Wpisy oznaczone tagiem "2" (1000)  

littlemy
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

piotrdivine
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

littlemy
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

hvit
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Vil.Sigillum Diaboli:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

piotrdivine
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

njn
 
„Fassade” („Fasada”, „Maska”, „Pozory”) to kolejny w karierze Lacrimosy concept album. Tym, co odróżnia go od poprzednich płyt duetu, jest zwiększenie – w warstwie tekstowej – nacisku na problematykę uniwersalną i ogólnoludzką. O ile wcześniejsze krążki zespołu skupiały się na przeżyciach jednostki i relacjach interpersonalnych (głównie pomiędzy dwojgiem zakochanych ludzi), o tyle teraz w centrum uwagi zostaje postawione współczesne społeczeństwo. A trzeba przyznać, że jest to wizja daleka od pozytywnej. Można śmiało skonstatować, że w tytułowym tryptyku („Fassade – 1. Satz”, „Fassade – 2. Satz” i „Fassade – 3. Satz”) nowoczesna cywilizacja euroatlantycka zostaje skrytykowana jako pusta i bezduszna. Jest to raczej krytyka konserwatywna lub konserwatywno-liberalna, piętnująca zanik tradycyjnych wartości oraz demaskująca zniewolenie jednostki przez biurokratyczny system, środki masowego przekazu i uniformizujące procesy społeczne: globalizację, urbanizację, makdonaldyzację etc. Okładka albumu „Fassade” przedstawia pokaz mody obserwowany przez robotników z filmu „Metropolis” (1927) Fritza Langa[1]. To już drugie nawiązanie Lacrimosy do tej słynnej antyutopii. Na okładce CD „Inferno” (1995) widzieliśmy przecież miasto podobne do tego z „Metropolis”. Ono również zostało przywołane w kontekście piekła, otchłani.

„Fassade – 1. Satz” (track #1) nie jest utworem łatwym do opisania. Panuje w nim nastrój… nawet więcej niż podniosły. Ta multiinstrumentalna kompozycja brzmi ultrapatetycznie, a zarazem złowieszczo i rozpaczliwie, jakbyśmy właśnie odkryli, że wydarzyło się coś bardzo poważnego. Nagranie dosłownie zwala człowieka z nóg swoim tragizmem. Mógłbyś przy nim paść na kolana, ukryć twarz w dłoniach i wybuchnąć histerycznym płaczem. Katastroficznej, wręcz apokaliptycznej muzyce towarzyszy rozdzierający krzyk Tilo Wolffa: „Nie patrzcie na mnie!/ Nie jestem zwierzęciem!/ Tylko ludzkim dzieckiem – dla was obcą istotą – może/ Z oczami i uszami/ Sercem i uczuciami/ I wciąż jeszcze czystym i wolnym umysłem”[2]. Jakie to szczęście, że gdy „Fassade – 1. Satz” dobiega końca, napięcie zostaje rozładowane przez kawałek znacznie lżejszy i radośniejszy! „Der Morgen Danach” (track #2) jest konwencjonalną piosenką utrzymaną w klimatach rodem z „Elodii”. Założyciel Lacrimosy znów godzi rockową plebejskość z dworskością klasycznych instrumentów. Tym razem pieszczotą dla naszych uszu są łagodne dźwięki fletu. Tekst utworu mówi o miłości: podmiotem lirycznym jest mężczyzna, który wychwala pod niebiosa swoją wybrankę. „Der Morgen…” należy do sztandarowych nagrań duetu. Kawałek zajął trzecie miejsce w rankingu „Top 100” (marzec 2018)[3].

„Senses” (track #3) to jedyny i poniekąd obowiązkowy – z punktu widzenia lacrimosowej tradycji – utwór wykonywany przez Anne Nurmi. Piosenka jest najsłabszą kompozycją zarejestrowaną na płycie „Fassade”. Jak nietrudno wywnioskować z tytułu, „Senses” stawia na zmysłowość w wymiarze muzycznym oraz treściowym. Nagranie opowiada o kobiecie tęskniącej za swoim mężem, który niedawno umarł, ale jego obecność nadal jest w domu wyczuwalna. Bohaterka przechowuje wiele pamiątek po ukochanym mężczyźnie, lecz odczuwa dotkliwy brak jego pocałunków[4]. Spokojna melodia sprawia, że głos fińskiej wokalistki nareszcie brzmi dobrze. Aż za dobrze. I tu leży pies pogrzebany. Ten śpiew jest po prostu zbyt piękny, żeby był prawdziwy. Głęboki, eteryczny, nieziemski, rozchodzący się w przestrzeni… Czyżby magia autotune’a? Całkiem możliwe[5]. „Warum So Tief?” (track #4) to ociekający chandrą utwór, w którym ważną rolę odgrywa ciężka perkusja będąca tłem dla klasycznego instrumentarium. Rytm, tempo i aranżacja tego kawałka mogą się kojarzyć z piosenką „Meine Welt” z 1999 r. Dla niezorientowanych: „Meine Welt” to jedno z dwóch nagrań bonusowych dołączonych do japońskiego wydania „Elodii”[6]. „Warum…” przypomina też „Mein Zweites Herz” ze względu na smętne pobrzękiwanie trąbki. Oj, rzadko słyszy się trąbkę poza jazzem i filharmonią!

„Fassade – 2. Satz” (track #5) jest drugą częścią tryptyku, od którego wziął swoją nazwę analizowany krążek Wolffa i Nurmi. Kompozycja ma charakter chóralno-orkiestralny, brakuje w niej elementów rockowo-metalowych. Nie jest ona radosna, ale daleko jej do dramatyzmu przepełniającego pierwszą część trylogii. Dużym zaskoczeniem są tutaj operowe popisy tajemniczych sopranistek. Tilo Wolff również podejmuje próby śpiewania wysoko i dźwięcznie (wyje wówczas jak ksiądz zawodzący w kościele podczas nabożeństwa!). Artysta będzie kontynuował te eksperymenty także na następnych płytach sygnowanych logiem Lacrimosy[7]. Jeśli chodzi o tekst „Fassade – 2. Satz”, to pada w nim desperacka deklaracja: „Chcę się wydostać z zimnego świata ludzi/ I chcę wejść w ciepłe ręce miłości”[8]. „Liebesspiel” (track #6) jest owym upragnionym „wejściem w ciepłe ręce miłości”. Dokładnie mówiąc: wejściem smoka. Ten ostry, dynamiczny kawałek porusza temat zbliżenia damsko-męskiego, lecz czyni to w sposób zdecydowanie atawistyczny, frywolny tudzież sugestywny („Pomiędzy Twoimi udami/ Dotykając Twych wilgotnych ust/ Umieram dla Ciebie…/ Jesteś moja!”[9]). Utwór brzmi jak połączenie „Siehst Du Mich Im Licht?” z „Alleine Zu Zweit”. Hałaśliwe grzmoty przesterowanej gitary łagodzi jednak wesoły obój, drewniany instrument dęty pokrewny fujarce.

„Stumme Worte” (track #7) można uznać za kontynuację „Liebesspiel”. Oto dociera do naszych uszu klasyczna kompozycja, w której kluczową rolę odgrywa melancholijne pianino. Dzieło prezentuje punkt widzenia mężczyzny, który z pewnym rozrzewnieniem wspomina swój przelotny romans należący już do przeszłości. Postawa podmiotu lirycznego jest ambiwalentna. Z jednej strony, bohater cieszy się, że w jego życiu miał miejsce taki barwny epizod. Z drugiej – boleje nad faktem, że ten słodki rozdział żywota został zamknięty na amen. „Tylko raz jej zapragnąłem;/ Tylko raz – teraz i już na zawsze./ Ale nie chcę, by skończyło się moje cierpienie,/ Bo jest wszystkim, co mi zostawiła”[10] – śpiewa Tilo Wolff. Piosenka „Stumme Worte” przywodzi mi na myśl fikcyjny szlagier z powieści „Rok 1984” (1949) George’a Orwella. Przebój ten zaczyna się bowiem słowami: „To był tylko chwilowy urok/ I minął jak kwietniowy dzień,/ Lecz cóż za marzenia rozbudził!/ Z serca mego najlżejszy zdjął cień!”[11]. „Fassade – 3. Satz” (track #8), ostatnia część wielkiego tryptyku Lacrimosy, wyraźnie nawiązuje do części pierwszej, ale jest od niej bardziej gitarowa. Katastrofizm ustępuje tutaj z drogi buntowniczości. Czyżby podmiot liryczny zamienił rozpacz na aktywną walkę ze złem? Takie zakończenie byłoby istnym „happy endem” (choć może nieco naiwnym)!


PRZYPISY

[1] Albo przez masy partyjne z filmowej adaptacji „Roku 1984” George’a Orwella. Chodzi mi o ekranizację w reżyserii Michaela Radforda (1984) z Johnem Hurtem, Richardem Burtonem i Suzanną Hamilton w rolach głównych.

[2] Tłumaczenie: Julia, Lacrimosa.rockmetal.art.pl.

[3] Dodam jeszcze, że singiel „Der Morgen Danach” (wydany w sierpniu 2001 r.) stanowił oficjalną zapowiedź albumu „Fassade” (wypuszczonego na rynek w październiku ‘01).

[4] Trochę inaczej – aczkolwiek nie z własnej winy – przeżywa swoje wdowieństwo niewiasta będąca podmiotem lirycznym w polskim kawałku „Drzewo” (Maleo Reggae Rockers & Lilu, składanka „Morowe Panny”, Muzeum Powstania Warszawskiego 2012). Wdowa śpiewająca ustami Aleksandry „Lilu” Agaciak wspomina swojego małżonka, który zbudował dom, posadził drzewo i spłodził syna. Wszystko układało się perfekcyjnie, ale wybuch II wojny światowej przyniósł totalną zagładę, odwrócił życie bohaterki do góry nogami. „Dom jest pusty, drzewo uschło, mój mąż i syn nie żyją” – zdradza kobieta w puencie opisywanej piosenki.

[5] Jeżeli jednak się mylę, to pokornie przepraszam za ten dyskredytujący (dla każdego profesjonalnego artysty) zarzut!

[6] Drugim bonusem jest tam „Und Du Fallst”, odrobinę elektroniczny przedsmak CD „Echos” (2003). „Und…” wydaje mi się podobne do takich utworów, jak „Malina” czy „Ein Hauch Von Menschlichkeit”.

[7] Interesująca nas technika wokalna pojawi się m.in. w anglojęzycznych nagraniach „The Party Is Over” („Lichtgestalt” – 2005) i „Call Me With The Voice Of Love” („Sehnsucht” – 2009).

[8] Tłumaczenie: Julia, Lacrimosa.rockmetal.art.pl.

[9] Tłumaczenie: Lestath, Lacrimosa.rockmetal.art.pl.

[10] Tłumaczenie: Lestath, Lacrimosa.rockmetal.art.pl.

[11] Cyt. za: Rok-1984.klp.pl/ser-345.html (część II, strona 82).
 

littlemy
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

littlemy
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

littlemy
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

littlemy
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

littlemy
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

sanderka_sandra
 
Zaczął sie maj a wraz z nim seria na tym blogu.Chciałabym aby seria ta była regularna, więc co dwa tygodnie bedzie pojawiał się post z tą serią. Bedę pisała o sobie,swoich upodobaniach itd 5 rzeczy. Zaczynamy Tak jak już po tytule widać,od 5 moich zwyczajów.

#1
Myślę że każdy Polak zna takie danie jak gołąbki. Swoją drogą jest to jedo z moich ulubionych dań. Przechodząc do meritum to odkąd pamiętam,zawsze jem kapustę i farsz osobno. Sama Wsumie nie wiem czemu,jakiś tak mi lepiej smakuje. :D

#2
Nie potrafię zasnąć przy najmniejszym świetle. Denerwuje mnie nawet blask księżyca,gwiazd czy lamp na dworzu. Dlatego też co wieczór zasłaniam rolety.
1.jpg


#3
Zawsze wstając w nocy do łazienki,kuchni czy gdziekolwiek indziej,nie patrzę w lustra. Powiedzmy że jest to moja taka mała fobia. Niby wiem że nic mi się nie stanie itd. lecz trochę się boję.

#4
Mam tak,że jest mi zimno i pomimo tego że mam kurtkę,bluzę czy cokolwiek to i tak tego nie ubiorę. Kompletnie nie mam pojęcia czemu,tak już mam.
ea2de874b46fec0a6f29946c4544d643--pub-aliexpress.jpg


#5
Gdy jestem sama w domu,zawsze musi lecieć jakaś muzyka. Już mało ważne co,ważne aby co kolwiek leciało.

To już tyle na dziś. Mam nadzieję że ta o to seria się wam spodoba.
Buziaki :*




bubbles-festival-freedom-hipster-Favim.com-3123554.jpg
  • awatar Sylwia Lisiewicz15: Fajny post, co do luster to mam podobnie i do gołąbków :)
  • awatar Hachie: Ja też nie mogę zasnąć jak świeci się jakieś małe choćby światełko, nawet jeśli zamknę oczy to i tak za chwilę muszę wstać aby je wyłączyć. Co ciekawe spokojnie mogę zasnąć w dzień kiedy światło wręcz mnie otacza :D Z lustrami mam podobnie, więc nie jesteś sama ;)
  • awatar Świat oczami Sandry: @Sylwia Lisiewicz15: @Hachie: Fajnie że są osoby które mają podobne zwyczaje do moich. :) Pozdrawiam Was. :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

littlemy
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

miedzyinnymi
 
Wpis tylko dla znajomych
.:Gośka:.:

Wpis tylko dla znajomych

 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Hejo :).
Zdałam wszystkie egzaminy. Z jednego miałam tylko poprawkę, ponieważ nie udało mi się go zaliczyć w pierwszym terminie. Był to pierwszy niezaliczony egzamin przez kogokolwiek z naszej grupy. Do tej pory wszyscy wszystko zdawali bez problemu, a na tym jednym egzaminie wyłożyło się około połowy grupy :P. Byłam strasznie wściekła jak się dowiedziałam, że nie zdałam i muszę iść na drugi termin, który w dodatku miał miejsce w Walentynki. No trudno. Dostałam dodatkowy tydzień na naukę tylko do tego jednego zaliczenia. Odpoczęłam prawie trzy dni, a resztę przeznaczyłam na porządną naukę. Przepisałam niemal wszystkie notatki z komputera ręcznie, do zeszytu. Pisałam od rana do wieczora każdego dnia z małymi przerwami. W ostatnim dniu myślałam, że ręka mi odpadnie. Cały nadgarstek mnie już bolał, a w dodatku, w wieku 13 lat porządnie pogruchotałam sobie prawą rękę w nadgarstku. Nie zrosła mi się do końca poprawnie przez naszą kochaną służbę zdrowia, ponieważ lekarz, który zakładał mi gips zrobił to za ciasno, przez co przez kilka dni miałam niedokrwioną rękę. Wystarczyło kilka chwil dłużej żebym dostała martwicy. Na szczęście w porę mama zabrała mnie z powrotem do lekarza, który przeciął mi gips wzdłuż, poluzował go i obwiązał bandażem, żeby się nie rozwalił. Po takim zabiegu, ręka w gipsie mi opadła i nie do końca prawidłowo się zrosła. Lekarz nie mógł założyć mi nowego gipsu, ponieważ miałam bardzo spuchniętą rękę, więc opuchlizna musiała mi zejść. To jest chyba główny powód, dlaczego po dłuższym pisaniu zaczyna boleć mnie nadgarstek.
Ostatnio namiętnie gram w Tetrisa i The Sims 2. W to pierwsze gram głównie na stronie tetrisfriends.com, gdzie jest opcja dwuminutowej bitwy z innymi użytkownikami. Jak na razie waham się między dziewiątą a dziesiątą rangą z dwudziestu. Natomiast w Simsach stworzyłam swoją rodzinę i postanowiłam spróbować odtworzyć mój dom. Wyszedł trochę za duży i niektóre rzeczy się różnią, ponieważ nie dało się zrobić wszystkiego tak samo, ale i tak jestem dumna z tego co zrobiłam :D. Teraz jednak mam fazę na dodatek The Sims 2: Na studiach. Stworzyłam siebie, wprowadziłam do akademika i staram się mieć najlepsze oceny. Stworzyłam także drugą Simkę, jednak ją częściej puszczam samopas. Przez to zaczęła się gorzej uczyć. Raz nawet nie puściłam jej na egzamin. Wiem, wredna jestem :P. Poza tym przez moją wirtualną wersję mnie, kucharka, która gotowała jedzenie dla studentów, straciła pracę, ponieważ sama chciałam przygotować posiłki dla wszystkich. Akurat wtedy jak to robiłam, kucharka przyszła do pracy. Zobaczyła, że jej stanowisko jest zajęte, zaczęła na mnie krzyczeć po czym poszła i już więcej nie wróciła. No trudno, ja tam lubię w Simsach gotować dla innych i chyba tak już zostanie :D. Na koniec chciałam Wam wrzucić trochę screenów, które porobiłam podczas gry. Uważam, że niektóre są śmieszne :D. Enjoy!
PS Nie patrzcie na czarne prostokąty pod Simami. To jakiś błąd w grafice jest.
1.jpg

2.jpg

3.jpg

4.jpg

5.jpg

6.jpg

7.jpg

8.jpg

9.jpg

10.jpg

11.jpg

12.jpg

Ten poniżej to pan profesor, który przyszedł odwiedzić studentów w akademiku i chyba trochę go poniosło :D.
13.jpg

14.jpg
  • awatar *Mordka*: Dobrze, że mogłaś napisać egzamin ponownie ;). Współczuję ci tej akcji z ręką :/. Granie w Simsi i Tetrisa zawsze spoko xD. Ja ostatnio gram w Słodki Flirti Life is Strange (chociaż to jedyne gry w jakie gram xD)
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @*Mordka*: Na studiach zawsze są drugie terminy :). Z ręką to już dawno temu było, ale czasem boli :P. Ja gram w więcej gier ;).
  • awatar Egon☮lsen: aw the sims 2 gra mojego dzieciństwa XD lubię czasem do nich wracać. dwa lata temu też znudowałam swój dom.
Pokaż wszystkie (8) ›
 

bestseller
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

piotrdivine
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

piotrdivine
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

monsterkowaa
 
Dziękuję za nominację *Mordko* :3
#1
Piosenka, która cię rozśmieszyła.
Bardzo lubię polskie przeróbki angielskich piosenek, ale jest ich za dużo by wymieniać, więc postawię na ''I can do anything better than you''.
**Animacje zrobione przez youtuberów są genialne :3**
#2
Piosenka, która cię zasmuciła.
Avril Lavigne - ''Slipped away''. Ogólnie większość jej starych piosenek jest w takiej ''żałobnej'' tonacji. :c
#3
Piosenka, która mówi o miłości
Ed Sheeran - ''Happier''
#4
Piosenka, której ostatnio słuchałaś.
Uznam to jako  ostatnio w miejscu publicznym, bo w domu to wielu słuchałam x3.
Taylor Swift - ''Look what you made me do''
#5
Piosenka z ulubionego filmu
Zwierzogród (Shakira) - ''Try everything'' oraz My Little Pony (Emily Bunt) - ''Open up your eyes''
#6
Piosenka, która może cię opisać.
Chyba nie ma takiej, a jak już to urywki z niektórych.
#7
Dowolna piosenka twojej ulubionej wokalistki.
Melanie Martinez - ''Pity party''
#8
Dowolna piosenka ulubionego wokalisty.
Właściwie to nie mam ulubionego wokalisty, ale lubię ''Shape of you'' Eda Sheerana.
#9
Dowolna piosenka twojego ulubionego zespołu.
Imagine Dragons - Radioactive
Ulubionego zespołu raczej też nie mam, ale czasami lubię ich posłuchać :3
#10
Piosenka, którą w tajemnicy przed innymi lubisz nucić.
Hehe, raczej nie mogę tego napisać, bo nie byłaby to tajemnica :P
#11
Piosenka od której ostatnio się uzależniłaś.
Julia Brennan - ,,A light to call home''. Jest też kilka innych które bardzo lubię, ale tej ostatnio słuchałam dosyć często :3
#12
Dowolna piosenka.
Lauren Aquilina - Fools

Okej tu mały ''bonusik''
Przepraszam za to, że długo nie pisałam, ale jak chciałam wstawić ten post to internet przerywał i musiałam ciągle go od nowa pisać (przy okazji sorry za literówki...) więc poddałam się i w ogóle nic nie dodawałam. Serio, pisałam to jakieś 4 razy i i ciągle strona się odświeżała (na szczęście później zaczęłam to kopiować do notatnika)
O, i przepraszam, że nie wstawiałam filmików, ale boję się o prawa autorskie (chodzi o udostępnianie).
 

monika83
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

klonjaworx
 
klon jawor: #2 Hej Terera,
to był dziwny dzień, byłam na obiedzie z moimi rodzicami i Oskarem. Było ok. :) Mam nadzieję, że się dzisiaj pouczylas , bo ja dopiero zaczynam haha <3
  • awatar SosnaOsika: Doberek Dana, porobilam chemię i skończyło się na tym, ze mialam cala strone A4 w rownaniu kwadratowym, a to nawet nie byla polowa zadania. No i porobilam jeszcze bakterie.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

mojaparanoja
 
mojaparanoja:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

littlemy
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów