Wpisy oznaczone tagiem "#ABC" (5)  

ladynocturne
 
Nie będę kontynuowac diety ABC, z tego wzgledu, iż nie daje mi efektów, których się spodziewałam. Niby schudłam już stabilnie 2,5 kg, ale w ciągu 10 dni mogłabym schudnąć na innej, mniej restrykcyjnej i drastycznej diecie tyle samo. Wybieram Skinny Girl Diet, gdyż wydaje mi się przystosowana do stylu życia, który wyrobiłam sobie w ciągu dwóch miesięcy. W dodatku podobno owoce i warzywa nie wliczają się do diety, więc i tymdobrze, gdyż na ABC nie mogłam zjeść nawet jabłka, bo byłaby to połowa ilości kalorii przypisanych do danego dnia. Poza tym, mogłabym się nawet założyć, że nie wyszłabym z tej diety bez jojo. Zmieniam diete akurat w dzień 10., bo w 9. limit kalorii to 500. Pierwszy dzień skinny to 400, więc kalorie się nie odłożą [swoją drogą, teraz patrząc na ABC pukam się w czoło, bo sam fakt, że jednego dnia było 500 kcal a zaraz na drugi głodówka, wydaje mi się to co najmniej idiotyczne. 500 kalorii odłoży się i poczeka tylko na drobne potknięcie, by kilogram poszedł w górę.
Obecna waga to 54. Dokładnie. Dodatkowo codziennie robię przynajmniej 50 przysiadów w rozkroku [na uda] i kombinuję z ćwiczeniami z A6W. Nie jem słodyczy już od jakiś dwóch tygodni, nie jem pieczywa ani oczywiście mięsa. staram się odzywiać zdrowo [jeśli można użyć takiego słowa w odniesieniu do ABC...], jeść tylko domowe wyroby. no i przede wszystkim produkty bogate w białko, szczególnie jajka. Zero fast foodów, to jasne i próbuję walczyć z moim nawykiem picia gazowanych napoi [fakt, że mają >1kcal nic nie znaczy]. Nie rezygnuję z tej diety, dlatego ze nie podołam. Rezygnuję z niej także ze względów czysto zdrowotnych. Czytałam troche o efektach, i niby było w granicach 8-14 kilogramów. Na początku mnie to zadowalało, gdyż własnie 9 kilogramów brakuje mi do wymarzonych 45 kg. Jednak patrząc na miesięczną skinny i pięćdziesięciodniową ABC, stwierdzam, iż efektywniej schudnę jedząc więcej, a ćwicząc baaardzo dużo. Poza tym, jak można było się spodziewać, kilka razy niemalże zemdlałam, ale to już mniejsze zło. Patrząc na dziewięć lekcji w dzień głodówki, gdzie poprzedni dzień dostarczał tylko 100 kalorii, po prostu nie wytrzymam, mając dodatkowo dwa w-f. No i 50 dni to stanowczo zbyt długo, gdybym od razu przeszła na skinny miałabym już 1/3 za sobą. Dochodzi do tego mój stały niedobór żelaza. Kilka razy podchodziłam do skinny, ale zawsze coś spieprzyłam. Tym razem mam zamiar dotrwać do końca. Jestem naprawdę ciekawa ile schudnę. W sumie, nie spieszy mi się nigdzie. Tym bardziej, że za oknem mamy jesień, a ludzie, z którymi się zadaję mają gdzieś, jak wyglądam.
Jednak jedna rzecz mnie niesamowicie motywuje. I to chyba moja największa motywacja. W szóstej klasie podstawówki ważyłam 57 kilogramów i mierzyłam jakiś 154. Na chwilę obecną [trzy lata później] jest to 54 kg i około 165-166.

Podsumowując 10 dni diety ABC - 2,5 kg. Widocznie schudłam z brzucha i ud, a przynajmniej ja to widzę. I te własnie partie ciała najbardziej mi przeszkadzają i to je będę najbardziej trenować. Może niedługo wrzucę jakieś swoje zdjęci. Także powodzenia wszystkim i chudego ;>
 

ladynocturne
 
Dzisiejszy dzień wyglądał tak:
Trzy małe ziemniaki z jakimś sosem - 200 kcal [nie wiem, zaokrąglam]
Jakieś 150 ml mizerii - 90 kcal
jabłko - 40 kcal
= 330/400

Dobra... Stanęłam na wadzę rano 54,4. Wieczorem 54,6. Na pewno tylko woda, ale i tak motywuje. Muszę więcej pić. Przez cały dzień wypiłam tylko kilka łyków wody. Ale jak już zacznę pić, to herbatę. A to cholernie niezdrowe, bo pijam jedynie czarną z dwóch torebek + słodzik. Dodajmy do tego fajki i drastyczną dietę = sama kopię sobie grób. Jakoś to przetrwam. Jak na razie dieta idzie cudownie. Najgorsze jest to, że któregoś dnia mama chciała zrobić na obiad moje ulubione danie - ryż z warzywami i sosem chińskim. Chciałabym to zjeść, dlatego muszę wybrać dzień, w którym mam sporo kalorii do wykorzystania.

Pozdrawiam, QD.
  • awatar feri: Pewnie, że woda :). Moja waga rano, a wieczorem potrafi się wahać nawet o kilogram, jak nie więcej (!. Dlatego ważę się tylko i wyłącznie rano, na czczo, bo bym się załamało. Też uwielbiam ryż z warzywami i sosem chińskim i dzisiaj właśnie miałam na obiad. Trzymaj się :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

ladynocturne
 
Dobra, było trochę inaczej, niż sobie zaplanowałam, ale nie jest najgorzej...

Dzień trzeci ABC [300kcal]:
2 jabłka - 80 kcal
jajko gotowane - 80 kcal
baton fitness Nestle - 93 kcal
= 253/300

Trochę żałuję tego batona, no ale zmieściłam się w limicie i to się liczy. W dodatku dzisiaj odmówiłam pysznej tortilli. Plus.

Zapomniałam w poprzednim poście dopisac ćwiczeń. Cóż, jestem słaba i to bardzo, więc podam to, co robiłam przez dwa dni:
po 50 brzuszków
30 przysiadów

MASAKRA. Ta dieta nie jest prawie żadnym wyzwaniem. Więc stawiam teraz na ćwiczenia. Obiecuję ćwiczyć i ćwiczyć, bo bez tego nic mi nie spadnie.

Dzisiaj rano waga pokazała 55.5 kg, ale nie ciesze sie, bo zapewne jutro z powrotem będzie 56. Uwierzę dopiero, gdy będzie 54.

W sumie... Szkoła ma jeden plus -nie muszę powstrzymywać się przed wpieprzeniem całej zawartości lodówki.




bones-and-bones-fashion-hair-spine-thinspiration-Favim.com-146879.jpg



thinspiration-thinspo.jpg




2012_Miley-Cyrus-At-a-House-with-Liam1_fadedyouthblog-thumb-466x467-92599.jpg



Pozdrawiam, QD.
  • awatar feri: Ojojoj. Chciałbym tak schudnąć jak Miley <3 Długo droga przede mną. A raz na jakiś czas można sobie pozwolić na coś słodkiego:)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

ladynocturne
 
Już w ogóle nie mam wątpliwości. Nie posiadam w sobie ani grama odpowiedzialności. Jestem głupia i krzywdzę samą siebie. Jestem też zbyt lekkomyślna i czasami wręcz cholernie tępa. Mimo wszystkich ostrzeżeń, brnę dalej w to bagno. I nie wiem już co jest gorsze - świadomość, że postępuję źle, czy to, że tego chcę.

Dieta ABC - według mnie prościutka, nawet znajdzie się dzień, w którym jest 800 kalorii. W sumie nie jem aż tyle, ale mechanizm działania tej diety jest dla mnie zagadką i nie chcę go niechcący rozregulować.

Rozpisze to w sumie bardziej dla siebie, a jeśli ktoś to przeczyta, to miło.

Dzień pierwszy diety ABC [500kcal]:
- cebularz z keczupem - 300 kcal
- trochę makaronu z brokułami - 200 kcal
[500/500]

Dzień drugi diety ABC [500 kcal]:
- cebularz z keczupem - 300 kcal
- dwa jajka gotowane - 160 kcal
[460/500]

Dzień trzeci diety ABC [300 kcal]<planowane>:
- dwa jajka gotowane - 160 kcal
- jabłko - 40 kcal
- 100 kcal przeznaczone na cokolwiek, co będzie na obiad, zeby mamie przykro nie było.

Wiele osób nie je jajek na dietach, jednak ja już kiedys schudłam sporo dzieki ich jedzeniu.  

Ale tak bez przywitania?
Tak banalnie, szczerze mówiąc, rozpocznę działalność tego minibloga. Mam dosyć pisania w zeszytach po angielsku z obawą, ze ktokolwiek to znajdzie i przeczyta.
Dobra, teraz trochę o mnie...
15 lat, niska, gruba, takie tam.
Idę do trzeciej gimnazjum, w tym roku jestem królową gimbów, fuck yea.
W moich słowach często czuć ironię czy po prostu zgorzkniałość i wrodzony pesymizm. Taka jestem. Zawsze niesmiała, chowająca swoją twarz przed innymi. Niepotrafiąca się dogadać z ludźmi. Nieśpiąca w nocy. Kochająca heavy i doom metal. Wielbiąca stare zespoły. Grająca w gry.
Ale w sumie jeśli ktoś chce mnie poznać, to może po prostu wysłać wiadomosć. Osobiście nie licze na to, bo za dobrze siebie znam. Ale who knows?

A co z pro-aną?
Tak. Podobają mi się wystające kosci.
Tak, wiem co sobie robię.
Tak. Przerabiałam to już.

Pozdrawiam, QD.
  • awatar seksi ciałko ;p: ja też chce schudnąć !! Ale jakoś nie mogę się zmobilizować :// zapraszam ! ;) i trzymam kciuki ;))
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kuroiii
 
Nie wiem nic...
Wczoraj pokłóciłam sie z rodzicami o wyjazd do USA:( jakos to bedzie.
ale przez to wszystko zjadłam półtorej bułki z szynką i majonezem:( czułam sie potem okropnie...
a dzisiaj:
spagetti jakieś 500kcal? więcej?
kotlet mielony 300kcal?
pół piwa. ile to ma kcal? sprawdzę:(
dwie kromki chleba :( białego :'(
w miedzy czasie mnóstwo herbaty :) zielonej, czerwonej :)

zobaczymy jak to jutro będzie. niedługo zaczne dietę ABC.

Chudziutko ;*
  • awatar Food: Polecam zieloną herbatę z żurawiną ;> Nawet "zapycha" jeśli można tak się wyrazić, a drobne przyjemności, których mężczyźni docenić nie potrafią są stworzone dla kobiet :)
  • awatar Imperfect girl: Faceci niczego nie doceniaja niestety :(
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów