Wpisy oznaczone tagiem "(" (231)  

modnajatymy
 
Niby wakacje, a ja ich nie czuje ;( Pogoda jest strasznie kapryśna ;( Oto zdj z okna;
 

mimi222222
 
On mnie doprowadzi do SZAŁUUUU!!! pisze do niego cały dzień bo zwolnił sie nagle ze szkoły co sie z nim dzieje i wg a on nie odpisuje gdy ide po moja mame widze jak jak jego była wychodzi od niego i z ta sama sekunda dostaje sms "sorry przysneło mi się zle sie czułem" napisałam mu ze jest smieszny ze chyba ma mnie za idiotke ze ja widziałam i wg wtedy napisał ze nie wie co u nioego robiła bo pojechał z mama na zakupy ;/ napisałam mu ze az taka naiwna zeby w to uwierzyc nie jestem ze mam tego dosc zego znam i wiem ze on potrafi dobrze kłamać i kręcic ;/ to sie wział obraiłi co godzine wysyła mi wredne esy ze zdjeciami co robi "SAM" . Ta jego była nie jest z tad nikogo innego zbytnio tu nie zna nie bylo jej w szkole a przyjezdza tak o 8.30 bo ma wtedy autobus a on po pierwszej lekcji sie zwolnił przypadek? nie sadze ;/ co mam zrobic? przesadziłam ? ;(
03f89a74001e3ed6526e3c48.png
 

izabela132465
 
shi3x_: Hej. Mam 14 lat i mimo mojego młodego wieku już cierpię. Moja historia jest dość długa. Trwa już ona 4 lata. Płaczę nocami i nie tylko. Zamknęłam się w sobie. Już nikomu nic nie mówię. Pomimo bólu po prostu nie potrafię. Mam coś w rodzaju aleksytymii. Moje życie było dość dobre do czasu.
W 5 klasie zaczęło się od zdrady przyjaciółki. Robiła wszystko by mnie upokorzyć. Później wszystkie moje przyjaciółki się ode mnie odwróciły. Całe wakacje przesiedziałam w domu. Płakałam za każdym razem gdy najlepsza przyjaciółka wychodziła po tym jak poopowiadała mi co dzisiaj robiła i zastanawiałam się dlaczego przychodzi tu i mi to wszystko opowiada, a nie mogę spędzić tego czasu z nią.
One miały przyjaciela z zagranicy oraz stąd, polaka. Znałam tylko jednego ponieważ miałam okazje go spotkać. Nadszedł sylwester. Zostałam sama. Oni się spotkali. Wciąż pamiętam dzień kiedy siedziałam u niej, a ona zbierała się do wyjścia. Sylwester minął do tej pory go wspominają, a ja za każdym razem czuje mocny ucisk obok serca. Byłam na skraju załamania. Miałam już najgorsze myśli. Tej nocy powiedziałam sobie dość. Zaczęły się kłótnie z najlepsza przyjaciółką. MNÓSTWO! Wciąż płakałam. Osiągnęłam cel. Zaczęłam spędzać wszystkie historie razem z nimi ale wciąż nie było dobrze. Wciąż czułam się samotna i byłam zamknięta w sobie.
Nikomu nie mówiłam nigdy co czuje i jak cierpię. Nadeszły wakacje i.. od tej pory moje życie przepełnia tyko i wyłącznie jeszcze większe cierpienie. Przyjaciel przyjechał z zagranicy. Poznaliśmy się. Drugi, polak zachowywał się wobec mnie dziwnie mimo że kiedyś tego nie było. Znów ucieczka jak zwykły tchórz do domu i płacz. Z dnia na dzień było coraz lepiej i zaczynał zachowywać się w porządku. Spędzałam z nimi czas było dobrze. Ale w pewnym momencie zakochałam się. Zakochałam się w naszym zagranicznym przyjacielu. Próbowałam wszystkiego aby być obok. Robiłam wszystko aby mnie zauważył. Zdaje sobie sprawę z tego że nie jestem piękna ale mimo wszystko potrafili ranić.
Pewnego dni postanowiliśmy zagrać w prawda czy wyzwanie. Gra zaczęła się rozkręcać. Miałam go pocałować. Motyle zaczęły "buzować" w brzuchu. Ale tylko ten jeden dzień był piękny.
Okazało się że zakochał się mojej najlepszej przyjaciółce. Cały świat się zawalił. Ten sam scenariusz. Ucieczka i płacz. Ile razy widziałam go pijanego tyle razy całował ją, a ja ledwie powstrzymywałam płacz. Wiele razy gdy się denerwował ranił. Wtedy szukałam wymówki i uciekałam. Płakałam długo. Wielki przygniatający ból.
Cały czas się z nimi widywałam mimo okropnego cierpienia nie potrafiłam odejść. Tyle marzeń z nim, które wiedziałam że nigdy się nie spełnią.
Kiedyś nie wytrzymałam. Były to moje urodziny. Mimo że nie są razem po prostu leżeli i się całowali. Nie miałam drogi ucieczki. Łzy same zaczęły płynąc. Zauważyli to chodzili i przytulali. Ale ja nie chciałam aby oni mnie pocieszali!! ja chciałam go! Podszedł do mnie. Powiedział że nie ważne co zrobił przeprasza. Mimo że zrobiło mi się lżej to wiedziałam że tak samo jak ja on nie zmieni swoich uczuć. Dalej będzie ją kochać a ja go...
Przytulił mnie a ja w tym uścisku chciałam trwać wieczność. Nie wiem ile to trwało ale na pewno za krótko. W końcu się odsunął delikatnie. Musieliśmy iść. Ja zostałam z nim reszta poszła a my mieliśmy dołączyć. Dalej płakałam i próbowałam mu się zwierzyć. Ale... nie potrafiłam jak jakaś cholerna klątwa. Usta same nie chciały tego wypowiedzieć.
On chciał już iść. Nie powiedziałam mu tego ze ja nie chce. Poszliśmy. Takie rzeczy działy się cały czas. On ją całował gdy byli pijani... A ja siedziałam i tłumiłam łzy. Odkryłam że najlepszym sposobem cichego szlochu jest przygryzanie kciuka. Boli ale nie tak bardzo jak ten wewnętrzny ból. Tyle razy to widziałam.
Rozmawiałam z nią. Ona zawsze mówi mi o swoich problemach. Powiedziała że go trochę lubi co mnie zmiażdżyło. Ale że nie może z nim być. Nie wiedziałam jak postąpić. Ona nie wie że go kocham. Nikt nie wie.
Tak minęły wakacje. On musiał wyjechać. Zostałam w cierpieniu. Coraz bliżej święta, a on ma znów przyjechać. Boję się jak zareaguje. Mam nadzieje że bardziej niż dotychczas nie będę cierpieć...
Jeżeli uzbiera się trochę komentarzy po tym jak przyjedzie będę pisać. A nawet jak nie to pewnie też. Tylko w ten sposób daje małe ukojenie bólu. I tak nie daje rady komuś tego powiedzieć.
 

passionandlife
 
chce być twoim szczęściem .. dawać Ci tyle samo miłości ile będziesz dawał mi Ty.
TAK BARDZO PO PROSTU CHCE BYĆ TWOJA .
1620638_497544063695744_1435263059_n.jpg
 

zakochanamysia
 

#(

In love with dreams..: Ja : Halo ?
Mama : Gdzie jesteś? Póżno już.
Ja : Mamo, przepraszam...
Mama : Gdzie jesteś ??????????????
Ja : Na torach ..
Mama : CO TY TAM ROBISZ ? DO DOMU, ALE JUŻ.
Ja : Mamo ja dziś nie wracam.. To wszystko.. To koniec..
Mój pociąg nadjeżdża..
Mama : Co ? Do domu ale już..
..W oddali słychać tylko dźwięk przejeżdżającego pociągu..
I płacz..
 

nothingmuch2k14
 
Żyje cicho krwawiąc .: Nikt nie chce być raniony przez osobę którą się kocha nad życie i by się mogło zrobić dla niej wszystko.
tumblr_mnrs495UGZ1s6z6zqo1_500 (1).jpg
 

lilumi
 
Mrosiek ^.^: Cześć Mamo, to ja... Tak właśnie wyglądałem, kiedy... no wiesz, powiedziałaś, że nie dasz rady, że nie teraz... i kupiłaś te tabletki, które sprawiły, że cichutko umarłem w Tobie... Trochę mi smutno, bo tak bardzo chciałem Cię mocno kochać i przytulać, chciałem żebyś była ze mnie dumna, tyle rzeczy chciałem z Tobą robić! Teraz to już nieważne... Chciałem Ci tylko powiedzieć, że Ci wybaczam, i wciąż Cię kocham. Do zobaczenia Mamusiu, będę na Ciebie czekać!
indeks.jpg
 

nigdynieidealna
 
antonietta:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

emilps3
 
Kochani! Ja muszę już niestety kończyć ;( Obiecuje że jutro po szkole do Was zajrzę :) Więc nie ma co się smucić :* A więc Paa Kochani! To był wspaniały dzień:*:*:*:*:* Paa :* :* :*

images (1).jpg
 

pieski14
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

pieski14
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

anioleczek83
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
ANIA G.:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

natalka99
 
naćpanaproblemami;/: dzisiaj moja przyjaciółka wyjezdza na 10 dni do Chorwacji , bede za nią baaardzo tęsknić . ; ( kocham ja ta bardzo bardzo mocno <3 ciągle płaczemy , bie nie możemy się rozstać ;/
niewiem jak ja bez niej wytrzymam . ;((
A świetnie , bo poznałam zajebistego chłopaka . spedziłam z nim noc ( ale w grzecznymm sensie ). przytulalismy sie i wgl . utrzymujemy kontakt <3
 

mimy23
 

#(

mam pasję i... dobrze mi z tym: Długo mnie nie było i raczej długo mnie nie nie będzie. ;(
 

mimy23
 

#(

mam pasję i... dobrze mi z tym: Hejka!
Co tam?
Długo mnie nie było i przez co najmniej jeszcze tydzień nie będzie. :(
 

rozszpunka
 

#(

Patu$a: Jen błąd i tracimy tak bliską nam osobę..
Ona nie widzi w sobie błędu tylko we mnie ;( to przykre..
A byłyśmy BFF ..
życie..jpg
 

ponuraaa
 
Ech... Pojawił się Jacob w moim życiu na nowo. Nie wiem Co mam robić, on był kiedyś całym moim światem, nikogo do tej pory tak nie kochałam, ale też jest i był osobą, która najbardziej mnie zraniła. Pisze tu o nim, a wy nawet nie wiecie nic z fragmentu mojego życia gdy on się pojawił, więc wam trochę opowiem... Kiedyś dużo czasu przesiadywałam na gg i airG. Na airG poznałam Martę(super dziewczyna) zaprzyjaźniłyśmy się po jakimś czasie i któregoś dnia wysłała mi nr. czatu na gg, na początku byłam całkiem zielona w tym, pierwszy raz byłam na takim czacie, długo nie zajęło mi oswojenie się z tym. Poznałam tam jej znajomych między innymi Jacoba i Roxanę ... Wtedy byli jeszcze parą, a ja zaprzyjaźniłam się z ich dwójką, Marcie się nie podobało to że Jacob dużo więcej czasu poświęcał mi niż komu kolwiek w dodatku ustawiał opisy dla czatu tylko te które zaakceptowałam... Po upływie jakiegoś czasu moja i jego znajomość przeniosła się na fb i tel., pisaliśmy i gadaliśmy ze sobą całe dnie, a nawet i noce. Któregoś dnia było tak że on i Roxana nie mieli dłuższy czas kontaktu, a ja tylko go pocieszałam po prostu byłam tą bratnią duszą dla niego (tak mi mówił) bardzo tęsknił za nią aż po dwóch miesiącach coś między nami się pojawił i to nie były moje złudzenia... Wiedząc już że się zakochałam w nim pisaliśmy tak jeszcze tydzień, następnie on wyznał mi że nie może już być z Roxaną , oczywiście wypytywałam czemu, mówiłam mu że ona go kocha itp. Po ich rozstaniu pocieszałam ich obydwoje. Któregoś dnia Jacob zadał mi pytanie : "Gdybyś kogoś kochała i była pewna swoich uczuć do niego napisała byś mu o tym ?" Napisałam wtedy że nie wiem czy była bym dość odważna bo to chłopak powinien pierwszy napisać, ale jak kogoś tak kochasz to mu to powiedz, a wtedy on odpisał "Dziękuję za radę jesteś wspaniałą kochaną osobą :* zaraz jej powiem że ją kocham... :lęk: " Pamiętam że od razu zrobiło mi się smutno i łzy mi poleciły, a gdy szłam po chusteczki zadzwonił tel, to on dzwonił ... Odebrałam, a wtedy on powiedział " Witaj Kwiatuszku, idę za Twoją radą i mówię dziewczynie że ją kocham. " nastała cisza i nagle tak jakby wykrzyczał - "Kocham Cię .! Rozumiesz to .!? Kocham .!" Ze szczęścia się popłakałam i cicho odpowiedziałam "Ja też... Ja też... " . Była rozmowa na temat czemu nie powiedziałam i od kiedy tak jest, Byłam wtedy bardzo szczęśliwa zwłaszcza że następnego dnia miał przyjechać do mnie, no i tak było przyjechał. Spędziliśmy razem cudowny dzień już jako para. Okey.! tego nie będę wam opisywać jak byliśmy razem,napisze tylko że było wspaniale przez 9 i pół miesięcy, ale w połowie 10 miesiąca gdy rozmawiałam z jego kolegą przez tel. bo go brat zawołał wtedy pierwszy raz Krystian nie powiedział na Jacoba "Ostry" ani "Nover" tylko "sypek" to mnie zdziwiło nigdy na niego tak nikt nie mówił, więc spytałam czemu tak powiedział, ale przyszedł Jacob i Krystian nie wytłumaczył mi, a gdy weszłam wieczorem na fb czekała już na mnie wiadomość od niego, podał mi swoje hasło i login na fb i kazał wejść i sprawdzić parę linków do innych profili na fejsie to tak zrobiłam i po niespełna pół godzinie siedziałam już na łóżku w kącie i płakałam, moje życie legło w gruzach. Dowiedziałam się że "Jacob" miał parę innych kont a w tym jedno prawdziwe miał na imię Jakub S. te inne konta niby niczym się nie różniły prócz nazwisk, miejsca zamieszkania, wieku i związku oraz szkoły, zainteresowań. Najciekawsze było jego prawdziwe konto tam opisywał każdą dziewczynę, akurat przed ostatni wpis był o mnie, opisał wszystko co do szczegółu, gdy zjechałam na dół zobaczyłam inne wpisy, opisywał tam wszystko co mu mówiłam ja i nie tylko ja. Było tam wszystko cały mój życiorys... To że byłam zgwałcona, że miałam załamanie, próby samobójcze... Za sobą. Byłam z nim tyle czasu myślałam że go znam w końcu znaliśmy się 3 lata, a tu nagle w jeden dzień, jedną godzinę wszystko się zmieniło... Załamałam się popadłam w depresję nawet nie wiem kiedy straciłam wiele osób, a w tym Martę, gdy myślałam że zostałam sama pojawił się Konrad [*] pomagał mi się pozbierać wysłuchiwał pozbieranie się zajęło mi prawie rok, a on zawsze był przy mnie. Prawdziwy przyjaciel. Teraz już wiecie jak to było z grubsza. No więc tak teraz Jacob wrócił i chce się spotkać mówi że mu się należy i że chce wszystko wyjaśnić minęło już w sumie 2 lata od tamtej pory. Z jednej strony chce się z nim spotkać wysłuchać go i móc go spławić powiedzieć że teraz to Dawid daje mi szczęście i to duże oraz że on nie jest takim d*pkiem jak Jacob, a z drugiej strony boje się, panicznie się boję że znów mnie oczaruje i będę cierpiała bo zranię siebie i Dawida, zbyt mocno go kocham by zranić Dawida po za tym dobrze mi z Dawidem . Proszę pomóżcie mi doradźcie, co mam robić... ?


Ps. Dawid pamiętaj kocham tylko Ciebie i będę kochać tylko Ciebie .! Na Ciebie chce mówić w przyszłości "Mój mąż", a moje dzieci (nasze dzieci) chce by do Ciebie mówiły "Tato".
Twoja na zawsze Tina .! :*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:* <3<3<3<3<3<3<3<3<3
  • awatar **Alankowa Mama **: Wciagnela mnie twoja historia^^
  • awatar Karmelowe Ciachoo: Liczyłam na pomoc, w dokonaniu decyzji, ale fajnie że komuś się podoba to ;)
  • awatar Eyes like ocean waves.: Nie wiem, na Twoim miejscu posłuchałabym co podpowiada mi serce. Jak kochasz Dawida i chcesz dalej z Nim być to nie spotykaj się z Jacobem, jak wiesz, ze mogą wspomnienia wrócić itd. A jak wiesz, że nic już nie poczujesz do Jaboba i wiesz, ze spotkanie nie zniszczy Twojego związku z Dawidem to spotkaj się z nim. : )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

adusss69
 
''Nie potrafilibyśmy bez siebie żyć,a poznaliśmy się przypadkiem...'' ;* :C Tęsknie za Tobą !! :C ;**

sphotos-b.ak.fbcdn.net/(…)154669_517771104913836_17…

Wysłałeś mi to... Pamiętasz ?? ;( :( Jasiek ... M.;*
538057_473351306034080_1604606224_n.jpg
 

mimy23
 
mam pasję i... dobrze mi z tym: Jeżeli ktoś czyta to co piszę, to przepraszam. Musiałam się wziąć za projekt z fizyki. ;(
 

 

Kategorie blogów