Wpisy oznaczone tagiem "święta" (1000)  

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: weekend przeleciał mi przez palce i nawet nie wiem jak to się stało, że dziś jest już poniedziałek.
to nie były moje wymarzone święta.
w sobotę, rano pokłóciłam się z partnerem do takiego stopnia, że na wkurwie spakowałam siebie oraz dwa koty i pojechałam do rodziców.
o co poszło?
oczywiście o błahostkę.
jeszcze tego samego dnia, po rozmowach na messengerze, sama wróciłam do mieszkania.
oczywiście nie obyło się bez ‚za bardzo się przejmujesz’, ‚za bardzo wszystko bierzesz do siebie’ czy ‚źle mnie odebrałaś’.
tak, tak- to jak zwykle ze mną jest coś nie tak i robię gównoburzę z nudów.
wczorajszy dzień, oczywiście był zdecydowanie lepszy- spędziłam go z rodzicami, bratem oraz kotami, które na noc zostały u rodziców. my dzięki temu mogliśmy trochę od nich odpocząć, koty miały możliwość wyjścia z domu i poznania nowych terenów, a moi rodzice mieli atrakcję w postaci zabawiania i obserwowania swoich włochatych wnuków- wszyscy zadowoleni. z wyjątkiem mojego brata, który ma alergię na sierść. ups...
śniadanie, jak zwykle w Wielkanoc, było przepyszne.
faszerowane jajka, sałatki, wędliny, domowe pieczywo. oczywiście nie mogłam się oprzeć, by spróbować zakazanych na co dzień potraw, np. jajka w majonezie czy sałatki, których zazwyczaj sama nie robię. nie zjadłam tego wiele, bo przecież skurczony żołądek też ma swoje możliwości, a i tak czułam się jak bańka-wstańka. oczywiście wszystko dopchnęłam kilkoma kawałkami słodkiego do porzygu mazurka i babki paskowej, więc do końca wieczoru nie mogłam już się ruszyć.
późnym popołudniem na stół wjechał obiad, gdzie zjadłam jednego ziemniaka i dosłownie kilka łyżek zupy, co nie zrobiło wcale wrażenia na rodzinie i mogłam odejść od stołu.
przez ponad 15lat moich zaburzeń odżywiania, nauczyli się nie zmuszać mnie do jedzenia, ani o nie wypytywać- póki nie wyglądam jak dziecko z Oświęcimia i mam wyniki w normie, to nie ma tematu. dobrze, że w ogóle usiadłam przy stole i zamoczyłam dziób w zupie- w zupełności wystarczy.
wspomniałam, że do tego wszystkiego dostałam okresu?
fizycznie napchana jedzeniem, nabrzmiała od zatrzymanej wody, z bolącą macicą i plecami czułam się wyrzygana i ostatecznie cieszyłam się, że mogłam wrócić do domu. mój partner w tym czasie posprzątał całe mieszkanie, więc oddałam mu koty do nacieszenia się nimi, a sama mogłam się położyć z herbatą w ręku i gorącym termoforem na brzuchu.
przespałam całą noc jak dziecko.
nie wiem czy dzisiaj cokolwiek zjem i czy w ogóle wezmę się za trening- bardzo możliwe, że wszystkie challenge’e przełożę po prostu na jutro.
od wtorku będę miała również wagę, więc już bez wymówek.

z tego miejsca pozdrawiam wszystkich masochistów, którzy ważą się zaraz po świętach...
________________

41C81585-B68C-44E1-A3DE-B1C6D9146E8F.jpeg
  • awatar laviest: tez mam cel 48kg jest 60 ile masz wzrostu? ja 169
  • awatar krucha_perfekcja: @laviest: 165cm
  • awatar GiaLexi46: ja się zważyłam! hahah czytam o tych twoich perypetiach z facetem i jakbym czytała o sobie! serio jesteśmy jakimiś pingerowymi bliźniaczkami chyba
Pokaż wszystkie (6) ›
 

xdpedia
 
besty.com.pl/5027/wielkanocne_na_stole_sniadanie.html
Na stole święcone, a obok baranek, Koszyczek pełny barwnych pisanek I tak znamienne w polskim krajobrazie W bukiecie srebrzyste, wiosenne bazie. Zielony barwinek, fiołki i żonkile Barwami stroją uroczyste chwile. W dom polski wiosna wchodzi na spotkanie, Gdy wielkanocne na stole śniadanie.
 

gusia
 
Święta po zdrowemu? Przecież przewlekły ból kręgosłupa się nie liczy. Coś się musiało wydarzyć. Dostałam okresu :/
 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

vill
 
vill.:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gusia
 
Nie tak sobie wyobrażałam tę niedzielę palmową. Oczywiście palmy w moim domu nie mogło zabraknąć. W sobotę przygotuje tradycyjnie święconkę. I jak w przypadku palmy po prostu się pomodlę. Ponieważ i tak chodzę spać grubo po północy już wczoraj (właściwie to dziś) sama przeczytałam tekst nabożeństwa i pośpiewałam psalmy wykorzystując że moje baby śpią. Byłam tylko ja i Pan Jezus. Mogłam się skupić na przeżywaniu tego święta.
 

liliofficial
 
Witam was w nowym roku. ^^ Stary już za nami a ja przychodzę do was jeszcze z wiadomościami z grudnia. Zapowiadałam, że będzie ciekawie. Już mówię dlaczego. ^^

Na początku grudnia zgłosiłam się do modowego konkursu organizowanego przez moją szkołę. Polegać on będzie na tym, że każdy z uczestników projektuje i szyje własną kolekcję ubioru do podanego tematu, a w dniu konkursu jest pokaz w mojej szkole i wybierane są najlepsze kolekcje w różnych kategoriach. ^^ Na rysunku moja kolekcja prezentuje się tak:
1578219265674.jpg
Jestem ciekawa waszych opini. ^^ Te sukienki są dla mnie odzwierciedleniem wyjątkowych dla mnie osób, które poznałam w ostatnich latach. Każda jest inspirowana charakterem jednej z nich i projektowana z dedykacją dla niej. Bardzo żałuję tylko, że nie dostałam zgody, by niektóre z tych konkretnycj osób wcieliły się w modelki na pokazie. Reszta z kolei jest za nieśmiała i nie chciały. Na nich sukienki prezentowałyby się idealnie. Niestety, mówi się trudno. Ważne, że w ogóle mam okazję je uszyć i spróbować swoich sił w tym konkursie. Jest to też dla mnie ważne, bo dzięki temu będę miała okazję zacząć swoją przygodę w świecie mody, o czym zawsze marzyłam. Konkurs odbędzie się na początku marca. Zobaczycie wtedy u mnie wpis specjalnie temu poświęcony z omówieniem każdej sukienki. Trzymajcie za mnie kciuki.

Również w grudniu mieliśmy święta Bożego Narodzenia. Spędziłam je miło z moją rodziną. ^^ Na prawdę uwielbiam świąteczną atmosferę w domu. Tegoroczne święta były dla mnie chyba jednymi z lepszych w oststnich latach. ^^ No i zaprezentuję wam oczywiście co dostałam pod choinkę.
- Lampki kule:
1579265278520.jpg

- Butelka z filtrem:
1579265350483.jpg

- Miska:
1579265449785.jpg

- Karta podarunkowa:
1579265541831.jpg

- 2 pary kolczyków:
1579265609603.jpg

- Torebka:
1579265683515.jpg

- Opaska na oczy do spania:
1579265751451.jpg
A wy jak spędziliście święta? Napiszcie w komentarzach. ^^

Zaraz po świętach wpadła do mnie najlepsza przyjaciółka i spędzałyśmy razem czas aż do sylwestra. Był to dla mnie równie niezwykły czas, bo od jakiegoś czasu ona zaczęła znaczyć dla mnie jeszcze trochę więcej niż tylko przyjaciółka. Co więcej, miałam wrażenie, że ona czuje to samo. Z każdym kolejnym dniem u mnie było coraz fajniej. Dużo gadałyśmy, rysowałam dla niej, aż... A jak to się skończyło dowiecie się dopiero w podsumowaniu stycznia, gdyż finał jej pobytu u mnie był już po północy, w pierwszych chwilach 2020 roku. Haha, uwielbiam przetrzymać ludzi w niepewności. :D

Na podsumowania całego minionego roku będziecie musieli jeszcze trochę poczekać, bo będę mogła zająć się tym dopiero w ferie zimowe. Rozpoczynam je 27 stycznia, czyli tak naprawdę całkiem niedługo.

Do następnego wpisu, kochani! :)
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów