Wpisy oznaczone tagiem "ścinanie" (4)  

wikipunk
 
Hejo ;).
Tytuł mówi sam za siebie :P. I nie chodzi tu o mnie.
1.jpg

Zdjęcie chyba wszystko wyjaśnia ;). I tak jak ja, swoich włosów ścinać nie chcę, tak u lalek nie przepadam za długimi piórami. Strasznie mnie denerwują, sypią się na twarz i plączą. Wczoraj (05.12.2017 r.) postanowiłam zrobić porządek z włosami Luny. Po raz drugi je podcięłam. Jednak stwierdziłam, że zmieniłabym coś jeszcze i przycięłam pasma z przodu, tak aby sięgały do brody. Teraz nie mogę się napatrzeć na Lunę. Jestem zadowolona ze swojej pracy :P. Powiem szczerze, że trochę ryzykowałam, ale kto nie ryzykuje, ten nie ma :D. Blythka na zdjęciach jest w kurtce, ponieważ owe zdjęcia robione były dzisiaj, (05.12.2017 r.) zaraz przed wyjściem z domu.
2.jpg

3.jpg

Bardzo podoba mi się, jak Luna ma związane włosy, ponieważ wtedy widać krótsze kosmyki ;).
4.jpg

5.jpg

6.jpg

7.jpg

“Gdzie są moje włosy?”


8.jpg

9.jpg

Jej fryzura kojarzy mi się teraz z taką nawet powiedziałabym łobuzerską :P. W końcu Luna to chłopczyca :P.
  • awatar Kate - Writes: W sumie to nie umiem ocenić, czy lepiej było w długich, czy tak jak jest teraz, ale i tak jest urocza. Luna to taka mała ślicznotka. :D
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Kate - Writes: Dziękuję bardzo, cieszę, że i tak Ci się Luna podoba :D.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Ostatnio zaczęłam bardziej dbać o włosy :P. Kiedyś ścinałam je na krótko (tak do brody, może i czasem nawet krócej), w miarę często farbowałam, suszyłam suszarką, bardzo rzadko czesałam... Nie wyglądały tragicznie, ale sianko się zrobiło i mocno się kołtuniły. Od jakichś dwóch tygodni dbam o nie jak nigdy xD. Zaczęłam już wcześniej, ale teraz to już totalnie wzięłam się za siebie. Postanowiłam wrócić do mojego naturalnego koloru. Nie ścinam włosów na tak krótko już od ok. pół roku, jak nie dłużej. Mam odrost jakoś tak 10-11cm, może więcej, może mniej, nie wiem dokładnie, ale jest już duuuży xD. Moje kudły i tak rosną szybciej niż przeciętne włosy. Obecnie prawie sięgają ramion, może nawet są na styk, trudno to określić jak ma się oba boki głowy wygolone (no, teraz to już mam tam trochę włosów, tak z 2cm xD) :P. W zamiarze mam zapuścić kłaki (boki chyba nadal będę podcinać, ale już nie na łyso xD), nie wiem na razie na jaką długość, niech sobie rosną. Na pewno chcę dobić do długości tak jakoś 3 cm poniżej ramion. Systematycznie będę podcinała końcówki, no i już (także od dłuższego czasu) nie traktuję ich suszarką. Dzisiaj kupiłam sobie szampon z pokrzywą, a od 07.02.2016r. łykam Vitapil - dwumiesięczna kuracja dla wzmocnienia włosów, no i czeszę je częściej niż wtedy (conajmniej 2-3 razy dziennie) oczywiście bez przesady, żeby nie tłuścić ich mocno. Miejmy nadzieję, że moje starania coś dadzą :P. Choć mam dość gęste włosy, to są one cienkie, ale ważne, że nie wypadają. Na szczęście nie miałam z tym problemu w ogóle. Kiedyś miałam włosy tak do połowy pleców, ale nie podcinałam ich i bardzo mocno osłabły. Było ich malutko, były cieniutkie i cholernie szybko się przetłuszczały, dosłownie z dnia na dzień (teraz też się szybko robią tłuste, ale nie tak jak wtedy). Ścięłam je jak miałam 11 lat i od tamtej pory przestałam zapuszczać. Jednak ostatnio trochę się to zmieniło.
Ale to będzie najlepsze, dlaczego zaczęłam to robić (tzn. dbać o włosy jak nigdy wcześniej i je zapuszczać)?
Po pierwsze: Dla siebie, włosom też należy się trochę wytchnienia.
Po drugie: Harry lubi jak babka ma długie włosy, więc z pewnej strony też chcę żeby mu się podobało to co mam na głowie :P. (A tak na marginesie, on też kiedyś miał długie włosy, potem ściął, a teraz znów zapuszcza <3). Widzicie on lubi jak babka ma długie włosy, a ja lubię jak facet ma długie włosy :D.
Po trzecie (i chyba najlepsze): Z takimi włosami będę mogła robić taki zajebiaszczy headbang na koncertach! xD. Z tym co miałam do pewnego momentu (teraz moje włosy już wyglądają lepiej) też bym mogła (i robiłam!), ale wiecie, to nie to samo hahaha xD.
  • awatar Mian: Haha, po trzecie mnie rozwaliło :"D Ale masz tu dużo prawdy xD Eh, cały czas mówię sobie, że muszę wziąć się za swoje włosy, co prawda są do łopatek, ale w opłakanym stanie. Chcę je zregenerować, ale to jak mi fiolet zjedzie (widać właśnie jak dbam </3) Czas się umówić do fryzjera i następnie ostra regeneracja (: Powodzenia życzę i wytrwałości :D
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Mian: Sama mam bekę z trzeciego, ale serio to jest jeden z powodów xD. Ja do fryzjera nie chodzę od jakoś 4 i pół roku, odkąd jedna babka mi 2 razy kijowo ścięła włosy i mi się nie podobało, a druga babka chciała mnie na kasę naciągnąć. Od tamtej pory mama mi ścinała włosy, chyba, że tylko chciałam podciąć trochę, to sama to robiłam ;). A i nie dziękuję co by nie zapeszyć, choć ja jestem upartą osobą i myślę, że dojdę do swojego celu :D. No i Tobie także życzę wytrwałości :D.
  • awatar natalia-x10: przez kilka miesięcy łykałam witaminę B i sporo mi odrosło. I polecam odżywke biovax, świetna jest :)
Pokaż wszystkie (9) ›
 

raissa666
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów