Wpisy oznaczone tagiem "żyletka" (133)  

kinara
 
Boję się, sama nie wiem czego.
Potrzebuję go - potrzebuję mieć do kogo się odezwać, powiedzieć ,że nie czuję się najlepiej, że nie mogę ze sobą wytrzymać ,że prawie codziennie myślę czy to wszystko ma sens.Ale wiem - wiem że nie mogę się do niego odezwać , wiem że nie mam do tego prawa  i że nie zasługuję na jego uwagę - wiem to.Nie chce wyjść na namolną, pamiętam kiedy on mnie potrzebował, starałam się, ale do czasu.Sama zaczęłam go unikać kiedy zaczęły mnie denerwować wiadomości w stylu "zaraz się chyba zabije".
A teraz najchętniej sama zatruwałabym mu tyłek.
Wiem ,że potrzebuję kogoś, kogos kto mnie zrozumie i pomoże bo sama tego nie udźwignę, moja rodzina nie ma czasu dla mnie, nie mam o to pretensji, mój ojciec ciągle wyjeżdża za granicę do pracy i na prawdę nie mam z tym żadnego problemu.Szczerze? -wole gdy go nie ma.Przynajmniej nie krzyczy i nie wścieka się absolutnie o wszystko.Moja mama jest chora - ma raka więc ciągłe wizyty u lekarzy sprawiają ,że raczej nie mają dla mnie czasu.
Dzisiaj się pocięłam- pierwszy raz ucierpiała moja ręka, nigdy nie byłam na tyle głupia żeby pociąć sobie rękę. Zawsze cierpiały nogi, zwykle prawa.Teraz muszę ukrywać rany, na szczęście dopóki jest zimno chodzenie w bluzie nie jest brane za coś zbyt "podejrzanego". Dzisiaj nie będe spać- nie ma to sensu i na pewno nie wyjdzie.Wiec mam zamiar zaraz troche ogarnąc pokój- tak z 30 minut bo wygląda jak po wybuchu bomby atomowej.Potem zrobię matematykę- nie było mnie w szkole , w nocy lepiej się uczę- uzupełnię temat i pouczę się wzorów.TAKI JEST PLAN, pewnie nic nie wyjdzie ale cóż.
Jutro uczyć muszę się prawie cały dzień bo moje zaległości sięgają zenitu.MUSZĘ przeżyć jeszcze tydzień. O IRONIO! zapomniałabym- w szkole robimy projekt o samoakceptacji, na prawdę chce mi się śmiać jak sobie o tym przypomnę .No nic dobranoc chudzinki - KINARA
5c310286268a26e1f181d2267ed62e37--wolf-tattoo-drawing-wolf-tattoo-arm.jpg
Pokaż wszystkie (1) ›
 

mortem_riddle
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kinara
 
Znowu się pocięłam.Tym razem bardziej niż zwykle.Szczerze mówiąc nigdy jeszcze nie zrobiłam tego tak mocno i tak dużo.Nie daje rady.Nie byłam w szkole od wczoraj.Nie wiem jak mam iść w piątek, a musze bo mam ostatnie 2 sprawdziany przed zakończeniem semestru.Miałam się uczyć, ale nie mogłam.Moja przyjaciółka miała próbę i wylądowała w psychiatryku.Cudownie.
W piątek mam wf i mam na nim ćwiczyć.Nie wiem jak skoro moja prawa noga wygląda jak wygląda.Zjadłam dziś za dużo, przez stres i całą sytuację ale spokojnie, już się ukarałam.
/Pisałam z nim wczoraj.Dziś się nie odezwał.I dobrze.Nie mam siły na rozmowę, udawanie- nawet pisząc wiadomości.Byłby zawiedziony tym co robie.Ale musze./-KINARA

3ac97ef4285d35b33aa82dc25bdcaa7c--pencil-art-drawings-drawing-sketches.jpg
  • awatar preen: Musisz iść gdzies do kogoś po pomoc, bo tak dluzej nie możesz sie krzywdzić.
  • awatar Aliexpress Zakupy: A mogłaś zamiast tego stuknąć się w głowę albo zjeść pączka. Albo pójdziesz po pomoc albo skończysz jako martwa idiotka. Twoje życie zależy od twoich wyborów.
  • awatar zjawisko dyfuzjii: też tak miałam, ale chyba już 2 miesiące jestem czysta..ale mam ochotę.. ale kontroluj to, nie pozwol sie krzywdzic
Pokaż wszystkie (4) ›
 

kinara
 
Ten weekend dopiero co się rozpoczął a już się kończy.
Niestety moje województwo ma jeszcze dużooo czasu do ferii więc muszę męczyć się z tą pierdoloną szkołą jeszcze miesiąc.
Najchętniej nie poszłabym jutro do szkoły ale ahhh oceny są wystawiane w piątek i frekfencja musi się zgadzać.Może zrobię sobie wolne wtorek-czwartek.To nawet dobry pomysł.Muszę nauczyć się na sprawdzian z matematyki, informatyki i przepisać zeszyt od woku - nawet go nie założyłam, a na piątek muszę dać go pani.Na jutro mam Makbeta- cudownie, nawet nie zaczęłam tej książki.Przeczytam zaraz streszczenie i będe liczyć że pani się nie zorientuje że nie mam pojęcia o czym jest to "dzieło".Mam dość.Wszystkiego.Wszystkich.I tego co się ze mną dzieje.

/Napisał.Próbuje zapomnieć, a on pisze.Bez zbędnego wstępu.Wracamy do punktu wyjścia "hej".Nie spytał co u mnie i dobrze.Skłamałabym.Chociaż rozmowa była drętwa to przynajmniej była.Nie wiem czy się cieszyć czy płakać.Chciałam tego bardziej niż czegokolwiek.A teraz.../-KINARA
tumblr_nyr5vvvAPq1uaco5co1_1280.jpg
  • awatar Nuttkaa: ja tez mam dosc mojej szkoły ale chodzic trzeba.. trzymaj sie
  • awatar gość: oho gówniary myślą o puszczalstwie zamiast o nauce, no a jakże :(
  • awatar zjawisko dyfuzjii: tez jeszcze miesiac.. albo i wiecej
Pokaż wszystkie (7) ›
 

kinara
 
Znacie to uczucie kiedy wydaje wam się ,że gorzej być nie może? -aż tu nagle BAM jednak może.Nie wiem jak dzisiaj udało mi się przetrać w szkole, miałam dziś 8 lekcji, jutro mam 9 CUDOWNIE.
Mam dosyć siebie i tego pierdolonego życia, nie wiem czy dam radę ciągnąć to dalej- czuje się pusta, nic nie warta i nie mam perspektyw na następne chwile.Nie chce mi się wstać z łóżka.Nie wiem czy jutro uda mi się dotrzeć do szkoły ,jak na razie mam problem z czymkolwiek.
Zaczynam poważnie wierzyć w moje umiejętności aktorskie, przybierany na siłę uśmiech działa.Chociaż dzisiaj było dziwnie- kolega mnie spytał czemu mam bandaż na ręku- powiedziałam,że sobie ją zbiłam, ale chyba nie uwierzył. Ahh...
/Nie mogę, przewijam wiadomości w górę i w dół staram się udawać , że właśnie mi coś napisał i czytam te wiadomości bez większego celu- tak to moje jedyne zajęcie.Nie pomaga.Wręcz przeciwnie, zauważam ile straciłam/-KINARA

a754f34c7d52431638c9b44a06074376--depression-quotes-depression-art.jpg
  • awatar Aliexpress Zakupy: Jest to najnormalniejszy stan dorastającej osoby. Każdy to przechodził w wieku, w którym mózg nabiera cech dorosłości. Życie, kochana. Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kinara
 
Jest coraz gorzej, znów nie mam na nic siły.Znów czuje się bezużyteczna i beznadziejna.Mam dosyć siebie, nie daje rady.Pocięłam się.Gratulujcie mi wytrzymałam 14 dni.W ciągu tego tygodnia jak na razie spałam łącznie może z 7 godzin.I ciągle rycze.

Koleżanka spytała mnie czy ja w ogóle jem ,bo nigdy nie widziała, żebym to robiła-klasycznie zaśmiałam się i powiedziałam ,że oczywiście jem, tylko czasem w szkole nie zdążę...Coś czuję, że teraz będzie zwracać większą uwagę na to czy jem ahhh...dziś i tak za dużo zjadłam-zdecydowanie za dużo.

/Był aktywny na facebooku...kurewsko mi go brakuje.Nie mogę, wiem.Nie napiszę.Potrzebuję go.Ale nie będę go wyniszczać. Będę cierpieć w samotności.Wcześniej nikt o niczym nie wiedział.Dlaczego teraz brakuje mi kogoś z kim mogę porozmawiać bez przybrania maski/-KINARA
self_loathing_by_hannerchu-d77zxqs.png
  • awatar (nie)idealna?: Też jestem ostatnio bardzo zmęczona i czuję się tak samo. Przedwczoraj też nie wytrzymałam i się pocięłam. Będzie dobrze. Trzymaj się
  • awatar Kinara: @(nie)idealna?: Ty też kochana.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

kinara
 
Kolejny bezproduktywny dzień...Miałam zamiar dziś pograć trochę na gitarze, chociaż kilka piosenek.Ale nic z tego nie wyszło, zresztą wyprawa do szkoły też skończyła się niepowodzeniem.
Jestem beznadziejna.Wszystko co robię nie wychodzi.Od dobrych 2 godzin zbieram się ,żeby się wykąpać , nie jestem przekonana czy się uda.
Rodzice pojechali ,ojciec jest w Niemczech ,a mama w Warszawie.Jestem sama. To zawsze kończy się źle, na pewno nie tak jak powinno.Nie chce się ciąć, obiecałam sobie, że się postaram ,ale bez /niego/ to nie jest takie łatwe.

/Napisałabym, zadzwoniła- chyba zbytnio się zadręczam.Nie mogę pogodzić się z tym ,że już nie będziemy kumplami jak dawniej.Nie mogę mu tego zrobić, zbyt wiele osób stracił- nie mogę obiecać ,że nie będę następna./-KINARA
a55264aa685e711e9722a7e8ed0af644--drawing-simple-sketch-ideas.jpg
  • awatar loiuy: nie zadręczaj się.. :) nikt nie mówi że jeżeli wzięłabyś kąpiel jakieś 2h temu to wszystko byłoby z Tobą w normie.. ja sama czasami zbieram się do spania jakies 2-3h i lenistwo bierze góre :-) nie przejmuj sie głupotami
  • awatar Nuttkaa: bedzie dobrze:)
  • awatar Demons.: Przerąbane być samemu w domu. Samotność dokucza. Ja to jak jestem sama rozmawiam z psem. Zawsze jest do kogo usta otworzyc.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

kinara
 
Ach, nic tylko płakać i mieć nadzieję ,że wszystko samo się ułoży.Ale nie - nie będzie lepiej, a świadomość ,że nic nie można z tym zrobić jest tylko bardziej dołująca.
Mam dosyć ,dosyć wszystkiego-spałam wczoraj cztery godziny ,a zjadłam śniadanio-odiado-kolację o 17.
Najchętniej położyłabym się spać i spała bym tak do 12, może 13...Nie daje rady.Nie ruszyłam się z łóżka od prawie 3 godzin i chyba już dziś stąd nie wstanę. Będę oglądać słabe filmy, mając nadzieje że to trochę chociaż pomoże-naiwność niestety należy do tych moich cech ,których mimo chęci nie mogę się pozbyć.

/Zastanawiam się, co bym mu napisała.Powiedziałabym ,że go potrzebuję ,że nawet nie wie jak bardzo pomagała mi rozmowa z nim, nie wie ,że tylko przez niego dziś jestem tu i mogę to pisać- i się nie dowie/ KINARA
tumblr_m4jtfzUA7L1qzxhn2o1_500.png
  • awatar Fat_Girl3333: :( powiem Ci że nic się samo nie ułoży. Musisz wstać i walczyć. Wiem że nie masz siły, że czujesz że ta walka nic nie da. Ale uwierz mi. Da
  • awatar Nuttkaa: wiem co czujesz, depresja jest okropna..
  • awatar zjawisko dyfuzjii: wiem co czujesz, wiem co to depresja.. masz leki? mi pomogły mam nadzieję, że Ci się poprawi, musi być lepiej..
Pokaż wszystkie (5) ›
 

kinara
 
Skończyła się przerwa świąteczna , zaczęła się szkoła do której jeszcze nie poszłam.
Rzygam tym stwierdzeniem "NOWY ROK, NOWA JA"...nie data nie zmieniła absolutnie niczego, nie czuję się starsza, odpowiedzialniejsza, lepsza, czy silniejsza.Nie czuję absolutnie nic, może poza wczorajszym kacem po sylwestrze.
Jedyny plus tego "lepszego" roku to fakt iż otwarcie i z czystym sumieniem mogę powiedzieć ,że  "w tym roku się nie cięłam"
Ostatnio jest coraz gorzej, coraz mniej rzeczy sprawia mi przyjemność, coraz więcej we mnie zgorzkniałości - powoli przestaję chyba czuć jakiekolwiek uczucia.Rozwijam jednak swoje aktorskie umiejętności- w klasie nikt się jeszcze nie zorientował ,że nie jestem w najlepszym stanie a minęło już pół roku w tej szkole.
Nie mogę sama siebie zaakceptować, nie mogę znieść tego jak wyglądam, ile ważę i przede wszystkim tego ,że jestem bi.-Wydaje się to banalnie proste-podobają mi się chłopacy i dziewczyny, ale wychowałam się w rodzinie ,która uważa że z osobami lgbt jest coś nie tak, która uważa ,że to nienormalny wymysł chorych psychicznie osób.A ja muszę tego słuchać, muszę słuchać tych "cudownych" żarcików przy każdej najmniejszej okazji gdy tylko w telewizji pojawi się jakaś homoseksualna osoba...
Tak więc witam was serdecznie- KINARA
57941a43fa44225c6d0917e66911d897.jpg
  • awatar gość: no siemka siemka a widziałaś normalnego pederastę? Zawsze toto gdzieś zryte XDDD
  • awatar Nuttkaa: u mnie nowy rok zmienia to ze na nowo zaczynam się głodzić, to lubię w nowym roku
  • awatar Fat_Girl3333: Kochana, ja też jestem bi. Miałam już dziewczynę i chłopaka. Nie martw się, bedzie dobrze! Zawsze możesz do mnie napisać. Doradzę Ci, pomogę :)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

mortem_riddle
 
Fat_Girl3333:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

annagrace
 
Długo mnie tu nie było, ponieważ nie miałam praktycznie na nic czasu. Wychodzenie z zagrożeń w szkole, awantury w domu, ciągłe jeżdżenie wszędzie i załatwianie prywatnych spraw. Wszystko zlało się ze sobą i nie miałam chwili na odpoczynek. Wreszcie jest wolne. Przez dłuższą chwilę nie będę musiała patrzeć na twarze wszystkich fałszywych osób w mojej klasie. Teraz święta, oby tylko to przetrwać. Bardzo nie lubię okresu świąt. Jest to dla mnie tak sztuczne i bezsensowne. Zawsze kupuję prezenty dla bliskich, chociaż nie wiem sama z jakiej racji. Nie lubię też nic dostawać, nie na tym chyba polegają te całe święta. Mniejsza z tym.
Jakiś czas temu miałam mocniejszy stan lękowy. Byłam sama koło ruchliwej drogi i jedyne o czym w tej chwili myślałam, to wbiec na sam jej środek i skończyć tą mękę. Podczas ataków paniki nie myślę racjonalnie i myślę, że z czasem źle się to skończy. Próbowałam się uspokoić jak tylko mogłam, ale słabo mi to szło. Słyszałam wszystko jak przez ścianę, a widziałam jak przez mgłę. Byłam zapłakana i ledwo szłam do domu. Kiedy tylko dotarłam na miejsce, wzięłam tabletki, które zostały mi przepisane przez psychiatrę i zasnęłam. Kiedy się obudziłam byłam strasznie przybita i ciężko mi było oddychać. Tego dnia musiałam jednak iść do szkoły. Wszystko mnie drażniło i dwie lekcje przepłakałam. Nie marzyłam o niczym innym niż wyjście z tego więzienia.
Przedwczoraj prawie pobił mnie ojciec. Wrzask, wyzywanie mnie, podnoszenie ręki itd. to już chyba standard w tym domu. Niektórzy ludzie mimo, że wiedzą o czyjejś chorobie nie przejmują się nią. Taki jest mój ojciec. Kiedy tylko wyszedł z mojego pokoju trzaskając za sobą drzwiami, wrócił stan lękowy. Zaczęłam się dusić i płakać. Nie mogąc opanować emocji sięgnęłam po to co zawsze- żyletkę. Pojawiło się sporo głębokich przecięć. Po chwili trochę się uspokoiłam i poczułam ulgę.
Nie chcę was męczyć zbyt długim postem, więc to tyle jak na teraz.
Miłego dnia.
AnnaGrace
cutting-depressed-depression-suicide-Favim.com-1796959.jpg
Pokaż wszystkie (1) ›
 

sas.anka
 
Nie było mnie tu przez całe półtora miesiąca za co przepraszam...Ale każdy ma w życiu lepsze i gorsze chwile.Szkoda tylko ,że ja ostatnio mam tylko te gorsze.

Chwilami przerażam sama siebie i nie wiem czy to dlatego co robię czy dla tego ,że w sumie to nie mam powodu,przynajmniej nie jest to jeden powód.

Ostatnio zaczęłam się ciąć najpierw na ręku (nadgarstku) i strasznie się bałam ,że nauczyciele albo znajomi zauważą.Ale nic nie było nawet najmniejszej reakcji ,podejrzliwych spojrzeń czy obgadywania (z tego powodu) podczas przerwy.Jakby nikt nie zauważył.Z jednej strony się ucieszyłam ,ale z drugiej poczułam się tak nie ważna i tak zbędna jak nigdy wcześniej...to tylko pogorszyło sprawę.

Teraz co prawda tnę się na nogach i jest zawsze mniejsze prawdopodobieństwo ,że ktoś to zobaczy.Ale najbardziej zła na siebie jestem za to ,że nie mam żadnego konkretnego powodu. Po prostu ,zbiór wszystkich emocji związanych z tym co dzieje się w szkole (że na każdym kroku jestem obgadywana,co bym nie powiedziała jest źle) i w domu (moja siostra i tata chwilami doprowadzają mnie do łez ,mówią mi rzeczy których nikt nie chciał by usłyszeć ) sprawiają ,że to robię.Czuję się po tym lepiej a ból daje mi ukojenie jakiego nie potrafię osiągnąć niczym innym...
 

xhatexmyselfx
 
Susin: Jestem w dołku , jak co wieczór...
Na początku chce żeby było jasne ,że moi rodzice nie mają nic wspólnego ze "stanem" w jakim się znajduje.Na prawdę nie jestem bita ani nic w tym stylu ,moi rodzice są dobrzy mogę śmiało  powiedzieć ,że nawet lepsi od niektórych starych.
Tak ,czy siak tnę się- może część z was uzna to za dziecinadę ,bo w końcu "nie mam problemu" ,ale to nie jest prawda...
Mam tylko jedną przyjaciółkę i dobrze mi z tym,ale cała reszta klasy mnie nie cierpi i obgaduje, nie wiem czemu ,nie wydaje mi się ,że jestem zła,złośliwa czy niemiła ,ale siebie najtrudniej się osądza.Nie twierdze ,że są chamskimi pozbawionymi uczuć istotami, bo skoro mnie obgadują to widocznie mają do tego powód.
Mam 2 lata starszą siostrę, kocham ją ,ale nie jestem pewna czy ona mnie też.Mam wrażenie ,że przychodzi do mnie tylko gdy coś chce.Nie ma dnia ,żeby nie nakrzyczała na mnie z byle powodu.Udaję twardą ,wychodzę i idę do łazienki i płaczę-najciszej jak się da by tylko nie wyczuła,że jej słowa mnie bolą.
Jestem gruba,wiem to po prostu wiem.Patrzę codziennie w lustro i widzę wylewający się tłuszcz.
Nie przesadzam, nie jestem chuda ani nawet szczupła.

Te wszystkie rzeczy,choć może wydawać się że błahe przepełniają kielich.To sprawia ,że co wieczór tnę się w łazience...Nie chcę tego, nie uważam ,że moje życie nie ma sensu-chociaż może boję się to powiedzieć sama sobie,uświadomić to sobie.
 

suicidalna
 
15 prób samobójczych...
13 hospitalizacji psychiatrycznych...
20 przeżytych lat...
TYLKO 1 ŻYCIE...

Jestem nikim.
Jestem osobą chorą psychicznie.
Mój obecny stan jest podtrzymywany.
Przy życiu trzyma mnie moja 4 MSC. córcia.
Tylko dla niej żyje.
Gdy myśl o śmierci przyjdzie mi na myśli, patrze na córkę, odchodzi... Mała jest dla mnie całym światem. Wyciągnęła mnie z dna. Przy niej potrafię się uśmiechać, wygłupiać.

Od 15 roku życia moim miejscem zamieszkania były szpitale psychiatryczne, żyłam od próby samobójczej do próby, okaleczałam się. Diagnozy różne... depresja/zespół stresu pourazowego/nerwica/schizofrenia a teraz BORDERLINE, zaburzenia osobowości. Przetestowałam tyle psychotropów... nie do wiary.

Żyje, dzięki Małej.
Kocham Cię córeczko!
  • awatar Zagubiona w szarej rzeczywistości: Ugh masz ogromny bagaż doświadczeń aż nie zazdroszczę... Nie jesteś nikim,dla swojej córci jesteś całym światem,bardzo dobrze,że żyjesz dla niej.Okaleczenia..Jak ja ten termin dobrze znam...Pozdrawiam i miłego dnia życzę :*
  • awatar Młoda mama: Mam podobnie do Ciebie. Też jestem mamą i uśmiech córeczki daje mi sił choć nawet przed zajściem w ciążę długo się nie okaleczalam ale znów mam ochotę to zrobić gdy wlasna matka mówi mi że jestem zła matka i że mojej córeczce byłoby lepiej w domu dziecka... Świat mi się wali gdy słyszę coś takiego. Tylko bycie mamą mnie trzyma na siłach ale skoro jestem zła matką to po co ja żyję? A staram się jak mogę, nie robię nic złego...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

girlwithscars
 
Girl with Scars: -Przestań ją krzywdzić!
-Przecież ona ciągle się uśmiecha.
-To przyjdź do niej, gdy nikogo nie ma w domu. Zobaczysz ją z policzkami podpuchniętymi od łez i krwią na nadgarstkach.

girlwithscars.pinger@gmail.com
 

banzajpl
 
Ślimaki dla wielu ludzi są odrzucają, ale tak naprawdę to całkiem ciekawe stworzenia. Te pełzające galaretki są znane z tego, że pokrywa je śluz zostawiający często ślad oznaczający...
www.banzaj.pl/Slimaki-na-ostrych-krawedziach-nie…
 

eliza5
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Skinny hope. εїз:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

pojebana_dama
 
Witajcie moje drogie aniołki!
Pamiętacie kiedy pierwszy raz siegneliście po coś ostrego i zrobiliście sobie pierwsze nacięcie na skórze?  A pamiętacie powód? Tak, wiem, to są bolesne wspomnienia.
Ja to pamiętam, to było rok temu. A powód? Mój był jeden z głupszych, nienawidził siebie bo go kochałam, tylko, a może nawet aż tyle? Od tamtego czasu tnę się, nie mogę powiedzieć, że regularnie, ale co jakiś czas to powraca. Czasami mam przerwę, którą robię dla kogoś na kim mi zależy i komu zależy na mnie. Tylko zwykle tej drugiej osobie zależy na mnie tylko przez jakiś czas, więc znowu staje się aniołkiem który ma poranione uda.
Jeśli się nie tniesz, a chcesz spróbować, bo w ten sposób "radzą" sobie inni, to tego nie rób.
Tego bagna można spróbować, ale nie da się z niego wyjść na próbę.
 

badgirlsss
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

sendiplankton
 
Jestem zalamana..
rzyletka kran i tyle... : ((((
Rzyletka kran mam plan!!!!
Kolerzanka mi zabrala bjd a potem ugryzla w posladek..
nienawidze zdziry : (((
Potne sie mam rzyletke!!! Od ojca z maszynki!!! Wbije sobje w ten posladek!! : ((((
Ale ja hce !! Musze to zrobic!!! No robie to dla szpanu!!nie robie tego dla szpanu!!! : '((((((((
Tne sie krwawie cicho rzyjonc!!!
Teksty z sali samobujcuw som coll!!!!

serducho+zyletka.jpg

emo !! Jestem imo!!!!!!!!!!!!!!
Scen got!!!
Pokaż wszystkie (7) ›
 

badgirlsss
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

badgirlsss
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

worthlesslady
 
Mój brat: "Masz dzisiaj pecha"
Ja: "Ja zawsze mam pecha. Cała jestem pechowa..."

Kto jak kto, ale mój tata ma talent. Jako jedyny potrafi mi zepsuć cały dzień w pieprzoną sekundę. Tak po prostu. Była sobie kłótnia, wyszedł, a ja się rozryczałam. Jednak nie o sam fakt sprzeczki chodziło. Po prostu zażartował z czegoś, z czego się nie żartuje. "Nie dramatyzuj, normalnie pociąć się, nic więcej". Kiedy, to usłyszałam wpadłam w histeryczny płacz. Nie wiem jak długo siedziałam na zimnej podłodze w kuchni i płakałam. Minuta, dziesięć? A może pół godziny. Nie wiem. Wiem tylko, że dawno nie płakałam i po prostu nie mogłam się uspokoić. Zapomniałam jak, to jest wpaść w histerię i mieć ochotę zedrzeć z siebie skórę i umrzeć. A tata nawet nie zareagował jak mnie zobaczył. Po prostu obszedł mnie, umył ręce i kazał się uspokoić, a następnie sprzątać tę pieprzoną kuchnię. Nie wiem czy to możliwe, ale zaczęłam płakać jeszcze bardziej. Fakt faktem, zapytał co mi się stało. I przeprosił, bo nie wiedział, że mogę to tak odebrać. Ale chwilę później powiedział, cytuję "Mnie, to wkurza dwa razy bardziej, kiedy mówisz mi, że jesteś zajęta, że nie możesz nawet posprzątać. Uwierz, wkurza mnie, to bardziej niż Ciebie. Mam tak samo, ale ja nie beczę. Sprzątaj to"

Nie wiem jak udało mu się porównać chęć autodestrukcji, marzenie o śmierci, psychicznego bólu, którego nie potrafi się wytrzymać i cierpienia, gdzie samobójstwo wydaje się jedyną odpowiedzą, do lekkiego zirytowania, bo nie mam czasu sprzątać. Mój ojciec jest utalentowany. Nie dość, że porównuje rzeczy totalnie inne, to jeszcze potrafi zniszczyć mi dzień w parę sekund. Oklaski.

Ale będąc szczerą, to dawno nie czułam się tak podle. Gdyby nie fakt, że dwa dni temu z przyjaciółką wyrzuciłam żyletkę, to nie chcę nawet wiedzieć jak teraz bym wyglądała... Chociaż coraz częściej uświadamiam sobie, że to była najgłupsza rzecz jaką ostatnio zrobiłam. Wyrzucić coś, co było jedyną rzeczą, która potrafiła ukoić moje skołatane nerwy, poszarpane serce i wyjący z bólu umysł. Zamiast tego po prostu sobie wyobraziłam jak stoję w nicości i nagle zaczyna otaczać mnie bańka. Była ona moją tarczą ochronną przed światem. Po chwili jednak zamiast bańki, przybrało to formę dłoni. Dłoni ciepłych i kochających, jakich ostatnio potrzebuję. Dłoni, który pozwoliły mi poczuć akceptację, zrozumienie i tę cholerną miłość, której nigdy jeszcze nie czułam.

Bo czy, to nie zabawne, że mając dziewiętnaście lat nigdy się nie zakochałam? Tak prawdziwie, za całe życie. Może bardziej zabawny jest fakt, że zamiast namiętnej miłości i pożądania, ja wolę kogoś, kto schowa się ze mną pod łóżkiem, złapie za rękę, przytuli i powie, że będzie dobrze. Że mnie kocha i nie puści... Żałosne marzenia naiwnej blondyneczki.



1551683_457553731037512_216712080_n.jpg


10366319_647173708704862_4323340043174160990_n.png


tumblr_myz7fsx0id1qcaibmo1_400.jpg
  • awatar ColdHeart: Oni nigdy nas nie zrozujmieja. Nikt, kto nie jest taki jak my, nie pojmie jak bardzo może zranić jedno słowo. Ja mam tak z matka. Trzymaj się.
  • awatar Rozczarowana .. ;c: @Oprócz nadziei warto mieć jeszcze piwo.: mi się też tak zdaję ale o mnie . †
  • awatar Return to life: To, że się jeszcze nie zakochałaś świadczy tylko o Twoim rozsądku w dobieraniu partnerów. Nie bierzesz "pierwszego lepszego", lecz czekasz na tę jedyną prawdziwą miłośc. To piękne!
Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Kategorie blogów