Wpisy oznaczone tagiem "Piotruś pan" (211)  

rodzynek
 
Rodzynek: Byliśmy w centrum handlowym na zakupach po:
-kłódkę do roweru dla "teścia"..no ,żeby już mu  
następnego nie ukradli.( Rodzynek to ma
pomysły na udany prezent)
-cukier i wodę dla sąsiadki,bo staruszka,ma  
takiego kochaniutkiego sąsiada,co to jej      
zawsze pomoże,
-mleko dla "teściowej", bo jak tu mleka odmówić?

Niby dla żartu popchnąłeś mnie do Apartu:
-"Chodź,będziemy się tarzać w srebrze,złocie i drogich kamieniach"

No....no....no....
Wiesz,mój Drogi,jak nie znasz rozmiaru mojego palca serdecznego,to wystarczy zapytać,hihi.

A popołudniu był płacz:
-Ja już nie daję rady z tym ogrodem!!!!! Oni( jego rodzice)chcą mieć działkę i mają ,a ja mam robotę! to za dużo dla jednego człowieka!
-Wiesz, jest ktoś ,kto Ci chętnie pomoże..
-No,ja na to po cichu liczę!

Takie tam nasze rozmowy.. po cichu..
 

rodzynek
 
Rodzynek:

“Wiesz,modliłem się kiedyś do Pana Boga, żeby postawił na mojej drodze taką kobietę, jak Ty. I kiedy zacząłem wątpić,czy moje wymagania nie są zbyt wygórowane, wreszcie mnie wysłuchał”

  • awatar Kat: :)) Słodki:)
  • awatar jo.: Dziękuję za otuchę i życzę wytrwałości dużo, dużo miłości, bo to chyba najważniejsze.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

rodzynek
 
Rodzynek: W czasie naszego urlopu ( pamiętam ,jak dziś ), rzuciłeś kwestię, czy kobieta z przeszłością, taką jak moja ( czyli po cywilnym ślubie i rozwodzie )..może uzyskać ślub kościelny.
Obiecałam Ci , że sprawdzę.
Sprawdziłam ....u źródła....Mogę...

"Nooooo to teraz wiemy już coś więcej,mamy już jasność, powiedziałbym"-i rechot.....

Mój Książę chce mnie za żonę..
 

rodzynek
 
Rodzynek: -"Wiesz ,takie małżeńskie łóżko,to fajna sprawa.Tak 2 na 2 by nam wystarczyło.Mógłbym machać rękami przez sen,bez obawy,że Cię uderzę
-Tzn. że Ty chcesz zorganizować sypialnię? A gdzie?

Ciągniemy za język......

-No tu! W drugim pokoju będzie salonik,takie było zamierzenie wcześniej,przecież już jest kominek.
-No jest, ale to znaczy,że Ty chciałbyś,żebym ja ,tam,u Ciebie...tak na stałę?

Ciągniemy za język...

-Oj,bo Ty zaraz wszystko analizujesz...

Ops, za daleko....

-Jak mi się czasem zderzą dwa Tic-Taki, to tak sobie czasem pomyślę,że duże łóżko by nam się przydało .....


Alleluja..
 

rodzynek
 
Rodzynek: Jesteśmy tu razem, wiadomo. Najlepszy urlop mojego życia. Wreszcie powiedziałam Ci to, czego nie miałam odwagi powiedzieć wcześniej.
Może banalne i może zachowujemy się ,jak małolaty.
Ale skoro usłyszałam, że też mnie kochasz, to już nic nie ma znaczenia ponadto.
Jestem tak niesamowicie szczęśliwa!
 

rodzynek
 
Rodzynek: Jechałam do Ciebie wśród szalejącej burzy, jeszcze takiej nie widziałam, była wszędzie. 30 kilometrów przez pola i lasy,czekałam,aż runie na mnie drzewo...nigdy do tej pory to nie było równie realne,jak wczoraj.
Jeszcze 6 km ,jeszcze 2...

Jestem bezpieczna, drzwi są otwarte...
Ten zapach.. niby świeczka jest lawendowa, ale tak naprawdę, to zapach sex'u...
Kluczysz, skarbie...
A się rozpływam, im bardziej się rozpływam,tym bardziej jesteś z siebie zadowolony.
Nawet nie musiałam mówić, co lubię najbardziej. A ta moja gęsia skórka,  wszędzie gdzie się da, dawała jasno do zrozumienia, że do droga w dobrą stronę... spazmy przeszywały moje ciało.  I mam to nadal, kiedy sobie przypomnę jak twój język wędruje po moim karku.

Odwdzięczę się zobaczysz, będziesz zdziwiony.. tylko coś mi tu nie gra!!!! ?????
-Kiedy się goliłem, to mi się omsknęło...pomyślałem,że Cię zaskoczę..

No kto by się tego spodziewał??
Zaskoczenie moje sięgnęło zenitu..nie mogłam się opanować



-Nie zrobiłam Ci krzywdy?
-Jaaaa jestemmmm w siódmymmm niebieee.

No to ja też..
 

rodzynek
 
Rodzynek: Mój królewicz,pojechał pod Kraków odebrać rodziców z urlopu. 10 minut przez telefon nie zmienia faktu,że jest na tyle daleko,że nie czuję jego zapachu... byle do jutra!!!!

Auuuuuuuu (wyję!!!!!! )
 

rodzynek
 
Rodzynek:
Zabiorę Cię właśnie tam, gdzie jutra słodki smak
Zabiorę cię właśnie tam, gdzie słońce dla nas wschodzi
Zabiorę cię właśnie tam, gdzie wolniej płynie czas
Zabiorę cię właśnie tam, gdzie szczęściu nic nie grozi


dość mam już pustych dni
i świat których nie było
między nami jest coś nie zaprzeczaj mi
tyle mogę ci dać
solą życia jest miłość
boisz się wielkich słów to nie wstyd

 

rodzynek
 
Rodzynek: Nawet nie wiesz,jak się cieszę,że jesteś taki tani w utrzymaniu (dwa piwa i zgon).
Czekałam na Twojego smsa, jak na zmiłowanie,aż w końcu dotarł "Umieram, Paweł wyciągnął mnie na piwo, teraz mam za swoje".
Mój Rycerz,ze słabą głową.......
 

rodzynek
 
Rodzynek: Twoi rodzice wyjechali na tydzień i teraz musisz sobie sam obiadki gotować. Takkk, w gotowanie wody na kawę,nie masz kochanie sobie równych. Dzisiaj, kiedy przyznałeś się bez bicia,że smażysz rybkę i ziemniaczki "dochodzą", byłam w szoku.
"-Ta twoja mama jest niezastąpiona! Może kiedyś ktoś przejmie obowiązki dbania o Twój pełny brzuszek?
-Noooooooo, już nawet ktoś pojawił się na horyzoncie"

Huraaaa.... chodzi o mnie,mrrrr!
 

rodzynek
 
Rodzynek: Zdjęli mu w końcu ten cholerny gips. Dali jeszcze chorobowe do 10 lipca.... a potem jeszcze kilka dni i wyjeżdżamy . już się nie mogę doczekać. Najważniejsze, że ten wypadek nie pokrzyżował naszych planów....
  • awatar jegokociatko: czekanie na wyjazd z facetem jest niesamowite a dni się dłuża. A na urlopie nagle płyną za szybko :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

rodzynek
 
Rodzynek: A królewicz z nogą w gipsie siedzi na czereśni i zrywa owoce. Mam nadzieję, że nie skręci sobie drugiej..
 

rodzynek
 
Z okazji wolnej soboty i połowy wolnej niedzieli zapakowałam Kruszynę i siebie w pędzidło-golfidło i pojechałyśmy w Twoje przyjazne progi.
Zabrałam ostatnią ,zakamuflowaną butelkę wina.
Moja przewspaniała mamusia oświadczyła mi ,że:
-Idę do Ewy oblewać jej nową sypialnię i mogę nie wrócić na noc...
Ach, no i chwała Bogu i partii!!!!
-No to my też wrócimy jutro!

Kruszyna happy, moja mamusia mniej!
Trudno..

Mam 32lata, Kruszyna ma 6. Potrzebuję mądrego,przyzwoitego faceta. Ona potrzebuje kogoś na status : taty (oryginalny się nie sprawdził)
Wypadło na Ciebie. Moja córka robi maślane oczy..a potrafi zajść za skórę,kiedy ktoś się kręci koło mamy.
Było miło,bawiliśmy się wyśmienicie.Po kolacji,dobranocce i kąpieli, poszłam to małe, moje szczęście uspać a kiedy wróciłam..było oddychające wino na stole ,dwa kieliszki i świeczka, którą ode mnie dostałeś.
Zapach Twojego Davidoffa dryfował po pokoju...

I tak mi dobrze,tak mi rób..Rób mi klimat,którego potrzebuję, by odpocząć.I ten Twój uśmiech:
-Dlaczego Ty  się tak dziwnie uśmiechasz?
-Bo jest tak miło.
Wyjeżdżam ,a Kruszyna mówi:
-Już mi go brakuje, mamo!
Szczęka mi opadła!!!!!

.......Wróciłyśmy do domu..
-Babciu,jesteśmy!!!
-Szkoda,że nareszcie. Ja nocowałam w domu,a wy nie!

Stara, zgorzkniała i zmęczona życiem, myśli,że zatruje mi moje, ale to jej się nie uda...napewno nie tym razem.

Amen!
 

rodzynek
 
Gnam swoim golfidłem przez bory,puszcze i lasy ,bo czekasz na mnie...Dokonałam odkrycia, kiedy jadę szybciej,dziury na drodze są mniej odczuwalne. Ciekawe,kto będzie płacił za remont zawieszenia????...hmmmmm.
Wiecznie tak mi się śpieszy do Ciebie,nie potrafię nad tym zapanować.
Te moje nowe jeansy spodobały Ci się tak bardzo,szczególnie z tyłu...aaaaa,no i ten zamek taki krótki.
Mężczyźni!!!
Kawa, czekolada, piwko, film..I jeszcze Tableteczka.. i ryknęliśmy śmiechem...
No co? Pani doktor przypisała mi: rano Mg+B6 i Fe..a wieczorem Fe. Ma się w końcu anemię,czy nie??
Jak sobie zakupimy Geriavit, to dopiero będzie znak, że z nami gorzej.
Wróciłam do domu o 3, napisałam smsa, że jestem.i nie wiem,co mnie bardziej zdziwiło,to że jeszcze nie zasnąłeś i odpisałeś, czy to ,że odpisałeś :
-Dobranoc Kochanie....

KOCHANIE,KOCHANIE,KOCHANIE......

Pierwszy raz z Twoich ust, takie słowo do mnie...

KOCHANIE!!!!!
 

rodzynek
 
Rodzynek: Matko i córko , jak Ci się chłopie, przyznać ,że Cię oszukuję. Myślisz,biedaku, że nie palę..
A ja palę, podpalam. Głupia jestem. Nie powiem Ci i wreszcie rzucę. Na naszym wymarzonym urlopie uda mi się na pewno,.no w końcu będziesz miał mnie na oku. Zapisałam się już do rzuć to.pl i ten dzień nastąpi. Przecież nie paliłam podczas weekendu urodzinowego.. przy Tobie nawet nie myślę o fajkach, jak to do cholery działa???????
 

rodzynek
 
Sprawić żebyś zapomniał,że ktoś Cię skrzywdził. Jestem na dobrej drodze. Mój Boże, pierwszy raz w życiu czuję,że jeżeli ktokolwiek może być mężczyzną mojego życia, to tylko Ty.

I pewnie nigdy Ci tego nie powiem, przecież jesteśmy tacy dorośli a przy tym tacy śmiertelnie niepoważni.
Dziś pokazałam M. Twoje zdjęcie:
-Przystojny!!!!.... i... łysy?????
-No,nie łysy,tylko strzyże się na jeża, bo siwieje i to go boli.
-A większych zmartwień,to On nie ma?

No właśnie? Szpakowaty przystojniak.
  • awatar Kat: Właśnie dlatego że jesteśmy tacy dorośli - powiedzieć:) Buź:*
Pokaż wszystkie (1) ›
 

rodzynek
 
Rodzynek: Jeszcze niedawno dostałam to od Ciebie na gg:

“Droga Eluniu nie mogłem napisać Ci smsa bo to by mi zajęło sporo czasu.Chcę żebyś wiedziała,że masz już na zawsze miejsce w moim sercu bo jesteś wyjątkowa , jedyna , niepowtarzalna .Trudno mi tak w kilku słowach ale wiem jedno,że ja w Twoim sercu też zajmuję troszkę miejsca   jednak ja potrzebuję na to wszystko jeszcze czasu i nie mam pojęcia ile....ale ja jestem cierpliwy i mam nadzieję że Ty też .Buziaczki i miłej spokojnej nocki  ”



Nigdy,nikt mi tak wiele nie powiedział,mówiąc tak nie wiele.
Błogosławiony Skype, tam widać to,czego nie widać przez telefon.
Dzisiaj palnąłeś hasło:
-Wiesz, pielęgniareczki potrzebuję... takiej obrotnej, wiesz....
-Takiej, co Ci plecki będzie myła i masowała?
-O,takiej ,no...no,no
-Takiej, po przywiezie oscypka z Zakopca i pokroi na talerzyku?
-OOOOOOOo,no.. jak ty to wiesz..
-Masz na myśli kogoś konkretnego?

..... I gdyby ta rozmowa nie odbywała się przez internet, to w tym momencie Twoje trzepoczące rzęsy zburzyłyby mi grzywę!
Co ja bym dała, żeby mieć takie rzęsy?????
  • awatar Twoja Kat: Nie masz nawet pojęcia jak mnie cieszy Twoje Szczęście...:))
Pokaż wszystkie (1) ›
 

rodzynek
 
Rodzynek: Kto powiedział, że nie można uprawiać sexu z nogą w gipsie????????
Ihaaaa, a właśnie ,że można!!!!
I to jeszcze jak.

Takie miał skryte marzenie, odkąd wylądował z tym gipsem. Oczywiście mi o tym powiedział, wielka mi tam tajemnica, hihi.

Przywiozłam z Zakopca oscypki , zabrałam z domu czerwone wino, na spróbowanie i wieczór przy Comedy Central zapowiadał się sympatycznie.
Poszedł się wsadzić do wanny z tym swoim gipsem.
Rzuciłam od niechcenia, że w innych warunkach,mogłabym umyć mu plecy..
Trzy minuty i usłyszałam,jak mnie woła z łazienki..
Plecy ,plecy,plecy.
A potem ,w łóżku dobrał się do moich pleców, no i to musiało się tak skończyć..
  • awatar velisys: lol :P pomysłowi
  • awatar me + you= <3: hehe ;D niezla historia :) ^^
  • awatar Kat: Mniam:) I co to w ogóle za przypuszczenie, że z gipsem to się nie da?? Jak się chce to się da:D Buż:*
Pokaż wszystkie (3) ›
 

rodzynek
 
Właśnie mnie oświecił,że wczoraj w nocy miał "straszny" sen.
Śnił mu się trójkąt : Ja,on i jakiś facet, którego wcale nie znamy.
Obudził się podirytowany...
To wszystko przez tego wielkiego buziaka,którego zostawiłam mu przed wyjazdem do domu. Myśli o mnie,kiedy śpi, co przybiera formy nieprzewidywalne.
Przedyskutowaliśmy to właśnie i wyszło nam ,że :

N I E    M A   T A K I E J   O P C J I !!!!!!!!!

Oczywiście,jak każdy facet, stwierdził, że jeszcze jedna kobieta,to może bardziej... ale generalnie NIE!!!

Jego sen zakończył się tak,że wywalił gościa z łóżka! Dzięki Ci, Siło Wszechmocna.

Żadnych bab ani żadnych facetów nie będzie razem z nami, ufffff!
 

 

Kategorie blogów