Wpisy oznaczone tagiem "żyletka" (141)  

kinara
 
Kinara: Cześć miśki,
znowu mam dosyć nie byłam od wtorku w szkole i jutro też nie idę...muszę nauczyć się na piątkowy sprawdzian z matematyki.
Nienawidzę swojego pierdolonego życia, staram się być lepsza, nie myśleć o cięciu się...
...pod koniec tego zajebistego tygodnia stracę wszystkie włosy, mam szczerą nadzieję że bóg nie istnieje - w przeciwnym razie jest okrutny.Nie wiem jak pokaże się w szkole, autentycznie, ryczę bez przerwy od dwóch dni.
Trzymajcie się/0 dni/KINARA
  • awatar Nuttkaa: Moze skozystaj z pomocy psychologa alno pogadaj z kims z rodziny przyjaciol.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kinara
 
Kinara: Znowu to samo, brakuje mi czasu, na wszystko, nawet nie myślę o czymkolwiek co można byłoby zaliczyć do swego rodzaju hobby.
Sama jestem sobie winna, to ja wybrałam szkołę, licząc się z tym że codziennie spędzam cztery godziny na dojechaniu do szkoły i z powrotem do domu.
Dziś miałam tak chujowy dzień ,że myślałam,że już gorzej być nie może, ale spokojnie przekonałam się ,że jednak może ...
/przepraszam-0dni/
  • awatar spadajnadrzefkozigła: ej masz z okazji świnta http://www.kaktus-mila.cz/img/pictures/zajimavosti/z12-12.jpg
  • awatar Kinara: @spadajnadrzefkozigła: Dziękuję, wiem że nie szczere i chamskie ale wyjątkowo trafiłeś/łaś w jedną z niewielu roślin którą lubie.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

kinara
 
Wszyscy mówią ,że będzie lepiej. Jakoś się ułoży. Tyle razy słyszałam te brednie i na prawdę chciałabym w nie wierzyć. Chciałabym wierzyć ,że będzie lepiej. Ale nie mogę. Jestem realistką  ,na swoje nieszczęście.
Coraz częściej płacze, coraz częściej budze się w środku nocy i nie mogę spać, mimo ,że tego bardzo potrzebuję ,bo w tygodniu zawalam noce nad nauką .Coraz częsciej nie mogę wstać z łóżka chociaż bym chciała. Koleżanki mają do mnie pretensje ,że nigdzie z nimi nie chce wyjść ,ale nie wiedzą ,że poprostu nie jestem w stanie.
Odkąd przestał do mnie pisać nie mam nikogo komu mogę powiedzieć jak na prawdę się czuję, obiecałam sobie ,że nie będę obarczać nikogo swoimi problemami, nie zasługuję na to by ktoś martwił się o mnie. Trochę samotnie się czuję, brakuje mi przyjaciela ale póki co nie jestem w stanie zawierać nowych znajomości. To dosyć trudne kiedy nie wychodzi się z domu.
Muzyka tylko mnie dobija, zresztą tak jak rysowanie. Znowu 2 tygodnie nie grałam na gitarze ale nie mogę się zmobilizować do wstania nie wspominając o sięgnięciu po gitarę.
Ale przecież "będzie lepiej"./dzień 4-staram się/KINARA
  • awatar zjawisko dyfuzjii: Może na chwilę obecną lepiej nie będzie, ale za parę lat może być super. Przetrzymaj.
  • awatar Kinara: @zjawisko dyfuzjii: nie wiem czy uda mi się wytrzymać pare lat ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

kinara
 
nie spałam od początku tego tygodnia, jestem tak wycieńczona że zaraz zasnę ,a muszę się jeszcze nauczyć na 3 kartkówki, jutro 8 godzin lekcji z czego trzy to matematyka...
Coraz gorzej ze mną, nie wytrzymuje sama ze sobą ,znowu za dużo żre.Zaczynam pić- więcej, trudno, to lepsze niż żyletka a czasami wystarcza ;) - trzymajcie się miśki/KINARA
c154305902f66acc5e20fe52950cb3e2.jpg
 

kinara
 
Cześć pyśki, dzisiaj miałam 3 lekcje i alleluja odwołaną matematykę. Mam dosyć wszystkiego, mój jakże kochany ojciec poinformował moją babcię ,że nie jem mięsa i o panie od słuchania tego starczego pierdolenia o tym jakie to chore chce mi się rzygać.
Nie daje rady, staram się ,ale jest gorzej z dnia na dzień, trzymajcie się cieplutko/KINARA
easy-tumblr-drawings-dream-catcher-photograph-best-hq-images.jpg
  • awatar gość: bara bara bo kiniara mięcha nie żre więc jej odwala. I wszyscy mają wokół rację tylko nie ta bara bara kiniara, bo przecież jest gówniara i zamiast słuchać starszych to ona bara bara ta kiniara rzyga bo ponoć wie lepiej a we łbie przecież nieustanne bara bara
  • awatar Kinara: @gość: o jejku jak ja kocham tego typu komentarze od "gości" którzy wstydzą się wyrazić swoje zdanie pod swoim nickiem :))) Na prawdę musi ci się nudzić ;)
  • awatar gość: @Kinara: aha no to siem odkrywam i daje mojego nicka- spadajnadrzefkozigłami XDDDDD
Pokaż wszystkie (3) ›
 

kinara
 
Cześć Miśki,
no i nie dałam rady.Pocięłam się.Nie wytrzymałam.Poszłam się wykąpać ,a żyletka leżąca w szafce jakby prosiła żeby ją użyć...Jestem beznadziejna, słyszałam to dziś tyle razy że nie wytrzymałam.Dodatkowo wypiłam dość dużo więc chwalmy wynalazcę autokorekty.Nie daje rady, jest coraz gorzej, w końcu dotknę dna.Trzymajcie się /KINARA
 

kinara
 
Prawie minęła już sobota a ja nawet nie otworzyłam matematyki, dostane 2 jedynki z najbliższych kartkówek, trudno, nie mam siły.
Ojciec kazał mi dzisiaj sprzątać więc zwlokłam się z łóżka i trochę ogarnęłam pokój.
Nie jarałam prawie 3 tygodnie, potrzebuje tego, bardzo. Wczoraj trochę wypiłam, więc dzisiaj obudziłam się właściwie z 3 godziny temu na lekkim kacu.
Mam dosyć, wszystkiego zwłaszcza szkoły.Jeśli nie zabije mnie rak płuc ani ja sama to zrobi to stres./KINARA
 

kinara
 
Boję się, sama nie wiem czego.
Potrzebuję go - potrzebuję mieć do kogo się odezwać, powiedzieć ,że nie czuję się najlepiej, że nie mogę ze sobą wytrzymać ,że prawie codziennie myślę czy to wszystko ma sens.Ale wiem - wiem że nie mogę się do niego odezwać , wiem że nie mam do tego prawa  i że nie zasługuję na jego uwagę - wiem to.Nie chce wyjść na namolną, pamiętam kiedy on mnie potrzebował, starałam się, ale do czasu.Sama zaczęłam go unikać kiedy zaczęły mnie denerwować wiadomości w stylu "zaraz się chyba zabije".
A teraz najchętniej sama zatruwałabym mu tyłek.
Wiem ,że potrzebuję kogoś, kogos kto mnie zrozumie i pomoże bo sama tego nie udźwignę, moja rodzina nie ma czasu dla mnie, nie mam o to pretensji, mój ojciec ciągle wyjeżdża za granicę do pracy i na prawdę nie mam z tym żadnego problemu.Szczerze? -wole gdy go nie ma.Przynajmniej nie krzyczy i nie wścieka się absolutnie o wszystko.Moja mama jest chora - ma raka więc ciągłe wizyty u lekarzy sprawiają ,że raczej nie mają dla mnie czasu.
Dzisiaj się pocięłam- pierwszy raz ucierpiała moja ręka, nigdy nie byłam na tyle głupia żeby pociąć sobie rękę. Zawsze cierpiały nogi, zwykle prawa.Teraz muszę ukrywać rany, na szczęście dopóki jest zimno chodzenie w bluzie nie jest brane za coś zbyt "podejrzanego". Dzisiaj nie będe spać- nie ma to sensu i na pewno nie wyjdzie.Wiec mam zamiar zaraz troche ogarnąc pokój- tak z 30 minut bo wygląda jak po wybuchu bomby atomowej.Potem zrobię matematykę- nie było mnie w szkole , w nocy lepiej się uczę- uzupełnię temat i pouczę się wzorów.TAKI JEST PLAN, pewnie nic nie wyjdzie ale cóż.
Jutro uczyć muszę się prawie cały dzień bo moje zaległości sięgają zenitu.MUSZĘ przeżyć jeszcze tydzień. O IRONIO! zapomniałabym- w szkole robimy projekt o samoakceptacji, na prawdę chce mi się śmiać jak sobie o tym przypomnę .No nic dobranoc chudzinki - KINARA
5c310286268a26e1f181d2267ed62e37--wolf-tattoo-drawing-wolf-tattoo-arm.jpg
Pokaż wszystkie (1) ›
 

mortem_riddle
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kinara
 
Znowu się pocięłam.Tym razem bardziej niż zwykle.Szczerze mówiąc nigdy jeszcze nie zrobiłam tego tak mocno i tak dużo.Nie daje rady.Nie byłam w szkole od wczoraj.Nie wiem jak mam iść w piątek, a musze bo mam ostatnie 2 sprawdziany przed zakończeniem semestru.Miałam się uczyć, ale nie mogłam.Moja przyjaciółka miała próbę i wylądowała w psychiatryku.Cudownie.
W piątek mam wf i mam na nim ćwiczyć.Nie wiem jak skoro moja prawa noga wygląda jak wygląda.Zjadłam dziś za dużo, przez stres i całą sytuację ale spokojnie, już się ukarałam.
/Pisałam z nim wczoraj.Dziś się nie odezwał.I dobrze.Nie mam siły na rozmowę, udawanie- nawet pisząc wiadomości.Byłby zawiedziony tym co robie.Ale musze./-KINARA

3ac97ef4285d35b33aa82dc25bdcaa7c--pencil-art-drawings-drawing-sketches.jpg
  • awatar preen: Musisz iść gdzies do kogoś po pomoc, bo tak dluzej nie możesz sie krzywdzić.
  • awatar Aliexpress Zakupy: A mogłaś zamiast tego stuknąć się w głowę albo zjeść pączka. Albo pójdziesz po pomoc albo skończysz jako martwa idiotka. Twoje życie zależy od twoich wyborów.
  • awatar zjawisko dyfuzjii: też tak miałam, ale chyba już 2 miesiące jestem czysta..ale mam ochotę.. ale kontroluj to, nie pozwol sie krzywdzic
Pokaż wszystkie (4) ›
 

kinara
 
Ten weekend dopiero co się rozpoczął a już się kończy.
Niestety moje województwo ma jeszcze dużooo czasu do ferii więc muszę męczyć się z tą pierdoloną szkołą jeszcze miesiąc.
Najchętniej nie poszłabym jutro do szkoły ale ahhh oceny są wystawiane w piątek i frekfencja musi się zgadzać.Może zrobię sobie wolne wtorek-czwartek.To nawet dobry pomysł.Muszę nauczyć się na sprawdzian z matematyki, informatyki i przepisać zeszyt od woku - nawet go nie założyłam, a na piątek muszę dać go pani.Na jutro mam Makbeta- cudownie, nawet nie zaczęłam tej książki.Przeczytam zaraz streszczenie i będe liczyć że pani się nie zorientuje że nie mam pojęcia o czym jest to "dzieło".Mam dość.Wszystkiego.Wszystkich.I tego co się ze mną dzieje.

/Napisał.Próbuje zapomnieć, a on pisze.Bez zbędnego wstępu.Wracamy do punktu wyjścia "hej".Nie spytał co u mnie i dobrze.Skłamałabym.Chociaż rozmowa była drętwa to przynajmniej była.Nie wiem czy się cieszyć czy płakać.Chciałam tego bardziej niż czegokolwiek.A teraz.../-KINARA
tumblr_nyr5vvvAPq1uaco5co1_1280.jpg
  • awatar Nuttkaa: ja tez mam dosc mojej szkoły ale chodzic trzeba.. trzymaj sie
  • awatar gość: oho gówniary myślą o puszczalstwie zamiast o nauce, no a jakże :(
  • awatar zjawisko dyfuzjii: tez jeszcze miesiac.. albo i wiecej
Pokaż wszystkie (7) ›
 

kinara
 
Znacie to uczucie kiedy wydaje wam się ,że gorzej być nie może? -aż tu nagle BAM jednak może.Nie wiem jak dzisiaj udało mi się przetrać w szkole, miałam dziś 8 lekcji, jutro mam 9 CUDOWNIE.
Mam dosyć siebie i tego pierdolonego życia, nie wiem czy dam radę ciągnąć to dalej- czuje się pusta, nic nie warta i nie mam perspektyw na następne chwile.Nie chce mi się wstać z łóżka.Nie wiem czy jutro uda mi się dotrzeć do szkoły ,jak na razie mam problem z czymkolwiek.
Zaczynam poważnie wierzyć w moje umiejętności aktorskie, przybierany na siłę uśmiech działa.Chociaż dzisiaj było dziwnie- kolega mnie spytał czemu mam bandaż na ręku- powiedziałam,że sobie ją zbiłam, ale chyba nie uwierzył. Ahh...
/Nie mogę, przewijam wiadomości w górę i w dół staram się udawać , że właśnie mi coś napisał i czytam te wiadomości bez większego celu- tak to moje jedyne zajęcie.Nie pomaga.Wręcz przeciwnie, zauważam ile straciłam/-KINARA

a754f34c7d52431638c9b44a06074376--depression-quotes-depression-art.jpg
  • awatar Aliexpress Zakupy: Jest to najnormalniejszy stan dorastającej osoby. Każdy to przechodził w wieku, w którym mózg nabiera cech dorosłości. Życie, kochana. Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kinara
 
Jest coraz gorzej, znów nie mam na nic siły.Znów czuje się bezużyteczna i beznadziejna.Mam dosyć siebie, nie daje rady.Pocięłam się.Gratulujcie mi wytrzymałam 14 dni.W ciągu tego tygodnia jak na razie spałam łącznie może z 7 godzin.I ciągle rycze.

Koleżanka spytała mnie czy ja w ogóle jem ,bo nigdy nie widziała, żebym to robiła-klasycznie zaśmiałam się i powiedziałam ,że oczywiście jem, tylko czasem w szkole nie zdążę...Coś czuję, że teraz będzie zwracać większą uwagę na to czy jem ahhh...dziś i tak za dużo zjadłam-zdecydowanie za dużo.

/Był aktywny na facebooku...kurewsko mi go brakuje.Nie mogę, wiem.Nie napiszę.Potrzebuję go.Ale nie będę go wyniszczać. Będę cierpieć w samotności.Wcześniej nikt o niczym nie wiedział.Dlaczego teraz brakuje mi kogoś z kim mogę porozmawiać bez przybrania maski/-KINARA
self_loathing_by_hannerchu-d77zxqs.png
  • awatar (nie)idealna?: Też jestem ostatnio bardzo zmęczona i czuję się tak samo. Przedwczoraj też nie wytrzymałam i się pocięłam. Będzie dobrze. Trzymaj się
  • awatar Kinara: @(nie)idealna?: Ty też kochana.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

kinara
 
Kolejny bezproduktywny dzień...Miałam zamiar dziś pograć trochę na gitarze, chociaż kilka piosenek.Ale nic z tego nie wyszło, zresztą wyprawa do szkoły też skończyła się niepowodzeniem.
Jestem beznadziejna.Wszystko co robię nie wychodzi.Od dobrych 2 godzin zbieram się ,żeby się wykąpać , nie jestem przekonana czy się uda.
Rodzice pojechali ,ojciec jest w Niemczech ,a mama w Warszawie.Jestem sama. To zawsze kończy się źle, na pewno nie tak jak powinno.Nie chce się ciąć, obiecałam sobie, że się postaram ,ale bez /niego/ to nie jest takie łatwe.

/Napisałabym, zadzwoniła- chyba zbytnio się zadręczam.Nie mogę pogodzić się z tym ,że już nie będziemy kumplami jak dawniej.Nie mogę mu tego zrobić, zbyt wiele osób stracił- nie mogę obiecać ,że nie będę następna./-KINARA
a55264aa685e711e9722a7e8ed0af644--drawing-simple-sketch-ideas.jpg
  • awatar loiuy: nie zadręczaj się.. :) nikt nie mówi że jeżeli wzięłabyś kąpiel jakieś 2h temu to wszystko byłoby z Tobą w normie.. ja sama czasami zbieram się do spania jakies 2-3h i lenistwo bierze góre :-) nie przejmuj sie głupotami
  • awatar Nuttkaa: bedzie dobrze:)
  • awatar Demons.: Przerąbane być samemu w domu. Samotność dokucza. Ja to jak jestem sama rozmawiam z psem. Zawsze jest do kogo usta otworzyc.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

kinara
 
Ach, nic tylko płakać i mieć nadzieję ,że wszystko samo się ułoży.Ale nie - nie będzie lepiej, a świadomość ,że nic nie można z tym zrobić jest tylko bardziej dołująca.
Mam dosyć ,dosyć wszystkiego-spałam wczoraj cztery godziny ,a zjadłam śniadanio-odiado-kolację o 17.
Najchętniej położyłabym się spać i spała bym tak do 12, może 13...Nie daje rady.Nie ruszyłam się z łóżka od prawie 3 godzin i chyba już dziś stąd nie wstanę. Będę oglądać słabe filmy, mając nadzieje że to trochę chociaż pomoże-naiwność niestety należy do tych moich cech ,których mimo chęci nie mogę się pozbyć.

/Zastanawiam się, co bym mu napisała.Powiedziałabym ,że go potrzebuję ,że nawet nie wie jak bardzo pomagała mi rozmowa z nim, nie wie ,że tylko przez niego dziś jestem tu i mogę to pisać- i się nie dowie/ KINARA
tumblr_m4jtfzUA7L1qzxhn2o1_500.png
  • awatar Fat_Girl3333: :( powiem Ci że nic się samo nie ułoży. Musisz wstać i walczyć. Wiem że nie masz siły, że czujesz że ta walka nic nie da. Ale uwierz mi. Da
  • awatar Nuttkaa: wiem co czujesz, depresja jest okropna..
  • awatar zjawisko dyfuzjii: wiem co czujesz, wiem co to depresja.. masz leki? mi pomogły mam nadzieję, że Ci się poprawi, musi być lepiej..
Pokaż wszystkie (5) ›
 

kinara
 
Skończyła się przerwa świąteczna , zaczęła się szkoła do której jeszcze nie poszłam.
Rzygam tym stwierdzeniem "NOWY ROK, NOWA JA"...nie data nie zmieniła absolutnie niczego, nie czuję się starsza, odpowiedzialniejsza, lepsza, czy silniejsza.Nie czuję absolutnie nic, może poza wczorajszym kacem po sylwestrze.
Jedyny plus tego "lepszego" roku to fakt iż otwarcie i z czystym sumieniem mogę powiedzieć ,że  "w tym roku się nie cięłam"
Ostatnio jest coraz gorzej, coraz mniej rzeczy sprawia mi przyjemność, coraz więcej we mnie zgorzkniałości - powoli przestaję chyba czuć jakiekolwiek uczucia.Rozwijam jednak swoje aktorskie umiejętności- w klasie nikt się jeszcze nie zorientował ,że nie jestem w najlepszym stanie a minęło już pół roku w tej szkole.
Nie mogę sama siebie zaakceptować, nie mogę znieść tego jak wyglądam, ile ważę i przede wszystkim tego ,że jestem bi.-Wydaje się to banalnie proste-podobają mi się chłopacy i dziewczyny, ale wychowałam się w rodzinie ,która uważa że z osobami lgbt jest coś nie tak, która uważa ,że to nienormalny wymysł chorych psychicznie osób.A ja muszę tego słuchać, muszę słuchać tych "cudownych" żarcików przy każdej najmniejszej okazji gdy tylko w telewizji pojawi się jakaś homoseksualna osoba...
Tak więc witam was serdecznie- KINARA
57941a43fa44225c6d0917e66911d897.jpg
  • awatar gość: no siemka siemka a widziałaś normalnego pederastę? Zawsze toto gdzieś zryte XDDD
  • awatar Nuttkaa: u mnie nowy rok zmienia to ze na nowo zaczynam się głodzić, to lubię w nowym roku
  • awatar Fat_Girl3333: Kochana, ja też jestem bi. Miałam już dziewczynę i chłopaka. Nie martw się, bedzie dobrze! Zawsze możesz do mnie napisać. Doradzę Ci, pomogę :)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

mortem_riddle
 
Fat_Girl3333:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

annagrace
 
Długo mnie tu nie było, ponieważ nie miałam praktycznie na nic czasu. Wychodzenie z zagrożeń w szkole, awantury w domu, ciągłe jeżdżenie wszędzie i załatwianie prywatnych spraw. Wszystko zlało się ze sobą i nie miałam chwili na odpoczynek. Wreszcie jest wolne. Przez dłuższą chwilę nie będę musiała patrzeć na twarze wszystkich fałszywych osób w mojej klasie. Teraz święta, oby tylko to przetrwać. Bardzo nie lubię okresu świąt. Jest to dla mnie tak sztuczne i bezsensowne. Zawsze kupuję prezenty dla bliskich, chociaż nie wiem sama z jakiej racji. Nie lubię też nic dostawać, nie na tym chyba polegają te całe święta. Mniejsza z tym.
Jakiś czas temu miałam mocniejszy stan lękowy. Byłam sama koło ruchliwej drogi i jedyne o czym w tej chwili myślałam, to wbiec na sam jej środek i skończyć tą mękę. Podczas ataków paniki nie myślę racjonalnie i myślę, że z czasem źle się to skończy. Próbowałam się uspokoić jak tylko mogłam, ale słabo mi to szło. Słyszałam wszystko jak przez ścianę, a widziałam jak przez mgłę. Byłam zapłakana i ledwo szłam do domu. Kiedy tylko dotarłam na miejsce, wzięłam tabletki, które zostały mi przepisane przez psychiatrę i zasnęłam. Kiedy się obudziłam byłam strasznie przybita i ciężko mi było oddychać. Tego dnia musiałam jednak iść do szkoły. Wszystko mnie drażniło i dwie lekcje przepłakałam. Nie marzyłam o niczym innym niż wyjście z tego więzienia.
Przedwczoraj prawie pobił mnie ojciec. Wrzask, wyzywanie mnie, podnoszenie ręki itd. to już chyba standard w tym domu. Niektórzy ludzie mimo, że wiedzą o czyjejś chorobie nie przejmują się nią. Taki jest mój ojciec. Kiedy tylko wyszedł z mojego pokoju trzaskając za sobą drzwiami, wrócił stan lękowy. Zaczęłam się dusić i płakać. Nie mogąc opanować emocji sięgnęłam po to co zawsze- żyletkę. Pojawiło się sporo głębokich przecięć. Po chwili trochę się uspokoiłam i poczułam ulgę.
Nie chcę was męczyć zbyt długim postem, więc to tyle jak na teraz.
Miłego dnia.
AnnaGrace
cutting-depressed-depression-suicide-Favim.com-1796959.jpg
Pokaż wszystkie (1) ›
 

sas.anka
 
Nie było mnie tu przez całe półtora miesiąca za co przepraszam...Ale każdy ma w życiu lepsze i gorsze chwile.Szkoda tylko ,że ja ostatnio mam tylko te gorsze.

Chwilami przerażam sama siebie i nie wiem czy to dlatego co robię czy dla tego ,że w sumie to nie mam powodu,przynajmniej nie jest to jeden powód.

Ostatnio zaczęłam się ciąć najpierw na ręku (nadgarstku) i strasznie się bałam ,że nauczyciele albo znajomi zauważą.Ale nic nie było nawet najmniejszej reakcji ,podejrzliwych spojrzeń czy obgadywania (z tego powodu) podczas przerwy.Jakby nikt nie zauważył.Z jednej strony się ucieszyłam ,ale z drugiej poczułam się tak nie ważna i tak zbędna jak nigdy wcześniej...to tylko pogorszyło sprawę.

Teraz co prawda tnę się na nogach i jest zawsze mniejsze prawdopodobieństwo ,że ktoś to zobaczy.Ale najbardziej zła na siebie jestem za to ,że nie mam żadnego konkretnego powodu. Po prostu ,zbiór wszystkich emocji związanych z tym co dzieje się w szkole (że na każdym kroku jestem obgadywana,co bym nie powiedziała jest źle) i w domu (moja siostra i tata chwilami doprowadzają mnie do łez ,mówią mi rzeczy których nikt nie chciał by usłyszeć ) sprawiają ,że to robię.Czuję się po tym lepiej a ból daje mi ukojenie jakiego nie potrafię osiągnąć niczym innym...
 

xhatexmyselfx
 
Susin: Jestem w dołku , jak co wieczór...
Na początku chce żeby było jasne ,że moi rodzice nie mają nic wspólnego ze "stanem" w jakim się znajduje.Na prawdę nie jestem bita ani nic w tym stylu ,moi rodzice są dobrzy mogę śmiało  powiedzieć ,że nawet lepsi od niektórych starych.
Tak ,czy siak tnę się- może część z was uzna to za dziecinadę ,bo w końcu "nie mam problemu" ,ale to nie jest prawda...
Mam tylko jedną przyjaciółkę i dobrze mi z tym,ale cała reszta klasy mnie nie cierpi i obgaduje, nie wiem czemu ,nie wydaje mi się ,że jestem zła,złośliwa czy niemiła ,ale siebie najtrudniej się osądza.Nie twierdze ,że są chamskimi pozbawionymi uczuć istotami, bo skoro mnie obgadują to widocznie mają do tego powód.
Mam 2 lata starszą siostrę, kocham ją ,ale nie jestem pewna czy ona mnie też.Mam wrażenie ,że przychodzi do mnie tylko gdy coś chce.Nie ma dnia ,żeby nie nakrzyczała na mnie z byle powodu.Udaję twardą ,wychodzę i idę do łazienki i płaczę-najciszej jak się da by tylko nie wyczuła,że jej słowa mnie bolą.
Jestem gruba,wiem to po prostu wiem.Patrzę codziennie w lustro i widzę wylewający się tłuszcz.
Nie przesadzam, nie jestem chuda ani nawet szczupła.

Te wszystkie rzeczy,choć może wydawać się że błahe przepełniają kielich.To sprawia ,że co wieczór tnę się w łazience...Nie chcę tego, nie uważam ,że moje życie nie ma sensu-chociaż może boję się to powiedzieć sama sobie,uświadomić to sobie.
 

suicidalna
 
15 prób samobójczych...
13 hospitalizacji psychiatrycznych...
20 przeżytych lat...
TYLKO 1 ŻYCIE...

Jestem nikim.
Jestem osobą chorą psychicznie.
Mój obecny stan jest podtrzymywany.
Przy życiu trzyma mnie moja 4 MSC. córcia.
Tylko dla niej żyje.
Gdy myśl o śmierci przyjdzie mi na myśli, patrze na córkę, odchodzi... Mała jest dla mnie całym światem. Wyciągnęła mnie z dna. Przy niej potrafię się uśmiechać, wygłupiać.

Od 15 roku życia moim miejscem zamieszkania były szpitale psychiatryczne, żyłam od próby samobójczej do próby, okaleczałam się. Diagnozy różne... depresja/zespół stresu pourazowego/nerwica/schizofrenia a teraz BORDERLINE, zaburzenia osobowości. Przetestowałam tyle psychotropów... nie do wiary.

Żyje, dzięki Małej.
Kocham Cię córeczko!
  • awatar Zagubiona w szarej rzeczywistości: Ugh masz ogromny bagaż doświadczeń aż nie zazdroszczę... Nie jesteś nikim,dla swojej córci jesteś całym światem,bardzo dobrze,że żyjesz dla niej.Okaleczenia..Jak ja ten termin dobrze znam...Pozdrawiam i miłego dnia życzę :*
  • awatar Młoda mama: Mam podobnie do Ciebie. Też jestem mamą i uśmiech córeczki daje mi sił choć nawet przed zajściem w ciążę długo się nie okaleczalam ale znów mam ochotę to zrobić gdy wlasna matka mówi mi że jestem zła matka i że mojej córeczce byłoby lepiej w domu dziecka... Świat mi się wali gdy słyszę coś takiego. Tylko bycie mamą mnie trzyma na siłach ale skoro jestem zła matką to po co ja żyję? A staram się jak mogę, nie robię nic złego...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

girlwithscars
 
Girl with Scars: -Przestań ją krzywdzić!
-Przecież ona ciągle się uśmiecha.
-To przyjdź do niej, gdy nikogo nie ma w domu. Zobaczysz ją z policzkami podpuchniętymi od łez i krwią na nadgarstkach.

girlwithscars.pinger@gmail.com
 

banzajpl
 
Ślimaki dla wielu ludzi są odrzucają, ale tak naprawdę to całkiem ciekawe stworzenia. Te pełzające galaretki są znane z tego, że pokrywa je śluz zostawiający często ślad oznaczający...
www.banzaj.pl/Slimaki-na-ostrych-krawedziach-nie…
 

 

Kategorie blogów