Wpisy oznaczone tagiem "świątynia" (20)  

visiton
 
VisitON: Gietrzwałd to jedno z ważniejszych miejsc pielgrzymkowych na mapie Polski. Ta malownicza warmińska wieś była świadkiem objawień maryjnych, jakie wydarzyły się tu w 1877 roku. Są to jedyne objawienia oficjalnie uznane przez Kościół w Polsce. Matka Boska ukazywała się dwóm dziewczynkom – Barbarze Samulowskiej i Justynie Szafryńskiej, przemawiając do nich po polsku w czasie, gdy Warmia należała do zaboru pruskiego.

visiton.pl/(…)44-sanktuarium-maryjne-w-gietrzwaldzi…
 

visiton
 
VisitON: W niewielkiej, mazurskiej, położonej niedaleko Reszla wsi Święta Lipka znajduje się jedno z najważniejszych miejsc kultu religijnego w Polsce: nazywana Częstochową Północy Bazylika Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Miejsce to jest wyjątkowe z wielu względów. Jednym z nich jest historia jej powstania związana z wyrzeźbioną przez przebywającego w kętrzyńskich lochach skazańca, który w podzięce za cud ocalenia umieścił wyrzeźbioną w drewnie Matkę Boską z dzieciątkiem na przydrożnej lipie. Drugim bogactwo przejawiające się w pełnym przepychu wystroju, trzecim fakt, że została ona uznana przez papieża Jana Pawła II za jeden za znakomitszych kościołów na świecie i zyskała miano Bazyliki Mniejszej.

visiton.pl/(…)10-swieta-lipka.html…
 

ebook-fantastyka
 
Autor: Dominika Węcławek  

Dwie dekady po Zagładzie skuta lodem i pogrzebana pod radioaktywnym śniegiem metropolia wydaje się być martwa. Przyroda jednak nie znosi próżni. Pojawił się ktoś, lub coś, co wabi do siebie ocaleńców, skazując ich na śmierć. Z samego serca stołecznego metra wyrusza więc specjalna ekspedycja. Jej członków łączy niewiele, a różni niemal wszystko. Przeprawa przez wyklęte rewiry, nawiedzone pustkowia i mroczne podziemia okaże się prawdziwym wyzwaniem. Na szczęście rozkazy generała są jasne: dotrzeć do prawdy, nie dać się zabić, wszystkie zagrożenia eliminować bez pytania. Pozostaje tylko jedna wątpliwość, czy aby na pewno na uwadze władz jest dobro całej społeczności Tuneli?


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)upadla_swiatynia_p96437.xml…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "fantastyka", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-fantastyka.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

muzungu2
 

19.07.2015

Witam Was moje Kochane! :* / moi Kochani! ;)

U mnie wszystko ok :) W dzisiejszym dniu  Tatuś <3 :* zabrał mnie, Margolcie :* i Sandrusie :* na ciekawą wycieczkę. Najpierw zwiedzaliśmy Świątynie z Wielkim leżącym (odpoczywającym) Budda. Są tam też inne świątynie.
Później zjedliśmy…

Ciekawi Cię cią© dalszy? :o
------->
lukaspaulo.blogspot.com/(…)tajlandia-2015_19.html…
<------- zapraszam!

Złoty leżący Budda
DSCF7974-kopia.JPG

Świątynia Buddyjska
DSCF7977-kopia.JPG

Czy ja jestem poważny? :o
DSCF7981-kopia.JPG


Zapraszam też na:
www.facebook.com/lukas.paulo

------------------------------------------------------

Gorąco proszę o komentowanie! :)
  • awatar Catkin ☆: Świetne zdjęcia, też byłam w Tajlandii :) Pozdrawiam :*
  • awatar Járnsaxa: Kot w niewolę popadł! Na sznurku go trzymają! :D Sami Swoi dotarli do Tajlandii. ;)
  • awatar Tusiaczkowy Robak: cudnie :D
Pokaż wszystkie (7) ›
 

lillianev
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Lilliane V:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

letitrain
 
Dobry wieczór wszystkim :)
Długo mnie nie było ale to przez brak weny do pisania, pracę, egzamin i kilka dodatkowych spraw..
Ale już nadrabiam zaległości :)


Gdy byłam mała, uczono mnie, że Bóg mieszka w kościele. A więc chodziło się do kościoła jako do mieszkania Boga, do miejsca, gdzie można przebywać z Nim sam na sam, gdzie czujemy się jak w domu ale jednocześnie obowiązują pewne zasady, do miejsca, gdzie można się skupić i niczego więcej oprócz ciszy i mszy się nie zastanie..

Kiedy byłam starsza, dowiedziałam się, że Bóg w jakiś magiczny sposób mieszka owszem, w kościele, tylko że On ma wyznaczone pewne miejsce, które zwie się tabernakulum. Sprawy trochę inaczej wtedy wyglądały. Chodziło się oczywiście do "domu Boga", modliło się tylko i wyłącznie tam, ponieważ (zgodnie z naukami, które mi przekazywano!!) tylko tam był Bóg i modlitwa w kościele przynosiła prawie 100 procentową pewność, że to o co proszę zostanie spełnione. Zobaczyłam, że kościół to nie tylko modlitwa i msze, ale także adoracja, uwielbienie, wesołe chrześcijańskie piosenki, oaza, próby, ludzie, strojenie ołtarza, szukanie figurek na procesje.. Gdzieś w tym wszystkim był Bóg, który mieszkał w małym, czerwonym światełku. Oczywiście kiedy przechodziło się obok to wypadało przyklęknąć. Pamiętam jak ksiądz proboszcz, który przygotowywał mnie do I Komunii Świętej powiedział kiedyś takie słowa: "Gdy byłem mały, zawsze kiedy chodziłem do kościoła to szukałem czerwonego światełka bo wiedziałem, że tam jest Jezus". Wszystko było takie piękne, bliska obecność Boga, kiedy mieliśmy próby chóru lub śpiewu na bierzmowanie..

[Krótka historyjka: Gdy byłam mniejsza, wypatrywałam z niecierpliwością kiedy mała lampka zacznie migać, bo wydawało mi się, że Bóg chce do nas coś powiedzieć, że on jako to światełko rusza się tam w środku i mówi do modlących się. Ta sytuacja nie trwała długo, nie jest to efekt jakiejś choroby psychicznej czy zaburzeń, po prostu tak miałam przez krótki okres mojego dzieciństwa :P ]

Tak było w sumie do niedawna.
Ale przecież w Piśmie Świętym jest napisane "Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie?"

Bóg nie mieszka w kościele w światełku, ale w każdym z nas :) On stworzył nas na swój obraz i podobieństwo. Mamy jakąś część Boga i nie musimy przychodzić gdzieś w jakieś inne, obce miejsce i spotykać się z Nim, ale możemy to spotkanie zrealizować w nas samych, gdzieś w zaciszu naszych myśli, w fizycznym miejscu, gdzie czujemy spokój, ciszę, gdzie nikt nam nie będzie przeszkadzał...
Kiedy podczas studiów byłyśmy z koleżanką w Łagiewnikach, na zapytane przeze mnie pytanie, które brzmiało „Czy to według Ciebie nie jest dziwne? Po co są te wszystkie cerkwie, kaplice, kościoły?.. Przecież Bóg mieszka w każdym z nas i to nasze ciało ma być świątynią a nie jakaś budowla..” odpowiedziała „Bo tam się można wyciszyć i wiadomo że tam znajdziemy Boga”.
Odpowiedź godna mistrza ;)

W takim razie ja swój kościół mam w górach, w lesie, daleko od zgiełku i natłoku innych ludzi, ponieważ to właśnie tam się wyciszam.. i tam nie ma żadnego czerwonego, niebieskiego czy jakiegokolwiek światełka. Jestem tylko ja i moje myśli, ja i Bóg, ja i natura..
Ktoś może powiedzieć że to owe światełko ma tylko symbolizować obecnego tam Jezusa. Na to też mam odpowiedź, która wysunęła mi się w trakcie pisania tego postu. Kiedy jestem w górach czy w lesie o którym już mówiłam, jestem tam ja i świadomość, że WSZYSTKO co mnie w danej chwili otacza jest cudownym dziełem Boga. Tak.. To właśnie przyroda jest moim, można powiedzieć, „czerwonym światełkiem” , które przypomina mi o obecności Chrystusa we mnie. Czyż to nie jest o wiele bardziej dobitny i realny znak o działaniu Boga niż jakieś światełko?

A dziś? Kto naucza o mieszkaniu Boga? Kto (mam na myśli ludzi świeckich) mówi ludziom o Bogu?
No właśnie.. prawie nikt. Mało jest takich osób, które "ośmielą się" w ogóle zacząć rozmowę na Jego temat.

Czy będąc u kogoś w gości, nie zapytacie o pozostałych domowników? Raczej rzadko się zdarza aby nie „zgadać się” o pozostałych mieszkańcach danego domu. Dlaczego więc zapominamy lub boimy się czy wstydzimy zapytać o domownika, który mieszka w nas samych? Dlaczego potrafimy rozmawiać o pobożności ciotki, babci czy sąsiada a nie potrafimy rozmawiać o nas samych? Dlaczego chcemy żyć dobrze, mając wszystko co nam potrzebne do życia jednocześnie wielbiąc Boga a nie żyjemy według Pisma? Dlaczego wytyczamy sobie własne cele, plany, wierzymy we własne siły przypominając sobie o Jezusie tylko i wyłącznie wtedy, gdy powinie nam się noga?

Watro zastanowić się czasem nad tym, kto w danej sytuacji czy chwili tak naprawdę wtargnął do naszej duchowej świątyni..

"Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę». Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?». Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście». Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy». Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: "Pokaż nam Ojca?". Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie, wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła! Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca»." (J 14,1-12) :)

Zostańcie z Bogiem
  • awatar Kefas84: Na to wszystko mogę powiedzieć tylko AMEN!! Społeczność z naszym Panem, Jezusem Chrystusem. To jest sednem Chrześcijaństwa. Bóg pragnie mieć z nami kontakt. Bardzo trafny wpis :) Pozdrawiam
Pokaż wszystkie (1) ›
 

psychoballet
 

W końcu. Postanowiłam napisać kroniki z wyjazdu, bo nawet nie spodziewałam się, że będzie tak intensywnie. Pływanie w oceanie z rekinami, wspinaczka na wulkany, smoki, wszystko co tylko można sobie wyobrazić. Dzień po dniu będzie, bo każdy był inny. No i wspominanie tego sprawia mi straszną frajdę. Jutro ma padać śnieg.
na ohyeahindonesia.blogspot.com
 

chlopzroztocza
 
Kościół na Ukrainie, który władze sowieckie zajęły, by stworzyć „pomnik komunizmu” będzie ponownie miejscem kultu chrześcijan. W czasie renowacji zostanie usunięta neoklasycystyczna fasada, wzniesiona, by ukryć prawdziwe przeznaczenie budowli.  wiara.rolnicy.com/(…)restauracja-katolickiej-swiaty…
 

foton
 
Pokaż wszystkie (2) ›
 

foton
 
Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów