Wpisy oznaczone tagiem "życie ++" (569)  

indira
 
Indira: Mam w pracy koleżankę, którą szalenie podziwiam z różnych względów, między innymi dlatego, że ma dryg manualny i robi różne fajne rzeczy. No więc przed chwilą kupiłam od niej szmatkę do owijania kanapek, taką zamiast folii, która to szmatka jest nawoskowana, więc wielokrotnego użytku. Z materiału w lamy. Lamy!
 

indira
 
Indira: Hania, klasa 8, kładzie mi na biurku Eragona.

Indira: Nie czytałaś już czasem? :)
Hania (szczerzy się): Wielokrotnie. Ale jeszcze nie w tym roku!
  • awatar majonez_kielecki: Mam taką samą Hanię, też rok szkolny zaczęła od Eragona, żeby mieć smoczą energię :D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

indira
 
Indira: Ojciec Mateusz dziś wraca!
 

indira
 
Indira: O Halinie Konopackiej opowiadam Kubie.

Indira: Wiesz, kto to był?
Kuba: Wiem, ta od sierotki Marusi.
Indira: Co?
Kuba: No Konopacka. Ta pisarka :D
Indira: Płaczę :D
 

indira
 
Indira: Pierwszy raz od nie wiem ilu lat kupiłam sobie napoleonkę.
  • awatar Aurora1122: worth it?
  • awatar Indira: @Aurora1122: @Aurora1122: Umiarkowanie, nie było to najlepsze ciastko w moim życiu :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

indira
 
Indira: W 180 trafiłam dziś na znanego w Warszawie Wesołego Kierowcę i muszę przyznać, że zrobił mi dzień :D
 

indira
 
Indira: Rano była taka burza, że poważnie rozważałam pojechanie Uberem do pracy <3
 

indira
 
Indira: Wczoraj.

Indira: No więc ryję na allegro, bo postanowiłam sprawdzić, czy gdybym za tydzień wychodziła za mąż, to zdołałabym kupić takie buty, jakie sobie umyśliłam :D
Kuba: Za tydzień... Teraz to wiesz. Jak nadarzy się okazja, to nie ma co czekać do soboty!
 

indira
 
Indira: Szósta część Millenium jest już w przedsprzedaży <3
 

indira
 
Indira: Ojciec: Chodź, pomożesz mi zanieść rzeczy do samochodu.
Mój brat (16 lat): Co, stary już jesteś? Sił brakuje?
Indira: :D
 

indira
 
Indira: Ponadto kupiłam jeszcze cienką bluzkę we wzory, jest dość elegancka i nada się na rozpoczęcie roku do spódnicy; czarny tiszercik; szarą bluzkę z narzutką w efekcie 2 w 1; tunikę w kolorowe maziaje.

Ojciec kupił mi trzy bluzki, dwie bordowe i morską, mama kupiła mi torbę na jesień i różowy szal, z którego chyba zrobię komin.

Oprócz tego mama ze swojej osobistej szafy dała mi czarną bluzkę trochę koszulową, jasną, niezapinaną narzutkę z kapturem i torebkę na łańcuszku.

Spodnie nadają się nawet do chodzenia!

Kontenta jestem.
Cytat z http://indira.pinger.pl

Wlazłam na allegro i kupiłam spodnie (oby się do czegoś nadały), dżinsową bluzkę, zieloną! bluzkę i tiszercik, który wygląda jak

  • awatar Gusia: i super :)
  • awatar elpopo: haha, ja kupiłam sobie 2 czarne bluzki, 2 pary czarnych spodni i czarna bluze ;) wygrywasz kolorystycznie ;)
  • awatar Indira: @elpopo: No właśnie nie rozumiem, skąd nagle w mojej szafie totalny brak czarnych ciuchów... Trzeba to nadrobić.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

indira
 
Indira: Oglądam Roztańczony Narodowy z 2017 roku i znam wszystkie teksty :D
 

indira
 
Indira: CBS uratowało One day at a time <3
 

indira
 
Indira: Endo załatwiona, wszystkie magnezy i lity, i inne takie mam w normie, dostałam skierowanie jeszcze na d3 i sód i potas z surowicy, przeciwciała poniżej normy, tarczyca jest pod kontrolą.

Bób kupiony w sensownej cenie, rzodkiewki jak byki, pomidory pięknie pachną, mam zimną wodę z cytryną, dwa odcinki australijskiego masterchefa przede mną, z okna widzę samoloty, nie jest źle.
  • awatar vill.: Zazdro,oj, zazdro. Masz jakiś sprawdzony przepis na bób? U mnie w chacie się nie robiło, a mam ochotę spróbować :D
  • awatar Indira: @vill.: Przepis? Bób się gotuje w osolonej wodzie aż będzie względnie miękki, potem się jeszcze soli jak kto lubi, a potem się je :)
  • awatar vill.: @Indira: tylko tyle? xD tj. myślałam, że w jakimś daniu się go serwuje, jak rabarbar. Brzmi banalnie xD
Pokaż wszystkie (9) ›
 

indira
 
Indira: W nowym miejscu widzę o wiele więcej samolotów, niektóre odbijają się w szybie i mogę patrzeć na nie bez wstawania z łóżka :)
 

indira
 
Indira: Właśnie w Whiskey Cavalier usłyszałam piosenkę, o której istnieniu zupełnie nie pamiętałam, a która należy do ścieżki dźwiękowej mojego ukochanego 10 things I hate about you. Trochę mi to poprawiło humor.
 

indira
 
Indira: Wspaniała letnia ulewa <3
 

indira
 
Indira: W sierpniu jadę na wycieczkę do zamku Krzyżtopór <3
  • awatar Aurora1122: byłam ostatnio w Krzyżtoporze rok temu na oratorium ale jak byłam po raz pierwszy, ponad 20 lat temu, to był o wiele lepiej zachowany, można było wejść na górę
  • awatar Indira: @Aurora1122: Dlatego cieszę się, że jadę, bo kto wie w jakim będzie stanie za rok.
  • awatar aquila: Klimatyczny, będąc w tamtych rejonach to jeszcze można Baranów Sandomierski ogarnąć (późnorenesansowy zamek)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

indira
 
Indira: Wstałam rano. Nałożyłam na włosy farbę, która miała być ciemnoczerwona wpadająca w fiolet, a która na moich włosach wyszła ciemnobrązowa z czerwonawymi refleksami. Po spojrzeniu w lustro dotarło do mnie, że mam ciemne włosy do szpiku kości, już się w żadne rozjaśniania bawić nie będziemy. Żeby chociaż odrobinę okiełznać normalne puszenie użyłam suszarki! i okrągłej szczotki. Na grzywce się udało, reszta wygląda jak zwykle. Wyszłam z domu przed dziesiątą. Poszłam do bra dreams i za 314 zł kupiłam dwa staniki, oba polskich firm!, gdzie spodziewałam się raczej wydatku rzędu 250 zł za jeden.

Polazłam do c&a, z którego spodziewałam się wyjść z wagonem ubrań, tymczasem moją uwagę zwróciły trzy zdechłe tiszerciki, kompletnie niewarte swojej ceny, które po dwóch praniach będą nadawać się tylko do noszenia po domu.

Wróciłam, zrobiłam sałatkę i odpoczywam po produktywnym dniu.
  • awatar Elficka Inkwizycja: JAK TO UŻYŁAŚ SUSZARKI!
  • awatar Indira: @Elficka Inkwizycja: Niechcący! Więcej się to nie powtórzy...
  • awatar vill.: Masz włosy z tendencja do puszenia? A nie falowane przypadkiem?
Pokaż wszystkie (4) ›
 

indira
 
Indira: Stoję przy przejściu dla pieszych, mokra i zadowolona, uśmiecham się do rzeczywistości.

Starsza pani (zerkając spod parasolki): No, jak byłam w pani wieku, to też mi nie przeszkadzało, że moknę...
 

indira
 
Indira: Przyszli dziś w odwiedziny dwaj niegdysiejsi uczniowie, moi najulubieńsi ever, i zrobili mi dzień bardzo <3
 

indira
 
Indira: Kasia: Mój syn poprosił mnie, żebym zrobiła mu menu z napojami, które mógłby zamówić do kolacji. Zdziwił się, kiedy zobaczył ceny :D
Indira: :D

Płaczę :D




BTW, wpis nr 11000.
 

indira
 
Indira: Piorun uderzył gdzieś w pobliżu, aż się obudziłam.
Piękna burza <3
 

 

Kategorie blogów