Wpisy oznaczone tagiem "śmietnik" (43)  

hattari
 
hattari: Zjadłam jogurt przeterminowany o 1 dzień. Uwielbiam życie na krawędzi.
 

hattari
 
hattari: Róże na górze, fiołki na dole,
tak mi się nie chce, że jaaaa pierdoooleeee....

A roboty huk.
 

hattari
 
hattari: Spłakałam się jak bóbr z depresją na "Jak wytresować smoka 2". Takich rzeczy się nie pokazuje w bajkach no kurde.
  • awatar Franny: Interesujący blog. Musisz pisać częściej!
Pokaż wszystkie (1) ›
 

hattari
 
hattari: A w ogóle to na śniadanie pożarłam wielką pizzę i zapiłam kubłem cydru.
 

hattari
 
hattari: Biednemu zawsze wiatr w oczy, kotwica w plecy i chuj w dupę. Zostałam bez telefonu, który pojechał pociągiem w siną dal. Roztargnienie level master.
 

hattari
 
hattari: Wpadliśmy z Padalcem na dość karkołomny pomysł, by w tę duchotę wybrać się na spacer. Autobus, który wywiózł nas na podmiejskie zadupie, zapewnił nam darmową saunę i masaż tyłka (dzięki jeździe po wertepach). Ale okoliczności przyrody wynagrodziły niedogodności.


DSCN2339.jpg



DSCN2341.jpg


Jeżyn było zatrzęsienie. Decyzja mogła być tylko jedna - JEŻYNÓWKA! Nie mieliśmy ze sobą żadnego pojemnika, na szczęście w pobliskim wiejskim sklepie udało się kupić 6litrowy baniak wody (która zasiliła przydrożny rów). W palącym słońcu i wystawieni na żer bzyczącej i kąsającej fauny napełniliśmy butlę owocami. Stoją teraz w kuchni i puszczają sok. A za parę miesięcy będzie można delektować się pyszną leśną nalewką, sasasasasa.

A propos wiejskich sklepów, to cuda różne w nich można znaleźć. Na przykład oranżadkę w szklanych butelczynach.

DSCN2343.jpg


Była to jedna z ohydniejszych rzeczy, które piłam w życiu, ale hipsterstwo wymaga poświęceń.
 

antybohaterka
 
antybohaterka:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

loneliness
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jacek23151
 
Rzadko oglądam boks, zwłaszcza zawodowy (zdarza mi się amatorski na IO, jak walczą nasi), ale dzisiejszą walkę Sosnowskiego z Witalijem Kliczką oglądałem. Oczywiście nasz nie miał szans (choć ładnie się trzymał), ale ta walka przypomniała mi o pewnej ciekawej postaci.

Na Igrzyskach w Atlancie w wadze >91 kg nie mieliśmy reprezentanta, ale finał był ciekawy. Walczył w nim dwudziestoletni zawodnik Gwardii Warszawa (!) - Władimir Kliczko. Brat tego Witalija, co dzis naszemu obił mordę. Ale z kim walczył!

W finale wystąpił reprezentant... Tonga, niejaki Pa'ea Wolfgramm. Ten pan w pierwszej rundzie pokonał przyszłego mistrza świata WBO, Białorusina Liachowicza, potem los podarował mu Kubańczyka (też mocnego), a w półfinale jednym punktem pokonał Nigeryjczyka, który miał łatwe losowanie.

Kliczce nie dał rady, przegrał 3:7, ale jak widać, pierwsze dwie rundy się trzymał (Wolfgramm niebieskie, Kliczko czerwone, jakiś taki cienki, chudy znaczy):




Pierwszy w historii medal dla Tonga, wielka feta, po czym zawodowstwo, gdzie po wygraniu 14 walk z ogórkami powalczył z poważnymi ludźmi i każdy mu obijał mordę. Nawet z Kliczką powalczył, ale skończyło się szybko.



Ale medal Wolfgramma był nie tylko jedynym medalem olimpijskim dla Tonga, ale i dla całej Oceanii, nie licząc Nowej Zelandii!

Dlatego należy mu się ta notka. Bo jak widać tu, gdzie pan Pa'ea teraz pracuje nawet nie wiedzą na jakich igrzyskach zdobył medal: www.nzfighters.com/fighterprofile.php?id=135
  • awatar ondine: 10 kg przewagi klitscko i to, że był wyższy o głowe tez miało znaczenie. i wcale dragon nie trzymał się tak dobrze ;) ja oglądałam walkę na niemieckim kanale, to się nasłuchałam. walka w sumie wg mnie powinna sie nazywac :dwa światy", dwie zupełnie inne taktyki walki, dragon trzymał garde i atakował tylko wtedy, kiedy miał go na wyciagnięcie ręki. klitschko z kolei zapodawał mu niezłe haki, wcale się zbytnio przy tym nie męcząc ;) aż w końcu dragon dostał lewego i prawego i się zawinął w swoim rogu ;)
  • awatar jacek23151: Ale to się nie kłóci z tym co napisałem. Powinien był go Sosnowski na korpus bić, ale tamten się skubany daleko trzymał.
  • awatar dezerter: Z tego co pamiętam to rok chyba walczył w Warszawie nawet trochę jeszcze pamięta nasz język.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

jacek23151
 
  • awatar jacek23151: @"Heretyczka;)": hm, za 2 leje kupisz browar, za 200 leków w sklepie to nawet ze 4, 5 marek to w końcu 2,5 euro, a znając bośniackie ceny to ze 3 piwa kupisz na pewno, co do reszty nie wiem :)
  • awatar Fioletowy krawat: To prawda- rumuńskie banknoty są świetne. najlepsze z tych, które miałam okazje mieć w portfelu. Nie gniotą się, mają miłą powierzchnie i te przeźroczyste fragmenty- urocze :) Najgorsze zaś- to banknoty egipskie. Gorsze, niż zużyty papier toaletowy. Aż trochę brzydziło się nimi posługiwać. Chociaż co tu się dziwić, jak waluta wędruje przez setki tysięcy rąk turystów.
  • awatar gorzka żołądkowa: dziękujemy panie psorze :D
Pokaż wszystkie (16) ›
 

jamniczek-pl
 
Zauważyliście, że kiedy trawnik albo chodnik są całkowicie czyste ciężej jest rzucić papierek niż wówczas, gdy leży tam kilka puszek, jakaś butelka, opakowanie? Wtedy łatwiej. A zupełnie tracimy skrupuły, kiedy jest cała sterta syfu.

Podobnie może być z językiem polskim. Na razie kaleczą go ci, którzy nie zdążyli go dokładnie poznać jak też ci, którzy z góry mają wszystkich i wszystko za nic. Może być tak, że piszący dziennikarze, felietoniści, pisarze będą coraz częściej popełniać byki ale nie dlatego, że nie byli czegoś do końca pewni, ale dlatego, że skoro coraz więcej osób wkoło to robi to po cóż się starać? Zginie w tłumie. A inni będą to w sobie utrwalać.

I jeszcze jedno. Te osoby, które dziś mają wszystko za nic i które dziś kaleczą nie tylko mowę ojczystą, ale również innych - słowem i czynem, będą dorastać.
Jak sądzicie, silniejszy wyprze słabszego czy jednak "dobro zwycięży"?

Śmietnik już mamy. A Dzień Sprzątania Świata (16 września) to jak Dzień Bez Papierosa.
  • awatar Unspeakable: Mnie denerwuje fakt, iż dziennikarze oraz inne osoby postawione gdzieś tam wyżej często posługują się pejoratywizmami, bo uważają że tak wygodniej, że to trafia do prostego widza... jak się użyje złożonego zdania to po co to tak można prosto... a tak się język po prostu minimalizuje... 2 sprawa inaczej rozmawiasz z kimś inaczej z kimś, jednemu pozwalasz na śmietnik erudycyjny i sam/a go stosujesz gdzie indziej nie... wiem że nie do końca o tym notka... wiem, wiem :D ale tak jakoś chciałęm coś dodać
  • awatar jamnick: @Unspeakable: Dzięki po raz kolejny.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

jacek23151
 
Proszę Państwa, poznajcie klaskacza. Sam poznałem go dziś na meczu. Widziałem już wiele rzeczy, służących do robienia hałasu, dmuchane pałeczki, wielkie plastikowe łapy, plastikowe kołatki, syrenę strażacką, ale nie wiedziałem, że za pomocą złożonego w harmonijkę sztywnego papieru, uderzając nim o wolną dłoń można zrobić tyle szumu! A jednak. Proste, a skuteczne, i łapy się mniej męczą.

A poza tym zarąbiście się tym straszy gołębie!
  • awatar antybohaterka: jutro przetestuję:D
  • awatar Pepper: Na meczach piłki ręcznej rozdają takie cus z logo sponsora :D
  • awatar kot.: witam klaskacza:)naprawdę sztywny papier robi taki hałas?
Pokaż wszystkie (5) ›
 

jacek23151
 
Nie, nie wyjeżdżam na długo, ani nawet na niedługo. Chciałem się podzielić skeczem, który niedawno znalazłem. I który bawi mnie niemal do łez.



I pamiętajcie, główka nie jest przystosowana do bytności pod wodą!
  • awatar kot.: "dziecko karmimy tu":D świetne!:)
  • awatar Carmex: ucz się, Jacku! już czas!;)
  • awatar sourcandy: zawsze możesz przylecieć do nas na darmowe korki :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

jacek23151
 
Jeden z artykułów na Widelcu sprowokował mnie do niewielkiej podróży sentymentalnej, a mianowicie do poszukania, obejrzenia i posłuchania piosenek z filmu, który wywołał rewolucję w moim czteroletnim pojmowaniu świata - Podróży Pana Kleksa.

Film zachwycał mnie:

Nieprzeciętnymi zdolnościami grafików komputerowych i muzyką elektroniczną:



Krajobrazami, których na wczasach w Krynicy Morskiej oglądać nie mogłem (potem się okazało, że to było ZSRR albo Bułgaria):



Tatuaże Janusza Rewińskiego (teraz bardziej mnie bawi jego bebech):



Odrobina egzotyki (myślałem, że Michnikowski naprawdę śpiewa po chińsku!):



No i oczywiście Małgosia Ostrowska!

  • awatar dominika111: Dla mnie debeściakiem był golarz Filip(niezapomniany Leon Niemczyk), najbardziej demoniczna postać w tym filmie - naprawdę się go bałam :))
  • awatar the dark side of the moon: Obejżałam i wysłuchałam z dziecięcą radością :) Dzięki Jacuś :)
  • awatar panmuchomor: Taaaaak, pamiętam! Uberkult!
Pokaż wszystkie (3) ›
 

jacek23151
 
Pamiętacie taki głupi wierszyk, co chodził jak byliśmy w podstawówce? Znaczy raczej pytanie do osób 25+, ale i tak. Teraz już pewnie nie chodzi i nawet się zatarł był w pamięci, bo w sieci go całego nie ma. A u braci Czechów proszę - jest nawet w oficjalnej gablocie szkoły podstawowej dla młodszych dzieci.

Swoją drogą, szkoły, której tabliczka bardzo śmiesznie wygląda, bo mieści się przy ulicy Pivovarskiej, co skompilowane z napisem "Szkoła Podstawowa" robi wrażenie, jakby dzieci uczono jedynie produkowania złocistego napoju. A przecież tym, jak wiadomo, powinny się zajmować zawodówki! ;)

PS. Swoją drogą, pamiętacie może jak ten wierszyk w całości brzmiał???
  • awatar aubergine: to leciało tak: pierwsza klasa - gil do pasa druga klasa - same zuchy trzecia, czwarta - podlizuchy piata, szósta - łeb kapusta siódma, ósma popłakuje bo w dzienniczku same dwóje :D
  • awatar jacek23151: Ja chyba znałem ciut inaczej, ale dziękuję :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

jacek23151
 
Pokazała się ostatnio reklama IKEI z radzieckim kosmonautą, o ta:



Całkiem ciekawa koncepcja, ale strasznie mnie wkurzają niedoróbki językowe. To nie byłoby niezrozumiałe, gdyby zamiast "zdejmijcie" było "снимите", zamiast "sekretarza" - "секретаря". A tak to całkiem fajny pomysł, a wkurza.
 

jacek23151
 
Reklama na o2 i pudelku spowodowała, że stuknęła mi "trzydziestka". To już jest jakiś wynik. Uczczę go zatem wyjściem po zakupy :D
  • awatar pstryk: gratulacje :D
  • awatar wredotka aka brzytwa: Kup sobie coś trędi, jakby Fakt chciał Cię wziąć na okładkę ;)
  • awatar pstryk: będziesz mógł swoje autografy na allegro sprzedawać :p
Pokaż wszystkie (4) ›
 

jacek23151
 
Pan Wacław przypomniał mi o znakomitym, nadawanym niegdyś w TVP, programie Manna i Materny "Za chwilę dalszy ciąg programu".

Na dobry początek dnia pracy lub wypoczynku wykład prof. Wernera pt. "Czy dłubać w nosie?". Pewnie się część osób święcie oburzy :)

  • awatar dezerter: Lubię ich oglądać, dobrzy byli.
  • awatar jacek23151: "Zeschlaki" i "zewnętrzna obudowa oraz dwa kanały prowadzące do głowy" rządzą :)
  • awatar kot.: uśmiałam się:)"zeschlaki":D
Pokaż wszystkie (10) ›
 

jacek23151
 
Żeby zrobić takie ładne kisz-lorę jak na zdjęciu poniżej, potrzebujecie:

Na ciasto:

250 g mąki
3 jajek
125 g masła

Na farsz:

200 g pieczarek
2 cebule
1 papryka
3 ząbki czosnku
200 g wędzonego boczku
ewentualnie kukurydza i groszek konserwowy

Na wierzch:

200 g sera żółtego
200 g śmietany 18%
1 jajko

Najpierw robimy ciasto. Masło wyjmujemy wcześniej z lodówki albo jak jest twarde, siekamy na drobne kawałki. Do mąki wbijamy jajko i wsypujemy masło, po czym babrzemy się w tym ugniatając aż się zrobi jednolita masa. Jeśli jest zbyt kleista to dobrze zrobić sobie taki placek i podsypać go mąką i tak aż się przestanie kleić. Włożyć do lodówki.

Potem farsz. Zacząć od boczku, który z tym tłuszczem trzeba pokroić w kostkę, wrzucić na patelnię, po czym jak to się już smaży wkrawać w kolejności: pieczarki (bo puszczają wodę), paprykę, cebulę i czosnek. Czosnek można wcisnąć, ale mnie się zgubiła wyciskarka, to drobno posiekałem. To wszystko poddusić.

Jak się poddusi, że woda z pieczarek wyparuje, wyjąć blaszkę do tarty czy podobną, najlepiej ceramiczną i rozprowadzić ciasto równomiernie nie za grubo po blaszce. Podziabać widelcem i piec 20 min w 200 stopniach, najlepiej w termoobiegu. Jak się upiecze, wyjąć i wysypać farsz z patelni.

W czasie pieczenia trzeba zrobić wierzch. Wylać śmietanę, wbić jajko i rozbełtać na masę widelcem albo trzepaczką. Dodać starty ser. Zalać to, co zrobiliśmy wcześniej.

Wsadzić do piekarnika na 200 stopni na 40 min.

I gotowe :)
  • awatar gość: dziekuję :)) wyprubuje :)
  • awatar Globalka: Smakuje (brzmi) cudnie :) Jak wyjdzie choć w połowie takie ładne i dobre jak Tobie, to się pochwalę (jak zdążę zrobić foto zanim zjem). Dzięki
  • awatar gość: wyprÓbuje* tam bylo!;p
Pokaż wszystkie (6) ›
 

jacek23151
 
Z okazji nieuchronnych 20000 zrobiłem sobie przegląd Google Analytics, które zainstalowałem sobie za podpuszczeniem Sourcandy. I co? I najciekawsze okazało się, po jakich frazach wpisywanych do google'a ludzie do mnie trafiają. Kilka ciekawych udało mi się wynaleźć:

- czy limahl jest homoseksualistą (pisałem, że jest, to komuś pomogłem),
- zespół Irys/Michał Lasota,
- Niczym król Karol kupię Ci (ale fani Rozynka nie mogli być zachwyceni moją analizą),
- Czy Ceca to obciach (nie pisałem jeszcze o Cecy, ale owszem, obciach),
- introwertyk nastolatek (hm, zdawało mi się, że ani jedno, ani drugie)
- ion paladi teksty piosenek (no proszę, ktoś tego pana słucha!)
- jak nauczyć się bregdensa (tego to raczej nie powiem, ale był swego czasu rachunek za bregdens)
- manekiny do testów zderzeniowych (coooo?)
- opaska przeciw komarom (to nawet aktualne)
- piosenki o wiewiórkach (rozumiem, że dużo piszę o piosenkach, ale o wiewiórkach chyba jeszcze nie)
- zdjęcia pomnika flisaka w Toruniu (e?)

Ciekawie, ciekawie. Dobrze, że nie ma przynajmniej "incest sex" albo czegoś podobnego.
  • awatar M. z Japonii ;): haha - opaski to już moja "wina" ;) Mi się najbardziej bregdens i piosenki o wiewiórkach podobają...
  • awatar sourcandy: za jakim znowu podpuszczeniem?? halo ;), swego czasu fajnie bawiliśmy się analizując analyticsa :)
  • awatar otta: pisałeś o piosence o wiewiórkach, którą śpiewają jacyśtam kibole gdzieśtam, nie pamiętam gdzie to było, ale na obczyźnie a piosenkę tłumaczyłeś z zagranicznewgo na polski :) Poczytaj sobie czasem swojego bloga ;)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Kategorie blogów