Wpisy oznaczone tagiem "#thinspo" (94)  

skinnyhoody
 
     Wczoraj rano wkoncu swemu chlopakowi napisalam w smsie co mi ostatnio chodzi po glowie...ze nie wiem czy jestem szczesliwa z nim itd. Odczytal wiadomosc kolo 14stej wczoraj...i jeszcze czekam na odpowiedz byle jaka.

 Ale raczej chyba nie odpisywanie mowi samo za siebie.

 Stresowalam sie tez wczoraj ta cala glupia sytuacja z nim, pisanie itd i jak glupia kupilam vudke, na jakies 800kcal przez dzien podczas pracy, wrzucilam 8 szotow...nie bylo obiadu, kolacji, lezalam i pisalam z kumplem.


  60.2kg

:):):):)

  I dzis dalej walka.
O kg i o nie picie.
Nie chce dalej pic. Po co te puste kcal, po co psuc sobie cialo. Juz mi organizm wysiada wiec dalej sie staram.
 Dzis juz znow jest bez:)

staram sie bilansy ponizej 1000kcal:)

Chudego lachony:*:*:*


34.jpg


35.jpg


38.jpg


37.jpg
 

msana
 
jak to się komuś może nie podobać?
  • awatar living memories: Pierwsze zdj ładne drugie te ramiona nie koniecznie
  • awatar MsAna: @living memories: ale jakie piękne obojczyki:( chociaż to też kwestia tego jak usiadła. Mimo to zazdroszczę bardzo
  • awatar #myinspirations#: zależy co komu się podoba. zapraszam do mnie.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

skinnyhoody
 
  No kochane wczoraj niespodziewanie sie spotkalam z chlopakiem. Myslalam ze bede miala sile i z nim pogadam i rozejdziemy sie....ale nie potrafilam tego mu powiedziec..:( Tak mnie zablokowalo ze on nic nie wiedzial i gadalismy o wszystkim i niczym.

 Potem wrucilam do domu okolo 20tej gdzie wspollokatorka kolerzanke i kolege zaplosila. Kolega taki piekny kurna!!! Pare razy juz sie widzielismy z Dan i jak sie spotykamy w malym gronie, zwlaszcza w domu i jest alkochol i proch to zawsze sie cos dzieje. Ciagnie nas do siebie jak kto wie co! :p
  Mialam nie pic ale bylam taka zdruzgotana ze slaba jestem i nie dalam razy chlopakowi powiedziec prawde na czezwo,ze jak weszlam i Dan sie w kuchni pojawil z winem to odrazu sie rzucilam na to.
  Szot vudki
  4 szklanki wina wlasciwie. Ale lep mnie dzis boli jak kto wie. I na pusty zoladek wiec mnie koplo po tygodniu nie picia.

  Siedzielismy w 4, gadalismy, co prawda wspollokatorka i jej kolerzanka czesto wychodzily z pokoju i zostawalam sama z Dan. Pytal sie jak z chlopakiem sie uklada...powiedzialam mu szczeze bo byl wstawiony lekko i bral prochy wiec wiedzialam ze malo co bd pamietac.

  A potem nie pamietam jak to sie stalo...

Chyba wracalismy z fajki i przechodzac kolo mojej sypialni wciaglam go do pokoju....:d:d Boze on jest piekny! Ciacho takie ze oh!
 Nie wiem ile bylismy w sypialni:P Pogryziona jestem po plecach, boli ale jakas chora satysfakcje mam ze mam po nim slady na ciele i czuje je tez:)

   Potem poszlismy do pokoju od wspollokatorki i w 4 lerzelismy, sluchalismy muzy, gadalismy do 5 nad ranem:P
   A Dan mnie macal pod kochem haha i sie przysowal coraz blizej coraz blizej. Lerzelismy oparci o siebie.
   Fajnie bylo.

I niespodzianka dzis?

   60.5kg :)

Wczorajszy bilans 1200kcal

  Wiec dzis lecze bol glowy masakra i cialo.
Dalej chce nie pic, dalej bede z tym walczyc. Nie poddam sie bo byla wpadka.

Chudego lachony.xx
  • awatar gość: No nieźle, nieźle szalejesz :*
  • awatar gość: Trzymaj sie, nie pozwol aby emocje zaczely panowac nad Toba ;) Dasz rade rzucici ten nalog :)
  • awatar Maruki: Hahah, niegrzeczna Tyy :D ale doskonale wiem o czym mówisz, choć to zwykle ja zostawiam slady na plecach partnera :D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

skinnyhoody
 
EDNOS babydoll: Troche motywacji na weekend puki co.
Totalnie dzis mam wolne.

Waga rano: 61.9kg

Nie wiem czy ruszyc sie z luzka na miasto czy zostac w domu i ogladac seriale, pic herbate i lerzec w luzku leniuchowac.
Zalerzy jak zimno na polu:P

Chudego.

Bilans potem bedzie.
xx

27.jpg


28.jpg


29.jpg


30.jpg
 

skinnyhoody
 
  Witam Kochane:-)

Luty, gotowe jestescie??

Od wczoraj wylegiwuje sie w luzku:-P Len;-)
Wczoraj co prawda sie narzarlam jak swinia ale dzis rano pierwsza zecz to bawarka i thinspo zaczelam sciagac.

Plan. Jedzenie. Zero.
Tylko herbatki.

Luty:-) Nowy miesiac. Nowe starania.
W dupie mam zdrowiwe, chlopakow, itd itd, zalerzy mi tylko na wadze i chudosci!

Get Ready
Goal.
Go!
Start!

(wage wpisze jutro, dzis sie nie bd warzyc.)

A wy jakie plany, jak wam idzie?
xxxx

1ffe1d60ad46ce8f9cb72ae72adeb610.jpg


1ffe1d60ad46ce8f9cb72ae72adeb610.jpg
 

lostinall483
 
Hejkaa. A więc już 3 dzień, przypływ energii i wogóle.

Bo ja mam właśnie tak jakoś dziwnie, że przez pierwsze 3 dni mam zawsze mnóstwo energii, a 4 dnia zaczyna się horror. Ale to chyba dobrze, że tak mam, bo przynajmniej mogę robić krótkie 3dniowe głodówki bez większych problemów.

Noi z głodówką tak łatwo idzie bo od 4 dni jestem sama w domu, więc nikt mnie nie pilnuje. W czwartek moi dziadkowie wracają do domu, więc już raczej głodówka nie będzie możliwa.

Po tej kilkudniowej głodówce mam zamiar jeść 100kcal i potem codziennie lub co drugi dzień zwiększać o 50kcal, jak już dojdę do około 300-400 wtedy pojjem z tydzień te 300-400kcal po czym wymyślę jakąś dietę kolejną.

Co do ćwiczeń dziś 30 min rowerek stacjonarny+ ze szkoły wróciłam na piechotę, więc koło 5km. A noi kilka minut temu zrobiłam sobie kąpiel w lodowatej wodzie, na około 20 minut.
Któraś z Was ma jakieś doświadczenie z tymi kąpielami w zimnej wodzie? Jakieś efekty czy nie warto się męczyć?
lol.jpg


poo.jpg
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: Co do głodówki ; wyjście z niej powinno trwać tyle samo co sama głodówka jeżeli chcesz żeby dała efekty. 1 dzień same płyny etc... A szybciutki prysznic w lodowatej wodzie nie zaszkodzi , ponieważ ujędrnia i odmładza nasze ciało ;) Powodzenia ! ;)
  • awatar Naraku: Gratuluję udanej głodówki ^.^ Trzymaj się!
  • awatar mustbeskinny: Przeczytałam Twój pierwszy wpis i jestem w szoku. Witaj Skarbie ;) radzisz sobie genialnie
Pokaż wszystkie (6) ›
 

youramphetamine
 
4same: Cześć kochane.
Wczoraj,wczoraj..czułam się jak ostatnia kurwa,że się tak wyrażę...Po co dzwonią i pytają czy wszystko ok?Przecież i tak zawsze odpowiem pewnie.Przecież i tak mają to gdzieś i mi nie pomogą.Nikt mi nie pomoże.A moja matka niech zapomni,że pójdę do jakiegoś pierdolonego psychologa.Nie będę opowiadała jakiemuś obcemu facetowi o swoich problemach.Wystarczy mi swój świat.Jestem zamknięta w sobie i ma tak zostać.
Wczoraj było coś ok.246kcal do wykorzystania było 400.
Długi spacer-3km,skakanka 30min.]
Chyba jest ok.Do szkoły nie chodzę,bo nie chcę.Wmawiam mamie,że dopadła mnie grypa żołądkowa,a ona w to głupia wierzy.Po prostu wymuszam wymioty i tyle..A że jej nie ma całymi dniami to tylko i wyłącznie jej problem.
Dzisiaj nic nie jadłam,tylko wodę piłam.
Polecam książkę "Przeklinam Cię,ciało"
Thinspiracje:


tumblr_n2jre2UxF71sh756wo1_500.jpg



tumblr_mwou2s2m3v1sljp6uo1_500.jpg



6d120dfa0014e898532d5067.jpg
Pokaż wszystkie (1) ›
 

youramphetamine
 
4same: Hejoo!
Przepraszam,że nie dodawałam postów,ale byłam zabiegana ;-;
W sumie nic takiego się nie działo codziennie jadłam od 350-400 kcal + wieczorami przynajmniej 2 godz. jazdy na rolkach.
Jestem z siebie dumna,że nie wpierdalam ile wlezie,tylko panuję nad tym.Dziękuję,że komentujecie.To wiele dla mnie znaczy.Dzisiaj zjadłam tylko zupkę chińską i licząc z gramatury na opakowaniu tak jak radziła jedna z was wyszło mi 78kcal.
Za 30 min. idę na obiad do rodziny i znowu będzie gadanie,jedz Oliwia.Marnie wyglądasz.Nie kurwa.Chyba tam nie wytrzymam.Nie zjem nic - przyrzekam.Zmyję się po godzinie i dobra.Ugh..pierdolone obiady z rodziną,też tego nienawidzicie?
Wieczorem dodam post z całym bilansem i ćwiczeniami.Wierzę w was tak samo jak wy we mnie c:
Trochę thinspiracji:


tumblr_n1gwhwSSlN1ro2oxgo1_500.jpg



tumblr_mzb1d1T0Ev1rpqisao1_500.jpg



tumblr_mwg6rcTKtC1t2827so9_250.jpg


tumblr_mwg6rcTKtC1t2827so3_250.jpg


img-thing.jpg
 

youramphetamine
 
4same: Zaczynam od nowa.Kurwa.Teraz sobie nie popuszczę.

Ja nie wiem co sobie myślałam..
Oj Liv,dasz radę przecież nie musisz być szczupła i piękna.
Nie,nie,nie - trzy razy nie, wypierdalaj.
To chore,że mogłam tak pomyśleć.
JAK?
Ja się pytam JAK?Ale spokojnie, wracam do tego i tym razem dam radę.Wierzę w siebie,a jeśli ktoś też to zrobi to już w ogóle będę w niebie.

Dziś było ok,w szkole nic nie zjadłam,a to już coś.W sumie tylko w domu zjadłam:
*Pół bułki szwedki - 105kcal (co za gówno)z pasztetem pomidorowym,drobiowym - 42kcal
Podsumowując 147kcal

Co do diety, ten tydzień będę starała ograniczyć się do jak najmniejszej ilości jedzenia czyli jakieś 300kcal dziennie.Od nowego tygodnia zaczynam Skinny Girl Diet:


tumblr_l9w15fIXCH1qc60uj.png



Podczas tak zwanych pięciu dni roboczych wieczorem biegam przynajmniej godzinę,zaczynając od dzisiaj.A w weekendy Skalpel + Mel B - 10 minutowe ćwiczenia na pośladki.

DAM RADĘ,DAM RADĘ,DAM RADĘ - te słowa brzmią cały czas w mojej głowie.

Thinspiracje na dziś:


0d9309f50019152d5072dd61_large-.jpg



aej.png



asjfijlesd.jpg



stylowi_pl_moda-damska_chude-dziewczyny_1954203.jpg



tumblr_mmaz0vUfkv1rrussko1_400.jpg



P.S Sudafed to dobra rzecz c: Kochane chudzinki,jeśli odwiedzacie mój miniblog,zostawcie po sobie ślad.Zawsze jest to dla mnie jakaś większa motywacja jeśli wiem,że ktoś mnie wspiera.
 

halyna
 
Witajcie!
Pierwszy dzień postu, moim postanowieniem był brak postanowień, jednak stwierdziłam, że nie warto marnować czasu i spróbować powalczyć ze sobą. Dlatego założyłam sobie kilka celów:
1. Ćwiczyć min 4-5 x w tyg
2. Nie obgryzać paznokci
3. Pilnować diety (unikać słodyczy, przekąsek)
4. Stosować krem do ciała i twarzy codziennie
5. Zakładać aparat ortodontyczny co noc
6. Peeling 3x w tygodniu

Wagę sprawdzę po poście. Wymiary będę sprawdzać co dwa tygodnie. Postaram się pisać codziennie. Dla siebie.
0efa46590013f66f52c00e9f.jpg


rózne8.jpg


rózne9.jpg


rózne10.jpg
 

depression10
 
I don't eat :c: Hej :D
Muszę się pochwalić , że dziś NIC nie zjadłam ( tylko tabletki z witaminami i leki  , woda , zielona herbata ).
Na dodatek zrobiłam pierwszy raz Skalpel Ewy Chodakowskiej , ale bez ćwiczeń na brzuch czyli 35 min. zamiast 40 ( jedno na brzuch zrobiłam ) , bo brzuch mam chudy .
150 przysiadów , 50 pajacyków i 60 brzuszków.
Jeszcze dojdzie.
Może zrobię Mel B rozgrzewkę 5 min.
Zobaczę jeszcze.
Spaliłam jakieś 600 kcal już dziś + 280 kcal za leżenie ( jestem chora ) .
Mój bilans dziś wynosi jakieś -900 kcal
Jeszcze nigdy nie było tak dobrze.
Jutro zjem jakieś 250 kcal ( pół jabłka 40 kcal + siemie lniane 40 kcal + zupa 150 kcal = 230 )
Spalę to spacerkiem do domu ( 3 km ) i znów Skalpelem , do tego brzuszki , pajacyki , przysiady.
I rzecz jasna moja kochana zielona herbatka .
Jeśli tak dalej pójdzie to za miesiąc osiągnę mój cel .
Myślicie , że będzie po mnie widać , że schudłam?
Pokaż wszystkie (9) ›
 

depression10
 
I don't eat :c: Jak się zmotywować?
Napiszę moje sposoby.
Na głód:
- wypić szklankę wody
- zjeść sałatę
- umyć zęby
- żuć gumę
- posłuchać muzyki/ew. pisać coś albo rysować
- ćwiczyć
- jedzenie sprawia , że tyjemy
Na ćwiczenia
- pomyśl jak będą wyglądać twoje nogi *.*
- nie myśl tylko rób! :)
- załóż dzienniczek i rozpisuj sobie tydzień ćwiczeń. Odhaczaj każde nowe ćwiczenie , a gry zrobisz wszystkie to możesz wejść na fb albo jakąś inną stronę internetową :))
Bilans :
- nic
- woda
- zielona herbata
- 1 tabletka musująca z witaminami bez cukru
Jest dobrze <3
Mój plan jutro :
śniadanie - siemię lniane ( taki kisiel jakby )
obiad - trochę zupy ( mało )
kolacja - jabłko

A wy na jakich dietach jesteście?
  • awatar Nkfn: Na głód? toż to samobójstwo się głodzić..
Pokaż wszystkie (1) ›
 

depression10
 
I don't eat :c: Hej :)
Tego bloga założyłam prawie 80 dni temu.
Jednak , jakoś o nim zapomniała i nic tu nie pisałam.
Więc tak.
Napiszę o sobie krótko.
Jestem pro-ana , od roku (?).
Ale jeszcze diet nie stosowałam.
Mam 14 lat , na imię mam Klaudia.
Wzrost :160
Waga :50 kg
Stanowczo za dużo.
Zamierzam schudnąć jakieś 10 kg.
Na diecie 400-500 kcal , w ostatnim tygodniu diety zejdę do 300 kcal.
Wczoraj zjadłam tylko obiad i kawałeczek walentynkowej czekoladki ( razem do 500 kcal ).
Dziś nie zamierzam nic jeść.
Zresztą nie mogę , boli mnie gardło i mam katar.
Ale będę dużo pić.
Z ćwiczeń , może nie zrobię Mel B jak zawsze ,ale myślę , że jakieś brzuszki czy coś tak :D
Chociaż ze 150 kcal chcę spalić.
A i mam takie pytanie czy od tabletek musujących się tyje? Niby bez cukru , ale ...
Musze je brać, bo mam niedobór vit. C i wapnia ;-;
Moje cele :
1 cel : 47 kg
2 cel : 45 kg
3 cel : 42 kg
4 cel : 40 lub mniej.
Przy celu 4 moje BMI osiągnie 15.5 lub mniej.


pobrane (1).jpg


To jest mój cel.
  • awatar Tryb niezgodności: Powodzenia ;)
  • awatar I don't eat :c: Po prostu nie mogłam ich stosować , bo miałam operację. Czytałam blogi , wszystko dokładnie planowałam , szukałam ćwiczeń. Tak właściwie to próbowałąm stosować , raz zrobiłam głodówkę. Ale to były bardziej zdrowe diety .
Pokaż wszystkie (2) ›
 

lilyth
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Lilyth .:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

brazowooka3
 
Jestem tak dużo do tyłu bo prawie 3 miesiące, wiele się nie zmieniło, nie przytyłam zbytnio, ale też nie schudłam.

W tym roku mam po co i w sumie muszę!
Wakacje poza granicami kraju, gdzieś na plaży gdzie klimat pozwala tylko siedzieć w bikini.

Muszę w końcu pokazać na co mnie stać, choć wiem, że będzie bardzo trudno dam radę!
  • awatar _P_: no to motywacja jest :) przewaznie wakacje nią są :) jakąś trzeba miec! :) wiec do dziela :*
Pokaż wszystkie (1) ›
 

caroline223
 
Znów próbuje wziąć się za siebie. Chujowo wychodzi jednak dieta w okresie jakichkolwiek dolow, toteż od paru dni nie dość że wpierdalam to jeszcze piję. Tak, jestem gruba i beznadziejna -.- Jednak moja kochana A. stwierdzila wczorak ze głupoty gadam i stac mnie na to żeby w końcu przestac źreć (mowi tak bo sama chce schudnąć i motywuje ją moje niejedzenie :D )więc przestaję. Może w końcu sie uda? Najgorsze są te "przypływy i odplywy" motywacji i siły..powodują efekt jojo albo coś znacznie gorszego..PODWÓJNY EFEKT JOJO! Bo skor nie jem jeden, dwa dni a potem nawpierdalam się pizzy , chipsów i opije drinkami z Colą to same powiedzcie..jaki ma być tego efekt? Prawda jest taka ze wciąż nie mam dostatecznej motywacji.. A najbardziej mnie rozpraszają wymówki, którymi wciąż usprawiedliwiam moje zachowanie: bo impreza, bo piątek, bo wyjazd do miasta, bo nie zdążyłam dziś zrobić obiadu, bo zrobiłam obiad dla I. i nie chce żeby jadł sam, bo itak jestem beznadziejna, bo mam zły nastrój więc trza pożreć coś okropnie kalorycznego i takie tam.

Koniec.

Od dziś skinny pink diet. Dziewczyny, pomóżcie, tak bardzo chcę osiągnąć cel.. :(

Thinspo na dziś i uciekam do moich monotonnych, codziennych zajęć domowych.. :*
images (1).jpg


images.jpg


images (2).jpg


9ae94aad001070cd52bb56b4.jpg


Acha i jeszcze jedno. Powiedzcie mi kochane, z jakich tabel kalorycznych korzystacie? Bo ja póki co się tylko wkurwiam, jak to możliwe, że na jednej pomidor ma 15 a na innej 20 kcal? :/
  • awatar TheMeaningOfMyLife: Musisz się wziąć w garść. Musisz pouczyć, że dasz radę i ze pragniesz a nie chcesz chudnąć. Ja mam teraz taki okres czasu. Obiecałam sobie i powiedziałam, ze muszę ściągnąć. Moja jedyna motywacja jest praca hosstesy. Jak schudnę to są szanse na dostanie tej roboty , nie schudnę - nie dostane. Ty też musisz sobie obrać cel i musisz być silna. Ja jak chce coś zjeść niezdrowego to pale papierosa lub kilka dopóki mi nie przejdzie ochota. Ty też musisz znaleźć sobie jakiś sposób na przezwyciezenie "ochoty ba coś do jedzenia ". Jak będziesz jeść po 300 kcal to takie napady glidu, bo tak to trzeba nazsac, będą się powtarzać i będzie to naturalna reakcja. Jak zjeść ok 1000 kcal to nie bedziesz miala w ogóle lub tak często napadow, a przy tym efektow jojo. Powodzenia!!
Pokaż wszystkie (1) ›
 

evilsdeads
 
*3 dzień bez słodyczy*
*4 dzień ćwiczeń*

Hej :D Jak mi się niczego nie chce :(

bilans:
-1 kromka chleba + serek śmietankowy + szynka (216)
-1 kromka chleba + szynka (107)
-pomidorówka (220)
razem= 543

ćwiczenia:
-Victoria's Secret Workout (abs) ; -100
-Victoria's Secret Workout (Candice) ; -150
razem = -250

+ taniec naturalnie :)


tumblr_mz5f0vntXJ1srv123o1_500.jpg


tumblr_mz5f3irgrb1toyefio1_500.jpg


tumblr_mz5f13vlC41srv123o1_500.jpg


tumblr_mz5fo0OziX1skmg5no1_500.jpg
 

caroline223
 
Caroline223: No dobra, nie poddałam się tak do końca. Może i jestem beznadziejna i zawaliłam ale kurwa nie jestem w stanie chyba tak od razu przestać jeśc skoro do tej pory wpierdalałam wszystko co staneło na mojej drodze. Więc muszę powoli ograniczać żarcie. Najlepiej jest mieć od cholery zajęć. Wtedy nie ma się czasu myśleć o jedzeniu. Dzis nie liczyłam kalorii ale zjadłam bardzo mało:
Śniadanie: nic
Obiad: dwie kromki chleba z polską i ciastko gniazdko
Kolacja: tost z serem, woda

dwie kawy i czerwona herbata

-spacer 2 km
-40 przysiadów
-40 brzyszków
-tańce i chodzenie z Szymkiem na rękach (5.5 kg)

Dziś cały dzień ogólnie pracowity. Od rana ogarnianie siebie i domu, potem powystawiałam na tablice sporo ciuchów po Małym (poskakałam zatem troche z aparatem), zaliczyłam spacer w deszczu i przede wszystkim: nic tak nie robi mi dobrze jak schody których wczesniej tak bardzo nie nawidziłam. Teraz jak najczęsciej latam na dół do tesciowej i do piwnicy, chociażby po to zeby zajrzeć czy w piecu nie zgasło lub do suszarni sprawdzic wilgotność prania:P Robi dobrze na kondycje:P
Muszę schudnąć. Muszę coś ze sobą zrobić, bo to jedyne do czego moge i chcę poki co dążyć. Jak słusznie zauważyłaś- wide awake do wakacji juz nie daleko;) a ja nie wyobrażam sobie pokazać się na plaży ani w ogole zacząć nosić mniej ciuchów niż obecnie..Nie wyobrażam sobie także siebie na imprezach służbowych I. na które od niedawna zostają zapraszane także żony (!!) Tak, zajebiste, zgrabniutkie, zadbane i eleganckie żony, przy których w zeszłym roku paradowałam z brzuszkiem, w tym roku jednak usprawiedliwienia nie będzie. Zatem nie ma wyjścia jak wziąć się za siebie, co właśnie robię od paru dni. Nie zawsze mi jednak wychodzi tak, jakbym chciała, dlatego nie piszę codziennie bo mi wstyd :(
Czuje się ostatnio bardzo samotna. Stąd też pewnie moje ucieczki w alkohol, co w gruncie rzeczy tworzy błędne koło. Jestem jeszcze bardziej samotna, gdy piję, bo I. się oburza jeszcze bardziej i nie gadamy.. I. w ogole się strasznie zmienił po moim porodzie. Stał się zgryźliwy, nieprzyjemny, czepialski i nie mogę się z nim dogadać:/ Dziwne to-ale doszło do tego że czasem wolę się poprostu nie odzywać zamiast spotkać się z niezrozumieniem, opieprzem lub też z niczym się nie spotkać, nawet odpowiedzią. Pewnie to okres przejsciowy..pomimo tej myśli itak czuję się chujowo.. No i nic mnie tak nie wyniszcza jak przysłowiowy dzień świstaka. Codziennie wszystko o tych smaych godzinach, te same czynności, dni się wleką bez końca i jedyne na co czekam to na odrobinę oderwania..wyjazd do miasta, na zakupy, w odwiedziny i takie tam. Czasem jednak I. nie wyraża chęci na nic poza domem. I wtedy czasem jestem bardzo nieprzyjemna.. Może wszystko się zmieni jak pewnego dnia osiągnę wymarzoną figurę i wystąpię wieczorem w jakimś seksownym komplecie bądź gorsecie.. ^^  

Dosyć pierdolenia, boli mnie łeb i chyba czas spać. Na dobranoc thinspiracje:)  



9dd30e4c001694a252af1a5f.jpg


bd333edf00201a8d52beb6ca.jpg


bddc9c54000acd6e52a5f31e.jpg


c9434bcb001483fb52ac0fa9.jpg


e9f9248d002828be52bd99ca.jpg
  • awatar wide awake: własnie kochana, ZAPAMIĘTAJ!!! w stałym związku faceci patrzą na nas naszymi oczami... więc przy nim uśmiechaj się i śpiewaj pod nosem, a jak nie patrzy to wyciskaj brzuszki czy pajacyki... mój nie iwedział co to celulit dopoki mu nie pokazałam i to był mój błąd. od tamtego czasu gdy chodze w bieliznie potrafie wyczuć że w moim wyglądzie szuka fałdek nie "krągłości" (niby to samo ale dla kobiet mega różnica" nie popełnij moich błędów. TYLKO na blogu narzekaj (my damy ci wsparcie) przy nim bądż najlepszą wersją siebie!!!
  • awatar wide awake: jeśli facet będzie słyszał "jestem gruba, jestem beznadziejna" najpierw zacznie ci sie baczniej przygladac, póżniej w to uwierzy a pozniej zniknie! NIE DAJ SIĘ! DASZ RADE!
  • awatar Caroline223: @wide awake: cenne rady! Dzieki wielkie;) masz rację, lepiej nie pogarszać sytuacji i nie zwracac zbytnio uwagi na swoje niedoskonałosci :P
Pokaż wszystkie (4) ›
 

evilsdeads
 
*2 dzień bez słodyczy*
*3 dzień ćwiczeń*

Szybko i na temat bo czeka mnie jeszcze dużo roboty :D

bilans:
-1 kromka chleba + serek śmietankowy + szynka (216)
-4 maleńkie kotleciki sojowe +  ryż (479)
-1 kromka chleba + szynka + jabłko (175)
razem = 870

ćwiczenia:
-Victoria's Secret Workout (abs) ; -100  
-Yoga ; -50
razem = -150

+ ping pong, taniec ;) Moje mięśnie odmówiły posłuszeństwa .. :c

#pierwszy, #mel b, #inspiracje,#fitspo, #ćwiczenia, #odchudzanie, #healthy, #dzień, #bilans, #drugi, #odżywianie, #motywacja, #fitness, #thinspo, #waga, #skinny, #siłownia, #dieta, #thin,

tumblr_mz2vidk5Dl1t1zf6fo1_500.jpg
 

evilsdeads
 
*1 dzień bez słodyczy*
*2 dzień ćwiczeń*

Hej :) Zacznijmy od tego że wstałam sobie o 6.10 co jak na mnie jest nie lada wyczynem :p Ciuchy uszykowałam sobie wcześniej więc nie miałam się o co martwić, tak samo ze spakowaniem plecaka. Zrobiłam sobie śniadanie i bez stresu i pośpiechu wyszłam z domu. W autobusie cóż ... od czasu kiedy do naszego kochanego autobusu dołączono kolejne miasto jest miazga :p Spędziłam więc 30 minut w otoczeniu co najmniej. 250-300 ludzi co jest wprost nie możliwe. Żeby tego było mało to stałam tak blisko swojego przyjaciela Artura, że gdyby nie różnica wzrostu to ja nie wiem :D Bałam się, że polecę na kogoś więc stałam do niego przytulona rozmawiając z nim, z moją przyjaciółką i jego kolegą. No i co najważniejsze ...ZDAŁAM CHEMIĘ! <3 Tak, miałam zagrożenie ... grr nienawidzę tego przedmiotu. Czemu z wszystkiego innego jest ok a z chemii nie? Zjadłam trochę więcej niż wczoraj ... pomimo faktu, że byłam głodna nie jadłam. Czuję się z siebie dumna z jakiegoś małego powodu bo pomimo, że jest to zdrowe to przynajmniej potrafiłam się opanować! Poćwiczyłam sobie też nie za wiele ale jak na mnie to i tak wystarczająco + joga ... to chyba ona napełniła mnie energią i wprawiła w dobre samopoczucie. Bo sama do siebie się uśmiecham od jakiś 30 minut ;)

Bilans:
- 3 kromeczki chleba żytniego + 2 listki sałaty + pomidor (252)
-5 maleńkich kotlecików sojowych + fasolka gotowana (344)
- 1 kromka z ciemnego chleba + szynka + serek śmietankowy + pomidor (226)
razem= 822

Nie jestem pewna co do kotlecików sojowych, moja mama zrobiła je bez tłuszczu i były one na prawdę maleńkie, obliczyłam mniej więcej ile miały gram i coś poszukałam na necie więc nie jest to dokładna może być takie +/- 50 kcal ale to i tak nic nie zmienia :)

Ćwiczenia:
-Victoria's Secret Workout (abs) ; -100
-XHIT Miley Cyrus Workout ; -200
-Yoga ; -50
razem: -350

Czyli lepiej niż wczoraj :) Pomimo faktu że razem z przyjaciółką tańczyłyśmy przez jakąś godzinę co na pewno spaliło parę kalorii ale to robię na porządku dziennym :D

Jeśli chcecie żebym skomentowała, czytała waszego pingera to napiszcie w komentarzu "zapraszam do mnie" czy cokolwiek  


#pierwszy, #mel b, #inspiracje,#fitspo, #ćwiczenia, #odchudzanie, #healthy, #dzień, #bilans, #drugi, #odżywianie, #motywacja, #fitness, #thinspo, #waga, #skinny, #siłownia, #dieta, #thin,
 

caroline223
 
No dobra. Najciężej mi wdrożyć w życie ćwiczenia ale po porodzie to chyba normalne. W każdym razie już od mała lubiłam ćwiczyć i gimnastykować się na dywanie, a ową gimnastykę łączyć z tańcem. I zostało mi do teraz, zatem moje chudnięcie oprę głownie na ćwiczeniach, mam nadzieję, że będę miała czas i siłę na to żeby wykonywać ich jak najwięcej:) Póki co jest godzina dziewiąta a ja wykonałam juz:
-20 brzuszków (mało ale dla mnie męczące póki co)
-20 nożyc pionowych
-20 nożyc poziomych
-50 rowerków
-po 10 wymachów na każdą nogę
-7 pompek
-15 przysiadów
-taniec z Szymonkiem na rękach :)

Wszystkie ćwiczenia mam dziś zamiar powtórzyć przynajmniej raz, do tego wybrać się na spacer ok 4 km, kupić skakankę z licznikiem oraz zapisać się na siłownię i basen (dla niemowląt ale zawsze xD )
Poza tym nie obyło się także bez kuracji antycellulitowej i antyrozstępowej. Od rana zimno-ciepły prysznic na uda i pośladki i obwisłe cycki oraz krem ujędrniająco-napinający:) Dzis także planuję oczyszczenie organizmu i góra 200 kcal przez cały dzień. Narazie idzie mi świetnie, mam nadzieję, że nie opadnę z sił gdzieśw środku dnia.

Zatem bilans jak i reszta ćwiczeń i rachunek sumienia wieczorem. Chudego! :*


124a70e10001d6c052b0a908.jpg


a9aefcc1000e838552b4847a.jpg


af7a27cc0011e7dc52aafcad.jpg
  • awatar TheMeaningOfMyLife: Jaka pozytywna energia z samego rana :-D trzymaj tak dalej. Tylko radzę Ci jeść trochę więcej ;-) wyjdzie Ci to na dobre
  • awatar kajszandoo: Może zwiększ limit kalorii, jedz dużo warzyw i owoców, ja lubie kremy z warzyw do jedzenia(zwłaszcza marchewkowy). Może Szymonkowi też zasmakuje. Ale skoro lubisz tańczyć to moze jakieś tańce a nie siłownia, ruch ma być przyjemny :) A basen jest zdrowy
  • awatar wide awake: kochana malutko przewidujesz musisz miec sily dla malenstwa! zazdroszcze ci energii u mnie dzi kiepsko
Pokaż wszystkie (5) ›
 

caroline223
 
Caroline223: Ehh:( zła wkurwiona, zawiedziona sobą, beznadziejna, tłusta i słaba. W ten oto sposób witam Nowy Rok. Diete szlag trafił, wpierdalam jak nienormalna od Sylwka:/ Swoją drogą Sylwester to porażka..pod każdym możliwym względem: muzyki, atmosfery, towarzystwa, nastroju, żarcia i picia. Od czasu kiedy złamałam się pod naciskiem otoczenia i dałam sobie nalać Coli do drinka było juz tylko gorzej:/ Zaczęłam wpierdalać wszystko co na stole, salatki, koreczki, nuggetsy i inne tego typu rzeczy. Wcale nie lepiej zachowałam się w Nowy Rok..przecież miałam takiego kaca, że musiałam coś zjeść żeby mi przeszło. Więc zzarłam kolejne świństwa o których nawet wstydzę się pisać. No a dzisiaj przecież trzeba było podojadac, bo I. nie da sam rady ze wszystkim, a szkoda wyrzucac... i tak oto rozpoczęłam rok. Stojąc przed salą imprezową z kieliszkiem Sowieckoje Igristoje nie widząc nawet fajerwerków, podtrzymywana przez znajomych, w dodatku wypchana żarciem po brzegi...

tak więc właśnie czuję się zajebiscie. Zawaliłam masakrycznie i teraz brak mi woli żeby zacząć od nowa:( Dziewczyny ratujcie:(

No dobra, pomimo złego, masakrycznego nastroju i wyrzutów sumienia czas na postanowienia noworoczne:
-schudnąć
-zacząć chodzić na siłownię i basen
-zdać prawo jazdy na motocykl
-wyleczyć zęby
-pojechać na Aerosmith do Berlina ( <33 )
-rzucić palenie i alkohol

No to by chyba było na tyle. Inspiracje, chyba będę je oglądać całą noc żeby przestać wpierdalać:/
4cedae5c000b5bec52b31f05.jpg


53a5ccb0001bc2a552c5b39b.jpg


570a8dbb002ca49152c2fa45.jpg


b58163a60009055352c45c7d.jpg


ba9d5563000351cb52c0f365.jpg
  • awatar TheMeaningOfMyLife: Czemu jedziesz na Aerosmith do Berlina jak są w czerwcu na Impactcie w Łodzi z Sabbathami :-D ja jadę do Łodzi :-)
  • awatar Caroline223: @Natalie's Art: Nie ma już biletów podobno:((( Szukałam w empikach i nie maja :(
  • awatar wide awake: to jest ten ból... mowia ci ze sie zaokranglasz a pomagac nie chca... to jak z pijakami "ze mna nie wypijesz???" i tak leci... a potem dziwią się, że w necie szukamy wsparcia... Kochana nie daj się! Dasz radę!
Pokaż wszystkie (3) ›
 

dontfearx
 
Ostatnie miesiące były dziwne, nie przytyłam ale nie schudłam przez pierwsze 2. Teraz jest więcej kg niż było. Dlaczego? Na początku byłam załamana, jadłam tyle co zawsze a tyłam. Przez 3/7 dni w tygodniu ćwiczyłam czasami mniej czasami więcej. Miałam robione badania, chyba z 3 razy jest u mnie podejrzenie tarczycy. Musze iść odebrać wyniki ale co ważniejsze .. nie mogę jeść glutenu. Nie mam pojęcia dlaczego dowiaduję się o tym teraz. Więc zaczynam od nowa. Mam rok ( może mniej) do 2 spotkania z moją przyjaciółką Vanessą... tym razem musi pójść lepiej.
 

 

Kategorie blogów