Wpisy oznaczone tagiem "#święta" (64)  

milooris
 
Milooris: Ostatni wpis 2 lata temu! O matko! Jestem, znowu zaczęłam coś tworzyć. Wrzucam zdjęcia i zapraszam do oglądania :)
aniolki3.jpg


24140212_838536672991670_1169784155_o.jpg


24167400_838546652990672_877275453_o.jpg


24879348_842649362580401_293084907_o.jpg
Pokaż wszystkie (4) ›
 

licealistka203
 
Moi drodzy ! Życzę Wam dużo zdrowia , uśmiechu na twarzy , radosnych i rodzinnych świąt oraz mnóstwo inspiracji każdego dnia :)

Screenshot_2017-04-15-13-07-02-1.png


Screenshot_2017-04-15-13-06-07-1.png
Pokaż wszystkie (3) ›
 

ryokotenou
 
Święta, święta i po świętach..stary rok za Nami a Nowy już leci. Czas na prawdę nabiera szybkości i przemija coraz szybciej i szybciej..Nie wiem jak Wy ale ja coraz bardziej dostrzegam jego prędkość..
W Wigilię jeszcze pracowaliśmy ale krócej, wiec mieliśmy dłuuugi dzień. Już wcześniej z teściową szykowałyśmy potrawy na kolację oraz pierwszy dzień świąt. Kolacje mieliśmy dość późno, jakoś o 20, bo wujcio chciał się popisać swoją potrawą z ryby, i nie dość,że późno przyjechali z Missisipi,  to jeszcze długo urzędowali w kuchni. Ale za to było Nas więcej niż w zeszłym roku przy Wigilijnym stole ;) Oczywiście wcześniej połączyłam się z rodzicami w Polce- 7 godzin różnicy czasem jest dobre w takich sytuacjach. Przy stole jak zwykle była cała rodzinka. Rodzice, brat i jego dziewczyna,Babcia, wujkowie i ciocie, siostra cioteczna..tylko mnie tam brakowało..tak jak w zeszłym roku..W tym nie odczułam tak tego jak w zeszłym roku, ale i tak brakowało mi ich i to bardzo..Choć nie powiem, to były miłe święta ale i męczące..Nie czułam świątecznej magi, od lat już nie czuje..może dlatego że jest się coraz starszym i coraz inaczej postrzega się rzeczywistość oraz święta. Ale odzyskam ją, kiedy będziemy już z mężem na swoim i na dodatek, gdy będziemy mieli dzieci, to będę się starała by sobie oraz wszystkim tą magię świąt przywrócić ;) Ale z tym to jeszcze poczekamy. Domu tu jak i w Polsce kosztują, a na pożyczkę z banku też trzeba się wystarać by dostać odpowiednią. Ale z tymi planami dopiero po mojej zielonej karcie i kiedy się trochę unormuje po wydatkach, np takich jak ślub w Polsce.

Dobra, a teraz najważniejsze,czas by się pochwalić- prezenty ;) Na swoich bogach umieszczacie zdjęcia swoich prezentów, więc i ja postanowiłam umieścić kilka. Od mojego męża prezent wciąż idzie i mam nadzieję, że w styczniu jeszcze dojdzie ;)
Od teściów dostałam maszynę do szycia! Jestem z niej zachwycona! Zawsze chciałam się nauczyć porządnie szyć, a maszynę planowałam kupić sobie na urodziny, bo mam dla kogo się uczyć-Rain i Angel ;)


ryokotenou art 1b.jpg


Od brata teściowej dostałam również cudeńko! Przyszło późno bo poczta nie tylko w Polsce ma spore opóźnienia w porze świątecznej.

ryokotenou art 1a.jpg


ryokotenou art 1.jpg

Airbrush system o którym też marzyłam, jak tylko wiedziałam, że chciałabym robić swoim lalkom i bjd nowe makijaże ;)
i mały dodatek za to opóźnienia z paczką-czapunia ;)

ryokotenou czapka.jpg

oraz :

ryokotenou gra o tron.jpg


ryokotenou gra o tron1.jpg

Nie do końca jestem fanką serialu-choć podobał mi się. Bardziej podobały mi się książki gdzie było więcej opisane i w oryginale lepiej niż serial.

Teraz tylko muszę znaleźć czas by nauczyć się korzystania z airbrush, maszyny i czas wolny będę miała zapełniony ^~^ jestem happy!

Pozdrawiam
-RyokoTenou
 

tyskamartyska
 
Część
Dzisiaj przychodzę do was jak ozobić świeczkę w minutę

1.Świeczki
Poczebne będzie:
-świeczki
- ozdobne taśmy ( dostępne do kupienia są  w Empiku )
Sposób wykonania
- Weź świeczkę i jej metalową część obklej taśmą ozdobną
          NO I GOTOWE :)
 

moonlight.bae
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xparadoxicalx
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

panna15
 
Nie wiem czy ktoś jeszcze będzie dziś na blogu ale życzę wam wesołych i pogodnych świat w gronie rodzinnym.Oraz mokrego poniedziałku :)
_________________________________

Wspomnienia.

Lecąc w samolocie do Grecji przyglądałam się to Ezrze, który siedział obok, to pięknemu krajobrazowi za oknem. Przypomniały mi się święta. Gdy po raz pierwszy moi rodzice przyjechali do nas na święta. Oczywiście byliśmy już zaręczeni.

Siedziałam w salonie malując paznokcie gdy nagle ktoś zapukał do drzwi. Poszłam otworzyć uważając na lakier.
-Cześć Ali - powiedział tata szczęśliwy z siatką w ręku.
-Tata? Mama ? - zdziwiłam się. Wręcz nie mogłam uwierzyć. Przywitałam się z nimi ciepło nie patrząc na lakier.
Zaciekawiony Ezra wyszedł na wpół ubrany na korytarz z ręcznikiem w ręku.
-Dzień dobry - uśmiechnął się do moich rodziców. Podał rękę mojemu tacie a ojciec uścisną ją mocno.
-Tylko że mamo... my jedziemy na obiad do rodziców Ezry - powiedziałam gdy chciała iść do kuchni aby wyjąć jedzenie.
-Tym lepiej - zaśmiała się - No ubierajcie się i jedziemy.
-Jedziemy? - niepewnie zapytał się Ezra.
-Przyjechaliśmy samochodem.
-Ah jasne, proszę, prosze usiąść w salonie.
-Dziękuję Ezra, jesteś bardzo miły, ale ubierz się na litość boską! - powiedziała mama. Przewróciłam oczami. Cała ona.

Godzinę później wsiedliśmy do auta rodziców. Ezra podał adres tacie. Mama opowiadała jak to wspaniałe było przyjecie, goście się dobrze bawili i większość pytała o to kiedy powtórka. Oczywiście w formie wesela. Tylko gdy usłyszałam to słowo jęknęłam przeciągle. Fakt muszę o tym pomyśleć.
Tata zajechał na parking wielkiego domu rodziców Ezry. Wiele samochodów już było.
-Dzień dobry Ali, jak zwykle wyglądasz olśniewająco - powiedziała mama Ezry całując mnie w oba policzki
-Dzień dobry, pani również - powiedziałam szczerze - nie wiem czy pani zna ale to jest moja matka, a to tata
-Oh oczywiście że znam, poznaliśmy się na przyjęciu.- powiedziała mama Ezry, wzięła moją mamę pod ramię i zaprowadziła do kuchni.

Przywitaliśmy się z rodziną Ezry, on oczywiście większości musiał mnie zapoznać.
Gdy zasiedliśmy do stołu czułam na sobie niektórych spojrzenia.
-Dziękuję za przybycie wszystkim - powiedziała mama Ezry- dziękuję oraz mojemu synkowi.. jego narzeczonej oraz jej rodzicom za przybycie. Miejsca nigdy nie zabraknie tutaj.

Rzeczywiście pozornie krótki stół pojął 20 osób.

-Życzę wam wesołych i pogodnych świąt, abyśmy spędzili je nie ważne razem czy osobno ale w szczęściu i zgodzie innym.

Zasiedliśmy do stołu.

Sielanka trwała do późnych godzin, gdy większość osób rozeszło się do domu, rodzice Ali chcieli jechać.
-Ależ przecież możecie u nas przenocować - powiedziała mama Ezry.
-No niby tak, ale nie chcemy robić wam kłopotu.-powiedziała mama Ali
-Ale jaki kłopot, memy 3 wolne sypialnie - powiedział tata Ezry
-No dobrze, nie będziemy się kłócić z gospodarzami - zaśmiał się tata Ali.
-W takim razie po kieliszku. - zaproponował tata Ezry.

Siedziałam z Ezrą wtulona w jego ramiona na jego dawnym łóżku. On bawił się moimi włosami, a ja próbowałam nie usnąć.
-Jestem padnięta-  wyszeptałam.
-O nie, a ja chciałem się jeszcze pobawić - powiedział Ezra.
-W co?
-Jeszcze tego nie robiłem z moją narzeczoną - zamruczał całując mnie w szyje.
-Hmm - odparłam tylko. Ezra ściągnął mi bluzkę, zdjął ramiączko od stanika gdy wyrwałam mu się z uścisku.
-I nie zrobisz - powiedziałam i wstałam z łóżka. Poszłam do łazienki.


Gdy wróciłam nie odezwałam się słowem do Ezry, a gdy chciał mnie przytulić odepchnęłam go.

Następnego ranka obudziłam się cała mokra. Nade mną stał Ezra z kubkiem wody rechocząc jak ostatni idiota. Kopnęłam szklankę którą trzymał i reszte wody wylałam na niego.
-O nie zapłacisz mi za to! - krzyknął a ja z piskiem uciekłam do łazienki. Schowałam się pod prysznicem w nadziei że mnie nie znajdzie. Stałam tyłem do kranu i nie zauważyłam gdy puścił wodę a ona oblała mnie od stup do głowy. Po chwili wszedł za mną do wanny. Prysznic lał się nam na głowę. Ja sie śmiałam a on stał poważny. Spojrzałam na niego. On pochylił się nade mną i mnie mocno i namiętnie pocałował. Oddałam mu ten pocałunek.

Nagle ktoś zapukał. Ezra w jednej chwili przestał mnie całować. Zakrył mi buzię i wyłączył wodę.
-Tak mamo? - zapytał.
-wychodzisz? siedzisz tam juz od godziny.
Nie mogłam się powstrzymać i wybuchłam śmiechem.
On wraz ze mną.
Za drzwiami usłyszałam tylko ciche westchnięcie.
  • awatar ♥Lagoona♥Blue♥Hania♥: Yey!superowee!xD było tak blisko,no tak bliskoxD uwielbiam takie scenki^^ a kiedy będzie następne opowiadanko?bo tu tego nie napisałaś:)
  • awatar Radek: Świetne ♡
  • awatar Jula: Kiedy następne ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

xparadoxicalx
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

xparadoxicalx
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

xparadoxicalx
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

livi6
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xparadoxicalx
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

panna15
 
Ho Ho Ho!
Już dziś wigilia *,*
Tak w ogóle to wesołych świąt wam życzę, duuużo prezentów, aby ten śnieg w końcu spadł, smacznego śledzika oraz rodzinnych świąt <3 :*
Kto się cieszy? Bo ja bardzo, już się nie mogę doczekać pasterki ;3
A teraz zapraszam na świąteczną 11 :)
_____________________________________________

Święta tuż tuż... bałam się bo po raz pierwszy nie spędzę ich z rodziną. Bilety wykupione wszystkie na wszystkie loty... a wigilię przecież nie będę siedzieć na lotnisku!
Dlatego właśnie ja ubieram choinę a Ezra wiesza lampki na balkonie. Jego rodzice w te święta wyjechali wiec też został sam. No.. teraz ze mną.
-Dzisiaj w Betlejem... dzisiaj w Betlejem - nuciłam sobie wraz z kolędnikami w tv.
Od rana poczułam magię świąt zaraz po tym jak odsunęłam rolety w oknie a tam pełno białego puchu.
Ulepiłam bałwana na naszym balkonie, ale Ezra się wściekł i postawiłam go przed naszym balkonem na ziemi. No bo przecież balkon może się uszkodzić...

Nagle drzwi się otworzyły a chłód wpadł do pokoju wraz z Ezrą. Był cały w śniegu, zdziwiona wyjechałam przez okno...no tak wciąż pada.
-Pięknie przystroiłaś - powiedział zdejmując płaszcz.
-Dzięki - uśmiechnęłam się.
-Jadę po... do sklepu, chcesz coś? - zawołał.
-Pewnie czekaj! Jadę z Tobą- zawołałam. Wyłączyłam telewizję i wybiegłam za nim na klatkę schodowa.

Pojechaliśmy motocyklem pod hipermarket. Rozdzieliliśmy się przed wejściem ustalając że spotkamy się za godzinę.
Poszłam na dział męski i kompletnie nie wiedziałam co mam kupić Ezrze i Mikołajowi.
W końcu wybrałam dla Ezry małą choinkę oraz bluzkę z napisem Wesołych Świąt i poniżej małego palącego szlugę świętego Mikołaja. A dla mojego chłopaka wybrałam ramkę gdzie wstawię nasze zdjęcie oraz czarną koszulkę z napisem Wesołych Świąt skate i małego świętego mikołaja na desce i rampie.
Zadowolona dorzuciłam kilka słodyczy i ruszyłam do kasy. Po drodze zauważyłam Ezre przeglądającego damską bieliznę. Był cały czerwony gdy podeszła do niego ekspedientka z pytaniem czy mu nie pomóc. Oczywiście zaprzeczył. Oglądał akurat seksowne majteczki z napisem na tyłku jesteś moja Gwiazdko. Zdziwiona zastanawiałam się dla kogo to.

W domu zapakowałam szczelnie oba prezenty i schowałam w moim łóżku by Ezra nie znalazł. Nie rozmawiałam z nim, wydawał się spięty. Ciągle coś upuszczał.
Stałam akurat w naszej małej kuchni przygotowując coś na wigilijny stół gdy nagle Ezra upuścił dzbanek z wodą. Na szczęście nic się nie stało.
-Ezra idź usiądź i włącz jakieś kolędy - próbowałam ukryć złość. Chłopak bez słowa ruszył do drugiego pokoju.
Nagle zadzwonił dzwonek. Poszłam otworzyć, przy okazji zerknęłam do pokoju gdzie siedział Ezra.
Siedział nieruchomo i wpatrywał się w ekran telefonu.
Otworzyłam drzwi.
-Cześć kochanie - powiedział Mikołaj całując mnie w policzek. Miał na sobie czapkę mikołaja oraz czarny płaszcz.
-No cześć - powiedziałam i również pocałowałam go w policzek.
-Wszystkiego najlepszego z okazji świąt- powiedział i podał mi miały pakunek.
-Dziękuję, wejdź proszę - powiedziałam i ułożyłam pakunek pod choinę.
-Nie, kochanie muszę lecieć rodzice chcą jechać do ciotki dziś, przepraszam - powiedział i pocałował mnie w nos.
-ym okej, to poczekaj - wróciłam do pokoju i wyjechałam paczkę dla Mikołaja. Podałam mu ją w przedpokoju.
-Dziękuję, a gdzie Ezra? Mam coś dla niego.
-Naprawdę? - odparłam zdziwiona.
Mikołaj wszedł do pokoju Ezry, chwilę porozmawiali. Nie chcąc podsłuchiwać poszłam do kuchni. Niedługo później Mikołaj wyszedł z małym opakowaniem. Pożegnał się ze mną czule, życzył wesołych świąt i obiecał że będzie jutro.

Skończywszy potrawy wigilijne zastawiłam stół w moim pokoju. Zauważyłam że Ezra również położył pod choinę prezent od Mikołaja ale i jeszcze jeden. Zżerała mnie zazdrość i ciekawość czy kupił tą bieliznę i jak tak to dla kogo.

Około 20 zasiedliśmy do stołu. Połamaliśmy się opłatkiem i zjedliśmy barszcz. Było trochę sztywno, lecz po kilku lampkach wina bardziej się rozkręciliśmy.
Śmiałam się i żartowałam z Ezrą jak przedtem, było nawet fajnie.
Poszliśmy razem nawet na pasterkę.

Gdy wracaliśmy do domy Ezra złapał mnie za rękę i tak szliśmy śmiejąc się i śpiewając kolędy.
Na klatce schodowej śmiałam się z niego że nie może znaleźć kluczy, a potem że nie może otworzyć drzwi. Gdy w końcu weszliśmy ucichłam.
Ezra zdjął płacz i buty a potem podszedł do mnie blisko. Za blisko.
Nasze kolana stykały się razem a oddechy mieszały.
-Co?- zapytałam i czknęłam. Potem zaśmialiśmy się.
Po chwili wzruszył ramionami i odszedł.

Gdy przebrałam się w piżamę zawołałam go by rozpakować prezenty.
Zaśmiewałam się wraz z nim gdy wyciągał super koszulkę z palącym mikołajem ode mnie i bardzo podobną koszulkę z mikołajem strażakiem.
Ja od Mikołaja dostałam nasze wspólne zdjęcie na pamiątkę że jesteśmy już ze sobą pół roku oraz serię książek. Bałam się rozpakować prezent od Ezry.
-No otwórz - zachęcił mnie śmiejąc się głupkowato.
Chwyciłam prezent i rozerwałam papier. W środku znajdowało się pudełko a w nim... tak! ta bielizna co oglądał w sklepie. Zdziwiona zauważyłam że dał mi kilka par z różnymi śmiesznymi napisami.
-Dzięki - rzuciłam mu się na szyję i ucałowałam w oba policzki. On jednak chciał czegoś więcej i po chwili pocałował mnie namiętnie w usta. Zrobiło mi się strasznie gorąco a zarazem zimno. Usta miał miękkie i lekko wilgotne. Dłonie wplótł mi we włosy usuwając z nich wsuwki, burza loków rozsypała mi się na plecy. Szczęśliwa odwzajemniłam pocałunek. Ezra głaskał mnie delikatnie po plecach a ja dłońmi badałam każdy centymetr jego ciała. Wciąż nie odrywając się od siebie padliśmy na łóżko. Chłopak oparł się na łokciach by nie przygnieć mnie a ja chwyciłam go za szyję i przyciągnęłam bliżej siebie.
Nagle Ezra wstał. Zdziwiona i mało przytomna spojrzałam na niego podnosząc się do pozycji półsiedzącej
-Nie... nie mogę - powiedział i wyszedł.
Opadłam na łóżko i jęknęłam.
-Co ja zrobiłam - wyszeptałam tylko wpatrując się w sufit.
Nagle zadzwonił telefon.
-Halo? Tak mamuś, wszystko w porządku. Mhm... ja tobie też życzę wesołych świąt, dużo szczęścia, zdrówka, tak niedługo się spotkamy mhm no pa.
  • awatar Sylwia: Wspaniałe opowiadanie :D Tobie również życzę wesołych, pogodnych świąt, abyś dostała to o czym marzysz no i znalazła tego jedynego :D
  • awatar Artur i Radek :D: Świetnie piszesz :) Wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku ode mnie i od Radzia :D
  • awatar gość: Świetne! Zapraszam do mnie i WESOŁYCH ŚWIĄT!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

xparadoxicalx
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

livi6
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

noobli
 
Sylwia NOOBLI: Nie masz pomysłu na ciekawe ozdoby świąteczne? A może co roku wieje nudą i chcesz coś zmienić. Zapraszam do obejrzenia galerii ciekawych pomysłów na ozdoby i dekoracje świąteczne. Z pewnością co najmniej kilka zrobisz sam/a w domu.

noobli.pl/(…)84-galeria-swiateczne-ozdoby-inspiracj…

ins14.jpg


ins19.jpg


ins44.jpg
 

yourlittlemess
 

DSC_0299a.png


Niedługo Wigilia, więc to ostatnie dni na przygotowanie świątecznych dekoracji, zorganizowanie prezentów i dopięcie wszystkiego na ostatni guzik. Wczoraj zabrałam się za to pierwsze i już teraz prezentuję Wam efekty. W tym roku wymyśliłam sobie między innymi dużą, podświetlaną gałąź na ścianie. Zobacz jak samodzielnie przygotować taką dekorację -> yourlittlemess.blogspot.com/(…)diy-swiateczna-podsw…
  • awatar SandraRu: Przepięknie to wygląda! Ja w tym roku chciałabym zrobić ręcznie lampiony świąteczne! Znalazłam rewelacyjną hurtownię internetową gdzie mają świece na baterie w bardzo dobrych cenach,tutaj pm-m.pl/361-swiece-led-i-na-baterie i teraz muszę tylko znaleźć jakieś porządne wykonanie lampionów żeby łądnie wyglądały w mieszkaniu :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

xparadoxicalx
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

xparadoxicalx
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

arabellax
 

Świąteczna gorączka dopada każdego.
Prezenty kupione,choinka ubrana,a śniegu wciąż brakuje.
Dlatego też Arabella postanowiła wziąć się za zimowe wycinanki.

www.sposobnawszystko.pl/(…)jak-zrobic-gwiazdki-z-pa…#
Bez tytułu.png


Wynik mojej pracy okazał się być trochę inny, ale jak to mówią trening czyni mistrza:

PicsArt_1418582445704.jpg


PS. Składanie kartki okazało się być rzeczą najtrudniejszą, dlatego polecam zajrzenie na YouTube.
  • awatar Lilia : Wow ja nawet takiej nie umiem XD Dzieki za pomysl, wlasnie mialam udekorowac klase, a nie mialam pomyslu. :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

kociarajara
 
PufciakowaxD: Wielkanoc we Francji:
cloches.png


Bogato zastawiony stół, święconka, jajko, buraczki z chrzanem i wreszcie Śmigus Dyngus, to pojęcia które Francuzowi raczej nie skojarzą się z Wielkanocą. Zacznijmy od tego, ze Święta we Francji to po prostu 2 dni wolne od pracy, czas na krótki wyjazd lub spotkanie z przyjaciółmi. Z tego też względu przed świętami restauratorzy pracują na pełnych obrotach żeby dogodzić klientom, nawet tym najbardziej wymagającym. Zawsze myślę sobie, ze Francuzi to taki towarzyski naród. Każda okazja jest dobra żeby świętować i spotkać się w gronie znajomych. U nas w Polsce  Boże Narodzenie czy Wielkanoc lubimy spędzać jednak rodzinnie. Ale co kraj to obyczaj.

Wielkanocny poranek to wielkie poszukiwanie czekoladowych smakołyków – jajek wielkanocnych (oeufs de Pâques), dzwonków (cloches), kurczaczków (poussins), zajączków (lapins) – ukrytych przez rodziców w zakątkach mieszkania czy w ogrodzie. Ta domowa tradycja szybko stała się rozrywką nie tylko dla dzieci ale także dorosłych. Przez całe święta wielkanocne we francuskich miastach organizowana jest np. w parkach zabawa „Chasse aux oeufs“ (Polowanie na jajka).
Skąd się wzięła ta tradycja? Otóż istnieje legenda, która  mówi, ze to właśnie skrzydlate dzwony, które pędzą do Rzymu w Wielki Czwartek (po to, aby zostały poświęcone), wracając w Wielką Niedzielę przelatują nad Francją i zrzucają czekoladowe jajka :)

Francuzi raczej nie posiadają typowych potraw wielkanocnych, można się zatem domyślić, że stoły nie są tak suto zastawione jak w Polsce. Wielkanocne świętowanie może rozpocząć się od szampana i 'le foie gras'. Daniem głównym jest raczej mięso (w szczególności jagnięcina), lub ryba (suszony solony dorsz, halibut). Na osłodę proponują 'la charlotte aux fraises' lub bardziej tematycznie 'le nid de Pâques'. Warto powiedzieć, że święta w l'Hexagone to przede wszystkim czekolada ! Cukiernicy prześcigają się w tworzeniu rozmaitych czekoladowych wyrobów, które nie tylko cieszą oczy, ale także podniebienie. :)

gateau-nid-de-paques.jpg

'le nid de Pâques' (le nid=gniazdo)

foie-gras-canard.jpg

'le foie gras' (le foie-wątroba; pasztet francuski produkowany z wątroby gęsi lub kaczki)

image_large.jpg

Plakat promujący 'Chasse aux oeufs'

319557d9-2116-4db5-9bac-9f0332ae7b71_normal.jpg

'la charlotte aux fraises'
 

kociarajara
 
PufciakowaxD: Le premier avril ? C'est le jour des farces ! :)

2ml9l2ns.jpg


Pierwszy kwietnia,to dzień mniej lub bardziej śmiesznych żartów, które my Polacy uwielbiamy robić sobie nawzajem, jednak warto powiedzieć, że we Francji dzień ten wcale nie jest celebrowany inaczej lecz bardzo podobnie z małymi wyjątkami :)

Dlaczego Francuzi wieszają sobie ryby na plecach?

poisson-d-avril-2.gif


Jeszcze mniej więcej w połowie XVI wieku nowy rok kalendarzowy rozpoczynał się 1 kwietnia. Ówczesny król Francji Charles IX chcąc zreformować nieco kalendarz, starą datę zamienił na 1 stycznia. Francuzi jednak nie do końca przekonali się do nowej daty i kontynuowali tradycję wzajemnego obdarowywania się prezentami na wiosnę. Najczęstszymi upominkami było jedzenie, a ze względu na to, że czas wiosenny był mniej więcej czasem Wielkiego Postu, zamiast mięsa, wręczano sobie po prostu ryby.Około XX-wieku zaczęły pojawiać się kartki pocztowe z motywami tych zwierząt, które wysyłano aby wyrazić sympatię do drugiej osoby. Z czasem ryby w formie pożywienia, przekszatłciły się w ryby papierowe, które do dzisiaj Francuzi wieszają sobie na plecach z okazji 'Poisson d'avril' (poisson-ryba)
A przy okazji:

plaisanter- żartować

rouler qnn- nabierać kogoś

(faire) une blague/ une farce- żart, dowcip

Przykłady  starych kartek pocztowych wysyłanych z okazji 1 kwietnia:

1412-Poisson-d-avril-devinez-qui-vous-l-envoi_maxi.png


carte1eravril3.png
 

olencjaa
 
fit#inspiration: Te Święta są inne.. Zawsze było nas dużo przy stole. Z roku na rok coraz mniej. I do tego jeszcze moje serduszko nie przyjechało do mnie.
Czuję się po prostu samotnie,może powinnam się cieszyć tym że chociaż te 5 osób przy stole siedzi..


A może powinnam inaczej trochę myśleć. Raczej wyjść poza sprawy przyziemne, a zastanowić się nad tymi ważniejszymi, bo w końcu podczas tych Świąt najważniejsza jest moja wenwętrzna przemiana..

Jednak mimo to, kogoś brakuje przy dzisiejszym obficie zastawionym stole i właśnie to mnie trochę przytłacza. Kiedyś pracowało się na tysiąc procent 3 dni przed Świętami, porządki, gotowanie i pośpiech żeby tylko ze wszystkim zdąrzyć. Przychodzili goście, robiło się to dla kogoś, dla innych.

Mam nadzieję,że wasze Święta są weselsze i pełniejsze nadziei!


stylowi_pl_ogrod_20228441.jpg
  • awatar Genttle: Co roku święta są inne, czasami bardziej samotne, a czasami nie. Myślę, że powinnaś cieszyć się chwilą i z każdej osoby siedzącej przy stole. :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

palamija987xxx1
 
Okazalo sie cos tragicznego !!!
Zle sie mirzylam. Jak dzis mnie mama zmierzyla to sie zalamalam !
81 w talii, 95 w brtzuchu i 107 w biodrach! Jak ja sie mierzylam to wychodilo mi 74 talia, 88 brzuch i 103 biodra.. ja nie wwiem ;(

Od dzis sie odchudzam haha. :) Nie lubie jak sie caly czas bloga zmienia z kazdym podejsciem do odchudzania.

Wiec ja sie przyznaje choc mi ciezko z tymi wymiarami. Jutro napisze wymiary, wage itd. Ide troche pocwiczyc.

Nie nie przytylam przez swieta. A nawet 1kg schudlam. ! Zaciesz normalnie. Mam taki banan na twarzy :D

Mama stwierdzila, ze tez sie odchudza. Wczesniej jakis rok temu wazyla 62 kg ! Ale teraz po ciazy wazy 78kg wiec odchudzamy sie razem ;) Dobrze miec motywacje pod postacia mamuski ;)

Zycze wam powodzonka kochane !
Chudego i potliwego treningu !
<3
1391427_210753242430532_196151032_n.jpg
  • awatar gość: Ja bym chciała swoją mamę zmotywować do odchudzania, niestety ma strasznie słabą wolę i nie potrafi oduczyć się podjadania:( Mam nadzieję, że kiedyś sama zmądrzeje;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Kategorie blogów