Wpisy oznaczone tagiem "#skinny" (65)  

terrasen
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

eliza5
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Skinny hope. εїз:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

nicosc1234
 
iganicosc: 5 pierogów.
1,5 godziny spaceru.
 

big_clothes
 
on my mind: OOOO ZAPOMNIAŁAM!
w sobotę za to jadłam przepyszną domową pizze.
Właściwie bardzo się cieszę, że ją zjadłam, warto było mimo, że odchorowałam swoje, 'ZŁY' był tylko ten placek (bo mąka pszenna), reszta to chuda szynka, pieczarki, oliwki, cebulka, dużo ziół i troszkę sera. Zjadłam bez keczupu bo fuuuuj!
Btw będe miała testy pokarmowe; często boli mnie brzuch i podejrzewam nietolerancję laktozy, glutenu i mąki pszennej właśnie -.-

tumblr_nxifa8R1fO1rh844qo1_540[1].jpg
 

big_clothes
 
on my mind: już nie wiem..co mam jeszcze zrobić!
jem mega zdrowo. naprawdę. dużo się ruszam i kurwa nic. NIC. KOMPLETNIE NIC.
żeby to chociaż było widać po brzuchu; żeby się bardziej płaski zrobił. TO NIC NIE WIDAĆ. dużo osób mówi, że tyłek mniejszy mam, że twarz schudła i nogi. ale czemu ja nic nie widzę?!
Dzisiejsza lista zakupów:
makaron orkiszowy kolanka. bardzo dobry.
tumblr_nvf0nr3hSU1tmpv39o1_540[1].jpg


tumblr_ntg77oX9Dh1ravbodo1_500[1].jpg
  • awatar Little One: bądź cierpliwa.
  • awatar on my mind: @The illest: ciężko być cierpliwym jeśli żyję już tak od ok 4 miesięcy.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

hungry_butterfly
 
Witajcie! Przepraszam za moją dłuższą nieobecność ale wyjechałam na wieś, tam oczywiście nie było internetu :') I po tym wyjeździe nadszedł czas na refleksje. Postanowiłam chwilowo porzucić Giovanni's 30 mimo, że nie czułam się źle, ale po przeliczeniu kalorii doszłam do wniosku, że w porównaniu z moją poprzednią dietą (byłam weganką a przynajmniej starałam się :) ) wychodzi na to samo, a nawet jest lepiej bo zdrowiej, szybciej to spalę, mogę sobie przecież podjadać w chwilach kryzysu sałatę itd. Więc spróbujemy. Może kiedyś wrócę do Giovanii's 30 bo na pewno daje jakieś efekty. Mam wrażenie, że moja przygoda z liczeniem kalorii już nigdy się nie skończy, więc... Zdarzać się pewnie będzie, że zjem coś niewegańskiego. Moja dieta nie jest ideologiczna, chociaż chciałabym, żebym tak było.
BILANS:
-kanapka z dżemem(124 kcal)
-100 g szczypiorku (30 kcal)
-7 rzodkiewek (14 kcal)
-100 g sałaty (14 kcal)
-200 g truskawek (64 kcal)
-talerz rosołu(170 kcal)
-2 kromki białego chleba (200 kcal)
-3 szklanki soku multiwitamina (294 kcal)
Razem:910 kcal
Wiem, że dużo ale będę jeść mniej. Dzisiaj sytuacja była wyjątkowa, musiałam zjeść obiad bo nie chciałam robić przykrości babci ;(
ĆWICZENIA:
-szybki bieg (tak z 5 minut - niestety nie dałam rady więcej bo był upał)
-90 brzuszków
-30 przysiadów
-pół godziny treningu na brzuch
-pół godziny ćwiczeń z pasem na brzuch
THINSPIRACJE:

pobrane.jpg

Jak coś podjadać to tylko to :')

Coś na dzisiaj :)

Świetne thinspiracje! Kojarzą się z latem i naprawdę motywują.

“Kto powiedział, że będzie łatwo?”


Trzymajcie się mocno :*
  • awatar babydox: Dasz rade <3
  • awatar Lekka jak motyl.: Dużo ćwiczeń. Spalasz kalorie-to najważniejsze. Super pomysł na dietę. Trzymaj się. :3
  • awatar Każda kobieta jest piękna!: Na prawdę świetne! Gratuluję! Jeszcze więcej takiej motywacji mi się przyda! :) Zapraszam do mnie na nowy wpis :)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

skinnyhoody
 
  Dzis Poniedzialek kochane.

Nowy tydzien zaczyna sie w calkowicie nowym mieszkaniu, pokoju...nowa walka!

Startowa waga (bo sie dzis zwarzylam rano) to 61.3kg
Nie jest zle...bedzie lepiej!

20 godzin glodowki :)

U klijentow w poniedzialki zawsze jem Lunch, wiec jakies 22/3 godziny glodowki bedzie az zjem cos u nich znow i potem zjem sobie jakis lekki obiad w domu po pracy, a potem znow glodowka:)

   Trzeba zaczac rutyne dobra.

Nie mam limitu na bilans dzis...poprostu tym mniej tym lepiej:)

Chudego!

50.jpg


51.jpg


52.jpg
 

czarnamagia13
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

skinnyhoody
 
     Wczoraj rano wkoncu swemu chlopakowi napisalam w smsie co mi ostatnio chodzi po glowie...ze nie wiem czy jestem szczesliwa z nim itd. Odczytal wiadomosc kolo 14stej wczoraj...i jeszcze czekam na odpowiedz byle jaka.

 Ale raczej chyba nie odpisywanie mowi samo za siebie.

 Stresowalam sie tez wczoraj ta cala glupia sytuacja z nim, pisanie itd i jak glupia kupilam vudke, na jakies 800kcal przez dzien podczas pracy, wrzucilam 8 szotow...nie bylo obiadu, kolacji, lezalam i pisalam z kumplem.


  60.2kg

:):):):)

  I dzis dalej walka.
O kg i o nie picie.
Nie chce dalej pic. Po co te puste kcal, po co psuc sobie cialo. Juz mi organizm wysiada wiec dalej sie staram.
 Dzis juz znow jest bez:)

staram sie bilansy ponizej 1000kcal:)

Chudego lachony:*:*:*


34.jpg


35.jpg


38.jpg


37.jpg
 

skinnyhoody
 
  No kochane wczoraj niespodziewanie sie spotkalam z chlopakiem. Myslalam ze bede miala sile i z nim pogadam i rozejdziemy sie....ale nie potrafilam tego mu powiedziec..:( Tak mnie zablokowalo ze on nic nie wiedzial i gadalismy o wszystkim i niczym.

 Potem wrucilam do domu okolo 20tej gdzie wspollokatorka kolerzanke i kolege zaplosila. Kolega taki piekny kurna!!! Pare razy juz sie widzielismy z Dan i jak sie spotykamy w malym gronie, zwlaszcza w domu i jest alkochol i proch to zawsze sie cos dzieje. Ciagnie nas do siebie jak kto wie co! :p
  Mialam nie pic ale bylam taka zdruzgotana ze slaba jestem i nie dalam razy chlopakowi powiedziec prawde na czezwo,ze jak weszlam i Dan sie w kuchni pojawil z winem to odrazu sie rzucilam na to.
  Szot vudki
  4 szklanki wina wlasciwie. Ale lep mnie dzis boli jak kto wie. I na pusty zoladek wiec mnie koplo po tygodniu nie picia.

  Siedzielismy w 4, gadalismy, co prawda wspollokatorka i jej kolerzanka czesto wychodzily z pokoju i zostawalam sama z Dan. Pytal sie jak z chlopakiem sie uklada...powiedzialam mu szczeze bo byl wstawiony lekko i bral prochy wiec wiedzialam ze malo co bd pamietac.

  A potem nie pamietam jak to sie stalo...

Chyba wracalismy z fajki i przechodzac kolo mojej sypialni wciaglam go do pokoju....:d:d Boze on jest piekny! Ciacho takie ze oh!
 Nie wiem ile bylismy w sypialni:P Pogryziona jestem po plecach, boli ale jakas chora satysfakcje mam ze mam po nim slady na ciele i czuje je tez:)

   Potem poszlismy do pokoju od wspollokatorki i w 4 lerzelismy, sluchalismy muzy, gadalismy do 5 nad ranem:P
   A Dan mnie macal pod kochem haha i sie przysowal coraz blizej coraz blizej. Lerzelismy oparci o siebie.
   Fajnie bylo.

I niespodzianka dzis?

   60.5kg :)

Wczorajszy bilans 1200kcal

  Wiec dzis lecze bol glowy masakra i cialo.
Dalej chce nie pic, dalej bede z tym walczyc. Nie poddam sie bo byla wpadka.

Chudego lachony.xx
  • awatar gość: No nieźle, nieźle szalejesz :*
  • awatar gość: Trzymaj sie, nie pozwol aby emocje zaczely panowac nad Toba ;) Dasz rade rzucici ten nalog :)
  • awatar Maruki: Hahah, niegrzeczna Tyy :D ale doskonale wiem o czym mówisz, choć to zwykle ja zostawiam slady na plecach partnera :D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

skinnyhoody
 
EDNOS babydoll: Troche motywacji na weekend puki co.
Totalnie dzis mam wolne.

Waga rano: 61.9kg

Nie wiem czy ruszyc sie z luzka na miasto czy zostac w domu i ogladac seriale, pic herbate i lerzec w luzku leniuchowac.
Zalerzy jak zimno na polu:P

Chudego.

Bilans potem bedzie.
xx

27.jpg


28.jpg


29.jpg


30.jpg
 

skinnyhoody
 
No lachony.

Dalej nie staje na wage jak narazie, i dobze.
Wciaz licze, co dnia, i wciaz przypominam sobie ze powolutku, kazdy maly krok doda do koncowego efektu.

wczoraj 1775kcal.... :|

Dzis jak narazie 1128kcal - i juz nie planuje nic wiecej jesc. Wlasnie obiad zjadlam: brokuly z pomidorem i cebula czerwona...no co prawda troche sera sie tam znalazlo i jak glupia smazylam cebule na oleju zamiast na wodzie! Jakos bez myslenia tak wyszlo.

Dzis pierwszy raz sypnelo troche sniega..no ale Anglia jak to Anglia, krucho i juz ztopnial.

Mialam dzis z starszym kolega sie spotkac na piwo ale nie chcialo mi sie wychodzic w tlum ludu znow,,,taka gruba..wiec jak glupia siedze w domu i pije piwo sama...ale tak wole.
Nie mam sily dzis gadac, sluchac, usmiechac sie.

Musze prysznic se zrobic i potem juz piwko, luzko i film i sie wylacze!

(Debata w jaki dzien sie zwarzyc...czy wogule...)

A wam jak ida diety?
  • awatar butterfly666: Dietka dobrze idzie :) Błedy sie zdarzają,zwłaszcza w pośpiechu :) Pamiętaj że piwko to też kalorie :) Ale lepsze piwko niż fast foody :)
  • awatar gość: U mnie nawet ok :) odkąd utrzymuję 1500kcal nie mam kompulsów jak kiedyś i nie czuję potrzeby obżerania się :) Piwko- raz na jakiś czas ok, ja osobiście nie przepadam ;) Trzymaj się :*
Pokaż wszystkie (2) ›
 

skinnyhoody
 
hej hej lachony,

Dawno juz tu mnie nie bylo.
Ale sie porobilo w zyciu mojim.

Single, bez rodziny, bez starych znajomych, przeprowadzilam sie, w Maju znow bede musiala sie przeprowadzac.

Ale co jest najwarzniejsze?
Waga. Dieta. Kcal. Sport.

Od Wtorku znow zaczelam biegac i plywac i liczyc kcal co dnia.

od czego zaczynam? = 61kg:-/

Wczoraj sie warzylam, 59.5kg.

co prawda wczoraj strasznie puzno jadlam, piwo pilam, imprezka mala byla w domu. Ale moze troche spalilam podczas calowania i sexu:P

dzis mam day off. Nie biegalam ani nie ruszalam sie z wyra tak naprawde...no ale, cos za cos;) Jutro znow bede biegac po pracy.

Wiec chyba znow tu do was wruce.

Keep skinny bitches:-D
 

wearebeautiful
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

coffeine
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Coffeine:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

nasportowo
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
chudniemy<3:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

youramphetamine
 
4same: Zawaliłam wczoraj,może ogólnie nie byłoby źle gdyby nie czekolada..Cholerna czekolada.
Cóż..
Dzisiaj więc powtórzę czwarty dzień diety czyli 500kcal,dorzucę do tego kupę ćwiczeń i będzie ok.
Thinspiracje wieczorem.Jak wy sobie dajecie radę?
 

internalcry
 
Anka G: Od jutra dieta.

Cel: 50kg

tumblr_mfhxhcr6BO1rim0lzo1_500.jpg
Pokaż wszystkie (3) ›
 

brazowooka3
 
Jestem tak dużo do tyłu bo prawie 3 miesiące, wiele się nie zmieniło, nie przytyłam zbytnio, ale też nie schudłam.

W tym roku mam po co i w sumie muszę!
Wakacje poza granicami kraju, gdzieś na plaży gdzie klimat pozwala tylko siedzieć w bikini.

Muszę w końcu pokazać na co mnie stać, choć wiem, że będzie bardzo trudno dam radę!
  • awatar _P_: no to motywacja jest :) przewaznie wakacje nią są :) jakąś trzeba miec! :) wiec do dziela :*
Pokaż wszystkie (1) ›
 

evilsdeads
 
*3 dzień bez słodyczy*
*4 dzień ćwiczeń*

Hej :D Jak mi się niczego nie chce :(

bilans:
-1 kromka chleba + serek śmietankowy + szynka (216)
-1 kromka chleba + szynka (107)
-pomidorówka (220)
razem= 543

ćwiczenia:
-Victoria's Secret Workout (abs) ; -100
-Victoria's Secret Workout (Candice) ; -150
razem = -250

+ taniec naturalnie :)


tumblr_mz5f0vntXJ1srv123o1_500.jpg


tumblr_mz5f3irgrb1toyefio1_500.jpg


tumblr_mz5f13vlC41srv123o1_500.jpg


tumblr_mz5fo0OziX1skmg5no1_500.jpg
 

evilsdeads
 
*2 dzień bez słodyczy*
*3 dzień ćwiczeń*

Szybko i na temat bo czeka mnie jeszcze dużo roboty :D

bilans:
-1 kromka chleba + serek śmietankowy + szynka (216)
-4 maleńkie kotleciki sojowe +  ryż (479)
-1 kromka chleba + szynka + jabłko (175)
razem = 870

ćwiczenia:
-Victoria's Secret Workout (abs) ; -100  
-Yoga ; -50
razem = -150

+ ping pong, taniec ;) Moje mięśnie odmówiły posłuszeństwa .. :c

#pierwszy, #mel b, #inspiracje,#fitspo, #ćwiczenia, #odchudzanie, #healthy, #dzień, #bilans, #drugi, #odżywianie, #motywacja, #fitness, #thinspo, #waga, #skinny, #siłownia, #dieta, #thin,

tumblr_mz2vidk5Dl1t1zf6fo1_500.jpg
 

evilsdeads
 
*1 dzień bez słodyczy*
*2 dzień ćwiczeń*

Hej :) Zacznijmy od tego że wstałam sobie o 6.10 co jak na mnie jest nie lada wyczynem :p Ciuchy uszykowałam sobie wcześniej więc nie miałam się o co martwić, tak samo ze spakowaniem plecaka. Zrobiłam sobie śniadanie i bez stresu i pośpiechu wyszłam z domu. W autobusie cóż ... od czasu kiedy do naszego kochanego autobusu dołączono kolejne miasto jest miazga :p Spędziłam więc 30 minut w otoczeniu co najmniej. 250-300 ludzi co jest wprost nie możliwe. Żeby tego było mało to stałam tak blisko swojego przyjaciela Artura, że gdyby nie różnica wzrostu to ja nie wiem :D Bałam się, że polecę na kogoś więc stałam do niego przytulona rozmawiając z nim, z moją przyjaciółką i jego kolegą. No i co najważniejsze ...ZDAŁAM CHEMIĘ! <3 Tak, miałam zagrożenie ... grr nienawidzę tego przedmiotu. Czemu z wszystkiego innego jest ok a z chemii nie? Zjadłam trochę więcej niż wczoraj ... pomimo faktu, że byłam głodna nie jadłam. Czuję się z siebie dumna z jakiegoś małego powodu bo pomimo, że jest to zdrowe to przynajmniej potrafiłam się opanować! Poćwiczyłam sobie też nie za wiele ale jak na mnie to i tak wystarczająco + joga ... to chyba ona napełniła mnie energią i wprawiła w dobre samopoczucie. Bo sama do siebie się uśmiecham od jakiś 30 minut ;)

Bilans:
- 3 kromeczki chleba żytniego + 2 listki sałaty + pomidor (252)
-5 maleńkich kotlecików sojowych + fasolka gotowana (344)
- 1 kromka z ciemnego chleba + szynka + serek śmietankowy + pomidor (226)
razem= 822

Nie jestem pewna co do kotlecików sojowych, moja mama zrobiła je bez tłuszczu i były one na prawdę maleńkie, obliczyłam mniej więcej ile miały gram i coś poszukałam na necie więc nie jest to dokładna może być takie +/- 50 kcal ale to i tak nic nie zmienia :)

Ćwiczenia:
-Victoria's Secret Workout (abs) ; -100
-XHIT Miley Cyrus Workout ; -200
-Yoga ; -50
razem: -350

Czyli lepiej niż wczoraj :) Pomimo faktu że razem z przyjaciółką tańczyłyśmy przez jakąś godzinę co na pewno spaliło parę kalorii ale to robię na porządku dziennym :D

Jeśli chcecie żebym skomentowała, czytała waszego pingera to napiszcie w komentarzu "zapraszam do mnie" czy cokolwiek  


#pierwszy, #mel b, #inspiracje,#fitspo, #ćwiczenia, #odchudzanie, #healthy, #dzień, #bilans, #drugi, #odżywianie, #motywacja, #fitness, #thinspo, #waga, #skinny, #siłownia, #dieta, #thin,
 

evilsdeads
 
Hej ;) No to dzisiaj zaczynamy, stwierdziłam, że będę tutaj wszystko pisać może jakoś zmotywuje mnie to do jedzenia zdrowo. Od miesiąca chodzę na siłownię ale nic nie spadło, jest 72 kg ( 160 cm wzrostu) czyli źle ale uda mi się. Musi....

bilans:
-jajko sadzone + suche pieczywo (293)
-2 kromki białego chleba + gulasz (396)
-suche pieczywo + pomidor + pomidorówka (246)
-danio, waniliowy (168)
razem: 1093

Niestety bez ćwiczeń. Niedziela jest moim dniem lenistwa :)

tumblr: vs-angels-body.tumblr.com/


13fb1f7300261440529a814a.png


dzień 1: 160 cm i 72 :(
 

bezceenna
 
No o tak od rana ćwiczenia mało ale mam zakwasy po wczorajszym wzmacnianiu więc troszkę się oszczędzam i dziś było jak na razie tylko :
-rozciąganie 5 min
-brzuszki 60
-nożyce pionowe
-rowerek 2 min
lecz gdy wrócę ze szkoły zamierzam :
-10 brzuszków po 2 serie +po dwie serie po 50 skośnych
-rowerek 5 min
-skakanka 5 min
-rozciąganie  20 min
-pompki 25 (ale mam głównie po pompkach zakwasy więc auć xd)
-no i oczywiście tradycyjnie 50 przysiadów
________________________
Co do dzisiejszego jedzenia .. :
na śniadanie wypiłam kubek herbaty
szklankę kawy
i zjadłam banana i mandarynkę jak na razie to wystarczy
w szkole zamierzam zjeść jabłko i mandarynką (tak mam owocowy dzień) -mało kalorii a żołądek zapełnię ; )
na obiad mam ryż z brokułem specjalnie o to poprosiłam mało kalorii a też żołądek zapełnię ; )
Co do kolacji to wygląda to tak .. pół godziny po tabletce zielonej kawy powinnam coś zjeść lecz nie wiem co takiego żeby nie miało dużo kalorii czy może jednak zrezygnować z zasady jedzenia po niej  ?  jeszcze w szkole to przemyślę a teraz już się zbieram bo za 15 min mam autobus ;)
buziaki ;**
________________
Ps.: wrócę wieczorem żeby opisać czy moje plany się powiodły ; )
 

 

Kategorie blogów