Wpisy oznaczone tagiem "#praca" (59)  

worthlesslady
 
Przypadkiem udało mi się przywrócić do żywych mojego starego laptopa i również przypadkiem znalazłam pingera w zakładam i całkowicie przypadkiem, przypomniałam sobie też, że miałam tu kiedyś bloga. Ah, te stare czasy.
Mniej więcej przejrzałam co się tutaj działo te kilka lat temu i tyle mi wystarczy. Nie ma sensu przypominać sobie w jakim gównie byłam (to wcale nie tak, że zapomniałam).
Chciałam sobie zrobić małe porównanie, spis rzeczy, które udało mi się osiągnąć (?) w przeciągu tych 3 lat, od kiedy ostatni razu tu zapostowałam i wiecie co? Cholera jasna, nigdy nie sądziłam, że moje życie może się tak wywrócić. To co działo się jeszcze 2 lata temu, a teraz, WOW. Inna rzeczywistość.

♥ Przypadkowo znalazłam miłość swojego życia i przypadkowo zadziało się na na portalu randkowym badoo, przypadkowo też miłość mojego życia odwzajemnia moje uczucia i przypadkowo zamieszkaliśmy razem po kilku miesiącach.
♥ W międzyczasie przypadkowo odkryłam, że dwie najbliższe mi osoby, które już nie przypadkowo nazywałam przyjaciółkami, okazały się fałszywe.
♥ Jedna z nich również nie przypadkowo wykorzystywała moją znajomość na swoje finansowe korzyść. 10 lat znajomości i niezwykle fałszywej przyjaźni poszło w kąt.
♥ Przypadkowo zdobyłam pracę moich marzeń w wielkiej firmie i przypadkowo awansowałam na lepsze stanowisko w mniej niż pół roku.
♥ Przypadkowo w końcu znalazłam normalnych, tolerancyjnych, zabawnych znajomych w pracy, do której nie przypadkowo chodzę z przyjemnością.
♥ Nie przypadkowo mój chłopiec załatwił nam królika i również nie przypadkowo, sika on na naszą kanapę, kiedy tylko ma okazję. Nie przypadkowo ma pseudonim 'bestia' lub jak kto woli, 'predator'.
♥ Przypadkowo zaczynam ponownie działać w kierunku moich napadów, które doprowadzają mnie do depresyjnego, samobójczego gówna w jakim byłam jeszcze kilka lat temu i w jakim nie chcę się ponownie znaleźć.
♥ Przypadkowo uwolniłam się od moich kochających, ale obsesyjnie kontrolujących moje życie rodziców.
♥ Nie przypadkowo w końcu mam wsparcie w kimś, nie ważne co się dzieje w moim życiu.

Jakkolwiek to brzmi, przypadek prowadził moje życie przez ostatnie lata. Z tego tez względu chcę przywrócić tego pingera do żywych, skoro przypadkowo sobie o nim przypomniałam. Jest to trochę zapomniana strona, więc lepiej dla mnie. Będę mogła pisać do woli i nikomu nie zawracać głowy.

03052d70d45287a55577843803d08c6c.jpg



Dt-TRBuXgAA4lxY.jpg
 

annakwiat
 
Maksymalne wykorzystanie czasu pracy - to cel, który stawia się każdemu pracownikowi.  Efektywność prowadzi do wyrównania korzyści i strat firmy, a w większości przypadków generuje zyski. Jak poprawić swoją efektywność?

Artykuł dostępny na: www.cognity.pl/recepta-na-efektywnosc-w-pracy,bl…


/Efektywnosc_w_pracy.jpg
 

livi6
 
Scarlett Rey:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xparadoxicalx
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

queenlive
 
∂zιѕιєנѕzу ∂zιєи υωαzαм zα ¢αℓкσωι¢ιє иιєυ∂αиу. zмαяиσωαℓαм тαк ¢єииα ѕσвσтє.

Dzisiejszy dzień miał wyglądać zupełnie inaczej. Miałam zrobić zadania, odpocząć od szkoły, posprzątać w pokoju, wyjść na świeże powietrze i napisać rozdział. W rzeczywistości wszystko potoczyło się zupełnie inaczej..

Pytaniem jest przez co ? Odpowiedź : biedronki.


235383_biedronki_krople_wody_promienie_slonca.jpg



Teoretycznie biedronki są słodkie. Wychodzą fajnie na zdjęciach i są inspiracją dla fotografów. W praktyce wygląda to zupełnie inaczej. A szczególnie , gdy jest ich masa. :( Jak dziś wyglądał mój pokój ? Na ścianach były tylko czarno czerwone kropki. Biedronki..


Zdjęcie1768.jpg



W tym miejscu było ich najmniej. I to jest naprawdę dziwne, co dziś się wydarzyło, a mianowicie..

Wstałam rano około 10, zjadłam śniadanie i razem z siostrami oglądałyśmy telewizor. Babcia z wujkiem coś spawali przed domem, a mama poszła do studni. Gdy wracała do domu zobaczyła jak to sama stwierdziła " całą plagę " biedronek lecących w stronę naszego domu.

A w moim pokoju balkon otwarty, u siostry okno,  w pokoju gdzie my oglądałyśmy również okno było otwarte. Wietrzyło się. I tak tyle dobrze, ze mama nie chciała przewietrzyć pościeli. I te wszystkie biedronki zaczęły wlatywać do domu,a  my nawet tego nie zauważyłyśmy co się dzieje. Leżałyśmy sobie na łóżkach i miałyśmy high life, a wszystko miałyśmy gdzieś. Potem jak już zamknęliśmy okna i balkon to i tak było ich dużo.


240px-Thea.vigintiduopunctata.7231.jpg


Mój pokój ucierpiał najbardziej. Zjadłam obiad, przebrałam się i wzięłam się za sprzątanie. O godzinie 15 zaczełam porządki z biedronkami, a mianowicie wciągałam je odkurzaczem. Potem dołączyła moja mama, która musiała tez umyć okna i zeszło nam do 20:30. Jeszcze dziś robiłam ognisko. Wiecie jakie fajne ?  Paliłam te wszystkie biedronki, które wcześniej wciągnęłam odkurzaczem, a śmierdziało to niemiłosiernie.

5 godzin bawić się z głupimi biedronkami, przez jakąś głupią plagę ? Te biedronki są dziwne , bo one nadal siedzą na balkonie i czekają, aż tylko otworzymy okna.


z ∂zιє¢ιиѕтωα..


Pamiętam jak byłam mała i razem z młodszą siostrą lubiłyśmy bawić się biedronkami. Łapałyśmy je do rąk, kładłyśmy na stół i zakrywałyśmy je szklankami. Wtedy je lubiłyśmy, ale byłyśmy dziećmi. Dziecko to się wszystkim potrafi bawić.

Ostatnio też miałam taką plagę biedronek. Nie pamiętam czy było to wiosną czy jesienią. Wtedy było ich pełno. Więc z młodszą siostrą ( bo starsza siostra to się brzydzi wszelkiego rodzaju robactwa ) wciągałyśmy biedronki odkurzaczem. Jedna trzymała w rękach odkurzacz, a druga rurę i pozbywałyśmy się nieprzyjemnych biedronek. Właśnie wtedy spaliłyśmy odkurzacz, który mieliśmy już bardzo długo. Mama nas tylko okrzyczała , ale nie było z tego większego problemu. Wujek kupił nowy odkurzacz i po kłopocie jednak przez ten czas kiedy nie mieliśmy odkurzacza moje sprzątanie wyglądało masakrycznie i była to naprawdę cięzka praca.

σ∂кυяzαℓαм ωукℓα∂zιиє ω мσιм ρσкσנυ, кℓє¢zα¢ иα кσℓαиα¢н ι ѕzσяυנα¢ נα ѕρє¢נαℓиα ѕz¢zσткα ι ωσ∂α z ѕzαмρσиєм, ¢σ вуℓσ ∂σѕ¢ ¢zαѕσ¢нℓσииє.


Nie mam miłych wspomnień z biedronkami,którym dzisiaj trochę naubliżałam.  I w taki sposób właśnie zmarnowałam dzisiejszy dzień. A prawdę mówiąc praca z usuwaniem biedronek nie była niczym przyjemnym. :(

Rozdział postaram się napisać jutro. :) Dobranoc.

ρяα¢є z вιє∂яσикαмι υмιℓαℓα мι ρισѕєикα
  • awatar Abstrakcyjny blog: może to głupio zabrzmi, ale biedronki śmierdzą. Kiedy raz jedna wleciała mi do pokoju, wzięłam ją w rękę i wyrzuciłam na dwór, to ręka mi śmierdziała takim dziwnym zapachem... Ne wiem jak to określić :) Zapraszam do mnie, może mój blog przypadnie ci do gustu ;)
  • awatar Kate - Writes: biedronki odkurzaczem. Hahaha... A tak na serio współczuję inwazji.
  • awatar It's not the end ♥: Tak.. Biedronki tylko ładnie wychodzą na zdjęciach. O Boże! Współczuję Ci kochana :/ Tyle biedronek w pokoju! Masakra *-* Strasznie dużo ich teraz ^^
Pokaż wszystkie (3) ›
 

zdrowoschudne
 
Ale dzieki ciężkiej pracy i determinacji bedziesz coraz bliżej osiągnięcia celu!!

Wczoraj stwierdziłam, że mogłabym schudnąć od razu 3,5 kg, miałabym większą motywację, a mój chłopak na to : W sumie to może i nawet lepiej, bo tylko Ci którzy naprawdę się poświęcają mają widoczne efekty i reszta może im tylko pozazdrościć. Jakby każdy wyglądał po kilku treningach tak jak sobie wymarzyl to by to  już nie było takie super i nie dawało tyle satysfakcji...

Zmotywował mnie tymi słowami jeszcze bardziej ! Teraz wiem, jaka będę z siebie dumna za jakiś czas :) Bo nie mam zamiaru się poddać, nie tym razem ! Jest moją motywacją, wiem jak wyglądał jeszcze 5 lat temu, a teraz ? Widać ile włożył pracy, żeby wyglądać tak jak dziś.. I to mnie właśnie motywuje, jego efekty ciężkiej i systematycznej pracy :) Kurczę chciałabym się zmierzyć, ale nie mogę znaleźć centymetra! Wytrwale zjadam na obiad ryże, kasze i brokuły ! :D Nie dałam sobie określonego czasu, będzie co będzie, przestawać nie zamierzam.
PS. jestem największym słodyczożercą świata! Od tygodnia nie zjadłam nic słodkiego, to już moja mała duma :D Powoli zaczyna mi tego mniej brakować :)
A na koniec pochwalę się jaki cudowny prezent dostałam od mojego ukochanego ! <3

11899786_928281373884973_3543727449135670136_n.jpg



5ebb92e26e9b404596abfd854e7d45b4-big.jpg


0_0_0_386767223.jpg


20140303193604uid1.jpeg


140315-cytaty-motywacja-inspiracja-na-codzien-zmiana-John-Maxwell.jpg


140618-cytaty-motywacja-inspiracja-efekt-motywacja-ciezka-praca-moc2-480x270.jpg


16415.jpg


33847.jpg


odchudzanie-napis.jpg
 

xparadoxicalx
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

xparadoxicalx
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

livi6
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xparadoxicalx
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

livi6
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xparadoxicalx
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

lafey
 
Dzisiaj wolne jutro praca w sobotę szkoła .... I gdzie niby relaks? Może się uda z soboty na niedzielę. Ogólnie rodzice wyjechali mój A więc się wprowadził i zostaje z moją malutką , zaczyna to wyglądać jakbyśmy byli małżeństwem i to nawet udanym  ;). Śmiesznie ale całkiem i odpowiada a jaką radość miałam kiedy zrobiłam ciasto jogurtowe z borówkami i zniknęło w parę sekund. Byłam ostatnio z moim ukochanym na zakupach tak mega fajnie... w sklepie zobaczyłam kopie K z daleka..... poczułam mocne ukłucie i aż serce mi szybciej zaczęło bić.... uświadomiłam sobie jakby to spotkanie mnie przeraziło.... Cieszę się , że udało mi się normalnie żyć , ułożyć sobie wszystko. Wszystko mknie do przodu , czas mi ucieka dosłownie przez palce... praca , Mała , ćwiczenia , sen i czas dla mojego A.
Ogólnie znalazłam magiczny środek Synedrex.... ktoś brał? Podobno tak samo dobry jak Meridia czy też Lida .... wiem , że to szaleństwo już raz to brałam efekt mega ale czy znowu będę mieć na to siły....? Od lidy sie uzależniłam ale chciała bym z jakieś 5 kg schudnąć tym bardziej , że ważę 55 kg chociaż do tej 50 chociaż rzeźba się robi , Będę mocno się zastanawiać na tym.... wiem moja głowa jest chora pod tym względem..... Przy lidzie schudłam aż za bardzo i bardzo mocno odbiło się na to mnie czy teraz dam radę ? Nie przesadzę znowu ? Nie będę uzależniona znowu.....
Ps. Ostatnio mocno się poprawiło pomiędzy nami i co jest najlepsze seks też jest inny . Bardzo dużo się zmieniło A poczytał wiele blogów o BDSM gdzie są świetne porady , nie mówię o całej zabawie w wiązanie itp ale o tym , że jest wiele opisane i wiele można wdrążyć  ciekawych pomysłów i oboje więcej mówimy o tym między Sobą. Kocham to......
  • awatar Kala.: Ale Wam fajnie. Tez chcialabymbjuz byc na tym etapie ;)
  • awatar LaFey: @Kala.: niby tak ale ja dopiero do tego dojrzewam i sie troche boje jeszcze :p wiem ze mam straszne podejscie ale boje sie , chociaz dopiero budzi sie we mnie potrzebq juz stabilizacji chociaz dla malej
  • awatar Kala.: @LaFey: Zwiazek to nie tylko sielanka ale tez ogromna odpowiedzialnosc. Twoje obawy sa normalne. Masz juz za soba bagaz doświadczen, wiec tym bardziej wiesz jak to moze byc. Mysle ze dacie rade i zycze Ci tego z calego serca. W koncu ile razy mozna dostawac po tylku... Ps. Ile ma Twoja cora ? ;)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

xparadoxicalx
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

lafey
 
W pracy albo nuda totalna albo tyle roboty , że nie ma czasu na chwile odpoczynku. Poznałam nową dziewczynę i od razu ją  polubiłam ! Ha! Szczera bezpośrednia i z takim samym kontem doświadczeń, przechodziła dokładnie to co ja....Też ma córeczkę i też walczyła.... zainspirowała mnie sobą czasem dobrze poznać taką osobę. A w pracy Szefowa czepia się i ciągle poprawia czasami mam wrażenie , że mam nad sobą własną Mamę, ale zaraz po tym mam nad Soba Kierownika czyli "vice szefa" który co chwilę coś wymyśla do roboty a sam wiecznie gada przez telefon , kawka i fajeczka i nuda totalna.... Ale my dajemy razem rade .... Fajnie jest.... Cieszę się.... mija mi szybko czas mijają myśli. Powiedziałam A , że mnie rozczarował i nadszarpnął moje zaufanie. On sam  stwierdził , że wszystko nie tak wyszło , że sam był ślepy . Cóż panna idealna namieszała .... jednak dalej nie wiem na ile A jest czysty sama nie wiem co myślę co czuję .... nie wiem ... Jutro jedziemy na dzień dziecka..... Nie chce mi się ruszać tyłka , zmęczona jestem tym tygodniem , do 15 w pracy , później szybkie ogarnięcie czegoś w końcu do jedzenia, zabawa z małą a na koniec dnia godzinne ćwiczenia i koło 23-24 idę spać po czym o 6,40 pobudka ogarnięcie Małej , zrobienie śniadanka i czekanie na busa. Czuje się czasami jak robot ale może to i dobrze.... ;( Nie wiem co się dzieję w mojej głowie a szkoda..... nie lubię mieć takiego bałaganu , chciała bym móc pogadać z jedyną osobą , która mnie rozumiała ale wiem , że rozmowa z P jest całkowicie pozbawiona sensu jeżeli mam być z A. To głupie ale mam nadzieję , że uda się.... że w końcu zrobi krok i może uda nam się zacząć razem nową drogę życia. Chyba dorosłam do tego , żeby chcieć tego....
  • awatar Mysterious lady: Miejmy nadzieję że on też będzie tego chciał...
  • awatar Świat MyLady: mam nadzieję,że zmieni się na dobre u ciebie w zyciu:)
  • awatar gość: U mnie w pracy też, totalna nuda albo masaa roboty. Na szczęście najbliższy tydz tylko do środy :) Co do faceta, trzeba mieć nadzieje że on też dorósł do tego, ta jak Ty.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

xparadoxicalx
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

lafey
 
W pracy się mega wynudziłam , wiele plotek i sama nie wiem kompletnie co dalej... niech jutro się ruszy. Poćwiczyłam , położyłam Maleństwo, oglądam grę o tron , książki już przeczytałam więc serial zostaje. Sama nie wiem na ile targają mną hormony na ile czuje się .... rozczarowana. Nie wiem sama czym?! Jestem może naiwna i sama czekałam na jakiś krok poważny z jego strony może właśnie tego brakuje mi.... Sama nie wiem.... Weekend był dziwny , w sobotę w sumie oglądnęliśmy film i poszliśmy spać, rano miałam z nim jechać na jego zawody w speedzie paintballu ale zostałam w domu.... za  to później pojechaliśmy do mojej przyjaciółki , a też do koleżanki i wiecie co? Cholernie się cieszę , że ułożyło jej się tak.... Ciesze się , że wreszcie idzie do przodu i uwielbiam ją , że wyszła z tego co było u niej w domu! I chętnie spędziłam bym wiele czasu z nimi. Znam je od  18 lat .... Dzisiaj wprost powiedziałam A , że mam cholerne wątpliwości.... Powiedział , że ma czyste sumienie a ja mam tyle pytań..... tyle dziwnych myśli ale to może innym razem.


Szefowej nie ma , Szefu tylko kawka fajeczka i róbcie coś dziewczyny a dziewczyny? Dziewczyny snują się po kawiarni i tylko ;D  plotkują i się wydurniają. Dzisiaj poznałam nową dziewczynę no skład mamy przyjemny!
Jutro kolejne 6 godzin <3 Lubię tą pracę....
  • awatar pcheła: To mnie pocieszyłaś hehe ale w końcu znalazłaś, strasznie ci zazdroszczę :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

livi6
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xparadoxicalx
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

livi6
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

livi6
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xparadoxicalx
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

xparadoxicalx
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

xparadoxicalx
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 

Kategorie blogów