Wpisy oznaczone tagiem "paranoja" (432)  

vill
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kasiarrr12
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

jamniczek-pl
 
Na bankier.pl czytam(y) co następuje:

"Nietrzeźwi rowerzyści *nie trafią do więzienia*

Nietrzeźwi rowerzyści nie będą trafiać do więzienia. Prezydent podpisał nowelizację kodeksu postępowania karnego, która zakłada, że jazda rowerem po alkoholu będzie wykroczeniem, a nie przestępstwem.

pijanyr1.jpg


Według nowych przepisów, *nietrzeźwym rowerzystom będzie groziło do 30 dni aresztu* lub grzywna w wysokości do 5 tysięcy złotych. Sąd nadal będzie mógł orzec zakaz jazdy innymi pojazdami, jednak będzie on zależał od decyzji sędziów. Nie będzie automatyczny jak dotychczas.

'Pijanych rowerzystów' odsiadujących wyroki więzienia jest obecnie około dziesięciu tysięcy. Miesięczne utrzymanie każdego z nich przekracza dwa tysiące złotych. (...)"

--> www.bankier.pl/(…)Nietrzezwi-rowerzysci-nie-trafia-…

pijanyr2.jpg


"Groziło" - czyli, że pouczenie i/lub mandat a jeżeli jeszcze raz coś pijany rowerzysta odwali to wtedy do puszki?

A teraz wyobraźmy sobie sytuację. Następującą.

Prowadzisz auto, tramwaj, autobus i nagle ni stąd ni zowąd pijana w trzy dupy osoba albo ciągnie rower albo, o zgrozo, usiłuje na nim jechać.

Pijany człowiek *bez roweru* może wtargnąć na jezdnię nagle. A z rowerem, który prowadzi? Jest jeden jedyny plus: robi to wolniej. Wtargnięcie znaczy.

Co nie oznacza, że kierujący nie mają mieć stracha, że zaraz im wyląduje człek pijany bliżej czy dalej od samochodu/autobusu/tramwaju....

Dobrze, jeśli ta osoba przeżyje. Obie przeżyją. I pasażerowie.

Ale...

Jeżeli nie będzie się karać ostro od razu to będą jeździć po chodnikach (mogą przejechać dziecko, psa, walnąć w Ciebie), po ulicach...

A on sami? Przecież mogą jechać blisko krawężnika i nagle upaść, uderzyć głową i tragedia gotowa.

Dlaczego tak wiele osób nie posiada wyobraźni?
  • awatar Makidu: hm nie wiem jak to u nas dokladnie z kwotami kary wyglada i ewentualna kara wiezienna tj pod nadzorem w ekstremalnych warunkach ale wczesniej granica byla dla rowerzysty ok 1.6 promila teraz spadla do 1.1 jesli ja sie przekroczy to np jesli masz prawo jazdy to je tracisz, no i zakaz wsiadania na rower, dodatkowo obowiazuje tzw "idiotentest" czyli test psychologiczny
  • awatar jamnick: @Makidu: 1.6 promila i na rower? Groteska.
  • awatar jamnick: @Pandorcia: no tak, logiczne. Dzięki. :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

jamniczek-pl
 
Czasami są takie chwile, że naprawdę nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać.
Tutaj to śmiech przez łzy albo łzy przez śmiech albo...

Tagu "muzyka" nie będzie.


Tefałeny, tefałeny, lajf lajf lassski lajf! Cytat z http://wizz.pinger.pl

Jako, że ostatnio widziałem obruszenie na pingeriadzie i FBkach, odnośnie lasencji "grających" "na żywo" w jakimś tam programie porannym, to

 

jamniczek-pl
 
Może komuś się przyda.

Od razu zaznaczam, że piszę z własnego doświadczenia, czyli czerpię wodę sitkiem.
Taka ze mnie stjułardesa by była jak z muchówki pieśniarka operowa, ale, jak to w necie bywa, "nie znam się to się wypowiem".

Krok nr 1: Stwierdzą, czy jesteś ładna.

Ładność sama w sobie jest pojęciem względnym.

No bo przypuśćmy, że "ładny" jest tylko mężczyzna posiadający niskie czoło, lekko zakrzywiony nos, piwne oczy, włosy wpadające odcieniem w jesienny brąz liści, zaczesane do tyłu i kilka włosów opadających na wspomniane czoło. Nie mierzący więcej niż 173 centymetrów. Wzrostu.

I tera kolejka do takiego a reszta idzie w odstawkę.

Nie ma sensu, nie?
Właśnie.

Ale powiedzmy, że stwierdzili, żeś ładna.
Pierwszy etap masz za sobą.
stew4.jpg



Krok 2: Włożą Cię zapewne do jakiejś kabury z tym, że o wiele, o wiele (czytaj: o wiele) większej niż ta, którą się przyczepia np. do paska od spodni i będą Tobą zamiatać w te i nazad.

Jeżeli uznasz, że odpowiada Ci stan, w którym jednocześnie chcesz zwymiotować i walnąć o najbliższą rzecz, na której możesz się zatrzymać, ale tego nie robisz to już jesteś bardzo blisko.
stew_wym.jpg



Krok 3: Musisz operować językami. Operę mamy za sobą (muchówka), nie o to chodzi. Nie chodzi też o operacje na cudzych językach. Nie masz być chirurgiem. Musisz nimi władać.

Kurczę, jeszcze lepiej. Władać czyimiś językami.

Chodzi o znajomość angielskiego, niemieckiego, polskiego też by się przydała... Z tego co widzę lepiej u nas czasem z angielskim niż z polskim. Co jest paranoją, ale może jakoś wybrniemy.

Przebrnęłaś? To już pracę masz w kieszeni.

Zzznaczy nie do końca.

stew3.jpg

Nie, żebym Cię zrażała bo to praca naprawdę (zapewne) fajna, ale trzeba się niekiedy z uśmiechem na twarzy użerać z klientelą. Bo klientela sobie zażyczyła coś tam. A Tobie się pomyliło i podałaś coś nie tam.

I draka.

Wstaje człowiek i wydziera paszczę, że nie dostał swoich krewetek albo drinka albo wody albo chusteczki bo się posmarkał albo toaleta była zajęta a Ty, ze wszystkich sił, musisz trzymać nerwy na wodzy.
mad.jpg


Czyli, że tak, podsumowując:

1. Ładna (jak już wspomniałam... jednym słowem są gusta i gusta, jak zezowata langusta).
2. Nie zwymiotujesz, nie padniesz na biust, będziesz ogarniać wszystko jak lornetka na pustyni.
3. Języki obce i swój ojczysty (przydatny, serio) również są wymagane.

Tak, że jeżeli planujesz być stewardessą mam nadzieję, że (do)pomogłam.

PS Jeżeli przyjdzie do mnie nagle Wena* i powie: "Cześć, podrzucam pomysł. Jak zostać kominiarzem/sprzedawcą w sklepie zoologicznym/zarządcą nieruchomości?" to wówczas postaram się jakoś pomóc każdemu.

*oczywiście z przymrużeniem oka. Coś mnie naszło i myślę, że to była właśnie Wena. Pod jej wpływem piszemy różne rzeczy. Ja napisałam to, co napisałam.

Szanujcie Wenę.

Podeszłam do tematu humorystycznie, ale muszę jeszcze raz napisać, na serio, z lekkim zagryzaniem zębów: szanujcie Wenę.
  • awatar Uśmiech traktorzysty3: Kiedys lecac do Polski z nudow zaczelam czytac "samolotowa" gazete. Bylo tam ogloszenie, ze szukaja stewardess, wymagania: ladna, szczupla, minimum 170cm wzrostu, znajomosc jezykow. Jedna z najbardziej szufladkujacych prac.
  • awatar heshers: Powiem ci, że nawet tak mi to ostatnio przeszło przez myśl... Ale ostatecznie zrezygnowałam, bo w końcu nie znoszę się zbyt często uśmiechać, nie mówiąc już o kilkugodzinnym paradowaniem na obcasach^^
Pokaż wszystkie (2) ›
 

jamniczek-pl
 
Gdy przyszłyśmy był tylko jeden pies, ale daleko.

Pokazała się jednak zaraz kobieta z psem. Torbę odłożyłam na bok, dość daleko żeby psy w nią nie wpadły (muszę mieć dwie wolne ręce). Pies kobiety, która na pierwszy rzut oka wydawała się sympatyczna, podszedł do torby i podniósł nogę.

No dobra, niektóre psy tak mają, nie wiem czemu. Przeta nie ona mi chciała nasikać na torbę. To pewnie i sympatyczna.

Dobiegłam. Nie jestem w stanie ocenić, czy ją oblał czy nie. Na pewno nie mocno, może zaczął i zdążyłam.

Pojawił się kolejny pies, wszystko OK. Widzę, że tamten znów zmierza w stronę torby. Co on ma zakodowane?

Wołam:
- Hej! Tylko nic mi tam nie rób!
- Mam nadzieję, że wszystko w porządku, szkód nie ma. - rzekła kobieta.
- Nie, w porządku, wszystko jest w workach.

No, chociaż tyle. W sensie, że coś powiedziała.

I nagle, ni stąd ni zowąd leci na nas średniej wielkości, dość dużej masy czarne rozszalałe psisko z zamiarem, jak nic no, ugryzienia Libry.

Ta wyrwała przerażona a że silna jest bestia moja pomimo 12 kg wagi jak ruszy to migiem "osiąga prędkość maksymalną" (skojarzyło mi się z autem, ale nie wiem jaką Ona "ma" prędkość maksymalną, na pewno nie taką jak w tamtym momencie, tak myślę) to aż mnie na ziemię rzuciło.

Przy okazji stwierdziłam, że smycze automatyczne Flexi faktycznie warte są swojej ceny.

Telefon cały, klucze niezgubione, przypinka od Makidu jest, tyle tylko, że bark boli.

Pies, z tego, co słyszałam po głosie chyba był tej samej kobiety. Ale pewna nie jestem.
Czy jej czy nie jej: właściciel puszcza psa agresywnego samopas. Brawo.

I nie raczy podejść, spytać czy nic mi nie jest. Jak to mówią: ani dzień dobry, ani do widzenia, ani pocałuj mnie w dupę.

A jakby tak Librę zdążył złapać zębami a ja bym trafiła na szkło czy uderzyła o kamień?
Niestety, ale ludzie tam przychodzą spożywać różne trunki i są butelki, tyle, że w miejscu, gdzie biegają psy nie widziałam. Na samej górze i po bokach, gdzieś w krzakach.

Tak, że powiedzmy, że szkło wyeliminowane. Ale jakbym nie tak na rękę upadła, hm?

Pogratulować "opiekunowi".

.
  • awatar Makidu: ja kiedys zaliczylam cudna glebe z moim sznurkiem ^^
  • awatar jamnick: @Makidu: oł szyt. Napiszesz jak to było?
  • awatar Makidu: @jamnick: Sznurek byl moim jamikiem z motorkiem w dupie, no i kiedys zaciekawil go jakis kundel, niby zahamowalam Jego zapedy, ale po drodze byl korzen od drzewa i mi sie polecialo, ale smyczy z rak nie puscilam :D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

vill
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

vill
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

jamniczek-pl
 
Stoję w miejscu protestu i nie wiem co robię, ale stoję. A jakaś pani za mną woła: "Krycha, a ty wolisz zsiadłe czy takie łormalne?!"

Obejrzałam się, do mnie woła. Ciężka sprawa. Nie chcę być wysunięta przed kolejny afisz i wypchnięta przed pytanie. Bo ja... ja nie lubię, jak mi ktoś coś na siłę wciska.

Właśnie. Na siłę.

A można wciskać nie na siłę.

Głośny szept prowadzącej/prowadzącego, bardzo głośny, sprawiający, że czujesz się bezpiecznie[j] (a w "uchu": "kur*a, wchodzimy z materiałem za 15 sekund, ogarnij to jakoś, odliczamy!") , odpowiednie sceny i zdjęcia z życia ludzi oraz zwierząt, zwierząt oraz ludzi.
okcruch2.jpg

W plenerze wszyscy - czy to młodzi, czy dobiegający dziewięćdziesiątki - zdrowi, pełni sił.

Sielanka panie, no sielanka.

Gdzie ta sielanka wśród bardzo młodych dziewczyn i chłopaków - przecież jeszcze ponad 25-27 lat nie mają? A twarze takie...
Ale nie dziwię się. Jak trza harować za minimalną stawkę i nie użerać się, np., z pijanymi gośćmi lokalu i przy tej pracy pozostać....
To jeden z wielu przykładów.

(Odnośnie 25-27. Jak już maszyna do cofania się w czasie bez żadnych igieł, zdejmowania skóry z twarzy itd. będzie gotowa - powiadomcie mnie, proszę.
Nie skorzystam.
Chcę żyć w zgodzie z Naturą, bez straszydeł, że mi pierś pierś-dolnie nagle albo... nie, no, przed tym się powstrzymam.)

Na szczęście, pomimo braku "sielanki" są z reguły mili i ja tym samym się odwzajemniam.
I w drugą stronę.
Nie liczę.
okcruch3.jpg

Wystarczy uśmiech na przystanku, skasowanie komuś biletu, pomóc w zatarganiu zakupów starszej pani do autobusu.
Rozmowa o Pumbie ("Kocham zwierzęta, też mam/miałam psa/kota") albo o Opakach. Zauważyłam, że ostatnio ludzie o wiele lepiej reagują na wieść, że to szczury (widać niewiele, a raczej nic, w transporterze w torbie).
Takie rozmowy spadają z Nieba...

Skoro rzeczywistość, w jakiej istniejemy, nie jest w stanie dać nam "sielanki" (sami ją zorganizowaliśmy w taki sposób; nikt za nas) postarajmy się teraz, tak jak gołębiowi chleba z kanapki do pracy, dać jej innym choćby okruch.

Taki okruch dla mnie bardzo wiele znaczy i przez godziny, dni, tygodnie, miesiące... lata... go pamiętam...

...nie wiem, jak Wy.

Większość osób, która porusza się w necie na co dzień zna tę fotografię.

Chciałabym, żeby podszedł do niej lub ona do niego.
okcruch1.jpg


Tak często się mijamy.

“Bo jak tu zagadać?”


Tak często.
  • awatar ammy: Też lubię takie okruchy chować w pamięci (tzn. same mi się tam wbijają ;) i dawać, ale i otrzymywać :)
  • awatar Níðhöggr: "Gdzie ta sielanka wśród bardzo młodych dziewczyn i chłopaków - przecież jeszcze ponad 25-27 lat nie mają? A twarze takie... Ale nie dziwię się. Jak trza harować za minimalną stawkę i nie użerać się, np., z pijanymi gośćmi lokalu i przy tej pracy pozostać.... To jeden z wielu przykładów. " - czasem czuję taką wielką złość, że mając 24 lata powinnam z optymizmem patrzeć w przyszłość, chcieć zmieniać świat, a nie czuć, jak poziom zgorzknienia niebezpiecznie rośnie :/
Pokaż wszystkie (2) ›
 

ebook-kryminaly
 
Autor: Joseph Finder  

Adam Cassidy, młody pracownik niższego szczebla Wyatt Telecommunications, zostaje przyłapany na defraudacji firmowych funduszy, którymi opłacił imprezę pożegnalną dla odchodzącego kolegi. Z przerażeniem dowiaduje się, że wybryk ten może kosztować go nawet 50 lat więzienia i milion dolarów grzywny.

Słynący z bezwzględności szef firmy, Nicholas Wyatt, któremu imponuje sposób, w jaki Adam, kłamiąc w żywe oczy, próbuje usprawiedliwić swój postępek, składa mu propozycję, dzięki której uniknie odsiadki: ma zostać szpiegiem Wyatta u jego głównego konkurenta, giganta elektroniki użytkowej Trion Systems.

Wyatt stworzy dla Adama legendę młodego geniusza inżynierii – po to tylko, by łowcy głów pracujący dla Triona sami złożyli mu propozycję zatrudnienia. Cassidy nie ma wyjścia – musi przyjąć ofertę. Wkrótce, jako nowy pracownik Trion Systems, wspomagany po cichu przez ekspertów Wyatta, którym dostarcza wykradzione informacje, buduje swoją pozycję zawodową, stając się prawdziwą gwiazdą i odnajdując w sobie talenty, z których istnienia nie zdawał sobie wcześniej sprawy. Wzbudza tym zainteresowanie samego założyciela firmy Jocka Goddarda, który mianuje go osobistym asystentem.

Adam prowadzi teraz życie, o jakim marzył – zarabia ogromne pieniądze, jeździ wypasionym samochodem, ma fantastyczne mieszkanie i romansuje z piękną dziewczyną, pracownicą Triona. I zmaga się z coraz większymi wyrzutami sumienia wobec Goddarda, który traktuje go po ojcowsku.

Stopniowo dojrzewa do decyzji o zerwaniu układu z Wyattem, niestety, okazuje się to niemożliwe. Nagle Adam zdaje sobie sprawę, że zaplątał się w sytuację bez wyjścia, gdzie nic nie jest tym, czym się wydaje, i gdzie nikomu nie może zaufać. To nie paranoja – to dzieje się naprawdę...

Pobierz i przeczytaj darmowy fragment:
czytajnas.nextore.pl/ebooki/paranoja_p39345.xml

Więcej ebooków z działu "kryminał, sensacja, thriller", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-kryminal-sensacja-thriller.html
oraz tutaj:
czytajnas.nextore.pl/(…)kryminal_sensacja_thriller_…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Ponad 100 czasopism i gazet ZA DARMO. Sprawdź i wypróbuj:
czytajnas.nextore.pl/eprenumerata.xml
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Paranoja - ebook.jpg
 

pajabier4444
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kasiarrr12
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

vill
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jamniczek-pl
 
notienedesperdicio.tumblr.com

PS Na stronie dziewczyny, która przebrogowała poprzez inną stronę na swój blog owe gify jest taki opis dziewczęcia: "I am 23 & I like serial killers, horror and gore, piercings and tattoos, make-up and clothes, art and writing, silent hill, the golden girls, love, cats and all animals, humor/laughing, the paranormal, vulgarity, morbidity, reefer."

No jak w kiosku ruchu: mydło i powidło.
Lubi, m.in.: miłość, seryjnych zabójców, koty, 'ryzyko powikłań/zachorowalnośc', art i pisarstwo, wulgarność, makijaż i ciuchy.

Często mam wrażenie, że ludzie nie wiedzą o czym piszą. I o czym mówią.

Jeżeli ona wie, zna historie seryjnych morderców i ich lubi to myślę, że leczenie psychiatryczne jest jak najbardziej wskazane. Najlepiej na oddziale zamkniętym.

Albo po prostu głupie, niby dorosłe, dziecko.
  • awatar proparoksytoneza: dlaczego? niekoniecznie musi chodzić o sympatyzowanie z mordercą, raczej o zafascynowanie samą historią. ja też bardzo lubię czytać o seryjnych mordercach, historię np. Zodiaka uważam za szalenie interesującą, ale nie sądzę, by była mi potrzebna hospitalizacja na oddziale zamkniętym.
  • awatar jamnick: @proparoksytoneza: sęk w tym, że nie sprecyzowała, w jakim sensie ich lubi - nie napisała, że lubi historie o nich czytać, oglądać, napisała, że ich lubi. Odebrałam tak, jak napisała a słowa od "ale nie sądzę, by (...)" mnie dotknęły.
  • awatar CzarnaJakŚnieg: Większość ludzi, których śledzę na tumblrze ma podobne zainteresowania, więc dla mnie to nic dziwnego. Poza ja też lubię "mydło i powidło", czaszki, cmentarze, tatuaże oraz puszyste kotki. O gustach się podobno nie dyskutuje :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

vill
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

vill
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jamniczek-pl
 
Rozmawiałam z mężczyzną, miły człowiek i miła rozmowa, szkoda, że zamknęłam okno - dałabym screena.

Pochodzi z Egiptu, mieszka teraz w Niemczech, był w Polsce i stwierdził, że ją "pokochał".

Rozmawialiśmy chwilę o polityce w Polsce, ale rozpoczął delikatnie (a nie nachalnie, w porządku człowiek, mam kobiecą intuicję, ot, tyle w temacie) wątek o dziewczynach/kobietach z naszego kraju.

Podobno są "łatwe".

Właśnie nie wiem dokładnie, czy mu się naprzykrzały, czy były "chętne" (w sumie na jedno wychodzi, ale nie do końca) bośmy niestety długo nie porozmawiali ze względu... a co to kogo; ale tak, jak "pokochał" Polskę i lepiej mu tutaj niż w Niemczech, tak zwrócił uwagę na zachowanie płci tak zwanej pięknej.

Facet ma 36 lat. O rok starszy ode mnie.
Ja też zwróciłam.

Nie tylko uwagę na zachowanie, ale to już pozostawmy może...

Wybrać się do pubu to jedna rzecz. Ale iść na dyskotekę... sorry, do klubu - zupełnie inna.

Widziałam te dziewczyny nie raz, nie dwa i nie trzydzieści osiem. Ostrzą pazurki, zęby i wszystko, co można naostrzyć. A faceci? Mają nie skorzystać?

To samo w kółko. Ten sam, nudny do wyrzygania scenariusz.

I później się dziewczyna dziwi, że budzi się w łóżku przygodnego faceta, że nie wie "czy było czy nie było". Albo: "Było i teraz nie wiem."

Mało tego.

Pytania od -nastek: czy można zajść w ciążę poprzez... i tu pojawiają się pytania, które aż kują w jelito cienkie.

Plus: dobrze, że pytają. Naprawdę.
Minus: co z naszą edukacją?! Co się dzieje do kur-y nędzy?!

Dzieci nadal rodzą dzieci chociaż w kiosku ruchu (sic!) można kupić prezerwatywy. Ja rozumiem, że czasem pęknie. Ale to też nie oznacza od razu, że dziewczyna będzie w ciąży!

Ja nie wiem, Ciemnogród.

Pod wieloma względami.
  • awatar Uśmiech traktorzysty3: Nie wiem dlaczego ale duzo mezczyzn z krajow arabskich ma przeswiadczenie, ze polki sa latwe. I to bez wyjatku.
  • awatar drömmeri: no coz... my, Polki, lecimy na egzotycznych mezczyzn ;)
  • awatar Wizzu: Ty się nie pytaj co z tą edukacją, bo nadchodzące zmiany... No cóż. Jakiś czas temu widziałem różnicę między kiepską edukacją a kiepską tresurą. Dziś to tylko nomenklatura będzie.
Pokaż wszystkie (13) ›
 

jamniczek-pl
 
"Siedziałem w celi z mordercą" – wywiad z Pawłem Falkowskim, skazanym na rok więzienia za posiadanie jednego grama

--> www.wykop.pl/(…)siedzialem-w-celi-z-morderca-skazan…

Przez pobyt w więzieniu Paweł osiwiał, stracił pracę, dziewczynę i niektórych znajomych. Jego sprawa kosztowała podatników około 30 tysięcy złotych. Za co siedział? Za posiadanie jednego grama marihuany. Teraz jest już na wolności, choć wolnością ciężko to nazwać. Ma na nodze elektroniczną obrożę.

(...)
- Minuty jak godziny, dni jak tygodnie. Ale wiesz co jest najgorsze? To, że jesteś całkowicie uzależniony od innych.

Za1gram.jpg


(...)
- Co dla ciebie było najważniejsze?

- Załatwienie sobie pracy. Bo to była jedna z podstaw do tego, żeby dali mi tę obrożę i wypuścili mnie z więzienia. Miałem dziesięć minut w piątek i dziesięć minut w sobotę na to, żeby powiedzieć komuś 'Cześć słuchaj mam taką sprawę, że siedzę w więzieniu i żeby mnie stąd zwolnili potrzebuje zostać zatrudnionym lub mieć obietnicę zatrudnienia. Zrobisz to dla mnie?'

(...)

- Moja matka stała na mrozie od rana w kolejce, żeby mnie odwiedzić rozumiesz? Takie sceny pod tym aresztem są co tydzień. Pojedź i zobacz, jak ludzie są upokarzani. (...)

- Paliłeś lolka i nagle siedzisz za to w jednej celi z mordercą. Rozumiesz, jak to wpływa na psychikę?"
Pokaż wszystkie (19) ›
 

jamniczek-pl
 
med2.jpg

Angora, nr 31, 4 sierpnia 2013 r.

PS Nie wiem, czy bardziej mnie dziwi fakt, że piersi są równe (ale przecież pacjentka mogła być po operacji), czy też to, że reagują na światło.

Moje nie chcą reagować.

Chyba, że na światło słoneczne.

Może trzeba by tak do lekarza?
Pokaż wszystkie (3) ›
 

mystrangedie
 
Jechałam rowerem. Sama. Po pustej drodze. I wtedy się zaczęło. Miałam jechać do babci. Odważyłam się. Wiara w przeznaczenie każe mi robić rzeczy,których się boję,bo wiem,że jeśli coś ma mi się stać to stanie,a jeśli nie to nie.

Głosy. Dziwni ludzie. Urojenie. Śmierć czai się za krzakami. Chciałam uciekać,ale nie miałam siły.

Wystraszyłam się kawałka gumy leżącego na drodze. Panikowałam,wyjechałam prawie na środek drogi i dałam się zabić ciężarówce, bo myślałam, że tam jest wąż. W Polsce nie ma takich wielkich węży idiotko! A może uciekł komuś z terrarium? Bałam się wszystkiego. Moja wyobraźnia mnie zabija. Lubię samotność,ale boję się być sama. A może lubię też czuć taki lęk?

W moim stanie psychicznym nie powinnam czytać ani oglądać żadnych wpływających na psychikę rzeczy. Problem w tym, że tylko te mnie interesują i pociągają. Żydowskie dzieci z sierocińca. Samotne. Na środku wyspy. Tak o tym czytam.

Tak się boję tylu rzeczy...

Kiedy jestem na basenie lubię płynąć sama po torze. Na plecach żeby zatkało mi uszy. Słyszę wtedy tylko wodę i swoje bijące serce.To taki moment grozy,dlatego to lubię. Patrzę w sufit i wyobrażam sobie, że zaraz runie.

Dlaczego łzy przychodzą mi z łatwością gdy chodzi o jakąś fikcyjną sytuację? Czemu czasem tygodniami nie mogę i nie umiem płakać, a gdy zobaczę powiedzmy takie ścięcie Neda Starka to ryczę jak porąbana?

Sama. Tylko ja i moje książki. Mój świat imaginacji pełen paranoi i zdławionego krzyku.
  • awatar muerte_: Paranoje, lęki, przewidzenia, skąd ja to znam?
  • awatar Mileyyy: masz takie napady leku, że np wyobrazasz sb swoj pogrzeb? Ja mam takie codziennie.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

jamniczek-pl
 
  • awatar Haniya: gdzie widujesz pomalowane dzieci w szpilkach? ja nigdy nie widzialam, a w miejscach gdzie dzieci przebywają jestem codziennie:)
  • awatar Haniya: @Louve: zgadza sie i rodziców, ktorzy by pozwolili tak dziecku wyjsc z domu jest pewnie pare sztuk na milion i kiedys bylo ich pewnie tyle samo:)
  • awatar jamnick: Nie słyszałyście o wyborach miss dziewczynek wyglądających karykaturalnie itd.? Pamiętam, jak ubierały się dzieci za czasów, choćby, gdy do podstawówki chodziłam i na co pozwalają sobie teraz. Jasne, że dzieciaki sięgały po kosmetyki matek i ich buty zawsze, ale ja nie wiem, Haniya, czy Ty na poważnie pytasz "gdzie widujesz pomalowane dzieci w szpilkach?" czy nie rozumiesz przejaskrawienia. Zwróćcie uwagę na to, co ma w ręce. Ta po lewej mogłaby mieć np. misia. Niepotrzebna tu żadna kropka nad i, ale może Wam by się przydała, nie rozumiecie o co tu chodzi, serio?
Pokaż wszystkie (22) ›
 

vill
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów