Wpisy oznaczone tagiem "#" (206)  

nowajamgielka
 
  Zimnoooo, czuję ogromne zimno, za oknem widzę tylko rozbujane drzewa, słyszę na parapecie, odbijające krople.
Mam dla siebie jeszcze tylko albo aż dwie godziny, szybko upłyną i będę szła po mojego 6 letniego Skarba, zapewne potem będzie problem z odrabianiem lekcji, a to obiad nie będzie smakował, pewnie brzuszek lub nóżka zaboli. Dzień jak co dzień.

 Jestem mamą, jak już wyżej wspomniałam sześciolatka, jestem też przyszłą mamą, obecnie 17-5 tyg. Oj ta ciąża zaskoczyła mnie i mojego Ł. strasznie, nie chciałam już więcej dzieci, mam niedoczynność tarczycy, hashimoto, dwa poronienia za sobą jedno w 10 tygodniu, kiedy dowiedziałam sie że znów jestem w ciąży, wyparłam to z świadomości, tak strasznie się bałam kolejnej straty że nie umiałam przyjąć że na prawdę jestem w ciąży.
W tym momencie jestem jeszcze na duphastonie , ale poza tym wszystko jest dobrze mam taką nadzieje, na ostatnim usg bynajmniej było, nie wiem jeszcze czy to chłopczyk czy dziewczynka, nie chciało maleństwo się pokazać.
Do tej pory nie dociera do mnie że nosze w sobie taki malutki cud, czułam raz ruchy, teraz ich nie czuje i odchodzę  z jednej strony od zmysłów czekam na to usg jak na skazanie, zastanawiając się czy na pewno wszystko dobrze....  

Jestem strasznie skołowana, i trochę samotna, mój Ł. wyjeżdża w delegacje, teraz wraca dopiero na święta wielkanocne więc jestem ja mój syn i maleństwo , oraz problemy ...

     Tak bardzo chciała bym cieszyć się z tego ze jestem w ciąży ale na razie przepełnia mnie tylko strach od usg do usg... Nie martwię się tym że na razie z Ł. nie mamy mieszkania, że ja mieszkam w domu rodzinnym, nie przejmuje się moimi pewnymi długami, już nawet nie przejmuje się moim byłym który jest ojcem mojego 6 latka, facetem którego strasznie się bałam... (nie ważne to może kiedyś)

Żyje dniem ,tym co jest tym co może być, te dni czasem są do siebie podobne, tęsknie za Ł. czasem płaczę denerwuję się z tego ze jestem sama, ale wiem że to wszystko tylko nas bardziej połączy.

Chcę w końcu mieć prawdziwą rodzinę, chcę ją stworzyć z tym właśnie człowiekiem, chcę aby moje dzieci miały przede wszystkim miłość, i ciepło właśnie rodzinne coś czego ja nie miałam .

 Jestem też po prostu kobietą , która troszkę ostatnio zapomniała o sobie... Zaniedbałam się fizycznie i mentalnie, nie przez ciąże nie nie, przez to chyba że jestem ciagle w domu nie mam większej motywacji kontaktu z ludźmi ale teraz to wszystko naprawdę się zmieni :)


Ja chcę się zmienić dla siebie, chcę siebie polubić zaakceptować, dbać o siebie i widzieć w tym sens.
Nigdy nie lubiła swojej wagi, nienawidziłam swoich dużych ud a teraz nawet lubie tą moją odstającą pupe, po ciązy muszę popracować nad biodrami nad cellulitem tak, brzuch mam na nim okropne rozstępy, ale co z tego kogo to obchodzi? tak szczerze , widzi je jedynie Ł. nie przeszkadzają mu, na plaże czy basen można założyć inny strój, i nie pokazywać swoich defektów...

       Teraz to właśnie jest mój moment żeby wstać na równe nogi !!!  Czas ucieka tak szybko, dopiero co miałam 18 lat a już mam 26 kiedy to zleciało??? Kiedy stałam się taka a nie inna, kiedy przestało zależeć mi na życiu....

        Po staremu a jednak od nowa !!!!
 

prawdziwa_ja
 
REALIZUJE POSTANOWIENIA 2018: Powoli moje postanowienia robią się nudne.  Bo robię tak  co kilka dni przez rok. Uświadomiłam sobię ze 1go stycznie 2017 roku postanowiłam sobie że schudnę ok 10 kg.  Wtedy trochę schudłam chyba 8 a później było jojo.

Tak czy sieak do  konca roku zostało 2 miesiące. Równiutkie dwa. JA do wymarzonej sylwetki potrzebuje zrzucić przynajmniej 10 kg jak nie więcej ...r aczej więcej...

Do ślubu zostało 1.5 roku ... to czas kiedy musze wyglądać idealnie to już wiemy...

ZACZYNAM. NOWY MIESIĄC STARE POSTANOWIENIE. Najbardziej to chce schudnąć żeby nie wygladać za jakiś czas jak mama... to przykre

POSTANAWIAM DIETA 1000 KCL PRZEZ 2 MIESIĄCE PLUS ĆWICZENIA - NADZIEJA STRACIĆ 8 KG.  

Dam znac jak z postępami jak będę ważyć  62 kg ;)
  • awatar Kefas84: :)
  • awatar koliberek6: oo, czyli mamy takie samo postanowienie :)
  • awatar Tigram Ingrow: Zostaw to 1000 kcal. Ja w ciągu 6 tygodni schudłam 7 kg. Przede wszystkim ćwiczenia. Mnóstwo i długo. Po drugie woda. 2 litry to minimum! Ale przez cały czas, parę łyków co kilkanaście minut. Posiłki co trzy lub co cztery godziny. Staraj się by codziennie były mniej więcej o tych samych porach. Powodzenia! I pamiętaj, głodówka to nie rozwiązanie.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

annakwiat
 
Obecne badania rynkowe ciągle wskazują, że konsumenci nie są zadowoleni z ich obsługi. Test "tajemniczy klient" zweryfikuje rzeczywistą sytuację w Twojej firmie.

Szczegóły: www.cognity.pl/tajemniczy-klient-badania-marketi…
Tajemniczy klient – badania marketingowe.jpg
 

wikipunk
 
  Nie uwierzycie! Wiky zrobiła sobie tatuaż! Taki prawdziwy! To znaczy na stałe. Pewnie już Wam o tym mówiła ale ja nadal jestem w szoku... Ciągle powtarzała, że sobie zrobi. Nie byłam jednak pewna czy tylko tak mówi, czy też nie... Co prawda nie ukrywam, że bardzo mi się podoba. Też bym sobie zrobiła, choć z tym u mnie to raczej ciężej, a pisakiem  nie chcę niszczyć sobie ciałka. Oczywiście Wiky nie pozwala mi dotykać dziary... Z resztą nikomu nie pozwala. Mówiła, że nie można tego ruszać (tylko ona może jak smaruje maścią i to najlepiej po umyciu rąk), ponieważ jest to rana i może się tam wdać zakażenie. Wiky tłumaczyła mi, że tatuowanie polega na wprowadzeniu igłą specjalnego tuszu pod skórę... Aż mnie ciarki przechodzą na samą myśl... Brr... No w sumie ja takich bodźców nie odczuwam. W końcu jestem lalką, ale już tyle się o bólu nasłuchałam, że czasem mam wrażenie, iż go czuję... Kiedy zapytałam ją czy bolało, odpowiedziała, że nie czuła kłucia tylko bardziej takie drapanie. Wspominała nawet, że było to całkiem przyjemne. Ona jest chora! No tak... Wiky ma wysoki próg bólu, a ból to kwestia indywidualna... Wiem, wiem... Widzę też, że bardzo dba o "obrazek". Podoba mi się to. Codziennie, przez dwa tygodnie musi myć go dwa razy dziennie i smarować maścią cztery razy. Jeszcze nie zauważyłam żeby ominęła którąś z tych czynności. W końcu żeby tatuaż ładnie wyglądał i szybko się goił trzeba o niego dbać. Tak jest napisane na karteczce, którą Wiky dostała w studiu.
  Śmiać mi się też chce, bo dziara podczas gojenia swędzi, a nie wolno jej drapać. Przez to Wiky cały czas chodzi i macha tą ręką na lewo i prawo, albo dmucha na nią byleby tylko nie dotknąć przedramienia. Tak komicznie to wygląda, że czasem nie mogę powstrzymać się od wybuchnięcia śmiechem! No po prostu boki zrywać! Musielibyście to zobaczyć!
www.wattpad.com/295272946-z-%C5%BCycia-luny-4
  • awatar Kate - Writes: A może też zrobisz sobie tatuaż? Ciekawie by to wyglądało.
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Kowalski, opcje!: [Luna]: Nie wiem... Zastanowię się... Może zrobię sobie taki nie na stałe? ;).
Pokaż wszystkie (2) ›
 

wikipunk
 
Cześć wszystkim!
Ale dziwne to lato, co nie? Jakoś tak ni ciepło, ni zimno... Często pada... A ja ciągle czekam na ten
wypad na wysepki. Jednak wciąż jest za chłodno... Nawet strój kąpielowy dostałam! Wiky mówi, że to i tak nie jest to co miała na myśli, ale mi się podoba! Chyba, że wymyśli i uszyje (lub załatwi) mi coś lepszego, to ja tam się nie obrażę, wiecie. Na razie to jeżdżę z Wiky do pracy jej mamy. Trochę roboty tam jest, więc postanowiłyśmy pomóc. Bardzo lubię pomagać, dlatego chciałabym żeby już było jutro. Jeszcze nie wszystko skończyłyśmy. Wiky bez przerwy martwi się, że sobie coś zrobię w pracy. Mam zaledwie 30 centymetrów wzrostu, a jak wiadomo, taka robota przystosowana jest dla troszkę (troszkę... Phi!) większych osób niż ja. Mi i tak się wydaje, że Wiky jest zbyt nadopiekuńcza w stosunku do mnie. No dobra... Martwi się dziewczyna. Nie mogę mieć jej tego za złe...
Ostatnio mama Wiky kupiła nowe meble ogrodowe. To znaczy używane, ale dla nas nowe. Nie dość, że bardzo ładne, to jeszcze takie wygodne! Mogłabym tak siedzieć i nie schodzić. Teraz nie trzeba wynosić krzeseł i stolika z domu.
W ogóle to Wiky uparła się żeby uczyć mnie angielskiego. Długo upierać się nie musiała, bo ten pomysł bardzo przypadł mi do gustu. Wczoraj (30.07.2016r.) zaczęłyśmy. Nauczyłam się już jak się przywitać, przedstawić i powiedzieć gdzie mieszkam. Dzisiaj (31.07.2016r.) uczyłam się kolorów i nazw pomieszczeń w domu. Angielski jest bardzo fajnym językiem, a Wiky zna naprawdę wiele słówek! Nie mogę się doczekać kolejnych lekcji!

www.wattpad.com/myworks/79979890-z-ycia-luny
  • awatar Hanti: Zgadzam się z tobą co do języka angielskiego :)
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @~TaSama: Dziękuję ^^. Myślę, że i Molly niedługo stanie się kimś więcej, niż tylko zwykłą lalką ^^. Pomyśl o tym co lubisz i spróbuj przelać to na Molly ^^.
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Hanti: [Luna]: Cieszę się ^^.
Pokaż wszystkie (8) ›
 

ryokotenou
 
Nadal prezentuję Wam moje EAH, które znalazły się w mojej kolekcji- przeceny mogą skusić nie jedną ;)

Przedstawiam Wam moją Blondie Lockes, córka Złotowłosej (Goldilocks) :

ryokotenou everafterhigh 16.jpg


ryokotenou everafterhigh 16a.jpg


ryokotenou everafterhigh 16b.jpg


ryokotenou everafterhigh 16c.jpg


ryokotenou everafterhigh 16d.jpg


ryokotenou everafterhigh 16e.jpg


Oraz zaległy dodatek, mebelki należące do danej serii.

ryokotenou ever after high dodatki1d.jpg


ryokotenou ever after high dodatki1e.jpg


ryokotenou ever after high dodatki1f.jpg


ryokotenou ever after high dodatki1g.jpg


Niektóre buciki są śliczne!! A poniżej Blondie oraz Kitty :

ryokotenou ever after high dodatki1e 9i16.jpg


ryokotenou ever after high dodatki1e 9i16a.jpg


Postaram się porobić i powstawiać zdjęcia moim nabytkom. Duża część jest w kartonach jeszcze, nie które tak pozostawię puki nie będzie dla nich miejsca ale zdjęcia postaram się zrobić :)

Pozdrawiam
-RyokoTenou
  • awatar WakawakaTakes: śliczna Blondie, a buciki są ekstra, tez by mi się przydały.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

ryokotenou
 
Jakiś czas temu dorwałam w Walmarcie biurko które mniej więcej pasuje dla 1/4 bjd. Krzesło jest przykrótkie ale całość jest w miarę ok ;) Biurko jest z firmy "my life" i stworzone by pasować do typu American girl. Nie wszystko z tych serii pasuje- buty, ubrania itp niestety są za duże ale dodatki i mebelki nie które by pasowały.

ryokotenou mebelek1.jpg


ryokotenou mebelek1a.jpg


ryokotenou mebelek1b.jpg


eh tylko nie mam jeszcze gdzie się rozłożyć z moimi żywiczkami i ich rzeczami, więc na razie poczeka na lepsze czasy ;)
P.S. radio nie należy do kompletu-kupione oddzielnie z innej serii tej firmy.

Pozdrawiam
-RyokoTenou
 

ryokotenou
 
Witam wszystkich po dłuższej przerwie :)
Czas szybko leci gdy jest ciepło i jest co robić. W Polsce też było ostatnio gorrąco, dodać jeszcze parność i było by jak u Nas na Florydzie ;) Nie powiem, to moje pierwsze lato bo ostatnio byłam jesień i zima tu, więc poznaję sama jaki humid potrafi być a to dopiero początek lipca.
Wpierw zacznę z zaległości co nowego u mnie. Parę miesięcy temu dostałam już pozwolenie o pracę, oraz mogłam się ubezpieczyć. Z ubezpieczeniem tu nie jest tak fajnie, jeden z minusów. Wszystko jest pod Obama care, czyli dobrze tylko dla ludzi wodza, którzy popracują chwilę i mają darmowe ubezpieczenie lub wcale nie pracujących. A dla chcących pracować legalnie i uczciwie, wielkość ubezpieczenia jest brana z podatków z poprzedniego roku oraz zarobki z tego roku. Brane jest też pod uwagę czy chcesz tylko do wybranej przez nich grupy lekarzy czy też z poza grupy oraz co chcesz mieć wliczone w ubezpieczenie- podstawowe emergency (nagły wypadek) oraz ciąża lub inne. Ja mam podstawowe z ciążą. Zamierzamy mieć w przyszłym roku potomków a bez ubezpieczenia sam poród kosztuje ponad 15 tysięcy dolarów. Nie wliczając kosztów lekarzy i opieki po porodzie itd. Więc moje ubezpieczenie co miesięczne wynosi ok $250. Dla mnie jest to ogromny wydatek...Ogólnie lekarze, opieka lekarska, jakiekolwiek wyniki czardżują sobie często giga sumy...Więc nie jest tu raj ubezpieczeń...
Poza tym tadam ! Mam już zieloną kartę od maja :) !!!
Zacznę od początku. Interviu w sprawie green card mieliśmy w maju. Musieliśmy jechać aż do Jacksonville, północno-wschodnia część Florydy. Niski, długo budynek gdzie znajduje się siedziba emigracyjna. Oczywiście jak wszędzie i tu trzeba było przejść przez bramkę, i nawet buty ściągnąć bo musieli oddzielnie je prześwietlić. Po wzięciu numerka, nie więcej niż 30 min przed umówioną godziną, od przemiłego dziadka- który rozładowywał wszystkim atmosferę żartami i komplementami, czekaliśmy w nie dużej poczekalni. Byłam z mężem, i szczerze mówiąc stresa mieliśmy wcześniej ale po dotarciu z mocnymi dowodami bycia razem, oraz wygłupów moich i śmiechów Naszych nie czuliśmy presji itd. Poszliśmy na rozmowę z urzędnikiem w wieku Naszych rodziców. Na szczęście trafił Nam się normalny, sympatyczny. Pokazaliśmy mu dokumenty moje, Nasze, między innymi takie jak: dok.ubezpieczenia, pozwolenie o pracę, akt małżeński, ID moje, wspólne rozliczenie podatkowe, pokazaliśmy też album ze zdjęciami Naszymi ze ślubu jak i wcześniejsze i późniejsze zdjecia Nasze, również zdj. z zaręczyn nad jeziorem, z rycerzami oraz gapiami ;) Spodobał mu się ten pomysł z rycerzami. Mój mąż, znając angielski w małym palcu, opowiedział mu Naszą historię. Co nie co ja się wtrącałam, bo Nasze wspomnienia powodują radość. Gadaliśmy jak najęci, wiec przerywał Nam wypisując daty. Podziękował Nam, bo wierzy Nam i że karta powinna przyjść do 2 tyg.- przyszła po tygodniu ;) Stres kilka dni wcześniej jaki panował u Nas, okazał się zbędny. Wszystko poszło ładnie. Dostałam gren card na dwa lata, bo takie się dostaje w sytuacji ślubu, po niecałych dwóch latach składa się formularz na przedłużenie na 10 lat. Ale po trzech latach już można się starać o obywatelstwo. Wiedzieliśmy że będzie dobrze bo wszystko mielimy zgodnie z prawem, wszystkie wymagane dokumenty itd ale nigdy nie wiadomo na kogo można trafić.  A więc wszystko układa się dobrze.
Poza tym, co najważniejsze nadal zakochani i szczęśliwi razem ;)
W związku z długą nie obecnością na blogu, chciałabym Wam przedstawić nowego członka rodziny Bjd. Niestety, nie jest oryginalną żywiczną, ale jej cena i wygląd skusiła mnie, gdyż oryginalnie kosztuje jeszcze trochę za dużo dla mnie. Może kiedys.
Przedstawiam Ryoko!!!

ryokotenou bjd Ryoko1.jpg


ryokotenou bjd Ryoko1a.jpg


ryokotenou bjd Ryoko1b.jpg


ryokotenou bjd Ryoko1c.jpg


ryokotenou bjd Ryoko1d.jpg


ryokotenou bjd Ryoko1e.jpg


Ciuszki są mojego wykonania. Okulary wzięte od ever after high, a torba kupiona kiedyś w markecie, była dla american girls.
Grono rodziny BJD powiększyło się też o dwoje małych członków ale jeszcze nie są gotowi na pokazanie, nie mają  oczu, włosów ani makijażu, więc poczekają na swoją kolej prezentacji. Grono even after high również się powiększyło. Ale to w następnych wpisach.

Pozdrawiam
-RyokoTenou
  • awatar ♥ Podemos volar sin alas♥: Śliczna sesyjka super,że wróciłaś :)
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: No to rzeczywiście nieciekawie z tym ubezpieczeniem... No ale gratuluję nowej panny i czekam aż pokażesz resztę laleczek ^^.
  • awatar RyokoTenou: @♥ Podemos volar sin alas♥: Dziękuję ślicznie :) @Gitarą i Mieczem!: Dziękuję :) a co do lalek to EAH już nie długo a małe Bjd to jeszcze nie tak prędko, puki ich nie przygotuje :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

sylwia6612
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ryokotenou
 
Na życzenia "ania mm" postanowiłam umieścić małe porównanie kilku lalek Ever After High.
Raven Queen, Kitty Cheshire,Madeline Hatter, Cerise Hood, Bunny Blan, Holly O’Hair
Jeśli macie jakieś pytania to piszcie, postaram się odpowiedzieć lub pokazać na zdjęciach :)

Pozdrawiam
-RyokoTenou

ryokotenou ever after high rozmiar1.jpg


ryokotenou ever after high rozmiar1a.jpg


ryokotenou ever after high rozmiar1b.jpg


ryokotenou ever after high rozmiar1c.jpg
 

ryokotenou
 
A więc i padło na mnie..zaczęłam kupować doll z ever after high! A zaczęło się od Cerise Hood, córką Czerwonego Kapturka i Złego Wilka. Była w promocji i w pięknym wykonaniu. I wpadłam w promocyjny szał. W mojej kolekcji do dzisiaj, jest kilka doll. Nie kupywałam ich tak długo, bo nie podobały mi się m.in. ich wielkie głowy przez co patrzyłam na nie ale szkoda było mi kasy na nie. Ale promocje zrobiły swoje. Może i z czasem będą miały inne image, na razie zostaną nie naruszone.
Oto moja kolekcja ever after high:

Cerise Hood, córka Czerwonego Kapturka i Złego Wilka oraz Raven Queen, córka Złej Królowej

ryokotenou ever after high 1 2a.jpg

ryokotenou ever after high 1 2b.jpg


ryokotenou ever after high 1 2c.jpg


ryokotenou ever after high 1 2d.jpg


ryokotenou ever after high 1 2e.jpg


ryokotenou ever after high 2a.jpg


ryokotenou ever after high 2b.jpg


a oto porównanie obu wydań córek Evil Queen -Raver i Evie z Descendants

ryokotenou ever after high 2c.jpg


Holly O'Hair, córka Roszpunki
ryokotenou ever after high 3.jpg


ryokotenou ever after high 3a.jpg


ryokotenou ever after high 3b.jpg


ryokotenou ever after high 3c.jpg


ryokotenou ever after high 3d.jpg


ryokotenou ever after high 3e.jpg


ryokotenou ever after high 3f.jpg


Jeszcze raz Cerise Hood, córka Czerwonego Kapturka i Złego Wilka, w wersji podstawowej oraz Faybelle Thorn,
córka Złej Wróżki, Maleficent

ryokotenou ever after high 4.jpg


ryokotenou ever after high 4a.jpg


ryokotenou ever after high 4b.jpg


ryokotenou ever after high 4c.jpg


porównanie obu wydań córek Złej Wróżki- Faybelle i Mal z descendants

ryokotenou ever after high 4d.jpg


Blondie Lockes, córka Złotowłosej razem ze słodkim wydaniem Holly O'Hair.

ryokotenou ever after high 5.jpg

ryokotenou ever after high 5a.jpg


ryokotenou ever after high 5b.jpg


ryokotenou ever after high 5c.jpg


Duchess Swan, córka Odetty, w pięknym wykonaniu

ryokotenou ever after high 6.jpg

ryokotenou ever after high 6a.jpg


ryokotenou ever after high 6b.jpg


ryokotenou ever after high 6c.jpg


Poppy O'Hair, druga córka Roszpunki (bliźniaczka Holly)

ryokotenou ever after high 7.jpg

ryokotenou ever after high 7a.jpg


ryokotenou ever after high 7b.jpg


ryokotenou ever after high 7c.jpg


ryokotenou ever after high 7d.jpg


ryokotenou ever after high 7e.jpg


Ashlynn Ella, córka Kopciuszka

ryokotenou ever after high 8.jpg


ryokotenou ever after high 8a.jpg


ryokotenou ever after high 8b.jpg


ryokotenou ever after high 8c.jpg


ryokotenou ever after high 8d.jpg


Oraz słodka, mała córka Kotki z Cheshire, Kitty Cheshire :)

ryokotenou ever after high 9.jpg


ryokotenou ever after high 9a.jpg


ryokotenou ever after high 9b.jpg


ryokotenou ever after high 9c.jpg


ryokotenou ever after high 9d.jpg


Eh..a miałam już nie kupować małych doll..jednak jest to zaraźliwe..niestety-stety powiększy mi się kolekcja ever after high, ale tylko z promocjami, bo normalnie to one kosztują sporo..

Pozdrawiam
-RyokoTenou
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: Moją ulubioną i tak zostanie Poppy O'Hair :D. Pozdrawiam i zapraszam do mnie :).
  • awatar WakawakaTakes: ojej aż tyle naraz!!?? :D Szaleństwo! Najpiękniejsze są te kwiatowe z wiankami. Sama mam tą Cherise i jest wspaniała! Tyle detali. Te nowsze serie już takie nie są, no może dragon games tylko dorównuje. Ja na Początku też zrażona byłam dyńkami ale juz się przyzwyczaiłam :)
  • awatar La Bambola: Wszystkie są cudowne !!! #ZAZDROŚĆ :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

ryokotenou
 
Święta, święta i po świętach..stary rok za Nami a Nowy już leci. Czas na prawdę nabiera szybkości i przemija coraz szybciej i szybciej..Nie wiem jak Wy ale ja coraz bardziej dostrzegam jego prędkość..
W Wigilię jeszcze pracowaliśmy ale krócej, wiec mieliśmy dłuuugi dzień. Już wcześniej z teściową szykowałyśmy potrawy na kolację oraz pierwszy dzień świąt. Kolacje mieliśmy dość późno, jakoś o 20, bo wujcio chciał się popisać swoją potrawą z ryby, i nie dość,że późno przyjechali z Missisipi,  to jeszcze długo urzędowali w kuchni. Ale za to było Nas więcej niż w zeszłym roku przy Wigilijnym stole ;) Oczywiście wcześniej połączyłam się z rodzicami w Polce- 7 godzin różnicy czasem jest dobre w takich sytuacjach. Przy stole jak zwykle była cała rodzinka. Rodzice, brat i jego dziewczyna,Babcia, wujkowie i ciocie, siostra cioteczna..tylko mnie tam brakowało..tak jak w zeszłym roku..W tym nie odczułam tak tego jak w zeszłym roku, ale i tak brakowało mi ich i to bardzo..Choć nie powiem, to były miłe święta ale i męczące..Nie czułam świątecznej magi, od lat już nie czuje..może dlatego że jest się coraz starszym i coraz inaczej postrzega się rzeczywistość oraz święta. Ale odzyskam ją, kiedy będziemy już z mężem na swoim i na dodatek, gdy będziemy mieli dzieci, to będę się starała by sobie oraz wszystkim tą magię świąt przywrócić ;) Ale z tym to jeszcze poczekamy. Domu tu jak i w Polsce kosztują, a na pożyczkę z banku też trzeba się wystarać by dostać odpowiednią. Ale z tymi planami dopiero po mojej zielonej karcie i kiedy się trochę unormuje po wydatkach, np takich jak ślub w Polsce.

Dobra, a teraz najważniejsze,czas by się pochwalić- prezenty ;) Na swoich bogach umieszczacie zdjęcia swoich prezentów, więc i ja postanowiłam umieścić kilka. Od mojego męża prezent wciąż idzie i mam nadzieję, że w styczniu jeszcze dojdzie ;)
Od teściów dostałam maszynę do szycia! Jestem z niej zachwycona! Zawsze chciałam się nauczyć porządnie szyć, a maszynę planowałam kupić sobie na urodziny, bo mam dla kogo się uczyć-Rain i Angel ;)


ryokotenou art 1b.jpg


Od brata teściowej dostałam również cudeńko! Przyszło późno bo poczta nie tylko w Polsce ma spore opóźnienia w porze świątecznej.

ryokotenou art 1a.jpg


ryokotenou art 1.jpg

Airbrush system o którym też marzyłam, jak tylko wiedziałam, że chciałabym robić swoim lalkom i bjd nowe makijaże ;)
i mały dodatek za to opóźnienia z paczką-czapunia ;)

ryokotenou czapka.jpg

oraz :

ryokotenou gra o tron.jpg


ryokotenou gra o tron1.jpg

Nie do końca jestem fanką serialu-choć podobał mi się. Bardziej podobały mi się książki gdzie było więcej opisane i w oryginale lepiej niż serial.

Teraz tylko muszę znaleźć czas by nauczyć się korzystania z airbrush, maszyny i czas wolny będę miała zapełniony ^~^ jestem happy!

Pozdrawiam
-RyokoTenou
 

ryokotenou
 
Coraz bliżej święta i co raz więcej roboty. Ostatnio jeździliśmy do Nowego Orleanu. Miałam pobrane odciski palców oraz zdjęcie. Jeszcze tylko wywiad z urzędnikami gdy wyznaczą termin i będę czekała na zieloną kartę. Pierwszy raz byłam w Nowym Orleanie. Ale dzielnice jakie mijaliśmy nie były ciekawe. Inny krajobraz niż tu. Dużo wieżowców, zimne i kamienne miasto. Dzielnice nie za ciekawe. Oraz tak jak słyszałam, to i widziałam, prawie sami Afroamerykanie. W urzędzie i w ochronie tak samo. Tu u Nas też ich sporo ale tam strach się bać ponoć chodzić tam po dzielnicach. Wolę te spokojniejsze strony gdzie teraz mieszkam z mężem.
A pro po niego. Jakiś tydzień temu byliśmy z jego znajomymi amerykanami, na wypadzie coś zjeść i miło spędzić czas. Mój mąż rzucił dla mnie papierosy, tytoń, i od wielu miesięcy nie pali. Fakt że na weselu zapalił cygaro z przyjacielem-na jego weselu kilka lat temu też zapalili (tak sobie obiecali, no cóż), ale miał już nie palić. Podczas tego spotkania, mieliśmy podwózkę więc mogliśmy wypić po jakieś dwa martini, i mój mąż nabrał wielkiej ochoty na cygaro. Oczywiście się nie zgodziłam, liczy się z moim zdaniem. Ale chęć wielka więc palnęłam, że za BJD- bez mrugnięcia się zgodził! Tamtych zamurowało, potem żona jego przyjaciela powiedziała, że "dobra jestem"  ;) Nie sądziłam że się zgodzi i już też wycofać się nie wypadało ;) ale to było najdroższe jego cygaro i do tego, jak i na weselu nie bardzo mu smakowało. Mój mąż dotrzymuje słowa i parę dni potem, gdy już wybrałam w ramach rozsądku, kolejną bjd -zamówił. :) A więc, za jakiś czas, powiększy się grono mojej kolekcji :) Jestem happy! Chociaż nie mamy zbytnio miejsca gdzie je wyeksponować, to i tak moim marzeniem jest mieć jeszcze kilka ;) Chciałabym mieć też więcej czasu by zająć się nauką i ćwiczeniami makijażu, szycia oraz crafcenia innych rzeczy dla nich. Zaczęłam dwa dni temu robić perukę, dorwałam w jakimś sklepie lalkowe włosy-tylko blond były, i postanowiłam poćwiczyć. Żmudna praca.Jak skończę to Wam przedstawię efekty ;)

Pozdrawiam
-RyokoTenou
 

descendantofthemoon
 

##

~ Tsuki no Hikari.: Jedynie zostł szablon na bloga, który cały czas robię, a potem startuję ze zdjęciami! Jeszcze wytrzymajcie! Ten szablon mnie dobija :(
tumblr_nu1y21kFui1ucydrjo1_540.jpg
 

descendantofthemoon
 

##

~ Tsuki no Hikari.: Blog w trakcie tworzenia! Przepraszam za usterki z tym związane! Do zobaczenia już w krótce!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

tolerancja07
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

em89
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

yamiyonolion
 

##

~͏ y͏a͏m͏i͏y͏o n͏o ͏l͏i͏o͏n.: Wróciłam do żywych, nie wiem,co z tym blogiem robić, więc cały czas się nad tym zastanawiam. Jednak wolałam dać znać, że jeszcze żyję, a nie umarłam :)
hizaki1.jpg
 

zycienakartce
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

zycienakartce
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ryokotenou
 
    Dopiero co kwitły jabłonie a już przekwitły i tylko kwestia czasu aż pojawią się soczyste jabłuszka. Właśnie mój ulubiony miesiąc minął..




IMG_0887.jpg



IMG_0889.jpg



IMG_0891.jpg



IMG_0893.jpg


To zdjęcia jeszcze z maja, na naszej działce. A poniżej już po przekwitnięciu..


IMG_1445.jpg


Ostatni weekend minął na działce. Standardowe czynności. Nie przepadam za zabawą w ziemi ale mamie wypada pomóc. Co roku czy co dwa, zasadzam u siebie papryczki małe. W tym roku wyhodowałam dwa rodzaje, razem ponad naście sztuk. Przesadziłam je do mamy foliaka by mogły jeszcze bardziej wybujać :)


IMG_1453.jpg


Maj jest też dobrym miesiącem na zbiory pędów sosny na nalewki czy syropy. Moja mama co roku wyrabia swoje wyroby, w tym i syrop z sosny, dobry między innymi na przeziębienia. Trzeba zbierać odpowiednie długości i najlepiej w rękawiczkach by zachować higienę jak i dbanie o własne ręce ;)



IMG_0861.jpg




IMG_0863.jpg



IMG_1132.jpg



IMG_1507.jpg


A to wyrób końcowy. Syrop z zeszłego roku:

IMG_1137.jpg


A na koniec jeden z dwóch moich pupili: Reksio ;)

IMG_0877.jpg
 

zycienakartce
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

zycienakartce
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów