Wpisy oznaczone tagiem "ćwiczenia" (1000)  

missinggirl
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

muzunguorlik
 
  • awatar wiosna radosna: Łukaszu, właśnie tego nie rozumiem. Skoro chcesz prowadzić bloga na Pingerze, czemu dajesz linki do innego? Liczę na odpowiedź :-)
  • awatar Lukas Muzungu Orlik: @wiosna radosna: Bo na pingerze muszę pomniejszać każde zdjęcie, a poza tym nie dodają mi się zdjęcia. A chcę pozostać z *Wami* w kontakcie :)
  • awatar wiosna radosna: @Lukas Muzungu Orlik: Ok. Rozumiem. Tak na "marginesie": Miło,że do nas wróciłeś :-)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nolciak
 
Nolciak: Prostym ćwiczeniem na boczki (poświąteczne i nie tylko ;)) jest po prostu przenoszenie piłki.
Można ją zastąpić także innym przedmiotem, o odpowiednio ciężkiej wadze.
Siadamy na podłodze i unosimy zgięte nogi do góry. Trzymany w rekach piłkę, którą przenosimy raz na lewy, raz na prawy bok, dotykając nią do podłogi.
Ćwiczenie powtarzamy 20 razy, potem można zwiększyć je o 5 w kolejnych tygodniach.
 

agnessia
 
KONIEC z gotowymi sałatkami przepełnionymi majonezem, kupowanymi na wagę w sklepie przy mieszkaniu
KONIEC z czekoladą i wszelkiego rodzaju batonikami
KONIEC z jedzeniem tostów w nocy
KONIEC z szybkimi przekąsami, bo przecież sesja się zbliża i nie mam czasu na gotowanie
KONIEC KONIEC KONIEC KONIEC!!

Zbieram się właśnie i lecę na siłownię, w lodówce czekają na mnie grejpfruty gdy najdzie mnie nagła ochota na przekąszenie czegoś, aby się rozbudzić zamiast przesłodzonej mocnej kawy piję Yerba mate.


Cheap-Gyms.jpg


Zaczynam po raz 90348, ale co tam.. choćbym i teraz nie wytrwała to zacznę raz jeszcze :D


7285-fit-girl.jpg
 

muzunguorlik
 

*Phuket, 19.01.2018*

*Witam Was moje Kochane!*  :* / *moi Kochani!* ;)

U mnie wszystko ok. Dzisiaj ponownie odwiedziłem w Phuket Top Team, gdzie ostro ćwiczyłem. Zacząłem od brzuszków, potem zszedłem na ...

*Więcej na:*
*muzunguorlik.blogspot.com/(…)thailand-2018_46.html…*
Pokaż wszystkie (9) ›
 

pingeromania22
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

foreveraloes
 
AloeTeam:
dumbbells-2465478_640.jpg

Bierzemy się za realizację postanowień :)
 

ebook-zdrowie
 
Autor: Maciej Szaciłło   Karolina Szaciłło

Pozbądź się na zawsze zbędnych kilogramów… Z miłości do siebie.

W książce Jem (to co) kocham i chudnę Karolina i Maciej Szaciłło dzielą się nie tylko przepisami na zdrowe i pyszne dania, ale też wiedzą psychodietetyczną, która pozwoli Ci pozbyć się zbędnych kilogramów na zawsze… Z miłości do siebie.

Karolina przez lata zmagała się ze zbędnymi kilogramami. Diety cud, intensywne treningi. Waga spadała, ale później wracała z nawiązką. Przez 10 lat Karolina zamiast schudnąć przytyła ponad 25 kilogramów. Po poznaniu Macieja, eksperta od zdrowego odżywiania, Karolina zaczęła pracować nie tylko nad zawartością talerza, ale również… głowy. Poddała szczegółowej analizie swoje nawyki i zrozumiała, że je nie wówczas, kiedy pojawia się głód, lecz gdy pojawiają się emocje. Od tego momentu zaczęła pracę nad zmianą myślenia i stylu życia, szukając jednocześnie sposobu odżywiania,  który sprawi, że będzie czuła się komfortowo. Udało się jej. Jest szczupła i szczęśliwa.

Teraz czas na Ciebie!

Karolina Szaciłło -  dziennikarka, specjalistka od zdrowego trybu życia. Prowadzi warsztaty i szkolenia z zakresu medytacji oraz zdrowego odżywiania. Współautorka, wraz z mężem,  Maciejem Szaciłło, poradników dietetycznych, koncentrujących się na zdrowym, oczyszczającym organizm jedzeniu m.in. Jedz i pracuj… nad własnym zdrowiem oraz Detoksy dla zdrowia i urody (Wydawnictwo Zwierciadło).

Maciej Szaciłło  -  popularny ekspert od zdrowego żywienia oraz ekologicznego typu życia. Wspólnie z żoną, Karoliną Szaciłło, prowadzi liczne kursy, szkolenia i warsztaty zdrowego gotowania, wyjazdowe detoksy oraz zajęcia związane z medytacją i ćwiczeniami oddechowymi . Od lat przygotowuje zdrowe potrawy dla widzów telewizji śniadaniowych. Jest współautorem licznych publikacji poświęconych zdrowiu i oczyszczaniu

Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)jem_to_co_kocham_i_chudne_p124225.x…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "zdrowie", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-zdrowie-medycyna.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

muzunguorlik
 
*Phuket, 27.12.2017*

*Witam Was moje Kochane!* :* / *moi Kochani!* ;)

*Co u Was?* :o

U mnie wszystko ok. Tego dnia Byłem w Phuket Top Team. Ważyłem się i... przytyłem po Świętach!!

Więcej i zdjęcia na:
*muzunguorlik.blogspot.com*
 

badbunny
 
Bad Bunny: Kolejny tydzień. Kolejny poniedziałek. Kolejne tysiąc pięćset rzeczy do zrobienia :P

Wczorajszy bilans

Śniadanie:
♥ 4 krążki owsiane - 184kcal
♥ omlet z dwóch jajek - 140kcal
♥ ser mozarella z pomidorami i przyprawami - 138kcal
Przekąska:
♥ nektarynka - 60kcal
♥ jabłko - 38kcal
Drugie śniadanie (potreningowo):
♥ 40g odżywki białkowej - 167kcal
Obiad:
♥ kuskus z tuńczykiem, pomidorami i kukurydzą - 336kcal
Kolacja:
♥ zupa ogórkowa - 274kcal
♥ 50g orzeszków z chili - 285kcal
Woda:
2l

Podsumowanie: 1622/1900kcal
B27% T40% W33%

Trening:
♥ 1.5h treningu
♥ ćwiczenia siłowe na klatę, triceps i ramiona
♥ cardio na orbiterku
♥ spalonych 330kcal

Co do lasera, to używam Philips Lumea Prestige SC2009 i jestem z niego mega zadowolona :) Jedyny mój problem był, że nie zawsze używałam go systematycznie, ale włosów na nogach praktycznie mam już mało co :)

Spałam od 22 do 4 rano i od 15 do 17. Będę starała się w jakiś sposób spać te 8h, zobaczymy czy pomoże :)
stay positive.jpg
Pokaż wszystkie (3) ›
 

motena
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

badbunny
 
Bad Bunny: Pewnie niektóre z Was się ucieszą, bo i ja dołączę do Was z planami posiłków i ćwiczeniami :)

Patrząc na to, co się tutaj dzieje, będę troszkę odstawała od grupy. Chcę pokazać, zarówno Wam jak i samej sobie, że zajebistą sylwetkę wyrabia się poprzez porządne jedzenie i porządne ćwiczenie. Żadne głodówki i obijanie się w tym nie pomogą!

Nie myślcie sobie, że zgrywam taką mądrą. Popełniam masę błędów, mam tendencję powracania na stare tory przez swój leniwy charakter, plus do tego gdzieś w procesie dorastania straciłam niezachwianą determinację i wiarę w siebie. Ale z drugiej strony mam już po prostu dość bycia przeciętną osobą. Zobaczymy jak to będzie.

Wymiary na dzień dzisiejszy wyglądają tak:
♥ 56kg
♥ łydka - 35cm
♥ udo - 56cm
♥ biodra - 98cm
♥ talia - 75cm
♥ biceps (przy napięciu) - 29cm
♥ przedramie - 24cm

I moje cele (na kolejne 3 miesiące):
♥ wyjściowo 1900kcal dziennie (to jest moja kaloryka na utrzymanie wagi, ale biorę ją jako wyjściowy proces redukcji, zobaczymy jak zareaguje organizm)
♥ 2.5l wody dziennie
♥ siłownia 4 razy w tygodniu - wtorek, czwartek, sobota i niedziela
♥ zrzucenie 6kg w 12 tygodni (nie bójcie się, jestem niska, więc moja waga będzie odpowiednia)
♥ przeczytanie 3 książek związanych z żywieniem

Moim utrudnieniem jest na razie choroba, która dalej mi nie przeszła :/ Plus do tego wiem, że będę miała około tygodniowy przestój w styczniu, bo dokańczam swój tatuaż. Damy radę :)

W tym wszystkim będzie pomagała mi aplikacja MyFitnessPal.
strong woman.jpg
  • awatar die bitch, die.: trzymam kciuki! :) też mam w planach popracować nad sobą, jednak lenistwo wygrywa.. :/
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: Mamy takie same pomiary Ale wagę inną :P moja jest o 2kg większą :p Ale cel to 53kg i na pewno mi się uda :) tak jak i Tobie :* ! i bardzo się cieszę że masz zdrowe podejście do odchudzania! Mało tutaj takich osób niestety :( Moje zapotrzebowanie kaloryczne jest o 3kcal mniejsze od Twojego:P aAle ja korzystam z fitatu :) Trzymam kciuki! I jestem z Tobą! :* przygotowałam ciekawe wyzwanie, jeżeli mas ochotę możesz dołączyć :*
  • awatar rzycie: I bardzo dobrze! Ćwiczenia na siłowni wymagają więcej kalorii.
Pokaż wszystkie (7) ›
 

badbunny
 
Bad Bunny: Weszłam w najbardziej popularny tag na tej stronie, którym jest 'dieta'. Przejrzałam wszystkie 42 strony, które pod tym tagiem były i przeraziłam się. Na wszystkie dziewczyny, które umieściły tam swoje dokładne dzienne bilanse, tylko JEDNA, rozumiecie - JEDNA dziewczyna odpowiednio się odżywiała. A raczej powinnam napisać, że po prostu jadła, a nie głodziła się, jak cała reszta.

Otworzyłam notatnik i zaczęłam spisywać nicki wszystkich osób, które miały 'dietę' na podstawie zagładzania się. Niestety ale na liście uzbierało mi się 40 osób... Mówię tu o osobach, które nie jadły więcej niż 1500kcal dziennie, przy czym i tak większość z tych osób jadła około 1000, albo jeszcze mniej.

Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę kobitki, ale około 1200kcal w ciągu dnia (zależy od podawanych źródeł - ja sama powiedziałabym, że nawet więcej niż ta ilość) pozwala dorosłej kobiecie raptem zachować podstawowe funkcje organizmu, takie jak oddychanie, praca serca, procesy metaboliczne, zachowanie temperatury ciała itd.

Zastanówcie się więc, co osiągniecie takimi dietami-głodówkami? Szczupła sylwetka jest na pierwszym miejscu Waszej listy, ale wiecie co będzie na jej pierwszym miejscu w rzeczywistości?

• problemy hormonalne (między innymi zanik miesiączki, który w następstwie doprowadza do utraty masy kostnej, co w ostateczności skutkuje osteoporozą)
• niedobór witamin i minerałów, co może za sobą nieść miliony różnych skutków
• problemy z koncentracją, wahania nastrojów, ciągłe zmęczenie (skoro ciało nie dostaje pożywienia to jak mózg ma funkcjonować?)
• wypadające włosy, łamliwe paznokcie, problemy z cerą, zębami...
• Całe Wasze życie będzie kręciło się wokół jedzenia, a raczej jego braku. Będziecie przeżywały każdy nadprogramowy kęs, jakby miał się zawalić świat.
• Czujecie się często dumne z siebie, że macie pełną kontrolę nad ograniczaniem jedzenia. To jest bardzo błędny wniosek, iluzja, która doprowadza Was do samozniszczenia.
• I najgorsze w tym wszystkim - głodowanie się w ten sposób w większości przypadków doprowadza do zaburzeń odżywiania, takich jak kompulsywne objadanie się, bulimia, anoreksja. W pewnym momencie łapiecie się na tym, że w Waszym życiu codziennym nie ma już nic innego tylko temat jedzenia. Stajecie się niewolnikami swoich własnych myśli.

Powodów można byłoby podać jeszcze o wiele więcej, ja podaję tu tylko ogólny zarys. Tak samo mogłabym pogrzebać jeszcze głębiej, bo tak tag 'dieta' nie jest jeszcze taki groźny. Założę się, że natknęłabym się na o wiele gorsze posty, wyszukując rzeczy takie jak chudość czy thinspiracje. Lepiej to zostawię.

Kobietki, jeżeli chcecie wyglądać jak dziewczyny ze zdjęć, które wstawiacie - wysportowane, wyrzeźbione, szczupłe, pełne siły sylwetki, to wierzcie mi, nie osiągniecie ich poprzez głodzenie się. Tutaj potrzeba porządnego jedzenia, ostrego treningu i systematyczności.

Nie piszę tego postu, żeby komukolwiek dopiec. Ja sama uczyłam się na własnych błędach, znam niektóre ich konsekwencje i tylko przestrzegam, bo można oszczędzić sobie dzięki temu dużo bólu i cierpienia, w szczególności tego psychicznego.

Trzymajcie się i wybierajcie mądrze!
bestrong.jpg

behappy.png

beinspiring.png

beawesome.png

bebrave.jpg
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: Ja to samo zauważyłam...nie rozumiem jednego... Wszyscy już wiedZą jak powinno się odżywiać., że mało jedzenia w niczym nie pomoże wręcz zaszkodzi a jednak są takie osoby które nie dopuszczają do siebie prawdy... To jest chore... Ja takich blogów już nie odwiedzam... Tych co jedzą poniŻej 1000kcal... Dla mnie to albo głupota albo sposób na "bycie popularnym" ...
  • awatar Alexandrakra: Super post, zdrowe podejście, trafny przekaz. :D Powodzenia.
  • awatar CelestinDafne: Masz dużo racji i zgadzam się z tobą W wielu kwestiach. Natomiast w moim przypadku jest trochę inaczej. Musiałam podjąć decyzję i tym czy chce schudnąć czy chcem być chora. Na tym polegała moja decyzja. Wielu członków mojej rodziny cierpi z powodu nadwagi lub otyłości mają cukrzycę, problemy z oddychaniem z poruszaniem się. Nie chce tak skończyć dlatego się odchudzam. To jest już moja ostatnia szansa z uwagi na mój wiek. Mam problemy ze stawami więc nie ma opcji jeżeli chodzi ostry trening.A zmniejszenie kaloryczność było w moim przypadku po prostu konieczne.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

workthisbody
 
16 dni do Świąt
24 dni do Sylwestra

śniadanie; lody bananowe z 2 kostkami gorzkiej czekolady, 3 pierniczki
przekąska; 2 jabłka
obiad; kasza jęczmienia
przekąski; rodzynki i pestki dynii

1097/1000 KCAL ❌

Rany dawno tyle nie zjadłam. W piątki zawsze mam problem z jedzeniem, bo wychodzę z koleżankami i moja silna wola trochę kuleje. Poza tym byłam długo w szkole i kiedy wróciłam nie chciało siedzieć mi się w kuchni, więc jadłam byle jak najszybciej się nasycić, więc padło na kaszę.
Trochę się zdenerwowałam, bo jeszcze wczoraj narzekałam, że zjedzenie 800 kalorii jest dla mnie trudne, a teraz bez problemu wciskam w siebie o wiele więcej. Dlatego też pierwszy raz od dawna wbiłam się w sportowe ciuszki, zrobiłam Skalpel i 10 min rozciągania. Muszę zmotywować się do ćwiczeń, bo co z tego, że jestem szczuplejsza skoro moje ciało wygląda tak sflaczale.
Poza tym zrobiłam 7 k kroków. Nie wiem. Kiedy widzę, że chociaż zaliczyłam jakąś większą aktywność w trakcie dnia, kiedy przedobrzyłam z jedzeniem, jakoś mi raźniej z tą myślą.
Zmykam, dobrej nocy.
5e4c8ea4-64ab-4320-96e9-26bf74c4fbce.jpg


4d5c8d11-bec0-4241-a2cc-5b697b6a2059.jpg
  • awatar CelestinDafne: Ćwiczenia i jedzenie jakoś tak idą ze sobą w parze. Zawsze jest tak raźniej że poćwiczyło się jak zjadło się za dużo. Moim zdaniem bilans świetny! Trzymaj się! :*
Pokaż wszystkie (1) ›
 

inevermind
 
Jak wam się podoba mój nowy wygląd na profilu? Szczerze nie wiem czy ten poprzedni, zwykły nie był lepszy i bardziej czytelny.
Dzisiaj mam sporo nauki więc pewnie szybko spać nie pójdę, mam nadzieję jednak że nie będę przez to podjadała.

Bilans:

○ ŚNIADANIE (182kcal)
•Pół bułki (drugie pół oddałam koleżance)- 182kcal

○ II ŚNIADANIE (50kcal)
•Kilka łyżeczek jogurtu naturalnego z jakimś owocowym musem kupione w bufecie, ale było okropne i nie wiem jak to policzyć - 50kcal

○ OBIAD (416kcal)
•Bułka 222kcal
•Serek wiejski 194kcal

○ KOLACJA (150kcal)
•Zupa kalafiorowa 150kcal
_______________
Razem: 798kcal

Dzisiaj niestety będzie bez żadnej aktywności, nie mam czasu ani ochoty poza tym mam okropne zakwasy na nogach.
large (1).jpg


50d759037baec30b3e03a5d5cdb0f669.png
  • awatar Perfekcja 22: Dobrze ci skarbie poszło brawo Tak trzymaj jestem z ciebie bardzo dumna!
  • awatar Nuttkaa: pięknie! nie podjadaj już, przedemną też czeka nauka
  • awatar So-Young: Podoba się i to bardzo *.* Śliczny bilans :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

inevermind
 
Dziewczyny tak bardzo wam dziękuję, że jesteście ze mną! Bez was nie dałabym rady! Wiecie, że was uwielbiam?
Wczoraj wieczorem kiedy już położyłam się do spania nie mogłam zasnąć i przekręcałam się z boku na bok i ciągła myśl "miałaś poćwiczyć, idź poćwicz, zrób chociaż kilka brzuszków i przysiadów - nie zajmie Ci wiele czasu, a przybliży do wymarzonej wagi. Idź! " Biłam się z tymi myślami dobre 15 minut aż wreszcie ruszyłam dupę i zrobiłam:
•60 brzuszków,
•50 przysiadów,
•50 skłonów na każdy bok
Czy jestem z siebie zadowolona? Oczywiście.
A jak z waszymi ćwiczeniami?

Bilans:
○ ŚNIADANIE (69kcal)
•1,5 wafla ryżowego bo nie zdążyłam zjeść z almette i ogórkiem 69kcal

○ II ŚNIADANIE (148kcal)
• 2,5 kiwi - 114kcal
• Mandarynka 34kcal

○ OBIAD (250kcal)
• Bułka z nasionami chia z dodatkami ok. 250kcal

○ KOLACJA (150kcal)
• zupa kalafiorowa 100-150kcal
__________________--
Razm: 617kcal


Wiem, że na kolację miałam to co powinno być na obiad, ale po prostu byłam taka głodna już że zjadłam bułkę, a dopiero zabrałam się później za robienie "obiadu".
CbbHcRTUkAAYiqM1.jpg


U4zrmIgV_400x400.jpg
  • awatar CelestinDafne: Świetnie ci poszło! Ja ćwiczę co dziennie. Czasem późno wracam do domu i padam na twarz do łóżka. Ale na szczęście wyrabiam się i ćwiczę tak jak sobie założyłam czyli 5 dni w tygodniu. Trzymaj się! :)
  • awatar Nuttkaa: świetnie ci idzie :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

dwiestronymedalu
 
Abominacja Istnienia:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

dwiestronymedalu
 
Abominacja Istnienia:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ebook-poradniki
 
Autor: Siggy Flicker  

Jak znaleźć kogoś, kto pokocha nas takimi, jakimi jesteśmy naprawdę?

Miłość na moich warunkach!

Siggy Flicker wie, że szczęśliwe zakończenie historii miłosnej nie jest czymś oczywistym. Musisz sobie na nie zapracować.

Siggy Flicker, inteligentna i pewna siebie ekspertka w dziedzinie związków uczuciowych, to twoja nowa bajkowa matka chrzestna. Wyswatała ponad tysiąc par i dobrze wykorzystała swoją drugą szansę w miłości, więc wie, że znalezienie księcia w lśniącej zbroi wcale nie jest takie proste. Teraz dzieli się z tobą sekretem, jak przeżyć bajkowy romans, zaczynając od uczciwej oceny tego, czego tak naprawdę ci brakuje do szczęścia.

By pomóc czytelniczkom stworzyć zdrowy i trwały związek, na jaki zasługują, Siggy dzieli się z nimi swoimi szczerymi, motywującymi do działania radami, takimi jak:

   opisz swój wymarzony związek. Ustal swój cel, a odnajdziesz prawdziwą miłość,
   zapomnij o tym, co dobrze wygląda „na papierze”. Twój mężczyzna z pewnością jest wspaniały, ale czy odpowiedni dla ciebie?
   zrób sobie przerwę od randkowania i przejdź na randkowy odwyk. Zrób krok do tyłu i na nowo oceń swoje zachowanie na randkach,
   naucz się jak najlepiej wykorzystać pierwsze pięć minut randki. Pierwsze wrażenie jest szalenie ważne, więc dowiedz się, jak wysyłać odpowiednie sygnały,
   szczęśliwe zakończenie trwa wiecznie. Pracuj dalej, by twój związek już na zawsze pozostał silny i romantyczny.

To wypróbowany na własnej skórze przewodnik po pierwszych sześciu miesiącach randek i poradnik pełen wskazówek, jak uleczyć złamane serce, co da się zrobić dzięki zaledwie sześciu prostym krokom. Aż pękający od praktycznych ćwiczeń, opowieści z prawdziwego życia i lekcji, które Siggy wyciągnęła z własnych doświadczeń, ten poradnik zmieni życie każdej czytelniczki szukającej miłości, a także pomoże jej odnaleźć szczęście, na które zasługuje każda kobieta.


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)dlaczego_kobiety_kochaja_drani__now…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "poradniki", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-poradniki.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

 

Kategorie blogów