Wpisy oznaczone tagiem "15" (579)  

aria.mc
 
Aria.Mc:

Sceny z życia.

#1
Siedzę w autobusie nocnym, który ma mnie zawieźć praktycznie pod sam dom. Bawię się telefonem, lekko przysypiam. Naglę czuję wibracje, otwieram szerzej oczy i widzę powiadomienie. Ktoś nowy chce nawiązać znajomość przez messengera. To chłopak, którego poznałam tej nocy. Wydawał się ok, akceptuję. Napisał do mnie, bo nie chciał zapomnieć mojego jakże trudnego imienia i nazwiska. Chciał mieć do mnie kontakt rano. No dobra, spoko. Podziękowałam ładnie za miły wieczór, życzyłam miłej nocy i poszłam spać. Rano czekały na mnie miłe wiadomości. Chciał się ze mną spotkać. Niestety byłam zajęta. Zaaferowana wielkimi zakupami, odwiedzinami u babci i lekkim kacem po zeszłej nocy nie dochodziło do mnie, co się wokół mnie dzieje. Skończyłam szybciej niż myślałam. Stwierdziłam "a co mi szkodzi" i napisałam mu, że jeśli tylko chce, to możemy się spotkać tak jak chciał, bo jednak znalazłam czas.

#2
Czekam przy galerii handlowej, rozglądam się rozpaczliwie i mówię sobie w duchu, że nienawidzę przychodzić pierwsza i chłopak już sobie grabi nawet przed pierwszym spotkaniem. Ale rozumiem, nie wiedział jak dojechać, nie zna miasta. Czekam. 10 minut i ani chwili dłużej. Idzie w moją stronę uśmiechnięty, podchodzi, całuje w policzek. Lekko się rumienię. Przeprasza za spóźnienie. No dobra. Wybaczone. Pyta co chcę robić, czy jestem może głodna. Oczywiście zjadłam przed wyjściem, głupia ja. On jest głodny, więc idziemy do przytulnej naleśnikarni. Zamawiamy piwo i jedzenie. Boję się używać angielskiego ale jakoś próbuję sobie radzić.Rozmawiamy na różne tematy, często się śmieję. Myślę sobie ok, nie jest Bradem Pittem czy super modelem, ale lubię go. Zadowoleni idziemy na spacer do parku. Jest zimno, ale nie przeszkadza mi to. Siadamy na ławce. Właśnie wyszła nowa płyta Eda Sheerana, rozmawiamy trochę o tym i nagle słyszę jak zaczyna mi śpiewać Shape of You. Rozpromieniam się i stwierdzam, że on śpiewa całkiem nieźle. Zaimponował mi. Mimo, że raczej nie robię tego na pierwszym spotkaniu on proponuje, że w zamian za piosenkę chce buziaka. Całuję go w policzek. Nie wystarczyło mu to. Odwraca głowę i całuje mnie namiętnie. Ja się rozpływam i myślę sobie "aha, trafiłam na niezłego podrywacza". Wracamy do domu powoli spacerem.

#3
Pisze do mnie codziennie. Widać, że jednak go zaintrygowałam. Chce się ze mną spotkać 8 marca, zgadzam się, chociaż niepewnie. Nie wyrobił się z powrotem z pracy, jest nieziemsko zimno. Prosi mnie abym podeszła pod jego mieszkanie. Boję się i zastanawiam się co zrobić jeśli zaprosi mnie do mieszkania. To za wcześnie. Schodzi na dół, wita się ze mną i wręcza piękną, czerwoną różę. Upieram się przy spacerze. W pobliżu jest śliczny park, chociaż zimą niekoniecznie wygląda atrakcyjnie. Przechadzamy się alejkami, rozmawiamy, śmiejemy się, on mi śpiewa. Siadamy na ławce, biedny Hiszpan nie jest przystosowany do tak niskich temperatur. Trzęsie się z zimna, ale nie chce iść do domu. Próbuję ogrzać jego dłonie, oddaje mu swój drugi szalik i przytulam. Nie zgadza się na to, sadza mnie sobie na kolanach i to on mnie przytula. Rozmawiamy jeszcze chwilę aż w końcu nie mogę patrzeć jak marznie i wysyłam go do domu. Piszemy jeszcze wieczorem.

#4
Widujemy się coraz częściej, całymi dniami wymieniamy wiadomości, mówi mi, że jestem niesamowita, ja się czuje tak bardzo przy nim swobodnie. Zostaję na noc, zasypiając czuję jak mnie mocno do siebie przytula i całuje w czubek głowy. Zaczynam pytać jak to jest między nami, czy to jest związek czy o co chodzi. Mówi mi, że oczywiście, że jestem jego dziewczyną. A po chwili zastanowienie dodaje: jeśli tylko tego chcę.

#5
Jedziemy na Wielkanoc do mojej rodziny. Widzę jak świetnie bawi się z moim maleńkim kuzynem. Zwiedzamy Wrocław, wchodzimy schodami na sam szczyt wielkiej wieży, skąd widzimy całą panoramę miasta. Ledwo oddychamy, ale jesteśmy szczęśliwi. Robię mnóstwo zdjęć, cała zafascynowana tym, że w końcu, od tak wielu miesięcy mam lustrzankę w dłoniach i fotografuję. Nic się nie liczy, aż w końcu on mnie obejmuje mocno, przyciska do barierek i mocno całuję. Już nie w głowie mi zdjęcia.

#6
Kłócimy się. Zawzięcie. Nie pamiętam już nawet o co. Ja krzyczę, on spokojnie odpowiada. Mocno mnie przytula i głaszcze po włosach. Uspakajam się. Wybaczam.

#7
Jedziemy na weekend do Krakowa. Jestem cała zaaferowana, nie mogę się doczekać. Podskakuję na miejscu, kręcę się, wiercę jak małe dziecko. A on tylko na mnie patrzy z tym błyskiem w oku i się do mnie uśmiecha łapiąc moją dłoń i ściskając ją lekko.

#8
Wracam z A. z koncertu Linkin Park, mam zdarte gardło, ledwo mówię, nie mogę przestać gadać, nawijam jak szalona, podskakuję wokół. Chcę krzyczeć, chcę śpiewać razem z Chesterem, chcę płakać. On otwiera nam drzwi, mocno mnie przytula i z wielkim uśmiechem pyta jak było. Znów nie mogę przestać mówić, a on śmieje się ze mnie i mocno przytula.

#9
Odbieramy jego rodziców z lotniska. Boję się strasznie. Przerażonym wzrokiem na niego patrzę. Zanim podchodzi do swoich rodziców, aby się przywitać patrzy mi głęboko w oczy, uśmiecha się i mocno ściska moją dłoń, a potem prowadzi w stronę swojej mamy. Już się nie boję. (To niesamowici ludzie!)

#10
Jesteśmy w jednym z najdroższych hoteli w moim mieście. Wieczorami widujemy się jego rodzicami. Zmieniamy pokój na większy. Rozglądamy się dookoła, wielkie łóżko, same luksusy. Szybko zabieramy swoje rzeczy i biegniemy na basen, który znajduje się na dachu. Jesteśmy sami. Z jego kumplem, którego uwielbiam. Chlapiemy się, uczą mnie pływać, czuję się tak dobrze!

#11
Wracamy z ostatniego spotkania z jego kumplem, który następnego dnia rano wraca do Hiszpanii. Nie mogę się uspokoić, jest mi tak cholernie przykro. Widzę, że jemu też jest ciężko. Lekko ociera łzy, tak żeby nikt nie widział. Ja widzę. I płaczę. I wtedy płaczemy oboje mocno się przytulając i mówimy sobie, że jeszcze przecież go zobaczymy. Polecimy do Barcelony i go znowu spotkamy!

#12
Jesteśmy w Decathlonie. Wybieramy namiot. On marudzi, kręci. Denerwuję się. Mówię mu, że jeśli nie chce i ma tak marudzić, to może wcale ze mną nie jechać. Staje jak wryty, czuje się dotknięty. Chciał pojechać ze mną, abym była szczęśliwa, a ja mu mówię, że jak nie pojedzie to będzie mi łatwiej. Jestem okropna. Mówi mi, że w takim razie nigdzie nie jedzie, bo skoro go tam nie chce, to nie będzie się pchał na siłę.

#13
Proszę go, żeby ze mną pojechał. Zdenerwowałam się i nie mówiłam tego serio. Chcę żeby był. Ten wyjazd jest dla mnie ważny i chcę go spędzić z ważnymi dla mnie osobami. Uśmiecha się. O to mu chodziło. Jedzie ze mną.

#14
Siedzimy razem w samochodzie. Nie uwierzycie, ale Przemek prowadzi, zerka na mnie uśmiechnięty. Ucieszył się na mój widok. Pierwszy się odezwał. Wygrałam! Siedzę obok niego. Z tyłu trzej faceci. Adrian, mój facet i Paweł. Muzyka Przemka nam nie pasuje. Otwieram schowek i przeszukuje wszystkie płyty. Znajduję składankę piosenek Linkin Park. Do oczu nachodzą mi łzy. Przez kilka dni płakałam, kiedy dowiedziałam się o śmierci Chestera. Był dla mnie kimś, kto był ze mną przez cały nastoletni wiek i wcześniej. Moim marzeniem był koncert i kiedy sobie uświadomiłam, że byłam na jednym z ostatnich koncertów poleciały mi łzy. Włączam płytę chłopaki z tyłu i Przemek się uśmiechają.
Podjeżdżamy na stację, głośniki włączone na cały regulator a my, całą piątką śpiewamy (o ile darcie japy można nazwać śpiewaniem) Numb.Jestem szczęśliwa. Cała podróż do Kostrzyna sprawia, że dojeżdżając na miejsce ledwo możemy mówić.

#15
Jesteśmy na koncercie The Qemists. Ze sceny płynie przekaz pełen miłości, dobroci i wsparcia. Słyszymy, jak artyści dedykują utwór Chesterowi. Śpiewamy na cały głos. Następnie skaczemy i tańczymy jak szaleni aż brakuje nam tchu. Jestem niesamowicie szczęśliwa. Czekałam na to cały rok. Czuję jego ręce na moich biodrach. Przytula mnie od tyłu i całuje w czubek głowy. Uśmiecham się jeszcze szerzej.

#16
Wracamy do domu. Wszyscy na tyle śpią. Ja przebudzam się na chwilę tylko po to, aby zaśpiewać fragment piosenki, którą lubię, a potem znów odlatuję.

#17
Leżymy na kanapie w salonie, oglądamy Homeland. Nagle jest scena łóżkowa. Patrzę na niego i pytam. "A właściwie w jakim wieku przeżyłeś swój pierwszy raz?". Nie chce o tym mówić, ale w końcu go przekonuję. Wymuszam też zeznanie z iloma dziewczynami spał. Denerwuje się na niego, zbierają mi się łzy w oczach. Ale słyszę, że to przecież przeszłość, nie znał mnie wtedy, a ja to najlepsze, co go spotkało. Teraz jest teraz i patrzymy tylko w przyszłość. Nie możemy rozgrzebywać przeszłości. Ma rację. Ja też nie chcę mówić o Wiktorze czy moim ex. Mówi, że cała ja jestem dla niego najważniejsza. Słyszę jak rano cicho do ucha śpiewa mi "i love you"

#18
Leżymy przytuleni. Rozmawiamy o moim mieszkaniu, muszę je wyremontować. Patrzy na mnie i mówi, że chciałby ze mną zamieszkać i pomoże mi z remontem też finansowo. Patrzę na niego i nie dowierzam. On serio mówi zupełnie poważnie. Jest niesamowity.
dfdvg.jpg
 

bookocholik
 
Vita Caeterisque: Cytat #15
Każde zło może być jeszcze gorsze.
Ukryte-Zlo.jpeg
 

inaciesielska
 
Tak sobie skaczę po #fit blogach. Czytam o waszych dietach, ćwiczeniach, przeglądam motywację i dochodzę do wniosku że moja "silna wola" jest na poziomie 3 :)

Moją motywacją jest nowy tatuaż. Chcę trochę wyszczuplić talię zanim go zrobię. Bo chyba na fałdkach tłuszczyku nie będzie się ładnie prezentował. Wiem, że nie da się schudnąć tylko w danym miejscu, ale talia jest najważniejsza. Bo reszta jest u mnie ok. Pal sześć jaką wagę osiągnę, ważne ile będzie cm w talii.

Jeden termin mam za 2 tygodnie. Ale ważniejszy jest ten 24 kwietnia.

Wiec zostało mi #15 dni do celu Nr.1 (Tatuaż)
               #78 dni do celu Nr.2 (2 Tatuaż)

Patrząc na inspirację, zastanawiam się czy w ogóle da się ćwiczeniami i dietą osiągnąć taki efekt???

w2.jpg


tumblr_nrzn34jRsv1rc9mw1o1_1280.jpg


tumblr_mzn00qgCLr1rsftapo1_1280.jpg


taka-motywacja-.jpg
  • awatar My Name Is..Faith: Oczywiście,że da się osiągnąć taki efekt. Głownie dieta i treningi..
Pokaż wszystkie (1) ›
 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kot.cpun
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Kot Ćpun:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

bonibypoco
 
Oki to będą cytaty ale bez zdjęć, bo jak nie wiecie to zdjęcia edytuje ja i to nie jest ściągnięte prosto z neta (:

#10
DAWAJ,
Ale nie daj się wykorzystać
KOCHAJ,
Ale nie pozwól, aby twoje serce było nadużywane
UFAJ,
Ale nie bądź naiwny
SŁUCHAJ INNYCH,
Ale nie strać swojego zdania

#11
Jeżeli nie spróbujesz nigdy nie dowiesz się czy było warto

#12
-alergic?
-yes
-to what?
-...people

#13
Mów tak, żeby ludzie uwielbiali cię słuchać,
Słuchaj tak, żeby ludzie uwielbiali do ciebie mówić

#14
Życie pędzi jak pocisk,
Nie jesteśmy już młodzi,
Już dawno ludzka głupota
Przestała wzbudzać mój podziw

#15
Przyjaźń często kończy się miłością,,
Ale miłość przyjaźnią nigdy

#16
Mam płakać i błagać żebyś mnie kochał??
No śmieszne...
...Spierdalaj

#17
Nie płacz, że coś się skończyło,
Tylko ciesz się, że ci się to przytrafiło

#18
Pokaż, że twoje serce nie tylko pompuje krew,
Ale też czasami czuje

#19
Nie jestem zła, że mnie okłamałeś,
Tylko, że nie mogę ci już uwierzyć

#20
Kto nie ma odwagi do marzeń,
Nie będzie miał siły do walki

#21
Z biegiem lat życie staje się łatwiejsze,
Ale może stać się także pełniejsze
I piękniejsze

#22
Miarą prawdziwego bohatera nie jest siła mięśni, ale siła serca

#23
"I żyli długo i szczęśliwie",
Ale nikt nie powiedział, że razem

Podsumowanie tygodnia:

Piosenka tygodnia:



Cytat tygodnia:

Życie pędzi jak pocisk,
Nie jesteśmy już młodzi,
Już dawno ludzka głupota
Przestała wzbudzać mój podziw

Blog tygodnia:
http://my2016goals.pinger.

Sory, że tak długo czekaliście ale już jestem i ze względu na szkołe moja aktywność będzie mniejsza, więc szukam adminów na tego bloga...

Julka..*
  • awatar Chrysalis ♕: Jeeeej dziękuję za miano bloga tygodnia! :* Kochana! <3
  • awatar ✝ Nigdy nie spadnę z huśtawki marzeń ✝: @Salute, new me is comin ♛: Nie dziękuj, po prostu to co robisz i twój blog jest super i zasługuje na miano bloga tygodnia w 100% ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

czerpekangelika
 
Czarnooka Amanda: #15
nie będę dłużej na Ciebie czekała, przepraszam.
 

bookfilmmusic
 
Hej ! Mam dziś dla Was kolejny post ! :D Odstęp między postami się zmniejsza, ponieważ mam w końcu LAPTOPA !! Ale nie o tym dzisiejszy post :D Mam dla Was "TAG: 15 dziwnych pytań" :)
!! ZACZYNAMY !!

#1. Czy masz jakieś przezwisko, którego używa tylko Twoja rodzina?
- Chyba tylko kusia xD (zdrobnienie od Wikusia :D)

#2. Czy masz jakieś dziwne nawyki?
- Na pewno jakieś mam, ale w tym momencie sobie nie przypomnę xD

#3. Czy masz jakieś dziwne fobie?
- Boję się trochę ludzi niepełnosprawnych. Wiem, że to głupie, ale się boję. To jest chyba jedna z takich największych dziwnych fobii.

#4. Jaką piosenkę potajemnie uwielbiasz i śpiewasz, kiedy jesteś sam/sama?
- Ogólnie to śpiewam piosenki, których normalnie słucham, ale śpiewam mega głośno xDD A normalnie w towarzystwie to się wstydzę :D

#5. Co Cię najbardziej irytuje?
- Ludzie...

#6. Czy masz jakieś nerwowe nawyki?
- Jak śpiewam na chórze w szkole muzycznej i śpiewam sama bo np. coś zdajemy to się denerwuje
i mam taki chrypkowaty głos xD Tak samo jest w gimnazjum na muzyce :D I jeszcze jak z kimś rozmawiam (np. z jakąś panią nauczycielką czy coś...) to nigdy nie patrze prosto w oczy, tylko w sufit, ścianę albo w podłogę :D I jeszcze jak się denerwuje to czasem trzęsą mi się nogi, albo ręce i jestem mega sztywna...

#7. Po której stronie łóżka śpisz?
- Od grzejnika, czyli chyba po lewej jakby tak patrzył prosto na łóżko xDD

#8. Jaki był Twój pierwszy pluszak i jak się nazywał?
- Nie mam pojęcia xD Ale pamiętam, ze jakoś w 5 klasie wygrałam w losach na festynie takiego pluszowego kubusia play'a i z nim potem jakis czas spałam :D

#9. Jaki napój zawsze zamawiasz w starbucks?
- Nie chodzę do Starbucksa :(

#10. Jaką urodową zasadę wyznajesz, ale właściwie nigdy się do niej nie stosujesz?
- Czasem sobie powtarzam "Dziś pomaluje sobie rzęsy do szkoły", ale jednak nie maluję, bo stwierdzam, że dotknę sobie oka i się rozmażę xD

#11. W którą stronę odwracasz twarz podczas prysznica?
- Fajne pytanie, nie ma co xDD Nie mam prysznica, ale jak idę do przyjaciółki na noc to biorę prysznic i odwracam twarz w przeciwną sronę niż leic woda xD

#12. Masz jakieś dziwne zdolności fizyczne?
- Nope.

#13. Jakie niezdrowe jedzenie uwielbiasz i jesz je pomimo wszystko?
- Chipsy i jakieś inne słodycczę :D I FRYTECZKII ♥

#14. Czy masz swoje ulubione powiedzenie/wyrażenie, które wciąż powtarzasz?
- "Padłaś? Powstań. Popraw koronę i idź dalej." To może być jako powiedzenie xD A tak to mam sporo fragmentów z piosenek i cytatów :D ♥♥
#15. W czym śpisz?
- W pidżamie :D Chyba tak się pisze xD A zazwyczaj w jakiś krótkich spodenkach i bluzce z krótkim rękawkiem :D

No więc to tyle :D Mam nadzieję, że Wam się spodobał ten tag i czekajcie na kolejny post ! :D
 

olur123
 
OLUR: Unikanie jedzenia...

#1 Nie jedz, kiedy inni patrzš na Ciebie

#2 Staraj się spożywać posiłki w samotnoœci



#3 KładŸ się wczeœniej spać, wówczas nikt nie będzie w stanie namówić cię do jedzenia

#4 Wstawaj póŸno, unikniesz wtedy dużego œniadania. W poœpiechu będziesz musiała wyjœć z domu zabierahšc ze sobš coœ do przegryzienia na szybko.Pozatym rano jest chłodno i dlatego łatwiej nas skłonić na małe co nieco.

#5 Zamiast zjadac œnidanie w domu, zabieraj je ze sobš do szkoły. Możesz jš gdzieœ zostawić lub nakarmić bezdomnego pieska.

#6 Proœ o pienišdze na œniadanie. Zamiast je wydawać na jedzenie, kup sobie coœ fajnego.

#7 Żeby zabić czas zwiedz swojš okolicę i znajdŸ miłe miejsca, którymi możesz jeŸdzić na rowerze

#8 Idz na basen. Najlepiej sama, bo zwykle ludziom po basenie chce się jeœć i napewno Ciebie namówiš

#9 Wybierz się na 1-2 godzinki do klubu fitness.

#10 Ćwicz, ćwicz, ćwicz do upadłego

#11 Włšcz sobie jakšœ muzykę i potańcz sobie. Ochota na jedzenie napewno minie ,a Ty poczujesz się na pewno o niebo lepiej

#12 IdŸ sobie pobiegać

#13 Jeœli jesteœ bardzo głona, wyjdŸ na dwór na spacer, by nie znajdować się w pobliżu lodówki. Nie zabieraj ze sobš żadnych pieniędzy

#14 Kiedy wychodzisz z domu, powiedz rodzicom, że zjesz na mieœcie, żeby nie martwili się o Ciebie...

#15 Nigdy nie wychodŸ z domu z pustym żałšdkiem. Napij się chociaż goracej herbaty przed wyjœciem.

#16 Pozostawaj długo poza domem, wtedy unikniesz jedzenia. Możesz pójœc, np. do bibliotego (będziesz tam nieosišgalna)

#17 W ogóle najlepiej unikaj miejsc, w których możesz zetknšć się z jedzeniem

#18 Na imperach staraj się trzymać się najlepiej zdala od jedzenia. Nie użalaj się nad sobš pod wpływem alkoholu i nie mów o żadnej diecie...

#19 Kiedy ktoœ Cię czestuje, zawsze stanowaczo odmawiaj "nie dziękuje", a jeœli ten ktoœ nalega to przekonaj go, że naprawdę nie jesteœ głodna i że już coœ jadłaœ. Na imprezach bardzo dobrze sprawujš się wymówki typu: "problemy żałšdkowe", "głodówa po zatruciu pokarmowym", "wizyta u dentysty", itp.

#20 Zrób sobie kolczyk w języku lub w okolicy ust- wtedy przez kilka dni nie będziesz mogła jeœć

#21 Zawsze miej na ustach błyszczyk. Odzwyczaisz się od podjadania miedzy posiłkami i kilka razy pomyœlisz zanim cokolwiek weŸmiesz do ust, bo będziesz pamietać o ponownym nałożeniu go na usta.

#22 Przekonuj innych, że masz alergię na nietóre składniki potraw (np. mak)

#23 Mów, że jesteœ chora i że nie masz apetytu. Proste, ale daje dobre efekty. Organizm potrzebuje swojej energii na walkę z drobnoustojami zamiast na trawienie i tak dalej...

#24 Porób jakieœ notatki

#25 Zrób notaki z notatek

#26 Odrób wszystkie zadania domowe

#27 zabieraj jedzenie ze sobš do pokoju

#28 Napisz zaległe referaty

#29 Zamknij się w pokoju zapewniajšc, że masz dużo nauki. Potem ćwicz do wieczora

#30 Poucz się

#31 Nie zagryzaj stresów! Kiedy się denerwujesz nie sięgaj po jedznie. Wyjdz na dwór, pooddychaj głęboko i poczekaj, aż emocje minš.

#32 Poczytaj ksišżkę

#33 Wybierz się do kina lub na koncert

#34 Zobacz jakiœ film na DVD lub VHS

#35 Możesz coœ obejrzeć w TV

#36 SprawdŸ pocztę i odpisz od razu na wszystkie listy.

#37 Poodwiedzaj blogi

#38 Zajrzyj na fora dyskusyjne

#39 Posegreguj swoje płytki i opisz je, wypal kilka nowych - to zajmie Ci troche czasu

#40 Narysuj coœ albo namaluj. Porób jakieœ projekty

#41 Napisz wiersz

#42 Napisz coœ w swoim pamiętniku. Dodaj notkę na bloga

#43 Posprzštaj w swoim pokoju

#44 Wyrzuć œmieci

#45 Pozmywaj naczynia

#46 Umyj połogi w całym domu

#47 Umyj okna

#48 Zrób pranie

#49 WeŸ prysznic

#50 Poœwieć godzinę swojemu ciału i urodzie

#51 Zrób sobie manicure

#52 Okruszki? Tego się nie je!

#53 Zrezygnuj ze spożywania jednego posiłku, najlepiej kolacji

#54 Unikaj jedzenia między posiłkami

#55 Nigdy nie bierz dokładki

#56 Stosuj jedniodniowe głodówki raz na tygodzień

#57 Cały czas staraj się być czymœ zajęta, by zapomnieć o jedzeniu

#58 Po prostu... Œpij...
 

panna15
 
Hej :*
Na początek chciałabym powiedzieć że jestem strasznie zawiedziona i smutna z waszego powodu.  Codziennie wchodze na bloga myśląc o was a wy? Nic :(

Dziś 31 października tzw Halloween.  Ja osobiście go nie obchodze no ale jakoś tak opowiadanie samo wyszło ^^
Następny wpis gdy poprawcie się z komentarzami. Dajmy 10 komentarzy :)
----
#15
Dni mijały bardzo szybko. Po krótkiej jesieni przszedł czas na puchową zimę. Nasypało bardzo dużo śniegu. Strażnicy ktorzy odśnierzali zrobili wielkie zimowe mury przez które ledwo dało sie przejść.
A my? My jesteśmy bardzo popularną parą. Wszyscy witali sie ze mna, byli mili. Peter najlepszy kumpel Jamesa często wzdychał radośnie że ma te trudne  miesiące za sobą. Podobno James był nieznośny wzdychajac do mnie. Dziewczyny z naszej grupki śmiertelnie sie na mnie obraziły uważajac że rzuciłam Draco. Wszystkie oprócz Soni.
Draco natomiast pod ochroną Jamesa przyznał sie ze jest gejem. Pare osob sie śmiało ale James i nauczyciele ich uspokoili.
James natomiast jest kochany. Przynosi mi kwiatki, spedzamy każdą wolna chwile ze sobą. Czasami pomaga Euredycie.

Szłam dziedzińcem w puchowej kurtce. Zakryta grubym szalikiem tak, że tylko nos mi wystawał. Nagle usłyszałam jak ktoś biegnie. Po chwili kilka kulek śniegowych trafiło mnie w plecy. Pisnęłam zaskoczona.
Odwróciłam sie a tam stał James z kumplami i zaśmiewał sie do łez.
Zdenerwowana pomyślałam, że mogło by sie coś stać im. Odpłacić sie.
Nagle oni padli bez ruchy. Przestraszona podeszłam  do nich.
Leżeli bez ruchu, ledwo oddychali.
-Pomocy! Ratunku! - krzyczałam w stronę szkoły. Klatki ledwo sie unosiły. Szybko rozpiełam każdemu kurtki rozluźniajac szyję.

Nagle ktoś nadbiegł. Dwoje ludzi uklękło obok chłopaków a jedna kobieta chwyciła mnie za ramiona i odciągnęła. Zaprowadziła do szkoły, do stołówki. Roztrzesiona siedziałam z kubkiem ciepłej herbaty.

Dwie godzny poźniej mogłam odwiedzić Jamesa w szpitalu.
Od razu pobiegłam do chłopaków do skrzydła szpitalnego.
-James! - krzyknęłam na widok mojego ukochanego leżącego na szpitalnym łóżku.
Chłopak uśmiechną sie ledwo.
-Boże przepraszam! To moja wina - przyznałam ze smutkiem.
-Nie martw sie kochanie, już wszystko w porządku. Wieczorem będe już w pokoju.
Rzeczywiście chłopakom nic nie było, ale dyrektorka i tak wezwała mnie na rozmowe.
-Oliwio... wiem, że jesteśjedna z dwóch elektryczności ale będziesz musiał uczestniczyć z jednym domem na niektóre zajęcia. Twoja moc sie nasila. Część przedmiotów bedzie cie uczyła Euredyta i prosze cie abyś zaczeła lekcje jak najszybciej. Boje się że może powtórzyć sie to co dziś.
-Rozumiem - odpowiedziałam po długim wywodzie dyrektorki. Dała mi nowy rozkład zajeć połaczonym z zajęciami różnych żywiołów. W poniedziałek i sobotę ćwiczę z Euredyta wtorek z domem ognia środe z woda czwartek z powietrzem a piątek ziemia.  Będe mieć zajęcia z Jamesem!

Szczęśliwa nie mogłam doczekać sie ferii światecznych. Tak jak chyba każdy. Nikt nie mógł usiedzieć w ciszy na miejscu. Ciagle ktos sie odwracał lub byl upomnany przez nauczycieli.
Siedziałam akurat na biologii gdy do klasy wpadł Peter. Był przestraszony.
-Dyrektor wzywa Oliwie do siebie. - wysapał tylko.
-Dyrektor ? - spytałam lecz nauczycielka wrecz wyrzuciła mnie z sali abym jak najszybciej poszła do gabinetu. Idąc prze klase zerknęłam na twarze znajomych. Każdy miał bardzo smutna i zatroskana twarz. Ja nic nie zrobiłam!

Poszłam za Peterem do gabinetu tamniczego dyrektora. Chłopak prawie pędził i mnie pospieszał. Dziwne.
Wpadajac do gabinetu uspokoiłam oddech.
-Dzień dobry - powiedziałam gdy Peter otworzył drzwi i dosłownie mnie wepchną do pokoju.
-Dzien dobry Oliwio usiadz.  - powiedział wysoki i muskularny meżczyzna. Miał brązowe włosy które odpadały mu lekko na czoło przykrywajac piękne orzechowe oczy. Był ubrany w skrojony specjalnie dla niego szary garnitur choć widziałam przy nadgarstku tatuaż.
-Jesteś niespotykanym przypadkiem. Nikt od bardzo dawna nie ma takiej mocy jaj ty. Chciałbym dowiedziec sie dlsczego ale najpierw... gdzie moje maniery. Nazywam sie August Doilijo. Mówia na mnie po prostu dyrektor głowny.
-Przepraszam ale pana nigdy nie spotkałam. - Facet miał coś koło 20 paru lat a budził w sobie postrach i podziw jak s prezydent.
-Rzadko bywam tutaj. Rzadko bywam gdziekolwiek. Jestem w ciągłej podróży. Mam do sprawdzenia 28 takich szkół wiec nawet nie mogę spedzić jednego miesiaca w jednym miejscu.
-Rozumiem.

Następnego dnia gdy szłam korytarzem minęłam Alex ktora gdzieś szła z papierami i dyniami. Weszłam do jadalni.
Wszedzie stały dynie, były przyczepione czarne kruki i czarownice. Ze wstrętem spojrzałam na dekoracje. No tak halloween.
-Cześć - powiedziała Sonia siadzajac obok mnie na stołowce
-Hej - mruknęłam zajadajac sie sałatka.
-Bierzesz udział w konkursie?
-Jakim znowu konkursie?
-No na najlepszy strój na Halloween! - wykrzyknęła dziewczyna. Kilka osob spojrzało w nasza strone z pogarda.
-Uspokój sie - warknęłam do niej. Naprawdę nie miałam humoru na jakieś przebieranki.
-A no i odbywa sie bal. Oczywiście obecność obowiązkowa. Zaprosił cie już James?
-Znowu bal? Niedawno odbył sie jeden... - mruknęłam. W życiu nie byłam na balu a teraz już zaliczyłam jeden i szykuje sie kolejny...
-Noo... to niby taka dyskoteka. Ja chyba pójdę z Erickiem...
-A co na to David?
-Oh... no bo pokłóciliśmy sie... - mruknęła cicho. Szczerze gubiłam sie w jej zwiazkach. Były liczne jak muchy na wsi w lato...

James oczywiście zaprosił mnie na bal.
Siedziałam akurat na parapecie przy dużym okniem powtarzajac zastosowanie jakiś bezużytecznych roślni.
-Cześć kochanie - powiedział James podchodzac do mnie. Pocałował mnie w policzek na przywitanie.
W ręku trzymał różę.
-Hej - mruknęłam z niesmakiem spogladajac na kwiatek. Serio mam już kwaciarnie w pokoju...
Lubie kwiatki ale nie przesadzajmy.
-Mam bilety na ten bal i mam nadzieje że pojdziesz ze mna... - mówiac to wręczył mi roże.
-A jak by mogło by być inaczej?- zapytałam i pocałowałam go w usta. Po chwili zadzwonił dzwonek. Weszłam do klasy zostawiajac zadowolonego Jamesa na korytarzu.

Tylko w co ja sie ubiore... bal jest jutro a ja oczywiście nic nie mam... zapytałam Euredyty o jakaś suknie jej. Wyjęła z szafy nawey ładna złota suknie sięgajaca do ziemi.
-Oczywiście jak chcesz to możesz ja przerobić - zaśmiała sie staruszka wwidzac moja minę.
Zapewniłam, że suknia jest piękna ale przydało by sie pare poprawek.
Zabrałam suknie na góre.
Była prostka w kolorze zgniłej pomarańczy. Ledwo trzymajacy sie brokad wygladał okropnie.
Najpierw obciełam ja tak by kończyła sie nad kolanem. Poszerzyłam trochę spódnice i zmniejszyłam góre w talii tak by byla opięta na góre i falami spływała do kolan.
Znalazłam taki brokatowy materiał i obszyłam nim spódnice tak by mieniła sie w świetle.
Noo powiedzmy że ją poprawiłam lecz nadal mi coś nie pasowało. Była dość staromodna ale i młodzieżowa.

Jamesowi sie spodobała.
Gdy przyszedł po mnie w pomarańczowym krawacie byłam zachwycona. Specjalnie krojony garnitur wyglądał cudownie.
Dał mi mała pomarańczowa róże która Euredyta z ochota wpieła mi w mój koczek.
Włosy były pokrecone i splecione w luźny kok. Kilka kosmyków opadało gładko na moja szyję.
Ruszyliśmy do szkoły w zaspach śniegu.

Hol i korytarze były przystrojone po prostu czarnym materiałem a na nim pomarańczowe dynie. Gdzie niegdzie stały czarne koty i widzmy.
Sala była piękna. Przygaszone światlo dawało mroku, reflektory były tylko w pomarańczowym kolorze. Pomimo że śnieg juz od dawna leżał, bal miał motyw jesienny. No cóż dekoracje robiły dziewczyny z domu ognia.


Impreza rozpoczeła sie krótkim występem dyrektorki.
Wszyscy zatańczyli poloneza, później krótka choreografia zespołu tanecznego.
Obejmowałam Jamesa tańczac powolny taniec. Chłopak delikatnie muskał moja szyje. Przeszyl mnie miły dreszcz.
Było grubo po pólnocy gdy światła oraz muzyka nagle zgasły. Nauczyciele rozbiegli sie po szkole szukajac przyczyn. Kilka dziewczyn pisnęło przestraszone. Nagle usłyszeliśmy dziwny trzask. Jak by szorowano szkło druciakiem.
W pewnej chwili długie okna runęły na dzieciaki.
Zobaczyłam jak młodszej dziewczynie kawałek szkła wielkości ręki wbija sie w ramie. Wszyscy zaczęli wybiegać z głownej sali na dwór.

Stałem obok Oliwii gdy wszyscy ruszyli ku drzwi zrobił sie tłok i panika, ludzie biegali w te i spowrotem. Nagle spostrzegłem jakaś zakapturzona postac wyjęła nóż i wbiła go w żebra mojej ukochanej. Krzyknąłem przerażony.
Tajemnicza postać ruszyła biegiem ku drzwi a ja jak głupi za nią zostawiajac moją Oliwie.
Biegłem jak szalony za tajemniczym człowiekiem. Lecz źle biega sie w marynarce wiec zbieg mi uciekł. Przeklnąłem i wrócilem spowrotem do dużej sali. Wciąż wiele osób starało sie wyjsć z sali lecz nigdzie nie widziałem mojej Oliwii.
Przepycham sie miedzy ludźmi który posyłaja mi wściekłe spojrzenia. W końcu na dworze. Rozgładam sie po dziecińcu. Widze Petera i kilku znajomych obok fontanny. Biegne w ich strone znowu przepychajac sie przez kilka osób. Potrąceni ludzie zaczynaja klnąć na mnie. W końcu dcieram do grupki znajomych.
-O James myśleliśmy że sie zgubiłeś. - powiedział Peter widzac mnie. Obejmował drobna brunetke, której makijaż rozmył sie przez łzy i śnieg.
Znowu zaczęlo padać.
Zacząłem rozgladac sie za Oliwia. Mój przyspiesony oddech zmieniał sie w oblok pary.
Bylo tak wiele ludzi, że nigdzie nie mogłem nikogo rozpoznać.
Nagle z wysokich pęknietych okien sali balowej wydobywa sie czarny dym. Po chwili głowne drzwi ponownie se otiweraja. Bucha z nich czarny dym i wysypują sie kolejne osoby. Widze Oliwie.
Biegne do niej.
Dziewczyna pada na śnieg krztyszac sie dymem. Ma cała brudna sukienke i twarz. Kilka osób pomaga jej wstać.
-jesteś - mówie przytyulajac ja do siebie.
-Gdzieś ty był?- pyta. Nie odpowadam. Uważnie ogladam jej talie i suknie, nie ma nigdzie żadnego rozcięcia. Dziwne przecież widziałem jak ten ktoś dzignął ja nożem.
-Nic ci nie jest -  mówie. Ona prycha.
-A czemy miało by mi cos być? ? - mówi lekko obrażonym tonem i idzie w strone fontanny.
Ruszam za nią. Nie chce mi sie tłumaczyć. Nie chce sie z nią kłócić. Sonia rzuca jej sie na szyje i całuje w policzki. Peter delikatnie dotyka jej ramienia. Wszyscy moi znajomi. Wszyscy na których mi zależy stoja przede mna. Nikomu nic nie jest. Na szczęście.
Nigdzie nadal nie ma nauczycieli. Kilka osób biegnie z wiadrami pełnymi sniegu, niektórzy z domu wody wracaja do środka. Patrze ponownie na wybite okna. Płomienie siegaja juz prawie do sufitu.
-Szczerze to naprawde dobry bal. Taki straszny - zaśmiał sie ktos pomuro. Nadal stoimy na dwworze.
Nagle wychodzi do mnas dyrektorka.
-Idzicie wszyscy do sali gdzie mamy apele. Zaraz przyjda inni.
Wszyscy zmarznieci wracamy spowrotem do środka.
Siadamy blisko siebie. Oliwia wtula sie we mnie próbujac sie zagrzać. Jej koczek całkowicie sie rozwalił, róża która miała we włosach musiała gdzies wypaść. Cała jej suknia jest zniszczona. Podarta i brudna od dymu.
Rozgladam sie po sali. Wiele osób jest zmeczonych, złych i zmartwionych. Brudne twarze, zniszczone kreacje.
Na dole spostrzegam Euredyte.  Na szczęście nic jej nie jest.


Dyrektorka wraz z kilkoma naucaycielami wchodzi do sali po jakos godzinie. James delikatnie budzi mnie. Nawet nie wiem kiedy usnęłam.
-przepraszamy was za to co sie wydarzylo -  mówi dyrektorka. Widac jest bardzo zmeczona. Ma na sobie zniszczona suknie. - kilkoro nauczycieli wraz ze strażą poszukuja osoby które przyczyniły sie do zniszczenia nam balu. Nie mamy pojecia jak to sie stało, że dostały sie do szkoły. Byli to ludzie z zewnatrz którzy chcieli za wszelka cene zdobyć nasza szkołe. Nie wolno im ufać. Tak wiec zwiekszamy każdej grupie treningi. Taki napad mamy nadzieje że sie nie powtórzy ale gdyby jednak... no cóż musicie potrafic sie bronić. Na razie nie chcemy żebyscie wracali do siebie. Bądzcie tutaj dopóki nie sprawdzimy każdego zakątka. Nie ukryja nam sie.

Po tych słowach wyszła. Zostalo z nami kilku strażników oraz nauczycieli których nie znam.
Byłam na tyle zmęczona że nawet nie wiem kiedy ponownie usnęłam.


10325699_751821928171495_3128836488724930522_n-1.png


pobrane (2).jpg


FB_IMG_1430645734537.jpg
  • awatar chudzinaxD: Cudo *.* kocham Twoje opowiadania oraz Ciebie ;* :* :* Postaram się żeby było te 10 komentarzy ^^
  • awatar gość: Jejku jaki ty masz talent *.* cześć trochę przerażająca ale wiem że chce więcej ^^ przepraszam za nieobecności no ale nauka itp :/ Podziwiam cie! Chłopak, nauka, praktyki, szkoła i jeszcze blog. Jesteś moją idolem ^^
  • awatar 3 metros sobre el cielo: moja kochana jak chcesz zeby ludzie cię odwiedzali to musisz regularnie dodawać wpisy, a ten jest całkiem niezły :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

nutellowaa
 
Elo elo elo.
Jeju jaki ten dzień był nudny :\ W sumie teraz w mojej szkole wszyscy są tacy alla przygnębieni ;p Chcę słońce! ;-; Dobra marzenia się spełniają więc i może to się spełni, kto wie? :D Tylko przed świetlicą było spoko, no i utrzymywaliśmy kontakt wzrokowy przez 8 sekund ;p A potem koniec kontaktu bo usiadłam na tej samej ławce co on, chciałam obok niego, ale koleżanka znając życie specjalnie się wepchnęła ;-;
Okej postanowiłam zrobić TAG: 15 dziwnych pytań ^^
12115515_1649671321946094_8779927636162770935_n.jpg


#1. Czy masz jakieś przezwisko, którego używa tylko Twoja rodzina?

Nie :D Kiedyś, ale to tylko zdrobnienia ;)

#2. Czy masz jakieś dziwne nawyki?
Jak mi sie na lekcji nudzi to zazwyczaj bawię się ruszając klapkiem i stopą, hahha, nie śmieszne.
#3. Czy masz jakieś dziwne fobie?
Strasznie boję się ciemności. Kiedyś się nie bałam, jako dziecko. A teraz kurde się boję.. Tak samo mam lęk wysokości..  

#4. Jaką piosenkę potajemnie uwielbiasz i śpiewasz, kiedy jesteś sam/sama?


#5. Co Cię najbardziej irytuje?

Ludzie, ogólnie ludzie. Wszyscy którzy myślą, że są kurwa fajni, lepsi i którzy mówią coś o tobie, coś śmiesznego, ale nie widzą że ranią. kurwa ogólnie ludzie :) niektórzy to kurwy..

#6. Czy masz jakieś nerwowe nawyki?

Stukanie paznokciami w ławkę, i bawienie się rękami i butem (stopą haha) w szkole  xdd

#7. Po której stronie łóżka śpisz?

Na środku, przecież szlachta musi spać wygodnie!

#8. Jaki był Twój pierwszy pluszak i jakie się nazywał?

Miałam wieleeeee pluszaków. Powiedzmy, że był to wieeelki niebieski króliczek, który dostałam od swej prababci ([*]) na roczek :3 Chyba miał na imię mhm.. Tęczuś? xD Coś koło tego ;)

#9. Jaki napój zawsze zamawiasz w starbucks?

Nie chodzę do starbucks, bo do Wawy czy gdzie kol wiek indziej daleka mi droga ;p K*tno chce Starbucks'a!

#10. Jaką urodową zasadę wyznajesz, ale właściwie nigdy się do niej nie stosujesz?

Nie wiem, nie wiem jak to będzie. Dobra nie rozumiem pytania (y)

#11. W którą stronę odwracasz twarz podczas prysznica?

Prawo lewo i drzewo. hehe (próbuje być śmieszna, ale jej to nie wychodzi) Lewa hehe :D

#12. Masz jakieś dziwne zdolności fizyczne?


#13. Jakie niezdrowe jedzenie uwielbiasz i jesz je pomimo wszystko?

Frytki ^^ Tylko one jedyne <3 (nie nie będę śpiewać spooookojnie)  

#14. Czy masz swoje ulubione powiedzenie/wyrażenie, które wciąż powtarzasz?

Oczywiście ^^ Żenadix :D No i ja wale ;3 Ii jak ja to zaczęłam mówić to już wszyscy to mówią.. Żenadix ;-;

#15. W czym śpisz?
W ubraniach. hahahah. Nadal nie jesteś śmieszna, przestań.


3696623.jpg

Oke musze plakat na biologie o powstawaniu chleba zrobic ;p nieee.. A jutro niemiec. ;-;
Paa!
P.S Bez humoru bo zimno.
 

optiologi
 
One direction imaginy 18 harry


nowe.co.pl/one-direction-imaginy-18-harry


One Direction Imaginy : Harry +18 ).
#15 Imagin Harry +18 | Imaginy One Direction.
 

pawelus467691
 
Perdre 15 kilos - maigrir vite - maigrir rapidement - perdre son ventre - maigrir vite et bien
 

adamo554643
 
Perdre 15 kilos - maigrir vite - maigrir rapidement - perdre son ventre - maigrir vite et bien
 

adamo554643
 
Maigrir vite - maigrir rapidement - perdre son ventre - maigrir vite et bien - perdre 15 kilos
 

alexander345674
 
suplementy-diety.info/go/acaiberry.html Come perdere peso - perdere 10 kg - non riesco a dimagrire - dimagrire in fretta - come dimagrire in un mese Le diete con supplementi con il frutto di Acai. Vi àun crescente numero di pillole dimagranti disponibili. Alcuni di loro sono piàefficaci, altri un po' di meno, altri completamente sicuri, mentre altri molto pericolosi. Partiamo con lo spiegare che cosa sono l'Acai . Si tratta di piccoli frutti, che sembrano uva, ma sono un po' piàpiccoli e piàscuri. Le bacche di palme crescono nella foresta amazzonica del Brasile. I frutti di Acai sono ad alto contenuto di diversi elementi necessari per il giusto funzionamento del vostro corpo. Questi piccoli frutti contengono antociani e flavonoidi, che sono antiossidanti. Gli antiossidanti combattono i radicali liberi, che sollecitano il processo di invecchiamento. La proprietà antiossidante del frutto di Acai non àl'unico vantaggio dei frutti. Essi sono anche ricchi di vitamine e minerali, aminoacidi e acidi grassi, tra omega-6 e omega-9. Niacina e beta-carotene ci e sono altri componenti essenziali di frutti della foresta pluviale amazzonica. Si dovrebbe anche sapere che le bacche di Acai non sono molto carnose e hanno un sacco di semi. Questa àuna delle criteri per cui non sono quasi mai disponibili nella loro forma naturale e spesso sono disponibili in una forma come per esempio di integratori. Tale integratore àassolutamente sicuro poichààuna forma concentrata della bacca preziosa. suplementy-diety.info/go/acaiberry.html Come perdere peso - perdere 10 kg - non riesco a dimagrire - dimagrire in fretta - come dimagrire in un mese
 

maras38511
 
Perdre 15 kilos - maigrir vite - maigrir rapidement - perdre son ventre - maigrir vite et bien
 

adamo554643
 
Perdre 15 kilos - maigrir vite - maigrir rapidement - perdre son ventre - maigrir vite et bien
 

edicooper7382
 
Perdre 15 kilos - maigrir vite - maigrir rapidement - perdre son ventre - maigrir vite et bien
 

 

Kategorie blogów