Wpisy oznaczone tagiem "#waga" (74)  

agnessia
 
w końcu jestem w domu i to aż do niedzieli, więc nareszcie miałam okazję wejść na wagę. Trochę się przeraziłam ;x chyba jeszcze nigdy tyle nie ważyłam ;oo
75.5 kg!!!!!!!!!!!!

Na śniadanie zjadłam 1 marchewkę i 1 jabłko :d
Chciałam zjeść placuszki otrębowe z bananami, ale ktoś mi banany sprzątnął sprzed nosa ;c Korciło mnie, żeby zrobić tosty z serem, keczupem i musztardą, ale wystarczyło, że spojrzałam na moje palce jak serdelki i ochota minęła :D

Na obiadek będzie pstrąg tęczowy na parze! <3
 

skinnyhoody
 
Witam Was Chudziny.

Jak widac tam i spatki, tam i spatki z tym jedzeniem, nie jedzeniem. Bieganiem, nie bieganiem.

  Do wakacji w PL tylko 2 i pol tygodnia, a Ja pieknie sie zalatwilam.

Potora miesiaca szczenscia z nowym chlopakiem i mialam wage w dupie. Z chlopakami w domu nonstop Piwo, piwo, piwo do filmu czy cos. Co dnia, bez klamania!

Ale juz od paru dni z Kolezanka w PL mam lepszy znow kontakt i jak zaczela mi swe fotki wysylac to widac ze suka zchudla....kocham Ja jak siostre ale co do wagi itd to czuje odrazu zazdrosc, zlosc, nienawisc az.
 No i sie zaczelo: W Wtorek wieczorem juz wkurzona chodzilam....Wczoraj caly dzien poprostu masakra.

Rano wczoraj odrazu waga.........:(:( 63kg...nigdy jeszcze w zyciu tyle nie warzylam.
Chcialam wyjsc na miasto skurzanna kurtke sobie kupic ale jakies poltora godziny prubowalam znalesc cos do ubrania.
  Dziewczyny zazwyczaj mowia ze nie maja co ubrac. W mojim wypadku to prawda bo nie mieszcze sie w moje ciuchy juz...w rozmiar ktury nosilam juz z dobiciem...a tu prawie w kolejny rozmiar bede musiala sie wciskac...
...poszlam na miasto juz prawie poryczana, a w sklepach kolejna mordenga.
  Znow uswiadomiono mi ze w zwykly rozmiar 10 (58 w PL?) nie mieszcze sie, tylko bede musiala w 12....
....wyszlam z sklepu! chodzilam po ulicy taka wybita z wlasnego umyslu.

 Potem wkoncu wrucilam do domu wkurzona, cicha, zla, podirytowana. Chlopak pyta co jest, widzi ze cos nie tak, zna mnie juz na tyle.
 A Ja tylko ze nic, nic, nic... Nie wie o ED i nie chce zeby on wiedzial. Jakos nie chce tego puscic. Wszyscy inni wiedzieli,..ale nie chce juz chlopakom mowic.

Wiec od dzis juz ostro polecialam. W pracy 9 godzin tylko kawy i herbaty.
Potem 15minut biegania (slabo ale przynajmniej sie wrescie ruszylam!!)
No i podliczajac wszystko to jakies 665kcal zjadlam i wypilam dzis.

Teraz tylko musze powoli uczyc chlopaka zeby mi nie gotowal obiadu co dnia jak wruci z pracy...bo po poltora miesiacu sie przyzwyczajil do tego...dzis pierwszy dzien co mu powiem "ja juz zjadlam".

No wiec jest Plan:
Tym mniej tym lepiej.
Biegac przynajmniej 4 razy w tygodniu.
Pic vudke, nie piwa!!

ZCHUDNAC!!!!!

cfee5b4e44dcee5a9fc87c96f1106b26.jpg
  • awatar Maruki: Proszę Cię, pisz notatki w wordzie najpierw. On poprawia pisownię, zdecydowanie milej się czyta wpisy bez błędów ortograficznych. :P Obawiam się, że ta Twoja przyjaźn nie jest jakaś super mocna i prawdziwa. Skoro jej sukces wywołuje w Tobie AŻ TAKIE emocje, to niczego dobrego nie zwiastuje. Kurcze, weź się zastanów nad sobą. Na serio waga to powód, by się tak nakręcać i rozwalać sobie cały dzień (ba! żeby tylko jeden)???
Pokaż wszystkie (1) ›
 

skinnyhoody
 
61.1kg

  Co jest zaskakujace bo wczoraj mialam poprostu totalne opetanie!
  W pracy u klijentow jadlam wszystko z ich lodowki i potem wymiotowalam bo wstyd kalorii.
  Przysieganie nigdy wiecej...i potem u kolejnych klijentow to samo!! :/
  Potem po drodze do trzeciego klijenta znow jedzenie ale juz nie moglam wymiotowac...nie pozwolilam sobie i mnie tak zoladek bolal. Dobze mi tak, glupia lacha.
  Reszte dnia w domu wieczur spedzony pijac i jedzac jak swinia znow!

  Niech mi ten okres sie juz zacznie do cholery! Bo to jest juz masakra!

  Ale widzac ze tak malo przybralam to troche pozytywniej do dzisiajszego dnia podeszlam! Nie poddam sie tak jak planowalam.

  Dzis do bylego ide na grilla....grillowe jedzenie z piwkiem...najlepsze wymiotowanie pod sloncem. Mniami. Bedzie imprezka. Ale tak jak zaprosiny napisal widac ze chce sexu...a ja wogule od paru tygodni mam obrzydzenie do mezczyzn...swinie z nich sa:P
  Wiec niech mu szczena opadnie jak cos sprubuje ruszyc a Ja odmowie mu haha.
  Nazrem sie jak swinia, rzygne i powiem pa.

Chamka zemnie wiem,..ale juz do tego dochodzi, mam to w dupie wszystko, Cale zycie, facetow,..whatever!

Milego weekendu chudzinki
Powodzenia z planami i odchudzaniem.xx

original.jpg


large.jpg


hqdefault.jpg
  • awatar gość: Niedobrze, że wymiotowałaś :( próbuj jakoś z tym walczyć, bo to jest niezłe bagno :(
  • awatar Maruki: Hahahah ja ostatnio podobnie załatwiłam pewnego kolegę :D i ten sam tekst uslyszałam Muszę przyznać, ze satysfakcja gwarantowana ;)
  • awatar gość: Kochana, nie tędy droga, nie wymiotuj... :( zacznij stopniowo ograniczać kalorie, zobaczysz, że będzie Ci lżej... Też kiedyś przez coś podobnego przechodziłam (co prawda nie wymiotowałam, ale na zmianę głodziłam się i objadałam, a potem katowałam żołądek senesem), teraz kiedy unormowałam sobie bilans, to nawet jak zjem więcej to mój organizm nie przeżywa takiego szoku :) A co do byłych to oni wszyscy tacy są, mój ex do mnie napisał ostatnio, wiem też, że gdyby była taka możliwość to by się ze mną spotykał na seks, nie patrząc na swoją obecną dziewczynę. Nie rozumiem go... Zostawił mnie dla lepszej a za mną tęskni... :P Pierdoła życiowa :P
Pokaż wszystkie (3) ›
 

skinnyhoody
 
  Dzis Poniedzialek kochane.

Nowy tydzien zaczyna sie w calkowicie nowym mieszkaniu, pokoju...nowa walka!

Startowa waga (bo sie dzis zwarzylam rano) to 61.3kg
Nie jest zle...bedzie lepiej!

20 godzin glodowki :)

U klijentow w poniedzialki zawsze jem Lunch, wiec jakies 22/3 godziny glodowki bedzie az zjem cos u nich znow i potem zjem sobie jakis lekki obiad w domu po pracy, a potem znow glodowka:)

   Trzeba zaczac rutyne dobra.

Nie mam limitu na bilans dzis...poprostu tym mniej tym lepiej:)

Chudego!

50.jpg


51.jpg


52.jpg
 

skinnyhoody
 
  Witam kochane z nowej kwatery.
Wczoraj myslalam ze padne po calej przeprowadzce i wogule! Chora, katar, pocilam sie, zmeczona, potok krwi z nosa co iles, przesilona...jak ogarnelam troche pokoj to odrazu padlam do luzka!
   Co prawa tak nieswojo sie czulam na nowym miejscu ze nie ogarnelam sie i stworzylam dla siebie "znana atmosfere"...pszeszlam sie do najblizszego sklepu (10minut piechta) i kupilam 4 piwa i frytki z ryba, i potem w pokoju sie chowalam ogladajac filmy, jedzac i pijac.

  Wczoraj sobie odpuszczam juz.

Dzis sie nie zwarzylam tak poprostu, bo nie, bo weekend.

Ale od dzis nowy plan wchodzi juz.


Spedzac czas tylko w pokoju,
Nie brac jedzenia ani alkoholu do pokoju,
Wstydzic sie gotowac i jesc przed wspollokatorami,

Mam 8 i pol tygodzni az do Polski jece na poltora tygodznia na wakacje, musze byc chudsza!

Bede chudsza.

A u was jak tam leci chudzinki?
xx

tumblr_mj90rxKNG11qfejsoo1_500.jpg


tumblr_mcuentQ1X31rjye37o1_400_large.jpg
  • awatar Maruki: Haha, niezły plan. Moja kuchnia jest na tyle obleśna że nie mam ochoty na żadne gotowanie :P
  • awatar EDNOS babydoll: Najlepsze to to ze wrescie mam kuchnie na dole, z drugiej strony domu, z dala od mojego pokoju:)
  • awatar gość: Życzę Ci powodzenia kochana !! :*
Pokaż wszystkie (4) ›
 

skinnyhoody
 
Hejka kochane.

5 dzien nie picia i wczoraj wieczorem to byla meczarnia ale dzis jakos bardziej jestem zmotywowana nie pic. Weekend zawsze najtrudniej i ten weekend chce wygrac walke z nie piciem przez weekend.

Plus dzis pierwszy raz w zyciu zaczelam glodowke ze liczylam godziny! :) Nawet fajnie!:)

  19 godzin.

Dzis wieczorem chce znowu:)

Musze nowe batt do wagi kupic bo stare juz sa.

Jak narazie 3 zielone herbaty, 70kcal salatki.

A u was jak kochane?

tumblr_static_5792_e1d5.jpeg


tumblr_nfgeajdbiM1tdz5nno1_500.jpg
  • awatar Maruki: No to śmisznie ;) Nawet całkiem sporo wytrzymałaś, ale wieczorki są najgorsze jeśli chodzi o żarełko. JA z % przegrywam coś ostatnio niestety ;/ Ten stan taki cudowny <3
  • awatar gość: Ostatnio za mną chodził pomysł aby zrobić głodówkę, taką oczyszczającą, po świątecznym obżarstwie, ale boję się, że jak ją zrobię to na drugi dzień będę wpieprzała dwa razy więcej... Zauważyłam, że mój organizm lepiej reaguje na powrót do normalnego jedzenia :) Trzymaj sie :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

skinnyhoody
 
EDNOS babydoll: ostatnie 24 godziny takie akcje sie dzieje ze to sie w glowie nie miesci.

Najblizsza przyjaciolka sie tak ostatnie tygodnie zmienila ze nie poznaje Ja. Wrecz jest wobec mnie chamska i niemila jak jeszcze nigdy w zyciu. To co wczoraj odstawila i mowila to juz przegiecie - niestety...lub stety, ale koniec juz z przyjaznia ktura trwa lata. Tyle akcji robi ostatnio, i mowi mi wprosc ze Ja nie pobchodzi czy mnie rani slowami czy nie, ma to, ma mnie, ma wszyskich w dupie. (Jej wlasne slowa.)
 Dosc mam negatywnych mysli w glowie zeby jeszcze mi ktos dodatkowo tam pchal.

A dzis sie dowiedzialam ze chlopak ktury mi sie spodobal i z kturym pisalam jakies 2 miesiace i potem po wkoncu spotkalam 4 tygodnie temu....ma mnie tez w dupie.
  Spotkalismy sie na wieczur, super sie dogadywalismy, wogule smieszny jak kto wie...przedtem przes smsy tez duzo pisalismy, super bylo, mily jak kto wie naprawde fajny synek.
....Wychodzi na to teraz (dzis doszlam do tego szpiegawczo) ze dzien po naszym spotkaniu..i wieczorze razem, zablokolam mnie na insta, na whatsapp, na karzdym forum. A wieczorem gdy jeszcze wracal do domu to milo pisalismy o wieczorze itd, ze napisze do mnie rano,.buziaki bla bla bla.
  Ja tu kolejne pare tygodni stres ze nie dopiera wiadomosci ze nie pisze. Dziadek mu zmarl niby w tamten weekend co sie spotkalismy i wogule...
   ...a tu wychodzi ze totalny dupek z niego! Zabral co chcial i koniec finito....
...Dzis polowe dnia spedzilam w szoku.
Teraz juz wogule nie wierze w ani slowo kture mi powiedzial przez ten caly czas co znalismy sie... i niestety naprawde mi sie spodobal...pierwszy raz od X X lat sercem mi ruszylo.
        ...a tu znow trzas, na ziemie...

To z strony negatywnej.

  Z strony pozytywnej znow 3 dzien nie picia.

Szukam znow sie przeprowadzic.

Dzis ide zerkac na pokoj, jutro rano kolejny. Mam nadzieje ze jeden z tych mi zpasi i jeden z nich dostane.

A waga dzis rano 60.3kg

Ostatnio nie uwarzam.
  • awatar cyanidee: masz rację co do przyjaciółki... skoro sama masz dużo negatywnych myśli to rzeczywiście nie powinnaś otaczać się takimi osobami jak ona, które dodatkowo będą szargać Ci nerwy.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

skinnyhoody
 
 59.9kg

Bilans jak narazie 225kcal i moze tak zostanie.

Wczoraj wrucilam z pracy okolo 6 wieczorem i byli znajomi od spollokatorki..lekka impreza sie szykowala. Ale Ja nie potrafje lekko no i jak zaczelam pic to tak nie pszestalam..na pusty zoladek jeszcze.
To bylo pol biedy...ale potem z jednym z chlopakow poszlam na dol pojarac se... zadko kiedy biore ale czasami se zapale jak mnie ochota zabierze.
No ale po jaraniu odrazu fixuje i poprostu zero juz pamietam z reszty wieczora, padlam spac jak zabita i obudzilam sie dzis czujac sie okropnie.

Prace przelozylam sobie i zostaje w luzku...w dupie z tym.
Za oknem deszcz i szaro...zimno pewnie tez.
Nie ruszam sie z luzka.

Bede sobie ogladac jakies filmy o chudych laskach na youtube kture moze znajde.

chudego Wtorku kobitki. xx


43.jpg


44.jpg


45.jpg


46.jpg
  • awatar gość: Kochana, nie szalej aż tak bardzo ;/ Bilans idealny, trzymaj się :*
Pokaż wszystkie (1) ›
 

skinnyhoody
 
Przepraszam ze mnie nie bylo ponad tydzien.
Ale kiepsko poszlo. Alko wracal przez ostatnie 2 tygodnie..wiecej i wiecej.
Waga sie wachala. Juz byla na 59.6kg...ale znow o 1kg mam wiecej po ten tydzien teraz to poprostu sobie pozwalalam na wszystko...i jeszcze te piwa...

  Ale dzis jakos znow powrucic chce do czejzwosci, chudosci, z masja kurde!

dzis waga rano 60.3kg

Wlasnie wrucilam z zakupow nakupowalam buraczkow i kapusty kiszonej, ogorki. Same warzywa w lodowce..nie liczac tej pizzy:P
Wiec nawet jesli bedzie napad...to nie mam co atakowac...tak jak wczoraj ten glupi chleb!

narazie bilans 300kcal.

Tym mniej tym lepiej laski

xx

39.jpg


41.jpg


42.jpg
Pokaż wszystkie (2) ›
 

skinnyhoody
 
     Wczoraj rano wkoncu swemu chlopakowi napisalam w smsie co mi ostatnio chodzi po glowie...ze nie wiem czy jestem szczesliwa z nim itd. Odczytal wiadomosc kolo 14stej wczoraj...i jeszcze czekam na odpowiedz byle jaka.

 Ale raczej chyba nie odpisywanie mowi samo za siebie.

 Stresowalam sie tez wczoraj ta cala glupia sytuacja z nim, pisanie itd i jak glupia kupilam vudke, na jakies 800kcal przez dzien podczas pracy, wrzucilam 8 szotow...nie bylo obiadu, kolacji, lezalam i pisalam z kumplem.


  60.2kg

:):):):)

  I dzis dalej walka.
O kg i o nie picie.
Nie chce dalej pic. Po co te puste kcal, po co psuc sobie cialo. Juz mi organizm wysiada wiec dalej sie staram.
 Dzis juz znow jest bez:)

staram sie bilansy ponizej 1000kcal:)

Chudego lachony:*:*:*


34.jpg


35.jpg


38.jpg


37.jpg
 

skinnyhoody
 
  No kochane wczoraj niespodziewanie sie spotkalam z chlopakiem. Myslalam ze bede miala sile i z nim pogadam i rozejdziemy sie....ale nie potrafilam tego mu powiedziec..:( Tak mnie zablokowalo ze on nic nie wiedzial i gadalismy o wszystkim i niczym.

 Potem wrucilam do domu okolo 20tej gdzie wspollokatorka kolerzanke i kolege zaplosila. Kolega taki piekny kurna!!! Pare razy juz sie widzielismy z Dan i jak sie spotykamy w malym gronie, zwlaszcza w domu i jest alkochol i proch to zawsze sie cos dzieje. Ciagnie nas do siebie jak kto wie co! :p
  Mialam nie pic ale bylam taka zdruzgotana ze slaba jestem i nie dalam razy chlopakowi powiedziec prawde na czezwo,ze jak weszlam i Dan sie w kuchni pojawil z winem to odrazu sie rzucilam na to.
  Szot vudki
  4 szklanki wina wlasciwie. Ale lep mnie dzis boli jak kto wie. I na pusty zoladek wiec mnie koplo po tygodniu nie picia.

  Siedzielismy w 4, gadalismy, co prawda wspollokatorka i jej kolerzanka czesto wychodzily z pokoju i zostawalam sama z Dan. Pytal sie jak z chlopakiem sie uklada...powiedzialam mu szczeze bo byl wstawiony lekko i bral prochy wiec wiedzialam ze malo co bd pamietac.

  A potem nie pamietam jak to sie stalo...

Chyba wracalismy z fajki i przechodzac kolo mojej sypialni wciaglam go do pokoju....:d:d Boze on jest piekny! Ciacho takie ze oh!
 Nie wiem ile bylismy w sypialni:P Pogryziona jestem po plecach, boli ale jakas chora satysfakcje mam ze mam po nim slady na ciele i czuje je tez:)

   Potem poszlismy do pokoju od wspollokatorki i w 4 lerzelismy, sluchalismy muzy, gadalismy do 5 nad ranem:P
   A Dan mnie macal pod kochem haha i sie przysowal coraz blizej coraz blizej. Lerzelismy oparci o siebie.
   Fajnie bylo.

I niespodzianka dzis?

   60.5kg :)

Wczorajszy bilans 1200kcal

  Wiec dzis lecze bol glowy masakra i cialo.
Dalej chce nie pic, dalej bede z tym walczyc. Nie poddam sie bo byla wpadka.

Chudego lachony.xx
  • awatar gość: No nieźle, nieźle szalejesz :*
  • awatar gość: Trzymaj sie, nie pozwol aby emocje zaczely panowac nad Toba ;) Dasz rade rzucici ten nalog :)
  • awatar Maruki: Hahah, niegrzeczna Tyy :D ale doskonale wiem o czym mówisz, choć to zwykle ja zostawiam slady na plecach partnera :D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

skinnyhoody
 
EDNOS babydoll: Troche motywacji na weekend puki co.
Totalnie dzis mam wolne.

Waga rano: 61.9kg

Nie wiem czy ruszyc sie z luzka na miasto czy zostac w domu i ogladac seriale, pic herbate i lerzec w luzku leniuchowac.
Zalerzy jak zimno na polu:P

Chudego.

Bilans potem bedzie.
xx

27.jpg


28.jpg


29.jpg


30.jpg
 

skinnyhoody
 
lachony!

Jakims cudem 600kcal:)
Jest super.
Jutro waga bedzie napewno mniejsza:0


Jestem mega zadowolona bilansem.
Pogoda tez piekna byla dzis! slonce wrescie i tez Prozac dostalam i zaczelam znow brak. Kolejna dawka.
Sie chichram dzis i mam taki dobry humor ze szok!

Jutro dzien wolny....mialam sie spotykac z...PRAWIE bylym chlopakiem wrescie przegadac to wszystko bo tak wlasciwie nic nie jest uzgodnione ze rozchodzimy sie ale on ma zaproszenie od kumpla do baru,...wlasciwie to MY mielismy zaproszenie dzis mi napisal ale ja mu powiedzialam ze Ja nie pije juz wiec niech idzie sie z swym kumplem spotkac ... nic nie odpisal jeszcze mi.
Ja wogule nie wiem czy od tak samo nasze ostatnie smsy zrozumial!?

...

eh faceci.

Anyway, jutro wolne.xx
  • awatar gość: Dobrze, że jesteś zadowolona z bilansu i trzymam kciuki, żeby się wszystko u cb poukładało :*
Pokaż wszystkie (1) ›
 

skinnyhoody
 
   Niestety na koniec dnia zawalilam czipsami. Tlumaczenie? Okres dzis mi sie zaczol, nie chce slodkiego, to sobie czipsy kupie. Nie nie, nie mala paczuszke, 150g! Dwie paczki!!

kcal stanelo na 1674.

Pije wielki kubek hernaty a alpo mlekiem, nie krowie mleko. Lepsze to takie musze przyznac:)

3 dzien sie konczy nie picia. Troche dzis wieczorem juz zaczynal mi alko chodzic po glowie...zaczyna sie trudna faza. Ale sie nie poddam! Nie ma szans.

Inne dzialania na dzisiejszy dzien tez juz zaliczone:)

Jutro dalsza walka z waga, niech mi okres sie skonczy....kiedy sie tu zwarzyc?   Moze w Piatek?

Chudego laski.
Nic wiecej dzis nie mam do napisania.
Chowie sie pod koudre i ogladam film o Beatles. Nowhere Boy:)

19.jpg


20.jpg


21.jpg


22.jpg
  • awatar gość: Podczas okresu też wciągam, co popadnie, trzymaj się dzielnie :*
  • awatar gość: Ten okres to ostatnio jakaś plaga, razem z kumpelami przechodzimy przez te cierpienia, niestety taka natura kobiety.... :P Trzymaj się i nie daj się pokusie! :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

skinnyhoody
 
no co prawda dzis bylo mono ziemniakowe az do 12stej...a potem w pracy zalamka i niestety zawalilam.
Wrucilam do domu i dalej zawalalam ale sie oczyscilam po.
Przybralo sie tylko 0.4 wiec spoko.

Jutro juz bede prubowac diete mono czekoladowa, ponac dziala bardzo dobze, tak wciaz slysze.

Jedyny problem ...jak zawsze...to picie. Tylko wode pic, zero kawy, cherbaty...alko:(:/ Jakos bede musiala dac rady.

Jutro sobota wiec planuje rano poleniuchowac a potem cos musze wymyslic zeby z domu sie wybyc na troche. Moze na spacer do parku pujde, albo na basen? Moze pobiegam.   Zobaczymy.

Chudego Lachony!
I milego weekendu!xxx


1.jpg


2.jpg


3.jpg


8.jpg
  • awatar gość: Na czym polega ta dieta 'mono czekoladowa' ? Udanego, aktywnego weekendu :*
  • awatar Perfekcja 22: Na czym na dieta polega hm?
  • awatar EDNOS babydoll: @I_love_running: na tym samym co reszta "mono" diet. je sie tylko jedna rzecz przez caly dzien.x
Pokaż wszystkie (5) ›
 

skinnyhoody
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

skinnyhoody
 
EDNOS babydoll:
DSC_0006_1.JPG

Wczoraj wieczorem tym zawaliłam. Najgorzej to ten ser.
Dziś wagą:

61.2kg

Ale za to śniadanie mnie zaskoczyło!


DSC_0001.JPG

Połowa zjedzona i juz mam dość!
Czyżby mi brzuch zmniejszaładnie się?!:)

Dobrego dnia kochane,
Czas do pracy.
  • awatar gość: Dobrze, że po tej wpadce nie rzuciłaś się na jedzenie, nie jest źle kochana :*
Pokaż wszystkie (1) ›
 

skinnyhoody
 
kcal dzis dobite to z 1200kcal jakos.
Ogolnie fajnie ze moj chlopak malo je...dobze gotuje ale malo je wiec jest dosc na luzie,...zero presji.

Choc dzis byly nalesniki i nagle mnie cos przerazilo i wyrzygalam wiekszosc.

Ale weekend byl pelny relax. Szampan, filmy, spacer, luzko i lenistwo. :)

10856743_882325021806581_2705965392910690277_o.jpg


A teraz wrucilam do domu i waga 61.8kg.
Nie jest wcale zle:)
I Am Happy.

A wam jak minol weekend specjalny?

Buziaki.xx

3bea9c440ea211e2876222000a1fbcf1_6.jpg


12.jpg


13.jpg
  • awatar Perfekcja 22: Łózko a miało być aktywnie ;/
  • awatar gość: Jak w łóżku aktywnie to i week udany! :D Widzisz, a moj P też mało je, ale dla mnie to jes akurat problem, bo próbuję go nieco podtuczyć :) Jest strasznym chudzielcem, od którego mam większe mięśnie :/ Zazdroszczę mu metabolizmu... :(
  • awatar EDNOS babydoll: A właśnie to ze w łóżku nie znaczy ze bez ruchu;) @I_love_running:
Pokaż wszystkie (5) ›
 

skinnyhoody
 
61.0kg
wczoraj do 850kcal dobilam, plus potem niestety butelke wina dorwalam ktura kupilam na dzisiajszy dzien...poczym sie pochlastalam.

Dlaczego?

Nie mam sz ojcem, z rodzenstwem juz prawie pol roku...nie pisza, nie gadaja, nie dzwonia, nie zapraszaja...odcieli mnie od siebie stoprocentowo z pewnych powodow.. Boli i rani mnie to jak kto wie!?

Ale wczoraj wrucilam z pracy a tu list od Ojca. Lerzal mi potem na luzku pare godzin, balam sie go odtworzyc. A jak juz go wrescie odtworzylam to spedzilam kolejne iles godzin ryczac jak opetana.

Nie potrafje tego wszystkiego emocjonalnie ogarnac. Te emocje, te uczucia do rodziny, do tej calej spracy.

Mam chlopaka od 3 tygodni, w Poniedzialek bedzie 4 tyg...ciekawe jak zareaguje na reke...mialam to w dupie wczoraj naprawde.

.......

Jakie plany na walentynki?
Ja jade do niego na weekend wlasciwie jesc truskawki w czekoladzie i pic szampana i robimy maraton filmowy.

Chudego i trzymajmy sie razem przez ten weekend!
Nie zawalajmy:*
14.jpg


9.jpg


8.jpg
  • awatar gość: Kochana, żyletką problemów nie załatwisz. Jak się potniesz, to one nie znikną, po co się tak oszpecać? Jeśli twój tato napisał, to najwidoczniej cię kocha i nie zapomniał o tobie ! 3maj się, dobrego dnia i nie rób tego więcej ! :*
Pokaż wszystkie (1) ›
 

skinnyhoody
 
No lachony.

Dalej nie staje na wage jak narazie, i dobze.
Wciaz licze, co dnia, i wciaz przypominam sobie ze powolutku, kazdy maly krok doda do koncowego efektu.

wczoraj 1775kcal.... :|

Dzis jak narazie 1128kcal - i juz nie planuje nic wiecej jesc. Wlasnie obiad zjadlam: brokuly z pomidorem i cebula czerwona...no co prawda troche sera sie tam znalazlo i jak glupia smazylam cebule na oleju zamiast na wodzie! Jakos bez myslenia tak wyszlo.

Dzis pierwszy raz sypnelo troche sniega..no ale Anglia jak to Anglia, krucho i juz ztopnial.

Mialam dzis z starszym kolega sie spotkac na piwo ale nie chcialo mi sie wychodzic w tlum ludu znow,,,taka gruba..wiec jak glupia siedze w domu i pije piwo sama...ale tak wole.
Nie mam sily dzis gadac, sluchac, usmiechac sie.

Musze prysznic se zrobic i potem juz piwko, luzko i film i sie wylacze!

(Debata w jaki dzien sie zwarzyc...czy wogule...)

A wam jak ida diety?
  • awatar butterfly666: Dietka dobrze idzie :) Błedy sie zdarzają,zwłaszcza w pośpiechu :) Pamiętaj że piwko to też kalorie :) Ale lepsze piwko niż fast foody :)
  • awatar gość: U mnie nawet ok :) odkąd utrzymuję 1500kcal nie mam kompulsów jak kiedyś i nie czuję potrzeby obżerania się :) Piwko- raz na jakiś czas ok, ja osobiście nie przepadam ;) Trzymaj się :*
Pokaż wszystkie (2) ›
 

skinnyhoody
 
  Witam Kochane:-)

Luty, gotowe jestescie??

Od wczoraj wylegiwuje sie w luzku:-P Len;-)
Wczoraj co prawda sie narzarlam jak swinia ale dzis rano pierwsza zecz to bawarka i thinspo zaczelam sciagac.

Plan. Jedzenie. Zero.
Tylko herbatki.

Luty:-) Nowy miesiac. Nowe starania.
W dupie mam zdrowiwe, chlopakow, itd itd, zalerzy mi tylko na wadze i chudosci!

Get Ready
Goal.
Go!
Start!

(wage wpisze jutro, dzis sie nie bd warzyc.)

A wy jakie plany, jak wam idzie?
xxxx

1ffe1d60ad46ce8f9cb72ae72adeb610.jpg


1ffe1d60ad46ce8f9cb72ae72adeb610.jpg
 

skinnyhoody
 
no zle zle.
Wczoraj rano sie warzylam....62.7kg...wszystko zawalone przez ten tydzien. Kolerzanka stracila na wadze a ja przybieram.... :(

Ale wczoraj wieczorem wkoncu kumpla pewnego zapytalam czy chce zemna chodzic...:P i teraz mam powod by nie pic tyle, biegac znow, postarac sie bym wygladala super zeby inni mu zazdroscili;-)

Dzis co prawda kaca leczylam i w Poniedzialki najdluzej pracuje, trudno jest w Poniedzialki sie ruszyc gdzies, ale jutro juz bedzie znow bieganie! Co z tego ze zasranie zimno sie robi w Anglii teraz!

STOP WISHING
START DOING

!!!

kcal na dzis jakos 1800 zgaduje.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

skinnyhoody
 
hej hej lachony,

Dawno juz tu mnie nie bylo.
Ale sie porobilo w zyciu mojim.

Single, bez rodziny, bez starych znajomych, przeprowadzilam sie, w Maju znow bede musiala sie przeprowadzac.

Ale co jest najwarzniejsze?
Waga. Dieta. Kcal. Sport.

Od Wtorku znow zaczelam biegac i plywac i liczyc kcal co dnia.

od czego zaczynam? = 61kg:-/

Wczoraj sie warzylam, 59.5kg.

co prawda wczoraj strasznie puzno jadlam, piwo pilam, imprezka mala byla w domu. Ale moze troche spalilam podczas calowania i sexu:P

dzis mam day off. Nie biegalam ani nie ruszalam sie z wyra tak naprawde...no ale, cos za cos;) Jutro znow bede biegac po pracy.

Wiec chyba znow tu do was wruce.

Keep skinny bitches:-D
 

inspirationsbla
 
fashion.thoughts.inspirations:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów