Wpisy oznaczone tagiem "siłownia" (1000)  

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

zrzucamplaszcz
 
tumblr_oc1zonbIR51sqqh31o1_1280.jpg

Czuję się świetnie!

Chodzę na siłownię właściwie codziennie. Odpadam tylko w dni, w które zwyczajnie nie mam czasu, bo siedzę na uczelni (w tym tygodniu była to np. tylko środa). Za każdym razem spalam ok 500kcal.

Chodząc na siłkę, jest mi też łatwiej z czystą michą. Dalej mam problemy z porcjami, ale mogę już powiedzieć, że jem same zdrowe rzeczy, a nawet stosuję się do wskazówek trenerki, która zaleciła mi ograniczenie nabiału i wszelkich produktów mącznych. O dziwo, nie sprawia mi to jakiegoś większego problemu :o

Zrobiłam sobie oś czasu aż do czerwca. Mam tam wypisane cele, gole, planowane nagrody, ale też rzeczy takie przyziemne jak np. data sesji z podpisem "codziennie godzina nauki" (co mi nawet wychodzi!). Każdego szóstego dnia miesiąca planuję wpisywać wagę i wymiary. Raz w miesiącu planuję cheat day. W grudniu oczywiście w wigilię. :P

Rzadko miewam już dołki, bo nie mam na nie zwyczajnie czasu :)
  • awatar I'm Hope..: Bardzo się cieszę że siłownia daje ci tyle radości i że masz na nią motywacje przedewszystkim.. z własnego doświadczenia wiem że gdy się chodzi na siłownie to dietę o wiele łatwiej trzymać bo przedewszytskim nie chcesz sobie psuć bilansu śmieciami które potem będziesz musiała na siłowni spalać ;*
  • awatar The way to my dreams ♥: Im więcej zajęć tym mniej czasu na myślenie. Dobrze, że Ci to pomaga, a trening to najlepszy lek antydepresyjny :P
  • awatar podologkatowice: ładne zdjęcie
Pokaż wszystkie (5) ›
 

yourhabit
 
yourhabit: Dzień 25

Nareszcie mam chwilę, żeby na spokojnie napisać coś, ale zaraz i tak lecę spać. Przez te 3 dni dieta trzymana! Wczoraj był rest,  przedwczoraj na siłowni wleciały poślady, brzuch i interwały 15 minutowe :)
Dzisiaj z kolei zrobiłam ręce, również z abs i interwałami (15 minut).
Generalnie humor średni, jakoś to wszystko takie nijakie. Dużo czasu spędzam na uczelni, gdzie jest ciągla nerwówka, później to samo w domu. Mało czasu na zrobienie czegokolwiek. Mam nadzieję, że w weekend trochę odpocznę tak jakbym chciała, ale nie wiem jak to wyjdzie...
A co u was słychać?

Screenshot_2016-12-08-13-17-32_1.jpg


✓ 1 czysty tydzień za mną!
5/7 in progress
  • awatar not another fit babe: Podobnie u mnie, też jakoś wszystko nijakie, ciągle nerwówka z uczelni (do tego też z pracy) a o zmęczeniu lepiej nie pisać. Ale działać trzeba, ciało same się nie zrobi. :D
  • awatar yourhabit: @not another fit babe: doładnie.. wszystko tak umie dobić. Ale tak jak mówisz, nie wszyscy są tacy silni jak my! :D
  • awatar not another fit babe: Ho, ho, ho! Jak święta? Czemu nic nie piszesz? :*
Pokaż wszystkie (6) ›
 

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

yourhabit
 
yourhabit: Dzień 22

Nie mam siły i humoru już na dzisiaj. Zdarzyła mi się również wpadka w postaci jednego batonika kinder bueno...

Bilans:
*10.00* jajecznica z dwóch jajek z szynką z indyka i cebulą + 2 kromki chleba
*14.00* ryż(0 kcal) z sosem pomidorowym, kurczakiem (100g), papryką
*21.00* tortilla zapiekana z serem mozzarella (30g), kurczakiem (100g), sosem bbq kcal i cebulą
*24.00* białko (30g) + masło orzechowe (30g)
Dziś tylko 60 min na rowerze

dj.jpg


✓ 1 czysty tydzień za mną
2/7 in progress
 

zrzucamplaszcz
 
Zrzucam płaszcz tłuszczu: Po treningu z trenerką i analizie składu ciała ->

46,6kg mięśni, czyli ponad połowa mojej masy ciała. Czy jest tu ktoś, kto mnie pobije? XD

A tak poza tym to czeka mnie wizyta u endokrynologa. Czułam, że na to czas, ale chyba potrzebowałam to od kogoś usłyszeć.

A no i mięśnie spoko, tylko szkoda, że % tłuszczu też spory :|

Plus mam malutko wody (dużo poniżej normy), a piję 3l dziennie. Ogólnie jestem w tracie leczenia urologicznego, ale nie ukrywajmy - z wizytami co 2-3 miesiące leczenie trochę potrwa. Tak, dalej jestem na etapie diagnozowania... No śmiech na sali. No, ale oczywiście zmartwiła mnie ta woda. Wszystko mi się wypłukuje :/

Pomijając mój wiecznie schorowany i nie taki organizm, jest co robić i wiem, że mogę to zrobić. Oczywiście będzie trudniej, zresztą już się do tego przyzwyczaiłam, bo zawsze tak było, ale dam radę :)
  • awatar I'm Hope..: Nieźle z tymi mięśniami :D Powodzenia u endokrynologa.. ;*
  • awatar gość: No ładnie z tymi miesniami :) Duzo zdrowka dla Ciebie, bedzie dobrze :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

yourhabit
 
yourhabit: Dzień 21

Dzisiaj nastrój trochę gorszy. Dużo do nauki, dużo do zrobienia i trochę czuję zmęczenie..
Ale trening pleców był :) plus mini dodatek: pół godzinny trening metaboliczny (jak to Raf nazywa) łączony razem z brzuchem. Czyli kolejne dwie godziny spędzone na siłowni, kolejny krok do przodu.
Jedzonko na jutro zrobione. Pyszne to to nie będzie pewnie, ale jak to mówi mój szanowny kolega "to ma przede wszytskim działać a nie smakować" haha :D

Bilans:
*12.00* - jajecznica z dwóch jajek, z szynką z indyka i cebulą + 2 chrupkie chleby
*16.30* - baton własnej roboty proteinowy
*19.00* - gotowany kurczak (100g) z surówką z marchewki i jabłkiem
*22.00* - białeczko (30g) + masło orzechowe (30g)

Sprawozdanie oddane, spadam do nauki :D
Udanego wieczoru!

Screenshot_2016-12-05-20-08-30_1.jpg


✓ 1 czysty tydzień za mną
in progress: 1/7
 

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

yourhabit
 
yourhabit: Dzień 20!

Troszke mnie nie było, wiem, ale nie obijałam się :D
Dzisiaj rest zasłużony od treningu, co nie zmienia faktu, że poszłabym bardzo chętnie jeszcze dzisiaj >:d
Dostałam nowa formę motywacji do trzymania w garści swoje życie. Kiedy rozmawiasz z kimś całe dnie i to jeszcze z osobą, która osiągnęła bardzo dużo, spełnia marzenia, która dodatkowo jest tytanem pracy i terminatorem na siłowni nie może być inaczej - chce się pracować na sukces. Mam taką pomoc właśnie i to mnie mega cieszy :) Wczoraj robiliśmy trening -  2 godziny katowania (z mojej strony) dupki. 7 ćwiczeń w 4 seriach po 20 powtórzeń + chodzone przysiady jako 8 ćwiczenie w 4 seriach wyszło 120 powtórzeń :)
Mega mocny trening, dzisiaj go bardzo czuję, ale jestem dumna, bo ten tydzień udał mi sie w 200%!

ksiazka.jpg

↑ Swoją drogą, odebrałam wczoraj książkę autorstwa minimalnie Kasi Dziurskiej. Zamówiłam w prapremierze i zaraz biorę się za przeglądanie, bo jeszcze nie miałam nawet chwili żey zobaczyć co tam ciekawego jest.

A u was jak samopoczucie i forma? >:D
Screenshot_2016-11-27-23-05-03_1.jpg


✓  1 czysty tydzień za mną
 

zrzucamplaszcz
 
Zrzucam płaszcz tłuszczu: Byłam wczoraj pierwszy raz na bieżni. To śmieszne uczucie, kiedy się z niej schodzi, a pod nogami dalej podłoga sama chodzi hahaha :D Super :D Generalnie o wiele lepiej mi się biega na bieżni niż w terenie :o
Pokaż wszystkie (2) ›
 

stylowki24
 
Zastanawiasz się, czy warto zacząć uprawiać sport? Przygotowałyśmy 6 zalet aktywności fizycznej, które przekonają Cię do ruchu!

www.stylowkidlanastolatek.pl/dlaczego-warto-upra…

Desktop2.jpg
 

zrzucamplaszcz
 
tumblr_oh5grgbpnX1v4m942o1_1280.jpg

Jeszcze 28 dni do Nowego Roku, ale nowa będę jeszcze w starym :)

Mam siłkę za sobą już 3 razy. Dzisiaj byłam tam na 8, a potem na zajęcia!
W środę w sumie też byłam na 8, ale... zapomniałam butów (!). Rozumiem zapomnieć ręcznika, klapek, cokolwiek, ale butów? Wróciłam popołudniu i zrobiłam swoje :P

Ogólnie irytuję się już, bo trenerka, któą wybrałam dalej się ze mną nie skontaktowała, podczas gdy trener, którego wybrał chłopak, zadzwonił już w środę i właśnie są w trakcie treningu wprowadzającego i badań. Ogólnie bym się nie niecierpliwiła aż tak bardzo, ale robienie samego cardio mi się nudzi. Zwłaszcza, że w zaciszu domowym chętnie sięgam po ciężary. Czemu nie tykam się maszyn czy ciężarów? Bo mogę sobie zwyczajnie zrobić krzywdę, nie dostając tej podstawowej dawki wiedzy... Poczekam do poniedziałku, a jeżeli dalej nie będzie odzewu, to zapytam w recepcji lub napiszę do tej trenerki na facebook'u (zauważyłam, że ma własny fanpage).

Ogólnie to martwię się coś swoim pulsem. Na maszynach zauważyłam, że rzadko kiedy jest on w tzw "normie", chociaż nie czuję jakiegoś wielkiego wycieńczenia. Zwykle mam około lub ponad 180 uderzeń na minutę i według każdej rozpiski znaczy to, że mam zwolnić, bo padnę. Kiedy ja wcale nie daję z siebie wtedy 100% i serio mogłabym bardziej. Na początku myślałam, że to te "mierniki" są popsute, ale potem porównałam wszystko z chłopakiem na tych samych maszynach i jego puls rzadko kiedy dochodził do tej granicy 180. Więc nie wiem... Martwię się tym, bo wiem, że wtedy muszę zwolnić i pozostać przy 170 ileś, ale ja nie czuję ani żeby mi serce waliło, ani nie padam na twarz, ogólnie mogłabym bardziej i intensywniej :P Dziwna sprawa, ale może już taka moja "uroda" :|

Dalej średnio z czystym jedzeniem, ale przeszkadza mi w tym, o dziwo, życie towarzyskie (!). W ostatni weekend miałam dwie imprezy, dzisiaj idę na winko z dziewczynami i chociaż nie spijam się, to wiadomo, dzień po ciężko o ładne jedzenie, a organizm ogółem jest rozregulowany. Jednak nie mam sobie jakoś dużo do zarzucenia. Powiedziałabym, że jest dobrze, ale z lekkimi niedociągnięciami :)

Żeby nie było, że ja tak tylko o tym fit i w ogóle, to napiszę jeszcze coś o studiach. Mianowicie: NIC MI SIĘ NIE CHCE A NAUKI W BRÓD I W OGÓLE TERAZ BĘDZIE NAJGORSZA SESJA W CAŁEJ TEJ ŚMIESZNEJ KARIERZE I JUŻ TEŻ MYŚLĘ O PRAKTYKACH GDZIE JA SIĘ PRZECIEŻ LUDZI BOJĘ TO JAK JA MAM GADAĆ Z OBCOKRAJOWCAMI HELP

___
edit
Trenerka zadzwoniła, widzimy się w poniedziałek :)
  • awatar little_my: Ja mam zamiar zacząć przygodę z siłownią w styczniu, ot takie postanowienie noworoczne ;)
  • awatar annie ♔: zupelnie inny jest prawidlowy puls dla kazdego :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

yourhabit
 
yourhabit: Dzień 16

Jak tam samopoczucia? Jak sie trzymacie? :D
U mnie dzisiaj wszystko w jak najlepszym porządku. Wszystko już gotowe na jutro, tylko wiedza do kolokwium nadal zerowa, ale po napisaniu posta zmykam do nauki.

Bilans:
*8.30* Jajecznica z dwóch jajek z cebulą + 2 chrupkie chleby
*11.30* kurczak (100g) w suszonych pomidorach i bazylią + surówka
*15.00* tortilla z kurczakiem (100g) - wymieszany z sosem BBQ zero i cebulą + 30g mozzarelli
*18.30* kurczak (100g) w curry z warzywami
I na ostatni posiłek zjem sobie omlet z masłem orzechowym, mam straaaszną ochotę!

Wróciłam do splita, więc dzisiaj na treningu były plecy!
- podciągnnięcia 2 serie szeroki rozstaw x 12, 1 seria wąski x12 i ostatnia seria - naprzemiennie x20
- wiosłowanie sztangą 4x12-15
- ściąganie drążka do klatki 4x15 (z zatrzymaniem izometrycznym od 10 powtórzenia)
- ściąganie sznurków do klatki na wyciagu górnym 3x12
- ściąganie drążka z wyciągu górnego 3x12
- low row 2 serie jednorącz po 12 na ręke, a 2 następne serie na klamrze łączonej x12
Po siłowym wleciało 10 min interwałów (dzisiaj leciutko, jutro sie zajade ;P)
Plecy bolą, oj bolą. A myślałam, że nie będą. Tak wyszłam z siłowni i mówie, że nie no luźny trening, że mogłam coś jeszcze dodać. Ale nie, jednak dobrze, że nie dodałam :D
No więc tak jak mówiłam: teraz spadam się pouczyć, bo terminy gonią!
Buźka :*

sylwia.jpg


✓ 17 dzień rzucania palenia!
  • awatar Przyszła Pani Domu: Super masz zawzięcie :* Gratuluję rzucenia palenia :) ja sama nie wiem kiedy mi minęło półtora roku od rzucenia :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

yourhabit
 
yourhabit: Dzień 15

Dzisiaj długi dzień, ale zleciał nawet całkiem całkiem, pomijając fakt, że dom odwiedziłam dopiero o 22 :D
Bilans na dziś:
*10.00* jajecznica (z dwóch jajek) z szynką, cebulą z 2 chrupkimi chlebam
*13.30* , *16.40* i *21.30* - makaron pełnoziarnisty spaghetti (100g łącznie) z krewetkami (250 g)
*24.00* klasycznie : białeczko (30g) + masło orzechowe (30g)

Trening był! A jakże! Dzisiaj rąsie :>
- arnoldki 3x12
- uginanie przedramion 3x15
- przenoszenie płyty za głowę leżąc na ławce (triceps) 3x15
- przyciaganie sztangi do brody 4x12
- wzniosy hantlami na boki 4x12
Do tego na dokładkę 10 min brzucha (5 ćwiczeń po minucie + różne wariacie planków po minucie). A jeszcze na deserek dorzuciłam 15 minut interwałów. I dzień stał się piękniejszy :)

Jutro dzień nie taki ciężki. Jade tylko na jeden wykład rano, później jadę z kumplem obczaić Jatomi, bo jeszcze tam nie byliśmy.
Swoja droga, dobrze że na jutro nic nie mam , bo dopiero skończyłam robić żarcie na jutro :D (priorytety)

A wam jak minął dzień? Plany zrealizowane? :)

15284028_589920841209000_3386526177091731725_n.jpg

✓  16 dzień rzucania palenia
Pokaż wszystkie (2) ›
 

miko888
 
Trenujesz na siłowni lub amatorsko w domu i chcesz zbudować fajną masę mięśniową?
Bez odpowiednich suplementów a efekty trzeba czekać bardzo długo i najczęściej nie są takie jakbyśmy chcieli.
Tabletki Somatodrol to świetny pomocnik w budowie mięśni i ładnej sportowej sylwetki.


Poczytaj opinie o środku Somatodrol.
Zobacz gdzie kupić produkt, sklep, apteka, Allegro?
Najlepsza cena od producenta somatodrol.tu-promocja.sklep.pl/




SD_amat_4.jpg
 

yourhabit
 
yourhabit: Dzień 14

Tak beznadziejnego weekendu nie miałam już dawno. Dzisiaj humor też niezbyt dobry, jakoś tak wszystko się na siebie nałożyło. Za dużo czasu w pracy, za dużo do zrobienia, za dużo osób, które działają na system. Nawet urządzenia odmówiły mi współpracy, więc nawet nie miałam gdzie za bardzo sie odezwać. Już nie wspominając, że własny chłopak zamiast być tutaj i mnie uspokoić to dokłada swoje cegiełki do mojego wzburzenia. Ile kurna można tak żyć, nie wyrabiam psychicznie :s
Dieta jako tako. Albo przez cały dzień jem coś małego, bo nawet nie ma kiedy sięgnąć po coś większego, albo jem tak bo jem cokolwiek. Dumna z siebie nie jestem, ale nie obżeram się, nie jem jakiejś nadwyżki kalorii więc to na plusie (jeśli tak można to określić).

Dzisiejszy bilans:
*10.00* jajecznica z papryką, szynką, cebulą (2 jajka) + 3 chrupkie pieczywka
*14.00* i *18.00* 200g kurczaka w płatkach kukurydzianych + warzywa
*21.00* sałatka z kurczakiem
*24.00* białko (30g) + masło orzechowe (30g)

Pojeżdżę zaraz sobie jeszcze na rowerze godzinkę. Chciałam zrobić trening z płyty z Szostakami, ale dzisiaj na dobite dopadły mnie te dni, także raczej nic z tego nie wyjdzie.
Mam nadzieję, że u was przynajmniej czas milej leci i nie denerwujecie się tyle co ja przez ostatnie tygodnie :D
Swoją drogą, zastanawiam się czy nie zrobić sobie challenge, który miałby polegać na nagradzaniu się np co tydzień (nie mówie o cheacie). Ale tylko pod warunkiem jeśli uda mi sie przez cały tydzień czysto trzymać michę i uda mi sie zrobić wszystkie treningi

cats-crop.jpg


✓ 15 dzień rzucania palenia
  • awatar madefitt: Trzymam kciuki powodzenia!
  • awatar yourhabit: @madefitt: :*
  • awatar lady from dream&worlds: Ja mimo tego, że nie mam nie wiadomo ile do robienia marnuje czas i jestem wiecznie na siebie zła.. gdyby się sprężyła naprawdę mogłoby mi to sprawnie pójść, a tak to walczę ze sobą i ze zbieraniem się na ostaniom chwilę. Niestety facebook i inne pożeracze czasu nie pomagają..; p
Pokaż wszystkie (4) ›
 

zrzucamplaszcz
 
tumblr_od5o27ai071ryc5zto1_1280.jpg

Wróciłam z tej siłowni i czuję się świetnie. Mam wrażenie, że zrobiłam bardzo duży krok naprzód :)

Pierwsze wejście to free pass, ale trener i tak nas (mnie i chłopaka) nieco wprowadził, zalecając to i to, pokazując taką a taką technikę. Po wykupieniu karnetu (wykupiony już, aktywny od środy) przysługuje nam jeden trening personalny z analizą składu ciała itd. W tej sprawie czekam na telefon od trenerki, którą wybrałam. Siłownia ogólnie super wyposażona :) Oczywiście mam też wstęp na wszystkie zajęcia. Myślę już nad jumping fitness :D

Jutro cały dzień na uczelni, ale w środę lecę szaleć od rana na orbitreku :D
  • awatar I'm Hope..: Czytam Cię już prawie rok, widze jak się zmieniasz i motywujesz <3 Cieszę się że zaczęłaś chodzić na siłownie i że ci się to podoba,z zajęciami świetna sprawa i polecam bardzo zajęcia Tabatę.. dają nieZły wycisk ;)
  • awatar Chrysalis ♕: Kurde, to ja akurat pracuję nad tym by sklepać domową siłkę a Ty mi z takim czymś wyskakujesz :P Przynajmniej mam plan B: jak mi z domową nie wyjdzie, kupuje karnet :D Mam nadzieję, że u mnie też podobnie wszystko działa, bo te zajęcia oraz ten jeden trening personalny bardzo zachęcająco brzmią ^^ Powodzenia!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

yourhabit
 
yourhabit: Dzień 9

Wczoraj miałam bardzo zły dzień i przy tym jeszcze bardzo wyczerpujący. Treningu nie było, chociaż miało to być tylko cardio, ale nie dość, że wróciłam dosyć późno do domu to dodatkowo nic nie miałam zrobione na dzisiaj i generalnie nie miałam mocy. Jak cały czas ostatnio. Głównie to przez to, że się nie wysypiam. Od dwóch miesięcy nie mogę usnąć normalnie, więc kiedy przychodzi ranek okazuje się, że spałam jakieś 4-5 godzin. I tak dzień w dzień. W weekendy jak nie muszę wstawać umiem przespać nawet więcej niż 12 godzin. Gdyby nie ta moja bezsenność myślę, że wszystko wyglądałoby inaczej. Mój dzień, mój humor, moje nastawianie do zycia, koncentracja. Wszystko. Tak to tylko chodzę rozdrażniona, zła na wszystko, na studiach też idzie mi bardzo słabo. Nawet utrzymanie pozytywnych czy czasem jakichkolwiek relacji międzyludzkich idzie mi opornie.  Byłam dzisiaj dopiero u lekarza. Dostałam tabletki, któe maja mi pomóc w zaśnięciu, a w piątek porobię badania.

Bilans:
*11.00* białko (30g)
*14.30*, *17.30*, *20.30* makaron pełnoziarnisty spaghetti (100g) + kurczak (300g) + sos własnej roboty z pomidorów
*23-24.00* białko (30g) z masłem orzechowym (30g)

Trening dzisiaj już był, ale tak mnie wymęczył, że po wyjściu nie wiedziałam jak się nazywam xd
Miało być FBW ale wpadły plecy i nóżki
- przysiady ze sztangą 3x13-15
- wypychanie nóg na maszynie do podciągania 3x15 na każdą nogę
- hip thrusty 3x15 (40 kg) i ostatnie seria - 25 powtórzeń , 25 kg
- low row jednorącz 3x15 na każdą rękę
- podciągnięcia 3x15
- ściąganie klamry do klatki 3x10

Swoją drogą, pisałam, że się zważę. Cóż, weszłam na wagę, ale nie działała. Nie wiem czy baterie sie wyczerpały czy to moja wina :D haha

unnamed (2).jpg


✓ 3 dzień pełnej diety
✓ 10 dzień rzucania palenia
  • awatar not another fit babe: Współczuję, sama wiem jak niewysypianie się utrudnia normalne funkcjonowanie. Mam nadzieję, że tabletki pomogły. Co do treningu to ten mój pierwszy porządny tak samo mnie wymęczył :D ale za to jakie samopoczucie po nim, jak nowo narodzona, potrzebowałam tego. :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Kategorie blogów