Wpisy oznaczone tagiem "#wicca #drogażycia #religia" (2)  

rebeliaevi
 
Rebeliaevi: CD..    Moje pragnienie wiedzy było tak ogromne, że odważyłam się napisać do właścicielki jednej z tych stron i dzięki temu ruszyłam z miejsca, ponieważ ona wyjaśniła mi sporo kwestii, których nie byłam w stanie pojąć. Po pewnym czasie odważyłam się powiedzieć o tym moim rodzicom, przez co moje życie zmieniło się w namiastkę piekła. Byłam zmuszana do chodzenia do kościoła, mówiono mi co mam mówić w konfesjonale podczas spowiedzi, musiałam się modlić do boga, który był mi obcy..(przez to wszystko w wieku gimnazjalnym miałam pierwszy w życiu i ostatni kryzys wiary w Boginię i Boga, o którym na razie nie chcę mówić). Moi rodzice tak bardzo chcieli mnie "nawrócić", że zaczęli mnie tracić..a ja coraz bardziej nienawidziłam ich religii..
Z perspektywy czasu nie mam do nich żalu. Wręcz przeciwnie. Doceniam to, ponieważ robili to z miłości do mnie. Teraz to zaakceptowali, mnie i mojego męża jako Wiccan również. Cały czas mieszkam wraz z mężem z nimi i się dogadujemy. Mam we własnej sypialni swój magiczny kącik, o który nawet nie miałam awantury ;)
Żeby była jasność, nie mam nic do chrześcijan. Każdy powinien wierzyć w co chce. Osobiście uważam nauki Jezusa Chrystusa za piękne i bardzo pozytywne, jednakże to nie moja droga..najwłaściwszą drogą dla mnie jest Wicca..
Ten blog powstał w celu podniesienia świadomości o Wicca w Polsce, oraz w celu pomocy młodym ludziom, takim jak ja kiedyś. Pragnę pokazać, że Wiccanie to wcale nie "słudzy szatana" (jak to kiedyś stwierdziła pewna osoba), tylko bardzo pozytywni i pokojowi ludzie, a Wicca to religia pełna pokoju, dobra i miłości.
Na dziś to tyle, wyczekujcie kolejnych wpisów :D
 

rebeliaevi
 
Rebeliaevi: Jak to się zaczęło..
Myślę, że moja podróż ścieżką Wicca zaczęła się banalnie. Otóż..jako mała dziewczynka zawsze uważałam, że jest coś ze mną nie tak, mianowicie gdy inne dzieci bawiły się razem, ja zawsze wolałam od beztroskich zabaw samotne spędzanie czasu na łonie natury. Pamiętam, że gdy w tamtym okresie mieszkałam jeszcze w centrum miasta, bardzo ubolewałam nad brakiem spokojnych miejsc wśród roślinności, dlatego wyjazdy z rodzicami na działkę nieopodal lasu były dla mnie zbawienne. W wieku 11 lat przeprowadziłam się wraz z rodzicami do naszego domu, budowanego odkąd się urodziłam. Byłam wówczas w siódmym niebie: las kilkadziesiąt metrów od domu, duży ogród, pełno pachnących łąk..Miałam wrażenie, że trafiłam do swojego wymarzonego raju. Pamiętam do dzisiaj, jak rodzice namawiali mnie, abym zaprzyjaźniła się z dziećmi sąsiadów, ponieważ chcieli, żebym nie była "wyrzutkiem". Tak też zrobiłam, a przynajmniej na krótką metę, ponieważ po pewnym czasie nasze kontakty zerwały się i ograniczyły do zwykłego "cześć" na ulicy. Był to okres, gdy nie miałam znajomych ani przyjaciół, ale wcale mi to nie przeszkadzało. Wbrew pozorom nie byłam sama i nie czułam się tak. "Samotność" nie przeszkadzała mi, przecież miałam naturę w zasięgu ręki..coś, o czym śniłam przez całe swoje dotychczasowe życie. Jednakże czegoś mi brakowało..była to na swój sposób duchowa pustka, którą nie dało się w żaden sposób wypełnić, jedynie kontakt z naturą pozwalał mi na chwilę wytchnienia. Przełomem okazał się mój pierwszy komputer, do którego rodzice podłączyli internet. Nigdy nie byłam zwolenniczką spędzania czasu w ten sposób, jednakże gdy padało rodzice nie pozwalali mi wychodzić, więc po prostu nie miałam innej możliwości, niż zabić nudę komputerem. Zaczęłam wpisywać w wyszukiwarkę Google frazy typu: łono natury, przyroda, itp., aż po nitce do kłębka doszłam do jednej z nielicznych w ówczesnym okresie polskich stron internetowych o Wicca..istnieje ona do dzisiaj i uważam ją za bardzo merytoryczną, jednak chwilami aż za bardzo. Jako 12- latka niewiele z niej rozumiałam, jednakże to co udało mi się wyłapać sprawiało we mnie niewyobrażalne uczucie spełnienia i radości..poczułam, że pustka we mnie zaczęła zanikać..Zaczęłam szukać dalej, jednakże nikt nie nagrywał na ten temat filmików na youtube (na szczęście teraz już się to zmieniło), nie prowadził blogów, ani nic z tych rzeczy. Jedyne co znajdowałam to strony napisane w sposób dla mnie niezrozumiały na tamten czas. Książek również nie byłam stanie zdobyć, ponieważ rodzice kontrolowali moje wydatki, a wychowywałam się w rodzinie bardzo katolickiej i wszelkie pogaństwo było uznawane za ZŁO...cdn
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów