paszę. Mięso zwierząt karmionych tą paszą trafia następnie do supermarketów i na talerze tych, których stać na zakup sprzedawanych w nich produktów. Podczas gdy gnije ponad 60 milionów ton żywności składowanej w rozsianych po całym kraju spichlerzach Food Corporation of India (FCI), jeden na cztery mieszkańców Indii codziennie kładzie się spać z pustym żołądkiem. Za sytuację tę winę ponosi nieskuteczny system dystrybucji żywności. Jeśli rząd Indii nie potrafi przetransportować produktów z punktu A do punktu B, oznacza to porażkę Republiki Indii, nie zaś porażkę rolnictwa.

10 lat temu pierwszym Celem Milenijnym, który wyznaczyli sobie światowi przywódcy, było zmniejszenie o połowę poziomu głodu do roku 2015. Jesteśmy już w połowie drogi i wcale nie zbliżamy się do tego celu. Rządy i korporacje (trudno je często obecnie od siebie odróżnić) wciąż forsują żywność modyfikowaną genetycznie jako sposób na rozwiązanie problemu głodu na świecie. Jeśli włożyłyby podobne starania, żeby przerwać wojny, korupcję i nierówności ekonomiczne, które stanowią główne przyczyny powstawania głodu, w końcu rzeczywiście nastąpiłby jego kres.

GMO na pewno nie przyczyni się do rozwiązania problemu głodu. Np. w 2003 roku Stany Zjednoczone, argumentując, że każdego roku ponad pół miliona ludzi ryzykuje utratę wzroku z powodu niedostatecznej ilości betakarotenu, usilnie próbowały wprowadzić na rynki światowe złoty ryż (odmianę ryżu zmodyfikowaną genetycznie w celu uzyskania większej ilości betakarotenu). Jednak, jak się okazało, aby przekształcić betakaroten w witaminę A, organizm potrzebuje odpowiedniej ilości protein i tłuszczów. Natomiast w organizmach ludzi niedożywionych nie występuje wystarczająca ilość protein niezbędnych do przeprowadzenia tego procesu. Problem nie leży zatem w tym, że głodujący ludzie nie spożywają dostatecznej ilości betakarotenu, lecz że nie mają dostępu do pełnowartościowej diety.

Co więcej, żeby zaspokoić wymagane zapotrzebowanie na betakaroten, dorosła osoba musiałaby zjeść 9 kg tego cudownego wynalazku lub 18 kg w przypadku kobiet w ciąży i karmiących.

ZANIECZYSZCZENIE  A „PEŁNA KONTROLA”

Greenpeace odkrył, że ta sama firma, która zanieczyściła w 2000 roku kukurydzę nielegalną zmutowaną genetycznie odmianą StarLink, spowodowała także kontaminację ryżu eksportowanego do Unii Europejskiej i na Bliski Wschód transgeniczną odmianą LiberyLink.

Skandal ten zatrząsł amerykańskim przemysłem ryżowym, który boryka się obecnie z z wieloma problemami, m.in. zwrotami produktów, zaostrzonymi wymogami testowania ryżu, restrykcjami importowymi, setkami pozwów z powodu spadku cen ryżu i odwołanymi zamówieniami z wielu krajów.

Jak doszło do zanieczyszczenia? Firma Bayer CropScience przeprowadzała doświadczenia polowe na poszczególnych roślinach GMO. Uprawy te zanieczyśliły towar eksportowy. Przemysł biotechnologiczny i agrochemiczny utrzymuje, że „w pełni kontroluje testy poletkowe”, co po raz kolejny okazało się bzdurą.

W przeciwieństwie do pomyłek naukowych innego rodzaju, skutki zanieczyszczenia zmutowanymi roślinami są praktycznie nieodwracalne. Gdy GMO przedostanie się do łańcucha pokarmowego, wycofanie go wymaga ogromnego wysiłku i nakładu znacznych kosztów. W środowisku naturalnym, rośliny transgeniczne mutują się, rozwiją i samoistnie nie zanikają. Nad procesem tym nigdy nie można sprawować należytej kontroli.

TUNEL ZAMIAST ŚWIATŁA

Podczas gdy wielkie korporacje wprowadzają do sprzedaży modyfikowane gentycznie produkty, demokratycznie wybrane rządy je zatwierdzają, a media wychwalają, nic nie wskazuje na to, że żywność GMO jest bezpieczna.

GMO nie jest bezpieczne dla rolników – modyfikowane genetycznie nasiona są droższe od nasion tradycyjnych. Rolnicy nie mogą przechowywać ziaren, ponieważ podlegają one patentom i stanowią własność firm biotechnologicznych.
GMO nie jest bezpieczne dla zdrowia – nigdy nie przeprowadzono dlugoterminowych badań mogących określić wpływ modyfikowanej genetycznie żywności na zdrowie. Do upraw GMO zużywa się więcej, nie mniej pestycydów niż ma to miejsce w przypadku upraw tradycyjnych.

GMO nie jest bezpieczne dla biznesu – ankieta przeprowadzona w 1999 roku przez tygodnik „Time” wykazała, że niemal 60% konsumentów zadeklarowało, iż nie kupiłoby modyfikowanej genetycznie żywności, gdyby była oznakowana. (Od tego czasu odsetek przeciwników żywności modyfikowanej genetycznie wzrósł.)

Tym, którzy przekonują, że uprawy GMO rozwiążą problem głodu, nie chodzi bynajmniej o zaspokajanie potrzeb najuboższych. Nie produktywność, czy właściwości odżywcze nowych roślin, lecz możliwość ich opatentowania stały się motorem prac nad nimi. Dzięki patentom GMO firmy biotechnologiczne uzależniają od siebie rządy i rolników, sprzedając nasiona, nawozy sztuczne oraz środki chwasto- i owadobójcze.

Jeśli rząd Indii rzeczywiście pragnie zapewnić swoim obywatelom stały dostęp do żywności, powinien szybko zdać sobie sprawę, że GMO nie jest światłem w tunelu. Wręcz przeciwnie – to tunel zamiast światła.

Autor jest dyrektorem indyjskiego oddziału Greenpeace.
 

ligaswiata
 
Fragment z nasze płyty... ( ligaswiata.pinger.pl/(…)plyta-ligii-swiata-wszystko… polecamy wszystko w jednym miejscu...artykuły, książki, akta, tabele...)

LISTA SZKODLIWYCH DODATKÓW DO ARTYKUŁÓW
SPOŻYWCZYCH

E 102 – niebezpieczny
E 103 – zabroniony
E 104 – podejrzany
E 106 – zabroniony
E 110 – niebezpieczny
E 111 – zabroniony
E 120 – niebezpieczny
E 121 – zabroniony
E 122 – podejrzany
E 123 – b. niebezpieczny
E 124 – niebezpieczny
E 125 – zabroniony
E 126 – zabroniony
E 127 – niebezpieczny
E 130 – zabroniony
E 131 – rakotwórczy
E 141 – podejrzany
E 142 – rakotwórczy
E 150 – podejrzany
E 151 – podejrzany
E 152 – zabroniony
E 171 – podejrzany

E 173 – podejrzany
E 180 – podejrzany
E 181 – zabroniony E 210 – rakotwórczy
E 211 – rakotwórczy
E 212 – rakotwórczy
E 213 – rakotwórczy
E 214 – rakotwórczy
E 215 – rakotwórczy
E 217– rakotwórczy
E 220 – niszczy witaminę B12
E 221 – zakłóca czynności jelit
E 222 – zakłóca czynności jelit
E 223 – zakłóca czynności jelit
E 224 – zakłóca czynności jelit
E 226 – zakłóca czynności jelit
E 230 – zakłóca czynności skóry
E 231 – zakłóca czynności skóry
E 232 – zakłóca czynności skóry
E 233 – zakłóca czynności skóry
E 239 – rakotwórczy
E 240 – podejrzany

E 241 – podejrzany
E 250 – szkodzi przy ciśnieniu
E 251 – szkodzi przy ciśnieniu
E 252 – szkodzi przy ciśnieniu
E 310 – bóle żołądka
E 311 – powoduje wysypkę
E 312 – powoduje wysypkę
E 320 – dużo cholesterolu
E 321 – dużo cholesterolu E 330 – rakotwórczy
E 338 – zakłóca trawienie
E 339 – zakłóca trawienie
E 340 – zakłóca trawienie
E 341 – zakłóca trawienie
E 407 – zakłóca trawienie
E 450 – zakłóca trawienie
E 461 – zakłóca trawienie
E 462 – zakłóca trawienie
E 463 – zakłóca trawienie
E 465 – zakłóca trawienie
E 468 – zakłóca trawienie
E 477 – zakłóca trawienie



E 101 – E 199 –barwniki, np. E 102 - Tartrazyna, E122 -
Azorubina, E 132 ~ Indygotyna. Dodawane są by
zwiększyć atrakcyjność produktu

E 200 - E 252 – substancje konserwujące, np. E 202 -
Sorbinian potasu, E 226 - Siarczyn wapnia, E 235 -
Natamycyna... E210 - Najbardziej popularny jest kwas
benzoesowy stosowany głownie do zupek w proszku

E 306 – E 321 – przeciwutleniacze, np. E 307 - Alfatokoferol, E 311 - Galusan ortylu, E 316 - Izoaskorbinian
sodu... Zapewniają dłuższą świeżość tłuszczu.

E 335 – E 341 – regulatory kwasowości, substancje spulchniające, np. E 337 - Winian sodowo-potasowy,
E338 - Kwas Fosforowy, E 341 - Fosforany wapnia...
Regulatory, np. witamina C, służą do poprawy smaku.
Spulchniacze dodawane są, p. do pieczywa, aby
zachować jego świeżość, wśród nich popularny fosforan
sodu - E 339

E 400 – E 415 _ zagestniki, substancje żelujące, np. E
406 - Agar, E 413 - Tragakanta, E 415 - Guma
ksantanowa. dodawane do jogurtów, galaretek, soków,
dżemów.

E 620 – E 635 — wzmacniają smak i zapach, np. E 623 -
Diglutaminian wapnia, E 628 - Guanylan dipotasowy,
E633 -lozynian wapnia. Stosowane do zupek w proszku,
konserw, wędlin typu salami, E 621 - Glutaminian sodu
jest „oskarżany" o wywoływanie migreny


Uwagi : Często w telewizji reklamowane są tabletki na
regulowanie trawienia usuwanie bólu, które często
występują po zjedzeniu konserwantów. To nie są
lekarstwa, ale dalsza chemia, która nie leczy pacjenta,
ale go dobija, przyczyna jest w konserwowanej (zatrutej)
żywności dzięki której mogły powstać super markety, w
których żywność leży na półkach kilka miesięcy. Np.
majonez ma ważność trzy miesiące nie musi leżeć w
lodówce i nie psuje się! Tańsze jest przechowywanie.
(laboratoria pracują pełną parą nad konserwowaniem żywności. Na tym tracimy my wszyscy, jako klienci
chorując na raka i choroby układu pokarmowego.
Następne pokolenia będą słabsze nie mając sił
witalnych jakie są w zdrowej żywności. Wszystko to
zorganizowane jest przez ponad narodowe koncerny
posiadające wielkie sklepy na całym świecie, aby
opanować rynki wszystkich krajów świata. To są
elementy globalizmu świata. Wg. Planów masonerii
światowej Polska ma być krajem 15 milionowym
opartym na turystyce. Jest to coraz bardziej widoczne
po posunięciach Unii Europejskiej względem Polski
gdzie przemysł ciężki jest likwidowany, (przykład stoczni
polskich) zakładane są tylko montownie podzespołów
firm zachodnich.
 

ligaswiata
 
Fragment z naszej płyty ... już do nabycia !
ligaswiata.pinger.pl/(…)plyta-ligii-swiata-wszystko…

Rząd Światowy

Najgroźniejszym zapisem mającej zostać uchwaloną w Kopenhadze konwencji jest de facto zapis o ustanowieniu Rządu Światowego (jest o tym zapis wprost!!) mającego niewyobrażalne wprost uprawnienia. Premier Tusk nie był łaskaw poinformować nas, że konsensus pomiędzy krajami w sprawie Ramowej Konwencji na temat Zmian Klimatycznych (pełny tekst w pliku pdf) pozwoli na wprowadzenie w życie m.in. takich oto zapisów, poczynając od strony 18. punkt 38 (tłumaczenie własne):
38. Program nowego instytucjonalnego uzgodnienia przyjętego przez Konwencję, będzie oparty na trzech podstawowych filarach: rządzie, mechaniźmie ułatwiającym i mechaniźmie finansowym, oraz podstawowej organizacji, w której będą zawarte:

Rząd Światowy (nagłówek dodany)
a) Rząd będzie pod nadzorem COP otrzymującym wsparcie nowego ciała zależnego zajmującego się adaptacją, oraz Rady Wykonawczej odpowiedzialnej za zarządzanie nowymi funduszami i powiązanymi z nią procesami i organami ułatwiającymi wykonywanie ustaleń. Sekretariat obecnej Konwencji będzie mianowany do pełnienia tych funkcji.

Dystrybucja Bogactwa (nagłówek dodany)
b) Mechanizm finansowy Konwencji będzie zawierał wielostronny fundusz zmian klimatycznych, z pięcioma oknami: (a) okno Adaptacji, (b) okno Kompensacji, mające adresować straty i zniszczenia wynikające z wpływów zmiany klimatu [czytaj: "długu klimatycznego", o którym mówi Monckton], włączając ubezpieczenie, rehabilitację i komponenty kompensacyjne, © okno Technologii; (d) okno Odszkodowań; oraz (e) okno REDD, by wspierać wielo fazowy proces leśnych zachęt odnoszących się do czynności REDD.

Autorytet Egzekwowania ustaleń (nagłówek dodany)
c) Mechanizm ułatwiający Konwencji będzie zawierał: (a) programy prac dotyczące adaptacji i zmniejszania odszkodowańl; (b) długoterminowy proces REDD ; © krótkoterminowy technologiczny plan działań; (d) grupę ekspercką od adaptacji ustanowioną przez ciało zależne oraz grupy eksperckie do spraw zmiejszania odszkodowań, technologii oraz monitorowania, składania raportów i weryfikacji; i (e) międzynarodowy rejestr monitorowania, reportowania i weryfikacji zgody do wykonywania zobowiązań reduckcji emisji , oraz transferu technicznych i finansowych zasobów z krajów rozwiniętych się do krajów rozwijających się . Sekretariat dostarczy wsparcie tchniczne i administracyjne włączając w to nowe centrum wymiany informacji [czytaj: egzekwowania ustaleń].
 

ligaswiata
 
Poniżej umieszczam dla was tłumaczenie dwóch tekstów z Henry Makow.com.

Pierwszy opisuje ostatnią wolę potężnego satanisty “Fratera 616″ i jego opis satanistycznej sieci rządzącej naszym światem; skrócony przez wykonawce jego testamentu “Aloysiusa Jamesa Fozdyke“. Aloysius jest twórcą drugiego i póżniejszego wpisu, który doskonale pokazuje nam oczekiwania i stan umysłu ludzi uwikłanych w ten potężny spisek.

Sam Aloysius napisał więcej niż jeden “artykułów” dla witryny dr. Makowa, można je łatwo znalezc używając wyszukiwarki internetowej. Zapytany o powód dla którego zdecydował się na tak intymne wyznania, mogące przecież zaszkodzić ich sprawie, odparł że ma pozwolenie od swoich zwierzchników którzy nie przejmują się już mozliwością wpadki; wg. nich ludzkość jest już w pełni zmanipulowana i ogłupiona.

*       *       *

Wstrząsające wyznanie byłego przywódcy Loży Alpha w Sydney, który na łożu śmierci postanowił podzielić się ze światem opisem oplatającej go, zorganizowanej struktury satanistów, synonimu Illuminati.

Henry Makow, tłumaczenie: Radtrap

“Rzeczy nie są takie na jakie wyglądają – i nie są takie od długiego, długiego czasu.”, napisał, opisując zdradę której dopuścili się na społeczeństwie jego rzekomi liderzy.

“Petor Narsagonan” aka “Frater 616″ zmarł 25 marca 2004 roku. Wykonawca jego testamentu, człowiek o pseudonimie “Aloysius Fozdyke” przysłał mailem w 2010 roku, 15-stronicowy dokument adminowi strony “loveforlife.com.au”, Arthurowi Cristianowi.

“Uznałem za konieczne ujawnić niewielką część jego testamentu,” napisał Fozdyke, “choć ze względów prawnych część imion i detali została wycięta. To było jego intencją by opublikować to w mediach.”

Tym samym wysłał on streszczenie tego szokującego dokumentu opisującego wpływy i władze satanistów.

Satanistyczny wpływ na ludzi jest “teraz tak wszechobecny że ciężko już komukolwiek go zauważyć,” pisał Frater.

Sataniści są doskonale  zakamuflowani w całym australijskim społeczeństwie, a wzór ten powielony jest na całym świecie. Są wśród nich politycy, lekarze, oficerowie policyjni wysokiego szczebla, prawnicy, wojskowi, przedstawiciele mediów, nawet modelki i pracownicy społeczni. Najbardziej utalentowani prowadzą prawdziwie przestępczy tryb życia, skutecznie zakamuflowany ich statusem społecznym, znajomościami i profesją. Ludzie z marginesu (prostytutki, handlarze narkotyków) są ważni dla satanistów lecz jedynie jako narzędzia.

Frater wyjaśnia że przystąpił w szeregi satanistycznego stowarzyszenia na uniwersytecie w 1971. “Wpadłem przez wyrwę w rzeczywistości… uciekłem przyziemności przekraczając jedną z końcowych granic zachodniego społeczeństwa.”

“Mentor” z satanistycznej sieci zorganizował mu wyjazd biznesowy; przez lata życie Fratera wypełnione było bogactwem, okultyzmem i rozpustą. Studiował wiedzę tajemną: wróżbiastwo, medytacje, składanie ofiar, “seksualny wampiryzm”, voodoo i magię seksualną. Jego dni kończyły się “orgiami niezapomnianej i niewysłowionej rozkoszy”.

Założony w USA Kościół Szatana “był publiczną fasadą starożytnej organizacji której istnienie było skrupulatnie ukrywane.” Wsród członków tej grupy wymienił między innymi J.P.Morgana, Jamesa McDonalda i Rene Hardy, Kennedych (łącznie z Jackie), Irvinga Berlina, Groucho Marxa, Elvisa Presleya, Garnera Teda Armstronga, Sammy Davis Jr.(“Talk about handicap — I’m a one-eyed Negro Jew.”), Ronalda Reagana, Edwarda Hetha, Thomasa Plantarda de St Claire, Bushów. Pózniej wspomina też o Stephenie Spielbergu, Georgu Lucasie i Geraldzie Fordzie.

Wojsko i wywiad USA są zinfiltrowane przez satanistów.

Agencje wywiadowcze są narzędziami w rękach bankierów Illuminati. Wg. Fratera amerykański wywiad finansuje świat okultystów.

“Wielu amerykańskich wojskowych najwyższego szczebla było członkami różnych satanistycznych lóż i organizacji powiązanych.” Mają kontakty z zorganizowaną przestępczością i handlarzami narkotyków. Przy przemycie narkotyków wykorzystywano tak amerykańskie jak i australijskie okręty oraz tankowce.

Burdele i przemysł porno są tylko małą częścią “Międzynarodowego Satanistycznego Imperium” (inaczej Illuminati). Większość ich pieniędzy pochodzi z handlu narkotyków prowadzonego przez CIA, wyrafinowanych szantaży, pożyczania pieniędzy i wymiany walut.

“Rząd USA tańczy jak mu zagramy (kilka kroków już mu zabraliśmy, jeśli wiecie co mam na myśli!)”

“Sataniści najwyższego szczebla stoją za pewną liczbą zamożnych, konserwatywnych kościołów i organizacji chrześcijańskich w Ameryce. Są to jedne z najlepszych satanistycznych przedsięwzięć prania brudnych pieniędzy (zazwyczaj niebezpośrednio) pozwalających dodatkowo indoktrynować masy ludzi.“

Henry Kissinger jako pierwszy zaproponował użycie fundamentalistycznych chrześcijan do wywołania wojen, najpierw na Bliskim Wschodzie a pózniej na skale globalną. Kissinger “wykorzystał Techniki Terroru Hitlera”… budując napięcia w społeczeństwie a następnie przedstawiając im kozła ofiarnego (terroryzm). Adepci Czarnych Ścieżek tak robią… by skłonić ludzi do robienia nawet okropniejszych rzeczy.”

Celem Loży Alpha jest analfabetyzm wtórny u 66% ludzi świata zachodniego przed rokiem 2010 (i niech ktoś ma czelność mi powiedzieć że im się nie udało -Radtrap) oraz depopulacja przynajmniej 70% ludzkości przed rokiem 2030.”

Większość rządów liczy na to że ich “owczarnia” będzie reagować w “typowy infantylny sposób” i będzie się identyfikować “z potężniejszą siłą – nawet jeśli oznacza to ich niewolę, opresję i poniżenie.”

Frater wylicza współczesne trendy jako te za które odpowiada doktryna satanistyczna:

-Kraje rozwinięte zmierzają w kierunku statutu Trzeciego Świata ponieważ banki centralne kontrolowane są przez satanistów.
-Firmy międzynarodowe niszczą środowisko i ogałacają zasoby naturalne Australii (i nie tylko).
-Media świata zachodniego (nieistotne czy są to media publiczne czy prywatne) są w pełni kontrolowane przez rządy.
-Woda w Australii jest fluoryzowana.
-System edukacji ogłupia ludzi.
-Rozwijający się w krajach rozwiniętych multikulturalizm (z wyłączeniem Japonii).
-Illuminati stoją za atakami 9/11.
-Mossad wymyślił historie z bronią masowego rażenia aby usprawiedliwić inwazje na Irak. Illuminati używają Izraela do kierowania polityką zagraniczną USA.

Konkluzja

Frater pisze że politycy specjalnie udają zainteresowanie sprawami państwa, gdyż dzięki temu owczarnia popiera ich politykę. Wolą słuchać słodkich słówek zamiast uznać gorzką prawdę.

“Homo sapiens są przecież zwierzętami stadnymi! …Daj im wybory bez mozliwości wyboru polityki kraju i większość z nich będzie zadowolona. Nie dawaj ich dzieciom żadnych prawdziwych widoków na sukces, utrudniaj im życie z ich naturalnymi instynktami, ze szczególnym uwzględnieniem ich pociągu seksualnego, ograniczaj im możliwości a ich społeczeństwo szybko spadnie w ustalone wcześniej kategorie. Żadnych rodzin, tylko słabe jednostki z fałszywą wolnością, mogące robić tylko to co im się powie. Szatan jest wspaniałym Człowiekiem Systemu.”

Najważniejszym zadaniem rządu jest nie dopuścić wyznawców Szatana do władzy. Rządy zawiodły. Co powiemy o naszej młodzieży która nie umie nakreślić różnicy między dobrem a złem? Przypadłość ta zaczyna dotykać naszego społeczeństwa jako całości.

Świat jest kontrolowany przez satanistów którzy dokonują swoich ohydnych zbrodni zupełnie bezkarnie. Członkostwo w ich klubie wydaje się być ceną za sukces, nieważne czy polityczny, ekonomiczny czy kulturalny. “Progres”, “kult rozumu” i “zmiany społeczne” są tylko synonimami masowej indoktrynacji społeczeństwa w kierunku satanizmu(…).

Kontrakt społeczny między nami a politykami jest nieaktualny. Każdy rząd który zawiódł w walce z tym rakiem traci prawo do rządzenia. Każde społeczeństwo które ich toleruje w pełni zasługuje na swój los.

Henry Makow,3 stycznia 2010

“Kenijczyk nie zostanie wybrany ponownie. Powiedzieli mi o tym w noc sylwestrową dwaj nasi ludzie z Ameryki. Obama zostanie obwiniony za zbliżający się bałagan.”

Ameryka staje się coraz bardziej i bardziej nieprzyjaznym miejscem. “Zmiana w którą możesz uwierzyć!” Jeszcze trochę zmian i może Amerykanów będzie jeszcze stać na kawę… Europa i Azja podążają za nimi. Przybywamy na dziesiątą rocznicę. Tak wiele osiągnęliśmy w minionej dekadzie. Owce doceniają to że lepiej jest żyć na kolanach niż umrzeć na stojąco. Pamiętacie jeszcze te propagandowe filmiki “Schyl się i ukryj“? Dziś wygląda to raczej jak trzymanie wieśniaków pod szkłem. Jedyny problem w traktowaniu owczarni jak robaków jest to że można sobie pobrudzić buty.

Konstytucyjne problemy Australii, Kanady i Nowej Zelandii zostały już zamiecione pod dywan. Wolność będzie niedługo tylko odległym i niejasnym wspomnieniem. Nie będzie jednak tak zle. Wszyscy klęczą teraz na kolanach w oczekiwaniu na Jeszue. Uciszyliśmy już Kelvyna Alpa (na prawo). Zawsze można było polegać na prawnikach. Lwy siedzące pod tronem i takie tam. Uciszyliśmy Kena. Ta historia nigdy nie była opowiedziana ale uwierzcie mi na słowo: przyznanie konstytucyjnych praw Australii, Kanadzie i Nowej Zelandii mogło zniszczyć całe nasze poświęcenie, naszą prace i sny, sny Loży Alpha, starania sięgające czasów gdy nie było mnie jeszcze na świecie. Ale tak się nie stanie.

ONZ nie jest zainteresowane suwerennością narodów. ONZ jet zainteresowana globalną kontrolą. Gdyby konstytucje zostały naprawione, mogłoby to zniszczyć wiele starannie opracowanych planów i celowo wywołanych, ekonomicznych i politycznych zawirowań. Tak jak było to wcześniej i tak też pozostanie, media i owczarnia są w to zaangażowane na różne sposoby. Jest już pismo z mandamus dane Zwierzchnikowi Sprawiedliwości Frenchowi z Sądu Najwyższego Australii, które zostanie wypełnione razem z Tajną Radą w lutym. To już załatwione.

www.freestatevoice.com.au/(…)531-stop-press-preroga…

Ceny ropy pójdą w tym roku w górę. Ropa jest jak krew dla organizmu, dla ekonomii i tego co zostało z Ameryki. Ceny ropy w Stanach niedługo poszybują w górę. Amerykańscy czytelnicy -lepiej przywyknijcie do prawdy. Nie otrzymają jej od swych mediów i kościołów, prawda? Dostają ją (i odrzucają ją) ode mnie!

Jak mówiłem wcześniej: bariery handlowe zaczną się w tym roku i w połączeniu z dewaluacją walut, kastracją zabezpieczeń społecznych, masywnym bezrobociem i stratami na rynku nieruchomości, impreza zacznie się na dobre. Już teraz opłaty i podatki idą w górę a to doprowadzi do fali zbrodni i w efekcie utraty wolności. Wielki Brat będzie obserwował nawet intensywniej niż teraz. Nacje rozlecą się na kawałki, włączając w to Ameryke.

Korupcja rozejdzie się z rządu do najniższych warstw społeczności. Tak dzieje się przy każdej ekonomicznej zapaści i tym razem też tak się stanie. Zapomnij o prawie i porządku. Miasta widma ze sklejki i płyt gipsowych, niechciane i niebezpieczne zmienią obraz Ameryki. Kenijczyk nie zostanie wybrany ponownie. Powiedzieli mi o tym w noc sylwestrową dwaj nasi ludzie z Ameryki. Obama zostanie obwiniony za zbliżający się bałagan.

Nasi amerykańscy goście mówili bardzo ciekawe rzeczy. Mówili że w przeciwieństwie do innych nacji, trzymanych razem religijnymi lub etnicznymi więzami, Ameryka i jej obywatele są trzymani w kupie dzięki “Amerykańskiemu snowi”, podnoszącemu się standardowi życia, zamożności i “poszukiwaniu szczęścia”. Kiedy te fantazje okażą się oczywistymi mirażami, Ameryka zostanie zniszczona.

Powiedziano mi że nadchodzą obowiązkowe badania krwi w USA, zaczną się od motocyklistów których władze uznają za pijanych lub naćpanych. Testy te będą potrzebne do uzupełniania bazy danych DNA. Nie znam szczegółów ale jeśli jest warte zachodu to przeforsują to.

Lekarstwa na receptę będą miały niewielkie zapasy gdyż niewielu będzie na nie stać. To jest jeden z aspektów tego uboju: przetrwają najsilniejsi. Ludzie z wyżu demograficznego którzy dorastali oczekując najlepszego i dobrej przyszłości będą mieć inny problem. Wraz z końcem ich życia zaglądającym im w oczy i śmiesznymi funduszami emerytalnymi, system opieki społecznej przestanie sobie z nimi radzić i ostatecznie upadnie.

Gdy rozpocznie się wojna a Iran zatrzyma dostawy ropy, życie zmieni się błyskawicznie. Amerykańscy podatnicy wspierali Izrael już tak długi czas, że najwyższy czas dla nich otrzymać stamtąd coś w zamian. I dostaną. Wojny to najlepszy sposób na zjednoczenie niewolników. Polecą na pewną śmierć w obronie ich panów lub wrócą po to by pozostać niewolnikami. Jedyną obiecaną nadzieją jest Mistrz Profanacji. Owczarnia dowie się tego niedługo.

Ścieżka lewej dłoni pozostaje duchową dyscypliną nowej klasy panów. Są to mężczyzni i kobiety urodzeni po to by zostać bóstwami w tym życiu. Tłum jest już tak ogłupiony że nie zna wartości wolności i życia. Nie zasługują więc na nie. Chcą być  niewolnikami a my ich zniewolimy. Mistrz Ceremonii zakończy tą tęsknotę mas, wypełni ich życzenie przed przybyciem Vindexa.

Ja dosłownie czuję zapach zwycięstwa! Głupcy płaszczą się przed nami. Jedyną agendą jest nasza agenda, jest jedyną opcją. To jest czas na zawarcie paktu z potężnymi siłami ciemności ponieważ nic nas nie zatrzyma! Ewolucyjny prąd -spiętrzony od prawie dwóch mileniów -został przerwany.

Damy wam wojny, nie zamożnośc; prawo lenne zamiast wolności; okrutność wobec dobroczynności i potęgę niewyobrażalną dla podłej modlitwy! Jesteśmy wojownikami, nie sługami, szukamy wielkości nie boskości. Nasz Książe oferuje nam inteligencje w miejsce ignorancji; oferuje nam bycie Elitą a nie równość. Rzez jest głośniejsza niż słowa a Nasz Bóg pielęgnuje pamięć i obietnicę Swojej potęgi!

Błogosławieni Wojownicy gdyż to oni zapanują nad Ziemią!

Nowy Porządek Świata będzie Majestatem, Porządkiem, Dyscypliną i Honorem danym Vindexowi: Mścicielowi i Filozoficznemu Królowi!

AJF, HenryMakow.com

Satanist Insider: “Now is the Time of Destruction!”

tłumaczenie Ola Gordon

“Musimy zniszczyć, zanim będziemy mogli zbawić …Motłoch naprawdę nie wie, co jest dla niego dobre. My wiemy. Mamy nową ezoteryczną religię, opartą na prostych prawdach i wiecznej radości, a nie strachu – duchowość, którą ludzkość doceni – kiedy przyjdzie Vindex”.

[uwaga red.: ta witryna nie popiera poglądów p. Fozdyke'a ani nie ręczy za trafność jego informacji. Czytelnik musi sam zdecydować o tym co jest ważne. W styczniu 2010 r., p. Fozdyke opublikował wyjawiający dokument 'Australian adept reveals world satanic control' [Australijski adept ujawnia satanistyczną kontrolę nad światem]. Szkoda, że p. Fozdyke nie rzucił więcej światła na obecne zamieszanie finansowe.]

Aloysius Fozdyke (henrymakow.com)

“Lucyfer, dwuznaczny paradoks, istnieje bez naszych modlitw. Nie ma żadnych wielkich świątyń, a tylko małą tajemniczą grupę wyznawców od wieków. On nadal wskazuje drogę do Bóstwa. Nawet jeśli zapomni się Jego imion; Wypędzony, Obcy, Zbuntowany i Ten drugi, będą szeptać słowa zachęty do tych, którzy chcą przekroczyć granicę znanego”. (Loża Alfa) wykład Czarnego Płomienia

Sataniści mają bardzo dalekosiężne plany. Jeśli wymagają one kilkuset lat, kilku błędów i zgonów, to po prostu tak ma być. Mam szczęście żyć w tym czasie, gdy marzenia, aspiracje i magia tak wielu, którzy pracowali bez wytchnienia i z oddaniem, właśnie zbliżają się do końca. Jest to również obciążeniem, gdyż magowie i ich wysiłki ciążą na nas wszystkich. Nie możemy sobie pozwolić na żadne błędy w tym krytycznym momencie.

Kiedy mamy załamania rynków i umierają bezwartościowe waluty, nie potrwa długo, zanim nastąpi rozlew krwi. Wysławiam mojego Księcia, dawcę ognia, i czekam na Jego rządy i przyjemności, które mają nadejść! Świat, jaki znamy, a Amerykanie w szczególności, są przeznaczeni na śmierć i zniszczenie ….

Jeszua i Allah czynią swoich zwolenników bezsilnymi w tym życiu, a satanizm daje możliwość osiągnięcia wielkości samych bogów i bogiń. Jest to alchemia: trudna, niebezpieczna, radosna, przerażająca i kłopotliwa – ale zdolna dokonać głębokiej zmiany. Jako wyrachowani socjopaci, sprzeciwiamy się istocie wszystkiego, co się przyjmuje. Żyjąc zgodnie z prawem natury, bierzemy to, co jest prawnie nasze. Nic nie może nas teraz powstrzymać. Nigdy nie powstrzymywało!

Prawostronna ścieżka zostawiła bardzo głębokie wzorce, które jeszcze muszą być wymazane. Na szczęście fałszywe religie kłamstw, bajki, głupota, brud i poniżanie, szybko umierają (jak ich zwolennicy), ale nadal pozostaje ich szlamowaty ślad. Kiedy irracjonalny motłoch śpi, my pracujemy dla jego dobra. Musimy zniszczyć, zanim będziemy mogli zbawić. Nadszedł czas niszczenia. Motłoch naprawdę nie wie, co jest dla niego dobre. My wiemy. Mamy nową ezoteryczną religię, opartą na prostych prawdach i wiecznej radości, a nie strachu – duchowość, którą ludzkość doceni – kiedy przyjdzie Vindex.

Ezoterycznie będziemy nadal utrzymywać, że dla rozwoju najważniejsze są intuicja i bezwzględność. Intuicja wynika ze zrozumienia siebie i wiedzy. Bezwzględność, z silnej woli w połączeniu z określonym i namacalnym celem. Bezwzględność bez intuicji i zrozumienia jest tak prosta, jak i głupia. To co jest obecnie znane jako Loża Alfa, będzie kontynuowane bez przeszkód w celu postępu ludzkości. Doceniamy, podobnie jak niewielu innych, żałosny charakter ludzkiej natury i bierzemy z niego co się da. Które inne stworzenie potrzebuje świąt, aby przypominać, co ma czuć i kiedy? Czas naszego Boga nadszedł.

Mój mentor

Moja inicjacja do Loży Alfa miała miejsce pod koniec lat 1970. Byłem prawnikiem specjalizującym się w prawie bankowym, kiedy jeden z moich klientów przedstawił mnie pewnym jego znajomym. Od tego czasu byłem potajemnie oceniany przez kilka miesięcy, do chwili kiedy otrzymałem zaproszenie. Przyjąłem je. Spotkałem Petora Narsagonana i zaskoczyły mnie jego wytworne wyrafinowanie i pieniądze. Zarabiałem na bardzo komfortowe życie w wyspecjalizowanej dziedzinie prawnej, ale Petor miał wszystko: piękne kobiety, luksusowe mieszkanie, związki ze światem biznesu i polityki, nawet sportowego Jaguara! Świat był mu winien życie i po prostu mu je zapewniał.

Zapraszał mnie na anonimowe imprezy seksualne z najbardziej atrakcyjnymi nastolatkami, jakie w życiu widziałem. Zazwyczaj wszystkie blondynki nazywano “Susan” i wszystkie brunetki “Ann”, lub tym podobne. On poznał mnie z ważnymi ludźmi, wprowadził mnie w marihuanę, koktajle i imprezy, do grzechu i seksu – cały czas oceniając mnie do przyszłego życia. Petor miał pieniądze, i to dużo. Jego przykrywką były podróże służbowe, ale dla mnie było oczywiste, że był lwem salonowym o niezależnych dochodach. Zawsze ubrany by zrobić wrażenie, miał skłonności do pięknych rzeczy w życiu, szczególnie cygar i wódki. Petor bawił się swoimi bezmyślnymi zwolennikami. Wydawał się czytać w ich myślach. Miał bystre oko i pozwalał innym sądzić, że jest środkiem do osiągnięcia przez nich celów.

Petor miał również sieć chłopców i młodych mężczyzn, których żartobliwie nazywał ‘moimi chłopcami z WC’. “Uczynię was rybakami ludzi, jeśli pójdziecie za mną …” Wykorzystywał ich do kompromitowania ludzi. Wielu starszych urzędników sądowych i polityków nadużywa alkohol, i wielu z nich jest ukrytymi homoseksualistami. Petor używał tego dla swoich korzyści. Gdyby wystąpił jakiś problem, ciche słowo lub dyskretne pokazanie się w sądzie, to wszystko, co było potrzebne. Profesjonaliści są tacy sami jak wszyscy, z wyjątkiem, że zrobią wszystko, aby chronić swojej pozycji. Dla większości z nich, najważniejszą sprawą było to, by nie zostać ukaranym.

W połowie lat 1990, jeden z kolegów Petora został Prokuratorem Generalnym (oraz ministrem ds. Stosunków Przemysłowych ?), zanim został mianowany do Sądu Najwyższego. Alkohol zniszczył to, co mogło stanowić jego błyskotliwą karierę, choć jestem pewien, że gdyby skontaktował się z Petorem, on mógłby go uratować. Był cenny. W tamtym czasie, inny znajomy Petora, sędzia, którzy prowadził podwójne życie, był szanowany w swoim kościele i kolejowych toaletach, zagazował się w swoim aucie. Kiedyś również dostarczano mu chłopców.

Mimo, że znałem go przez około ćwierć wieku, nigdy nie dowiedziałem się nic o rodzinie Petora, czy o tym, gdzie dorastał. Pozostał bardzo uroczym tajemniczym człowiekiem. Był ekspertem w czarnej magii; naturalnie uzdolnionym. Wiele razy widziałem go w akcji. To była jakość i cechy sił wprawione w ruch, do których dążył. Nauczył mnie, że wszystko co najobrzydliwsze, w końcu zwycięży, i że bez względu na demonstrowany poziom, boisko triumfuje tylko przez chwilę. Pod koniec wiedziałem, że był chory, ale znowu, nigdy nie dowiedziałem się, co go zabiło. Wiem, że nawet teraz czuwa nade mną.

Inflacja

Niedługo Rezerwy Federalne podniosa stopę procentową. Inflacja oszaleje. Doprowadzi to do szybkiego zniszczenia gospodarek. Rządy na całym świecie podniosą podatki, aby spłacić długi, których nie można fizycznie spłacić. To nastąpi, gdyż bezwolne stado chce tego, oraz, by zapobiec ożywieniu gospodarczemu. Nie będzie emerytur, rent, ani zabezpieczenia społecznego: Po prostu się ich pozbędą. Wszystko to zostało wprowadzone we wrześniu 2010 roku. Nie myśl co zrobisz dla swojego kraju. Pomyśl co twój kraj zrobi tobie! Złoto odbierze się bezwolnemu stadu, chociaż metal szatana, srebro, będzie bezpieczne.

Amerykańskie wybory prezydenckie będą jak żadne inne – nigdy! My już wybraliśmy następnego prezydenta, i on będzie również pierwszym. Z powodu nadchodzących niepokojów zmienią się wszystkie rządy. Na suchej pustyni ze stali i kamienia, pośród zniszczonych istnień i uschniętych marzeń, Lucyfer ogłosi “Śmierć słabeuszom! Bogactwo dla silnych!”

Masy zachowują się tak, jakby głupota była cnotą, a znalezienie prawdy nie jest ważne. Ważne jest pojawienie się porządku – co prawnicy nazywają ‘słusznym procesem’. Sprawiedliwość nie jest wymówką dla prawa. Najlepszą metodą zniewolenia jest powiedzieć bezwolnemu stadu, że jest wolne, pomagać mu naprawdę uwierzyć, że każda konieczność była jego wyborem. Masa zrobi wszystko, jeśli tylko się to zdefiniuje, bo dla nich etykiety są substytutem rzeczywistości. Zawsze dajemy innym wartości, które są dla nich cenne.

Teraz nasze plany się realizują. Nasi wtajemniczeni będą rządzić otwarcie.

(Trwa ładowanie załączników…)

 

ligaswiata
 
Niech tytuł artykułu nikogo nie śmieszy, wszak pochodzi od słów samego Zygmunta Freuda, sabatariańskiego Żyda: “Moralnośc seksualna jest godna pogardy. Jestem zwolennikiem nieporównywalnie większej swobody w życiu seksualnym… gdyby Amerykanie tylko wiedzieli że sprowadzamy na nich plagę!“

Dr. Lasha Darkmoon, tłumaczenie: Radtrap

Occidental Observer, 6 pazdziernika, 2010

Uwaga: poniższy artykuł zawiera treści wulgarne i obsceniczne. Nie miej więc do nikogo pretensji, zostałeś ostrzeżony…

Jeden z pamfletów wydanych przez niemiecki rząd (2007) zawiera następujące słowa:

Ojcowie nie poświęcają wystarczająco dużo czasu i uwagi łechtaczce i waginie swoich córek. Dzieci dotykają wszystkich części ciała ojca, czasem pobudzając go. Ojciec powinien robić to samo.

Dzieciom ma pozwalać się dokonywania “nieskrępowanej masturbacji”. Oczekuje się tam że rodzice będą oferować praktyczne demonstracje jak to się robi, jeśli będzie to potrzebne – wszystko dla lepszego rozwoju seksualnego swego potomstwa. “Dzieci muszą nauczyć się że nie ma czegoś takiego jak wstydliwe części ciała”, radzi książeczka. “Ciało jest domem z którego powinieneś być dumny”.

Radzi się też by dzieci uczyły się ruchów wykonywanych przy kopulacji jak tylko skończą 4 latka. Jak się okazuje deprawacji powinno uczyć się jak najwcześniej.

W Holandii ta agenda idzie nawet dalej. Mamy tam partię polityczną, założoną przez zdeklarowanych pedofilii, walczącą o legalizacje dziecięcej pornografii i międzypokoleniowego seksu dzieci od lat 12 z dorosłymi w wieku ich dziadków. Zapomniałam wspomnieć o zoofilii. Tak, to też chcą zalegalizować.

Kto jest winny za to całe uzależnienie od seksu które widzimy wokół siebie? Te wyuzdanie, rosnące z każdym dniem dzięki internetowi i mass mediom, jest daleko bardziej niebezpieczne i destruktywne niż było pół wieku temu, jeszcze przed rewolucją seksualną.

Odpowiedzialni za tą spiralę deprawacji są ci sami ludzie którzy rozpoczęli wyżej wymienioną rewolucję seksualną. Są to ludzie którzy kontrolują mass media.

Kto kontroluje media? Kto tworzy wzorce i idee, które następnie powoli dozuje do umysłów opinii publicznej? Kto rządzi Hollywood? Kto zatruwa społeczne sumienie? Kto pociąga za sznurki ludzi-marionetek? Kto gra role złego pasterza prowadzącego owczarnię na zatracenie?

W skrócie: kogo mamy winić za świat zmierzający prosto do piekła na Ziemi?

Nie będę zajmowała się odpowiedziami. Właściwie to boje się ich teraz udzielać. Jeśli do tej pory nie wiesz jeszcze kto kontroluje nasze media i opinie publiczną, to tracisz swój czas czytając ten artykuł.

Sztuka seksualnego przewrotu: Artystki i ich pochwy

Pozwólcie mi na chwilkę przerwać temat seksualnej deprawacji który był podstawą przy moim ostatnim artykule Seks i Żydzi, i dajcie mi powiedzieć kilka słów o sztuce, temacie na którym trochę się znam (sprawdzcie  tu i tu).  Następnie przejde do tematu pornografii i pokaże jak systematycznie prowadziła do demoralizacji mas.

Na początek, zadaj sobie pytanie: czy jest coś godnego podziwu czy pięknego w obrazach Brytyjki Tracey Emin, przedstawiających nogi i waginy?

Jeśli jesteś facetem z gustem, które przedstawienie kobiecości preferujesz: poniższy obraz pięknej kobiety namalowany przez Botticelliego czy to zdjęcie ikony feministek?

Sprawdzmy kilka z tytułów prac tej absolutnie pozbawionej talentu artystki: Wszyscy Z Którymi Kiedykolwiek Spałam, Pieprząc Sprzymierzeńca, Zasypiając Sama Z Rozszerzonymi Nogami, Mam To Wszystko, Szalony Seks, CV Cunt Vernacular, Czy Seks Analny Jest Legalny, Masturbując Się, Przygotuj Się Na Najlepsze Rżnięcie W Twoim Życiu.

Z takimi tytułami ciężko byłoby Tracey Emin nie odnieśc sukcesu. Jej żydowski patron, potentat na rynku reklamowym  Charles Saatchi, wiedział że robi dobry interes.

Tak jak gadareńskie świnie zbliżające się do krawędzi przepaści, Tracey Emin i jej podobni prowadzą stado na samo dno otchłani. To są pomagierzy zorganizowanej grupy Żydów. Robiąc to czego wymagają od nich mecenasi sztuki (dzisiaj są to prawie wyłącznie Żydzi), ci niezwykle zdeprawowani, pozbawieni talentu oportuniści wiedzą doskonale jak zdobyć sławę i bogactwo.

Smutną prawdą o wielu żeńskich artystach, prawie samych feministkach i seksualnych ekshibicjonistkach, jest to że nie mają do zaprezentowania niczego oprócz pochwy.

Oto dziesiątka innych artystek z obsesją na punkcie waginy, pomijam Tracey Emin i znaną Annie Sprinkle (o której pisze w poprzednim artykule), używających seksu do sprzedaży swej “sztuki”:  Karen Finley, Hannah Wilke, Carolee Schneeman, Andrea Fraser, Sarah Lucas, Marlene McCarty, Vanessa Beecroft,  Malerie Marder, Katy Grannan i Kembra Pfahler.

Nie posiadając daru malowania lub innych umiejętności sprzyjających tworzeniu dzieł o nieprzemijającej wartości, ekshibicjonistki zmuszone są do pokazywania światu swej pochwy i nazywania tego sztuką. Oto jedna z takich ekshibicjonistek, Żydówka Carolee Schneemann, używająca pseudo-artystycznej mowy przy opisywaniu swej pochwy:

Carolee Schneemann:  “Widziałam pochwę jak ożywa… jest połączeniem widzialnego i niewidzialnego, cewką o kształcie pożądania i tajemnic…”

Kto pomaga w promocji tej pretensjonalnej blagi? Odpowiedzi nie trzeba szukać daleko.

W 2001 ARTnews ogłosiła Top 10 światowych kolekcjonerów sztuki. Ośmiu z nich było Żydami. Porównaj tą oszałamiającą statystyke: naród który stanowi 0,2% światowej populacji stanowi 80% wśród najbogatszych mecenasów sztuki. Na każdy tysiąc ludzi na świecie, dwóch jest Żydami. Jeden na 457 ludzi. Jednak gdy pójdziesz na spotkanie bogatych kolekcjonerów sztuki 80% z nich to Żydzi! Fenomen? (Sprawdz tutaj)

Częśc z tych “waginocentrycznych” ekshibicjonistek o których wspomniałam powyżej, jak lesbijska performerka Annie Sprinkle, posiada strony internetowe blokowane przez filtry stron pornograficznych. Kobieta o pseudonimie Sprinkle (ang. opryskać, spryskać)- pornograficzne odwołanie do urofilii — prezentuje swoje genitalia na scenie od 1991. Pokazy ostatecznie ewoluowały do tego że rozwiera swoje nogi i pozwala publiczności, w większości facetom, badać jej szyjki macicy przy pomocy latarki i wziernika.



Annie Sprinkle (prawdziwe imię i nazwisko Ellen Steinberg): artystka performance, prostytutka, aktorka porno, ikona feministek i lesbijska diva deprawacji. Jej pomysłem na “sztukę” jest publiczna masturbacja przy pomocy seks-zabawek i zapraszanie widzów do oglądania wnętrza jej pochwy przy pomocy latarek i wzierników. Show pani Sprinkle  jest sponsorowany przez  National Endowment for the Arts, mini-imperium kontrolowanego przez Żydów.

Podczas gdy Sprinkle zdobyła sławę i fortunę dzięki obleśnym, starym facetom zaglądającym między jej nogi, Hannah Wilke i Karen Finley dokonały kilku zmian w modelu opartym na eksponowaniu sromu. Żydówka Wilke formowała kawałki gumy do żucia poprzez wkładanie je w srom i układanie ich na swoim ciele, ku uciesze starych zberezników mogących teraz egzaminować cały asortyment sromów zamiast jednego. Nie pozostająca w tyle Finley smarowała swoje nagie ciało czekoladowym syropem i odgrywała przedstawienia -przy użyciu dżemu- którego szczegółów nie będę opisywala na wypadek gdyby czytały to zakonnice. Gwałt, wzdęcia i menstruacja to jedne z najmniej obrzydliwych tematów które włączała do swojego repertuaru.

Andrea Fraser natomiast zasługuje na pierwszą nagrodę za swą hucpę. Performerka ta aranżowała intymne spotkanie z mężczyzną w manhatańskim Royalton Hotel należącym do Żyda Iana Shragera. Nad łóżkiem znajdowała się mała kamera pełniąca funkcję judasza w drzwiach. Mężczyzna otrzymywał 20.000 dolarów za jego wkład w “robienie sztuki”, czyli pornograficzne nagranie stosunku na istnie królewskim łożu. Te nagranie, dostępne publicznie, pretensjonalnie nazwano “Untitled” (Bez Tytułu).

Oczywistym jest że to nie żadna sztuka, to jest czysta pornografia.

Żydzi i pornografia

Nina Hartley, żydowska gwiazdka porno, powiedziała kiedyś: Jeszcze nie spotkałam Żyda który nie byłby napalonym króliczkiem.”

Żydzi dominują w światowym porn-biznesie generującym 10 milardów dolarów rocznie, z czego 90%  generuje w USA.

Każdego dnia w internecie pojawia się średnio 260 nowych stron pornograficznych, więcej niż 10 w ciągu godziny.

Skoro nikt nie ukrywa że Żydzi kontrolują biznes pornograficzny a jednocześnie stanowią około 2% amerykańskiej populacji, nie będzie niczym dziwnym zaryzykowanie stwierdzenia że większość nowych stron pornograficznych zakładanych jest przez Żydów.

Znacznie bardziej alarmujące jest to że wielu amerykańskich Żydów traktuje seks jako broń używaną przeciwko chrześcijaństwu i jej społecznie spajającym i przyjaznym rodzinie wartościom.

Żydowski potentat porno Al Goldstein powiedział kiedyś — “Jedynym powodem dla którego Żydzi są w branży pornograficznej jest to że według nas Chrystus ssie”-  daje nam to odpowiedni obraz tej gorzkiej nienawiści którą tak wielu Żydów odczuwa wobec zachodnich krajów, tych samych dających im od dawna opiekę i schronienie.

Żydowska nienawiśc do chrześcijaństwa i postaci Chrystusa jest już legendarna, niezależnie od partii politycznej, przewija się od skrajnej lewicy do neokonserwatywnej prawicy.  Nie można temu zaprzeczyć w obliczu takiej ilości dowodów.



Al Goldstein: “Chrystus ssie!”

Arogancja i przekonanie o własnej wyższości wielu Żydów, które Al Goldstein najwyrazniej wyssał z mlekiem matki, nigdy nie przestaną mnie zdumiewać. “Różnica między duszą Żyda a duszą nie-Żyda.” jak zapewniał nas Rabin Kook “jest większa i bardziej skomplikowana niż różnica między duszą ludzką a duszą bydła.” Rabin Kook byłby zapewne pierwszą osobą która zgodziłaby się z tym że rabinowie tworzą intelektualny i duchowy kręgosłup społeczności żydowskiej. Co powoduje że mężczyzna staje się rabinem? Czy to głód jedności z Bogiem? Czy to pragnienie zbawienia duszy i pomagania innym w jego odnalezieniu?

Oto żydowski aktor Richard Pacheco który nie mógł się zdecydować czy być rabinem czy gwiazdą porno:

Pięć lat temu wystąpiłem po raz pierwszy w filmie dla dorosłych… Udałem się na casting do filmu porno z włosami sięgającymi mi dupy, kopią “Seksualnej Rewolucji” Wilhelma Reicha pod pachą i krzycząc o pracy, miłości i seksie, które były trzema zasadami Reicha. Te rzeczy muszą być w równowadze inaczej spi*rdolisz sobie życie.

Zauważcie że Pachebo identyfikuje się z radykalnymi, freudowskimi poglądami Wilhelma Reicha -najdziwniejszej i najbardziej ekstremalnej i wywrotowej seksualnej ideologii jaka wyrosła z psychoanalizy. Żydowscy dewoci psychoanalizy widzą to przede wszystkim jako cios w chrześcijańskie wartości. Jako podstępny atak wymierzony w samo chrześcijaństwo. Dla Żydów, psychoanaliza posadziła zachodnią kulturę na kanape. Było to przyznanie racji dla żydowskiej pogardy wobec chrześcijaństwa – kultury i wartości przeznaczonych na wymazanie z historii.

Pacheco nie dostał tej roli, jednak kontynuował chodzenie na castingi gdyż jedynym czego tak naprawde chciał było zerżnięcie blond siksy -atawistyczne wyrażenie swojej nienawiści do gojów, gdzie każdy akt seksualny jest jak akt zemsty.

Pięć lat pózniej udałem się na kolejny casting. Tego samego dnia miałem też spotkanie w Hebrajskim Seminarium gdzie uczyłem się na rabina. Podjąłem wtedy decyzję że jeśli zostane rabinem, to chce dalej grać w filmach porno i traktować to jako kolejne doświadczenie. (moje podkreślenia tutaj).

Czy to nie jest chore? Ta ofiara oszustwa seksualnej rewolucji nie mogła zdecydować się czy chce śpiewać hymny Bogu czy całować dupe diabłu! W ostateczności i tak wygrał diabeł. Pacheco zdecydował się robić karierę w porno biznesie – z pelnym błogosławieństwem od (uwaga) szefa ADL Abe Foxmana który powiedział że porno jest dla amerykańskich Żydów dobrym i godnym sposobem “na spełnienie swojego amerykańskiego snu.”

Richard Pacheco (ur. 1948). Potomek ortodoksyjnych Żydów z Pittsburga. Od młodych lat ciągnęło go na równi tak do rabinatu jak i porno. Gwiazda ponad 100 filmów pornograficznych i zdobywca wielu nagród za swoje seksualne wyczyny przed kamerą. Co ciekawe wspierała go w tym jego lojalna żona Ashley. Potrafił żonglować swoją karierą i powinnościami wobec rodziny, przyznał jednak pózniej że “uprawiał seks z Ashley dość rzadko po tym jak urodziła dzieci i pojawiło się światowe zagrożenie AIDS, jest jednak wdzięczny swojej pracy za danie mu możliwości W jakiś sposób uprawiania seksu bez konieczności narażania jego życia rodzinnego.”

Oto co powiedział Pacheco w wywiadzie już jako emerytowana gwiazda porno:

Jako młody, świeżo upieczony mąż, nie miałem pojęcia jak zapytać się swojej ukochanej żony czy zostanie moją “fuck-your-ass whore” (przysięgam, nie mam pojęcia jak to przetłumaczyć-tłum.) Tak, chciałem trochę seksu tego rodzaju, bardzo, bardzo samolubnego seksu z seksownym kociakiem. Bardzo lubieżnej kobiety. Chciałem gorsetów i skóry, wysokich obcasów, piersi wyskakujących ze skąpych biustonoszy, pokoju pełnego erotycznych zabawek. I oczywiście jestem tam ja, razem z kobietą która nie potrafi mi odmówić. Wszystkie najlepsze dragi i olejki na świecie i mnóstwo czasu. Żadnego “kocham cię!”, nic z tych rzeczy! Mógłbym spotkać taką jedną w hotelu gdzie odbywają się te castingi… i mógłbym ją zaliczyć na miejscu, w hotelowej windzie! A potem po prostu wrócić do domu do żony.

Richard Pacheco (obecna fotografia). Zapytany czy dalej ogląda porno, już jako senior i były student rabiniczny, odpowiedział: “Niewiele. Okazjonalnie wyciągam jeden do masturbacji jeśli mojej żony nie ma w pobliżu.” (zródło).

W 1984, Pacheco wygrał nagrodę za najlepszą scenę seksualną razem z porn gwiazdką  Niną Hartley. W 1999 stał się częścią  AVN Hall of Fame razem z ikoną feministek Annie Sprinkle. W 2000, razem ze Sprinkle, został uhonorowany nagrodą za całokształt twórczości przez  Free Speech Coalition (FSC- Koalicja Wolności Słowa) , organizację która dała kilka miesięcy wcześniej podobną nagrodę Ninie Hartley.(zródło tu)

Zauważcie że cała sławna trójka promująca nową rewolucje seksualną- Pacheco, Sprinkle, Hartley -wszyscy są żydowskimi aktorami porno a organizacja o pięknej nazwie “Free Speech Coalition” jest w rzeczywistości stowarzyszeniem założonym w 1991, jej celem ma być ochrona interesów przemysłu pornograficznego, który w większosci zarządzany jest przez Żydów.

Stowarzyszenie te odrzuca wszelkie twierdzenia że pornografia jest uzależniająca; odrzuca również możliwośc że mogłaby ona zainspirować w jakikolwiek sposób seryjnych zabójców i gwałcicieli.

W ważnej rozprawie sądowej z 2002, Ashcroft versus FSC, amerykański Sąd Najwyższy przyznał racje Koalicji, czyniąc prace ludzi od pornografii w demoralizowaniu Amerykanów łatwiejszą, pomagając im w deprawowaniu dzieci, promowaniu upadku wartości.

Nasza nowa elita wyraznie wspiera techniki manipulacji umysłu i masowej demoralizacji i nie spocznie póki nie przebuduje świata na obraz nowej Sodomy i Gomory- dystopicznego koszmaru.



America, 2050

Apokalipsa Ameryki



Mówiłam to wcześniej, powtórze znowu:

Nadchodzi wielki sztorm i chyba tylko przewrót wojskowy lub rewolucja może uratować Ameryke. Przed czym? Przed duchowym nowotworem konsumującym ją od wewnątrz, przed zagranicznymi wojnami- z Afganistanem, Irakiem, być może z Iranem- rozpoczynanymi w imieniu innych narodów i ich agentów w Ameryce.

Deprawacja nie ma żadnych granic i ci którzy surfują po internecie często widzą jaki jest jej koszt. Najbardziej odrażające seksualne perwersje są wystawione nawet dzieciom. Wiele małżeństw zostaje zniszczonych przez te niebezpieczne trucizny.

Najgorsze jest to, że to dopiero początek. Mamy jeszcze wiele oślizgłych, zielonych stopni do przejścia zanim dojdziemy na samo dno.

Dr Lasha Darkmoon (email) lat 32, specjalizacja w literaturze klasycznej. Jest też poetką i tłumaczem, próbki jej poezji dostępne tutaj. “Lasha Darkmoon” jest pseudonimem artystycznym.
 

ligaswiata
 
Nasza płyta już jest do nabycia a na niej min:
ZAKAZANA BIBLIA PRAWDY...

(Koszt płyty 15 złotych plus koszt przesyłki…
Zamówienia ligaswiata@gmail.com)

- Ukryte zbrodnie syjonistów
- żyd ukrywa się pod peselem...
- Zakazana archeologia
- Historia Alternatywna
- Synagoga szatana
- Anatomia prowokacji w Gruzji
- Zgubny wpływ Talmudu
- Ewangelia wg Piłata
- CIA i solidarność
- Tajne Stowarzyszenia (Illuminati, Masoneria, Exitusianie..)
- Vrill, Thule, Die Glocke...
- Antysemityzm Bolesława Prusa
- Antysemityzm dla średnio zaawansowanych
- Przedsiębiorstwo Holokaust
- Dlaczego Polskę wybrano na miejsce eksterminacji
-Większy rytuał pentagramu
- Dzieje dzieciobójstwa
- Globalna kontrola rządów
- Grupa trzymająca sondaże
- Jedwabne
- Lekarstwo na raka
- Witamina B17 i błonnik
- Aztecowie, Majowie, Olmecowie...
- Kronika wyprzedaży Polski
- Prawdziwe nazwiska pochodzenie pseudo polskich władz
- Prawda o Bartoszewskim
- Prawda o dotacjach z EU
- Polska wasalem USA i Izraela
- Podania i legendy Polskie, Ruskie i Litewskie
- Polityka imperialna
- Jaćwingowie
- Okultyzm w erze ciemności
- Charakterologia
- Psychologia ezoteryki
- Lucyferiańskie sabaty
- Kalendarz illuminati
- Parapsychologia
- Mossad organizacja przestępcza
- Egipskie mity i misteria
- Rite of shaitan
- Plan anty Marshalla
- Chaos magii i lucyferianizmu
- Book of cain
- Komisja trójstronna i G30
- Sens państwa w oczach klasyków
- Księga wiedzy
- Języki wschodnio Słowiańskie
- Podstawy dracońskiej magii rytualnej
- Kalendarium zbrodni Izraela
- Jak Żydzi wypromowali Hitlera
- Energia punktu zerowego
- Alfabet arabski
- Alchemia czarna sztuka
- Agent Bolek i czarna teczka
- Jak SB walczyła o Lecha Wałęsę
- Energia drzew
- Horus magia sigili
- Podręcznik wysokiej magii
- Islam i Pakistan w przyszłości
- Język staro cerkiewno słowiański
- Klątwy (Egipt)
- Modele magii
- Fundamentalizm protestancki
- Autohipnoza
- Magia śmierci
- Wiedza tajemna
- Diamentowa sutra
- Misterium obrzędów wiosennych
- Manipulacje Grossa i znaku
- Dwa rodzaje dżihadu
- Grafologia kurs
- Latopis kijowski
- Biblia szatana
- Jezus w Islamie
- Lista żydowskich przedsięwzięć
- zdrada na kresach
- Watykańskie archiwum x
- Word Trade Center Żydzi wiedzieli wczesnej
- Wypędzenie Żydów z Hiszpani
- Tusk daje zgodę na rząd światowy
- Załgany rodowód Michnika
- Wstęp do gnozy - necronomiconum
- Terroryzm i terror
- Elementy składowe zaklęć
- Twórcza wizualizacja
- The Order of Hhosphorus
- Bin Laden
- Bid'ah
- Arkusz RW
- Bracia czystości z Basry
- Thelemiczny zakon złotego brzasku
- Umowa ZouTtube z Żydami
- Talmud a prawo amerykańskie
- Talmud a kwestia polskich goi
- Tematy niebezpieczne
- Mitologia germańska
- Syjonizm
- Joga
- Stosy kłamstw - inkwizycja
- Runozofia a kabała
- Searl antidotum gravity disks
- Przeobrażenie ciała
- Prawda o Judeo Polonii
- Prawda o Traktacie Lizbońskim
- Zdrada stanu - polscy żydzi
- Bankierzy i złodzieje
- Atak Psychiczny, perswazja, manipulacja
- B'n'B masoneria manipulującą Światem
- Chazarowie i kniaź kijowski
- Analiza Pisma
- Akta paszportowe czyli jak tworzono legendę Tuska
- 45 zasad zniewolenia Polski
- Zioła dla wszystkich
- Ziołolecznictwo
- Lech Wałęsa nauczyciel spod parasola bezpieki
- Tybetańska księga zmarłych
- Niebezpieczne amulety
- Żydowski styl Walki
- Sztuka Wojenna Słowian
- Podręcznik jidysz
- Historia przyjaźni i nienawiści
- Ogniwa fotowoltaiczne
- Antygrawitacja
- Księga starych duchów
- Prawda o fluorze
- Zdrajcy Polski
- Zespół krytyki politycznej - broń przeciw Polsce
- Pius XII
- Zarządcy świata
- Zburzenia 1i2 świątyni
- Dlaczego najlepszych gojów należy zabijać
- Izraela musi zniknąć książka której boja się Żydzi
- Jak gwiazda Dębica stała się swastyka
- Handel ludźmi i prostytucja
- Plan zagłady Słowian
- JudeoPolonia
- Fałszerze Pieniędzy
- Czy znasz plany syjonistów
- Metropolita Grecki oskarża Żydów o kryzys
- Marksizm w Ameryce Łacińskiej
- Naród żydowski został wymyślony
- Duchy Słowiańskie
- Mowa świętych drzew
- Pedofilia brudny sekret Talmudu
- Sądownictwo a Talmud
- Sposoby Przesłuchań
- Przesłanie Talmudu
- Symbol krzyża i drzewa
- Sikorowski, Michnik, Wałęsa, Kaczyński...
- Rasizm fałszywej flagi
- Jak za 2mld sprzedano Polskie Banki
- Tajne Przymierze Żydowskich stowarzyszeń
- Ślęza Polski Olimp
- Kto jest kim w filosemickim lobby
- Kto tworzył rewolucje Bolszewicką
- Jak rozpoznać Żyda
- Kamienie, kryształy, lustra...
- Komitet 300
- Komunizm żydowska siła
- Chirologia
- Wojtyła -Katz
- Interwencje kryzysowe
- Ustawy - wywłaszczenia, Lizbona...
- Tajne depesze
- Watykan
- Wyznania Szpiegów
- Żydowska młodość Hitlera
- Żydowskie SS, Żydowskie Podmianki, Żydowskie Rytuały, Żydowskie kody…
- Antysemityzm
- Lichwa, lichwa przyczyną exodusu
- Antychryst
- Grupa Bilderberga
- Mitologia Celtycka
- Mitologia Indyjska
- Ofiary z dzieci
- Mafia żydowska walka 2 skorpionów
- Gnoza ( kościół, gwałt, satanizm, kazirodztwo, dzieciobojstwo...)
- Mitologia (Słowianie, indyjska, celtycka, , Indianie Ameryka północna, Egipt, Skandynawia, Grecy, Majowie...)
- Tajne Stowarzyszenia (illuminati, masoni, różokrzyżowcy, exitusianie...)
- Szamanizm ( czarna i biała magia, chiromancja…)
- Symbolizm ( symbole religijne, zakazane, historia, pisma, kody...)
- Zakony Rycerskie ( templariusze, joannici...)
- GMO ( zdrowie, choroby , leczenie, rak, aspartam, glutaminiam, chlor, fluor, Monsanto)
- Świadomość (świadomy sen, samokontrola, Obe, podróż mentalna)
- Syjonizmu (geneza, powstanie Izraela, Chazaria, przejęcia państw,
- Protokoły mędrców Syjonu
- Parapsychologia (naturalne metody pobudzenia, wizualizacje, tajne projekty, joga)
- Alchemia (hermetyzm, księga wodnika, tablice Hermesa, Egipska alchemia)
- Afirmacja (relaksacja, podświadomość,
- Poganie (symbolika, mowa drzew…)
- Magia(teozofia, tarot, magia Słowian, kabała, karty…)
- Chiromancja
- Grafologia
- Budowa Państwa, geneza, budowa systemów, polityka starożytna
- Talizmany - Słowianie, germanie...
- Reiki, różdżki , runy Słowian, Skandynawian...
- Inkwizycja
- NWO ( komisja trójstronna, komitet 300, rodziny władzy, klub Bilderberga, Bohemian grove, struktury, eu...)
- Religie
- Pochodzenie Słowianie (grupa lechicka, języki )
- Polscy Politycy Pochodzenia Żydowskiego -Syjoniści wrogowie Polski (Wałęsa, Tusk, Kaczyńscy, Komorowski, Kwaśniewski, Sikorski...)
- Akta IPN
- Agenci i TW SB

….



To tylko skromna cześć materiałów zawartej na naszej płycie ...
Oprócz tego klasycy: filozofia, psychologia, mistyka…
 

ligaswiata
 
Przypatrzmy się teraz bliżej redaktorowi naczelnemu antypolskiej „Gazety Wyborczej” - Adamowi
Michnikowi. Zrozumiemy wtedy dlaczego „Gazeta Wyborcza” jest pismem antypolskim i walczy z tym
„żeby Polska była Polską”.
Przede wszystkim jest on synem ukraińskiego Żyda Ozjasza Szechtera, który w okresie
międzywojennym był znanym działaczem i członkiem Biura Politycznego Komunistycznej Partii
Zachodniej Ukrainy (nie KPP!), która dążyła do oderwania od Polski całej Galicji Wschodniej wraz ze
Lwowem i Wołyniem (planował zorganizować zbrojne rozruchy chłopów ukraińskich na Wołyniu
przeciwko Polsce), a także Ziemi Przemyskiej i Chełmszczyzny. Działał na szkodę Polski, za co
kilkakrotnie był więziony, m.in. w latach 1930-35; w 1934 roku był sądzony w tzw. procesie łuckim
55 komunistów (według Jana Alfreda Reguły więziony Szechter sypał/wydawał policji innych
towarzyszy partyjnych). Po 17 września 1939 roku eksterminator Polaków na terenach wschodniej
Polski, które w porozumieniu z Hitlerem zajął Związek Sowiecki. Po wybuchu wojny niemieckosowieckiej
w czerwcu 1941 roku uciekł w głąb ZSRR, gdyż nie chciał przelewać swej żydowskiej krwi
w walce z hitleryzmem. W 1943 roku roku został oddelegowany do powołanego przez władze
sowieckie Związku Patriotów Polskich (ZPP). Od 1944 roku członek Komitetu Organizacyjnego Żydów
w Polsce (stworzonego przez Żydów w ZPP), czym udowodnił kim właściwie się czuje. Po wojnie nie
pozostał w sowieckim Lwowie o co walczył, tylko optował za znienawidzoną przez siebie Polską. Aby
kryć swoje żydowskie pochodzenie przyjął nazwisko swojej żony – Heleny Michnik. Chciał Polaków
“uszczęśliwić” stalinizmem. Uświetnił swym podpisem komunistyczny Manifest Lipcowy PKWN z roku
1944. Za cel swego powojennego życia postawił sobie rewizję historii Polski w duchu
komunistycznym. Był czołowym cenzorem w Głównym Urzędzie Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk.
Pilnie poddawał rewizji podręczniki szkolne do nauki historii. Swoją wersję historii Polski
przeszczepił, jak widać to wyraźnie, swojemu synowi Adamowi Michnikowi.
Matką Adama Michnika była Helena Michnik, działaczka komunistyczna, która wspierała antypolską
działalność męża. W czasach PRL-u opracowywała dla Ministerstwa Oświaty podręczniki zakłamanej
historii Polski, jak np. Historia Polski do roku 1795 (Państwowe Zakłady Wydawnictw Szkolnych,
Warszawa 1961), idące w ślady osławionej swym kłamstwem i przewrotnością Historii Polski
autorstwa dwóch innych Żydówek - G. Missalowej i J. Schoenbrenner, wydanej w 1953 roku.
Michnikowa była pod urokiem pracy innych żydowskich historyków w Polsce: L. Grosfelda, Z.
Kormanowej i T. Daniszewskiego pt. Znaczenie prac Józefa Stalina dla polskiej nauki historycznej
(1953). Wiele z niej skorzystała opracowując swoją wersję historii Polski.
Bratem Adama Michnika jest Stefan Michnik (Szwedowicz), „prawnik”, działacz komunistyczny,
zbrodniarz przeciwko ludzkości. Po wojnie studiował prawo na Uniwersytecie Warszawskim. Chociaż
jeszcze nie ukończył studiów, zachęcony przez polakżerczych rodziców, z braku sędziów i
prokuratorów i z chęci służenia komunizmowi oraz skazywania na śmierć Polaków, zgłosił się i został
sędzią wojskowym. Skazał na śmierć 9 polskich działaczy niepodległościowych, którzy po upadku
stalinizmu w Polsce zostali zrehabilitowani. Wydalnony z sądownictwa, został redaktorem w
Wydawnictwie Ministerstwa Obrony Narodowej (MON) w Warszawie, a następnie starszym
inspektorem Państwowego Zakładu Ubezpieczeń w Warszawie. Na fali wydarzeń marcowych 1968
roku zgłosił się dobrowolnie (nikt go nie zmaszał do tego, a czynił to ze strachu, że może
odpowiadać za popełnione zbrodnie!) na wyjazd emigracyjny do Izraela. Wyjechał z Polski do
Szwecji, gdzie przybrał nazwisko Szwedowicz. Powrócił jednak później do nazwiska Michnik, gdyż,
dzięki jego bratu Adamowi, jest to dzisiaj znane nazwisko w świecie, nazwisko, które go jakgdyby
rehabilituje. Obecne władze polskie mają się starać o ekstradycję tego zbrodniarza i postawić go
przed sądem.
Przysłowia są mądrością narodów, a jedno z nich mówi, że „Jabłko pada niedaleko od jabłoni”.W
odniesieniu do Adama Michnika przysłowie to jest całkowicie trafne. Adam Michnik to przede
wszystkim „Żyd każdego roku od 1989 roku”, tym samym wróg prawdziwej i niepodległej Polski i
polskiego patriotyzmu. Z plemnika ojca i z piersi matki posiadł szczerą miłość do komunistów: gen.
Jaruzelskiego i gen. Kiszczaka. Z piersi matki wyssał również swą “miłość” do Polski i Polaków i
swoisty – typowo żydowski pogląd na historię Polski. Siedzi w nim wprost maniacki bakcyl
fałszowania historii Polski, co potwierdza wiele jego tekstów pseudohistorycznych publikowanych w
„Gazecie Wyborczej” oraz teksty innych autorów, które zamawia i publikuje, jak np. np. plugastwo
Michała Cichego, w którym w kłamliwy i w podły sposób zniesławiona została Armia Krajowa (“GW”
29-30 stycznia 1994).
Dla mnie osobiście (a wolno mi mieć własne zdanie w tej sprawie) Adam Michnik to przede
wszystkim obrzydliwy Żyd-polakożerca.
„Gazeta Wyborcza” stwarza problem żydowski i współsieje antysemityzm w Polsce
Nie ulega wątpliwości, że „Gazeta Wyborcza” jest w rękach Żydów. Tak Adam Michnik – redaktor
naczelny pisma od jego założenia i zastępująca go teraz Helena Łuczywo są Żydami, a poza tym
wielu jej redaktorów i współpracowników było i jest Żydami. Wielu z nich ten fakt ukrywa, ale to nie
zmienia ich etnicznego pochodzenia. Nikt nie powinien – bo nie musi! – wstydzić się swego
pochodzenia. Zazwyczaj tylko ludzie mający nieczyste zamiary ukrywają go!
Angielski moguł prasowy – ciemny typ pod wieloma względami (m.in. agent Mossadu i KGB oraz
polakożerca) Robet Maxwell jak tworzył swoje imperium prasowe udawał Anglika i nawet przyjął
anglikanizm. W testamencie, a więc jak już nie potrzebował Anglików, napisał, że jest religijnym
Żydem i chce być pochowany w Jerozolimie na cmentarz żydowskim. Taki to był „Anglik” i
„chrześcijanin”!!! Można tu dodać, że zawsze wykorzystywał angielski system prawny do
uniemożliwiania pisania i mówienia prawdy o nim – o niechlubnych faktach z jego życia i działalności
(Neil Collins „Maxwell probe reveals huge fraud” Herald Sun 5.12.1991).
Problem żydowski w Polsce zazwyczaj stwarzają sztucznie nasi żydowscy wrogowie, wielu naszych
polskich Żydów z „Gazetą Wyborczą” na czele!
 

ligaswiata
 
Czy dzwięki i niskie częstotliwości mogą powodować problemy psychiczne u ludzi?

Zródło: Zmiany na Ziemi
Twierdzi się, że dźwięki mogą leczyć, na przykład słynne częstotliwości Solfeggio, ale dźwięki mogą również wyrządzać krzywdę, mogą niszczyć przedmioty i po prostu siać grozę. Trudno o bardziej aktualny przykład niż słyszalne pod różnymi szerokościami geograficznymi odgłosy okrzyknięte w mediach “dźwiękami apokalipsy”.  Czy takie pulsujące częstotliwości mogą powodować zmiany w fizjologii człowieka? Niestety tak.
Uporczywe dźwięki mogą powodować rozstrój emocjonalny. Doświadczają tego na przykład mieszkańcy miejscowości Windsor w kanadyjskiej prowincji Ontario. Podczas gdy dziwne dźwięki słyszane są w takiej skali praktycznie dopiero od początku 2012 roku (zaczęły być słyszalne w lecie 2011) to w Windsor zmagają się z tym problemem już od wiosny 2011.
Narastający odgłos rośnie i maleje, jeśli chodzi o głośność. Czasami wygasa na chwile, aby wystrzelić z większą intensywnością. To często występuje w nocy, co skutkuje bezsennością, irytacją a nawet spadkiem apetytu i depresją. Lekarze psychiatrzy z tamtej okolicy raportują alarmująco wzrastająca ilość osób z problemami psychicznymi. Trudno się temu dziwić, gdy zna się na przykład historie o torturach stosowanych na jeńcach wojennych przez okrutnych Japończyków. Odkryli oni, że wystarczy miarowe kapanie wody, aby po kilkunastu godzinach doprowadzić do poważnego załamania.
Gdy dźwięki są eksponowane odpowiednio intensywnie ich efekty mogą być też rozleglejsze. W przypadku Windsor jak i w każdym innym pierwszym wyjaśnieniem, co do pochodzenia odgłosów wydaje się być przemysł. Jednak w tym przypadku nie znaleziono nawet cienia dowodu, że odgłosy powstają na skutek działalności człowieka.
Podobne problemy mają w angielskiej miejscowości Woodland. Tam również nie ma w okolicy wielkiego przemysłu, ale słyszalne są podobne odgłosy. Infradźwiękowy szum czasami znajduje się na granicy słyszalności człowieka, ale potrafi powodować drżenie sprzętów domowych. To wysoce frustrujące i dopóki ktoś tego nie doświadczy łatwo jest z tego żartować.
Hałasy i stałe wibracje o niskiej częstotliwości wzbudziły szereg kontrowersji w środowisku medycznym i to nie tylko ze względu na możliwe długoterminowe efekty zdrowotne, ale przede wszystkim ze względu na skutki powodujące załamania psychiczne. W obu miejscowościach ilość takich przypadków rośnie zastraszająco.
Odnalezienie źródła tych odgłosów staje się dla lokalnych władz sprawą priorytetową. Nie zajmuje się tym garstka nawiedzonych pseudonaukowców a poważne instytuty i przedstawiciele władz. Do tej pory nie mają nic konkretnego a ludzie dosłownie tracą od tego zmysły.
Co ciekawe w Woodland dotknięte tajemniczymi odgłosami wydają się być również zwierzęta. Niektóre wpadają w letarg, podczas gdy inne stają się agresywne. Ich reakcja na stały hałas była bardzo negatywna. Niektórzy z Woodland próbowali na własną rękę ustalić źródło pochodzenia dźwięków, ale niewiele odkryli. Eksperci od akustyki wezwani na miejsce stwierdzili tylko, że nie jest możliwe ustalenie źródła a dźwięki słychać wszędzie na podobnym poziomie.
Warto zauważyć pewną prawidłowość. I Windsor i Woodland są na podobnej szerokości geograficznej. Może to być przypadek, ale jest to warte wspomnienia. Wśród możliwych wyjaśnień zjawiska wspomina się czasami ostatnie hipotezy profesora Elchina Khalilova  a zwłaszcza jego wywiad w czasopiśmie Geochange Magazine w którym wypowiada się wprost o dziwnych harmonicznych odgłosach Ziemi. Khalilov sugeruje, że źródło tkwi w jądrze Ziemi i nazywa te odgłosy falami akustyczno-grawitacyjnymi.
Jakkolwiek ta teoria pasuje do dźwięków słyszanych okazjonalnie w różnych miejscach na Ziemi tak w przypadku Windsor i Woodland raczej nie ma zastosowania. Tamte odgłosy występują za często i trudno je klasyfikować, jako jedno i to samo zjawisko.
Jak zawsze przy takich niewyjaśnionych sprawach pojawiają się tez wyjaśnienia klasyfikowane, jako znajdujące się na pograniczu teorii spiskowych. O dziwny hałas posądza się HAARP, czyli słynny system do manipulowania jonosferą.
HAARP jest podobno w stanie generować sztuczne zorze oraz wpływać na magnetyzm w poszczególnych częściach globu. Pojawia się pytanie czy HAARP byłby w stanie do wpływania na wyższe partie atmosfery w sposób powodujący rezonans częstotliwości i kumulowanie ich w postaci występujących regionalnie intensywnych harmonicznych hałasów? Odpowiedz na to pytanie musi być twierdząca. Nie tylko byłby w stanie to robić, ale z dużym prawdopodobieństwem robi to.
Co gorsza są pewne dowody wskazujące na to, ze niskie częstotliwości tworzące te hałaśliwe szumy mogą interferować z falami mózgowymi. To wskazuje, że dźwięki nie tylko stanowią zagrożenie dla zdrowia jak ostrzegają eksperci, ale również wpływają bezpośrednio na pozostające poza wszelka kontrolą rozprzestrzenianie się epidemii chorób psychicznych.
 

ligaswiata
 
Tekst który muszą przeczytać absolutnie wszyscy, lektura obowiązkowa. Trzeba zrozumieć jeden podstawowy fakt -nienawiśc do chrześcijaństwa oraz jednoczesna fascynacja wszelką magią, kabałą, gematrią, ideą Nowego Wieku i filozofie upatrujące boskośc w człowieku (jawnej herezji dla chrześcijan); wszystko to pochodzi z jednego zródła. Lucyferiańska koncepcja illuminacji ma kilka bardzo ważnych okresów w swojej historii konsolidacji sekt i stowarzyszeń -punktami przełomowymi było nauczanie Sabbataja (XVII wiek) oraz założenie Bawarskich Illuminati (XVIII wiek).

Hugon Hajducki

Sabbataj Ćwi
Zapowiedziane przez św. Jana zbiorowe nawrócenie Żydów jest od dawna wypatrywanym znakiem, potwierdzającym nadejście czasów ostatecznych i rychłą paruzję Chrystusa. Jest to jedna z wielkich tajemnic dotyczących losów całego świata. W jakich jednak okolicznościach nastąpi nawrócenie Żydów? W którym momencie porzucą oni swoje zgubne poglądy o nadejściu narodowego mesjasza, który przyjdzie tylko po to, by stworzyć kolejne ziemskie imperium? Czy będzie to związane z pojawieniem się kolejnego fałszywego mesjasza żydowskiego? Pytania, na które trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi, można by mnożyć.

Historia narodu żydowskiego po odrzuceniu i przelaniu krwi Zbawiciela jest historią pogrążania się w religijnych błędach i samouwielbieniu. Wbrew obiegowym poglądom, Żydzi nie pozostali wierni zasadom ortodoksyjnego judaizmu, dzieląc się na liczne i zwalczające się sekty. Do dziś sam judaizm jest zjawiskiem zróżnicowanym, a jego podział na żydowskich ortodoksów i zsekularyzowanych Żydów reformowanych jest bardzo dużym uproszczeniem. Jednym z odłamów dzisiejszego judaizmu (choć część samych Żydów traktuje ten ruch religijny jako heretycką sektę) jest wpływowy i działający do dziś w konspiracji sabbataizm. Warto zapoznać się z poglądami głoszonymi w łonie tej sekty, tym bardziej że zostały one przyjęte przez niektóre dzisiejsze odłamy judaizmu, jak również sekty (najczęściej protestanckie) o charakterze judeochrześcijańskim. Warto z jeszcze jednego powodu: ponieważ sabbataizm jest koncepcją religijną odpowiedzialną za liczne, fatalne w skutkach wydarzenia społeczne i polityczne na świecie dziejące się w ciągu ostatnich 200 lat, a które od XIX wieku przypisywano bez różnicy wszystkim Żydom. Niejednokrotnie sami sabbatajczycy gorliwie pomagali w szerzeniu antyżydowskiej propagandy, aby w ten sposób, łamiąc Prawo, przyśpieszyć osiągnięcie mesjańskiego czasu.

„Bóle porodowe mesjasza”

W obrębie wielu odłamów judaizmu, powstałych już po zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa i zburzeniu drugiej świątyni jerozolimskiej, powszechne były mesjanistyczne nadzieje, ucieleśniane przez kolejnych samozwańczych „mesjaszów”. Odrzucenie Jezusa Chrystusa i uznanie Go przez rabinów za „najgorszego z ludzi” przyczyniło się do powstania coraz bardziej widocznej pustki w teologii judaistycznej, opierającej się na odkupieńczej misji Syna posłanego przez Boga. Pustkę tę próbowano zapełnić, oddając się z pełnym zaufaniem kolejnym krętaczom posługującym się religijną retoryką. Jedną z takich osób — pierwszą tak poważną od czasu antycznego „mesjasza” Szymona bar Kochby — był Sabbataj Cwi (Tzvi, Zvi, Zevi) Szolem, w XVII wieku uznany przez wielu Żydów z diaspory europejskiej za autentycznego, długo oczekiwanego mesjasza.

Sukces religijny nowego „mesjasza” był związany z kilkoma sprzyjającymi nowemu nauczaniu okolicznościami. Pierwszą z nich było nasilenie się w II połowie XVII wieku tendencji mistycznych i mesjanistycznych1 wśród różnych odłamów Żydów, tendencji wyrastających z rosnącej popularności gematrii2 i kabały. Po drugie, skomplikowana i pokrętna teologia Sabbataja była próbą zinterpretowania i wpisania w Boży plan przykrych dla Żydów wydarzeń religijno-politycznych, dziejących się w XVII wieku. Ówczesne dramatyczne koleje historii wspomagały wzrost tendencji mesjanistycznych. Krwawe prześladowania Żydów w czasie powstania Chmielnickiego interpretowano jako „bóle porodowe rodzącego się mesjasza”. Istniał poważny problem z interpretacją przymusowego nawracania Żydów na islam w Imperium Osmańskim oraz na katolicyzm w Hiszpanii, a tymczasem nauczanie i osobisty przykład Sabbataja dawały ówczesnym Żydom jedną z możliwych strategii religijnego usprawiedliwienia swojej apostazji. Ogłoszenie się przez tego pochodzącego ze Smyrny kabalistę długo oczekiwanym „mesjaszem” trafiło w potrzeby diaspory. Po trzecie, elitarne i hermetyczne nauczanie nowego „mesjasza”, niezrozumiałe dla szerokich rzesz żydowskich, znalazło dobrego propagatora w popularnym wśród ludu „proroku” Abrahamie Natanie z Gazy. To on „przetłumaczył” mistyczne koncepcje Sabbataja na język zrozumiały przez masy i rozpropagował je wśród europejskich — początkowo sefardyjskich, a od pewnego momentu także aszkenazyjskich — Żydów.

Kochanek Szehiny

Przyszły „mesjasz” przyszedł na świat w żydowskiej rodzinie przedstawiciela handlowego brytyjskich i holenderskich kompanii handlowych w anatolijskiej Smyrnie w 1629 r. Od najmłodszych lat interesował się gematrią i kabałą. W wieku dwudziestu dwóch lat (1648) w trakcie iluminacji „dostąpił łaski” uświadomienia sobie, że jest od dawna zapowiadanym „mesjaszem”. Głos powiedział Sabbatajowi: „Ty jesteś zbawcą Izraela, mesjaszem, synem Dawidowym, pomazańcem Boga Jakubowego, ty zbawisz Izrael!”. Trwające niekiedy po kilka dni, a nawet kilka tygodni stany ekstatyczne połączone były z dziwnym zachowaniem Sabbataja, łamiącego wszelkie zasady rytualne judaizmu, jak i zasady etyczne, powodując podejrzliwe traktowanie przez okolicznych rabinów. Doprowadziło to już trzy lata później do obłożenia go klątwą i wyrzucenia wraz z jego wyznawcami ze Smyrny za bluźniercze zachowanie w synagodze, polegające na wymawianiu imienia Bożego i śpiewaniu sefardysjkich piosenek miłosnych, w których ukryty był głębszy sens kabalistyczny.

Przez osiemnaście lat żył na wygnaniu, nauczając lub spotykając się z ludźmi zaciekawionymi ekscentrycznymi poglądami dziwaka. W tym czasie Sabbataj poznał swojego „proroka”, popularnego Natana z Gazy, pojął za (trzecią z kolei) żonę żydowską nierządnicę, nawiązał kontakt z tajnymi sektami sufickimi i chrześcijańskimi chiliastami. Wobec dotychczasowego fiaska swojego nauczania przesunął datę rozpoczęcia ery mesjańskiej na rok 1666, akceptowany również przez kabalistów. Dopiero jednak nawiązanie ścisłych relacji z wyznawcą lurijskiej kabały Natanem z Gazy rozpoczęło dynamiczny rozwój sekty religijnej Sabattaja Cwi. W maju 1665 r. Natan potwierdził uroczyście (po uzyskaniu „boskiej iluminacji”), że Sabbataj jest długo oczekiwanym mesjaszem, wywołując tym niespotykany od dawna entuzjazm religijny3. Od tej pory oficjalna działalność apostolska została powierzona „prorokowi”, zaś nauczanie w obrębie ekskluzywnej grupy wtajemniczonych zarezerwował dla siebie sam „mesjasz”, który ogłosił, że ostateczne zbawienie nastąpi w 1670 r.

W 1666 r. nie rozpoczęła się epoka mesjańska; zamiast tegoSabbataj Cwi wraz z kilkoma najbliższymi sobie wiernymi został zatrzymany przez janczarów i sprowadzony do pałacu sułtańskiego w Adrianopolu. Sułtan Mehmed IV, zainteresowany nauczaniem Sabbataja, ale też przeczuwający możliwe korzyści polityczne wynikające ze zdobycia wpływu na żydowskiego „mesjasza”, przysłuchiwał się jego dyspucie ze swymi dostojnikami. Trudno uznać za zupełnie wiarygodne liczne przekazy tak przeciwników, jak i zwolenników, dotyczące zagadkowej konwersji Sabbataja na islam. Pewny jest wyłącznie skutek tej dysputy — konwersja na islam i złożenie muzułmańskiego wyznania wiary, połączone z nadaniem nazwiska Mehmed (na część sułtana), nadaniu dworskiego tytułu „strażnika pałacowych bram” i wyznaczenie stałej pensji dziennej 150 atrów. Czy było to wynikiem zastraszenia żydowskiego „mesjasza”, czy efektem przemyślanego działania w ramach spójnej koncepcji religijnej — trudno jednoznacznie określić.

Przemiana Sabbataja Cwi w Aziza Mehmeda Efendi spowodowała konsternację wśród jego wyznawców, starających się na wszelkie sposoby wytłumaczyć sobie działanie swojego „mistrza”. Dopiero podjęte przez Natana z Gazy próby wytłumaczenia postępowania Sabbataja w oparciu o teologię sabbatajską spowodowały uspokojenie mas. Dodatkowo zamieszanie potęgowało dalsze praktykowanie przez apostatycznego „mesjasza” niektórych przepisów rytualnych judaizmu, i to — ku przerażeniu talmudycznych rabinów — w muzułmańskim odzieniu i przy powoływaniu się na Koran! Mimo religijnego odstępstwa, a nawet wezwania Żydów do podążania śladami apostazji, rzesze Żydów od Dniepru po Gibraltar uznały Sabbataja za swojego „mesjasza”, co wynikało z przyjęcia nowej koncepcji grzechu.

Sielanka w pałacu sułtańskim trwała kilka lat, w czasie których narodził się syn Sabbataja Izrael (1667), a on sam ze swoim synkretycznym nauczaniem zaczął zwracać się głównie już nie do wyznawców judaizmu, ale do wiernych proroka Mahometa. Działanie Sabbataja spotkało się z surową reakcją ze strony sułtana, skazującego „mesjasza” w 1672 r. na uwięzienie i zesłanie do czarnogórskiego miasteczka Ulcinji. Tam „mesjasz”, „mesjasz-marran”, „oblubieniec Syjońskiej Córy” (Szehiny) dokonał żywota 17 września 1676 r., nie doczekując wyzwolenia Izraela.

„Mistyka nihilizmu” — od frankizmu do iluminatów

Śmierć Sabbataja Cwi nie stała się kresem istnienia jego sekty. Kryzys wewnątrz judaizmu ulegał bowiem pogłębieniu, a po krótkim przewodnictwie syna „mesjasza”, Izraela, nad grupkami sabbatajczyków zwolennicy Sabbataja i Natana podzielili się na kilka sekt, z których część w ukryciu praktykowała zasady religijne „mesjasza”. Talmudysta Hillary Nussbaum opisuje zamieszanie, jakie w obrębie judaizmu spowodowało nauczanie Sabbataja Cwi: „Na domiar ubóstwa umysłowego zjawili się na początku XVIII wieku szarlatani sabbataizmu, którzy szerzyli nowe teorie religijne, obałamucające umysły i podkopujące podstawy judaizmu. Długa i zapamiętała walka między Ajbeszycem a Edenem w kwestii amuletów roznamiętniła umysły i ośmieliła wielu do jawnego wystąpienia w charakterze kontrtalmudystów i do pozbycia się uciążliwych przepisów rytualnych; nastąpiło wielkie zamieszanie w pojęciach religijnych i zrodził się frankizm”4.

Sabbatajczycy działalność niejawną podejmowali już w czasach niewoli Sabbataja, kiedy nasiliły się prześladowania ze strony ortodoksyjnych rabinów. Śmierć „mesjasza” spowodowała, że jego najwierniejsi wyznawcy całkowicie zeszli do podziemia. Jednymi z pierwszych zorganizowanych grup sabbatajskich były orgiastyczna sekta Izmirilis i islamizująca sekta Donmeh; grupy wiernych skupiły się również wokół osób związanych z Sabbatajem, traktowanych jako chachamowie (przywódcy): wokół jego syna, przez jakiś czas również „mesjasza” Izraela-Jakuba (1676–1725) i jego wnuka Berachii (1725–1740), teścia Józefa Filozofa z Salonik, szwagra Querido — przywódcy sekty soluńskiej — oraz „proroka” Natana. Od początku istniały również rozsiane po całej Europie niewielkie grupki, pozostające w trudnym do jednoznacznego określenia związku z tajemnym „synhedrionem”, tożsamym prawdopodobnie z wcześniej istniejącą chawurą Sabbataja5. Jednym z wiernych od samego początku był wiedeński bankier Samuel Oppenheimer, którego rodzina odegrała ważną rolę w dalszym rozwoju sekty6.

W XVIII wieku najsilniejszymi nurtami sabbataizmu były „kryptochrześcijańskie” grupy skupione wokół Jonatana i Wolfa Ajbeszyców (Eibeschütz, Eibeszyc) oraz Jakuba Lejbowicza Franka. Oba nurty sabbatajskie starały się wejść w obręb chrześcijaństwa, postulowały też częściowe wyjście z podziemia. O ile jednak Frank rozumiał to jako przeniesienie działań jawnych w obręb instytucji chrześcijańskich, to Ajbeszycowie marzyli o założeniu własnej konfesji judeoprotestanckiej, której nadano nawet nazwę: „Chrześcijański Kościół w Izraelu”.


Jakub Frank
Opis barwnych kolei losu założyciela najbardziej wpływowej sekty sabbataistycznej, pochodzącego z Podola Jakuba Franka, niestety nie mieści się w ramach tego szkicu. Dość powiedzieć, że „najbardziej złowrogi sabbataista Jakub Frank” (nazwany tak przez wybitnego religioznawcę Mirceę Eliadego) rozwinął mistyczną teologię Sabbataja w system całkowitej negacji i destrukcji. Sam uznawany przez krótki czas za nowe wcielenie „mesjasza”, a także wcielenie „króla Dawida”, rozwinął w szczegółach koncepcje religijne, nazwane przez wybitnego żydowskiego znawcę kabały Gerszoma Szolema „mistyką nihilizmu”. Za życia Franka sabbatajczycy uzyskali protekcję niektórych książąt Kościoła katolickiego, wspierających „dobrych kontrtalmudystów”; niektórych pastorów protestanckich; wielu monarchów oświeconych (m.in. króla Danii Fryderyka V, królów Rzeczypospolitej Augusta III Sasa i Stanisława Augusta Poniatowskiego, władców Rosji — od cara Piotra I do carycy Katarzyny II, czy wreszcie cesarzowej rzymskiej Marii Teresy i jej syna cesarza Józefa II), jak również ówczesnego sułtana osmańskiego.

Liczne intrygi polityczne, w których uczestniczył Frank, posiadając doskonałą, zakonspirowaną sieć wyznawców w całej Europie, pozwalały mu na wprowadzenie wielu sabbatajczyków na wysokie i wpływowe stanowiska. W Rzeczypospolitej sabbatajczycy uzyskali szlachectwo, mające chronić ich przed prześladowaniami ze strony rabinów-ortodoksów7, w Rosji stali się zausznikami carów i caryc oraz twórcami miejscowej masonerii, w Austrii i Rzeszy przedstawicielami niezależnej od Habsburgów potęgi finansowej Oppenheimerów. W latach 70. XVIII wieku Frank (który zmarł w 1791 r. w Offenbach) doprowadził do powstania doskonale zorganizowanej konspiracji, na czele której stanął mianowany przez niego, nienawidzący katolicyzmu przechrzta, wychowanek jezuitów, syn (prawdopodobnie sabbatajskiego) rabina Adam Weishaupt8. 1 maja 1776 r. powstała sabbatajska organizacja wolnomularska „Zakon Iluminatów”, stawiająca sobie za cel obalenie istniejącego porządku społecznego i religijnego, stworzenie republikańskiego porządku światowego oraz światowej, synkretycznej religii. Rewolucja miała wybuchnąć w Monachium i rozszerzyć się na cały świat. Ze względu jednak na wykrycie spisku sabbatajczycy przenieśli ciężar swoich działań nad Sekwanę, gdzie już od pewnego czasu infiltrowali skutecznie masonerię francuską.

Sabbatajczycy znaleźli swoje miejsce we władzach dyktatury jakobińskiej we Francji, a także jakobińskiego spisku Tadeusza Kościuszki9, a później — w zakonspirowanych organizacjach anarchistycznych, socjalistycznych i komunistycznych w całej Europie. Częstokroć zsekularyzowany sabbataizm stawał się jedną z destrukcyjnych sił rewolucyjnych ostatnich dwustu lat, ponoszącą odpowiedzialność za niejedną zbrodnię polityczną. Ślady sabbatajczyków są widoczne np. w tureckiej rzezi Ormian10 czy w okultystycznych środowiskach nazistowskich11.

Dwa tory zbawienia

W wielu publikacjach analizujących poglądy głoszone w obrębie sekty Sabbataja zwraca się uwagę na zbieżność poglądów sabbatajskich z założeniami religijnymi islamu, a w wersji późnej — powstałej już po śmierci „mesjasza” ze Smyrny — z zasadami religijnymi zbliżonymi do chrześcijaństwa. Jest to pogląd nienowy, obecny wśród wyznawców mahometanizmu, jak i wśród części duchowieństwa katolickiego już w momencie pierwszego zetknięcia się z poglądami tej judaistycznej sekty w XVII lub XVIII wieku. W odniesieniu do chrześcijaństwa jest to jednak pogląd całkowicie błędny, wynikający najczęściej z nieznajomości nauczania Sabbataja Cwi lub — częściej — z powierzchownego traktowania tego zjawiska religijnego.

Interpretacja nauczania sabbatajczyków nie jest łatwa, zważywszy na istnienie dwóch równoległych nurtów w obrębie tej sekty. Nauczanie „mesjasza” dzieliło się na część jawną, powierzoną „prorokowi” Natanowi z Gazy, skierowaną do szerokich rzesz żydowskich i nieżydowskich — oraz na ezoteryczną część tajną, zarezerwowaną wyłącznie dla wtajemniczonych członków mesjańskiej chawury, zwanej eda kedusza. Niejednokrotnie poglądy prezentowane tym dwóm grupom wiernych różniły się od siebie lub były tylko luźno ze sobą powiązane. Odrębności były nie tylko efektem poważnych różnic w interpretacjach iluminacji Sabbataja i Natana, ale i poglądu o zróżnicowanych możliwościach duchowych wiernych.

Powierzchowna znajomość popularnych współcześnie nurtów w obrębie judaizmu może skłaniać do traktowania koncepcji religijnych żyjącego przed kilkuset laty żydowskiego mistyka jako „archeologicznej” ciekawostki, nie posiadającej żadnego wpływu na dzisiejszą rzeczywistość religijną. Nic bardziej mylnego — i to nie tylko dlatego, że do dziś istnieje szereg niejawnych sabbatajskich wspólnot religijnych! Poglądy XVII- i XVIII-wiecznych sabbatajczyków obecne są również w koncepcjach innych odłamów judaizmu (żydowscy mesjaniści i protestanccy judeochrześcijanie), ale również w świeckich koncepcjach tzw. religii Holocaustu. Warto zatem zapoznać się z najistotniejszymi elementami poglądów religijnych sabbataizmu.

Rozpoczynając rozważania dotyczące żydowskiego gnostycyzmu należy przypomnieć jedną z zasad katolicyzmu, stanowiącą zarazem miecz i tarczę przeciwko heretyckim poglądom gnostycyzmu. Otóż istnieją tajemnice niedostępne dla ludzkiego rozumu (np. Trójca Przenajświętsza, przeistoczenie), a Pismo św. i Tradycja nie zawierają bynajmniej całej wiedzy o Bogu. Gnostycyzm pragnie jednak zgłębić Boskie tajemnice, twierdząc, że tylko wiedza o nich posiada moc zbawczą. Prawda jest zupełnie inna. Kiedy 6 grudnia 1273 r. św. Tomasz z Akwinu zapadł w długi stan mistycznego uniesienia, ku przerażeniu przełożonych zaprzestał całkowicie prac nad swoją Sumą. Zachęcany do dalszego wysiłku stwierdził, iż nie może uczynić nic więcej, a wszystko, co do tej pory napisał, wydaje mu się bezwartościowe przy tajemnicach, do których został przez Boga dopuszczony. Pamiętajmy, że Boskie tajemnice są faktem, jednak Bóg objawił nam z nich tyle, ile jest konieczne dla naszych dusz, abyśmy mogli osiągnąć zbawienie wieczne. Dostęp do innych Boskich tajemnic może być tylko łaską dla wybranych, nie zaś podstawą doktryny religijnej.

Demiurg JHWH

Duża część poglądów Sabbataja Cwi wyrastała z bogatej spuścizny żydowskiej mistyki, rozwijającej się bujnie w oparciu o liczne elementy kultów egipskich i babilońskich. Powstawała ona równolegle do biblijnego mozaizmu, a jej echa były łatwo dostrzegalne w poglądach antycznych sekt gnostyckich12.

Sabbatajska koncepcja Boga tylko na pierwszy rzut oka akceptuje chrześcijańską tajemnicę Trójcy Przenajświętszej. Sami sabbatajczycy nie pozostawiali w tej kwestii cienia wątpliwości, pisząc — jak sabbatajski kabalista z Hiszpanii Michał (Abraham) Cardoso — że chrześcijańska Trójca Przenajświętsza stanowi zdegenerowaną formę misterium bóstwa, znaną tradycji żydowskiej. Triada sabbatajska odzwierciedla bowiem judeognostycki, tj. kabalistyczny punkt widzenia, w którym pierwszej osobie — 1° Pierwszej Przyczynie — przyznano rolę kreatora, który w akcie seksualnie pojmowanego stworzenia rozproszył „boskie iskry” (duchowe pierwiastki boskie) i uwięził je w „królestwie skorup” (materii). Kabalistyczne pojęcie kelipa (hebr. ‘skorupa’) posiadało ważny sens religijny, utożsamiany z mistycznym pojmowaniem prawdy ukrytej w świecie demonicznej materii. Zdaniem kabalistów świat jest złożoną z wielu sfer skorupą orzecha, w której wnętrzu skrywa się jądro prawdy. Skorupa nie chroni prawdy, lecz ją na rozkaz demiurga więzi. Działanie Pierwszej Przyczyny wedle Sabbataja było o tyle ważne, że stanowiło początek gnostyckiej ekonomii zbawienia. Jednak ze względu na brak dalszego wpływu zarówno na tę ekonomię, jak i na bieg wydarzeń w puszczonym w ruch i działającym w oderwaniu od Pierwszej Przyczyny świecie, sabbatajska teologia wyznaczała pierwszej osobie triady pozycję marginalną.

Najważniejszą rolę w procesie zbawienia (prócz samego mesjasza) odgrywały dwie kolejne osoby boskiej triady kabały i sabbataizmu — 2° Bóg Prawdy, czyli Święty Błogosławiony, zamknięty w najwyższym świecie duchowych bytów i 3° Szehina, czyli Bóg Wiary (a właściwie Bogini Wiary), przebywający(a) w świecie materii i będący(a) namiastką wyższego świata duchowego13. Jednak prawidłowe funkcjonowanie triady mogło dopiero być zagwarantowane przez mistyczne działanie mesjasza, który spowoduje w jej obrębie zmianę, eliminując Pierwszą Przyczynę poprzez (pojmowane seksualnie) mistyczne zjednoczenie z Szehiną i „przedarcie się” do Boga Prawdy, jednocześnie przywracające jedność Boga. Powstanie w ten sposób nowa triada, składająca się z: 1° Świętego Błogosławionego, 2° Podniesionej Szehiny i 3° Naczynia Szehiny, czyli mesjasza. W ten sposób zostaną stworzone zbawcze „trzy węzły wiary”, dzięki którym nastąpi zjednoczenie świata duchowego z materialnym. Proces przemiany triady kabaliści i sabbatajczycy postrzegali w kategoriach symbolu — dwóch równoramiennych trójkątów o odwróconych wierzchołkach nałożonych na siebie, dających ostatecznie mesjańską gwiazdę Dawida. Trójkąt z wierzchołkiem skierowanym w górę (uwięziony Bóg Prawdy) symbolizował pierwszą triadę, zaś trójkąt z wierzchołkiem zwróconym na dół — zbawcze „trzy węzły wiary”.

Pod koniec życia Sabbataj Cwi był przekonany, że jest żywym wcieleniem zjednoczonego Boga. Mawiał: „nie ma Boga poza mną”. Pogląd ten został zdecydowanie wsparty przez Natana z Gazy, który pisał, że Sabbataj „dostąpił doskonałej boskości”. Z kolei Jakub Frank postrzegał Sabbataja jako Naczynie Szehiny, powstałe poprzez połączenie z Bogiem Wiary. W ogólnym zarysie teologia sabbatajska wpisywała się w talmudyczne nauczanie Zoharu.

Istotnym pytaniem, na które należy udzielić odpowiedzi, jest kwestia postrzegania w teologii sabbatajskiej Pierwszej Osoby Trójcy Świętej, czyli mozaistycznego Boga Izraela. Otóż teologia sabbatajska utożsamia Pierwszą Osobę Trójcy Świętej z demiurgiczną Pierwszą Przyczyną, odpowiedzialną za uwięzienie boskich iskier i upadek pierwszych rodziców. Jahwe zwiódł lud izraelski poprzez „skorupę” w postaci mojżeszowej Tory. Była ona użyteczna przez określony czas, jednak jej ważność już przeminęła. Ze względu na trwanie Żydów przy zasadach Tory, Święty Błogosławiony porzucił ich i obrał sobie nowy lud14. W koncepcji sabbataistycznej Bóg Prawdy — Święty Błogosławiony jest istotą zmienną, ewoluującą, podlegającą jako prawda rozwojowi i zmianie następującej w ziemskim czasie. Zmienność i paradoks to cechy charakterystyczne sabbatajskiego postrzegania Boga.

Mesjasz Jeszua, „wieki grzesznik”

Z wyżej przedstawionej sabbatajskiej koncepcji Boga wyrastały poglądy dotyczące samej osoby mesjasza, jak i jego roli w procesie zbawienia świata.

Soteriologia sekty zakładała, że „mesjasz”, pojmowany jako duchowy syn Boga Prawdy, sam poświęci się dla wyzwolenia Boga Prawdy i zbawienia świata, „przebijając się” przez demoniczne struktury materii. Proces zbawienia w tej koncepcji był długotrwały i skomplikowany. Rozpoczynała go boska iluminacja, wskazująca mesjaszowi jego posłannictwo, do tej pory przed nim ukryte. W obrębie sekty do końca nie rozstrzygnięto, czy dusza mesjasza od początku była wyższym bytem duchowym, różniącym się od duszy zwykłego śmiertelnika, czy też Bóg Wiary dokonywał wywyższenia wybranego przez siebie człowieka w konkretnym momencie historycznym. W każdym razie mesjasz jakiś czas po boskiej iluminacji miał dokonać podniesienia Szehiny (wyobrażaną poprzez kabalistyczną interpretację fragmentu księgi Zachariasza [Zach 14], opisującego wywyższenie Jerozolimy) przez mistyczne zespolenie z bóstwem15. „Podniesienie Szehiny” według kabały szkoły lurijskiej16 oznaczało ostateczny kres duchowego odrodzenia ludzkości i naprawy świata i otwierało epokę widzialnego zbawienia.

W drugim etapie mesjasz musiał podjąć działanie zmierzające do przebicia się poprzez „królestwo skorup”. Nie było to zadanie łatwe, gdyż zło materii nie jest łatwym przeciwnikiem. Z tego powodu mesjasz musiał poświęcić swoją osobę w dziele zbawienia ludzkości. Jego poświęcenie polegało na zejściu w najgłębsze otchłanie zła, na całkowitym i ostatecznym skalaniu swojej osoby wszystkimi grzechami. Tylko poprzez poznanie otchłani grzechu możliwe było — zdaniem Sabbataja i jego następców — pokonanie demonicznej materii. Abraham Cardoso twierdził, że tylko dusza mesjasza posiada dostateczną siłę, by znieść zstąpienie na samo dno otchłani szeolu. Mesjasz musi posiadać siłę, by potępić siebie swoimi uczynkami. Na tym jednak nie koniec, gdyż według sabbatajskiej soteriologii działanie zbawcze musiało być kontynuowane przez kolejno wysyłanych mesjaszów (najczęściej wymieniano dwóch), by ostatecznie po nadejściu „mesjasza dawidowego” zakończyć cały proces. „Mesjaszem z rodu Dawida” miał być Sabbataj Cwi.

Nowy „mesjasz”, a za nim rzesze wiernych, byli skłonni uznać mesjańskie posłannictwo Jezusa. Deklaracja sabbatajczyków przyczyniła się do sporego zamieszania w obozie chrześcijańskim, w którym zaczęły nurtować opinie upatrujące w nowej sekcie judaistycznej oraz grupach pochodnych zapowiedzi rychłego nawrócenia Żydów. Pojawiły się poglądy nieposiadające żadnego potwierdzenia w rzeczywistości, utrzymujące istniejący od czasów starotestamentowych podział Żydów na grupę zwaną talmudystami i — ze względu na brak konkretów historycznych — ich przeciwników, mało oryginalnie nazwanych antytalmudystami, do których zaliczano rzekomo prochrześcijańskich sabbatajczyków i frankistów. Do grona „pożytecznych idiotów” można było zaliczyć sporą grupę XVIII-wiecznych polskich hierarchów, z bpem kamienieckim Mikołajem Dembowskim na czele.

Obecne wśród sabbatajczyków poglądy dotyczące Jezusa Chrystusa były nie mniej oryginalne niż inne, zawsze wynikające z Talmudu, a sprzeczne z nauczaniem Tory. Natan z Gazy opisując wielkość nowego „mesjasza” Sabbataja stwierdzał, że może on „usprawiedliwić największego grzesznika, nawet gdyby był [on] taki jak Jezus, mógłby go usprawiedliwić”. W wyobrażeniach sabbatajczyków Chrystus jawił się największym grzesznikiem (teza zaczerpnięta bezpośrednio z Talmudu), który poprzez swoje działanie stawał w jednym szeregu z mesjańskim działaniem mistyka ze Smyrny. Wynikało z tego uznanie mesjańskiego posłannictwa Jezusa, jednak pojmowanego w opaczny sposób. Chrystus był według sabbatajczyków bluźniercą, który poprzez swoje nauczanie rozbił prawo żydowskie, będące jedną ze skorup. Był zdaniem sabbatajczyków „mesjaszem wstępnym” — „mesjaszem z rodu Józefowego” — przygotowującym nadejście „mesjasza z rodu Dawidowego”. „Wstępny mesjasz” miał rozbijać skorupy poprzez hańbę i cierpienie związaną ze swoją śmiercią; z kolei „mesjasz z rodu Dawida” miał dokonać ostatecznego zbawienia poprzez zgłębienie zła, czyli poznanie całości stworzonego przez demiurga bytu. Zadaniem pośrednim Sabbataja było przywrócenie należnej „świętości” osobie Jezusa. Koncepcja ta została twórczo rozwinięta już po śmierci „mesjasza” wśród frankistów, utrzymujących, że konwersja na katolicyzm (zaakceptowanie „mesjasza Jezusa”) powinna być postrzegana jako przezwyciężenie skorupy chrześcijaństwa, będącego też jedynie etapem w drodze do zbawienia.

„Mesjasz” musi być nienormalny…

Już u początków istnienia sekty istniało silne przekonanie, że cechą charakterystyczną, dzięki której może nastąpić rozpoznanie mesjasza, jest jego specyficzne zachowanie, stawiające go ponad obowiązującym ludzi prawem mojżeszowym. Nienormalne zachowanie Sabbataja (ekstatyczne omamy i depresje) było powodem, dla którego Natan z Gazy potwierdził jego „mesjańskie” pochodzenie, stwierdzając, że Sabbataj odbiera wolę Boga bezpośrednio z nieba17. Antynomizm „mesjasza” polegał na świadomym łamaniu przepisów rytualnych, takich jak przepisy szabatu, w czasie którego jednocześnie odprawiał żydowskie nabożeństwa, poza tym bluźniercze dla Żydów wymawianie imienia Boskiego czy negowanie roli modlitw i medytacji, które Sabbataj i członkowie jego eda kedusza traktowali jak rytuały na cześć demiurga — Pierwszej Przyczyny.

Zdaniem sabbatajczyków wszelkie tradycyjne żydowskie praktyki tikkunim (tikkun hebr. ‘naprawa’) odsuwały czas nadejścia ery mesjańskiej. Należało wierzyć z ufnością dziecka, polegając na profanacyjnym działaniu osobliwego „mesjasza”. Na tym nie koniec: negacja nie dotyczyła tylko porządku rytualnego, ale również etycznego. W wewnętrznym kręgu sekty nie obowiązywały żadne zasady moralne, będące nakazami Pierwszej Przyczyny zawartymi w dekalogu, a ich świadome łamanie miało przyśpieszyć osiągnięcie pełnego zbawienia poprzez zniszczenie skorup oddzielających od Prawdy. W latach 1700–1760 w obrębie działających w ukryciu sekt sabbatajskich udokumentowano liczne praktyki orgiastyczne, zbliżone do rytuałów gnostyckich karpokratian18. Posiadały one nie tylko charakter antynomijny, ale odzwierciedlały również nadaną w obrębie sekty rytualną rangę czynności seksualnych.

Łamanie przepisów prawa religijnego i zasad etycznych wiązało się z postrzeganiem dekalogu i przepisów religijnych jako głównej przeszkody w osiągnięciu zbawienia. Według Natana z Gazy wierni sabbatajczycy powinni skupić całą swoją siłę na zniszczeniu prawa wyrastającego z „ziemskiej Tory”. „Prorok” sekty głosił oficjalnie praktykę dualizmu etycznego, swoistego marranizmu, polegającego na zewnętrznym praktykowaniu zasad Tora de beria, której przestrzeganie powinno wiązać się tylko z dążeniem do uniknięcia prześladowań lub skandalu, a które pozwala na istnienie sabbatajczyków pośród społeczności wyznających inną religię (czy to żydowskiej, czy islamskiej lub chrześcijańskiej). Jednak poza sferą oficjalną zasady prawa mojżeszowego powinny być ceremonialnie łamane jako przejaw wyzwolenia od prawa Pierwszej Przyczyny. Prywatnie, w ukryciu, każdy sabbatajczyk powinien być poddanym kabalistycznej Tora de aciluth.

Bluźniercze działania przybliżały — zdaniem sabbatajczyków — zbawienie, zatem dokonana 16 września 1666 r. konwersja na islam żydowskiego „mesjasza” mogła być z sabbatajskiego punktu widzenia łatwo wytłumaczona19. Niemniej wśród zwolenników Cwiego powstało kilka różnych koncepcji dotyczących tego zaskakującego i — według powierzchownych interpretacji — zabójczego dla sekty zdarzenia. Konwersja „mesjasza” na islam nie okazała się jednak zabójcza, rozpoczynając nowy etap „zbawczych działań” Sabbataja.

„Mesjasz” apostata

Początkowo wyznawcy „mesjasza” starali się zinterpretować adrianopolskie wydarzenie w kategoriach doketycznych (dokein z gr. ‘wydawać się’), a mianowicie duch podstawiony za Sabbataja przyjął islam, podczas gdy „mesjasz” pozostawał wierny judaizmowi. W wersji jeszcze radykalniejszej wierni utrzymywali, że to, czego doświadczyli zmysłami obecni przy konwersji rabini, było wyłącznie omamem, złudzeniem zesłanym przez Szehinę w celu zmylenia niewiernych i wątpiących. W ten sam sposób sabbatajczycy interpretowali również śmierć założyciela swojej sekty, pojmowaną jako czasowe „odejście”.

Szybko jednak sam Sabbataj, jak i Natan z Gazy wyjaśnili przyczynę konwersji na islam, całkowicie odmienną od doketycznej. Apostazja nie była złudzeniem: interpretowana z kabalistycznego punktu widzenia, wpisywała się w zbawczy proces, niekoniecznie obecny w widzialnej rzeczywistości. Logika mesjańskich działań była przecież ukryta przed oczami zwykłego śmiertelnika.

Natan z Gazy interpretował konwersję „mistrza” w kategoriach etycznego dualizmu, powołując się na słowa Sabbataja, przyrównującego się do Mojżesza przebywającego wśród Egipcjan na dworze faraona. Była to interpretacja przekonująca niewtajemniczonych wiernych Sabbataja i uspokajająca rabinów wrogo nastawionych do sekty. W myśl tej interpretacji Sabbataj wszedł na drogę marranizmu, zewnętrznie przyjmując islam, zaś potajemnie praktykując judaizm. Hiszpański sabbatajczyk, marran Cardoso tłumaczył to jako wypełnienie zapowiedzi proroka Izajasza, mówiącego, że mesjasz „założy szaty marrana i dlatego Żydzi go nie uznają; krótko mówiąc: przeznaczone mu jest zostać marranem, tak jak ja”20.

Sprawa była jednak bardziej skomplikowana. Tak można było interpretować konwersję „mesjasza” na islam tylko do czasu, kiedy Sabbataj już jako muzułmanin nie wzywał swoich wiernych do przejścia na wiarę Mahometa. Kiedy to nastąpiło, pogląd ten był już nie do obrony, choć posługiwano się nim wobec nieuświadomionych wiernych. Co prawda po przyjęciu nowej religii Sabbataj ani myślał porzucić tolerowanych przez siebie praktyk religijnych — uczestniczył w turbanie w niektórych nabożeństwach w synagodze, przetykając je fragmentami sur Koranu, obrzezał swego syna, rozpoczął również swoiste dzieło apostolskie wśród muzułmanów21. Wszystkie te działania wpisywały się w kabalistyczną logikę Sabbataja. Konwersja była autentyczna, czemu Sabbataj nigdy nie zaprzeczał.

Aby zrozumieć jego działanie, należy powrócić do niektórych aspektów soteriologii sabbatajskiej. Zbawienie polegało na uwolnieniu prawdy zamkniętej w świecie stworzonym przez demonicznego demiurga. Proces zbawienia był wieloetapowym wstępowaniem po kolejnych stopniach wtajemniczenia, które mogło nastąpić wyłącznie poprzez poznanie tajemnic/prawd ukrytych przed oczami profanów. Zbawienia według sabbataizmu polegało na przebiciu się przez skorupy otaczające „boskie iskry prawdy”; aby tego dokonać, „mesjasz” musiał przyjąć na siebie ciężar poznania najciemniejszych otchłani zła, jak powiedział Natan — wejść „za czterdziestą dziewiątą bramę nieczystości”. Islam tak samo jak judaizm był postrzegany jako skorupa przetrzymująca iskry. Sabbatajska koncepcja głosiła charakterystyczną dla gnostycyzmu ewolucję prawdy, ukrytą w teorii emanacji, prawdy, „która się staje” oraz synkretyzm jako sposób osiągnięcia prawdy ostatecznej (zebrać „rozrzucone iskry”). Boskie prawdy, zdaniem sabbatajczyków, znalazły się tak samo w judaizmie, jak w o stopień wyższym chrześcijaństwie (na tym też tle doszło do przewartościowania u frankistów, stawiających chrześcijaństwo wyżej niż islam), czy w jeszcze wyżej stojącym islamie. Jak łatwo zauważyć, dla Sabbataja „stawanie się prawdy” posiadało charakter rozłożonego w czasie procesu, zachodzącego w obrębie „ludów Pisma świętego”. Przyjęcie islamu było kolejnym, wyższym etapem „uwalniania Szehiny”, rozbiciem kolejnej skorupy. Było to kabalistyczne ukąszenie węża, przyśpieszające narodziny mistycznej łani. Bez tego koniecznego zła zbawienie nie mogłoby postępować naprzód.

Argumentów uzasadniających apostazję poszukiwano głównie w Księdze Izajasza oraz we fragmentach Zoharu. W liście ze stycznia 1668 r. Natan z Gazy talmudycznie interpretuje fragment Izajasza: „lecz on zraniony został za złości nasze” (Iz 53, 5), odnosząc go wprost do apostazji Sabbataja, jako że w myśl Traktatu Sanhedrin mesjasza nazywano „Synem Upadłego”. Interpretacja kabalistyczno-sabbataistyczna szła torem wypaczenia wcześniejszego (prorockiego) rozumienia tego fragmentu Starego Testamentu na rzecz pojmowania mesjasza jako odrzuconego ze względu na jego grzechy, nie zaś grzechy ludzkości! Mesjasz był „wzgardzonym i najpodlejszym z mężów”, a mimo tego pożądanym przez wszystkich (Iz 53, 3) — ten fragment utożsamiano z zapisem Zoharu, mówiącym (według Natana) o mesjaszu: „i nie poznają mnie i jestem w ich oczach jak śmierdzące ścierwo psa” (Zohar III, 125b)22. Za tym założeniem podążyła cała (re)interpretacja Księgi Izajasza i Talmudu, dokonywana w dużym stopniu przy użyciu klucza kabalistycznego. Mesjasz został „zaliczony pomiędzy złoczyńców”, ponieważ posiadał grzechy czynione przez wielu, „za przestępców się modlił” (Iz 53, 12), co oznaczało, według nowej interpretacji, że odrzucenie mesjasza wynikać będzie z jego odrażających grzechów, które pozwalają zaliczyć go w poczet złoczyńców. W ten sposób następowała sakralizacja apostazji Sabbataja.

Koncepcja soteriologiczna wpisywała się w antynomiczną koncepcję „wyzwalania iskier”. Jak jednak przedstawić ją większości zainteresowanych, grzesznych, ale jednak przywiązanych do przestrzegania zasad etycznych, które stanowią podstawę ładu społecznego? W obrębie sekty ten problem rozwiązano w sposób charakterystyczny dla kabalistów. Wezwanie do konwersji na islam zostało zawarowane wyłącznie dla wtajemniczonych, do których nie należał ani Natan z Gazy, ani Abraham Cardoso. Tych, którzy planowali pójść śladem „mesjasza”, oskarżono o pychę i wynoszenie się ponad chawurę „mistrza”. Sabbataj zaakceptował tę koncepcję, stwierdzając, że jego towarzyszami mogą być tylko duchy mocne, wybrane osobiście przez niego, tylko członkowie jego eda kedusza. Natan z Gazy przerażony działaniem „mesjasza” przestrzegał wiernych: „trzymajcie się tak daleko, jak to jest tylko możliwe, od mesjasza, kiedy jest w stanie iluminacji”23. Po śmierci Sabbataja liczni wierni odczuli ulgę, jednak pozostali w obrębie sekty… Na tym polega siła zła — na niewoli strachu.

Goje są potrzebne jak ptaszki…

Konwersje zwolenników sabbataizmu nigdy nie były rzeczywistym przyjęciem zasad islamu czy chrześcijaństwa, ale realizowaniem kabalistycznej idei religijnej wewnątrz innych religii. Wszystkie systemy religijne pojmowano jako skorupy, obowiązujące do czasu objawienia nowej Tora de aciluth — „Tory zbawionego świata”. Dopiero nowa superreligia, powstała na gruzach ortodoksyjnego judaizmu, islamu i chrześcijaństwa, spajająca rozrzucone w akcie stwórczym iskry Boże, może uchodzić za religię „Boga Prawdy”. Chrześcijaństwo pojmowane było wyłącznie jako etap przejściowy na drodze do końcowego objawienia, w którym nie będą potrzebne już żadne wcześniejsze religie instytucjonalne. Trudno oprzeć się wrażeniu, że ta szalona koncepcja jest obecna w poglądach niektórych radykalnych ekumenistów…

Wewnątrz nowej religii światowej będzie nadal panować niejawny podział na dwie grupy wiernych, pochodzący wprost z dwutorowej praktyki sabbataizmu, w którym specjalną, nadrzędną pozycję zarezerwowano dla żydowskich kabalistów sabbatajskich24. Reszta wiernych potrzebna jest do osiągnięcia ostatecznego celu — zebrania iskier. Traktat sabbatajski Świadectwo wiary, stanowiący podstawę niektórych poglądów sekty, wyjaśnia dokładnie ten aspekt. Traktat w swojej pierwszej części opisuje rozmowę pomiędzy „mesjaszem” a „Bogiem” („Bogiem Prawdy”), dotyczącą ceny zbawienia. „Mesjasz” Sabbataj stara się przekonać „Boga”, aby ten oszczędził cierpień „dni mesjaszowych” Izraelitom, wskazując, że nawrócił „do Izraela” wiele dusz gojim. „Bóg” nie ma jednak współczucia i zarzuca „mesjaszowi” litość, nie rozumiejąc prawdziwej intencji „mesjasza”, pragnącego zebrać rozsiane wśród nie-Żydów „iskry” (występujące w traktacie jako „ziarna”). „Przecież nawet żniwiarz nie zbierze wszystkiego bez straty kilku ziaren. Do mnie należy pole i moja jest pszenica. Nic dla mnie nie znaczy utrata kilku ziaren, jeśli tylko ty będziesz żniwiarzem” — mówi „Bóg” do Sabbataja. „Mesjasz” ripostuje, ukazując prawdziwą rolę gojim, wcześniej wspomnianych tylko jako pretekst do nawrócenia innych Żydów, ewentualnie jako obrońców Izraela ścierających wrogów Żydów lub ludzi o ukrytym, nieszczerym sercu. Sabbataj rozmawiając z „Bogiem” „zawołał ptaszka, aby przyleciał i dziobnął sobie ziarenko (…) potem zabił ptaszka, wyjął z niego ziarno, posiał je i nawodnił wydzielinami niebiańskich zwierząt. Z ziarna wyrosło potężne drzewo, które wydało kwiaty i cudowne owoce. Zerwał pierwszy owoc i dał Bogu, któremu zapachniał ogrodem Eden. I powiedział: «Jeśli jedno ziarno wydaje tyle wspaniałych owoców, jak mógłbym zbawić Izrael, tracąc niektóre dusze?»”. W kontekście wcześniejszych rozważań ukazanych w traktacie, zbawienie dotyczy wyłącznie sabbatajskiego Izraela, a ratowane są dusze Żydów, odrzucających „mesjasza” z obawy przed śmiesznością wobec nie-Żydów25.

System sabbatajski był pozornie uniwersalistyczny, a dzięki zastosowaniu swej metody mógł bez przeszkód „rozbijać skorupy” wewnątrz innych religii, których nigdy nie traktował poważnie. Nie zerwał również z talmudycznym „nauczaniem pogardy”, tj. traktowaniem nie-Żydów jako istot niższych religijnie, kulturowo i rasowo. Przepaść pomiędzy hellenistycznym uniwersalistycznym chrześcijaństwem a judaistycznym ekskluzywizmem była nie do pokonania.

Ześlij znak z nieba!

Sabbataizm nie był w stanie zerwać więzów łączących go z talmudycznym judaizmem, a wielu przypadkach nie chciał tego robić, i to pomimo rabinicznych klątw sypiących się obficie na głowy Sabbataja i jego zwolenników.

Wyznawane w obrębie sekty poglądy na temat epoki mesjańskiej zawierały silny ładunek apokaliptyczny, obecny w dzisiejszych koncepcjach mesjanistów żydowskich i wyznawców „świeckiej” religii Holocaustu. Podzielić je można na kilka elementów.

WOJNA JAKO POCZĄTEK EPOKI MESJAŃSKIEJ

Według listu Natana z Gazy z 1665 r., w którym przepowiadano szybkie nadejście ostatniego etapu zbawienia, naprawa świata została już dokonana, a wojny znikną z oblicza świata — za wyjątkiem wojen w krajach aszkenazyjskich, gdzie nadal będzie przelewana krew. Kraje aszkenazyjskie można rozumieć w sposób średniowieczny, tj. jako tereny Niemiec, lub szerzej — w kategoriach językowych, jako obszar zamieszkały przez Żydów posługujących się językiem jidysz (Europa Zachodnia, Środkowa i Wschodnia oraz Ameryka). Zdaniem Natana wojna nie miała dotykać już krajów sefardyjskich (płw. Iberyjski, Afryka Północna i Turcja). Można by pokusić się o odniesienie proroctwa sabbatajskiego do II wojny światowej, ale czy wojny rzeczywiście zniknęły z oblicza ziemi? Warto podkreślić, że te rozważania nie stanowią analizy proroctw pod kątem ich odzwierciedlenia w historii, a mają na celu wyłącznie wskazanie na obecność takich samych poglądów w sekcie sabbatajskiej i dzisiejszych poglądach niektórych środowisk żydowskich.

KORBAN — OFIARA CAŁOPALNA

Sabbataj negował niemalże wszystkie tradycyjne praktyki religijne judaizmu, za wyjątkiem ofiary całopalnej, która jego zdaniem posiadała, poprzez niszczące działanie, charakter odradzający — uwalniający ducha. Znakomita większość teologów „religii Holocaustu” traktuje wydarzenia II wojny światowej w kategoriach ofiary całopalnej złożonej przez Żydów ze swych najlepszych synów i córek, zapowiedzianej w Starym Testamencie (Pwt 4, 20; Iz 30, 33; Iz 48, 10). Korban był elementem niezbędnym w otwarciu epoki mesjańskiej.

GEMATRIA — CYFRY JAKO MANIFESTACJA „BOGA”

Praktykowana przez sabbatajczyków gematria wywodzi się wprost z kabalistycznej interpretacji Zoharu, opierając się na systemie rozpoznawania związków pomiędzy sefirami (emanacjami „Bożego” światła) a literami hebrajskiego alfabetu. Zwolennicy Sabbataja największą moc przypisywali sefirze Tiferet, utożsamianej z prawdą, pięknem i doskonałością. Sefirze tej odpowiadała hebrajska litera waw, której podstawowa (hebr. mispar hechrachi) wartość numeryczna wynosi 626. Początkowo przyjmowano, że wejście w okres mesjański rozpocznie się w 1648 r. (warto podkreślić, że sabbatajczycy stosowali kalendarz chrześcijański!), przesunięto jednak tę datę na rok 1666. Sabbatajczycy pozostali wierni układom cyfr mających znaczenie mesjanistyczne, zaczerpnięte z Zoharu (1648, 1948).

Zastanawiające w tym kontekście jest wyznaczenie przez dzisiejszych zwolenników religii Holocaustu daty rozpoczęcia epoki mesjańskiej na koniec „epoki pieców”, co miało nastąpić wraz z utworzeniem Erec Izrael w 1948 r.27 Epoka mesjańska została zapoczątkowana złożeniem w czasie II wojny światowej ofiary z 6 (waw) milionów Żydów, ofiary stanowiącej sefirę Tiferet, rozbijającą skorupę, ale również przywracającą jedność pomiędzy dawnym a nowym Izraelem. Sefira jest emanacją „Boga”, zapowiadającą chwałę i zwycięstwo. Warto zadać pytanie, czy podobną rolę odgrywa zestawienie cyfr 1966? Trudno znaleźć jakieś wiarygodne informacje na temat takich interpretacji, warto jednak wspomnieć, że w 1966 r. Izrael otrzymał z Wielkiej Brytanii jeden z pierwszych transportów materiałów rozszczepialnych, które posłużyły jeszcze w tym samym roku do przeprowadzenia pierwszej podziemnej implozji nuklearnej na pustyni Negew.

ŚWIĄTYNIA W JEROZOLIMIE JAKO ZNAK NIEBIOS

Gdy nastąpi ostatni etap zbawienia świata, a władza nad cała kulą ziemską spoczywać będzie w rękach zjednoczonego Izraela, jej widomym znakiem będzie świątynia w Jerozolimie, która w gotowej postaci zostanie spuszczona z nieba. Będzie to wydarzenie poprzedzające zmartwychwstanie — najpierw Żydów zmarłych w Palestynie, z której nb. zostaną wypędzeni „niegodni”. Po czternastu latach nastąpi zmartwychwstanie poza Ziemią Świętą.

Pragnienie odbudowania świątyni jerozolimskiej stanowi najbardziej czytelny wyraz żydowskich dążeń mesjanistycznych na przestrzeni wieków. Również dziś w Jerozolimie i wielu miejscach na świecie trwają gorączkowe przygotowania do budowy trzeciej świątyni28. Zdaniem dzisiejszych mesjanistów, wzniesienie świątyni na górze Moria zakończy wstępny okres epoki mesjańskiej.

ZAKOŃCZENIE ROZPROSZENIA ŻYDÓW

Widomym znakiem ostatniego aktu zbawienia będzie zjednoczenie wszystkich rozproszonych na świecie Żydów.

We współczesnych publikacjach mesjanistycznych obecna jest tęsknota za zjednoczeniem w granicach jednego państwa wszystkich Żydów żyjących w diasporze. Jest to jeden z bardziej kłopotliwych tematów, zważywszy na niechętny stosunek Żydów amerykańskich do opuszczenia kraju swojego urodzenia. Co jakiś czas, w związku z falami migracyjnymi do Izraela, temat powrotu odżywa. W niektórych publikacjach judeochrześcijańskich (protestanckich) występuje jako tęsknota za odnalezieniem zagubionych plemion Izraela, interpretowanych przez niektórych Żydów jako chrześcijańskich syjonistów, którzy poprzez swoje działania na rzecz Izraela i Żydów weszli do wspólnoty Abrahama.

ODEBRANIE WŁADZY „SUŁTANOWI”

Sułtan jako jedyny będzie niewolnikiem „mesjasza”; inne narody ukorzą się przed jego majestatem i płacić mu będą daninę.

Elementy dominacji politycznej zawsze występowały w literaturze mesjanistycznej, dziś sprowadzone są do retoryki defensywnej (obrona przed możliwością powtórzenia się Holocaustu). U radykalnych mesjanistów często łączą się one z ostatecznym wypędzeniem Arabów z Izraela lub zniszczeniem jego arabskich wrogów.

* * *

Trwa duchowa wojna pomiędzy Bogiem a Lucyferem, wojna, w której zbuntowany anioł nie cofa się przed żadnym wybiegiem. W trakcie tych zmagań książę ciemności niejednokrotnie zło nazywa dobrem, niegodziwość przedstawia jako sprawiedliwość, a nienawiść ukrywa w słowach głoszących miłość, tolerancję i pokój. Nie inaczej było w przypadku sabbataizmu Jakuba Franka, w którym idea zbawienia Żydów — narodu niegdyś wybranego przez Boga — poprzez nawrócenie się ich na chrześcijaństwo została sprowadzona do karykaturalnej formy i całkowicie wypaczona poprzez nadanie jej fałszywego, kabalistycznego sensu. Odrzucenie jedynego oczekiwanego przez Żydów Mesjasza — Jezusa Chrystusa — spowodowało fatalne konsekwencje w postaci nie tylko zapowiedzianych w Piśmie świętym klęsk, jakie spadły na ten naród, ale przede wszystkim coraz większej niezdolności do rozpoznania prawdy. Wierzymy gorąco, że zmieni się to w czasach ostatecznych, kiedy z oczu Żydów spadnie bielmo zaślepienia i w „najgorszym z ludzi”, Jezusie Chrystusie, rozpoznają swojego długo wyczekiwanego Zbawiciela.

1. Opierając się na interpretacji Zoharu, kabaliści wyznaczyli powrót Żydów do Ziemi Świętej na 1648 rok. Pomylili się o 300 lat. Stało się to możliwe w 1948 roku, wraz z powstaniem Państwa Izrael.

2. Gematria (z grec. geometria) — system żydowskiej numerologii, przypisujący poszczególnym literom alfabetu hebrajskiego wartości liczbowe i doszukujący się mistycznych związków pomiędzy słowami lub wyrażeniami o równych sumach wartości tworzących je liter.

3. Skutki ogłoszenia nowego „mesjasza” w Europie opisuje A. Hertzberg, Żydzi. Istota i charakter narodu, arszawa 2001, s. 113–114.

4. H. Nussbaum, Przewodnik judaistyczny obejmujący kurs literatury i religii, Warszawa 1893, s. 206.

5. Chawura (z hebr. ‘dwór’) — wśród Żydów sefardyjskich grupa mędrców, posiadająca autorytet w komentowaniu przepisów Tory i Talmudu.

6. Na temat sabbataizmu i frankizmu (często z błędami): F. Koneczny, Cywilizacja żydowska, Londyn 1974, s. 317–324.

7. Jakub Frank miał mawiać, że „kiedy Żyd się ochrzci, ubierają go w piękne szaty, przypasują mu do boku szablę”. Zob. M. Mieses, Z rodu żydowskiego. Zasłużone rodziny polskie krwi niegdyś żydowskiej, Warszawa 1991, s. 21–25.

8. Zob. M. Bradley, Tajne stowarzyszenia, Warszawa 2005, s. 64.

9. Dotyczy to np. frankistów Jana i Joachima Dembowskich, prowodyrów warszawskich samosądów z 1794 roku i liderów jakobińskich radykałów skupionych wokół Kilińskiego. Zob. M. Mieses, Z rodu żydowskiego…, op. cit., s. 73.

10. Zob. M. Eliade, Historia wierzeń i idei religijnych, t. III: Od Mahometa do wieku Reform, Warszawa 1997, s. 118. Wyznawcy sabbataistycznej sekty Donmeh zaangażowani byli w powstanie Republiki Młodotureckiej i rzeź ludności ormiańskiej zorganizowanej przez żołnierzy Ataturka. Zob. Ch. J. Bjerknes, The Jewish Genocide of Armenian Christians, 2006, s. 187–189, w której powołuje się na prace profesora M. Avruma Ehrlicha i syjonistycznego rasistę związanego z lożami postiluminanckimi I. Zangwilla.

11. Czołową rolę w tych związkach odegrał Rudolf von Sebottendorff (właściwie: Adam Rudolf Glauer), samozwańczy arystokrata, syn maszynisty, pochodzący ze Zgorzelca. Autor licznych okultystycznych prac trafił w ostatnich latach XIX wieku do Turcji, gdzie zetknął się z kilkoma sektami sufickimi, wstępując do tureckiej masonerii. W czasie swojego ponownego pobytu w Turcji, jeszcze przed I wojną światową, zetknął się z koncepcjami sabbatajskimi w obrębie niektórych sekt sufickich (np. Donmeh). Na cześć Sabbataja Cwi Adam Glauer zmienił nazwisko na von Sabottendorff. Był założycielem ariozoficznego, okultystycznego Stowarzyszenia Thule, pojmującego Adolfa Hitlera jako ucieleśnienie swoich ideałów. Zob.: E. Gugenberger, Czarni cudotwórcy, Warszawa 2004, s. 75–88; N. Goodrick-Clarke, Okultystyczne źródła nazizmu. Tajne kulty aryjskie oraz ich wpływ na ideologię nazistowską. Ariozofowie z Austrii i Niemiec 1890–1935, Warszawa 2001, s. 195–218; M. Tabor, Ezoteryczne źródła nazizmu, Kraków-Warszawa 1993.

12. Poglądy Sabbataja Cwi i jego zwolenników opisane głównie na podstawie doskonałej pracy znawcy tematu: J. Doktór, Śladami Mesjasza-Apostaty. Żydowskie ruchy mesjańskie w XVII i XVIII wieku a problem konwersji, Wrocław 1998.

13. Pojęcie wcześniej utożsamiane z obecnością Boga w Świątyni Jerozolimskiej, uzyskało wśród kabalistów nowe znaczenie, połączone z żeńskim wyobrażeniem.

14. Zob. na ten temat tekst sabbatajskiej sekty Izmirilis w: J. Doktór, Śladami…, op. cit., s. 59–60.

15. Warto w tym miejscy przypomnieć, że według kabalistów dosłowne rozumienie tekstu Pisma św. było jednym z przejawów dominacji demiurga, który na tekst religijny nałożył brzemię materii, wypaczający prawdziwy — mistyczny sens zapisu.

16. Szkoła kabalistyczna Izaaka Lurii, tzw. Nowa Kabała, stanowiąca popularną wersję kabały ezoterycznej z silnymi wpływami gnozy, powstawała jako dzieło synkretyczne od XV do XVII wieku. Zob. na ten temat: M. Eliade, Historia…, op. cit., s. 115–117.

17. Gershom Scholem następująco opisuje te dziwaczne poglądy. W 1677 r. Natan z Gazy stwierdził, że „dziwne zachowania Sabbataja stanowią dowód autentyzmu jego mesjańskiego posłannictwa”. Ponieważ „gdyby nie był Odkupicielem, żadne odchylenia by mu się nie przytrafiały”. Prawdziwymi aktami odkupienia są wyłącznie te, które wywołują największe zgorszenie. Za: M. Eliade, Historia…, op. cit., s. 118.

18. Część wyznawców Sabbataja twierdziła, że zło może być zwalczane tylko złem ewentualnie że grzech Adama został zniesiony, wobec czego ten, kto popełnia grzechy, jest cnotliwy w oczach „Boga”. Ibid., s. 118; J. Doktór, op. cit., s. 152–155.

19. Odrzucić możemy jako mało wiarygodne przekazy powstałe w obrębie wrogiego Sabbatajowi talmudycznego judaizmu, mówiące o konwersji ze strachu (sułtan miał zaproponować aby „mesjasz” ujawnił swoją siłę, zatrzymując strzały wypuszczone w jego kierunku przez janczarów) lub dokonanej ze względu na ofiarowane bogactwa (faktycznie z konwersją wiązały się określone profity finansowe i prestiżowe). Przyczyna leżała w specyfice religijnych koncepcji Sabbataja, utrzymującego, że konwersja była spontaniczną odpowiedzią na wezwanie Boga.

20. Cyt. za: J. Doktór, op. cit., s. 48.

21. Sabbatajskie przekazy zawierają wiele informacji mówiących o przyjęciu sabbataizmu przez muzułmanów, wyliczając wśród nawróconych sułtańskiego muftego Wani Efendiego i mistyka-poetę Nazima. Sabbataj miał utrzymywać ścisłe kontakty oraz współdziałać z sufickimi sektami, w rodzaju „zakonu helwetije”, którego poglądy stanowiły mieszaninę gnostycyzmu i islamu, por. interesujący artykuł profesora Abrahama Elqayama, Sabbatai Levi and Sufism, www.kheper.net/topics/Kabbalah/Zevi_and_Sufism.html

22. J. Doktór, op. cit., s. 47.

23. Ibid., s. 55.

24. Izrael Chazan rozróżniał „wiernych Izraelitów” od „wiernych gojów”.

25. J. Doktór, Śladami…, op. cit., s. 56–57. Interpretacja fragmentu traktatu dokonana przez autora książki poświęconej Sabbatajowi znacząco odbiega od przedstawionej przeze mnie w tym miejscu.

26. Zob. na ten temat: F. Dornseiff, Alfabet w mistyce i magii, Warszawa 2001.

27. Powierzchowna sprzeczność pomiędzy cyfrą 6 (waw) a 9 (jesod) nie istnieje w kabale mistycznej, w której sefira jesod, traktowana jako siła sprawcza, zawsze jako wprowadzająca ostateczną doskonałość, czyli sefirę tiferet. Stąd rozważanie zestawienia cyfr 1648 i 1948 z kabalistycznego punktu widzenia jest jak najbardziej uzasadnione.

28. Por. H. Hajducki, Świątynia jerozolimska a czasy ostateczne, [w:] Zawsze wierni nr 50, s. 74–87.
 

ligaswiata
 
Fragmenty książki "REWOLTA MARCOWA"
Przez cały okres PRL aż do marca 1968 roku nie wolno było rozpowszechniać informacji krytycznie oceniających rolę lobby żydowskiego w PRL, nie wolno było, nawet po Październiku 1956, pisać czy mówić o tym, kto kierował aparatem terroru w PRL, itd. Wolno było pisać o szowiniźmie niemieckim, ukraińskim, amerykańskim, francuskim a zwłaszcza polskim. Nie wolno było pisnąć nawet o szowiniźmie żydowskim. Ta blokada trwała czterdzieści pięć lat PRL z krótką przerwą w marcu 1968. W tym sensie marzec 1968 roku był wydarzeniem ważnym. To w marcu 1968 roku uczyniono jedyną w historii PRL próbę zrównania praw Żydów i Polaków.

Rozdział 1
Korzenie zła

Łatwej i prostej, a raczej prostackiej, odpowiedzi na pytanie czym był Marzec 1968 roku udzielił Aleksander Kwaśniewski i lobby żydowskie w Polsce. Była to - ich zdaniem - antysemicka prowokacja przeprowadzona przez tzw. Partyzantów. Był to także wybuch „tradycyjnego, polskiego antysemityzmu”. Nie po raz pierwszy w powojennych dziejach Polski oskarżenie o antysemityzm podnoszone jest tu, na polskiej ziemi. Tak było w strasznych latach stalinowskich. Tak było w okresie po Październiku 1956 roku, gdy tzw. szkoła szyderców zalewała prasę i radio antypolskimi publikacjami, gdy w ogromnych nakładach wydawano obrażające naród polski książki, produkowano znieważające Polaków filmy, wyszydzano naszą historię. Oskarżano o antysemityzm Kościół katolicki, ruch narodowy, Armię Krajową. Nigdy jednak, nawet w okresie wszechwładzy Jakuba Bermana, Hilarego Minca i Romana Zambrowskiego, żaden przedstawiciel rządzących nie ośmielił się wystąpić z oskarżeniem o antysemityzm całego polskiego narodu. Stało się to dopiero w wolnej, demokratycznej Polsce w trzydziestą rocznicę wydarzeń marcowych. Do listy tradycyjnie oskarżonych o antysemityzm: Kościoła katolickiego, narodowców, chłopów, dopisano robotników polskich i - co już trąci schizofrenią - narodowych komunistów z Gomułką na czele. Przez prasę, radio i TV przewaliła się potężna powódź nienawiści i kłamstw. Każdy kto próbował wyrazić już nie tylko sprzeciw, ale chociażby wątpliwości, był oskarżony o antysemityzm, szowinizm, faszyzm lub... komunizm. Nienawiść sięgnęła szczytu. Szczytu sięgnęło kłamstwo.

Nikt nie pytał o prawdę. Nikt jej nie szukał. Jakaż więc jest prawda o marcu 1968 roku? Jakie były przyczyny i skutki tych wydarzeń? Czy możliwe jest dzisiaj, po upływie ponad trzydziestu lat pełne, ostateczne odkrycie prawdy o marcu 1968? Niezupełnie. Jest jeszcze kilka kart tego fragmentu historii PRL nie do końca zbadanych. Jeszcze nie wszystkie dokumenty odkryto i ujawniono. Jeszcze pozostają poza zasięgiem polskich badaczy archiwa Kremlowskie dotyczące tych wydarzeń. Jeszcze można oskarżać nieżyjącego Mieczysława Moczara o to, że świadomie spowodował awanturę marcową, aby obalić Gomułkę i uczynił to na rozkaz Kremla. Nawet takie brednie są możliwe i nawet wtedy gdy głoszą je autentyczni agenci tajnych służb sowieckich. Więc upłynie jeszcze nieco czasu zanim ujawnione zostanie wszystko, do końca. Jednakże mimo tych zastrzeżeń, można już dziś ustalić genezę wydarzeń marcowych, ich główne przyczyny i skutki. Można przeprowadzić dowody prawdy w procesie przeciwko tym, którzy prowokację marcową usiłują wcisnąć na karty historii Polski, plasując ją na wysokości polskich powstań narodowych lub też podnosząc do rangi źródła z którego zrodził się bunt robotniczy 1980 roku i „Solidarność”.

Nieliczni badacze upatrują źródeł marca 1968 roku w październikowym przełomie 1956 roku. Jeszcze mniej liczni szukają początku marca 1968 roku w wydarzeniach roku 1948, w rozprawie kominternowskiej grupy Bermana z tzw. odchyleniem prawicowo-nacjonalistycznym w PPR - PZPR z gomułkowską „polską drogą do socjalizmu”. Jeżeli jednak uznamy, że rok 1948 otwierając najstraszniejszy, stalinowski okres w powojennej historii Polski, zaowocował w konsekwencji buntem robotników Poznania i Październikiem 1956 roku, to musimy odpowiedzieć na pytanie - jak doszło do dramatu roku 1948, do stalinizmu w jego najstraszniejszej postaci? To zaś jest pytanie o genezę powstania PRL. Nie sięgając w daleką przeszłość, do początków ruchu komunistycznego, za punkt wyjścia przyjąć należy fakt bezsprzeczny, nie budzący już dziś żadnych wątpliwości, że Polska Ludowa rządzona przez komunistów mogła powstać i istnieć tylko w wyniku dyktatu sił zewnętrznych, zniewolenia przez ZSRR za zgodą rządów USA i Wielkiej Brytanii. W żadnych innych okolicznościach komuniści nie mieli żadnej szansy objęcia władzy w Polsce.

W okresie międzywojennym Komunistyczna Partia Polski nie stanowiła liczącej się siły politycznej. Od początku swego istnienia pozostawała obcym ciałem odrzuconym przez przytłaczającą większość Polaków. Wynikało to nie tylko z absolutnej podległości KPP wobec struktur Międzynarodówki Komunistycznej czyli Kremla, lecz także z faktu, iż była to partia zdominowana przez mniejszości narodowe, w tym przede wszystkim przez Żydów. W takich podstawowych dla Polaków kwestiach, jak niepodległość, suwerenność, świadomość narodowej wspólnoty, między Polakami a KPP istniała przepaść nie do przebycia.

W publikacji pt. „Przyczynek do genezy konfliktu”, czołowy ideolog PZPR Andrzej Werblan pisał:
Na programowym stanowisku KPP w sprawie niepodległości Polski, przez długi czas ciążyły błędy luksemburgizmu, którego cechą charakterystyczną było pomniejszanie roli kwestii narodowej i tendencji narodowo-wyzwoleńczych w ramach walki o socjalizm oraz niedocenianie znaczenia niepodległości państwowej w socjaliźmie.

Powiedzmy wprost: Róża Luksemburg nazwana przez Lenina orłem rewolucji była nieubłaganym przeciwnikiem niepodległości Polski. Orłem rewolucji to może ona i była, ale na pewno nie był to orzeł biały (...). Szczególne znaczenie dla przemian demokratycznych w Polsce miały procesy demokratyzacyjne w PZPR. W systemie monopartyjnym wszelkie zmiany w państwie muszą być siłą rzeczy zapoczątkowane w łonie rządzącej partii. Tymczasem w PZPR, w jej strukturach, faktycznych a nie formalnych prawach i obowiązkach członków, zakresie kompetencji instancji i organizacji, nie zmieniło się literalnie nic. Tzw. centralizm demokratyczny oznaczał praktycznie centralizm absolutny bez śladu demokracji. System zależności polegał na pełnym uzależnieniu dołu od góry i całkowitej niezależności w odwrotnym kierunku.

Demokracja wewnątrzpartyjna, o którą tak ostro dopominały się zwłaszcza partyjne organizacje robotników, w systemie monopartyjnym musiała by wymuszać postępy demokratyzacyjne w strukturach państwa, więc została zablokowana. Te i inne blokady na drodze do demokracji nie umniejszają wielkości dokonań roku 1956, które można określić jako likwidację systemu terroru i zbrodni, gwałcenia elementarnych praw ludzkich, czyli stalinizmu, jako najbardziej zwyrodniałej formy bolszewizmu. Obiektywnie Gomułka mógł zrobić o wiele więcej, subiektywnie nie mógł przeskoczyć siebie, swego dogmatyzmu, skali intelektu i wyobraźni. Rozumowanie Puławian było więc prawidłowe. Oni czekali aż mit Gomułki jako Władysława Odnowiciela zaniknie, aż wyczerpią się zapasy wiary i nadziei.

Oczywiście nie czekali bezczynnie. A jednak przegrywali. Stopniowo tracili stanowisko po stanowisku, stając się coraz mniejszą mniejszością w kierowniczych ośrodkach władzy. Po raz pierwszy w Polsce Ludowej. Coraz bardziej też koncentrowali swoje działania na zdobywaniu wpływów wśród rosnących ciągle społecznych kręgów rozczarowanych Gomułką, zniechęconych, zawiedzionych. Oczekiwali aż masa krytyczna osiągnie wielkość, która zrodzi nowy Poznań, nowy Październik, tym razem antygomułkowski. Jedną z komórek zrodzonych przez to mafijne, antygomułkowskie sprzysiężenie była szkółka, taka sobie niewiele znacząca, wręcz śmieszna, wylęgarnia przyszłych przywódców, Klub Raczkujących Rewizjonistów, czyli Poszukiwaczy Sprzeczności.

To dziecię Puławian zrodziło się gdzieś tam po obydwu stronach Alei Przyjaciół, prześlicznej, ślepej uliczki odchodzącej od Koszykowej. Po jednej stronie uliczki stał gmach, w którym mieściło się Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego. Po drugiej zamieszkiwali sobie w nowoczesnych, obszernych lub wręcz super luksusowych mieszkaniach najwierniejsi z wiernych, najpewniejsi z pewnych stalinizmu w Polsce. Takich osiedli za żółtymi firankami było w Warszawie kilka. Aleja Przyjaciół wyróżniała się tym, iż tu przeważali wysocy funkcjonariusze MBP z ministrem Radkiewiczem włącznie i oczywiście tym, że większość lokatorów tych mieszkań stanowiła narodową mniejszość, więc była to rzeczywiście aleja przyjaciół. Takie getto na własne życzenie, czyli prawie sami swoi.

Do Klubu Raczkujących Rewizjonistów należeli milusińscy nie tylko z Alei Przyjaciół, ale ta uliczka ze względu na swe usytuowanie i lokatorów urosła nieomal do rangi symbolu. W latach 90-tych telewizja publiczna wyemitowała nawet nostalgiczny, liryczny, słodki jak miód, film dokumentalny, w którym byli mieszkańcy wspominają swoją ulicę i dramat opuszczenia jej, gdy paskudni antysemici „wypędzili ich” z Polski. Nie wdając się w szczegóły, odnotujmy fakt, iż z Klubu Raczkujących Rewizjonistów wywiedli swój polityczny rodowód późniejsi Komandosi, m.in. Adam Michnik, a w dalszym biegu wydarzeń faktyczni twórcy KOR-u. Czy już wówczas marzyło im się powtórzenie w innym wariancie drogi ojców do władzy nad Polską, trudno orzec.

Gdyby tak było i tak nikt z nich nigdy się do tego nie przyzna. Pewne jest, że byli od dzieciństwa przysposabiani do wielkich zadań właśnie na miarę historycznych dokonań ojców. W planach działań bezpośrednich nie liczyli się. Byli kadrą przyszłości, nie drugim lecz trzecim pokoleniem wybrańców, następcami może nie tronów ale bardzo wygodnych foteli. W połowie lat sześćdziesiątych w pierwszej linii pretendentów do władzy było ciągle pokolenie CBKP, byli, bezlitośni pogromcy „AK - zaplutych karłów reakcji”, „odchylenia prawicowo-nacjonalistycznego”, „kułactwa” i innych ciężkich chorób toczących ten okropny, polski naród. Z tego źródła, wywodzi się nieustający antypolonizm części środowisk żydowskich w Polsce i nie tylko w Polsce. Stąd nieustająca fala kłamstw, oszczerstw i szyderstw. Składa się on zarówno z judejskiej teorii narodu wybranego jak też z pogardy wobec innych religii, ras, narodów.

Żydzi polscy a przynajmniej ta ich część, która aspirowała do rządzenia Polską, oczerniali naród polski, pomniejszali lub negowali nasz niemały wszak wkład w kulturę europejską, naszą powszechnie znaną, tolerancję, umiłowanie wolności, nasze „za waszą i naszą”. Jeśli czemuś trudno było zaprzeczyć przypisywali, to... sobie. Starali się dowodzić, że praktycznie bez kulturotwórczej roli Żydów nie powstałaby kultura polska. Przypisywali Polakom najbardziej haniebne cechy i najbardziej nikczemne czyny. Robiąc wszystko, aby nas pomniejszyć uważali, że w ten sposób siebie powiększą. Już w toku wydarzeń marcowych jeden z Komandosów oświadczył, że na każdych pięciu Polaków powinien przypadać jeden Żyd, który by nimi kierował. Tak myśleli. Jakże wielu z nich tak myśli. W drugiej połowie lat sześćdziesiątych to myślenie w kręgach żydowskiej elity było dosyć rozpowszechnione. Nie było dziełem przypadku, że Raczkujący Rewizjoniści to prawie w komplecie dzieci żydowsko-stalinowskiej warstwy rządzącej, „nowej klasy”, czerwonej burżuazji. Butny, żydowski szowinizm sprawił, że uważali się za uprawnionych do rządzenia „tym narodem”.

Pycha wyrosła z niesłychanych, niczym nie uzasadnionych karier „w tym kraju” sprawiła, że po raz kolejny zamierzali rozprawić się z „polskimi ciemniakami” i raz jeszcze stanąć za sterem. Czyż można się dziwić, że tę butę, pychę i żądzę władzy młodzi raczkujący, żyjący za żółtymi firankami (tak nazywano w tamtych czasach sklepy i domy dla uprzywilejowanych), przejęli po ojcach i starszych braciach? W miarę jak spadało zaufanie do Gomułki, rosło społeczne niezadowolenie, zwiększała się już nie nadzieja, ale pewność powrotu tych, których Gomułka od władzy usunął, zarówno w 1956 roku, jak i w latach późniejszych. Ich grono stale rosło. Jeszcze na fali październikowego wrzenia usunięty został ze stanowiska I sekretarza Komitetu Warszawskiego PZPR, ekwilibrysta polityczny, Stefan Staszewski. Nie był jedynym z grona skrajnych, stalinowskich aparatczyków partyjnych, którzy bardzo długo i stanowczo przeciwstawiali się rehabilitacji odchylenia prawicowo-nacjonalistycznego w PZPR i powrotu do czynnego życia politycznego Gomułki i gomułkowców.

Gdy okazało się to nieuchronne, z dnia na dzień, jak wszyscy Puławianie, został żarliwym demokratą, gomułkowcem, odnowicielem. Nawet niebywale wspaniałomyślny w stosunku do stalinowców Gomułka uznał jednak, że co za dużo to niezdrowo i przepędził Staszewskiego. Po kilku latach z Biura Politycznego i sekretariatu KC PZPR usunięty został Jerzy Morawski, kreowany przez Puławian na pierwszego po Zambrowskim, a wkrótce potem na pierwszego, po planowanym usunięciu Gomułki. Rozpuszczane w różnych warszawskich salonach wieści głosiły, że prawdziwym twórcą Października i Wielkiego Przełomu był nie Gomułka, jego towarzysze i zwolennicy, nie mówiąc o czymś tak „nieistotnym”, jak bunt poznańskich robotników, lecz właśnie on, Jerzy Morawski.

Ten sam typ rozumowania i ta sama bezczelna hucpa powtórzyły się po marcu 1968, gdy to samo towarzystwo kreowało na bohaterów narodowych Karola Modzelewskiego, Jacka Kuronia, Adama Michnika, Seweryna Blumsztajna, Jana Lityńskiego i innych Komandosów. Tak jak na karty historii Polski wciskano Jerzego Morawskiego jako twórcę Października, tak Komandosów przedstawiano jako mózg i siłę sprawczą polskiego Sierpnia 1980. I niech ktoś powie, niech ośmieli się powiedzieć, że to nieprawda, szalbierstwo i oszustwo. Niech ktoś zaprzeczy, że w historii Polski to nie Żydzi byli drożdżami postępu, twórcami wszelkich pozytywnych przemian. Będzie to niewątpliwie ohydny, zoologiczny, polski antysemityzm. Tak właśnie przez wiele lat przedstawiano usunięcie z kierownictwa „przewodniej i kierowniczej siły”, Jerzego Morawskiego.

A prawda była taka, że Jerzy Morawski padł w wyniku, nieustannie od narodzin PRL trwającej, walki między narodowym a internacjonalnym, czyli anty-narodowym skrzydłem w ruchu komunistycznym. Suponowanie, że Gomułka usunął Morawskiego dlatego, że był on Żydem jest żałośnie śmieszne i głupie, tak jak w ogóle oskarżanie Gomułki o antysemityzm. Gomułka mimo naturalnych więzi z byłymi PPR-owcami oraz AL-owcami i zrozumiałej awersji do ekipy stalinowskiej długo manewrował między Puławianami a Partyzantami. Poczynając od ugody z Puławianami kosztem Natolińczyków, tworzenia własnego zaplecza kadrowego w aparacie partyjnym i państwowym aż do limitowanego, ale jednak wspierania nowej siły, Partyzantów, Gomułka zawsze starał się utrzymywać równowagę sił w rządzącej elicie. Dowodów na to jest mnóstwo. Wymieńmy niektóre z nich. Przez osiem lat po Październiku wódz Partyzantów Mieczysław Moczar pozostawał na stanowisku wiceministra Spraw Wewnętrznych. Utrzymywał Gomułka w składzie KC takich zaciekłych ludzi Kominternu, jak Leon Kasman czy Eugeniusz Szyr, nie mówiąc o czołówce Puławian. Gdyby Gomułka chciał pozbyć się Puławian definitywnie i ostatecznie, wystarczyło odpowiedzieć pozytywnie na powszechne oczekiwania Polaków w tym względzie. Gomułka nie chciał rozliczać i na pewno nie wynikało to z jego „miłosierdzia”. Nie chciał rozliczeń, bo w roku 1956 bardziej obawiał się Natolińczyków, niż obciążonych zbrodniami stalinowskimi Puławian.
(...)

Rozdział 3
Blitzkrieg i V kolumna

O świcie dnia 5 czerwca 1967 roku, doskonale wyszkolona i wyposażona w najnowocześniejsze środki prowadzenia wojny armia izraelska uderzyła na trzy kraje arabskie: Egipt, Syrię i Jordanię. O godz. 8.30 rzecznik armii izraelskiej przekazał dziennikarzom następujące oświadczenie:
Od rana toczą się ciężkie walki na południowym froncie pomiędzy lotnictwem Egiptu a naszymi siłami, które przystąpiły do akcji w celu powstrzymania napastników.

Świat wstrzymał oddech. Wszyscy ludzie na globie wiedzieli, że za Izraelem stoi potęga Stanów Zjednoczonych Ameryki a kraje arabskie wspierane są przez państwa Układu Warszawskiego. Wszyscy wiedzieli, że w Egipcie jest nie tylko radziecka broń, ale także liczni radzieccy specjaliści wojskowi. Groźba globalnej konfrontacji zawisła nad światem. Oświadczenie rzecznika izraelskiej armii wielu ludzi na świecie uznało za prawdziwe: Arabowie napadli na Izrael. Szybko jednak bezczelne kłamstwo zostało zdemaskowane przez licznych korespondentów ze Wschodu i Zachodu. To nie Arabowie napadli na Izrael, lecz armia Izraela napadła na arabskich sąsiadów. Nie był to pierwszy akt agresji żydowskiego państwa przeciwko Arabom. Wojna arabsko-izraelska trwała od początku istnienia państwa Izrael, czyli od 1948 roku.

Na mocy decyzji ONZ na terytorium Palestyny miały powstać dwa państwa: izraelskie i palestyńskie. Państwo palestyńskie nie powstało do dziś. Milionowe masy Palestyńczyków koczują od pół wieku w sąsiednich krajach arabskich, w niezwykle trudnych warunkach, pozbawione prawa do swych domów, swej ziemi, swej od tysięcy lat, Ojczyzny.

Atak izraelski na kraje arabskie miał dwa cele: Po pierwsze - rozszerzyć w drodze ekspansji terytorium Izraela. Po drugie - zdruzgotać armie arabskie w takim stopniu, aby na długo nie mogły one wesprzeć siłą roszczeń Palestyńczyków. Obydwa te cele Izrael osiągnął. Wojna arabsko-izraelska znana jest do dziś jako wojna sześciodniowa. Nosi ona także inną nazwę „izraelski blitzkrieg”. Ten znany z historii II wojny światowej niemiecki termin był w Izraelu, i w prasie żydowskiej na świecie, często i z dumą używany. Państwo Izrael osiągnęło też cel trzeci. Blitzkrieg wywołał niesłychany, nie notowany w dziejach żydostwa wybuch radości, dumy z militarnej siły Izraela, z podboju rozległych terytoriów arabskich. Można by tę radość i dumę zrozumieć i akceptować, gdyby prawdą było to co w dniu agresji pisał premier Izraela Lewi Eszkol do premierów państw utrzymujących stosunki dyplomatyczne z Izraelem, w tym także do premiera PRL.

Obciążył on Arabów odpowiedzialnością za wybuch wojny, metodą tak dobrze znaną Polakom, i nie tylko Polakom, z wystąpień Hitlera w 1939 roku: To nie napastnicy są winni, że wybuchła wojna, lecz ofiary napaści. W Polsce wojna bliskowschodnia przyjęta została z uczuciami rzec można mieszanymi. Przeciętny Polak o Izraelu i sytuacji na Bliskim Wschodzie wiedział bardzo niewiele. Reglamentowane informacje były w odniesieniu do tego regionu bardzo skąpe. W miarę jednak jak armia izraelska parła naprzód, polskie środki masowej informacji dostarczały coraz więcej wiadomości o prawdziwym przebiegu wydarzeń, jego przyczynach i możliwych do przewidzenia skutkach.

Wzrosło zaniepokojenie Polaków. Relacje polskich robotników pracujących na budowach w Egipcie o bestialstwach soldateski izraelskiej wobec ludności podbitych terytoriów arabskich, wstrząsnęły polską opinią publiczną. W tej sytuacji zerwanie stosunków dyplomatycznych z Izraelem zostało przez Polaków przyjęte ze zrozumieniem. Zgodnie z odwieczną Polską tradycją za wolność waszą i naszą. Zaskoczeniem dla większości Polaków była nie tyle manifestacja poparcia dla Izraela ze strony środowisk żydowskich w Polsce, ale erupcja żydowskiego szowinizmu wśród Żydów należących do elity partyjnej i państwowej PRL. Puławianie jeszcze tak niedawno, bo w okresie Października 1956, prezentujący się Polakom jako polscy patrioci, zwolennicy socjalizmu z ludzką twarzą, nagle zademonstrowali swoje uwielbienie dla najbardziej zmilitaryzowanego, agresywnego i rasistowskiego państwa, jakim niewątpliwie był Izrael.

To nie tylko wielki pianista Artur Rubinstein na klęczkach witał się z Mosze Dajanem, to wielu, można zaryzykować twierdzenie, większość Żydów na świecie, w tym także w Polsce, klęczała przed jednookim wodzem napastniczych hord Izraela. Czy byli inni Żydzi? Oczywiście, że byli. Wielu nie uległo psychozie triumfującego szowinizmu. Wielu rozumiało, że ta wojna ustokrotni nienawiść Arabów do Izraela, że Izrael będzie musiał żyć otoczony tym oceanem nienawiści i nie zazna spokoju przez dziesięciolecia, może przez wieki. Jednakże ci „sprawiedliwi wśród diaspory” milczeli sparaliżowani siłą szowinizmu swych współbraci. Zerwanie przez Polskę stosunków dyplomatycznych z Izraelem wywołało w kręgach żydowskich wielbicieli Izraela w Polsce gwałtowny sprzeciw. Wyrażał się on nie tylko manifestacyjnym świętowaniem izraelskiego zwycięstwa, ale także bezpardonowymi atakami na władze PRL i osobiście na Władysława Gomułkę. W tej antygomułkowskiej kampanii aktywnie uczestniczyło wielu Żydów pełniących wysokie funkcje w PZPR, administracji państwowej, w prasie, radiu i TV a także wyższych oficerów i generałów Wojska Polskiego.

Tego ani Gomułka, ani nikt z jego najbliższego otoczenia, się nie spodziewał. Reakcja Gomułki była szybka i ostra. Na Kongresie Związków Zawodowych w dniu 19 czerwca 1967 roku, a więc w dwa tygodnie po napaści Izraela na kraje arabskie, Gomułka omówił kwestię gwałtownego zaostrzenia się sytuacji międzynarodowej i zagrożenia - jak się wyraził - pokoju światowego w wyniku agresji Izraela przeciwko krajom arabskim. Oto jak relacjonuje wystąpienie Gomułki Kazimierz Kąkol w wydanej w 30. rocznicę wydarzeń marcowych książce.
Marzec 68 inaczej.
Nawiązując do przeszłości przypomniał historię powstania państwa Izrael i dokonał analizy przebiegu wojen izraelsko-palestyńskich na Bliskim Wschodzie. Zdecydowanie potępił reakcyjną, agresywną i antyarabską politykę kół rządzących Izraela akcentując odpowiedzialność imperializmu amerykańskiego za poparcie dla ekspansjonistycznych dążeń syjonistów izraelskich. Na tym tle przedstawił źródła i naświetlił międzynarodowe konsekwencje ostatniej agresji wojennej Izraela. Omówił reakcję na tę agresję w środowiskach Żydów - obywateli polskich. Nasza partia - oświadczył Wł. Gomułka - stoi na stanowisku, iż „każdy obywatel Polski powinien mieć tylko jedną ojczyznę - Polskę Ludową”. Podkreślił, iż władze PRL traktują jednakowo wszystkich obywateli bez względu na ich narodowość. Każdy obywatel korzysta z równych praw i na każdym ciążą jednakowe obowiązki. Stwierdził, iż olbrzymia większość polskich obywateli narodowości żydowskiej służy wiernie Polsce Ludowej. Jednocześnie wskazał jednak, iż środowiska syjonistyczne w Polsce akceptują zbrojną agresję Izraela na kraje arabskie. „Nie możemy - mówił Wł. Gomułka - pozostać obojętni wobec ludzi, którzy w obliczu zagrożenia pokoju światowego, a wiec również bezpieczeństwa Polski opowiadają się za burzycielami pokoju i za imperializmem”. W konkluzji stwierdzał: „Niech ci, którzy odczuwają, że słowa te skierowane są pod ich adresem - niezależnie od ich narodowości - wyciągną z nich właściwe dla siebie wnioski”.

Zawarta w przemówieniu Władysława Gomułki teza o istnieniu w Polsce „syjonistycznej piątej kolumny”, która rozległa się przez głośniki zainstalowane w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki, nie została umieszczona w drukowanych tekstach tego wystąpienia.
Kazimierz Kąkol nie pisze, że przemówienie Gomułki doprowadziło znaczną część żydowskiej diaspory w Polsce do stanu wrzenia, że w sukurs swoim pospieszyły żydowskie mass media na świecie, że zagotowało się w świętym oburzeniu na ten „niesłychany atak antysemityzmu” Radio Wolna Europa. Tysiące propagandowych wyrzutni rakietowych bluznęło na Polskę ogniem nienawiści, oszczerstw i złorzeczeń.

Oto jeden z tysięcy przykładów tej bezprecedensowej kampanii oszczerstw w wykonaniu Szymona Wiesenthala:
„Liczba owych uratowanych (Żydów polskich - przyp. aut.) jest zdecydowanie znikoma w porównaniu z liczbą Żydów, którzy mogli uciec z obozów koncentracyjnych lub gett, gdyż, ci którym udało się zbiec byli schwytani przez polską ludność i przekazywani Niemcom. Także niewielu Żydów uratowało się na aryjskich papierach. Polacy po zidentyfikowaniu wydawali ich w ręce gestapo. Stawka pieniężna za głowę jednego Żyda wynosiła wtedy 100 złotych i litr wódki. Polacy zawsze chętnie pili wódkę...”

Pisał to człowiek, który został uratowany przez Polaków, który doskonale wiedział, że nawet za najmniejszy gest miłosierdzia w stosunku do Żydów na terenie okupowanej, walczącej, broczącej krwią Polski groziła śmierć. Pisał to człowiek znający okupacyjne realia i wiedzący, że olbrzymia większość Żydów polskich nie znała języka polskiego, nie umiała i nie mogła ukryć się wśród Polaków ze względu na swą odmienność w sposobie bycia, ubierania się, zachowania i w końcu wyglądu zewnętrznego.

Pisał to Żyd, który doskonale wiedział, że w warunkach okupacyjnych w Polsce ukrycie ponad trzymilionowej masy Żydów było kompletnie nierealne. Pisał to Żyd, który doskonale wiedział, że na uratowanie jednego życia żydowskiego składała się wielokrotnie, bezprzykładna ofiarność, bezgraniczne poświęcenie i heroizm wielu, często kilkudziesięciu Polaków. Wiedział też, że wielu Polaków, do dziś niepoliczonych, oddało życie za ratowanie życia żydowskiego. Tego człowieka przyjmuje się w wolnej, suwerennej, demokratycznej Polsce z honorami, nieomal na klęczkach. Prezydent RP Lech Wałęsa temu człowiekowi nadaje oficerski krzyż Polonia Restituta a Hanna Suchocka wygłasza do Wiesenthala czołobitne przemówienie emitowane w polskiej TV.

Podobnie czołobitnie przyjmowano autora wstrętnych kalumni antypolskich Jerzego Kosińskiego, Henryka Grynberga i wielu innych. Jak to się dzieje? Jak to w ogóle jest możliwe? To prawda, że nie pamiętamy tamtych czasów, a wielu z nas nie pamięta również marca 1968 roku. Ale przecież są wśród nas nasi ojcowie, dziadkowie, którzy pamiętają i lata czterdzieste i pięćdziesiąte i sześćdziesiąte. Ukazało się już wiele publikacji na ten temat. Dostępne są źródła. Można w końcu sięgnąć do gazet i czasopism z 1968 roku i znaleźć tam nie tylko publikacje odnoszące się do tzw. wydarzeń marcowych. Jedną z ważnych spraw marca 68 było przyzwolenie władz, aby dziennikarze polscy bronili dobrego imienia, honoru i godności polskiego narodu, bronili prawdy przed potokami brudnych oszczerstw. Trzej wyżej wymienieni Żydzi przeżyli zagładę dzięki ofiarności, poświęceniu i odwadze Polaków.

Takich uratowanych było kilkaset tysięcy. Wielu umarło, ale wielu żyje jeszcze. Dlaczego nie dają świadectwa prawdzie? Tylko nieliczni występują przeciw fali kłamstw i nienawiści. Ale właśnie dlatego, że mają odwagę świadczenia prawdy, że zachowali w sercach miłość i wdzięczność, nie tylko w stosunku do swych bezpośrednich wybawców ale, także do narodu, który przez wieki przyjmował tułaczy z całej Europy, który w najstraszniejszym okresie swej historii wykazał tyle niezłomnego hartu ducha, że sam broniąc się przed biologiczną zagładą ratował swych żydowskich współziomków, tym nielicznym należy się nasza szczera, serdeczna pamięć i uznanie.

Szymon Wiesenthal publikował w 1968 roku listy antysemitów polskich. To samo czynił Jerzy Giedroyć, który nie bardzo może się zdecydować czy jest Polakiem, Litwinem czy Białorusinem. Nikt nie ośmielił się powiedzieć, że pisarzom i intelektualistom, którzy w roku 1968, gdy po raz pierwszy w historii PRL powstała możliwość obrony ojczyzny w ojczyźnie, podjęli to dzieło, należą się słowa uznania a nie potępienia. Ten aspekt wydarzeń marcowych jest przez większość piszących o marcu 68 pomijany, przemilczany lub ukazywany w krzywym lustrze antysemityzmu.

Podobnie przemilczane są nieliczne głosy sprawiedliwych wśród żydowskiej diaspory i w Izraelu. Telewizja Polska dysponuje materiałami o wielkiej wartości historycznej, odnoszącymi się do tej kwestii, których nie emituje w ogóle lub emituje raz na dziesięciolecia. Lewica polska i ta postpezetperowska i ta antypezetperowska prześcigają się w filosemityźmie. Prawica, która chce za wszelką cenę zdjąć z siebie odium antysemityzmu, zarzuca, antysemityzm właśnie PPR-owcom, AL-owcom, PZPR-owcom. Nawet byli NSZ-towcy strzelają do komunistów z antysemickiej armaty. Zabawny to pokaz głupoty i tchórzliwego zakłamania. Zabawny czy bardzo smutny? W czerwcu 1967 przemawiając na Kongresie Związków Zawodowych Władysław Gomułka nie dotykał kwestii stosunków polsko-żydowskich. Piętnował postawę części środowiska żydowskiego w Polsce za brak lojalności wobec PRL, za poparcie agresji Izraela na kraje arabskie, za rozpętanie kampanii przeciwko decyzji władz PRL zerwania stosunków z państwem Izrael.

To wystarczyło, aby szowiniści żydowscy w Polsce, owa piąta kolumna syjonistyczna, oraz środowiska żydowskie na świecie zaatakowały nie tylko Gomułkę, rząd PRL i PZPR, ale aby wzmogły trwającą od zakończenia wojny propagandę antypolską, aby rozpętały dziką antypolską nagonkę, w której wszystkie chwyty były dozwolone. Na ławie oskarżonych obok Kościoła Katolickiego i Armii Krajowej posadzono także PZPR, a ściśle mówiąc większość tej partii, która mimo wszystko nie poddała się wynarodowieniu, nie wyrzekła się swej narodowej tożsamości. Przy całym głęboko uzasadnionym krytycyźmie wobec tej partii nie wolno nie dostrzegać w niej tego nurtu narodowego, patriotycznego, który w chwilach największych prób szedł z narodem a nie przeciw niemu. W marcu 1968 mimo rosnącego krytycyzmu wobec Gomułki i jego ekipy, ogromna większość PZPR-owców, mając do wyboru Gomułkę czy Zambrowskiego lub Morawskiego, nie miała żadnych wątpliwości popierając Gomułkę.

Zdecydowana większość członków PZPR uznała, że przeciwstawiając się V kolumnie, broniąc honoru i godności narodu nie dopuszczając do recydywy stalinizmu, nie dopuszczają do krwawego Budapesztu. To nieoczekiwane wzmocnienie pozycji Gomułki nie mogło ujść uwagi Puławian. Po przemówieniu Gomułki na Kongresie Związków Zawodowych, frakcja Puławian wywarła na Gomułkę niesłychaną presję grożąc mu wybuchem polskiego nacjonalizmu i antysemityzmu, a w ślad za tym nieprzyjazną Polsce reakcją Wschodu i Zachodu. Groźby te musiały wywrzeć na Gomułce wrażenie, skoro zgodził się usunąć ze swojego przemówienia cytat określający syjonistów w Polsce mianem piątej kolumny. Nie na wiele się to zdało. Walka między Partyzantami a Puławianami weszła w nowe stadium, stała się walką między narodowcami, w tym również narodowymi komunistami a lobby nacjonalistów żydowskich, których od wspomnianego wystąpienia Gomułki nazywano, nie zawsze trafnie, syjonistami. Na marginesie warto tu odnotować wcale nie marginalny fakt iż w czerwcu 1967 roku wrzenie polityczne zaczęło ogarniać Czechosłowację. Ujawniła się opozycja polityczna, która wśród wielu pięknych haseł i słusznych postulatów zaatakowała władze CSRS za antysemityzm. Uznanie tej zbieżności wydarzeń w Polsce i Czechosłowacji za przypadkowe, było by szczytem naiwności. Obydwa państwa były członkami Paktu Warszawskiego i RWPG. W obydwu rządy sprawowały partie marksistowsko-leninowskie. Jednakże między Polską a Czechosłowacją i pozostałymi krajami obozu socjalistycznego istniały też - i po roku 1956 pogłębiały się - istotne różnice. Polski Październik był powrotem do tzw. polskiej drogi do socjalizmu. Zrezygnowano z kolektywizacji wsi wspierając sektor prywatny w rolnictwie. Ograniczono w znacznym stopniu wszechwładzę służb specjalnych, powstrzymano walkę z religią, zliberalizowano przepisy paszportowe. Można uznać, iż nastąpiła daleko niewystarczająca ale jednak nastąpiła, destalinizacja. Żaden inny kraj ludowej demokracji, poza Węgrami, nie miał swego Października. Węgry zaś w wyniku Października 1956 poniosły straszną klęskę.

Brocząc krwią zostały spacyfikowane przez Armię Czerwoną. Trafny więc był popularny w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych dowcip określający Polskę jako „najbardziej wolny barak w obozie”. Różnice między Polską a Czechosłowacją w 1967 roku sprawiły, że zupełnie inaczej zafunkcjonowały identyczne zapalniki uruchomione w czerwcu i po czerwcu 1967 roku w obydwu krajach. Gomułka pamiętał powszechny entuzjazm Polaków w okresie Października. Pamiętał śpiewaną mu przez tłumy pieśń „Sto lat... niech żyje nam”, która w tamten czas niezwykły stała się nieomal drugim narodowym hymnem. Trwał w przeświadczeniu, że owa pieśń brzmi dalej, że Polacy wierzą mu i popierają go. W nieodległym czasie miał się przekonać, jak bardzo się mylił. Jednakowoż w burzliwym okresie przełomu lat 1967-1968 kapitał zaufania z jakim Gomułka w 1956 roku rozpoczynał swoją „drugą kadencję” nie wyczerpał się jeszcze zupełnie. Jeszcze żyła pamięć o tym co było przed 1956 i jak bardzo różniło się to od rzeczywistości po Październiku. Mimo wielu rozczarowań, mimo coraz bardziej widocznej stagnacji, mimo nowych błędów i wypaczeń. Jeśli Puławianom udało się pozyskać dla swych knowań nieco zwolenników, to zawdzięczają to nie tylko wyczerpywaniu się kapitału zaufania do Gomułki, ale także cenzurze, która miała ochraniać władzę przed krytyką, a jeszcze bardziej niż władzę ochraniała jej wrogów Puławian, nawróconych i nagle zdemokratyzowanych stalinowskich satrapów, ich pisarzy, filmowców, naukowców i dziennikarzy. To cenzura chroniła tych ludzi przed demaskacją, przed prawdą jakże dla nich groźną. To dzięki cenzurze mogli prezentować się jako reformatorzy tacy ludzie, jak Zambrowski, Morawski, Matwin, Werfel, Staszewski, Schaff, Brus, Bauman.

To dzięki łasce Gomułki i ochronie cenzury mogła atakować go w dniu 27 czerwca 1967 roku na zebraniu partyjnym w Wyższej Szkole Nauk Społecznych przy KC PZPR pułkownik Helena Wolińska, była prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej z okresu stalinowskiego, współmorderczyni generała Emila Fieldorfa „Nila” i nie tylko jego. Ta Brystygierowa Naczelnej Prokuratury Wojskowej, która przecież zawdzięczała swą wolność i bezkarność tylko zablokowaniu przez Gomułkę rozliczenia zbrodni stalinowskich, miała tyle tupetu, że ośmieliła się zarzucić Gomułce antysemityzm. W tym samym czasie jej mąż profesor Włodzimierz Brus, były politruk LWP, patronował na Uniwersytecie Warszawskim akcjom Komandosów. To już nie były zakulisowe przepychania. To była otwarta walka. W roku 1967 usunięto z wojska ponad dwustu generałów i wyższych oficerów pochodzenia żydowskiego zajmujących ważne stanowiska w aparacie centralnym Ministerstwa Obrony Narodowej i Sztabie Generalnym. Departament Kadr MON postulował zwolnienie w roku 1968 około 2000 oficerów, w tym 17 generałów i 180 pułkowników pochodzenia żydowskiego, którym zarzucano postawy proizraelskie, a w wielu wypadkach jednoznacznie antypolskie. W tym miejscu odnotować trzeba, że w październiku 1967 roku usunięto ze stanowiska naczelnego redaktora „Trybuny Ludu” Leona Kasmana.

Tego samego Kasmana, który wiosną 1944 roku zrzucony został na terenie Lubelszczyzny w celu podporządkowania PPR Centralnemu Biuru Komunistów Polski w Moskwie. Tego Kasmana, który wysłał do Moskwy donos na Moczara stwierdzając, że jest on prowokatorem i domagając się zgody na jego likwidację. Wyroku Moskwy nie udało się wtedy Kasmanowi wykonać. Znamienne, że Gomułka, mimo iż wiedział o Kasmanie wszystko, godził się na to, aby był on członkiem KC PPR a także akceptował go na stanowisku naczelnego redaktora „Trybuny Ludu” i członka KC PZPR. Aż do roku 1967, ten zaciekły wróg Gomułki i w ogóle Krajowców, w tym zwłaszcza Moczara, był nie do ruszenia. Nie ruszył go nawet Październik. Dopiero po czerwcowa fala 1967 roku unicestwiła jego nietykalność. Nie uczyniono mu zbyt wielkiej krzywdy. Został wiceprezesem Narodowego Banku Polskiego. W grudniu 1967 roku odwołano ambasadora PRL w Moskwie, człowieka Puławian, Edmunda Pszczółkowskiego. Wiele wskazuje na to, że czystki w wojsku, pozornie drobny, ale jednak znamienny fakt usunięcia wiernego sługi Kremla Kasmana, oraz odwołanie Pszczółkowskiego zostało potraktowane w niektórych kręgach Kremla jako przejaw polskiego nacjonalizmu. Lobby żydowskie w Moskwie komentowało wydarzenia w Polsce w ten sposób, że polski nacjonalizm jest nie tylko antysemicki, ale także tradycyjnie antyrosyjski. Dalsze wydarzenia zaostrzą te oceny Kremla i w sposób znaczący przyczynią się do tragicznego upadku Gomułki w grudniu 1970 roku.

Czystka w wojsku gwałtownie przyśpieszyła wydarzenia w Polsce. Konfrontacja była nieunikniona. W kręgu Puławian, wśród starych Komandosów, nikt już nie miał żadnych wątpliwości, że Gomułki nie da się ani zastraszyć, ani pozyskać. Wniosek: Gomułkę, a wraz z nim jego ekipę, trzeba usunąć.
(...)

Rozdział 5
Emigranci

Od bez mała trzydziestu lat sprawa ta jest jednym z głównych argumentów szowinistów żydowskich przeciwko Polsce, kluczowym dowodem na „odwieczny, zoologiczny, polski antysemityzm”. Każdego roku postkomandosi, postpuławiame, znaczna część żydostwa polskiego w kraju i na świecie, z większym lub mniejszym rozgłosem, obchodzi rocznicę marcowej awantury jako dzień sławy i chwały, a także dzień żałoby i cierpienia. Czytając publikacje Komandosów i ich filosemickich chwalców, można odnieść wrażenie, że 8 marca 1968 roku jest jedną z najważniejszych lub wręcz najważniejszą datą w powojennej historii Polski. Niektórzy z apologetów marcowej rewolty dochodzą do tak obłąkańczo śmiesznych wniosków, że ośmielają się porównywać to wydarzenie do powstań narodowych i domagają się umieszczenia go w panteonie narodowej chwały. Narodowej? Chwały? Komentarz jest tu chyba zbyteczny. Inaczej trzeba jednak potraktować ową żałobę i cierpienie. Jeśli Polskę opuszczali wówczas Żydzi, którzy w rewolcie nie uczestniczyli ani jej nie popierali, na których nie ciążył uzasadniony zarzut udziału w bolszewickim zniewoleniu Polski, zwłaszcza działań zbrodniczych, przestępczych, Żydzi, którzy wyjeżdżali z Polski z żalem w sercu i naprawdę czystym sumieniem, to nad tym zwykłym, ludzkim żalem i bólem trzeba pochylić się z głębokim, ludzkim współczuciem. Ilu takich ludzi było wśród wyjeżdżających? Tego niestety nikt nie próbował policzyć. Apologeci marcowej rewolty twierdzą, że wszyscy wyjeżdżający byli niewinnymi ofiarami antysemityzmu, że zostali z Polski wyrzuceni. Zatrzymajmy się nad tym twierdzeniem.

Badając sprawy marca 1968 roku i jego konsekwencji szukałem jakiegokolwiek dowodu, że ktokolwiek z ówczesnych emigrantów został do wyjazdu, zmuszony. Ani w relacjach ludzi czynnych wówczas po obu stronach, ani w dokumentach na taki przypadek nie natrafiłem. Wiem, że byli ludzie, którzy zostali usunięci z zajmowanych stanowisk, usunięci z PZPR, że niektórym zablokowano paszporty, które przed 1968 rokiem otrzymywali zawsze bez najmniejszych przeszkód. Rozumiem, że we własnym odczuciu ludzie ci mogli czuć się szykanowani. Nawet pozbawienie paszportu, który dla ogromnej większości Polaków był nieosiągalnym marzeniem, mogli odczuć niejako zrównanie w prawach (lub bezprawiu), lecz jako szczególne udręczenie i niezasłużone represje.

Nie zmienia to w niczym faktu, że nikt dotychczas nie zaprezentował przypadku „wyrzucenia” Żyda z Polski ani w marcu 1968 roku, ani w którejkolwiek z poprzednich emigracji po II wojnie światowej. Kazimierz Kąkol w cytowanej już książce „Marzec 68 inaczej” publikuje liczby emigrantów żydowskich według danych Międzynarodowego Biura Pracy. Wynosiły one:
w roku 1946 - 5800 osób
w roku 1947 - 7700 osób
w roku 1948 - 32200 osób
w roku 1950 - 26500 osób
w roku 1951 - 3500 osób
w roku 1952 - 600 osób
w roku 1953 - 200 osób
w roku 1954 - 300 osób
w roku 1955 - 400 osób
w roku 1957 - 25500 osób

Komentując te dane Kąkol pisze:
Emigracja lat 45-48 była nielegalna acz tolerowana. Emigracja 1948-1951 odbywała się w zorganizowanych transportach. Biuro Polityczne KC PPR stwierdziło 28 maja 48 roku, że wyjazd PPR-owców do Palestyny dla walki o państwo żydowskie nie stoi w sprzeczności z ideologicznymi zasadami członków naszej partii (...). Partia nie zaleca i nie organizuje wyjazdów okazując jedynie indywidualne poparcie tym towarzyszom, którzy zdecydują się wyjechać.

Według danych Żydowskiego Instytutu Historycznego, tylko w drugiej połowie 1945 roku, wyjechało z Polski około 25-30 tysięcy Żydów. Według tego samego źródła do końca lipca 1946 roku przybyło do Polski z terenu ZSRR 136 tysięcy Żydów obywateli polskich. Ludność żydowska w Polsce, według danych ŻIH, osiągnęła latem 1946 roku od 216 do 259 tysięcy osób.  Pod koniec 1949 roku, a więc w pierwszym roku koszmaru stalinizmu, wyjechało z Polski 27,5 tysiąca Żydów. Rzecz znamienna, że wyjeżdżający wówczas otrzymywali dokument podróży, którego otrzymanie oznaczało rezygnację z polskiego obywatelstwa. Więc nie Moczar ani Gomułka wynaleźli te przepisy emigracyjne dla Żydów, lecz Jakub Berman, Stanisław Radkiewicz, Roman Romkowski, Mieczysław Mietkowski... I nikt nie protestował! Nikt nie mówił o antysemityźmie. Dokładnych liczb żydowskich emigrantów z Polski chyba nigdy nie uda się ustalić, podobnie jak nigdy zapewne nie uda się ustalić liczby Żydów obywateli polskich, którzy ocaleli z zagłady na terenie okupacji niemieckiej. Różne źródła podają liczby od 80 do 300 tysięcy. Według niektórych badaczy liczby te są bardzo zaniżone, a faktycznie ocalonych było około pół miliona. Według ŻIH tylko do lutego 1947 roku i tylko za pośrednictwem Koordynacji Syjonistycznej tzw. Birchy wyjechało z Polski 140 tysięcy Żydów. W marcu 1949 roku Centralny Komitet Żydów Polskich przeprowadził rejestrację Żydów w Polsce. Ich liczba wynosiła wówczas 110 tysięcy osób.

Jeśli więc do 1947 roku wyjechało 140 tysięcy, a w 1949 roku było 110 tysięcy oznacza to, że w sumie w roku 1946 było ich w Polsce około 250 tysięcy. Dane te są na pewno także bardzo zaniżone, ponieważ wielu Żydów z różnych powodów nie rejestrowało się. Przede wszystkim nie rejestrowała się większość żydowskich komunistów, a tych gwałtownie po wojnie przybywało. Dane pochodzące ze źródeł żydowskich są często wzajemnie sprzeczne. Oto np. przywoływany wyżej „Biuletyn ŻIH” w artykule Piotra Wróbla pt.: „Migracja Żydów polskich. Próba syntezy” pisze, że w okresie od 1948 do końca 1950 roku przybyło do Izraela 106 125 polskich Żydów. To samo źródło podaje, że w latach 1945-1956 Stany Zjednoczone przyjęły 160 tysięcy Żydów z Polski. W tym samym okresie wyjechało ich do Kanady około 12 tysięcy, do Australii około 15 tysięcy i do Ameryki Łacińskiej około 30 tysięcy. Razem wszystkie wymienione kraje przyjęły w latach 1945-1956:  323 125 Żydów polskich. Trudno się w tych różnych liczbach połapać, ale jedno jest pewne, że liczba ocalonych z zagłady Żydów polskich była znacznie wyższa niż podawały to zarówno źródła żydowskie, jak i polskie. (...)

Posłowie
(...) „Towarzysze żydowscy” nigdy nie zapomnieli Gomułce tej jego postawy. Nie tylko w tragicznym okresie stalinizmu ale przez wszystkie lata jego życia. Po śmierci zresztą także. Po aresztowaniu nie załamał się, nie wyparł się swoich poglądów i swoich ideałów. Mimo krwawego Grudnia 1970 roku i mimo wszelkich ciężkich błędów i jego win wobec narodu nie wolno o tej jego postawie zapomnieć. Za to, że w czasach dla powojennej Polski najstraszniejszych, miał odwagę i hart ducha bronić jej prawa do niezależności, należy mu się nasza sprawiedliwa pamięć. Praw Polski - to prawda, że z woli możnych tego świata bardzo ograniczonych - bronił Władysław Gomułka także przed wrogą Polsce mafią szowinistów żydowskich, przed Bermanem, Mincem, Zambrowskim, Brystigierową, Romkowskim, Mietkowskim, Świetlikiem, Hubnerem, Czaplickim, Fejginem, Różańskim, Wolińską, Karlinerem... Bronił Polski, bronił narodowych interesów Polaków, zarówno w 1948 jak też w 1968 roku. Właśnie dlatego tak bardzo jest znienawidzony przez kolejne pokolenia następców Bermana, Minca, Zambrowskiego... Właśnie dlatego poniewierają i znieważają właśnie jego a nie Bieruta, Bermana, Minca, Zambrowskiego, Ochaba...

Dlatego, że mimo ślepej wręcz wiary w świetlaną przyszłość komunizmu, nigdy nie przestał być wiernym synem swej Ojczyzny, której się nigdy nie zaparł i nie wyparł i której interes stawiał wyżej niż interes jednej klasy społecznej. Zarówno jego, jak i ludzi z nim związanych, to właśnie, że stawiali najwyżej narodowy interes Polaków, różniło od twórców CBKP i ich następców. Ten podział trwa i trwać będzie jeszcze bardzo długo. Tak długo, jak długo następcy CBKP-owców będą ponawiali próby wytrzebienia Polski z polskości, uczynienia z Polaków anarodowych kastratów. I nie ma znaczenia czy występują w imieniu Wschodu czy Zachodu, czy namawiają nas na socjalizm czy na kapitalizm.

Tak długo, jak nie zaprzestaną dążyć do rządzenia „tym narodem”, tak długo będziemy bronić naszego naturalnego prawa do decydowania o swoim losie. Chciałoby się w tym miejscu powiedzieć: Żydzi polscy! Przestańcie manifestować swoje wybraństwo! Przestańcie obrażać naród, któremu tyle zawdzięczacie na przestrzeni wieków, nieustającymi oskarżeniami o antysemityzm! Czy można bowiem mówić o antysemityzmie w odniesieniu do kraju w którym prezydentem jest Aleksander Kwaśniewski, ministrem spraw zagranicznych Bronisław Geremek, przewodniczącym komisji spraw zagranicznych Czesław Bielecki a polityką zagraniczną w urzędzie Prezydenta kieruje Marek Siwiec? Czy można mówić o antysemityźmie w kraju, w którym tylu Żydów jest posłami, ministrami, ambasadorami, w którym szefem największej gazety jest Adam Michnik, w którym wydaje się kilkanaście różnych periodyków żydowskich, a także wiele czasopism skrajnie filosemickich.

Chciałoby się zapytać Żydów w Izraelu i na świecie:
Czy w żydowskim państwie Izrael byłoby możliwe aby, polityka zagraniczna tego państwa znalazła się w rękach palestyńskiej mniejszości narodowej? Czy w Izraelu możliwe byłoby uzyskanie przez palestyńską mniejszość narodową chociaż kilku procent tego co Żydzi mają w Polsce? Naszą wspólną polską i żydowską tragedią po II wojnie światowej było, że wśród Żydów polskich zabrakło postaci tej miary co Herman Lieberman a w nadmiarze było Bermanów, Minców, Zambrowskich...
Chciałoby się zapytać Żydów polskich:

Gdzie są ci wśród was, którzy po 17 września 1939 roku na Kresach Wschodnich RP oraz w strasznych powojennych latach uratowali choć jedno polskie życie, wtedy gdy tak wielu z was czyniło tak wiele, przeciwko temu polskiemu życiu? Każdy z was, który chociażby usiłował uczynić cokolwiek dla ratowania jednego polskiego życia zasługuje nie tylko na medal „Sprawiedliwego Wśród Żydów Polskich” ale na naszą nie wygasającą wdzięczną pamięć. Czy są tacy wśród was?
Chciałoby się powiedzieć Żydom polskim:

Powściągnijcie swoją pazerność i swoją nieuzasadnioną nienawiść! Jeśli chcecie żyć na tej polskiej ziemi na której od tylu wieków żyli obok naszych przodków wasi przodkowie, nie prowokujcie swą nienawiścią naszej nienawiści. Ani nam, ani wam nie jest ona potrzebna. Czy jednak warto to mówić Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, jego przyjacielowi Adamowi Michnikowi, Janowi Lityńskiemu, Bronisławowi Geremkowi, Krzysztofbwi Toeplitzowi, Aleksandrowi Smolarowi, Jerzemu Morawskiemu, Władysławowi Matwinowi, Józefowi Henowi, Czesławowi Bieleckiemu, Pawłowi Śpiewakowi, Konstantemu Gebertowi, Markowi Grońskiemu, Piotrowi Osęce, Helenie Datner-Śpiewak i tylu, tylu innym? Czy wreszcie coś zrozumieją? Czy zamiast nieustannie rozliczać nas z naszych, jakże wyolbrzymionych grzechów z których my sami w nadmiarze się rozliczamy, dokonają rzetelnej samooceny i uderzą się we własne piersi za winy swoje i swoich współbraci?

Czy znajdzie się choć jeden sprawiedliwy wśród diaspory żydowskiej w Polsce, który powie lżonym, znieważanym i nieustannie obrażanym Polakom: Bracia! Wybaczcie! Czy znajdzie się choć jeden, który powie: Polsko! Wybacz!
Nic na to nie wskazuje. Pewni siebie, przekonani, że opanowali już wszystko w „tym kraju” dyktują nam gdzie mamy prawo stawiać krzyże a gdzie nie, zgłaszają nieustające roszczenia majątkowe, obdzielają się polskimi orderami i smagają nas oskarżeniami o szowinizm i „odwieczny polski antysemityzm”. Zupełnie jak w tamtych, strasznych czasach stalinowskich.
Wróciło stare w nowym, europejskim kostiumie. Wrócił rozbestwiony antypolonizm. Na jak długo?

ANEKS
Oszczerczy Pozew

Do Czytelnika!
Już po oddaniu „Rewolty marcowej” do druku żydowskie, kryptożydowskie i prożydowskie media w USA i na świecie opublikowały pozew jedenastu Żydów złożony w nowojorskim sądzie przeciwko Rzeczpospolitej Polskiej. Ten najbardziej plugawy antypolski dokument obraża i zniesławia nie tylko Państwo Polskie ale także a może nawet bardziej Naród Polski, wszystkich bez wyjątku Polaków dla których Polska to wielka rzecz a honor i godność Narodu to wartość święta.
 

ligaswiata
 
Bardzo dobry materiał który przybliżył nam historię Chazarów, ich naturę, genezę syjonistycznego zagrabienia Palestyny, i który ujawnia przed nami wiele spisków…

Benjamin Freedman’s Address to US Marine Cadets in 1974

www.biblebelievers.org.au/benfree.htm
Tłumaczenie: Ola Gordon

To dla mnie wielki zaszczyt być tu z wami. Nie wiem jak mam dziękować płk Dallowi za umożliwienie mi wygłoszenia tej prelekcji. Mam nadzieję, że będziecie mu za to wdzięczni. I jeśli

"Wyraz ŻYD został wymyślony przez ludzi, którzy wpędzili nas w dwie wojny, którzy zastawili pułapkę byśmy wzięli udział w trzeciej, i którzy faktycznie przejęli kontrolę nad światem..." - Benjamin Freedman

Spróbujecie skorzystać z przekazanej wam przeze mnie informacji, być może pomożecie ocalić nasz kraj od losu, który spadł na Wielką Brytanię i Związek Sowiecki (carską Rosję).

Jesteśmy w stanie zagrożenia. Właśnie wróciłem z terenów znanych jako Bliski Wschód. Jestem zaprzyjaźniony z głowami państw, przywódcami, którzy znają mnie od 25-30 lat, którzy rozmawiają ze mną i traktują mnie jak brata.

Goszczę w ich domach i zwracamy się do siebie po imieniu.

Może po wysłuchaniu tego co chcę wam powiedzieć poczujecie się nieswojo. Ale im bardziej nieswojo się poczujecie, tym większą będziecie mieć szansę na uratowanie naszego państwa przed losem, na który nie zasługuje.

Widzę, że między wami są tacy, którzy już raz wyciągali nas z dołka, może dwa razy, i nie myślę, że to jest sprawiedliwe, by oni widzieli nas rzucanych na śmietnik historii – gdzie skończymy kiedy będzie gorzej, kiedy rozkład państwa będzie następował w szybszym tempie niż w ostatnich dziesięciu czy piętnastu latach.

Zanim zacznę tę prelekcję, chciałbym zwrócić waszą uwagę na jedną rzecz. Użyję jednego słowa, słyszycie go, czytacie go, używacie go – ŻYD – jak gdyby było ono czymś co można zważyć czy poczuć, i słowo to ma swoje pochodzenie.

Będę teraz używał tego słowa, mimo, że sam nigdy go nie używam, ani w życiu prywatnym, ani w sprawach osobistych. Teraz chcę wyjaśnić, że dr Samuel Johnson napisał pierwszy Słownik Angielski w 1797. Do roku 1800 brakowało tylko kilka lat, co nie jest bardzo dawno temu! Składa się on z dwóch grubych tomów.

I zawiera być może każdy wyraz używany wówczas w języku angielskim. Pokazywałem to wielu ważnym ludziom, i byli zdumieni, ponieważ kiedy mówiłem im to co zaraz wam powiem, nie wierzyli mi. Więc kupiłem te dwa tomy – trochę mnie to kosztowało. Pierwsze wydanie, rzadkie okazy!

W tych księgach, w tych dwóch tomach, w pierwszym wydaniu angielskiego słownika wydanego przez dr Samuela Johnsona, (o którym, z pewnością słyszeliście), ten wyraz nie występuje! WYRAZ ŻYD NIE WYSTĘPUJE ! Ten wyraz był zmyślony, wymuszony na was, wepchnięty wam w gardła przez media kontrolowane przez ludzi zainteresowanych w wyprowadzeniu was na rzeż.

Nie było tam wyrazu ŻYD. Oni mówią, że użył go Szekspir. Cytują wszystkich którzy go używali. Nie było takiego wyrazu. Już nie chcę wchodzić w to głebiej. Nie chcę wprowadzać tu dyskusji filologicznej. Mamy coś ważniejszego.

Ale mam zamiar o nim mówić, używać go, chcę byście wiedzieli, że nigdy go nie zaakceptowałem, i więcej, powiedzmy, jak ludzie mówiący o sztucznym jedwabiu. Sztuczny jedwab miał pewną wadę. Sam go sprowadzałem kiedy pokazał się na rynku po raz pierwszy. Wyprodukowany był w Niemczech, i nazwany sztucznym jedwabiem.

I to miało pewne skutki. Ludzie nie chcieli kupować czegoś co było sztuczne. Tak więc producenci dogadali się i wyznaczyli nagrodę 25 tys dolarów każdemu kto wymyśli dobrą nazwę dla sztucznego jedwabiu. Nagrodę wygrał ktoś kto wymyślił nazwę ‘rayon’. Dzisiaj ludzie mówią o rayonie jakby ta nazwa istniała od początku świata, jakby zawsze istniała. Rayon to nowoczesny wyraz, a człowiek który go wymyślił otrzymał 25 tys dolarów.

Wyraz ŻYD został wymyślony przez ludzi, którzy wpędzili nas w dwie wojny, którzy zastawili pułapkę byśmy wzięli udział w trzeciej, i którzy faktycznie przejęli kontrolę nad światem, szczególnie kontrolę nad naszym państwem – co potwierdzają senator Fulbright i inni.

Nadszedł czas byście poznali podstawowe fakty i zrobili coś dobrego. Jestem pewien, że, chyba że coś zmieni myślenie 200 milionów amerykańskich chrześcijan, że to państwo zdąża ku katastrofie! Mamy 200 milionów chrześcijan w naszym państwie, którym prano mózgi, od rana do wieczora, w radio, prasie, telewizji, filmach, każde media – zastosowano masę informacji by was oszukać, byście uwierzyli w rzeczy, o których oni wiedzieli, że są umyślnym kłamstwem i częścią ich planu wyprania waszych mózgów.

Jednym z tych kłamstw jest wyraz ŻYD !
Wiecie jaka jest sytuacja na Bliskim Wschodzie. Stany Zjednoczone, od zakończenia drugiej wojny światowej, przekazują $32 mld z pieniędzy podatników. 95 procent z tych $32 mld, kongres USA użył, kiedy wy już wpłaciliście je do skarbu państwa, by z USA zrobić wspólnika, sprzymierzeńca złodziei i morderców, by pomóc i wzmocnić ich w utrzymaniu skradzionych przez nich ziem, zdobytych przez inwazję Palestyny i wypędzeniu jej rodowitych mieszkańców, którzy żyli na nich przez ponad 2 000 lat!

Byliście nauczani przez chrześcijańskich kaznodziejów, księży (i dr Ellson obecny tutaj, niech mu Bóg błogosławi, wie jak walczyłem, i on robił co mógł, przez całe lata, by mi się to udało).. Mówiono wam, że waszym chrześcijańskim obowiązkiem jest pomóc wybranemu przez Boga narodowi wejść do obiecanej im ziemi.

Mieliście to mówione przez wszystkie media, łącznie z pulpitami, na każdy inny sposób, który kształtuje wasze myślenie: ‘to wasz chrześcijański obowiązek by pomóc wybranemu przez Boga ludowi wejść do obiecanej mu ziemi.’
Powiem wam teraz, że to wielkie kłamstwo! Mogę tu cytować źródła które poznałem, może 234 oficjalne dokumenty, mapy, książki i inne, ale najlepszym z nich jest ten, który znalazłem w ostatnich paru latach, Encyklopedia Britannica, wydanie z 1911 roku, tom 15, trzy strony, definiujące wyraz CHAZAR. Trzy strony! Księga opublikowana w 1911, w Londynie, prawdopodobnie napisaniu jej poświęcono 25 lat (ktokolwiek zgromadził tę informację).

Jest to praca wielu osób. Na końcu artykułu cytowanych jest wiele źródeł tej informacji. I znajdziecie w nim, że Chazarowie byli azjatyckim ludem, mongoidalnym, turko-fińskim plemiennym ludem z Azji. I mieli oni tyle problemów
z innymi narodami, że w końcu ich wypędziły z Azji, przez granice, na ziemie dzisiaj znane jako Rosja, na teren Ukrainy. Tam zetknęli się ze spokojnym rolniczym ludem w przeważającej większości słowiańskim, i podbili go.

Wtedy zrobili to samo co robią teraz na Bliskim Wschodzie! Podbili go bez żadnego powodu, gdyż ci ludzie nawet nie umieli walczyć! I ustanowili tam królestwo chazarskie.
Te trzy strony Encyklopedii, tom 15, wydanie 1911, powie wam kim oni są, jak bardzo są wojowniczy, barbarzyńscy, dzicy, oraz że udało im się przemaszerować przez Europę i dotrzeć do bram Paryża i do Finlandii. Oni posiedli Europę – ci Mongołowie znani jako Chazarowie! Zrobili to między IV i IX wiekiem.

I byli najbardziej brutalni. Zniewolili tych ludzi i ściągali z nich obowiązkowe podatki, trzymając nad nimi pełną kontrolę – na terenie całej Europy.

Obraz przedstawiający bitwę pomiędzy Wikingami a Chazarami...

W VIII wieku, człowiek o imieniu Rurik, Warengian (Wiking), który przybył przez wodę z ziemi znanej dzisiaj jako Szwecja, i zorganizował tych ludzi. Oni żyli sobie jako rolnicy. Nie chcieli żadnej polityki, nie chcieli państw ani rządów.

Ale on widział jak żyją, widział jak są traktowani przez chazarskich okupantów. I ustanowił księstwo Rokh, które póżniej stało się imperium rosyjskim. Zorganizował ich i zaczął wyrzucać Chazarów. I w końcu dokonał tego, i wycofali się skąd przyszli, na teren Ukrainy, gdzie znowu żyli w królestwie chazarskim.

Byli oni czcicielami fallusa. Jeśli ktoś z was nie wie co znaczy być czcicielem fallusa, nie będę wchodził w szczegóły, ale byli czcicielami fallusa i byli tak zdemoralizowani, że kiedy ich król, ich przywódca, usłyszał, że były takie rzeczy jak religie monoteistyczne, (chrześcijaństwo, islam, judaizm), wysłał po przedstawicieli wszystkich trzech, i poprosił ich by powiedzieli mu więcej o swoich wierzeniach. I po wysłuchaniu ich, jak dziecko liczące ‘ene-due-ryke-fake’ by wybrać coś dla siebie, wysłuchał wszystkich trzech i powiedział: ‘zamierzam stać się żydem i przyjąć religię znaną dzisiaj jako judaizm.’

Tak więc zmusił wszystkich mieszkańców swego państwa (a było ich może 18 albo 20 milionów w sercu Europy), by stali się wyznawcami tej religii. Z dwóch ośrodków talmudycznych na ziemi świętej sprowadził przywódców religijnych (czy nazwiecie ich rabinami, czy inaczej, nie robi to różnicy). I zmusił 4 000 szlachty (a był to system feudalny) do przyjęcia tej wiary i stała się ona wiarą państwową. Wybudowali tysiące szkół i tzw. świątyń czyli miejsc modłów. W ten sposób ludy wschodniej Europy stały się, jak my ich nazywamy, żydami.

Mam tutaj pismo, które otrzymałem e-mailem w ubiegłym tygodniu, napisane przez March of Dimes [nst. charytatywna] na polecenie Fundacji Rockefellera, i oni piszą o tym wszystkim, ponieważ w ostatnich latach dowiedzieli się, że Chazarowie są nosicielami choroby, której nie znają inne narody na świecie. To jest to pismo. Nazywa się ona ‘chorobą kasak’ (żydowska choroba Tay-Sachs). Wiedziałem o niej od dawna.

New York News poświęcił jej całą stronę, nazwał ją ‘żydowską chorobą’. Wyjaśnił wszystko, więc zainteresowałem się nią, przeprowadziłem swoje dochodzenie, dałem trochę grosza jednej lub dwu klinikom prowadzącym badania.

Wschodni Europejczycy pochodzenia chazarskiego znani jako żydzi są nosicielami tej choroby kasak. Kiedy Chazar żeni się z Chazarką (nie ja to mówię, ale Szpital Mt Synaj, Żydowski Memorial Szpital, Fundacja Rockefellera), każdy z nich włożył dużo pracy nad tą chorobą. Oni opublikowali te liczby i statystyki…że jedno dziecko na czworo, kiedy Chazar żeni się z Chazarką, lub kobietą pochodzenia chazarskiego, to dziecko nie przeżyje dłużej niż trzy lata. I umiera tak straszną śmiercią, że nie będę jej opisywał. Z pozostałej trójki dwoje będą jej nosicielami, trzecie będzie zdrowe.

Podtrzymuję to, gdyż w ciągu 26 lat słuchałem obrad ONZ… (jestem tam, siedzę tam, słucham tych przedstawicieli tzw państwa Izraela, rozmawiam)… mówiłem od wielu lat, zanim dowiedziałem się o tym – oni są szaleńcami! Jak mogą mówić takie rzeczy w obecności przedstawicieli 131 państw? Jak mogą tak mówić? Nie mają wstydu? Ale, dowiedziałem się, że cierpią na tę chorobę.
Tak więc, siedzieć tam, i mówić światu, oficjalnie, w ONZ, że są ludem wybranym przez Boga, i że obowiązkiem chrześcijan jest wprowadzenie ich do ojczyzny, kiedy wiedzą kim są…
To są ludzie, którzy znowu weszli na wojenną ścieżkę, znowu używają swoich sztuczek jak dawniej, ponieważ kiedy powiększyło się imperium rosyjskie, podbili królestwo chazarskie, i przyłączyli ludy i ziemie rosyjskiego imperium, i tzw żydów w Rosji, którzy byli wtedy ortodoksyjnymi żydami, tak ich nazywamy… Rosja stała się krajem katolickim za panowania Wladimira III w 986… oni nie mogli się dogadać. I co się stało? Oni od tamtego czasu są na wojnie. I od XVI wieku, kiedy zostali podbici, przysięgli, że nigdy nie zaakceptują tego podboju, że będą się organizować i buntować, i znowu ogłaszają niepodległość i ustanawiają królestwo chazarskie. To miało miejsce w XI wieku!

I od tamtego czasu walczą z reżimem carskim, nie chcę wchodzić w szczegóły, ale mogę powiedzieć wam dużo o tej sprawie, i nikt nie może temu zaprzeczyć, gdyż mogę wskazać rozdziały i wersety z setek książek, map które skopiowałem z całego świata, z bibliotek publicznych i muzeów. I teraz ci ludzie są zorganizowani, i nagle coś się stało. Ostatnia rewolta którą rozpoczęli miała miejsce w 1905 roku.

Według Encyklopedii, przy haśle ‘bolszewizm’ jedną z pięć zasad odnośnie tej rewolty była następująca: nigdy nie rozpoczynaj jej zanim armia nie będzie zaangażowana w jakiś konflikt. I w 1905, kiedy armia rosyjska zaangażowana była w wojnę z Japonią na dalekim wschodzie, rozpoczęli rewoltę – i zostali stłamszeni, jak to się działo od XI wieku.

Teraz zjawiam się ja – nie było mnie w XI wieku! Ale, co usiłuję wam powiedzieć, to w 1905 musieli wylizać się z zadanych im ran.
Tak więc w Waszyngtonie mieliśmy naszego prezydenta, pana Tafta, i pan Jakub Schiff z Kuhn, Loeb & Co, nowojorscy bankierzy mający swoją filię w postaci Stanów Zjednoczonych Rothschild International, plutokracji o światowym zasięgu – i pan Schaff wraz z dwoma młodzieńcami poszli spotkać się z panem Taftem, i on powiedział: ‘panie Taft… (nie mówię tego z pamięci, prawie znam to na pamięć, gdyż są o tym książki w bibliotece Kongresu.

Jakub Schaff powiedział do osób będących w pokoju razem z prezydentem Taftem)… ‘chcemy by pan wycofał się z układu największego uprzywilejowania zawartego z carską Rosją, I chcemy by pan odwołał stamtąd naszego ambasadora.’ Prezydent odpowiedział: ‘panie Schiff, rzeczy mają się inaczej niż pan je przedstawia.

Wiem to od mojego ambasadora.’ Więc pan Schaff powiedział wtedy, nie w tak wielu słowach: ‘pan to zrobi, czy pan tego nie zrobi?’ Kiedy prezydent odpowiedział, że nie ma zamiaru tego robić, pan Schaff powiedział tak: ’ustanowimy partię polityczną i prezydenta w Waszyngtonie, którym będziemy dyktować co powinni robić.’
Jakub Schiff wrócił do Nowego Jorku (był wówczas szefem Komitetu Amerykańskich Żydów), i w domu mojego ojca (byłem wtedy młody), w obecności wielu znaczących osób, nazwiska wielu z nich słyszeliście, opowiedział tę historię, i zajrzałem do książek w bibliotece publicznej, pamiętników tych osób, ich nazwiska są znane wielu z was. I to jest fakt. I co stało się potem?

I zmówili się w Nowym Jorku jak pozbyć się Tafta. Byłem wówczas protegowanym panaBernarda Barucha – myślę, że znacie to nazwisko. Jego ojcem był dr Szymon Baruch, który przyniósł mnie na ten świat, i Bernard Baruch w owym czasie był częstym gościem w naszym domu. Umawiał się z moją siostrą, jedną z moich sióstr. Tak więc knuli plany pozbycia się Republikanów i republikańskiego prezydenta i założenia własnej partii i własnego prezydenta.

Ale to było bardzo trudne, gdyż za prezydenta Clevelanda (był on Demokratą, mieliśmy wtedy wolny handel) mieliśmy najgorszy z kryzysów. I to dało Partii Republikańskiej władzę, ponieważ byli za stawką taryfową, stawką chroniącą pracowników przed tanią europejską siłą roboczą i chroniącą rozwijający się przemysł amerykański przed obcą konkurencją.

Pan Schiff poszedł tam i przeprowadził rozmowę, potem wrócił do Nowego Jorku i zabrał się do działania. I ja, jako młody chłopak, miałem w tym swój udział. Zabrano się do działania. ‘Jak możemy pozbyć się Partii Republikańskiej, jak możemy pozbyć się Tafta?’ i pan Baruch został wybrany jako ustawiający. On był bystry!

Zorganizowali siedzibę Narodowych Demokratów przy Piątej Alei nr 200, na miejscu dawnego Fifth Avenue Hotel, teraz jest tam biurowiec, i pan Henry Morgenthau senior, ojciec tego, którego wszyscy znacie, został szefem ich komitetu finansowego. Ja zostałem mianowany jego prywatnym asystentem, łącznikiem ze skarbnikiem, panem Rollo Wellsem z St Louis – w tamtym czasie nazywał się Andrew Mellon. I ja byłem w samym środku!

Widziałem wszystko co się działo, gdyż ja prowadziłem wszystkie księgi rejestrujące wpłaty gotówki. Pan Jakub Schiff i żydzi (używam tego wyrazu, jak powiedziałem, z rezerwacją) wyłożyli pieniądze na działalność tej partii, i szukali kogoś kto mógłby zostać jej szefem. Żeby nie wdawać się w szczegóły, gdyż nie są one ciekawe, znaleźli Woodrow Wilsona, łajdaka, który nie był warty prochu do zestrzelenia go do samego piekła!
Znaleźli Woodrow Wilsona, człowieka o tak wielkim ego, jakiego nie widziałem u nikogo innego, i mianowali go szefem Partii Demokratycznej.

I zaczęły się ich problemy! Ponieważ Demokraci mieli tylko głosy wyborcze na południu, gdzie rolnicy chcieli mieć tanie produkty z Europy. Ale północ chciała Republikanów. Dowiedzieli się, że nie mogli wybrać prezydenta Stanów Zjednoczonych. Więc ja zajmowałem się funduszami, byłem łącznikiem, gońcem (a byłem wtedy młodym chłopcem). Wyciągnęli z politycznej ‘naftaliny’ Teodora Roosevelta (a był wtedy naczelnym czasopisma).

Powiedzieli mu: ‘jest pan niezastąpiony. Jest pan jedynym który może uratować Stany Zjednoczone.’ I przy pomocy jego ego stworzyli ‘Bull Mouse Party’, i panJakub H Schiff i żydzi z całego świata – otrzymali masę pieniędzy z Anglii – utworzyli tę partię. I w ten sposób podzielili republikańskie głosy między Roosevelta i Tafta, i pan Wilsonwszedł z mniejszością głosów – najpodlejszy człowiek (znałem sekrety z jego prywatnego życia, nie chcę o nich mówić). Ale w Białym Domu nigdy nie było podlejszego łajdaka, a wielu ich poznałem od tamtego czasu!

Ale pan Wilson nie wiedział jak schować się przed deszczem! Nie mogę zrozumieć jak tam się dostał, chyba że po przetasowaniu kart mieli coś na niego. W polityce, kiedy wybierze się kandydata i się go przedstawia, wie się o nim wszystko. Wie się, że spał z żoną profesora, a byli sąsiadami w Princeton, który nazywał się Peck. I dzwonili do Wilsona, w Princeton: ‘Peck jest zły.’ Kiedy ona rozwiodła się z Wilsonem i przeprowadziła do Waszyngtonu, poślubiła mężczyznę, który miał syna. I ten syn pożyczył z banku $40 tys., nie pytając żadnego z nich wcześniej. On nie wiedział jak to spłacić, i było mu coraz trudniej.

Ta kobieta słyszała o Samuelu Untermeyerze (tym z dużej firmy Googenheim, Untermeyer i Marshall), wybitnym Demokracie: i przekazała dużą sumę na jego partię. Poszła do niego z dużą paczką listów, które przeczytałem (Wilson pisał wiele listów. Znał język, nie wątpię w to, Wilson znał słownictwo w zakresie stosunków seksualnych). Tak więc spreparowali te listy i przyszedł jej do głowy pomysł by go szantażować. Wobec powyższego, Samuel Untermeyer poszedł do niego jako prawnik. Był cenionym zwolennikiem tej partii i znał Wilsona, i poszedł tam. Żeby nie przedłużać, Wilson nie miał pieniędzy; Untermeyer założył za niego, i chłopak je oddał.

Pan Untermeyer powiedział prezydentowi Wilsonowi: ‘dam ci tą sumę jeśli wyświadczysz mi jedną przysługę. Kiedy będzie wolne stanowisko w Sądzie Najwyższym, będzie ono dla mnie.’ Powiedział: ‘Nigdy nie mieliśmy żyda w Sadzie Najwyższym i myślę, że jeden powinien tam być.’ Więc Wilson powiedział: ‘Zgoda!’ i zapłacili owe $40 tys. Kiedy znalazł się wakat w Sądzie Najwyższym, pan Untermeyer polecił pana Brandeisa. Pan Brandeis był syjonistą numer jeden w Stanach Zjednoczonych, przywódcą ich wszystkich, i zaprzyjaźnił się z panemWilsonem. Kiedy wybuchła wojna z Niemcami, wojna między Anglią, Francją i Rosją z Niemcami i Austrią, Stany Zjednoczone nie miały z nią nic wspólnego.

Wszyscy oni myśleli, że Anglia, Francja i Rosja zmiażdżą Niemcy w ciągu 60 dni. Wielkie nagłówki w gazetach. Byłem wtedy bardzo aktywny w polityce, ‘Chłopcy wrócą na Boże Narodzenie, Chłopcy wyjdą z okopów na święta,’ ale kiedy nadeszło Boże Narodzenie, wojna trwała w najlepsze!
Niemcy wystawili łodzie podwodne, i Irlandczycy dali im dwie bazy na wybrzeżu, i zatapiali wszystko co przewoziło żywność i amunicję do Anglii, co jest zgodne z prawem międzynarodowym. Ale kiedy żydzi zorientowali się, że Wielka Brytania przegrywa, stali się bardzo podekscytowani, ponieważ w owym czasie Niemcy były ich najlepszym przyjacielem.

W 1822 Niemcy wprowadziły Edykt Emancypacyjny, dający równe prawa wszystkim mieszkańcom, bez względu na wyznanie. Do tamtego czasu, każde państwo w Europie miało określone proporcje w dostępie do różnych zawodów: 1%, 2%, 3% lekarzy, dentystów, prawników, bankierów, nauczycieli, itd. Niemcy wprowadziły w 1822 roku Edykt Emancypacyjny i wszyscy żydzi z całej Europy zaczęli osiedlać się w Niemczech, gdyż mogli otrzymać tam edukację. Mogli zostać lekarzami, prawnikami, dentystami, aptekarzami. Kiedy byłem w Niemczech, 50% uczniów w niemieckich szkołach było żydami z całej Europy. Wszyscy biegli do Niemiec. I uwielbiali Niemców.
Żyd Baline był szefem hambursko-amerykańskich, Linii Północno-Niemieckich-Lloyda. Nawet prywatni bankierzy, Hohenzollerzy, byli żydami. Szefem niemieckiej General Electric Co był żyd.

Największe firmy – nie było żadnej dyskryminacji w Niemczech. I żydzi tam czuli się jak na pikniku, ale oni nie byli Chazarami! Byli tzw żydami przybyłymi do zachodniej Europy z wojskami rzymskimi, którzy przyszli do Judei kiedy Rzymianie okupowali zachodnią Europę, i były tam dwa domy modlitewne, jeden w Speer, jeden w Lyons, małe kamienne budynki, w II wieku, co miało miejsce 600 lat przed konwersją Chazarów. Tak więc niemieccy żydzi różnili się między sobą tak jak Arabowie i Chazarowie, dzisiaj, tak naprawdę było powiedzenie, nie wiem czy mogę je tu powiedzieć, ale kiedy mieszkałem w Niemczech, Niemcy mówili o Polokach (nazywali ich ‘Polokami’ – wschodnio-europejscy żydzi): ‘gdzie Polok nasika, tam nigdy trawa nie wyrośnie.’ Oni ich nienawidzili! Nigdy nie pozwolili swoim dzieciom żenić się z nimi. Tak więc kiedy Niemcy wygrywali wojnę, żydzi byli bardzo szczęśliwi, gdyż nie chcieli by zwyciężyła Rosja z Francją i Anglią, i myśleli, że to będzie gorzej dla żydów w Rosji. Byli więc za Niemcami. Co się stało?

Kiedy Niemcy wyprodukowali swoje łodzie podwodne, Anglia w sierpniu lub wrześniu, nie pamiętam w którym tygodniu, ale gen. Haig w Londynie, ostrzegł Anglików: ‘zapasów żywności dla wszystkich, 55 milionów, mamy na mniej niż dwa tygodnie.’ Statki z żywnością i amunicją zatapiane były tak szybko, że nie mogli zgromadzić żadnych zapasów.
Więc Niemcy zaoferowały Anglii układ pokojowy. Zaoferowano go dwa razy! Leżał na biurku gabinetu wojennego, gotowy do podpisu. Co się stało? Chazarowie, żydzi w Nowym Jorku i Waszyngtonie, pod przywództwem Brandeisa, przez Fleischmana i Sockloffa w Londynie, zdobyli taką obietnicę. Oni poszli do gabinetu wojennego i powiedzieli: ‘nie musicie zgadzać się na ten układ – który jest równoznaczny z kapitulacją. My wam pokażemy jak możecie wygrać, jeżeli, kiedy pokonacie Niemcy, stworzycie imperium otomańskie (lub Turcję), a nam dacie Palestynę.’ I zawarli to porozumienie. Wszystko na piśmie. Nie tylko ja o tym mówię, nie tylko mówią o tym inni. Syjoniści napisali o tym w książkach. Jak otrzymali przyrzeczenie Palestyny, kiedy użyją swoich wpływów i wprowadzą Stany Zjednoczone do wojny.

W ten sposób mają zamiar stać się przeciwnikami Stanów, dokładnie tak jak zwrócili się przeciwko Niemcom, po wszystkim co Niemcy dla nich zrobiły, od 1822. Oni zawarli umowę by wciągnąć Stany Zjednoczone w wojnę, co oznaczało klęskę Niemiec, które czuły się zwycięzcami, wtedy, oferując pokój równoznaczny z kapitulacją.

Więc kiedy złożyli swoją ofertę, syjoniści londyńscy poszli do gabinetu wojennego, i według ich książek, ich własnych źródeł, w Muzeum Brytyjskim. Rozesłałem tysiące kopii tego 12 stronicowego memorandum napisanego przez człowieka, który brał udział w negocjacjach. Kiedy bombardowali Londyn w 1945, on myślał, że zginie. I on to spisał, całą tę historię, i przekazał ją do Muzeum Brytyjskiego dla potomności. Jest dostępna. Każdy może mieć jej kopię. Wysłałem jej tysiące – może dziesięć tysięcy.
Teraz Stany Zjednoczone dołączyły do pierwszej wojny światowej! Jak dołączyły? Nie wiedzieli jak nas wciągnąć, gdyż Niemcy się upierały. Powiedzieli: ‘Nie mamy zamiaru robić niczego na ziemi, na morzu i w powietrzu, by sprowokować lub usprawiedliwić deklarację wojny przez Stany Zjednoczone, gdyż to nam zaszkodzi!. Teraz wygrywamy tę wojnę!’ I wygrywali. Armia rosyjska zaczęła się wycofywać, we francuskiej był bunt i nie chciała walczyć. Alianci nie mieli woli walki. I co się stało?

Poszli do Wielkiej Brytanii, złożyli ofertę, Wielka Brytania wyraziła zgodę. I powstało pytanie:jak włączyć Stany Zjednoczone w wojnę? Nie mogli nas włączyć jeśli Niemcy nie dawały nam ani powodu, ani nas nie prowokowały. Więc co oni zrobili? Wysłali wiadomość do Waszyngtonu, że SS Sussex, prom z Dover do Calais został storpedowany na kanale i 38 Amerykanów straciło życie! Nie mam zamiaru tego przedłużać, mam wam więcej do powiedzenia!

Wziąwszy pod uwagę storpedowanie promu i śmierć 38 naszych obywateli, Kongres wypowiedział wojnę Niemcom. Kiedy gen Pershing wyćwiczył 4 miliony żołnierzy, i byli już w drodze, niektórzy walczyli w Europie – (wielu z was tam było, walczyło), członek parlamentu i inni, którzy nie mogli tego dłużej znieść, wyjawili sekret, że Sussex nie został zatopiony, i żadni Amerykanie nie zginęli. A my byliśmy na wojnie! Taki jest sposób, którym żydzi włączyli nas do pierwszej wojny światowej, i to wszystko miało miejsce, ponieważ wygrał Wilson. Mieliśmy dług jeden milion dolarów. I od tamtego czasu on wzrósł – myślę że teraz jest on rzędu $465 mld, po wojnach w których uczestniczyliśmy, i to jest ponieważ żydzi włączyli nas do pierwszej wojny światowej.

Znałem sędziego Samuela Rosena, który był mentorem pana Roosevelta. Mówiło się wówczas, że nie poszedł do toalety bez wcześniejszej konsultacji z sędzią Rosen. Byłem zaprzyjaźniony (jest tu ktoś kto to poświadczy) – kiedy doszło do drugiej wojny światowej, nie mogliśmy włączyć się do niej, gdyż Niemcy powiedziały: jeśli Amerykanie weszli do pierwszej wojny światowej, zobaczcie co się z nami stało!’ Więc znowu była wojna w Europie, Niemcy i państwa europejskie, i nie ma sposobu by nas w nią włączyć. I parcie ze strony żydów tutaj, w Nowym Jorku, Waszyngtonie, by nas w nią wplątać było ogromne! Nie wiedzieli jak to zrobić. I tak jak pan Tanzell napisał w swojej książce ‘Tylnymi drzwiami do wojny’ (on był profesorem historii w Uniwersytecie Georgetown) – widziałem, w bibliotece Yale, dokumenty ówczesnego ministra obrony – do drugiej wojny światowej zostaliśmy wepchnięci przez panaRoosevelta, ale tylnymi drzwiami! Niemcy nie dały nam ani powodu ani nas nie prowokowały. Ale lokalni żydzi naciskali na Roosevelta: ‘Musimy wejść w tę wojnę! Nie możemy mu na to pozwolić!’

Musieliśmy zdecydować co robić, więc Stany Zjednoczone porozumiały się z Japonią i powiedziały: ‘Nie możemy wam sprzedawać dalej stali ani ropy’. Japonia walczyła wtedy z Chinami; a bez stali i ropy, które dostawali od nas, musieliby wycofać się z wojny. Więc wysłali dziewięciu różnych ambasadorów do nas by próbowali zmienić zdanie pana Roosevelta. On powiedział: ‘Nie, nie możemy sprzedawać wam dalej. W ogóle.’ W tamtym czasie Niemcy i Japonię obowiązywał układ; i każdy kraj wypowiadający wojnę jednemu z nich był wrogiem obu! Więc pan Roosevelt wymyślił, że ‘sprowokujemy wojnę z Japonią.’ I to było powodem jego groźby odcięcia ich od stali i ropy. Więc przysłali tu dziewięciu ambasadorów, i w końcu nie mogli nic zrobić, i wiecie co się stało w Pearl Harbour!

Pan Roosevelt wymyślił, i to jest w pamiętniku pana Stimsona, napisane jego własną ręką, co jest w bibliotece Yale, zawiera dokumenty pana Henry L Simsona – a był on ministrem obrony. Napisał w swoim pamiętniku o ważnych rzeczach, które miały miejsce (własną ręką) pod datą 25 listopada, dwa tygodnie przed Pearl Harbor, napisał: ‘Prezydent wysłał po nas, byśmy stawili się w Białym Domu. Myślałem, żeby przedyskutować wojnę w Europie, ale on nam powiedział, że musieliśmy wejść w wojnę z Japonią, ale on nie chciał, by to wyglądało jakbyśmy my wystrzelili pierwsi!’ To prawie dokładnie słowo w słowo. Henry Stimson, minister obrony, napisał tak w swoim pamiętniku. I tak weszliśmy w wojnę światową, ponieważ Roosevelt powiedział ‘My chcemy mieć wojnę z Japonią, ale nie chcemy by to wyglądało tak, jakbyśmy my wystrzelili pierwsi!’ I dostaliśmy pierwszy strzał w Pearl Harbor! Ale jedyny sposób włączenia nas w wojnę z Niemcami był taki, że musieliśmy toczyć wojnę z Japonią. I wtedy automatycznie, zgodnie z treścią ich porozumienia, byliśmy w wojnie z Niemcami. Tak weszliśmy do drugiej wojny światowej.

Teraz jesteśmy na drodze do trzeciej wojny światowej. Szanse są, że to będzie wojna nuklearna. Jest taka szansa, i walczę (czas i pieniądze) by jej nie było. I co się stało. Przewodniczący Senackiej Komisji Spraw Zagranicznych, pan Fulbright, powiedział w niedzielę rano w programie telewizyjnym, który według badań reklamowych ma 28 mln widzów, on powiedział, w odpowiedzi na pytanie o Bliskim Wschodzie, powiedział: ‘Nic nie możecie zrobić w sprawie Bliskiego Wschodu!’ Powiedział: ‘senat jest kontrolowany przez żydów; 90% z nich opanowało senat Stanów Zjednoczonych, i nie możecie nic zrobić’ – czy coś podobnego.
Przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Stanów Zjednoczonych poddaje się, mówi że 90% senatu jest kontrolowane przez żydów, to znaczy syjonistów. Tak więc teraz możecie spodziewać się najgorszego! Jedynym sposobem mogącym temu zapobiec, jeśli to możliwe, jest zaznajomienie was z tymi faktami. Te wszystkie kłamstwa, które wam się mówi ‘że obowiązkiem chrześcijan jest udzielenie pomocy w wejściu ‘wybrańców boga’ na ziemię obiecaną’, to pomyje. I weźmiemy udział w następnej wojnie, chyba że wy i inni obudzą 200 mln chrześcijan w tym kraju, którym tak wyprano mózgi, że nie wiedzą czy stoją czy siedzą! Biegają w kółko. I wszystko co słyszycie to ‘Jezus był żydem!’

Powiedziałem już, że ten wyraz nie istniał kiedy dr Johnson pisał słownik, I przeprowadziłem wiele badań. Ten wyraz nigdy nie istniał! Teraz znowu, ksiądz jest z nami, który to poświadczy. Poncjusz Piłat napisał na krzyżu na którym został ukrzyżowany nasz Pan i Zbawca ‘Jesu Nasarenus Rex Iudoreum’, co znaczy, każdy kto miał rok łaciny, wie że to znaczy ‘Jezus, Nazarejczyk, Przywódca Judejczyków.’ ‘Przywódca Judejczyków’, i ‘Rex’ pochodzi od ‘Rego’ – ‘przewodzić’.
‘Oni chcieli wrobić naszego Pana i Zbawcę, mówiąc, że wpływał na ludzi by nie płacili podatków po to, by złoto nie mogło być wysyłane statkami do cezara. I to było buntowanie. I dlatego miał miejsce proces, i dlatego Poncjusz Piłat umieścił ten napis na krzyżu, ‘Przywódca Judejczyków’, którzy buntowali się przeciw Rzymowi. Teraz wszyscy wiemy że słyszeliście, setki razy, że na tym procesie Jezus powiedział: ‘Oddajcie cesarzowi co cesarskie, i Bogu co boskie’. On nie doradzał ludziom by przestali płacić Rzymowi podatki. Tak więc teraz rozumiecie, wy jako reprezentanci, i wysocy reprezentanci 200 mln chrześcijan Stanów Zjednoczonych, musicie poznać fakty.
Jak powiedziałem tutaj jednemu z waszych wykształconych kolegów, w porządku, jeśli interesujecie się baseballem i koszykówką i futbolem i golfem, krzyżówkami – nie wiem ile setek milionów godzin w ciągu roku zostało straconych przez kobiety rozwiązujące krzyżówki! To zadowala ich ambicje kiedy mówią ‘oh, Minnie, wczoraj zrobiłam całą krzyżówkę i zabrakło mi tylko dwóch wyrazów!’ I rywalizują między sobą. Spędzają całe godziny, kupują słowniki, a nie mają pojęcia o prawdziwych faktach. Nie prosiliśmy się by przyjść na świat, ani nie prosiły się o to nasze dzieci, ale mamy wobec nich dług.

Mamy dług wobec tych mężczyzn, którzy poświęcili swoje życie dla ratowania naszego państwa, więc pomyślmy co my możemy zrobić….
ps. choroba kasak – gorączka vorag – infekcja kończąca się nieuchronną i szybką śmiercią.
www.kli.org/stuff/ECP.html/V
 

dydymus
 
  • awatar ANINA: To 2 lub 3 ...? Zastanawiam się czy nie lepiej jest prowadzić jeden o zróżnicowanaej tematyce ...?
Pokaż wszystkie (1) ›
 

ligaswiata
 
Zemsta Żydów , czyli dlaczego nie wolno nadstawiać drugiego policzka !

Niech to będzie dla was przestroga ,że zło udaje dobro, gnieździ się i rozwija aby atakować...niszczyć i zastępować rdzenny naród pomiotem Syjonu...

1489 r- List księcia Żydów w Konstantynopolu do Żydów w Arles

Czcigodni Żydzi pozdrowienia wam i łaska.Powinniście wiedzieć ze król Francji, który na nowo jest królem Prowincji, zmusza nas nakazem publicznym do przejęcia wiary chrześcijańskiej albo opuszczenia jego kraju. Mieszkańcy Arles, Aia i Marsylii chcą zabrać nasze majętności, groza naszemu życiu, burza nasze synagogi i gnębią nas w najrozmaitszy sposób; nie wiemy jak mamy postępować według praw Mojżesza. Oto, dlaczego was prosimy, zatem, abyście nam mądrze wskazali, co mamy robić .

Chamorre rabin Żydów, w Arles 13 dnia sabatu 1489.

Odpowiedz :
Kochani bracia w Mojżeszu! Myśmy otrzymali wasz list, w którym dajecie nam poznać przeciwności i nieszczęścia, które znosicie. Uczucie, które nas tak sam dotyka jak i was, lecz najwięksi rabini i satrapi naszego prawa wyrzekli następujące zdanie:
Mówicie, ze król Francji chce abyście zostali chrześcijanami zróbcie to, jeśli inaczej nie możecie, lecz zachowajcie zawsze pamięć o Mojżeszu w sercu. Mówicie,że chcą zabrać wasze mienie uczyńcie wasze dzieci kupcami a przy pomocy handlu wy nieznacznie wszystko ich mieć będziecie.Wy się skarżycie ze oni godzą na wasze życie, uczyńcie dzieci wasze lekarzami i aptekarzami, którzy sprawia,że oni swoje utracą bez obawy kary. Do tego, co mówicie ze niszczą wasze synagogi starajcie się, aby wasze dzieci były kanonikami i duchownymi, aby one rujnowały ich Kościół .
A co do tego, co mówicie ze was bardzo gnębią uczyńcie dzieci wasze adwokatami, notariuszami i ludźmi, którzy maja się zajmować zwyczajnie sprawami publicznymi a w ten sposób wy zapanujecie nad chrześcijanami, zajmiecie ich ziemie i pomścicie się nad nimi. Nie zarzucajcie rozkazu, jakie my wam dajemy a zobaczycie przez doświadczenia ze z pognębionych stanięcia się wysoko wyniesionymi.
V.S.S.V.F.F Książe Żydów w Konstantynopolu 21 kaselu 1489r.

Madryt.5 Maja 1931- Ezrjel Karlebach

Hajnta - (zostało uczynione- to, co mędrcy zalecili). Dzisiaj stoję tam, na Takadawer w Toledo na tym samym miejscu gdzie setki tysięcy Żydów było spalonych dla uświęcenia imienia Boga, gdzie w ciągu pokoleń całych odbywały się tam najokropniejsze palenia na stosie (auto -dafe) na tym samym miejscu stoją teraz mieszkańcy Toledo i przysłuchują się jak Żyd proklamuje wolność i koniec panowania kościoła w Hiszpani. Przypominam sobie ostatnie święto "jom-kipur", kiedy odwiedziłem maranów mieszkających na wyspie Majorka i widziałem jak oni z początku idą do kościoła przeżegnać się tam a następnie zabierają się niezwłocznie...

Aby wypowiedzieć "Kolnidre". Widzę ich jeszcze jak oni wychodzą jeden za drugim w środku modlitwy wystawiają gotujące się garnki z mięsem świńskim we drzwiach swoich mieszkań, aby ich nie podejrzewano,że oni są Żydami.Aż tu słyszę ze dziecko tej ulicy Miguel Maura nowy republikański minister spraw wewnętrznych przyobiecał znieść stare inkwizytorskie zarządzenia przeciw Żydom, które według ścisłego prawa są ważne do dziś.

Marab Fernando De Los-Rios, który pysznił się swoim pochodzeniem żydowskim,jest ministrem sprawiedliwości w Hiszpani. Prawie nie chce się wierzyć... A jednak jest to prawda...Większość przywódców nie tylko partii rewolucyjnych, ale nawet kościelnych i monarchistycznych pochodzi od Żydów.Prawdę potrzeba powiedzieć, że wśród przywódców, księży jest znacznie więcej maranów jak wśród bohaterów rewolucji. To jest równie rozum.Psychologia Marańska jest taka,że im więcej ich dzieci zajmuje wysokie stanowiska w Kościele tym pewniejsi są ich ojcowie,ze swoimi szkołami talmudycznymi...

Stało się już tradycją, że przynajmniej jeden syn w każdej rodzinie winien zostać księdzem. Mówiąc o Alcalo Zamorro samym prezydencie państwa winniśmy powiedzieć,że on sam jasnego pojęcia o żydowskim pochodzeniu nie miał nigdy. Kiedy on był jeszcze monarchista i jako taki zajmował stanowisko ministra w gabinecie króla Alfonsa nie przychodziło nikomu na myśl dotykać spraw jego pochodzenia. Zaledwie, kiedy on wystąpił z partii monarchistycznej i przystąpił oficjalnie do opozycji, zaatakowano go w parlamencie ze zarówno nazwisko jego matki, jaki i nazwisko ojca Zamorra są czysto marańskie.

Na to obecny premier odpowiedział ze on pyszni się swoim żydowskim pochodzeniem, bo to wskazuje ze jego rodzima siedzi w kraju setki lat... I jeżeli zapytać Zamorre, dlaczego on uważa się nadal za Żyda odpowie wam naiwnie,ża tak jak są np.: Żydzi polscy i angielscy tak tutaj są również Żydzi katoliccy.
Po 442 latach rozkaz Senhedrynu został oto spełniony ...

Los Rios - trzeciego dnia rewolucji ogłosiliśmy,że wszystkie cmentarze i kościoły tracą wszystkie swoje oficjalne prawa i,że będzie przeprowadzony całkowity rozdział między kościołem i państwem tak,że kościół będzie miał zupełnie prywatny charakter (zrównany z synagogą )
Ten sam proces działania Meksyk, Rosja, Francja , Niemcy, Hiszpania...
 

ligaswiata
 
Greg O’Neill ,tłumaczenie Ola Gordon, korekta-skrót Piotr Bein

Pomóż w szerzeniu prawdziwej wiedzy. Materiał w pdf przeslę na żądanie wysłane do Age-Reversal@aon.at. Napisały do mnie osoby, które znały pielęgniarkę Rene Caisse, która otworzyła klinikę nowotworową w Bracebridge (Ontario) i wyleczyła nieuleczalnie chorych, wcześniej odesłanych przez co najmniej 2 lekarzy do domu, by umrzeć. Establiszment medyczno-farmaceutyczny okłamuje nas, bo nadal z nas zdzierają miliardy leczeniem chemioterapią i radiacją, które zabijają komórki i organy, powodując długą i bolesną śmierć. Pomóżmy zatrzymać to szaleństwo, dzieląc się prawdą. Dziękuję!

Nowotwór to grzyb … uleczalny

Ok. 8 mln ludzi umiera rocznie na raka, największą przyczynę zgonów w wieku poniżej 85 lat; w samym USA – ponad pół mln rocznie, 1 na 4 zgony. Globalna liczba wzrośnie do 12 mln do 2030 r. Z dnia na dzień odbierają nam swobody, by chronić obywateli przed terroryzmem, kiedy ci wszyscy cierpią i umierają z powodu choroby, leczenia której systematycznie odmawia klika medyczno-farmaceutyczna. Organizacje charytatywne zbierają ogromne sumy na finansowanie badań ‘nad środkiem’, którego establiszment nie chce znaleźć. Wspólnie możemy to zmienić.

W biuletynie z 9. sierpnia podkreśliłem, jak dr Richard Day, szef rockefellerowskiej organizacji eugenicznej Planowane Rodzicielstwo, zanim powiedział na spotkaniu lekarzy w Pittsburgu w (1969) o ludobójczym planie, poprosił o wyłączenie sprzętu nagrywającego i nierobienie notatek. Ale ktoś i przekazał treść wystąpienia: Obecnie możemy wyleczyć prawie każdy nowotwór. Informacja o tym jest w Instytucie Rockefellera, jeśli zdecyduje się ją ujawnić.

Wielka Farmacja nie ma zamiaru wyleczyć raka, bo ciągnie ogromne zyski z leczenia środkami wyniszczającymi, zabijajania truciznami typu chemioterapia. Nie chodzi nawet o pieniądze. Chcą, by ludzie cierpieli i umierali przedwcześnie – metoda redukcji populacji. Wraz z agencjami rządowymi natychmiast stawiają na celowniku każdego spoza Wielkiej Farmacji, kto odkrywa skuteczny sposób na raka. Taki jest włoski lekarz, Tullio Simoncini; wspaniały i odważny, nie poddał się naciskom, kiedy odkrył, jak leczyć raka, grzyba wywołanego przez candida (organizm drożdżopodobny, żyjący w małych ilościach nawet w zdrowym organizmie). Kiedy candida przybiera formę dużego grzyba, mogą wystąpić poważne problemy, łącznie z rakiem. Mój przyjaciel, Mike Lambert: Grzyb, a zwłaszcza candida, żyje pożerając organizm żywiciela (ciebie), rozpuszczając go. Potrzebuje też twego organizmu do rozmnażania […] Chory odczuwa chroniczne zmęczenie, często przypisywane  kolonizacji candidy. Czuje się źle fizycznie i psychologicznie. Wg Simoncini, rak to infekcja grzybowa candida, a nie dysfunkcja komórek, błędnie podawana jako przyczyna raka przez konwencjonalną medycynę.

Candida

Specjalista w onkologii (leczenie guzów), cukrzycy i zaburzeniach metabolizmu, Simoncini to prawdziwy lekarz, starający się odkryć prawdę. Nie papuguje oficjalnej wersji tego, co lekarze powinni robić i myśleć. Kwestionuje dogmat  ’intelektualnej zgody’ na wszystkie niesprawdzone założenia, kłamstwa i manipulacje. Okazał się wyjątkowo krytyczny wobec establiszmentu medycznego, gdyż bada ‘zabiegi’ bezużyteczne w leczeniu epidemii raka. Gdy został lekarzem, zrozumiał, że w leczeniu raka było coś b. złego: Widzę straszne cierpienia. Byłem na oddziale dziecięcej onkologii, zmarły wszystkie dzieci. Cierpiałem kiedy patrzyłem na te biedne dzieci, umierające w wyniku chemii i radiacji.

Frustracja i smutek doprowadziły go do poszukiwania nowych metod zrozumienia i leczenia tej wyniszczającej choroby. Rozpoczął z otwartym umysłem, nieskażonym sztywnymi założeniami napędzanymi i wmawianymi przez ‘medycynę’ i ‘naukę’ głównego nurtu.

Ile jeszcze ludzi ucierpi, zanim przestaną postrzegać lekarzy jako wszystko wiedzących ‘bogów’, i zrozumieją swój udział w tej ignorancji na zdumiewającą skalę? Simoncini zrozumiał, że wszystkie nowotwory funkcjonują jednakowo, bez względu na umiejscowienie w organizmie ani przybraną formę. Zauważył również, że ‘guzy’ rakowe zawsze są białe.

Candida też biała

Simoncinni zrozumiał, że uważana przez medycynę głównego nurtu za szalejący rozrost komórek, narośl nowotworowa faktycznie jest produktem systemu immunologicznego, komórkami dla ochrony organizmu przed atakiem candidy. Normalnie system immunologiczny utrzymuje candidę w ryzach, ale gdy osłabnie, candida rozrasta się i buduje ‘kolonię’. Penetruje organ, a system immunologiczny musi zareagować, budując barierę ochronną, nazywaną nowotworem. Mówi się, że przechodzenie raka do in. części organizmu wywołują komórki ‘złośliwe’, uciekające ze swojej ‘siedziby’. Zaś wg Simoncini, przerzuty raka wywołane są grzybem candida, uciekającym ze swojego miejsca.

Osłabiona odporność pozwala rakowi pokazać się, o czym mówię od lat w swoich książkach. Kiedy funkcjonuje właściwie, radzi sobie z problemem, utrzymuje candidę pod kontrolą.

Ciągły wzrost zachorowań na raka na świecie to wykalkulowana wojna z systemem odpornościowym, osłabianym i atakowanym dodatkami w żywności i napojach, chemicznym rolnictwem, szczepionkami, falami elektromagnetycznymi i mikrofalowymi, lekami, stresem nowoczesnego ‘życia’ i wielu in. Jaką obronę mają mieć dzieci do 2 lat, dostawszy 25 szczepionek, a ich system odpornościowy jest jeszcze na etapie tworzenia? To tak iluminackie rody chcą wywołać masowy mord, poprzez demontaż naturalnej odporności organizmu. I tu jest prawdziwa ohyda. Co niszczy odporność szybciej niż wszystko inne?

Chemioterapia  

Można tu dodać radiację. Chemioterapia to trucizna zaprojektowana na zabijanie komórek. Celem ‘leczenia’ raka jest otrucie ofiary i nadzieja, że zdążysz zabić komórki rakowe zanim zabijesz wystarczającą ilość zdrowych komórek, by zabić pacjenta. Trująca chemioterapia zabija również komórki odpornościowe, a candida żyje nadal. Zniszczony system odpornościowy nie może skutecznie zareagować na candidę, przejmuje części organizmu, by rozpocząć proces od nowa, przenosząc raka. Nawet u pozornie wyleczonego operacją i chemioterapią, po zapewnieniach, że wszystko w porządku. To tylko kwestia czasu: chemioterapia zabija ludzi, których ma rzekomo leczyć, niszczy system, który musi działać, żeby być zdrowym i silnym, jeśli mamy wyzdrowieć.

Wykrywszy, że rak jest infekcją grzybiczną, Simoncini rozpoczął poszukiwać, co zabiłoby grzyba i usunęło raka. Odkrył, że leki anty-grzybiczne nie działają, gdyż grzyb szybko ulega mutacji, by się bronić, a nawet karmi się lekami przepisanymi przeciw niemu. Simoncini odkrył wodorowęglan sodu / sodę oczyszczoną, główny składnik proszku do pieczenia (ostrzeżenie: proszek do pieczenia ma dodatkowe składniki). Soda to niszczyciel grzyba, candida nie może się do niej ‘przystosować’. Pacjent przyjmuje sodę doustnie i przez endoskop (długa, cienka rurka, używana do oglądania wnętrza organizmu bez chirurgii). To umożliwia ulokowanie sody dokładnie w miejscu raka – grzyba. Egipcjanie wiedzieli o leczniczych właściwościach anty-grzybiczych tej substancji, indyjskie książki sprzed tys. lat zalecały w leczeniu raka zasadę o silnym działaniu.

W 1983 r. Simoncini leczył Gennaro Sangermano, któremu dano kilka mies. życia z rakiem płuc. Kilka mies. później wrócił do zdrowia i rak zniszczono. Było więcej sukcesów i Simoncini przedstawił swoje odkrycia włoskiemu ministerstwu zdrowia, licząc na pozwolenie badań, żeby wykazać, że to działa. Władze zignorowały jego udokumentowaną pracę i zakazały mu stosować niezatwierdzone metody. Poddano go wściekłej kampanii medialnej ośmieszania i potępiania, uwięziono na 3 lata za spowodowanie śmierci leczonych przez niego pacjentów. Ze wszystkich zakątków świata wyszedł rozkaz: złapać Simonciniego. Establiszment medyczny powiedział, że jego twierdzenia o sodzie były szalone i niebezpieczne. Jeden z wiodących lekarzy szyderczo nazwał sodę lekiem.

Cały czas miliony ludzi umierały na raka, bez możliwości skutecznego leczenia. Simoncini nie poddaje się, pokazuje swoje prace w internecie i na wystąpieniach publicznych. Usłyszałem o nim od Mike’a Lamberta z Sheen Clinic i miał tam prelekcję, kiedy byłem w USA. Wiem, że ma niezwykłe sukcesy w dramatycznej redukcji i usuwaniu raka nawet w późnych stadiach, używając sody. W niektórych przypadkach wymaga to miesięcy leczenia, ale w innych, takich jak rak piersi, gdzie guz jest łatwo dostępny, nawet tylko dni.

Ludzie leczą się sami pod nadzorem Simonciniego. Na końcu artykułu zlinkowałem filmy z doświadczeń i leczenia różnych osób. Że rak jest grzybem, napisałem w kwietniu ubr. w artykule o odkryciach 2 brytyjskich naukowców: prof. Gerry Pottera z Cancer Drug Discovery Group i prof. Dana Burke. Wg ich badań, komórki rakowe mają unikalną ‘biocechę’, której nie mają normalne komórki: enzym CYP1B1 (wym. sip-łan-bi-łan). Enzymy to białka przyspieszające reakcje chemiczne. CYP1B1 zmienia strukturę chemiczną tzw. salvestroli, naturalnych molekuł anty-rakowych, występujących w wielu owocach i warzywach. Zmiana chemiczna zamienia salvestrole na czynnik zabijający komórki rakowe, nie szkodząc zdrowym komórkom.

CYP1B1 występuje tylko w komórkach rakowych i wchodzi w reakcje z salvestrolami z owoców i warzyw, tworzy substancję chemiczną, która zabija wyłącznie komórki rakowe. Ale tu jest sedno sprawy: rak jest grzybem. Salvestrole to naturalny system obronny przeciw atakom grzybicznym, znajdujący się w owocach i warzywach, podatnych na szkody wywoływane grzybami (truskawki, jagody, maliny, winogrona, jabłka, gruszki, warzywa zielone zwłaszcza brokuły i z rodziny kapustnych, karczochy, czerwona i zielona papryka, awokado, rzeżucha, szparagi i bakłażan. Wielka Farmacja / kartele bio-technologii wiedzą to i zrobiły dwie rzeczy, by osłabić tę naturalną obronę przed atakiem grzybicznym, tj. rakiem. Chemiczne aerozole grzybobójcze używane w nowoczesnym rolnictwie zabijają grzyby w sztuczny sposób, co oznacza, że rośliny i plony nie muszą wyzwalać własnej obrony – salvestroli. Można je znaleźć w każdej ilości w organicznie uprawianej żywności.

Najbardziej powszechne środki grzybobójcze b. silne blokują CYP1B1. Jeśli spożywasz dużo chemizowanej żywności, nieważne ile zjesz salvestroli, nie uaktywnią się jako czynnik niszczący raka. To jest wyrachowany projekt ludobójczy, tak jak były, i są, próby zniszczenia Simonciniego (i dr Davidsona z jego ocalającą życie terapią Jajko płodne przez 9 dni w 1929 r.).

Niewyobrażalnie chora umysłowo i emocjonalnie, klika uważa ludzi za bydło i chce, by umierali na raka. Nie dba o to, ile powoduje rozpaczy, cierpienia i śmierci. Dla tych szalenców, im więcej tym lepiej.

Ale Simoncini nadal prowadzi kampanię i mówi, co jest skuteczną terapię nowotworową, podczas gdy w ‘prawdziwym’ świecie, ilość zgonów na raka wzrasta, bo nieskuteczne leczenie opiera się na fałszywych założeniach. Jest to rzeczywiście szalone społeczeństwo, ale z perspektywy kliki, takie ma być. Dzięki Bogu za odważnych i oddanych ludzi jak Tullio Simoncini. Potrzebujemy ich więcej, i to szybko. Co za wyraźny kontrast z tymi, którzy służą establiszmentowi medycznemu. Kiedy Simoncini mówił w Klinice Shen kilka tygodni temu, niektórzy lokalni lekarze odrzucili go i wyśmiewali jego poglądy, jeszcze zanim przyjechał. Zostali zaproszeni na ten wykład, co mogłoby przynieść ogromne potencjalne korzyści ich pacjentom. Krzesła były dla nich zarezerwowane, żeby usłyszeli z pierwszej ręki, co mówił Simoncini, i żeby dać im okazję zadawać pytania… Nie przyszli.

……………………..

Nowotwory
Patrick H. Bellringer 8.2.2012, tłumaczenie-skrót Ola Gordon, korekta Piotr Bein

Nowotwory mają wpływ na życie coraz większej liczby ludzi, bardziej niż kiedykolwiek. Ich przyczyna i leczenie znane są od wieków, ale “kontrolerzy” celowo ukrywają tę informację przed opinią publiczną, byrealizować swój Program Ludobójstwa. [...] Brak równowagi chemicznej, lub osłabiony system odpornościowy, czynią organizm otwarty na ataki bakterii, wirusów i grzybów. Nieodpowiednie odżywianie, niedobór płynów, brak ruchu i wysoki poziom toksyn i stresu, służą osłabieniu naturalnej zdolności organizmu do obrony przed chorobami. [...]

Należy zrozumieć pewne zasady odnośnie chemii ludzkiego organizmu. Współczesne odżywianie ze zwiększoną ilością cukru, mięsa, zboża, alkoholu i napojów gazowanych, wytwarza w organizmie odczyn kwasowy, sprzyjający rozwojowi mikrobów i grzybów. Te choroby nie tolerują odczynu alkalicznego. Ponieważ candida nie toleruje środowiska zasadowego, poprzez odpowiednią terapię może zostać łatwo, całkowicie i szybko usunięta z organizmu.

Na skali pH, 1 to wysoka kwasowość (bateria samochodowa), 7 neutralność,  a 14 wysoka zasadowość (ług). Układ krwionośny i system limfatyczny są lekko kwasowe (6 do 6,5), ale żeby zniszczyć candidę musi być 7,5 do 8,0. Zmianę pH można zrobić łatwo sodą oczyszczoną. Ponieważ candida kocha cukier i może strawić aż 16 razy większą ilość pożywienia niż potrzebuje jedna komórka, cukier jest nośnikiem sody. Zalecane źródła cukru (glukozy) to miód, molasy lub syrop z trzciny cukrowej (syrop naleśnikowy). [Najlepiej jest stosować proszek do pieczenia wolny od aluminium, dostępny w niektórych sklepach.]

Leczenie

1. Profilaktyka – uniemożliwienie zgromadzenia się candidy w takiej ilości, żeby spowodowała problem raka.

Rozpuścić 1 łyżeczkę sody w filiżance ciepłej wody. Pić 2 razy dziennie przez 3 dni, żeby odkwasić organizm. Dziesięć dni przerwy i powtórzyć 3-dniowy cykl. Ze względu na niezbyt przyjemny smak, można stosować suchą sodę, wstrzymać oddech i popić ciepłą wodą.

2. Zatrzymanie i usunięcie infekcji candidą (cysta lub guz nowotworowy).

Kiedy candida opanowała system odpornościowy do takiego stopnia, że utworzyła się cysta lub guz, grzyb candidy potrzebuje dużą ilość pożywienia. Wtedy do sody dodaje się miód, melasę lub syrop trzcinowy, które candida szybko wchłania razem z sodą.

Rozpuścić 1 łyżeczkę miodu i 1 łyżeczkę sody w filiżance ciepłej wody. Pić 2 razy dziennie co najmniej przez 10 dni, lub zależnie od tolerancji organizmu. Krew i limfa muszą zmienić się na lekko alkaliczne przez taki okres, żeby zniszczyć grzyb candida. Kiedy to się stanie, cysta / guz znika.

W przypadku poważnego problemu nowotworowego, stosować miksturę łyżeczki miodu z łyżeczką sody tak często każdego dnia, żeby organizm mógł zabić ogromną kolonię candidy. nie ma żadnych skutków ubocznych oprócz biegunki. W tym przypadku zmniejszyć częstość stosowania mikstury miód / soda.

Od jakiegoś czasu krąży informacja o syropie klonowym gotowanym z sodą. Dr Simoncini w niedawnym wywiadzie z George Noory powiedział, że terapia syrop klonowy / soda jest oszustwem rozpoczętym w USA i nie działa na candidę. Gotowanie tych składników daje inną substancję i soda nie odnosi skutków w leczeniu candidy.

W celu sprawdzenia alkaliczności śliny stosuje się papierki lakmusowe, do nabycia w aptekach. Papierek przybiera kolor różowy do czerwonego w przypadku odczynu kwasowego, i jasny do ciemnego niebieskiego w środowisku zasadowym.

Na zakończenie: wszystkie nowotwory są infekcjami candidy. Można ją zabić łatwo i tanio. W przypadku zaawansowanego raka, może wystąpić duże zniszczenie organu, czyniąc go nieprawdopodobnym do odzyskania, nawet jeśli usunie się candidę. Niektórzy mówią, że ta terapia nie jest skuteczna w ich przypadku. Możliwym tego powodem jest to, że nie zmienili odczynu organizmu do odpowiedniego poziomu zasadowości, żeby skutecznie zniszczyć candidę, i nie zmienili diety żeby zmniejszyć kwasowość i utrzymać odczyn zasadowy w organizmie.

……………

Jak sprawdzić candidę
1. Wieczorem postaw obok łóżka pół szklanki wody.

2. Po obudzeniu natychmiast wypluj do wody w szklance to co masz w ustach, nie zbieraj śliny, wypluj tylko to co masz, nawet najmniejszą ilość.

3. Pozostaw na 15 min, potem delikatnie zakręć wodą w szklance.

4. Jeśli plwocina zostanie na powierzchni, jesteś OK.

5. Mętna woda znaczy wskaźnik jest pozytywny.

6. Trzymaj szklankę pod światło. Jeśli woda jest mętna i plwocina dostała ‘nogi’ schodzące wodą w dół, masz zaburzoną równowagę candidy. Należy odkwasić organizm.
 

ligaswiata
 
Kalendarz rytuałów Illuminati Dlaczego liczba 13 jest tak ważna dla okultystów?

1.Biblia wyróżnia liczbe 13 jako oznaczającą rebelię przeciwko ustanowionym porządkom, rebelię Szatana.

2.W okultyzmie 6 jest cyfrą oznaczającą człowieka, 7 zaś jest cyfrą boskiej perfekcji. Tak więc osoba która w celu osiągnięcia perfekcji(boskości, illuminacji) zaczyna wspinać się po „Drabinie Jakuba”, ma do przebycia 13 stopni (6+7=13).

Z tego powodu kalendarz „świąt” Illuminati podzielony jest na 4 okresy trwające po 13 tygodni każdy.

1. Przesilenie zimowe – pomniejszy sabat 21 grudnia – (21-22 marca)
2. Równonoc wiosenna – pomniejszy sabat, wymagający jednak ofiar z ludzi (21-22 marca) – (21-22) czerwca
3. Przesilenie letnie (21-22) czerwca – 21 września
4. Równonoc jesienna – pomniejszy sabat lecz wymagający ofiar z ludzi 21 września –
21 grudnia 1 styczeń - Nowy Rok Pogański dzień ucztowania (patrz Pagan Roots)
7 styczeń – Dzień św. Winebalda Brat Walpurgi i św. Willibalda, angielski misjonarz na terenach Germanii, opat klasztoru benedyktynów w bawarskim Heidenheim am Hahnenkamm. (patrz Walburga ) Rytualna składanie ofiar (zwierzę lub człowiek)
17 styczeń – Święto satanistyczne Orgie seksualne 20 styczeń – Wigilia św. Agnieszki Porwania, przygotowania do rytuału
26 stycznia – Grand Climax (Wielki Finał) Odbywa się 5 tygodni i jeden dzień (36 dni) po przesileniu zimowym (21 grudzień). Rytuał seksualny, ofiara z człowieka.
2 luty – Ofiarowanie Pańskie (Święto Matki Boskiej gromnicznej)
Jeden z sabatów czarownic. Wywodzi się z gaelickiego Imbolg ,po polsku Imbolc. Rytuały seksualne, orgie.
25 luty – Dzień św. Walpurgii (na pamiątke rocznicy jej śmierci) Krwawy rytuał, ofiary ze zwierząt 1 marzec – Dzień Eichstadt Co ma (kolejne już) bawarskie miasto wspólnego z satanistycznymi świętami? Znowu wracamy do Walpurgii i jej braci. Krwawe rytuały, składanie hołdów demonom 20 marca – Równonoc wiosenna Orgie i krwawe rytuały, sabat czarownic 21-22 marca – Wielkanoc (święto Isztar) Babilońskie święto płodności. Odpowiedniki Isztar w innych kulturach:
1. Babilon – Ishtar (Easter) Bogini Księżyca
2. Katolicyzm – Dziewica Maryja (Królowa Niebios) 3. Chiny – Shingmoo
4. Druidzi – Virgo Paritura
5. Egipt – Isis
6. Efezjanie – Dianna
7. Etruskowie – Nutria
8. Pogańscy Germanowie – Hertha
9. Grecy – Afrodyta/Ceres
10. Indie – Isi/Indrani
11. Starożytni Izraelici – Ashtaroth (Królowa Niebios)
12. Krishna – Devaki
13. Rzym – Venus/Fortuna
14. Skandynawowie – Disa
15. Sumeryjczycy – Nana

24 marca – ofiarowanie
16-letniej nałożnicy Szatanowi
19-25 kwietnia – porwania, przygotowania do rytuału (początek 13 dniowego Ucztowania Bestii) 24 kwietnia – Wigilia św. Marka
25 kwietnia – Grand Climax (Wielki Finał) Rytuał seksualny, rytuał płodności (5 tygodni i jeden dzień po równonocy wiosennej) Złożenie ofiary (kobieta lub dziecko)
26-30 kwietnia – święte dni Beltane
30 kwietnia – Noc Walpurgii Krwawy rytuał, jeden z najważniejszych sabatów czarownic
1 maja – Beltane Krwawy rytuał i/lub festiwal ognia
21 czerwiec – Przesilenie letnie/Noc Kupały Orgie seksualne, ofiara z człowieka lub zwierząt
23 czerwiec – Midsummer festival/Noc Świętojańska Festiwale ognia, dobry okres do praktykowania magii
1 lipca – Festyn Demonów Krwawe rytuały, seks z demonami
20-27 lipca – porwania, przygotowania do rytuału 25 lipca – Dzień Jakuba Apostoła
27 lipca – Grand Climax 5 tygodni i jeden dzień po przesileniu. Orgie seksualne, złożenie ofiary (kobieta).
31 lipca – 1 sierpień – Lammas Wielki sabat, ofiary ze zwierząt lub ludzi
3 sierpień – Święto satanistyczne Orgie seksualne 24 sierpień – Dzień św. Bartłomieja Festiwal ognia, wielki sabat.
7 września – Zaślubiny Bestii Krwawe i seksualne rytuały, kobiety poniżej 21 roku życia
20 września – „jesienna równonoc”, Midnight Host Krwawy rytuał, odcinanie rąk trupom w celu pozyskania „dłoni chwały”, często praktyki kanibalistyczne
21 września – Mabon – dzień ofiary z człowieka Od tego dnia aż do 31 pazdziernika bariera między światem materialnym a niematerialnym, wg. okultystów, robi się coraz cieńsza (najcieńsza w Samhain). Wg. nich jest to okres większej aktywności demonów, gdyż łatwiej jest im się wtedy manifestować.
22 września – Uczta równonocna Rytuał seksualny. 23-30 pazdziernika – porwania, przygotowania do rytuału 31 pazdziernika – Wigilia Wszystkich Świętych/Hallowen Celtycki Samhain organizowany na cześć rogatego bóstwa, Pana śmierci. Wierzono że na Ziemie zstępują duchy zmarłych. Wielki sabat, krwawe rytuały, festiwal ognia.
1 listopada – Wszystkich Świętych Rytuał seksualny.
4 listopada – Święto satanistyczne – rytuał seksualny
11 listopada – Wigilia Wszystkich Świętych (data starożytna, obchodzona przez nieliczne grupy)
16-23 grudnia – porwania, przygotowania do rytuałów
21 grudnia – Dzień św. Tomasza Wielki sabat, festiwal ognia.
22 grudnia – Przesilenie zimowe Orgie seksualne/składanie ofiar (rytuały pogrzebowe dla niektórych grup)
24 grudnia – High Grand Climax (Wielki Finał) Składanie krwawych ofiar.
25 grudnia – Yule/Yuletide Narodziny Tammuza, reinkarnacji boga słońca. W przeszłości również święto perskiego Mitry (również bóstwa solarnego). Jest to również data rzymskich Saturnalii, które kończyły się wielką ucztą (wielkie, świąteczne żarcie). Kiedy narodził się Jezus? Ciekawostki: - Walentynki są pogańskim świętem promującym rozwiązłość. Obchodzi się je dokładnie
13 (liczba rebelii) dni po 1 lutym (Imbolc). Bożki kojarzone z tym świętem są zakamuflowanymi bóstwami babilońskimi;
Kupid – Tamuz, syn Semiramidy.
Wenus, bogini miłości, jest w rzeczywistości samą Semiramidą.
Mąż Wenus, Jupiter, jest kolejnym wcieleniem solarnego Nimroda. Angielska nazwa lutego (february) pochodzi od rzymskiej bogini Februi (łacińskie Febris- gorączka miłości).
Była patronką pasji w miłości, a głównym dniem jej kultu był właśnie 14 luty. W tamtych czasach młodzi Rzymianie uczestniczyli w orgiach losując bileciki z imionami ich seksualnych partnerek. - Prima Aprilis!
1 kwietnia – dokładnie 13 tygodni po Nowym Roku…

Na podstawie: „Be Wise As Serpents” Fritza Springmeiera – Illuminati Ritual Calendar Biblioteca Pleyades
 

 

Kategorie blogów