Wpisy oznaczone tagiem "1" (1000)  

sorrygirls
 
Wpis tylko dla znajomych
Anonymousse:

Wpis tylko dla znajomych

 

caligo
 
fabularium: Jest mi obca rola oskarżyciela, zawsze czułem się lepiej w towarzystwie adwokata niż prokuratora. Staram się czuć obrońcą konkretnego człowieka. Światu i naturze można by zarzucić wiele, chociażby to, że umieramy. Przez długie lata szukałem wyjaśnień i stwierdziłem, że przeżycie związane ze śmiercią bliskiego człowieka jest również akceptacją śmierci własnej. Być w stanie walki ze światem, nie w stanie płaczliwego oskarżania, być obrońcą konkretnego indywiduum — to jest sprawą pisarza. Istnieje człowiek, jego klęski i ofiary liczą się — to nie są otręby wychodzące z młyna historii.



Pierwodruk: „Wiadomości” (Wrocław) 1972, nr 20.


Bäume_o.jpg
 

palmade
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

littlemy
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

piotrdivine
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

littlemy
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

piotrdivine
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

njn
 
„Fassade” („Fasada”, „Maska”, „Pozory”) to kolejny w karierze Lacrimosy concept album. Tym, co odróżnia go od poprzednich płyt duetu, jest zwiększenie – w warstwie tekstowej – nacisku na problematykę uniwersalną i ogólnoludzką. O ile wcześniejsze krążki zespołu skupiały się na przeżyciach jednostki i relacjach interpersonalnych (głównie pomiędzy dwojgiem zakochanych ludzi), o tyle teraz w centrum uwagi zostaje postawione współczesne społeczeństwo. A trzeba przyznać, że jest to wizja daleka od pozytywnej. Można śmiało skonstatować, że w tytułowym tryptyku („Fassade – 1. Satz”, „Fassade – 2. Satz” i „Fassade – 3. Satz”) nowoczesna cywilizacja euroatlantycka zostaje skrytykowana jako pusta i bezduszna. Jest to raczej krytyka konserwatywna lub konserwatywno-liberalna, piętnująca zanik tradycyjnych wartości oraz demaskująca zniewolenie jednostki przez biurokratyczny system, środki masowego przekazu i uniformizujące procesy społeczne: globalizację, urbanizację, makdonaldyzację etc. Okładka albumu „Fassade” przedstawia pokaz mody obserwowany przez robotników z filmu „Metropolis” (1927) Fritza Langa[1]. To już drugie nawiązanie Lacrimosy do tej słynnej antyutopii. Na okładce CD „Inferno” (1995) widzieliśmy przecież miasto podobne do tego z „Metropolis”. Ono również zostało przywołane w kontekście piekła, otchłani.

„Fassade – 1. Satz” (track #1) nie jest utworem łatwym do opisania. Panuje w nim nastrój… nawet więcej niż podniosły. Ta multiinstrumentalna kompozycja brzmi ultrapatetycznie, a zarazem złowieszczo i rozpaczliwie, jakbyśmy właśnie odkryli, że wydarzyło się coś bardzo poważnego. Nagranie dosłownie zwala człowieka z nóg swoim tragizmem. Mógłbyś przy nim paść na kolana, ukryć twarz w dłoniach i wybuchnąć histerycznym płaczem. Katastroficznej, wręcz apokaliptycznej muzyce towarzyszy rozdzierający krzyk Tilo Wolffa: „Nie patrzcie na mnie!/ Nie jestem zwierzęciem!/ Tylko ludzkim dzieckiem – dla was obcą istotą – może/ Z oczami i uszami/ Sercem i uczuciami/ I wciąż jeszcze czystym i wolnym umysłem”[2]. Jakie to szczęście, że gdy „Fassade – 1. Satz” dobiega końca, napięcie zostaje rozładowane przez kawałek znacznie lżejszy i radośniejszy! „Der Morgen Danach” (track #2) jest konwencjonalną piosenką utrzymaną w klimatach rodem z „Elodii”. Założyciel Lacrimosy znów godzi rockową plebejskość z dworskością klasycznych instrumentów. Tym razem pieszczotą dla naszych uszu są łagodne dźwięki fletu. Tekst utworu mówi o miłości: podmiotem lirycznym jest mężczyzna, który wychwala pod niebiosa swoją wybrankę. „Der Morgen…” należy do sztandarowych nagrań duetu. Kawałek zajął trzecie miejsce w rankingu „Top 100” (marzec 2018)[3].

„Senses” (track #3) to jedyny i poniekąd obowiązkowy – z punktu widzenia lacrimosowej tradycji – utwór wykonywany przez Anne Nurmi. Piosenka jest najsłabszą kompozycją zarejestrowaną na płycie „Fassade”. Jak nietrudno wywnioskować z tytułu, „Senses” stawia na zmysłowość w wymiarze muzycznym oraz treściowym. Nagranie opowiada o kobiecie tęskniącej za swoim mężem, który niedawno umarł, ale jego obecność nadal jest w domu wyczuwalna. Bohaterka przechowuje wiele pamiątek po ukochanym mężczyźnie, lecz odczuwa dotkliwy brak jego pocałunków[4]. Spokojna melodia sprawia, że głos fińskiej wokalistki nareszcie brzmi dobrze. Aż za dobrze. I tu leży pies pogrzebany. Ten śpiew jest po prostu zbyt piękny, żeby był prawdziwy. Głęboki, eteryczny, nieziemski, rozchodzący się w przestrzeni… Czyżby magia autotune’a? Całkiem możliwe[5]. „Warum So Tief?” (track #4) to ociekający chandrą utwór, w którym ważną rolę odgrywa ciężka perkusja będąca tłem dla klasycznego instrumentarium. Rytm, tempo i aranżacja tego kawałka mogą się kojarzyć z piosenką „Meine Welt” z 1999 r. Dla niezorientowanych: „Meine Welt” to jedno z dwóch nagrań bonusowych dołączonych do japońskiego wydania „Elodii”[6]. „Warum…” przypomina też „Mein Zweites Herz” ze względu na smętne pobrzękiwanie trąbki. Oj, rzadko słyszy się trąbkę poza jazzem i filharmonią!

„Fassade – 2. Satz” (track #5) jest drugą częścią tryptyku, od którego wziął swoją nazwę analizowany krążek Wolffa i Nurmi. Kompozycja ma charakter chóralno-orkiestralny, brakuje w niej elementów rockowo-metalowych. Nie jest ona radosna, ale daleko jej do dramatyzmu przepełniającego pierwszą część trylogii. Dużym zaskoczeniem są tutaj operowe popisy tajemniczych sopranistek. Tilo Wolff również podejmuje próby śpiewania wysoko i dźwięcznie (wyje wówczas jak ksiądz zawodzący w kościele podczas nabożeństwa!). Artysta będzie kontynuował te eksperymenty także na następnych płytach sygnowanych logiem Lacrimosy[7]. Jeśli chodzi o tekst „Fassade – 2. Satz”, to pada w nim desperacka deklaracja: „Chcę się wydostać z zimnego świata ludzi/ I chcę wejść w ciepłe ręce miłości”[8]. „Liebesspiel” (track #6) jest owym upragnionym „wejściem w ciepłe ręce miłości”. Dokładnie mówiąc: wejściem smoka. Ten ostry, dynamiczny kawałek porusza temat zbliżenia damsko-męskiego, lecz czyni to w sposób zdecydowanie atawistyczny, frywolny tudzież sugestywny („Pomiędzy Twoimi udami/ Dotykając Twych wilgotnych ust/ Umieram dla Ciebie…/ Jesteś moja!”[9]). Utwór brzmi jak połączenie „Siehst Du Mich Im Licht?” z „Alleine Zu Zweit”. Hałaśliwe grzmoty przesterowanej gitary łagodzi jednak wesoły obój, drewniany instrument dęty pokrewny fujarce.

„Stumme Worte” (track #7) można uznać za kontynuację „Liebesspiel”. Oto dociera do naszych uszu klasyczna kompozycja, w której kluczową rolę odgrywa melancholijne pianino. Dzieło prezentuje punkt widzenia mężczyzny, który z pewnym rozrzewnieniem wspomina swój przelotny romans należący już do przeszłości. Postawa podmiotu lirycznego jest ambiwalentna. Z jednej strony, bohater cieszy się, że w jego życiu miał miejsce taki barwny epizod. Z drugiej – boleje nad faktem, że ten słodki rozdział żywota został zamknięty na amen. „Tylko raz jej zapragnąłem;/ Tylko raz – teraz i już na zawsze./ Ale nie chcę, by skończyło się moje cierpienie,/ Bo jest wszystkim, co mi zostawiła”[10] – śpiewa Tilo Wolff. Piosenka „Stumme Worte” przywodzi mi na myśl fikcyjny szlagier z powieści „Rok 1984” (1949) George’a Orwella. Przebój ten zaczyna się bowiem słowami: „To był tylko chwilowy urok/ I minął jak kwietniowy dzień,/ Lecz cóż za marzenia rozbudził!/ Z serca mego najlżejszy zdjął cień!”[11]. „Fassade – 3. Satz” (track #8), ostatnia część wielkiego tryptyku Lacrimosy, wyraźnie nawiązuje do części pierwszej, ale jest od niej bardziej gitarowa. Katastrofizm ustępuje tutaj z drogi buntowniczości. Czyżby podmiot liryczny zamienił rozpacz na aktywną walkę ze złem? Takie zakończenie byłoby istnym „happy endem” (choć może nieco naiwnym)!


PRZYPISY

[1] Albo przez masy partyjne z filmowej adaptacji „Roku 1984” George’a Orwella. Chodzi mi o ekranizację w reżyserii Michaela Radforda (1984) z Johnem Hurtem, Richardem Burtonem i Suzanną Hamilton w rolach głównych.

[2] Tłumaczenie: Julia, Lacrimosa.rockmetal.art.pl.

[3] Dodam jeszcze, że singiel „Der Morgen Danach” (wydany w sierpniu 2001 r.) stanowił oficjalną zapowiedź albumu „Fassade” (wypuszczonego na rynek w październiku ‘01).

[4] Trochę inaczej – aczkolwiek nie z własnej winy – przeżywa swoje wdowieństwo niewiasta będąca podmiotem lirycznym w polskim kawałku „Drzewo” (Maleo Reggae Rockers & Lilu, składanka „Morowe Panny”, Muzeum Powstania Warszawskiego 2012). Wdowa śpiewająca ustami Aleksandry „Lilu” Agaciak wspomina swojego małżonka, który zbudował dom, posadził drzewo i spłodził syna. Wszystko układało się perfekcyjnie, ale wybuch II wojny światowej przyniósł totalną zagładę, odwrócił życie bohaterki do góry nogami. „Dom jest pusty, drzewo uschło, mój mąż i syn nie żyją” – zdradza kobieta w puencie opisywanej piosenki.

[5] Jeżeli jednak się mylę, to pokornie przepraszam za ten dyskredytujący (dla każdego profesjonalnego artysty) zarzut!

[6] Drugim bonusem jest tam „Und Du Fallst”, odrobinę elektroniczny przedsmak CD „Echos” (2003). „Und…” wydaje mi się podobne do takich utworów, jak „Malina” czy „Ein Hauch Von Menschlichkeit”.

[7] Interesująca nas technika wokalna pojawi się m.in. w anglojęzycznych nagraniach „The Party Is Over” („Lichtgestalt” – 2005) i „Call Me With The Voice Of Love” („Sehnsucht” – 2009).

[8] Tłumaczenie: Julia, Lacrimosa.rockmetal.art.pl.

[9] Tłumaczenie: Lestath, Lacrimosa.rockmetal.art.pl.

[10] Tłumaczenie: Lestath, Lacrimosa.rockmetal.art.pl.

[11] Cyt. za: Rok-1984.klp.pl/ser-345.html (część II, strona 82).
 

littlemy
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

karina10
 
Haniya:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

littlemy
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

littlemy
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

littlemy
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

littlemy
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

mentally
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
mentally:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

littlemy
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

sanderka_sandra
 
Zaczął sie maj a wraz z nim seria na tym blogu.Chciałabym aby seria ta była regularna, więc co dwa tygodnie bedzie pojawiał się post z tą serią. Bedę pisała o sobie,swoich upodobaniach itd 5 rzeczy. Zaczynamy Tak jak już po tytule widać,od 5 moich zwyczajów.

#1
Myślę że każdy Polak zna takie danie jak gołąbki. Swoją drogą jest to jedo z moich ulubionych dań. Przechodząc do meritum to odkąd pamiętam,zawsze jem kapustę i farsz osobno. Sama Wsumie nie wiem czemu,jakiś tak mi lepiej smakuje. :D

#2
Nie potrafię zasnąć przy najmniejszym świetle. Denerwuje mnie nawet blask księżyca,gwiazd czy lamp na dworzu. Dlatego też co wieczór zasłaniam rolety.
1.jpg


#3
Zawsze wstając w nocy do łazienki,kuchni czy gdziekolwiek indziej,nie patrzę w lustra. Powiedzmy że jest to moja taka mała fobia. Niby wiem że nic mi się nie stanie itd. lecz trochę się boję.

#4
Mam tak,że jest mi zimno i pomimo tego że mam kurtkę,bluzę czy cokolwiek to i tak tego nie ubiorę. Kompletnie nie mam pojęcia czemu,tak już mam.
ea2de874b46fec0a6f29946c4544d643--pub-aliexpress.jpg


#5
Gdy jestem sama w domu,zawsze musi lecieć jakaś muzyka. Już mało ważne co,ważne aby co kolwiek leciało.

To już tyle na dziś. Mam nadzieję że ta o to seria się wam spodoba.
Buziaki :*




bubbles-festival-freedom-hipster-Favim.com-3123554.jpg
  • awatar Sylwia Lisiewicz15: Fajny post, co do luster to mam podobnie i do gołąbków :)
  • awatar Hachie: Ja też nie mogę zasnąć jak świeci się jakieś małe choćby światełko, nawet jeśli zamknę oczy to i tak za chwilę muszę wstać aby je wyłączyć. Co ciekawe spokojnie mogę zasnąć w dzień kiedy światło wręcz mnie otacza :D Z lustrami mam podobnie, więc nie jesteś sama ;)
  • awatar Świat oczami Sandry: @Sylwia Lisiewicz15: @Hachie: Fajnie że są osoby które mają podobne zwyczaje do moich. :) Pozdrawiam Was. :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

littlemy
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

zuzia120901
 
Swaggerka: Tak właśnie , chciałam powitać wszystkich od nowa po tak długiej przerwie , mam nadzieje że większość osób które dotychczas mnie odwiedzały wrócą :) ciężkie czasy ,pewnie jak u wszystkich " get ready ! " i do przodu :D
1 dzień miesiąca pierwszy dzień na zmiany #1
2k18 to dobry początek coś jak śniadanie do łóżka ! <3
 

niebieskijogurt
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Miryam:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

piotrdivine
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

piotrdivine
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

nobeutygirl
 
Anonymous girl: hellooł !!!! Wiem, wiem jestem zua xD nie pisałam nic od 60 dni... Ale myslę, że obejdzie się bez moich jakże głupich tłumaczeń... Znowu zaczynam pisać i to jest najważniejsze !>:D:*
Jak wiecie jestem teraz w 6 klasie szczerze mówiąc 5 była trudniejsza...zyję myślą, ze juz tylko 18 dni do Wigilii !a później sylwester, ferie, moje urodziny, Wielkanoc, majówka, zielona szkoła i WAKACJE ! Ten upragniony moment !;] Jestem teraz w budynku, który niegdyś był gimnazjum. Chodzę do szkoły z 2 i 3 gimnazjum i 7 klasami...jesteśmy najmłodsi. Czuje się tam tak trochę nieswojo. Dzisiaj jestem w domu bo źle sie czuję...
#1 Mikołajkowy wpis
mikołajki-Mikołajki – tradycyjna, polska nazwa święta ku czci świętego Mikołaja, biskupa Miry, obchodzonego 6 grudnia w katolicyzmie i prawosławiu. Do XIX wieku był to na ziemiach polskich dzień wolny od pracy. W 1969 roku w Kościele katolickim zniesiono święto, jest to już tylko tzw. wspomnienie dowolne.

Od średniowiecza w wigilię tego dnia święty Mikołaj (a właściwie osoba przebrana za niego) przynosił dzieciom prezenty. Współcześnie w Polsce, nocą podkłada się dzieciom drobne upominki, małe zabawki a przede wszystkim słodycze. W XIX i XX wieku, obdarzający dzieci podarkami w swoje święto Mikołaj, został przekształcony w baśniową postać rozdającą prezenty w Boże Narodzenie, wykorzystywaną w kulturze masowej.

Ja swojego prezentu jeszcze nie dostałam, a Wy ?!

czesć !
wika
:*:*:*
Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów