Wpisy oznaczone tagiem "śniadanie" (859)  

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gdzietuwyjsckrakow
 
Hotelowe śniadanie bez hotelu? W urokliwym lokalu? To możliwe! Takie cuda dzieją się w Kolanku No 6 na krakowskim Kazimierzu.

33167858_1625041660876476_2084333721644695552_n.jpg

Poszukując opcji na śniadanie z przyjaciółką wiedziałam, że chcę znaleźć bufet typu “płacisz raz i jesz ile chcesz”.
No i znalazłam i czułam się jakbym odkryła skarb.

33076212_1625064584207517_7389080762743521280_n.jpg

Za śniadanie zapłacimy 22 zł od osoby a do wyboru mamy całe mnóstwo pyszności: wędliny, kiełbaski, bekon, jajka w różnej postaci, tarty, płatki, słodkie ciasta, sałatki i wiele innych pyszności. Do tego nieograniczona ilość kawy, herbaty i wody. No żyć nie umierać i nic tylko jeść długie  śniadanie od 8 do 12.

33156265_1625073427539966_2491332983051517952_n.jpg

Celebracji najważniejszego posiłku sprzyja wystrój Kolanka. Klimatycznie, dużo drewna oraz zieleni, nawiązania do stylu kolonialnego, piękny ogródek
i dużo miejsca. Obsługa również bardzo miła. Podobało mi się zwłaszcza, że nawet na 10 minut przed końcem śniadania dalej uzupełniali braki na szwedzkim stole. Brawo, to się chwali.

32907939_1625073227539986_197256706760114176_n.jpg

Podsumowując to zdecydowanie najlepsze knajpiane śniadanie, jakie jadłam. Musicie tam pójść!
Ogólna ocena 10/10.
Adres: Kraków ul. Józefa.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Jedno z najpopularniejszych miejsc w Krakowie i moje dwie wizyty. Jakie wnioski z nich wyciągnęłam?

30729868_1591399654240677_4896751123941031936_n.jpg

Bunkier Cafe jest kawiarnią na Plantach, której ściany (o ile można to tak nazwać) to przezroczysta folia, przez którą można obserwować spacerowiczów. Wystrój jest nieco nonszalancki. Kawiarnia wygląda jakby ktoś od niechcenia poukładał w niej różne stoliki i drewniane krzesła. Brzmi dziwnie, ale naprawdę ma swój urok. Obsługa jest miłą, a ceny przyjazne dla portfela. Czy Bunkier ma jakieś wady? Owszem, ma.

30724788_1591399630907346_8473475926703734784_n.jpg

Moja pierwsza wizyta miała być romantyczną randką przy filiżance pysznego cappuccino z finezyjnym wzorkiem. Miała, ale nie była nie tylko ze względu na kiepskiego partnera, ale również na całkowicie pozbawioną intymności i romantyzmu atmosferze w Bunkrze. W środku było mnóstwo ludzi, każdy stolik zajęty, wszyscy głośno rozmawiali, co tworzyło ogromny gwar. Aby słyszeć siebie nawzajem musieliśmy niemal krzyczeć.

30716101_1591399650907344_4942641883131150336_n.jpg

Drugi raz do Bunkra wybrałam się na śniadanie… jesienią. Śniadanie było pyszne. W Bunkrze mają spory wybór jajek w koszulkach podanych na różne sposoby z pysznymi dodatkami. Do tego słodka cafe latte i mamy przepis na małe śniadanko. Wszystko byłoby świetnie gdyby nie pora roku i foliowe ściany, które nie chronią klientów przed chłodem, wiatrem czy deszczem.

30705836_1591399634240679_5140190523113340928_n.jpg


30715936_1591399420907367_323465484689211392_n.jpg

Podsumowując, Bunkier Cafe- tak, ale nie na randkę
i nie jesienią. Polecam to miejsce na lekkie śniadanie wiosną i latem szczególnie osobom, które lubią obserwować, co dzieje się za oknem.
Ogólna ocena: 7/10.

30727810_1591399620907347_2820550270763663360_n.jpg


30727179_1591399240907385_7377020786634129408_n.jpg
  • awatar Gniazdo Os: Jesienią czy zimą jak nie siedzieć przy "ścianie" to jest bardzo przyjemnie i ja właśnie w te pory roku wybieram Bunkier..Ma wtedy najwięcej uroku:)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

pataa
 
Patka Ja: Na śniadanie wielkanocne szykuję w tym roku - jajka zapiekane w połówkach awokado. Dla mnie bomba, ale trzeba lubić ten owoc/to warzywo.
 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

neressia
 
Neressia: Smoothie bowl, to nie dla mnie na tę porę roku. Tylko coś ciepłego na śniadanie, owsianka, tosty, jajecznica, coś w tych  klimatach.
 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

bettka
 
Beata6713: Śniadaniowe awokado z zapiekanym jajkiem, to moje odkrycie ostatnich tygodni. Chyba ze trzy-cztery razy w tygodniu, muszę takie zjeść ;)
 

babi3
 
Babi3: Pomysły na śniadania, bez kanapek:
-owsianka
-jaglanka
-jajka: na twardo, jajecznica, na miękko
-omlet francuski
-sałatka z kaszą i owocami
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Dawno nie było śniadaniowego wpisu. Mam dla Was kilka nowych miejscówek. Czy wszystkie dobre? Zobaczycie.

24171652_1459078107472833_975594144_n.jpg

Na pierwszy ogień idzie Piekarnia Cukiernia Kowalik. Niewielki sklepik obok Uniwersytetu Pedagogicznego na ul. Ingardena.
Sprzedają w nim mile panie, które od czasu do czasu dają drobne rabaty klientom. Z powodu sąsiedztwa uczelni wszelkie wypieki znikają w mgnieniu oka.
Jeśli jednak załapiecie się jeszcze na coś to przeżyjecie rozczarowanie.
Słodkie bułki z kruszonką okazały się suche a ich skórka mało delikatna i gorzkawa. Miałam, więc poczucie źle zainwestowanego 1.90 zł. Ogólnie wszystkie produkty Kowalika, których próbowałam były raczej suche.

17274729_1224528967594416_2004489640_n.jpg

Podsumowując, Piekarnia Cukiernia Kowalik nie jest najlepszym wyborem, jeśli chodzi o śniadanie. No, ale jeśli studiujecie na tym wydziale UP to trochę nie macie, w czym wybierać, bo w okolicy prawie nic nie ma.
Ogólna ocena 2/10.
Adres: ul. Ingardena
19667962_1329425593771419_1133445149_n.jpg
 

ehnatox
 
Śniadanie to podstawa, tłukli nam do głowy od małego. Co tam jeść gdy się trenuje SW silawnas.pl/sniadanie-dla-osoby-cwiczacej-sw/
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Dobry wieczór :).
Wczoraj (28.11.2017r.) Luna na śniadanie zjadła bułeczkę maślaną z mlekiem,
1.jpg

a następnie pojechałyśmy do uczelni ;).
2.jpg

Ostatnio trochę się u mnie dzieje, ponieważ ciągle robię jakieś prezentacje multimedialne. A to o jakimś dziennikarzu, a to o mediach człowieka, a to o historii kinematografii, i tak dalej :P. No i oczywiście zgłosiłam się do jeszcze jednej, na ochotnika :P. Luna też ciągle siedzi i coś pisze ;).
3 listopada będzie miesiąc odkąd mamy nową członkinię rodziny. Jest to piesek, a dokładniej suczka o imieniu Hana ;). Innym razem wstawię jej zdjęcie. Teoretycznie pies należy do mojego młodszego brata, ale w praktyce wygląda to inaczej, ponieważ Hana na przewodnika wybrała sobie mnie. Nie odstępuje mnie na krok, nawet do toalety potrafi za mną wejść. A jak tylko gdzieś wychodzę (wystarczy nawet, że wyjdę z pokoju i zamknę drzwi) to od razu zaczyna się pisk i lament. Nie ważne, czy w pokoju razem z Haną ktoś jest, czy nie. Ja tam się cieszę, że pieseła wszędzie za mną chodzi, ponieważ kiedy u nas w domu pojawiał się jakiś nowy zwierzak, to z reguły na przewodnika wybierał sobie mamę :P.
Kilka dni temu pękł mi zawias w okularach. Na szczęście pan optyk zamówił mi takie same oprawki i przełożył do nich moje szkła, a przez czas, kiedy jeszcze nie miałam nowych oprawek nosiłam stare, które spięłam sobie kawałkiem drutu :P. Zawsze jakieś rozwiązanie :P. Niestety, zaklęcie Oculus Reparo nie zadziałało. Nie wiem, czy źle je wypowiadałam czy co, ale chyba będzie to trzeba przećwiczyć :D. Tak naprawdę to mogłabym te kilka dni chodzić bez, bo jestem dalekowidzem, więc nie mam problemu z funkcjonowaniem bez okularów, ale jednak mogłoby być gorzej z jazdą samochodem, ponieważ w papierach mam wpisane, że do jazdy samochodem muszę nosić okulary. Więc jakbym miała kontrolę drogową, a nie miałabym na nosie okularów to mogłabym dostać mandat. Tak, policja wie o takich rzeczach, ponieważ ma to zapisane w systemie. Ot co! ;).
  • awatar Piotrdivine: Nooo... i wajchą od biegów macha...
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Piotrdivine: No oczywiście, że tak, ale trochę mało siły ma :P.
  • awatar Kate - Writes: To ja się domagam zdjęcia pieska, a Luna widzę jak zwykle robi rozróbę :D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

mj21
 
Składniki:


- 3 jajka,
- 3 dojrzałe banany,
- łyżeczka sody,
- 8 łyżek mąki kukurydzianej,
- łyżka ksylitolu,
- szczypta cynamonu,
- olej kokosowy do smażenia.

Przygotowanie:

Jajka ubić i dodać banany. Zblendować. Dodać resztę składników i ponownie zblendować. Smażyć na rozgrzanej, nieprzywierającej patelni, najlepiej takiej do naleśników na odrobinie tłuszczu kokosowego.
 

mj21
 
Składniki:

- 2 szklanki płatków owsianych zmielonych
- 1/2 szklanki wody
- 1/2 łyżeczki sody
- 1 łyżeczka miodu
- 2 łyżki pestek słonecznika
- łyżka suszonej żurawiny
- łyżka rodzynek
- 2 suszone morele


Przygotowanie:

1. Wodę podgrzać w garnuszku, roztapiając w niej masło i miód.
2. Zmielone płatki, sodę i posiekane bakalie wymieszać, zalać gorącą wodą i wyrobić.
3. Ciasto delikatnie rozwałkować, wykrawać ciasteczka i układać na blaszce wyłożonej papierem
do pieczenia.
4. Piec w 190°C przez 10 min, po tym czasie ciasteczka przewrócić na drugą stronę i piec kolejne 10 min.
 

mj21
 
SKŁADNIKI:

- 1/4 szklanki kaszy jaglanej
- szczypta cynamonu
- łyżka siemienia lnianego
- 1 szklanka mleka (krowiego eko lub roślinnego)
- 1 banan
- 1 łyżka soku z cytryny
- garść płatków migdałowych
- sos z masła orzechowego: 1 łyżka masła orzechowego + 2 łyżki syropu klonowego + 1 łyżka soku z cytryny


Przygotowanie:

Kaszę jaglaną wsypać do garnka, dokładnie wypłukać zmieniając ciepłą wodę. Wylać wodę, wlać mleko, wymieszać i zagotować pod przykryciem.
Ustawić garnek na najmniejszym palniku, zmniejszyć ogień do minimum i gotować pod przykryciem przez ok. 15 minut.
Banana obrać, pokroić na plasterki i skropić sokiem z cytryny. Składniki na sos z masła orzechowego dokładnie wymieszać w miseczce (najpierw wymieszać masło orzechowe z syropem, później dodać sok z cytryny).
Ugotowaną kaszę jaglaną wyłożyć do miseczki, dodać banana, siemię lniane, cynamon, polać sosem z masła orzechowego i posypać migdałami (można je wcześniej uprażyć na suchej patelni).
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Jak wiecie, uwielbiam testować i próbować nowych rzeczy, tym bardziej, jeśli łączy się to z jedzeniem i późniejszym zrecenzowaniem moich doznań smakowych.
Dlatego też ogromnie ucieszyła mnie wiadomość, że zostałam ambasadorką płatków śniadaniowych SanteFit.

Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Wszyscy znamy ten truizm, ale nie wszyscy wierzymy w jego prawdziwość. Ja wierzę i nigdy nie wychodzę z domu bez śniadania. Ponadto mój pierwszy posiłek musi być mega pożywny, ponieważ ma za zadanie nasycić i dodać mi energii na resztę dnia. Dlatego śniadania zwykle jem prawdziwe królewskie.
Istotne są dla mnie również walory smakowe dania. Lubię śniadania na słodko i z owocami i często wybieram takie połączenia.

22384920_1414685395245438_1439667086_n.jpg

Ostatnio zaczęłam ulegać modzie na zdrowe jedzenie
i bycie fit. Wykupiłam nawet karnet na zajęcia fitness. Chodzę regularnie do Centrum Sportu
i Rekreacji Uniwersytetu Pedagogicznego i już mam swoich faworytów wśród zajęć: ABT, body shape, zgrabna sylwetka, płaski brzuch, fat burning. Podoba mi się, że instruktorki podpowiadają co robić
i które partie mięśni napinać. Nie przepadam natomiast za pilatesem, ćwiczeniami z piłkami
i stepami oraz za tak modną zumbą, na której nie nadążam za szybkimi zmianami układu.

22384989_1414685385245439_144555662_n.jpg

Jak moją miłość do dużych i słodkich śniadań połączyć z byciem fit?

Na pomoc przyszły mi płatki śniadaniowe SanteFit. Są przepyszne i zdrowe. Smakują słodko, ale nie zawierają cukru. Skąd więc bierze się ich słodycz?
Z owoców. Różowa wersja zawiera: maliny, truskawki
i wiśnie a niebieska: żurawinę, borówki i jagody goji. Mieszanka zbóż bez pszenicy zapewnia pożywne śniadanko i daje siłę, abym mogła stawić czoło wyzwaniom, które czekają na mnie każdego dnia. No
i najważniejsze- płatki są fit, więc idealnie współgrają z moim nowym stylem życia.

22385272_1414685381912106_89992676_n.jpg

Jeśli szukacie zdrowej i smacznej opcji śniadaniowej, to z czystym sumieniem polecam Wam płatki SanteFit.
  • awatar Molikksiazkowyy: Też wcinam te płatki!!:) Ale wybieram najczęściej opcje na sucho i je podjadałam zamiast słodyczy :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Kategorie blogów