Wpisy oznaczone tagiem "#2" (13)  

sayorinekomori
 
„Moja Mery Lu,
Nie pisałem do Ciebie już dłuższy czas. Ty też przestałaś, jakieś siedemnaście lat temu. Ah, jak ten czas szybko leci.
Znowu siedzę przy parapecie pisząc do Ciebie list, którego i tak nie wyślę. Lipy szumią tak samo, jak poprzednim razem. Co jakiś czas robię sobie przerwę, aby pozbierać myśli i napić się czarnej herbaty. Jednak nie smakuje tak samo, jak gdybyś Ty ją parzyła. Wychodzi albo za mocna, albo za słaba. Twoja była idealna. Cała byłaś idealna. Nie, jestem pewien, że nadal taka jesteś.
Moja Mery Lu, czemu odeszłaś? Ja ciągle na Ciebie czekam. Piszę listy, gram, śpiewam, wszystko, co robię jest dla Ciebie. Nie słyszysz tego? Nie czujesz? Gdzie się podzialiśmy? W którym momencie puściłaś moją dłoń? Nie zauważyłem tego momentu. Proszę, odezwij się do mnie. Proszę. Wybaczę Ci. Wybaczę Ci wszystko i sam będę błagał o wybaczenie, tylko wróć. Wróć do domu, do mnie, do nas.
Kilka dni temu wracając ze sklepu zaczepiła mnie jakaś cyganka. Chciała za pomocą tarota przepowiedzieć mi przyszłość. Odmówiłem, mimo że miał być za darmo, jako pierwszy raz. Odmówiłem. Nie potrzebuję kart, aby wiedzieć, że nie mogę bez Ciebie żyć. Jesteś dla mnie wszystkim. Jesteś moim światem. Duszę się. Duszę się, bo ty jesteś moim powietrzem, ale Ciebie tu nie ma. Więc gdzie teraz jesteś? Czemu nie przy mnie?
Cały czas mam jakieś omamy. Ciągle mam wrażenie, że słyszę Twój głos, który szepcze mi do ucha, że mnie kochasz Czuję Twój dotyk, który rozpalał całe moje ciało. Czuję zapach Twoich perfum. Uwodzący, kuszący zapach. Bywają takie dni, gdy siedząc przy biurku i pisząc kolejny poemat o twoim pięknie nagle go czuję. Subtelny aromat, który zawsze Cię otaczał opanowuje mój umysł, dzięki czemu przybywa mi natchnienia. O moja weno! Moje Słońce, moja ukochana, moja Beatrycze, moja Oleńko, moja Mery Lu! Pamięć o Tobie daje mi sił do dalszej pracy. To dzięki Tobie moje małe marzenie się spełniło. Wszystko, co stworzyłem było pisane z myślą o Tobie, było pisane o Tobie i o mojej miłości do Ciebie. Wszystko co chciałem Ci powiedzieć, ale nie zdążyłem, zapisałem na kartach moich książek, tomików, listów, piosenek. To wszystko pisałem o aniele, który spadł z nieba i stanął na mojej drodze. O aniele, którego ciało odbierało dech w piersiach. O aniele o głębokich oczach, miękkich włosach, cudownym uśmiechu...
Czasem napada mnie myśl, że jesteś aniołem bez sumienia. Przybyłaś, wtargnęłaś w moje życie i zniknęłaś... Według mitologii na początku był chaos. Ja uważam, że to Ty byłaś przed nim i go wywołałaś. Czy pojawisz się również, gdy świat będzie u swego kresu? O aniele, czy potrafisz pojąć ogrom mojej miłości do Ciebie?
Moje wspomnienia Ci nie wystarczają. Nawiedzasz mnie nawet w snach. Opanowałaś całe moje życie, mój umysł, moje istnienie. Od dłuższego czasu, co noc śni mi się ten sam sen. Widzę Cię, jak śpisz na wielkim białym łożu. Stoję przy ścianie i patrzę na Twoje piękne oblicze. Lata dobrze Ci służą, jesteś jeszcze wspanialsza niż, jako młódka, która dopiero weszła w dorosłość. Chcę do Ciebie podejść, ale nie mogę. Jakby oddzielała mnie od Ciebie szklana ściana. I nagle drzwi się otwierają i do Twojej sypialni wchodzi mężczyzna ubrany tylko w spodnie dresowe. Nie widzę jego twarzy, ale wiem, że to nie jestem ja. Krzyczę, ale mój głos nie przenika przez ten niewidzialny mur. Walę pięściami, gdy on podchodzi do Ciebie i opierając się o łóżko nachyla się nad Tobą i budzi Cię pocałunkiem. Mrugasz oczami i podnosisz się przeciągając niczym kotka, aby później uwiesić się na jego szyi i oddać pocałunek. Krzyczę, walę i płaczę widząc, jak on pomaga Ci się ubrać. On, nie ja! I tak budzę się każdej nocy z krzykiem, zalany potem i łzami. Długo nie mogę się uspokoić. Muszę wypić czarną herbatę nim ponownie uda mi się zasnąć, ale najczęściej już nie wracam do łóżka. Siadam przy biurku, zapalam lampkę i sięgam po kieszonkowy kalendarz. Uśmiecham się nostalgicznie, gdy przypominam sobie swój terminarz z okresu, gdy jeszcze byłaś przy mnie. Każdy dzień był zapisany, niektóre zapisywałaś Ty dając mi do zrozumienia, że ten termin jest zarezerwowany tylko i wyłącznie dla Ciebie. Odpowiadało mi to, byłem szczęśliwy, gdy to robiłaś. Teraz jest prawie pusty. Zaznaczone są tylko deadline'y i sporadyczne wizyty u matki.
Widzisz, jak wygląda moje życie bez Ciebie? Nadal wierzę, że wrócisz. Pewnie uważasz, że to głupie, wręcz żałosne. Ale ludzie nie wyjeżdżają tak bez słowa i nie urywają kontaktu. Ty taka nie jesteś. Prawda? Jesteś moim powietrzem, wodą na pustyni, asteroidą i boginią łez! Jesteś moją Alfą i Omegą! Górą, co mnie chroni, ciepłym wiatrem, co ogrzewa. Jesteś wiarą i nadzieją... Jesteś....
Nie mogłaś tak łatwo o mnie zapomnieć. Nie mogłabyś być tak okrutna. Nie ty... Moje Słońce, moja ukochana, moja Beatrycze, moja Oleńko, moja Mery Lu... Tak bardzo pragnę znów Cię ujrzeć, znów dotknąć, znów zasypiać i budzić się przy Tobie... Moja jedyna...
Ten list już dobiega końca. Położę się, jest już późno. Nadal mam nadzieję, że to tylko sen i, że gdy tylko się obudzę Ty będziesz w moich objęciach czekać, aż obudzę się pocałunkiem. Może znów mi się przyśnisz? Tylko proszę, tym razem przyjdź sama.
Dobranoc, moja Mery Lu,
Na zawsze Twój, Vincent”

49d311534c7221fce95a202f9ba35216.jpg


Witajcie Robaczki!! :* Jeśli jest tu ktoś, kto jeszcze czeka to jest mi niezmiernie miło i przykro jednocześnie. Miło, bo ktoś czekał, a przykro, że JA kazałam tyle czekać.
Więc najpierw! Jest to kolejna część listów Vincenta. Wreszcie miałam odpowiedni nastrój, aby to napisać i myślę, że niedługo może się pojawić i trzecia (ostatnia) część tej króciutkiej serii. Jak widzicie doskonale, Vincent został artystą i ten list napisał w wieku 39 lat. Biedny Vincent, nie może ruszyć dalej :( Nadzieja matką głupich, a ona kocha swoje dzieci...
Dobra, "po-rozdziałowa" gadka zakończona, myślę, że tyle wam wystarczy, jak nie to piszcie, jak nie gryzę ;)
Lecimy dalej!
Co będę ściemniać, zaniedbałam swoje "pisarstwo" i to mocno. Straciłam kompletnie chęci i motywację, aby zasiąść i zacząć coś pisać. Jednak to nie znaczy, że przestałam nad tym myśleć, o nieee... Jednak pewnie wiecie, jak to jest: macie pomysł, wydaje wam się, że jest mega i super i w ogóle miód malina i polędwiczki, ale gdy już to zaczęliście pisać, zaczynacie mieć poczucie, że to gówno, przewidywalne, nieciekawe, typowe... Mam tak z "Nie zapomnij" i do tej pory nic z tego nie tknęłam :( Chciałabym ruszyć z tym dalej, nie chciałabym tego kończyć, bo to było tylko chwilowe zauroczenie pomysłem... Lorina zasługuje na dokończenie swojej historii.
Czy to jest mój wielki powrót?? Niczego nie obiecuję, ale chcę do tego wrócić, bo pisanie to coś, co naprawdę lubię robić, lubię czasem zatracić się w świecie, który tworzę, a sądzę, że w tym okresie, który teraz przechodzę będzie to wręcz zbawienne.
Mam małą prośbę. Jeśli chciało Ci się czytać te odautorskie ględy to proszę zostaw komentarz albo jakiś znak, że ktoś tu był, przeczytał, opinia też może być, nie pogardzę ;*
No dobrze, nie przedłużając już...
Do następnego i miłego dnia/dobranoc Robaczki ;*
  • awatar gość: Ło aleś ty tu karyniła szok, niedowierzanie WSTYD i beka. Kiedy ty wreszcie co zmądrzejesz?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

sawka
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

kawaiililith
 
Witam ponownie.
W tym wpisie podsumuję i podziękuję za rok 2015.:)

×Miałam najlepsze wakacje ever.
Przyjechały do mnie kuzynki i razem mieszkałyśmy u mojej starszej kuzynki, która wyjechała do Grecji.
Pomijając, że podpaliłyśmy masło i 'umyłyśmy' balkon domestosem to byłyśmy serio bardzo odpowiedzialne.^^
Dziękuję Wiktorio i Emilio, że wytrzymałyście ze mną.×

×U mojego boku stała zawsze moja wierna przyjaciółka Monika.Mimo, że obrażałam się na nią na każdym kroku to była przy mnie.
Jesteśmy różne.Gdy ja chcę psa, ona chce kota.Ja idę w lewo, a ona w prawo.
Mimo to kocham moją 'siostrę' do końca.
Dziękuję Ci Moniko.×

×Dostałam maszynę do szycia!
Teraz tylko zdobędę materiały i uszyję wszystko co sobie wymarzę.
Dziękuję mamo.×

×Polubiłam anime.
Jestem taka szczęśliwa dzięki niemu!
To nie do opisania.
Każdego dnia poznaję nowego bohatera i zzakochuję się w nim.^^
Dziękuję Monice, że wciągnęła mnie w to 'bagno'×

×Zaczęłam tolerować siatkówkę!
Dla mnie to wielki wyczyn.
Gram beznadziejnie, ale dziewczyny w gimnazjum na mnie nie krzyczą.
Dziękuję im za to i dziewczynom, które krzyczały na mnie w podstawówce życzę, aby nikt ich tak nie skrzywdził jak one mnie.×

×Zaczęłam uczyć się rosyjskiego.
Ten język jest taki łatwy!
Nie to co niemiecki, masakra.^^
Dziękuję Pani z rosyjskiego i Pani z niemieckiego.×

×Przyżyłam wiele zabawnych momentów z moją klasą.
Lubię moją klasę.
Dziękuję mojej klasie za to, że zawsze gdzieś tam są.×

×Przeżyłam.
Nie wpadłam w depresję.
Nie umarłam na zawał serca, ani nie wysadzono mnie w powietrze.
Jakaś siła mnie chroniła przez cały ten czas.
Dziękuję tej sile.×

×Miałam piękne sny i za nie też dziękuję.
Zwłaszcza za syreny, które nuciły mi mmelodie na dobranoc.
Dziękuję.×

×Muzyka.
Zawsze gdy stoję sama na przystanku to ona jest ze mną.
Przesłuchałam z 15 cudownych piosenek, które znaczą dla mnie wiele, ale tego nie da się wyjaśnić.
Muzyka pozwala mi odpłynąć, nawet gdy to piszę słucham  muzyki.
Dziękuję tym ludziom, którzy ją tworzą.×

IMG_20151221_183438.jpg


×Mój mózg i moje serce.
To cudowne, że mogę dzięki nim projektować i pisać opowiadania.
Dziękuję.×

×Polubiłam operę dzięki filmowi 'Upiór w operze'.
Uwielbiam,wuwielbiam i jeszcze raz kocham!^^
Jak można tworzyć coś tak wspaniałego!?
Dziękuję autorowi tego dzieła.×


Miłego sylwestra!❤
Nie dajcie się ponieść zbytnio.;)
20151228_194853.png


Napiszcie z czego wy jesteście zadowoleni.
Chętnie poczytam.
Pisała wasza 
KawaiiLilith♥
 

raitomatsumoto01
 
W tam tym roku przyszłam do nowej szkoły ,myślałam że będzie całkiem inaczej niż było w poprzedniej i tak było. Niestety napotkałam złe towarzystwo ,zaczęłam palić ,staczać się. Miałam pseudo przyjaciół teraz widzę m,co to jest za przyjaciel który cię stacza... Zrozumiałam ,że tak naprawdę dla nikogo nic nie znaczę jestem jak śmieć który się wyrzuca ,albo zabawką którą się odstawia. Dużo  złego przeszłam złego w życiu z czego rodzice sobie nie zdają sprawy. Najgorsze jest to ,że właśnie w tym momencie jak teraz mogą się dowiedzieć. Znając ich pewnie mnie zamkną w domu zakażą wychodzić. Tak naprawdę nie powinni mieć prawa głosu ,gdyż przez całe życie sama się wychowałam ,tata w pracy ,a matka przez 15 lat się mną nie interesuje ,potrafi tylko na mnie nakrzyczeć. Zawsze byłam ,,tą gorszą'' w domu i szkole. Może mi nic w życiu nie brakuje ,ale brakuje mi tej opieki ze strony rodziców co oni mogą powiedzieć o mnie jeśli tak naprawdę mnie nie znają. Dzisiaj byłam u dyrektorki rozmawialiśmy o moich problemach ,bo jest taka dziewczyna co wczoraj mnie pobiła no cóż.. W okolicznych miastach mówią na nią ,,kurwa'' , ,,szmata'' czy też ,,dziwka ''. Przepraszam za słownictwo ale chcę wam przedstawić moją szarą rzeczywistość. W pewnym momencie rozmowy pomiędzy mną ,osobą P ,dyrektorką,pedagog i tatą wybiegłam z gabinetu. Chciałam uciec ,ale woźna nie otworzyła mi drzwi. W końcu mnie znalazła dyrektorką koło szatni i kazała powrócić znowu do rozmowy. Wczoraj osoba P , powiedziała dyrektorce ,że mnie nie uderzyła tylko coś szepnęła ,tak naprawdę poszło wtedy o jakieś obraźliwe napisy na jej temat z którymi nie mam nic wspólnego. W głębi tego wszystkiego nie chodzi tylko o te napisy tylko też o chłopaków ,ale to już inna bajka może kiedyś się na ten temat otworzę i wam to opowiem. Chciałabym cofnąć czas ,ale niestety nie można. Później jeszcze tu może wpadnę to wam napiszę przebieg zdarzeń.
Papa ;*
11008573_582679951875050_8869247598917294129_n.jpg
 

jula098
 
Kolejną nominację dostałam od gosiam99.pinger.pl


1. Ulubiony cytat?
"Dla serca, którego nigdy nie będę miała
Dla dziecka, które odeszło na zawsze
Muzyka płynie, ponieważ tęskni
Za sercem, które kiedyś miałam ..."
Nightwih ~ For the Hear I Once Heart

2. Gdzie idziesz, gdy jesteś smutna?
Siedzę w domu ponieważ w tedy nie chcę nigdzie wychodzić.

3. Czego się boisz?
Że ktoś/coś zakłóci moje poukładane życie.

4. Jakie 3 cechy cenisz w ludziach najbardziej?
Szczerość , odwaga oraz nie poddawanie się w odrzuceniu.

5. Ulubiony kolor?
Lubię wiele kolorów.

6. Ostatnio przeczytana książka?
Nie pamiętam autorki ale tytuł był SMS z zaświatów" aktualnie czytam "Zdradzaną" P.C + Kritin Cast

7. Miejsce, które chcesz odwiedzić?
Finlandia

8. Twoje największe marzenie?
Wiem że wart omieć marzenia ale nie mam takiego największego.

9. 3 fakty o sobie?
*"Ty jesteś ruda, da, da, szalona ruda..."
* Nie lubię pisać o sobie na blogu.
* Nie na widzę koloru czerwonego

10. Czego nie lubisz w płci przeciwnej?
Arogancji, egoizmu

Muszę was zasmucić jeszcze jeden zestaw.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

dodatkidografiki
 
Źródło : Google Grafika :P


14.jpg


15.jpg


16.png


17.jpg


18.jpg


19.jpg


20.jpg


21.jpg


22.jpg


szalonacytryna
 

nika00
 
Dalsza część opowiadania. :)
...............................
Zobaczyłem
policiantów.
- Dobry wieczór Pan German Castillo? - zapytał się jeden z policiantów.
- Tak , a panowie w jakiej sprawie?
- Dziś na drodzę krajowej zdarzył się wypadek. Brała w nim udział Maria w dwóch dokumentach
znalezionych w samochodzie znaleźliśmy pana adres. Jest pan jej mężem?
- Owszem. Co z nią? Jest ranna? Muszę do niej jechać! Została już przewieziona do szpitala?
różne myśli chodziły mi po głowie , zasypałem policiantów pytaniami. Ich miny nic nie wyrażały.
- Czy...Maria...żyje?
- Niestety, przykro nam. Zginęła w skutek...
- Proszę sobie nie żartować!
- Niestety , nie żartujemy. Musimy już iść, w najbliższym czasie dostanie pan wezwanie na policję.
- Dziękuje , do widzenia.
Roztrzęsiony usiadłem na kanapie. Nie mogłem , a może nie chciałem w to uwierzyć. Jeszcze
dziś rano widziałem ją uśmiechniętą. Tryskała radością. Pożegnała się ze mną po śniadaniu,
wsiadła do samochodu , pomachała mi. Kazała mi ucałować śpiącą jeszcze Violettę. To były
ostanie jej słowa. Otarłem łzę , słysząc tupanie małych stópek na schodach. Po chwili do salonu wpadła Viola.
- Tatusiu!Tatusiu!
- Tak , kotku?
- Popatrz co naryswałam.
Wziąłem do ręki rysunek przedstawiał naszą rodzinę. Viole i my trzymający się za ręce.
- Piękne,kochanie.
- Kiedy mamusia przyjedzie?
- Chodź kotku, idziemy spać już późno.
- Ja chcę do mamy!
- Kotku , mam niedługo wróci.Będzie zawsze cię odwiedzała w twoich snach.
- A co to znaczy?
- Mamusia odeszła do aniołków. Już nie wróci, ale zawsze będzie patrzyła na ciebie z nieba.
- Tatusiu, ale ty zostaniesz ze mną?
- Oczywiście, skarbie.
- Chodźmy już spać. Chcę żeby mama już do mnie przyszła.
- Leć do łóżka , zaraz przyjdę.
Od tamtego czasu, próbowałem jak najczęściej przebywać z Violettą. Później Violetta
przestała chodzić do szkoły i miała domowe nauczanie i właśnie od tego momentu zaczęliśmy
się od siebie oddalać. Coraz częściej się kłóciliśmy. Moje rozmyślenia przerwała Violetta.
- Tato muszę ci coś powiedzieć widać że była zdenerwowana.
- Co takiego kochanie?
- Tato chodzę do Studia 21 gdzie uczę się muzyki i tańca i śpiewam.
- Nie mogłem uwierzyć moja własna córka mnie okłamywała. Nie pozwalałem Violettcie śpiewać,
bo uważałem , że przez muzykę Maria zginęła. To był najgorszy dzień od kąt Maria umarła.
- Violetta...
- Nic nie mów, tylko przyjdź jutro do teatru na występ. Tylko o tyle proszę i poszła do swojego
pokoju.
Odwołałem wszystkie zebrania i poszedłem do teatru. Usiadłem koło Angie. Violetta weszła na
scenę i zaczęła śpiewać. Głos miała taki piękny jak Marii. Byłem głupie, że nie pozwalałem jej śpiewać,
to był największy błąd w moim życiu. Byłem z niej bardzo dumny. W oczach pojawiły się łzy.
Płakałem, bo byłem szczęśliwy , że Violetta może robić to o czym marzy, robić to co Maria.
.............Podoba się?..........
 

basniowyswiatmarzen
 
Też nie możecie się doczekać? :)
Sylwester, z 2013 r na 2014 r.<33.
fajerwerkii.;*
sylwester_fajerwerki.jpg

1090925-sylwester.jpg

Był 2010. ;*
sylwester2010.jpg

2011. :)
SYLWESTER_2011_small1.jpg

2012. :d
SYLWESTER2012.jpg

I Będzie 2013. :33 .
Sylwester_pod_golym_6015016.jpg
 

caridead
 
Justikes: Będąc w tym samym punkcie odniesienia ,
patrzymy na te same przedmioty .
Mimo to ,
jesteśmy kompletnie z innych światów .
Ty nie zrozumiesz mojego bólu ,
a ja nie zrozumiem co Ciebie rani .
Nie poczujemy bliźniego bólu .
Tylko powiemy 'będzie dobrze' ,
chociaż i tak to nic nie da .
Będziemy zawsze patrzeć na to samo ,
ale inaczej to będziemy postrzegać .

Wiersz pt. "Dwa światy" (jbc. własny :>)
boy - zrb w gimpie.jpg
 

kacha199819
 
1. Reprezentuję masę inspirowaną watem.


2. Gdzie te kilogramy? - wiesz mam taką fobię. Jak kręce lolka to zużywam całą torbę.


3. Widzisz - są tacy którzy nigdy nie przestaną szydzić.


4. W tym pojebanym świecie nawet zbrodnia to towar.


5. Ważne jest losu szczęście, życzę Ci z całej siły, żebyś nawijał pod pętlę, a nie miał ją na szyi.


6. Centymetry od ziemi - uniesiony jak anioł, mimo to powtarzam sobie, że świadomi przetrwają.


7. Dajesz, dajesz, bo przecież, dla tych chwil noc gra, dziś moc mam jak marzyciel na dropsach.


8. Poczuj prawdę, która osiada na powiekach. To jest o miłości, której nie zmierzysz w monetach.


9. Witaj w oceanie zmysłów, gdzie katastrofa goni katastrofę.


10. Wyglądasz jakby cie robili z przerwami jak Kit Kat.


11. Szkoda, że potrafisz tylko się zmieniać w chuja.


12. Dwa cztery godziny, skoku adrenaliny.


13. Mówisz, że nic już się nie zmieni, mamo. Ojciec pije jak pił, albo i więcej, kiedyś awantury w zamkniętej łazience, teraz na Twoich oczach rozrywa jej serce, i to wszystko przez butelkę.


14. Nie da się świata zatrzymać, czasu cofnąć, pozostaje płacz nad niesprawiedliwością. Co z ludzką godnością?! Pytam.


15. Póki co, wciąż się uczę, ogarniam człowieczeństwo, choć czasami najpiękniejsza prawda to szaleństwo.


16. Hip-hop jest dla mnie tym, czym dla ślepego poręcz.


17. Wszystko co mi mówisz biorę kochana do serca.


18. Witaj w teatrze lalek, elita w pierwszych rzędach choć wiedzę to my mamy, ale w cudzych rękach.


19. Komu mam wierzyć, co nazwać zaufaniem? Czym jest honor, szacunek, duma, prawda ponad prawem.
 

kacha199819
 

##rzeczywistość ##harry Potter ##dzisiaj ##zamorduj ##na jezdni ##niebo ##kiedyś ##fakt ##los ##dzień ##nie aktorem ##okno ##mówią ##schowamy się ##tabletki ##nas ##ja wiem ##oddychać ##żyję ##face ##deptane ##powiedz ##pobawimy się ##weź ##daje ##pastelowe ##życie ##tyle ##heart ##budynek ##jak ##psychiatryk ##oni ##zło ##tęczy ##co ci jest ##face to face ##stać ##swego losu ##LSD ##chodź ##palisz ##sens ##dobro ##zegar ##cześć ##cztery sety ##oszukać zegar ##kobiety ##narkoman ##serce ##czas ##trawka ##? ##2 ##life ##sobie ##4 ##czasem ##tęsknie ##rzucone ##schodki ##miejsce ##wiem ##chwila ##to ja ##w stronę monotonii ##koleś ##wiatr ##każdy ##klepsydra ##z pięściami ##reszty ##połóż ##wracam ##koktajl ##uciec ##skacz ##terapia ##muzyki ##strepsils ##kumulacja ##muzyka ##ciemność ##klepie ##beton ##apap ##nie wiesz ##monotonia ##Buka ##niepojętność ##udawaj ##być ##kreska ##albo ##lajt ##sky ##twarz ##odzyskam ##mi ##zapal ##przebiśniegi ##plastelinowa ##berek ##dalej ##z boku ##każdy dzień ##było ##powrót ##blade ##tracę ##zapukamy ##ucieczka ##do środka ##nieudana terapia ##hobbit ##cały świat ##namalowany ##może ##lepiej ##ja ##terapia Frankensteina ##być autorem ##pamiętasz ##oszukać ##drzewa ##cały ##RAP ##aktor ##świat ##twarzą w twarz ##rozwalić ##cel ##trochę ##śpi ##pęknie ##piękne ##wpuści ##wiara ##akcja ##powoli ##jebie ##clock ##odbić ##muzyki narkoman ##cyfra ##z problemami ##pijesz ##korytarz ##tlen ## w pogoni ##goni ##nie śpi ##kości ##polecam ##dwie ##niestety ##gościu ##wkręcaj ##bańka mydła ##zjeb ##Frankenstein ##czekam ##ale

Evil Empire ♥: ~Buka

1. Pastelowe niebo, plastelinowa ciemność. Czas w pełni, odpowiedni czas by uciec stąd. Plastikowe drzewa niema nieba niepojętość. Namalowany kreską świat stanął przede mną.


2. Cały świat kumulacją, to taki koktajl. Trochę zła i troszeczkę dobra.


3. Wracam do rzeczywistości powoli, choć już rzucone kości


4. Tracę tlen, czasem wiem że może go odzyskam.


5. I tylko tęsknie. I tylko czekam. Blade przebiśniegi na wietrze, deptane przez zegar


6. Wiesz, życie było kiedyś piękne, ja wiem, że to chwila, co pęknie na wietrze jak bańka z mydła.


7. Chodź, zapukamy dzisiaj od tak w tęczy okna, może jeszcze nie śpi i wpuści Nas do środka.


8. Chodź, pobawimy się dziś w berka z klepsydrą i oszukamy zegar, gdy schowamy się pod cyfrą


9. Pijesz? Palisz? A może Harry Potter?


10. Miejsce - psychiatryk, akcja - korytarz. Gościu był jak nieudana terapia Frankensteina na hobbitach


11. Weź zapal trawkę i zajeb cztery sety, Zamorduj dwie kobiety i powiedz - niestety, Albo udawaj koleś i wkręcaj, że to nie Ty.


12. Oni mówią mi - Skacz, cześć, polecam tabletki Apap to lajt, fakt lepiej klepie strepsils, Jak nie wiesz co ci jest gdy jebie Ci do reszty, To zajeb sobie LSD i połóż się na jezdni.


13. Każdy dzień to muzyka, daje tlen by oddychać


14. Twarzą w twarz z problemami i pięściami na betonie


15. To ja - muzyki narkoman


16. Pamiętasz te schodki w stronę monotonii, w pogoni, bo cel goni by od niej odbić


17. W sercach wiary tyle, że może rozwalić budynek.


18. Tracę tlen, sens, ale dalej żyję


19. Stać z boku być autorem, nie aktorem swego losu
 

sexivixes
 
Jest To Mareczek
Bardzo go kocham zamie-zam wyjść za mąż za niego w październiku.
jest moim 1 chłopakiem
1 którego przytulałam
1 którego całowałam
1 który ma mnie cała :)

i ostatni mam nadzieje:D
www.facebook.com/…
  • awatar Swain: o to fajnie tak :) no to wlasciwie pol roku Wam tylko zostało do ślubu :) gratki :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Kategorie blogów