Wpisy oznaczone tagiem "żyletka" (122)  

sas.anka
 
Nie było mnie tu przez całe półtora miesiąca za co przepraszam...Ale każdy ma w życiu lepsze i gorsze chwile.Szkoda tylko ,że ja ostatnio mam tylko te gorsze.

Chwilami przerażam sama siebie i nie wiem czy to dlatego co robię czy dla tego ,że w sumie to nie mam powodu,przynajmniej nie jest to jeden powód.

Ostatnio zaczęłam się ciąć najpierw na ręku (nadgarstku) i strasznie się bałam ,że nauczyciele albo znajomi zauważą.Ale nic nie było nawet najmniejszej reakcji ,podejrzliwych spojrzeń czy obgadywania (z tego powodu) podczas przerwy.Jakby nikt nie zauważył.Z jednej strony się ucieszyłam ,ale z drugiej poczułam się tak nie ważna i tak zbędna jak nigdy wcześniej...to tylko pogorszyło sprawę.

Teraz co prawda tnę się na nogach i jest zawsze mniejsze prawdopodobieństwo ,że ktoś to zobaczy.Ale najbardziej zła na siebie jestem za to ,że nie mam żadnego konkretnego powodu. Po prostu ,zbiór wszystkich emocji związanych z tym co dzieje się w szkole (że na każdym kroku jestem obgadywana,co bym nie powiedziała jest źle) i w domu (moja siostra i tata chwilami doprowadzają mnie do łez ,mówią mi rzeczy których nikt nie chciał by usłyszeć ) sprawiają ,że to robię.Czuję się po tym lepiej a ból daje mi ukojenie jakiego nie potrafię osiągnąć niczym innym...
 

xhatexmyselfx
 
Susin: Jestem w dołku , jak co wieczór...
Na początku chce żeby było jasne ,że moi rodzice nie mają nic wspólnego ze "stanem" w jakim się znajduje.Na prawdę nie jestem bita ani nic w tym stylu ,moi rodzice są dobrzy mogę śmiało  powiedzieć ,że nawet lepsi od niektórych starych.
Tak ,czy siak tnę się- może część z was uzna to za dziecinadę ,bo w końcu "nie mam problemu" ,ale to nie jest prawda...
Mam tylko jedną przyjaciółkę i dobrze mi z tym,ale cała reszta klasy mnie nie cierpi i obgaduje, nie wiem czemu ,nie wydaje mi się ,że jestem zła,złośliwa czy niemiła ,ale siebie najtrudniej się osądza.Nie twierdze ,że są chamskimi pozbawionymi uczuć istotami, bo skoro mnie obgadują to widocznie mają do tego powód.
Mam 2 lata starszą siostrę, kocham ją ,ale nie jestem pewna czy ona mnie też.Mam wrażenie ,że przychodzi do mnie tylko gdy coś chce.Nie ma dnia ,żeby nie nakrzyczała na mnie z byle powodu.Udaję twardą ,wychodzę i idę do łazienki i płaczę-najciszej jak się da by tylko nie wyczuła,że jej słowa mnie bolą.
Jestem gruba,wiem to po prostu wiem.Patrzę codziennie w lustro i widzę wylewający się tłuszcz.
Nie przesadzam, nie jestem chuda ani nawet szczupła.

Te wszystkie rzeczy,choć może wydawać się że błahe przepełniają kielich.To sprawia ,że co wieczór tnę się w łazience...Nie chcę tego, nie uważam ,że moje życie nie ma sensu-chociaż może boję się to powiedzieć sama sobie,uświadomić to sobie.
 

suicidalna
 
15 prób samobójczych...
13 hospitalizacji psychiatrycznych...
20 przeżytych lat...
TYLKO 1 ŻYCIE...

Jestem nikim.
Jestem osobą chorą psychicznie.
Mój obecny stan jest podtrzymywany.
Przy życiu trzyma mnie moja 4 MSC. córcia.
Tylko dla niej żyje.
Gdy myśl o śmierci przyjdzie mi na myśli, patrze na córkę, odchodzi... Mała jest dla mnie całym światem. Wyciągnęła mnie z dna. Przy niej potrafię się uśmiechać, wygłupiać.

Od 15 roku życia moim miejscem zamieszkania były szpitale psychiatryczne, żyłam od próby samobójczej do próby, okaleczałam się. Diagnozy różne... depresja/zespół stresu pourazowego/nerwica/schizofrenia a teraz BORDERLINE, zaburzenia osobowości. Przetestowałam tyle psychotropów... nie do wiary.

Żyje, dzięki Małej.
Kocham Cię córeczko!
  • awatar Zagubiona w szarej rzeczywistości: Ugh masz ogromny bagaż doświadczeń aż nie zazdroszczę... Nie jesteś nikim,dla swojej córci jesteś całym światem,bardzo dobrze,że żyjesz dla niej.Okaleczenia..Jak ja ten termin dobrze znam...Pozdrawiam i miłego dnia życzę :*
  • awatar Młoda mama: Mam podobnie do Ciebie. Też jestem mamą i uśmiech córeczki daje mi sił choć nawet przed zajściem w ciążę długo się nie okaleczalam ale znów mam ochotę to zrobić gdy wlasna matka mówi mi że jestem zła matka i że mojej córeczce byłoby lepiej w domu dziecka... Świat mi się wali gdy słyszę coś takiego. Tylko bycie mamą mnie trzyma na siłach ale skoro jestem zła matką to po co ja żyję? A staram się jak mogę, nie robię nic złego...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

girlwithscars
 
Girl with Scars: -Przestań ją krzywdzić!
-Przecież ona ciągle się uśmiecha.
-To przyjdź do niej, gdy nikogo nie ma w domu. Zobaczysz ją z policzkami podpuchniętymi od łez i krwią na nadgarstkach.

girlwithscars.pinger@gmail.com
 

banzajpl
 
Ślimaki dla wielu ludzi są odrzucają, ale tak naprawdę to całkiem ciekawe stworzenia. Te pełzające galaretki są znane z tego, że pokrywa je śluz zostawiający często ślad oznaczający...
www.banzaj.pl/Slimaki-na-ostrych-krawedziach-nie…
 

eliza5
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Skinny hope. εїз:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

pojebana_dama
 
Witajcie moje drogie aniołki!
Pamiętacie kiedy pierwszy raz siegneliście po coś ostrego i zrobiliście sobie pierwsze nacięcie na skórze?  A pamiętacie powód? Tak, wiem, to są bolesne wspomnienia.
Ja to pamiętam, to było rok temu. A powód? Mój był jeden z głupszych, nienawidził siebie bo go kochałam, tylko, a może nawet aż tyle? Od tamtego czasu tnę się, nie mogę powiedzieć, że regularnie, ale co jakiś czas to powraca. Czasami mam przerwę, którą robię dla kogoś na kim mi zależy i komu zależy na mnie. Tylko zwykle tej drugiej osobie zależy na mnie tylko przez jakiś czas, więc znowu staje się aniołkiem który ma poranione uda.
Jeśli się nie tniesz, a chcesz spróbować, bo w ten sposób "radzą" sobie inni, to tego nie rób.
Tego bagna można spróbować, ale nie da się z niego wyjść na próbę.
 

badgirlsss
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

sendiplankton
 
Jestem zalamana..
rzyletka kran i tyle... : ((((
Rzyletka kran mam plan!!!!
Kolerzanka mi zabrala bjd a potem ugryzla w posladek..
nienawidze zdziry : (((
Potne sie mam rzyletke!!! Od ojca z maszynki!!! Wbije sobje w ten posladek!! : ((((
Ale ja hce !! Musze to zrobic!!! No robie to dla szpanu!!nie robie tego dla szpanu!!! : '((((((((
Tne sie krwawie cicho rzyjonc!!!
Teksty z sali samobujcuw som coll!!!!

serducho+zyletka.jpg

emo !! Jestem imo!!!!!!!!!!!!!!
Scen got!!!
Pokaż wszystkie (7) ›
 

badgirlsss
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

badgirlsss
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

worthlesslady
 
Mój brat: "Masz dzisiaj pecha"
Ja: "Ja zawsze mam pecha. Cała jestem pechowa..."

Kto jak kto, ale mój tata ma talent. Jako jedyny potrafi mi zepsuć cały dzień w pieprzoną sekundę. Tak po prostu. Była sobie kłótnia, wyszedł, a ja się rozryczałam. Jednak nie o sam fakt sprzeczki chodziło. Po prostu zażartował z czegoś, z czego się nie żartuje. "Nie dramatyzuj, normalnie pociąć się, nic więcej". Kiedy, to usłyszałam wpadłam w histeryczny płacz. Nie wiem jak długo siedziałam na zimnej podłodze w kuchni i płakałam. Minuta, dziesięć? A może pół godziny. Nie wiem. Wiem tylko, że dawno nie płakałam i po prostu nie mogłam się uspokoić. Zapomniałam jak, to jest wpaść w histerię i mieć ochotę zedrzeć z siebie skórę i umrzeć. A tata nawet nie zareagował jak mnie zobaczył. Po prostu obszedł mnie, umył ręce i kazał się uspokoić, a następnie sprzątać tę pieprzoną kuchnię. Nie wiem czy to możliwe, ale zaczęłam płakać jeszcze bardziej. Fakt faktem, zapytał co mi się stało. I przeprosił, bo nie wiedział, że mogę to tak odebrać. Ale chwilę później powiedział, cytuję "Mnie, to wkurza dwa razy bardziej, kiedy mówisz mi, że jesteś zajęta, że nie możesz nawet posprzątać. Uwierz, wkurza mnie, to bardziej niż Ciebie. Mam tak samo, ale ja nie beczę. Sprzątaj to"

Nie wiem jak udało mu się porównać chęć autodestrukcji, marzenie o śmierci, psychicznego bólu, którego nie potrafi się wytrzymać i cierpienia, gdzie samobójstwo wydaje się jedyną odpowiedzą, do lekkiego zirytowania, bo nie mam czasu sprzątać. Mój ojciec jest utalentowany. Nie dość, że porównuje rzeczy totalnie inne, to jeszcze potrafi zniszczyć mi dzień w parę sekund. Oklaski.

Ale będąc szczerą, to dawno nie czułam się tak podle. Gdyby nie fakt, że dwa dni temu z przyjaciółką wyrzuciłam żyletkę, to nie chcę nawet wiedzieć jak teraz bym wyglądała... Chociaż coraz częściej uświadamiam sobie, że to była najgłupsza rzecz jaką ostatnio zrobiłam. Wyrzucić coś, co było jedyną rzeczą, która potrafiła ukoić moje skołatane nerwy, poszarpane serce i wyjący z bólu umysł. Zamiast tego po prostu sobie wyobraziłam jak stoję w nicości i nagle zaczyna otaczać mnie bańka. Była ona moją tarczą ochronną przed światem. Po chwili jednak zamiast bańki, przybrało to formę dłoni. Dłoni ciepłych i kochających, jakich ostatnio potrzebuję. Dłoni, który pozwoliły mi poczuć akceptację, zrozumienie i tę cholerną miłość, której nigdy jeszcze nie czułam.

Bo czy, to nie zabawne, że mając dziewiętnaście lat nigdy się nie zakochałam? Tak prawdziwie, za całe życie. Może bardziej zabawny jest fakt, że zamiast namiętnej miłości i pożądania, ja wolę kogoś, kto schowa się ze mną pod łóżkiem, złapie za rękę, przytuli i powie, że będzie dobrze. Że mnie kocha i nie puści... Żałosne marzenia naiwnej blondyneczki.



1551683_457553731037512_216712080_n.jpg


10366319_647173708704862_4323340043174160990_n.png


tumblr_myz7fsx0id1qcaibmo1_400.jpg
  • awatar ColdHeart: Oni nigdy nas nie zrozujmieja. Nikt, kto nie jest taki jak my, nie pojmie jak bardzo może zranić jedno słowo. Ja mam tak z matka. Trzymaj się.
  • awatar Rozczarowana .. ;c: @Oprócz nadziei warto mieć jeszcze piwo.: mi się też tak zdaję ale o mnie . †
  • awatar Return to life: To, że się jeszcze nie zakochałaś świadczy tylko o Twoim rozsądku w dobieraniu partnerów. Nie bierzesz "pierwszego lepszego", lecz czekasz na tę jedyną prawdziwą miłośc. To piękne!
Pokaż wszystkie (5) ›
 

badgirlsss
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

badgirlsss
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

badgirlsss
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

badgirlsss
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

jakchcesz
 
Hej ;|
wiem , że to o czym dziś napiszę nie ma nic wspólnego z tematyką bloga , ale jednak muszę się gdzieś wygadać ..

chodzi o samookaleczenie.

doskonale wiem dlaczego w większości dziewczyny wyrządzają sobie taka krzywdę  sama kiedyś miałam taki okres w życiu, że próbowałam różnych sposób aby cierpieć jeszcze bardziej .

osobiście znam osoby które "to" robiły z różnych powodów

ojciec który ciągle pije ,bije matkę na oczach dzieci , które niestety muszą patrzć ;(

przez chłopaka, który woli inną ..

przez idiotę , który sam powinnien się leczyć bo ma nie równo w głowie ..

próby gwałtu ...

i starty bliskich osób


można by tak wymieniać bez końca

ale każdy dobrze zna życie  i to z tej mało kolorowej strony


sama przez kilka wymienionych powodów zastanawiałam się z kawałkiem szkła w ręce gdzie "pociągnąć" kreskę aby skończyć .

zazwyczaj ludzie starają robić się "to" w miejscach zakrrytych , ale z czasem zaczyna brakować miejsca i wtedy nie ma wyjścia ...
zostają miejsca widoczne narażone na dotyk innyk a co za tym idzie .. kolejną dawkę bólu...

Całe szczęście, że są z nami takie małe niewidzialne Anołki, które w większości sytuacji pozwalają nam wyjść z wszystkiego obrooną ręke.
Bo i tak jest w tym przypadku wszystkie osoby , które " to" robiły skończyły z tym dziadostwem , bo spodkały swoją drugą połówkę ..



large.jpg




Dobranoc :(
  • awatar Malinovaaa: Dokładnie tak jest. Też w swoim życiu miałam taki głupi okres teraz tego żałuje sama nie wiem czemu to robiłam. Wkurzają mnie ludzie którzy śmieją się z takich osób nic o nich nie wiedząc
Pokaż wszystkie (1) ›
 

spangeboob
 
  • awatar gość: po dłuższym czasie, to już norma...
  • awatar Million Dollar Girl: Ten ból w sumie daje mi radość...
  • awatar Nealie.: I nienawidzę siebie za to, że to lubię.
Pokaż wszystkie (59) ›
 

mag.ed
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nowotwory.gniewu
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

dtr81
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Berenica:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

worthlesslady
 
   Jak zwykle zapomniałam dać wpis. Mądra ja. No ale nic. Przechodząc jednak do tematu. Chciałam krótko napomknąć o moich pierwszych próbach autoagresji. Jak zwykle wiadomo ślady na samym początku nie są zbytnio widoczne. Zwłaszcza jak robi się to tylko ostrą igłą lub wbija się paznokcie do krwi, a strach i przerażenie nad tym co robisz bierze górę. Więc tworzysz tylko kilka niewinnych kresek, które i tak znikają po parunastu godzinach. Nikt nie widzi, a ty jesteś bezpieczna. Masz tę świadomość, iż nikt nie wie. Nikt nie zauważył co się stało. Więc idąc tym tokiem myślenia mówisz sobie "potem też nie zauważą... Zrobię mocniej". I po kilku razach igłą, przerzucasz się na coś ostrzejszego. A wtedy blizny są już trudniejsze do ukrycia. Ale ty sprawiasz, że są one niewidzialne pod grubą warstwą swetra z długim rękawem. Z czasem człowiek wpada w to uzależnienie. Nie potrafi przeżyć dnia bez kilku nacięć. Traktuje swoje ciało niczym papier. To jest właśnie ten moment kiedy masz tę nędzną świadomość, że teraz tylko ty możesz się najmocniej zranić. Nie należysz cieleśnie do nikogo, tylko do żyletek bądź ostrych noży. Co kto używa(ł). Nie potrafisz bez tego funkcjonować. Nowe ślady sprawiają, że do Twojego mózgu docierają fałszywe endorfiny szczęścia przez które przestajesz płakać, cierpieć. Jednak jest to tylko ułuda. Chwila kłamstwa dla nas jak i wszystkich bliskich, którzy nas kochają.
    Samo okaleczałam się blisko 5 miesięcy. Nie pamiętam dobrze kiedy się zaczęło. Jaki to był dzień, godzina czy jaka była pogoda. Jednak bardzo dobrze pamiętam co czułam. Chciałam po prostu umrzeć. Zniknąć. Strącić swoją osobę w otchłań. Teraz jestem już czysta 3 miesiące. Mam nadzieję, że wytrzymam jak najdłużej. Chociaż wizja kolejnego błogiego odpłynięcia od wewnętrznego cierpienia kusi okrutnie. Ale póki walczę i są ze mną bliscy, jakoś daję radę.
    I wy również dacie.
  • awatar Wypatroszona: Najgorsze jest uczucie, kiedy kolejne nacięcia już nic ci nie dają. Pustka.
  • awatar tigeer: A co jeżeli cięłam się bo chciałam czuć że jeszcze jestem na tym świecie? Bo chciałam zyc? Bo bez fizycznego czucia nie czulam nic? Co jest ze mną nie tak? Dlaczego nie pasuję do żadnej choroby? :'( Co mi jest. .?
Pokaż wszystkie (2) ›
 

missingstory
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów