Wpisy oznaczone tagiem "wakacje" (1000)  

naswoim
 
Wpis tylko dla znajomych
Zagubiona mama:

Wpis tylko dla znajomych

 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

wzyciuozyciu
 
W Życiu o Życiu: Pewnego dnia chłopak wrócił ze szkoły. Mama była wyjątkowo smutna. Dzieciak zapytał co się stało? Ona mu na to Twoja babcia nie żyje. Nie żyje? Zapytał? Bardzo nie wywarło to na nim wrażenia. Wiedział ile złego jego matka doznała od swoich rodziców.. Jedna myśl pojawiła się w jego młodej głowie.. Dla czego nie udało się jej poznać. Jak złym jest dzieckiem skoro traci ojca potem bacie, której nie znał. Pasmo nieszczęść dopiero nadchodziło... Za dwa tygodnie kolejny telefon.. Tym razem dziadek którego chłopak nie zdążył poznać.. Tym razem było mu przykro. Dziwnie się czuł, że wszyscy mieli dziadków babcie a on musiał w szkole udawać że robi laurkę na dzień babci i dziadka w dodatku gdy kilka dni przed dowiedział się o jego śmierci. Próbował wytłumaczyć to swojej pani w szkole. Jednak ona tego nie umiała zrozumieć i groziła mu złą oceną jeśli nie wykona swojej pracy. To trochę jak kopanie kogoś i kazać mu wstać gdy on już jest wycieńczony od uderzeń.
Tego samego roku dowiedział się jeszcze o śmierci swojej bliskiej cioci która często dowiedziała rodzinę. Przez to gdy wracał ze szkoły cieszył się gdy widział swoją mamę i gdy spała patrzył czy oddycha. Czy oby na pewno jej nic nie jest. Czy żyje, czy nie umarła i ona. Wiedział że wtedy został by już sam. Bardzo się tego wszystkiego obawiał Miał wtedy zaledwie 8 lat a stracił dużo bliskich dla niego osób.


#życie #smutak #cierpienie #opowiadanie #historia #fakty #like #likeforlike #like4like #wakacje  #tęsknota #radość #dzieńbabci #dzieńdziadka #śmierć
  • awatar Catrisa: Za dużo śmierci :(
  • awatar W Życiu o Życiu: @Catrisa: Czasami tak to jest ale z czasem pojawi się też coś dobrego ;)
  • awatar What's up Megg: @W Życiu o Życiu: Dobrze, że chociaż raz na kiedy ta dobra rzecz się jednak pojawia :(
Pokaż wszystkie (10) ›
 

familytour2
 
Jeżeli szukasz miejsca, w którym można się wygrzać o każdej porze roku, jedź na Maderę. Na wyspie „wiecznej wiosny” temperatura powietrza nigdy nie spada poniżej 15 stopni C. To jednak nie jedyny powód, dla którego warto zaplanować pobyt na Maderze.

Na Maderę przyjeżdża się dla quintas – dawnych rezydencji książąt i arystokratów, zamienionych w wygodne hotele i restauracje, w których można spędzić jesień i zimę, korzystając z przyjemnego klimatu wyspy.

Maderę wybiera się też dla wędrówek wzdłuż lewad – pięćsetletniej sieci kanałów irygacyjnych wciąż nawadniających pola.

Zapraszamy na wakacje do hotelu Dorisol Buganvilia 3*, położonego w spokojnej okolicy i jednocześnie kilka kroków od centrum Funchal z licznymi sklepami i barami.
7 nocy - 1779 zł/os., wylot 06.03 z Katowic.

O szczegóły zapytaj:

33/853-07-33 lub 535-100-544 , 881-454-500,

biuro@family-tour.pl
itqm-33-a3c6.png
 

wzyciuozyciu
 
W Życiu o Życiu: Zrobiło się ciepło przyszły wakacje chłopak już troszkę podrósł. Mama zakomunikowała, że w tym roku jadą na wakacje. Super sprawa pomyślało sobie dziecko. Bardzo się ucieszył. Dodatkową atrakcją dla niego był fakt że będzie jechał tam pociągiem. Do cioci i wujka, którzy wychowywali jego mamę. Dali jej dom i schronienie. O świcie wyruszyli pieszo kilka kilometrów na stację. (wtedy nie było telefonów, taksówki kosztowały krocie a sąsiedzi nie mieli samochodów). Byli długo przed czasem bo zaradna mama wyszła wcześniej by się nie spóźnić. Największym problemem dla dzieciaka było przejście przez wiadukt. Za każdym razem się go bał czy to przy wizycie u lekarza czy wyjściu na spacer. Lęk przed upadkiem. Jednak gdy dotarli już na miejsce rodzina bardzo serdecznie ich powitała. Pierwszego dnia przeszli się po miejscowości. Mama chłopca odwiedziła starych znajomych. Tego samego dnia przyjechały przyjechały przyszywane siostry. W domu było pełno ludzi. Uśmiech z twarzy dziecka nie znikał. Gdy przyszedł wieczór rozpętała się straszna burza. Chłopak bardzo się bał ale zmęczony po ciężkim dniu szybko usnuł. Następnego dnia pojechali wszyscy nad zalew oraz zwiedzić okolicę. wyjazd miał trwać tydzień niestety tak się nie stało. Brat chłopaka rozchorował się. Zaczął tęsknić za domem. Za swoim psem. Trzeba dodać fakt że był niepełnosprawny od dziecka. I inaczej patrzy na świat jak każdy zdrowy człowiek. Kobieta zadecydowała że wracają co domu. Bo nie może narażać go na dalsze powikłania. Gdy wrócili do domu okazało się że gorączka minęła. Przeszły wszystkie dolegliwości.

#życie #smutak #cierpienie #opowiadanie #historia #fakty #like #likeforlike #like4like #wakacje #pobyt #tęsknota #radość
 

audiobook-kryminaly
 
Autor: Tom Harper  

Lektor: Wojciech Stagenalski  

Zaginione miasto. Najdzikszy zakątek świata. Komu tak naprawdę możesz zaufać, jeśli od tego zależy twoje życie?
„Harper to mistrz fabuły”. Peter James
„Lekkie pióro Harpera pozwala przybliżyć czytelnikowi odległe czasy, przywołać do życia bohaterów i wyjaśnić ich motywacje”. Publishers Weekly
„Lektura pełna szczegółowych opisów dzikiej, egzotycznej scenerii. Ma wszelkie znamiona dobrej powieści przygodowej”. Irish Independent
Kel MacDonald ma wszystko – duży dom, świetną pracę i szczęśliwą rodzinę. Pragnie jednak czegoś więcej. Podczas wakacji w Meksyku poznaje Antona, zawodowego poszukiwacza skarbów, i postanawia przyłączyć się do jego wyprawy.
Anton zamierza odnaleźć Paititi, ostatni przyczółek imperium Inków i miejsce ukrycia najwspanialszych klejnotów koronnych. Od pięciu wieków wielu śmiałków zapuszczało się w głąb peruwiańskiej dżungli, poszukując zaginionego miasta. Wracali tylko nieliczni.
Gdy ekipa Antona gubi się w amazońskiej dziczy, a wszystkich ogarnia paranoja, Kel uświadamia sobie, że Anton nie powiedział mu wszystkiego. Okazuje się, że w dżungli czyhają niebezpieczeństwa, z których nawet nie zdawał sobie sprawy. Komunistyczna partyzantka, kartele narkotykowe, spółki naftowe i plemiona dzikich Indian walczą między sobą o kontrolę nad tym skrawkiem ziemi. Co więcej, pozostaje tajemnicą, co się stało z poprzednią ekspedycją, która pół roku wcześniej przybyła tam w ramach rządowego programu szczepień. Wkrótce poszukiwanie skarbów staje się najmniejszym ze zmartwień Kela…



Szczegóły publikacji:
akryminaly.masz24.pl/czarna_rzeka.html
 

spameliada
 
Gdy za oknem zima, często marzymy o pięknej polskiej łące. Lubimy odpoczywać na łonie natury. A Ty? Jeśli chcesz lepiej poznać swój kraj i wybierasz wczasy w Polsce zajrzyj koniecznie www.twoje-podroze.pl/
summer-2404769_1280.jpg
 

visiton
 
VisitON: visiton.pl/osrodki-wczasowe-w-polsce.html
Zaprojektowany dla Gości w różnym wieku i przygotowany na dłuższe pobyty wczasowiczów – to charakterystyka ośrodka wczasowego. Goście wybierający ośrodki wczasowe mogą liczyć na to, że znajdą się tu tematyczne wieczory, animacje dla dzieci i dorosłych, dostęp do różnych aktywności nie tylko wewnętrznych ale także zewnętrznych.
 

visiton
 
VisitON: Potrzebujesz hotelu, w którym będziesz miał oko na swój samochód? Wybierz motel! Te komfortowo położone przy drogach obiekty, pozwalają podróżnym odpocząć, gwarantując przy tym, że ich auto będzie w pełni bezpieczne na strzeżonym całodobowo parkingu.
visiton.pl/motele-na-mapie.html
 

visiton
 
VisitON: Pokoje gościnne - kategoria obiektu noclegowa, która ma dużo wspólnego z pensjonatami, chociaż nimi nie są z przyczyn kategoryzacyjnych, warunków dodatkowych lub po prostu z własnego wyboru.

visiton.pl/pokoje-goscinne.html
 

visiton
 
VisitON: Apartamenty, wynajmowane przez osoby indywidualne, przez firmy a może w hotelach (aparthotelach?) jako regularne jednostki hotelowe? Jeśli szukasz alternatywnej formy wypoczynku to apartamenty zapewnią ci standard hotelowy w niehotelowej cenie. warto zainteresować się taką formą wypoczynku bo ma sporo do zaoferowania. Sprawdź już teraz!

visiton.pl/apartamenty-aparthotele-w-polsce.html
 

visiton
 
VisitON: Hotele w Polsce. Temat długi i szeroki jak cały nasz piękny kraj. Stworzylismy specjalną sekcję w naszym portalu aby ich przeglądanie było jeszcze łatwiejsze. Dołącz do naszej bazy i ciesz się z zawsze udanego urlopu

visiton.pl/hotele-w-polsce.html
 

visiton
 
VisitON: Hotel*** Star-Dadaj położony jest na półwyspie jeziora Dadaj, 30 km od Olsztyna w kierunku Mrągowa, wśród malowniczych lasów. To doskonałe miejsce zarówno do wypoczynku, jak i organizacji szkoleń i konferencji.

Hotel oferuje zakwaterowanie w trzygwiazdkowym hotelu i ogrzewanych przez cały rok bungalowach, położony jest nad brzegiem jeziora Dadaj. Goście mogą bezpłatnie korzystać z prywatnej plaży, hali sportowej, krytego basenu, wanny z hydromasażem, centrum fitness, stołu do ping ponga oraz sauny.

więcej na stronie: visiton.pl/(…)5674-hotel-star-dadaj-resort-spa.html…
 

burzliwe-niebo
 
Sombra:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

burzliwe-niebo
 
Sombra:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

visiton
 
VisitON: Miło nam poinformować, że Jabłoń Lake Resort dołączył do wyjątkowego grona Hoteli Premium. Tym samym chcielibyśmy zarekomendować go dla każdego, kto zechciałby wypocząć w bardzo wyjątkowych warunkach na Mazurach. miejsce łączy w sobie komfort wypoczynku najwyższej klasy z bliskością natury i przepyszną kuchnią. To miejsce po prostu trzeba zobaczyć!

hotelepremium.pl/jablon-lake-resort/
 

paulin
 
Wpis tylko dla znajomych
Paulin:

Wpis tylko dla znajomych

 

gdzietuwyjsckrakow
 
Cztery dni w stolicy Austrii. Na taką wyprawę, wiadomo potrzebny jest hotel. A z wyprawy, wiadomo przywozi się pamiątki, których tym razem mam wyjątkowo dużo.

22236397_1409691765744801_1452863591_n.jpg

Hotel Debo Pension

Standardowo do rezerwacji hotelu użyliśmy booking.com. Póki, co portal jeszcze nigdy mnie nie zawiódł.
Poszukiwaliśmy noclegu blisko centrum, w dogodnej odległości od dworca autobusowego i w dobrej cenie. Oczywiście w grę wchodziły tylko pokoje
z łazienką oraz śniadanie wliczone w ofertę.
Zdecydowaliśmy się na Debo Pansion. Za trzy noclegi zapłaciliśmy 1013 zł. To dużo biorąc pod uwagę to, co zaoferował nam hotel.
Lokalizacja owszem w dobrej dzielnicy- Neubau wprost usianej klimatycznymi knajpkami i
w niedalekiej odległości od centrum. Dojście do pomnika Marii Teresy i Hofburg zajmowało nam nie więcej niż 10 min. W okolicy hotelu znajdował się sklep spożywczy Billa z przystępnymi cenami, ale oczywiście otwarty tylko do 18 (niestety, jak wszystkie sklepy w Wiedniu).
Debo Pansion znajduje się na Zieglergasse 18, blisko stacji metra, dlatego dojazd z dworca autobusowego (około 2,50 euro za bilet ważny godzinę) był szybki i łatwy. Jechaliśmy liniami 1 i 3 z przesiadka na Stephansplatz.

22215232_1409693765744601_508975545_n.jpg

Obsługa hotelu była hmmm… specyficzna. Z jednej strony miła, z drugiej wyniosła i szorstka. Jeśli chodzi o pokój to zdał egzamin całkiem dobrze. Odpowiednia ilość miejsca oraz półek, w miarę wygodne łóżko, codzienne sprzątanie, czysta łazienka z kosmetykami, ręcznikami i suszarką. Istotną sprawą dla mnie była odpowiednia ilość gniazdek elektrycznych, dzięki której mogliśmy ładować na raz dwa telefony, powerbank, korzystać z telewizora i prostownicy. Na plus było też wygodne rozmieszczenie włączników świateł- przy łóżku i przy drzwiach. Uroczym akcentem okazały się herbatniczki na poduszkach.

22215070_1409693579077953_1764180915_n.jpg

Jedyne, co mnie zastanawia to brak wykładziny hotelowej, która w Polsce w trzygwiazdkowych hotelach chyba jest standardem. No, ale parkiet
w Debo Pension mi nie przeszkadzał.
Rozczarowało mnie natomiast śniadanie. W Berlinie za mniejszą kasę śniadanie było o niebo, ale to naprawdę o niebo lepsze. Tutaj standardowe śniadanie kontynentalne: wędliny, sery, pieczywo, warzywa, dżemy, miód, Nutella, jajka, kilka rodzajów płatków, mleko, jogurt, kawa, herbata, sok. Bonusem były owoce i rogaliki o ile przyszło się odpowiednio wcześnie, bo gdy coś się skończyło obsługa wcale nie dokładała (?!). Za taką cenę oczekiwałam nie tylko piękniej rustykalnej jadalni- a taka była, ale również mega wypasionego śniadania.

22236247_1409693572411287_1488203543_n.jpg


22215298_1409693589077952_1182063544_n.jpg

Pamiątki

Myślimy Wiedeń i co przychodzi nam do głowy? Piwo i kawa. Zaopatrzyliśmy się w sporo, szczególnie tego pierwszego. Do tego jeszcze wyśmienite Austriackie wino. Dobrą pamiątką są również słodycze. Zwłaszcza kulki Mozarta nadziewane marcepanem i wafelki firmy Manner, której logiem jest wizytówka Wiednia, czyli katedra św. Szczepana. Ogólnie polecam całą masę słodkości, których nie można dostać w Polsce- tych od Milki oraz od rodzimych austriackich producentów.

22237222_1409693302411314_1117916141_n.jpg

Z mocniejszych alkoholi ciekawą opcją na pamiątkę jest Stroh- 80% trunek z buraków cukrowych, który jest produkowany w Austrii. Kupiliśmy też Shnapps’a, którego nigdy dotąd nie spotkaliśmy
w Polsce.

22237289_1409691205744857_492512911_n.jpg

Nie mogłam pominąć standardowych pamiątek jak pocztówki czy naszywka z wiedeńskiego Hard Rock Cafe. Razem z ukochanym kupujemy magnesy na lodówkę w miejscach, które odwiedzamy wspólnie.
Z Wiednia przywieźliśmy ten z “Pocałunkiem” Gustava Klimta, który znajduje się w zbiorach Belwederu i wiedeńczycy zrobili z niego znak rozpoznawczy miasta.
Humorystyczną pamiątką jest breloczek z napisem “We don't have kangaroos in Austria”. Bodźcem do powstania gadżetów z tym hasłem byli zapewne ludzie mylący Austrie z Australią i oczekujący spotkania kangurów w środkowoeuropejskim kraju.
Całkowicie niezwykłą pamiątka jest dla mnie szklana kulka. Ludzie często przywożą je
z podróży, ale to jest moja pierwsza. Zwykle stawiałam na inne suweniry. Dlaczego teraz zmieniłam zdanie? Ponieważ to właśnie w Wiedniu bracia Erwin i Ludwik Perzy otworzyli pierwszy sklep ze szklanymi śniegowymi kulami, który działa do dziś. Kulki wypełnione wodą i białymi drobinkami miały wzmocnić światło lampy chirurgicznej, ale wspomniane drobinki przypominały Erwinowi śnieg, więc wpadł na pomysł umieszczenia w środku popularnych budynków
i sprzedaży wynalazku, jako dekoracji. Można, zatem stwierdzić, że szklana, śniegowa kula narodziła się w Wiedniu. Dlatego jest idealną pamiątką z tego miasta. Oczywiście obok góry słodyczy i piwa.

22237296_1409690259078285_155854690_n.jpg

Podsumowując, jeśli nie zależy Wam na wystrzelonym w kosmos śniadaniu to podczas pobytu w Wiedniu zanotujcie, w Debo Pension i koniecznie kupcie wymienione wyżej pamiątki. No i nie spodziewajcie się kangurów ;) Chyba, że w Muzeum Historii Naturalnej.
Ogólna ocena Debo Pension: 7/10

22236300_1409691369078174_396793658_n.jpg
 

 

Kategorie blogów