Wpisy oznaczone tagiem "#początek" (45)  

bondzio22
 
Dopiero teraz zauważyłem,że mam chujowy link do bloga, bo kto nazywa się Bondzio22?? Mogłem się nazwać sexygej albo coś takiego, co byłoby bardziej chwytliwe,ale nie....
Jednakowoż jestem zbyt leniwy, by to zmienić.

Dziś postanowiłem opisać 5 faktów o MNIE. UHUU!!! :D

* Mam 25 lat i studiuję filologię angielską. Wiele osób się śmieje,że obecnie każdy zna angielski,ale ja lubię to,co robię i mam w dupie,co inni myślą! Poza tym okazuje się,że jednak, kurwa, nie!

** Lubię muzykę. Lubię każdą muzykę. Najbardziej jednak lubię muzykę chóralną (to tak na rozluźnienie), indie folk - tak, kurwa, wiem,że obecnie każdy kto tego słucha jest veganinem, studiuje prawo i ma na imię Szymon! A ja, kurwa, mam prawo lubić taką muzykę. Poza tym lubię Rammstein i wiele innych xD

*** Czasem, gdy jest mi smutno kładę się na podłodze i patrzę sufit słuchając indie folk! Jebać wszystko!

**** Przed studiami uwielbiałem czytać książki, ale studia wyssały ze mnie całe moje i tak już umęczone życie. I teraz pozostały zgliszcza wspomnień. Mam nadzieję,że jak te studia umęczę i będę mógł wrócić.

***** Jestem gejem. Jak byłem młodszy to mi to przeszkadzało, ale teraz jestem duży, poznałem faceta mojego życia (możecie się śmiać,ale taka prawda!) Moja rodzina o tym wie,ale to taka trochę tajemnica Poliszynela. I dobrze,że się nikt nie wtrąca, bo chyba bym okurwiał, gdyby mi jeszcze mówili jak mam żyć! Wystarczy, że mówią mi jak mam studiować! Dobrze,że już koniec!

Ps. Wczorajszy dzień wege został zakończony sukcesem. Na obiad wpierdoliliśmy z mężem pieczone ziemniaki z tzatziki! Było, kurwa, zajebiste! Jako wieczny dowód wstawiam zdjęcie!
Pyrki.jpg
  • awatar chojrak tchórzliwy pies: one tez cos pewnie czuly...btw ZNOW SIE SPOTYKAMY!!!
  • awatar VegeGay: @chojrak tchórzliwy pies: Czuły ciepełko jak się piekły w piekarniku! :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

makulullu
 
Mówią, że początki są trudne. Ja się z nimi zgodzę. Są trudne. Mega trudne.
Nigdy nie wiadomo co w nich napisać.
Czy się przedstawić, czy napisać o czym będę pisać.
W sumie szkoda mi pisać to jak się nazywam, ile mam lat.
W sumie trudno powiedzieć o czym będę pisać. Na pewno o tym co mi przyjdzie namyśl.
Ciężko jest jakoś tak powiedzieć o czym będzie dokładnie, szczególnie teraz, na początku drogi, ale może z czasem się rozkręcę i dam troszkę więcej o sobie!
Ciekawe czy ktoś mnie tutaj jeszcze pamięta. Miałam blog kiedyś, bardzo dawno temu. Tytuł to chyba był Lonely Angel, dokładnie nie pamiętam, przecież było to wieki temu :)
 

decisivee
 
Jest nowy rok i jednym z moich postanowień noworocznych był właśnie ten blog ❤
2 lata temu prowadziłam bloga który na pingerze zyskał dość dużą popularność
Niestety z pewnych sytuacji musiałam go usunąć.
Do założenia tego bloga  natchnela mnie Sukanek
Jesli ktos jeszcze nie wie kim jest ta mega osobka zapraszam na kanał ---> @księga zainteresowań
Justynka zmienila mega dużo w moim zyciu , i została moim autorytetem a ja poprzez bloga chciałabym wnieść cos do waszego życia :)
Każdy z was ma w sercach historię o których nie mówimy otwarcie.
Chce żebyście mogli ze mną porozmawiać chce być dla was wsparciem chociaż w małym malutkim stopniu
Postaram sie żeby wszystko wypalilo
A jeszcze dzisiaj postaram sie dodac bardziej informacyjnego posta

Btw. Nad wyglądem bloga jeszcze pracuje :*

C__Data_Users_DefApps_AppData_INTERNETEXPLORER_Temp_Saved Images_1483360_1661826874104707_8084076169787795802_n.jpg



~decisive
  • awatar ~Gwiazdunie ♡: Cieszę się że jest taka osoba na pingerze jak ty... na pewno pomożesz wielu osobom (mam nadzieję że dobrze zrozumiałam całokształt wpisu) a jesli będę mieć jakiś problem to zwrócę się do ciebie
  • awatar doex: @~Imagination♥: Dobrze zrozumialas miło mi bardzo :))) :*
  • awatar Lose control ღ: Witaj i życzę ci powodzenia :)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

dosia.de
 
Cześć!

No w końcu! "Ruszyłam dupę!"

Nie jest za ciekawie:
Wzrost-173cm
Waga-80kg
Wiek-13lat

Jeszcze w wakacje 10 kilogramów mniej było, niestety był to duży skok wagi po wszelkich badaniach okazało się ze mam początki tarczycy, ALE to nie zmienia faktu,że mogę trochę się wykazać >:D

Cel: Jedzenie regularnie, więcej WODY, potrafienie powiedzieć NIE to jest nie dla mnie, zero "McDonalda" i tego typu rzeczy, i ćwiczenia ( trening 15 min dziennie) więcej później, Zaczynamy! :D


Będę starała się co dziennie wstawiać info oraz zdjęcia i przepisy co spożyłam danego dnia!

Do zobaczenia ;)


ooobabbaba.jpg
Pokaż wszystkie (3) ›
 

zalamana2001
 
Hmm.... Czy też tak macie, że na początek nigdy nie wiecie co możecie napisać...  Tylko dopiero później tworzy się pomysł... No ale przechodząc do tematu mój blog będzie o tym co myślę na tematy różnych rzeczy...   Trochę o mnie... Jestem dość dziwną osoba i trudno mnie odkryć... W szkole zazwyczaj uśmiechnięta dziewczynka w kolorowym sweterku z kotkiem, nie stwarzająca problemu, a w domu  tylko z zyletka w ręk,  samotna i oszukana przez wiele osób... Wiele osób pomyśli, że kolejna, która nie radzi sobie z brutalna rzeczywistością świata, lecz tak nie jest... Kilka lat temu nie myślabym, że wezmę coś do ręki co mogłoby mnie oklaleczyć, no ale cóż ludzie się zmieniają. Niektórzy uśmiechają się, ponieważ nie chce się im tłumaczyć co im jest, bo doprowadza do szału. No to był koniec wpisu, ale początek bloga...
  • awatar White _ Princess: Nke rob tego juz wiecej prosze :-( wiem przez pewien czas ja tez chodzilam po szkole i sie usmiechalam a po nocach plakalam ale to nic nie daje mowie serio to co bylo nie wroci ktos wypowiedzial stare dzieje wiec ile mozna pamietac o wszystkich zlych rzeczach?
  • awatar Psycho *.*: @Hej jestem Marcela: echh staram się o tym nie myśleć i tak dalej, ale jak jestem sama to jakoś tak wychodzi :(
Pokaż wszystkie (2) ›
 

panna15
 
Rozpoczynam nowe opowiadanie. Mam nadzieje że wam się spodoba. Przepraszam, że tak mało ostatnio jestem no ale szkołą i tak dalej :D
Jeśli chcecie kolejne części proszę o  komów ;*
____________________________________________

Daleko, daleko stąd...
Mieści się wielka szkoła wojowników, gdzie ćwiczą zarówno kobiety jak i mężczyźni do walki przed złem. Jednakże każde nowe pokolenie wnosi coś nowego do szkoły.
Jak się poznali?
Co ich połączyło?
Co przyczyniło ich, aby połączyć siły i wyruszyć w nieznane?
Czy to dobra robota?
Młodzieńczy bunt może zdziałać wszystko ale to przerosło oczekiwania Starszych.

Każdy chyba zna historię wielu wojowników. Uczą się, aby zwalczyć zło na tym świecie.
Wielka szkoła wojownika jest inna szkoła. Tu każdy uczy się czego chce.

Nazwa pochodzi od pewnego 11 letniego chłopca, który okazał wielką odwagę.
Młody Hoffnung od urodzenia był dzielnym chłopcem. W wieku 10 lat stracił rodzinę. Większość dzieci naśmiewało sie z niego. "Sierota" wołali gdy ich mijał.
Pewnego dnia już 11 letni Hoffung szedł ulicą pięknego miasta. Kozubnik to bardziej wieś... pełno zieleni i świerzego powietrza.
Chłopiec idąc na poranną msze spotkał biednego leżącego ku drzwi świątyni. Pochylił się nad nim. Starzec przygladał mu się chwile.
-Nadzieja - wyszeptał starzec - Toś ty, który nas uratuje.
Chłopiec przestraszony stał w miejscu. Wiele myśli kotłowało mu się w głowie. Zabrał starca na msze a potem do swej chaty.

Siedząc wieczorem przy ognisku chłopiec zapytał
-o co panu chodziło- starzec spojrzał na niego- gdy leżał pan przed świątynia.
-Jesteś nsdzieją dla tego narodu. Z ciebie ludzie sie śmieją. Pokaż im. Zwalcz.

W wieku 20 lat Hoffung założył Wielką Szkołe Wojownika.
Jego motto brzmiało "pokaż im, zwalcz ich"
Starzec początkowo pomagał w nauce lecz gdy zmarł chłopiec sam nauczał młodych jak zwalczyć zło.
Sam pare razy po śmierci starca miał przygody. I tak powstała historia.
100_8268.jpg
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

skoliur
 
Hej:)
Nie jestem tu pierwszy raz, ale pierwszy raz od 5 lat.
Jestem zakupoholiczką jeśli chodzi o kosmetyki.
Mam ich naprawdę sporo.
Chce Wam przedstawiać swój sposób patrzenia na pewne kosmetyki :)
Wiadomo, każdy może zachować się inaczej u każdego.
Ja przedstawię jak zachowuje się na skórze, która jest sucha, może bardziej mieszana, gdyż mam także tz. strefę T - czyli czoło, nos i broda się świecą.
Zwracać uwagę będę na pielęgnację oraz makijaż twarzy.
Także produkty do włosów.
Mam nadzieję, że i Wy pokażecie mi na jakie mogę zwrócić swą uwagę, może to właśnie w taki sposób odnajdę swoje osobiste KWC :P

Pozdrawiam,
Ulus
 

panna15
 
Hm w końcu dodaje 100 wpis zarazem ostatni rozdział o Ali i Ezrze. przepraszam że dopiero teraz ale są błędy w nim a ja nie miałam czasu nawet tego naprawić. Wiem wiem że są błędy i mam nadzieje że mi wybaczycie ale nie mam czasu dosłownie na poprawę tego wszystkiego. Rozpoczynam nowy rozdział pt "Miłość" hahahaha xD
_____________________________________

Stanelam na srodku sali, czekajac az Ezra podejdzie i zatanczymy pierwszy taniec. Zdenerwowana czekalam, gdy moj maz podszedl i chwycil mnie w ramiona.
-Pozwol sie poprowadzic - powiedzial gdy muzyka rozbrzmiala. Delikatnie popchnal mnie w tyl i ruszyl za mna. Tanczylismy delikatnie i zgrabnie, obracalam sie w slowach piosenki Tomasza Karolaka: 'Tylko badz'

Przytulona kolysalam sie, Ezra prowadzil.
-Tylko bądź W każdy dzień i każdą noc- wyszeptal mi moj maz do ucha pod koniec piosenki. -  Niech miłości płonie stos Niech zapłonie z nami świat.
Usmiechnelam sie i pokiwalam glowa. On rozesmial sie serdecznie.

W nastepnych kilku godzinach wirowalam na prakiecie prowadzona przez wielu merzczyn. Z kazdym rozmawialam o blachych sprawach dla zabicia czasu.
Nagle uslyszalam jak piosenkarka przestaje spiewac. po chwili powiedziala:
-Dedykacja dla najlepszej przyjaciolki i piejnej panny mlodej od przyjaciolek- powiedziala ruda artystka, a chlopcy z zespolu zaczeli grac znana mi muzyke.
Ginny, Aria, Oliwia, Emila i Beata podeszly do mnie. Usmiechnelam sie do nich.
Objelysmy sie i zaczelysmy spiewac ´Tylko ona jedyna´
Goscie utworzyli w okol nas wielki krag i tanczyli razem z nami.

Stalam na srodku sali, Ezra obejmowal mnie w pasie. Goscie stali w okol nas spiewajac sto lat. Nagle na sale wjechal wielki tort slubny.
Razem z Ezra pokrolismy pierwsza porcje i nakarmilism sie nawzajem. Przy okazji wymazalam Ezrze twarz a on mi dekold.
Gdy pokroilismy tort dla gosci kelnerzy roznosili do stolow a w tle grala muzyka ´Kali-Czego chce´

Okolo polnocy ponownie zebralismy sie na sali, czas na oczepiny.
Usmiechnieta czekalam az bede mogla rzucic welon.
W jednej chwili rzucilam, a po chwili uslyszalam glos braw. Odwrocilam sie i ujrzalam jak Ginny stoi z welonem zaszokowana.
Gdy Ezra rzucil krawat zlapal go narzeczony Ginny Maciek.

Wesele trwalo do 6 rano.
Padnieta polozylam sie obok mojego meza w jego malej kawalerce.
-Kochanie...- powiedzial glaszczac mnie po ramieniu.
-Tak?- zapytalam ospale.
-Nie dam ci teraz spac...- mruknal sexownie.
-Nie dzis..- jeknelam przewracajac sie na drugi bok.
-No jak to tak- zasmial sie- w noc poslubna bez...?
-Och zamknij sie - pocalowalam go w usta i polozylam sie spac.

O 14 umyta i umalowana czekalam na Ezre.
-Chodz juz, Ginny dzwonila- zapukalam do drzwi lazienki.
Gdy zajechalismy do domu weselnego wielu gosci juz bylo.
Wysiadlam z samochodu i porawilam sukienke.
Po chwili poczulam lekki ucisk w zolarzadku i chcialam pobiec do lazienki lecz byla za daleko wiec zwrocilam sie w stone ogrodu i zwymiotowalam. Ezra rozmawial z goscmi, lecz gdy zobaczyl co robie podszedl do mnie.
-Kochanie, w porzadku?- zapytal gdy skonczylam. Dlonia przetarlam usta.
-Przynies mi szklanke wody - powiedzialam. Szybko wytarlam sukienke, ktora ubrudzila sie w ziemi.

Siedzialam w kuchni na blacie a Ezra stal obok. Goscie niczego nie swiadomi siedzieli w sali i bawili sie. A ja czekalam na lekarza.
-Witam witam - powiedzial wysoki mezczyna wchodzac do kuchni. -Po raz pierwsz mam takie wezwanie.
Ezra usmiechnal sie.
-Moja zona ma mdlosci od kat tu przyjechalismy. Probowalismy wszystkiego.
Doktor pokwial glowa.
-Mozesz nas zostawic samych? Chcial bym porozmawiac z panna mloda- powiedzial do Ezry. Chlopak pokwial glowa i wyszedl.
-Przedewszystkim nalepszego na nowej drodze zycia - usmiechal sie
-Dziekuje - wymamrotalam.
-No dobrze... czy sypialas juz z mezem?- zapytal. Pokiwlama glowa. -Hm a robilas test?
-Slucham?- zapytalam wkurzona- Jaki test?!
-no ciazowy, skoro z nim sypialas, a mdlosci nie przeszly po lekach - poglaskal mnie po dloni- to jak sadzisz co to moze byc?
-Jestem w... ci..azy?- wyjakalam.
-Tak mi sie zdaje, jak chcesz mozemy pojechac i sprawdzic.
-Tak i to odrazu - odparlam wstajac- zawolam meza.

Ezra byl rownie zaszokowany jak ja. Gdy siedzielismy w samochodzie doktora opowiedzialam mu co doktor podejrzewa.
-Ale po co odrazu do szpitala?
-Bo jesli nie jestem w ciazy dokotr odrazu zrobi badania co mi jest- wyjasnilam.
To go uspokoilo.

Okolo 16 wrocilismy do gosci. Wszyscy zdziwieni ze dopiero teraz przyjechalismy. Musialam to wyjasnic.
-pRZEPRASZAMY ZE DOPIERO TERAZ JESTESMY; ALE MAMY DLA WAS NOWINE- powiedzialam,a Ezra objal mnie w talii i przytulil do siebie. Wyjal mi mikrofon z rak i dopowiedzial reszte- Alison, jest w ciazy.

Oczywiscie nie obylo sie bez kolejnych rzczen i toastow.
Gdy siedzialam z moimi przjaciolkami a Ezra tanczyl ze swoja mama, nie mogly sie nadziwic.
-Ktory miesiac?
-Kidy sie dowiedzialas?
-Jak sie czujesz?
-Czy cos ci przyniesc?
Westchnelam.
-Wczoraj czulam ze suknia jest jakas ciasniejsza, ale nie chcialam wam nic mowic, miesiac 2 lub 3- odparlam.
-Och gratulacje... - westchnely wszysrtkie naraz.

----------------------------------------
Siedzialam na tarasie patrzac na zachodzace slonce. Mala Kamilka lezala z zamknietymi oczami obok mnie.
-Kochanie - powiedzial wysoki mezczyna stojac w drzwiach. W dloniach trzymal kubki. Podeszedl do mnie i usiadl obok mnie w wiklinowym krzesle. -Prosze, cieple kakao.
-Dziekuje- powiedzialam biorac do niego kubek. Pocalowalam go w usta - Pieknie tu.
-WIem, zawsze w dziecinstaiwe lubialem siedziec na tarasie i ogladac zachod lub wschod.
-WIesz co, to byl dobry pomysl aby przeprowadzic twoch rodzicow do mojego taty- zasmialam sie - ostatnio byl taki samotny...
-To oni zaproponowali nam duzy dom, bo marudzieli na moja kawalerke.
-Przyznasz ze nie zmiescilibsmy sie tam z Kamilka. - odparlam usmiechajac sie.
-Och wy kobiety - westchnal. -Przerobilas polowe mojego pokoju na swoja garderobe.
-No przepraszam bardzo ale...
-CIi- przerwal mi calujac w usta. -Bedzie dobrze, mamy nowe zycie. Zdobedziemy nowe doswiadczenia.
-Nowe zycie, podoba mi sie to. - pocalowalam go calujac go namietnie.
Male niebieskie oczka naszej cureczki otworzyly sie i badawczo przygladaly sie nam.
Male usteczka wygiely sie w usmiechu pokazujac male ledwo wyzynajaco sie zabki.

-------------------------Koniec------------------

xcvbnm,.jpg
- Suknia na drugi dzien po weselu.

sdfghj.jpg
- Lekarz, ktory stwierdzil ciaze u Alison.

sdfgh.jpg
- córka Alison i Ezry, Kamila.

sdfghjk.jpg




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

pamietliwa00
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

chudzinaxd
 
Postanowiłam napisać tego bloga jeszcze raz. Od nowa.
Nie będę usuwała poprzednich wpisów... mam do nich jakiś sentyment.
Od dziś mam zamiar traktować tego bloga jako pamiętnik. Wiem że nikt nie będzie tego czytał... ale czasami muszę się wyżalić a noż ktoś to przeczyta i mi pomoże? Nie oczekuje tego od was... chce abyście tylko mnie wysłuchali, nie współczuli, nie pomogli... tylko wysłuchali.

Niedługo zbliża się wesele mojej ciotki. Dokładnie za miesiąc i trzy dni o tej porze będę wyczekiwać oczepin, świetnie się bawić lub siedzieć za stołem. Wszystko zależy od jednej głupiej decyzji... a to zależy czy zaryzykuje, podejmę wyzwanie.
Boje się.
Boję się życia
Boję się przyszłości
Przeraża mnie teraźniejszość
Tęsknie za przeszłością, gdy nie bałam się o jakieś głupie sekrety... teraz cały świat może zobaczyć o mnie wszystko, dlatego chyba nie lubię wychodzić z domu... a potem czuje się taka samotna siedząc w czterech ścianach.
Niektórzy pewnie pomyślą czytając to że mają do czynienia z jakąś psychopatką. Może i macie rację?

Boże jaka ja byłam głupia.
Pocięłam się bo uważałam że jeden chłopak poznał moje tajemnice. Przecież już od dwóch lat się cięłam... no ok z półroczną przerwą... ale teraz coś się zmieniło. Do mojego umysłu wpełzają pewne ... myśli? Czasami myślałam kto by zatęsknił, kto by mnie odwiedził gdybym była w szpitalu, a teraz? Teraz zadaje sobie pytanie kto by zatęsknił gdybym umarła.

Jak długo rodzice by się martwili?
Czy w szkole ktokolwiek by zauważył?
Tak, wiem że mam 17 lat i to jest głupi wiek... że w tym wieku przechodzimy różne przemiany, hormony buzują ale... mam wrażenie że jestem niepotrzebna. Umrzeć to znaczy przegrać. Umrzeć to znaczy poddać się. A czasami może lepiej się poddać?
Sama nie wiem co lepsze.
Adi nawet jeśli to przeczytasz (w co szczerze wątpię) tak wiem że próbowałeś mi to wybić z głowy, zaraz po tym jak dowidziałeś się że się tnę. I przepraszam że zepsułam ci związek.
Mati mam nadzieję że będziesz więcej razy słuchał jak coś do ciebie mówię. Szczerze mówiąc podobałeś mi się... tak! Do cholery.. wiem że wiele osób mi lub tobie gadało że jesteśmy parą i w ogóle ale ty mnie praktycznie nie widziałeś. Opowiadałeś o innych dziewczynach i tak dalej... a potem koniec szkoły, ja odeszłam do innej ty pozostałeś. Nie widziałam cię już od wakacji. Tęsknie.
Mary wiem że nie było za kolorowo, często potrafiłam się nie odzywać do ciebie miesiącami podczas gdy ty tego tak bardzo potrzebowałaś, potrzebowałaś głupie rozmowy. Dzięki że wolałaś przyjść do mnie nawet jeśli musiałam pomagać w ogrodzie, wolałaś się mnie wyżalić niż Kaśce. Dzięki. I mam nadzieje że kiedyś pośmigamy na tych motocyklach.

Nie nie mam ochoty się zabijać. Nie dziś. Nie teraz. Chce zachować to. Kartki zostaną spalone, wspomnienia zatarte, znajomości skończone. Nic nie trwa wiecznie. Lecz gdy moje wspomnienia zatrą się. Będzie pamiętał ktoś o tym, kto to czytał. Nie to nie jest wpis pożegnalny. Jutro idę na szkolenia... chyba. Będzie fajnie. Chyba. Mam nadzieje że znowu spotkam takiego jednego. Lubię na niego patrzeć. Lubię patrzeć jak się śmieje, jak idzie na przerwie, jak coś mówi, jak się spóźnia na lekcje.

Po co to piszę? Nie wiem. Boje się. Tylko tyle wiem.
Śmierć oznacza koniec, nie początek. Umrzeć oznacza poddać się. A ja nie chce na razie się poddawać. Nie dziś. Nie teraz. Ja chce początku... początku następnego dnia, początku nowego rozdziału.

Więc po co to piszę?

Rana wciąż boli. Choć cię nie widzę to i tak boli jak cholera. Dobrze że cię nie widzę, nie widzę cię z nią. Choć i tak wiem że w szeregu znajomych mam szpiega. Szpiega który ci wszystko donosi. Nie facebook i inne te portale ci nic nie pomogą. Bo ja tu się ukrywam. Ale w szkole nie potrafię. Nie chce być zamknięta. A szpieg węszy. I to nie jeden. Wiem to. Czuje to.
Wiem że nie mogę wszystkim ufać. Jednak to robię.

Mam przyjaciół. Nie mogę zliczyć ich na jednej... dwóch dłoniach.
Wiec czego mi brakuje?
Samotność w tłumie.
Najgorsze uczucie jakie można doznać.
Niestety...

Nie chce być samotna... nie chce chodzić ponura. Jezu muszę się zmienić. Muszę schudnąć, wyładnieć, zmienić styl, włosy.. wszystko!
Jak?

Tęsknie za przeszłością...
Przeraża mnie teraźniejszość...
Boje się przyszłości...
 

chudzinaxd
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

underneathitall
 
Jeśli wiesz, kim jestem, pjona!
A więc jestem Ada.
Blogowałam tu już kiedyś.
Pół roku temu dodałam ostatni wpis na głównego bloga.
Następnie próbowałam blogować.
Ten blog będzie hm...
O Violetcie, Lodo, o moim życiu.
Strasznie długo myślałam nad tym.
Postanowiłam nie zawierać nowych przyjaźni przez pingera. Są wyjątki, osoby które zostały ze mną po tej "wojnie" w marcu.
Co się ze mną przez ten czas działo...
Hmm... Powiedzmy że spełniałam marzenia ;)
Poznałam nowych ludzi. Wspaniałych.
Ale wracając do rzeczy..
VIOLETTA!
Jeju, nie mogę się doczekać #V3 !
Wpis organizacyjny, więc dużo pisać nie będę. ;)
Krzysztof [Ada]
(Nowa "ksywa" xD)
 

odzycie
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lostinall483
 
Hej. Jestem Olga, 16 lat.
Jestem nowa tu na pingerze, ale pro-ana jestem już dawno.

Motylkiem jestem już koło 2 lat. Dzięki pro-ana schudłam około 15kg.
Gdy zaczynałam ważyłam 55kg przy wzroście 165cm.
W ciągu kilku miesięcy schudłam do 40kg.

Niestety potem stała się tragedia i rodzice których tak nienawidziłam, bo kazali mi jeść- zginęli w wypadku.

Może tego nie zrozumiecie, ale przez rok byłam pogrążona w rozpaczy.
Nie wiedziałam co ze sobą zrobić więc jadłam.
W rok przytyłam 19kg.
Ważę teraz aż 59kg przy wroście około 165cm.
Nie dziwne że tyle przytyłam skoro te wszystkie kilogramy schudłam dzięki głodówce.
Ale nie zamierzam zmieniać diety i od nowa zaczynam przygodę z pro-ana i głodówkami.

Blog będzie o kontrowersyjnym odchudzaniu, więc proszę nie pouczać mnie, że to nie zdrowe, bo i tak będę się tak odchudzać.
Chcę znów widzieć na wadze 40kg. A nawet jeszcze kilka kilogramów mniej.
Mam nadzieję, że będziecie mnie wspierać.
  • awatar ♥.konie.♥: hej życzę powodzenia i wytrwałości w blogowaniu :*
  • awatar True friend: Nie jestem chamski, nie chcę Ci życzyć źle, ale już lepiej żebyś dużo jadła niż wcale. Anorektyczki nie są ładne ;c
  • awatar Perfekcja 22: Witam kochana a więc powodzenia;)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

xdblablablaxd
 
Hej!
Chcesz się coś o mnie dowiedzieć pytaj w komentarzach ale najpierw przeczytaj opis a z niego dowiesz się najwięcej :D
Pod wpisami będę się podpisywać /BWL co znaczy bored-with-life w skrócie ;)

Podro /BWL
 

omgdirectionner
 
Hej wszystkim xx.
A więc jest to mój pierwszy poważny blog.
od dłuższego czasu zastanawiałam się nad takim czymś i jestem : )
Trochę o mnie:
* mam na imię Julka
* jestem Directioner
* interesuję się modą

Na tym blogu pewnie będzie wszystko i nic. Nie wiem czy będę tu często czy nie to się jeszcze zobaczy.
*twitter* twitter.com/omgdirectionner



Następny wpis nie wiem kiedy będzie i czy w ogóle będzie ale postaram się o to aby był konkretny i może nawet pojawi się dziś : )
Penie nikogo to nie interesuje ale trudno heh.
 

stupidideal1
 
Cześć ! O to Blogg Stupid Ideal ♥ Będą tutaj róże Cytaty itp. ;) Może i Opowiadania ?! To tylko od was zależy ile będzie wyświetleń.....
  • awatar Teenwolfmaniaczka: Witam i zapraszam też do mnie. Powodzenia w blogowaniu :-) Pozdrawiam
  • awatar urodowapasjonatka: Witamy ;)
  • awatar Smile^^: Hej;)Powodzenia, Zapraszam do mnie, do komentowania i obserwowania. :p
Pokaż wszystkie (3) ›
 

feelmylife
 
Pierwszy post na nowym pingerze. Aww!
Przedstawiać się nie muszę, odwiedzając mnie z pewnością bardzo dobrze mnie poznacie. Wspomnę tylko, że mam 16 lat.
Lubię pisać, kocham robić zdjęcia, interesuje się... łatwiej spytać czym się nie interesuje! Sport, moda, muzyka. Ubóstwiam zwierzaki i moich przyjaciół oczywiście :)
 

no.fat.anymore
 
Siema dziewczyny !

Melduje się jako blogowiczka na pingerze już po raz drugi. :) Pierwszym mój blog musiałam usunąć z  ważnej dla mnie przyczyny.

Zdecydowałam się jednak nie zaglądać tu anonimowo,ale założyć od nowa. Zacząć od początku w końcu! Brakowało mi tych motywacji i przeżywania wszystkiego z wami !
Tu jest łatwiej bo wiem,że nikt lepiej od was  mnie nie zrozumie i nie pomoże !

Postaram się pisać codziennie notki z całego dnia tzn.dieta,ćwicznenia motywacja :*

CZAS SPIĄĆ DUPSKA PO ŻARŁOCZNYM CZASIE ŚWIĄT !
w te lato bądźmy dumne z siebie, i nie chowajmy się w końcu w wielkie worki i nie płaczmy wieczorami ...wiem jak jest ciężko!
Jesteśmy razem ! :*

KTO JEST ZE MNĄ ? :*

images.jpg



images (2).jpg
  • awatar Magic Dreamer...<3: Powodzenia ;)
  • awatar Stop old-fashioned: Witam i zapraszam do mnie to
  • awatar Koścista: Walczymy razem! Dawaj znać, jak Ci idzie ;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

fuckinglogin
 
Hej :) nie przedstawię się ponieważ chcę być całkowicie, w pełni anonimowa. W środę idę pierwszy raz do dietetyka. Wtedy też pewnie pojawi się mój drugi wpis, w którym opisze wizytę. Gdy dostanę jadłospis będę codziennie zamieszczać bilans składający się z tego co zjadłam i o której godzinie jak i ćwiczeń jeśli takowe się pojawią.
To nie jest moja pierwsza próba odchudzania się, jednak jest tą ostatnią. Rok temu schudłam gdy zaczęłam jeść trochę mniej i zaczęłam mieć więcej ryju. Była to moja pierwsza dieta i jedyna zdrowa jaka zastosowałam. Potem zaczęłam się ważyć, mierzyć i mój wygląd stal się moja obsesja. Nigdy nie miałam bulimii czy anoreksji jednak było blisko abym w końcu straciła nad sobą kontrole. I w końcu musiałam przytyć aby nie znaleźć się w szpitalu psychiatrycznym gdzie z zemsty chciał umieścić mnie mój ojciec. Więc przytyłam i nie mogłam przestać. Od września próbowałam kilku diet (wszystkie typu pro ana) jednak nie dały one efekty bo ze strachu przed anoreksja po tygodniu głodówek wracałam do normalnego jedzenia co łączyło się kolejnymi dodatkowymi kilogramami.
Z domu wyrzuciłam już wagę i centymetr aby nie mieć nieustającej komórki zmieniającej się w obsesje. Będę się ważyć tylko u dietetyka, gdzie wizyty będę chciała mieć raz w miesiącu.
Obawiam się, ze tym razem będzie mi ciężko schudnąć jednak zrobię wszystko, aby wreszcie czuć się dobrze w swoim ciele. Nie będę dążyć do określonej wagi, będę dążyć do takiej sylwetki z której wreszcie będę zadowolona.
Na początek będę przestrzegać jadłospis i soboty chodzę raz w tygodniu na basen. Stopniowo będę dodawać ćwiczenia aby się do nich nie zniechęcić po tygodniu.
Myślę, ze to by było na tyle.
Pozdrawiam:)
tumblr_mmajuuMiqi1rco5yfo1_500.jpg


5.jpg


163529_484225294964860_1828626718_n.jpg
 

girlwithlighter
 
Hej a więc zaczynam.
Kiedyś miałam już takiego bloga i w sumie ostatnio zatęskniłam za pisaniem notek na nim.
Co będę chciała tu umieszczać?
Dokładnie sama jeszcze nie wiem.
Na pewno będą tu zdjęcia, które mnie inspirują, muzyka, którą lubię...może będę dodawać tu swoje rysunki...
Zobaczymy.

j.jpg


To jestem ja a więc zaczynam.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

przyjaciolki11
 
   Cześć jestem Magda i wraz z przyjaciółkami założyłyśmy tego bloga.Jak już wspomniałam jestem Magda , a moje przyjaciółki to: Ola i Gabi. Chodzimy do tej samej szkoły i się przyjaźnimy. Teraz się opisze. Ja jestem najwyższa , lubię wf , matematykę , przyrodę i język polski.Dobrze się uczę. Mam psa nazywa się Puszek jest yorkiem.Bardzo lubię serial Violetta,Taniec rządzi,Jessie,iCarly,Blog na 4 łapy  itp, jak każda dziewczyna.Kocham śpiewać,tańczyć,chcę być w przyszłości aktorką,piosenkarką i tancerką jak Zendaya Coleman i Bella Thorne .:D
 

palamija987xxx1
 
                                            Witam!!
Mam zamiar pisać tego bloga o mnie jak większość innych. O modzie , o muzyce , książkach, o moim życiu.. ym i o moim odchudzaniu ponieważ  muszę dużoo zrzucić. Będę od czasu do czasu pisała na czym polega moje odchudzanie i za pomocą tego bloga będę  się kontrolować. Mam nadzieje ,ze pomożecie mi jakoś ;) Mieszkam w  Niemczech od półtora roku. Jest ciężko nie powiem ,ale  język już można powiedzieć ze znam. Czasem mogę gubić polskie znaki w postach , ponieważ  mam niemiecki laptop ,a co za tym idzie niemieckie znaki.
                                                    Miłego   ;)  
                                                                                      Paula
 

jesuiscaroline
 
bagiet: Cześć wszystkim :) Postanowiłam założyć pinger'a . Mam nadzieję , że dzisiaj obczaję wszystkie jego funkcje :) A na razie może coś w skrócie o mnie ?
No więc Mam na imię Karolina , pochodzę z małego miasteczka , urodziłam się 6 września :) Mam dwójkę rodzeństwa o czym pewnie przekonacie się kiedyś , bo nie wątpie , że pojawi się z nimi zdjęcie :p Możecie także znaleźć mnie jak i na instagramie jak i na fotoblogu i asku :)
Na początek zostawiam was z zdjęciem z wczorajszej mini sesji i cytatem :
"Pamiętaj o tym że nadzieja karmi, a nie tuczy,
do szczęścia otwarte drzwi, nie szukaj kluczy "
Spodnie-h&m
sweterek -zawartość szafy od mamy :3
bluzka- primark
buty-deezee
Całuje ;*
~Bagiet
 

 

Kategorie blogów