Wpisy oznaczone tagiem "1961" (6)  

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Pierwszy raz w życiu czuję zatokę. I nie wiem, czy jest ok. Gdy dociskam podniebienie językiem coś w środku robi: puf! i powietrze mi uchodzi nosem. Czasem dziwnie się odtyka nos, jakby w środku bł katar. Boję się, że szwy puściły i wdała się infekcja (mimo, że biorę antybiotyki). W ogóle się boję. W sumie mam buzię rozpierdoloną tak, jakby ktoś mi włożył granat do ust, wyjął zawleczkę i zatrzasnął szczękę.
Dopiero w piątek mam kontrolę. To chyba będą najdłuższe 2 dni w moim życiu.

Chciałam też się pochwalić moim bratem. To chyba najcierpliwszy człowiek na świecie. Opiekował się mną od czwartku do niedzieli. Gotował, biegał, przynosił, podawał, pomagał, i robił w zasadzie wszystko, o co poprosiłam. Mimo zmęczenia całą sytuacją.
  • awatar JazuMST: Dobrze jest. Nie myśl tyle bo popadniesz w jakieś obsesje. Odpoczywaj. Organizm sam da sobie radę. Poczytaj coś lekkiego. Albo odmóżdżacza sobie załącz na Polsacie. Luz. Na rekonwalescencji jesteś, a nie obozie pracy.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Obłowiłam się! I to przed Nowym Rokiem. Udane e-zakupy.
Grzechem byłoby nie kupić, przejść obojętnie, zignorować :P
A wszystkie z lat 1961-1964 oraz 1953!
IMG01149.jpg

IMG01150.jpg

IMG01151.jpg

IMG01152.jpg

IMG01154.jpg

IMG01155.jpg

IMG01156.jpg

IMG01157.jpg

IMG01158.jpg

IMG01159.jpg

IMG01161.jpg

IMG01162.jpg

Powiem Wam, że różnica między obecną a dawną Burdą jest kolosalna! Dacie wiarę, że kiedyś nie gwałcono kobiet reklamami, a dodawano różne przepisy? Reklamy były może ze trzy i to dość subtelne. Full wykrojów. Teraz tego nie ma.
Jedyny minus arkusz z szablonami w jednym kolorze :P
IMG01153.jpg

IMG01160.jpg
  • awatar Anax: Gdzie kupiłaś te niemieckie gazety? Fajne motywy do kolażu. :)
  • awatar Lalka Zombie: @Anax: w necie, ale ciąć gazety krawieckie to grzech! Przyjdzie do Ciebie w nocy Jej Wysokość Babcia Singer i pozszywa Ci palce! xD
Pokaż wszystkie (2) ›
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Wyszłam na chwilę do netto, po drodze złapała mnie ulewa. Potem burza. Wróciłam cała mokra, no bieliznę mam suchą. Spodnie mokre po sam tyłek! Koszulka, sweterek do wykręcenia. Z włosów kapie. Najbardziej się boję o moje nowe espadryle. Takie buciki z zielska, to chyba nie lubią wody ;>
Mimo wszystko świetnie się biegło w burzy. Byłam chyba jedyna osobą w mieście, która biegła cała mokra z bananem na buzi :D
 

yurushiko
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
My journey:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów