Wpisy oznaczone tagiem "żel aloesowy" (2)  

hairlovelo
 
Tak jak w tytule dzisiaj ciąg dalszy, jednak część z poniższych produktów stosuje również do Twarzy czy ciała. Zacznę od najliczniejszej grupy czyli od olejów (gdy podliczyłam trochę się przeraziłam, że aż tyle się uzbierało, na szczęście większość są objętości max. 15 ml/opakowanie).

OLEJE
IMAG1247-1-1.jpg
1. Alterra olejek do twarzy Bio Granat: ten olejek stosowany na twarz nie przekonał mnie, dlatego czeka na swoją kolej do zużycia na włosy. Nie mogę się doczekać kiedy się do niego zabiorę (aktualnie kieruje się datą ważności xd) bo olejki Alterra zawsze służyły moim włosom i zawsze ładnie pachną.
2. Olej awokado: nie używany.
3. Olej makadamia: ten n/u, wczesnej zużyłam mniejsza saszetkę ale nie do włosów i byłam zadowolona.
4. Olej łopianowy Green Pharmacy: dla moich cieniasków wydaje się czasem zbyt ciężki i zdarzał się, że go nie domyłam, mimo wszystko to już któreś opakowanie. Być może ostatnie na jakiś czas ponieważ zauważyłam, że ostatnio włosy po jego użyciu są lekko spuszone (przy myciu bez olejowania i samej odzywce zauważyłam wygładzenie, więc to spuszenie to jego sprawka).
5. Olej arachidowy: kiedyś bardzo go lubiłam ale po prostu mi się znudził, włosy były mięsiste i nieobciążone, nie strączkowały się. Obecnie jego data ważności dawno minęła ale konsystencja nie uległa zmianie więc czeka aż go zużyje.
6. Olej kokosowy Vatika nierafinowany: ulubieniec, również na brwi/rzęsy, same końcówki czy nawet twarz.
7. Olej marchewkowy: ma poprawiać koloryt skóry, na razie stosuje go niezbyt regularnie ale jest przyjemny.
8. Olej tamanu: zapachowy odpowiednik kozieradki, jednak w połączeniu z o. marchewkowym zapach zanika.
9. Olej rycynowy: niezastąpiony na rzęsy i brwi. Na same włosy zbyt tępy i ciężki jednak może kiedyś znowu podejmę probe nanoszenia go na skalp.
10. Vatika krem na noc: odżywczy krem do włosów, który stosuje od czasu do czasu ponieważ przy częstym stosowaniu mógłby nadbudowywać się. Po prostu lubię.
11. Receptury Babuszki Agafii o. na porost włosów: n/u.
12. Olej cedrowy: o. eteryczny: przyjemny dodatek do domowych maseczek, wcierek czy szamponów, jednak nie stosuje go regularnie.
13. Jak wyżej + wszelkiego rodzaju blizny, ukąszenia, wypryski czy otarcia na stopach latem.
13. Olej marula: nie skradł mojego serca, więc leży i czeka na swoja kolej.
14. Olej arganowy: czeka na swoją kolej ponieważ od czasu do czasu lubię jego działanie na włosach, wcześniej stosowałam również na twarz i był całkiem całkiem. Lubie jego działanie na skórze nóg po depilacji: koi i przyspiesza regeneracje (podobnie jak makadamia).
k.jpg
MGIEŁKI / WCIERKI
1. Lactimilk mgiełka proteinowa przyspieszająca wzrost włosów: przez jakiś czas stosowałam ja na skalp ale ponieważ nie zauważyłam mniejszego wypadania to darowałam sobie, natomiast lubię ja stosować pod olej. Nie mam wobec niej dużych wymagań, wystarczy że jest bogata w proteiny. jedyny minus to zapach trochę taki "chemiczny".
2. Jantar: hit czy kit? Przy trzecim opakowaniu nadal tego nie wiem, może wezmę się za niego w przyszłym miesiącu.
3. W opakowaniu po płynie pokrzywowym jest DIY wcierka z sokiem z czarnej rzepy, czosnku i cebuli. Śmierdziuch totalny, nie zauważyłam jakiegoś efektu przy stosowaniu przed myciem więc zaniechałam stosowania. Czeka na swoją kolej.

PÓŁPRODUKTY
1. Gliceryna.
2. Keratyna hydrolizowana.
Używam je pod oleje, dodaje do domowych maseczek, ale tak naprawdę ciężko mi zauważyć po nich efekt, w każdym razie na pewno nie szkodzą więc fajnie urozmaicają pielęgnacje (jeśli wykończę to chyba się nie zdecyduje na kolejne opakowanie, ponieważ wydają się trochę zbędne).
IMAG1264-2-1.jpg
1. Glinka różowa himalajska: czyli połączenie białej glinki z czerwoną.
2. Biała fito-glinka.
3. Żel z aloesu: miałam zamiar stosować go na skórę głowy ale z braku czasu ląduje tylko na twarzy, chyba jeszcze za krotko i zbyt regularnie go stosuje by zauważyć efekty.
4. Glinka czerwona.
5. Glinka ghassaul.
6. Hesh amla w proszku.
7. Hesh kalpi tone: mieszanka ziół, która bardzo lubiłam stosować na skore głowy ponieważ przedłużałam świeżość włosów i odbijała u nasady, na razie jednak zrobiłam małą przerwę w jej stosowaniu.

Oprócz tego cierpię na czasowy przykurcz. powinnam pisać pierwszy rozdział pracy licencjackiej, uczyć się na tyrański egzamin, a zamiast tego dostaje beznadziejne zmiany w pracy do 21 (są to dla mnie najgorsze zmiany ponieważ zapełniają mi cały dzień praktycznie). Eh, eh tak bym mogła się użalać.
  • awatar OlisLife: Bardzo dużo tych produktów : D
  • awatar hairlovelo: @Kosmetyki & Moda: Tylko olejo ;d
  • awatar Orzeszkowa<3: Sporo :) Ja też mam trochę kosmetyków do włosów, ale połowy w ogóle nie używam, leń totalny :P
Pokaż wszystkie (3) ›
 

martyna2304
 
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją produktu, który zmienił moją codzienną pielęgnację twarzy i już na zawsze pozostanie w zasięgu mojej ręki :)
Mowa o żelu aloesowym GorVita

żel.jpg

Charakterystyka: Preparat opracowany na naturalnych składnikach, polecany szczególnie do codziennej pielęgnacji skóry wrażliwej ze skłonnością do alergii. Zawarty w żelu wyciąg z aloesu, stosowany od lat jako naturalny i skuteczny środek pomocy przy problemach skórnych, stymuluje regenerację tkanki skórnej podrażnionej wieloma czynnikami zewnętrznymi. Biologicznie aktywne składniki zawarte w żelu wnikają głęboko w strukturę skóry, przywracając jej jędrność i odpowiednie nawilżenie. Działanie aloesu wspomaga bogata w mikroelementy i biopierwiastki, a szczególnie jod i kwas metaborowy wykazujący działanie oczyszczające, bakteriobójcze i przeciwzapalne, lecznicza woda mineralna z uzdrowiska Rabka.

Preparat polecany szczególnie:
- po oparzeniach słonecznych i termicznych,
- po ukąszeniach owadów,
- przy opryszczce, trądziku,
- przy odleżynach, krwiakach, bliznach,
- przy zmianach alergicznych skóry,
- przy grzybicy, łuszczycy,
- do codziennej pielęgnacji skóry.

Ingredients / Składniki ( INCI):  Aqua,( modyfikowany roztwór leczniczej wody: wodorowęglanowo-chlorkowo- -sodowej - bromkowo - jodkowo - borowej z Uzdrowiska Rabka S.A),Aloe Vera ( Aloe Barbadiensis) Extract, Propylene Glycol, Gliceryne, D'Panthenol, Triethanoloamine, Allantoin, Polisorbate -20, DMDM Hydantoin.

Sposób użycia: Stosować zewnętrznie kilka razy dziennie lub w zależności od potrzeb, wmasowując żel w skórę aż do wchłonięcia.

Używam tego żelu na tyle długo, że mogę już o Nim troszkę powiedzieć :)

Dowiedziałam się o istnieniu tego cuda zupełnie przez przypadek (YouTube :) ). Przeszukałam wszystkie apteki i w końcu kupiłam go w sklepie zielarskim :D

Trądzik na mojej twarzy był zawsze, od kiedy tylko pamiętam jedna niespodzianka się goiła, żeby dać miejsce następnej. I tak w kółko...
Maści, kremy, antybiotyki, wizyty u dermatologa i nic. Skutkiem tego była czerwona, podrażniona twarz, dająca błysk jak księżyc w pełni :) Każdy mówił, że z tego wyrosnę. Lata mijały, a moje pryszcze żyły własnym życiem i zostawiły po sobie pamiątki w postaci mniejszych lub większych kraterów.

Szczerze nie wierzyłam, że ten żel cokolwiek zmieni.
Wieczorem posmarowałam buzię tylko tym żelem i jak rano zobaczyłam się w lustrze, myślałam, że zejdę na zawał - dosłownie :)
Moja buzia była normalego koloru! Ukojona, bez tony sebum... Coś czego nie da się opisać słowami jak przez kilka lat ma się kolor buraka na buzi :)
Pryszcze oczywiście nie zniknęły ale zachwycona pierwszym wrażeniem smarowałam buzię rano i wieczorem i co zauważyłam?
Że moje niespodzianki goją się w tempie ekspresowym i nie wyskakują nowe! :D
Było to dla mnie zjawisko paranormalne :D
Zauważyłam też, że moje blizny powoli robią się jaśniejsze, buzia jest odpowiednio nawilżona, gładka i sprężysta.
Wszystkie kremy do twarzy wylądowały w koszu.
Używam tylko tego żelu, czasem wspomagając go maścią z witaminą A, ale tylko wtedy gdy widzę, że moja skóra tego potrzebuje.
Konsystencja jest typowo żelowa



1.jpg



1a.jpg

Bardzo szybko się wchłania, pozostawia na twarzy lekkie uczucie lepkości ale zupełnie mi to nie przeszkadza :D

Nakładam go pod makijaż i sprawdza się również świetnie :)

Moja cera nadal jest tłusta ale nie do tego stopnia, że po 2 godzinach świeci mi się twarz, tak jak to było kiedyś :)
No i moje drogie od ponad miesiąca na mojej twarzy pojawił się tylko jeden wyprysk spowodowany burzą hormonów wiadomo z jakiej przyczyny :D

Koszt to ceny około 10-14zł za 150 ml.
Żel jest bardzo wydajny, ja stosuję go dodatkowo na podrażnienia po depilacji woskiem i też bardzo ładnie łagodzi :)

Chyba to by było na tyle, mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam :)
Pozdrawiam :*
  • awatar mi.ml: @Ika02: Ja nadal nie mogę uwierzyć, że stan mojej cery z dnia na dzień jest coraz lepszy :)
  • awatar ½ mnie.: Świetny krem w świetnej cenie : ) Może kiedy mój mi się skończy kupię właśnie ten ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów