Wpisy oznaczone tagiem "2000" (69)  

facebook1
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Oliwia D:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

asumi10
 
Hejka!
Dziś wybiło 2000 wejść na moim blogu. Bardzo się cieszę z tego powodu. Dziękuje wam za te wszystkie komentarze, odwiedziny...które mnie bardzo motywują do dalszego pisania postów. Bez was już by ten blog nie istniał. Jesteście wspaniali! Trochę krótkie te moje podziękowania, ale myślę, że zamiast czytania tego wolicie już zobaczyć mój ROOM TOUR. Niestety, będzie on w formie zdjęć, ponieważ nie znalazłam sposobu jak dodać własny filmik z komputera prosto na pingera. Mam nadzieję, że i tak będzie się wam podobał. Zaczynamy wycieczkę po moim pokoju.XD

Tutaj jest lewa część mojego ''świata''.
2015-05-14 07.45.24.jpg


Z tej strony jest łóżko piętrowe. Na dole śpi moja młodsza siostra, a na górze ja. Na moim łóżku są oczywiście misie z dzieciństwa, słuchawki i masa torebek.
2015-05-14 07.45.47.jpg


W tym kącie jest mój ulubiony mebel czyli biurko. W szufladzie i szafce mam książki do szkoły oraz dużo zeszytów, kredek...wiele pierdółek. Obok biurka jest posłanie mojego pieska.
2015-05-14 07.47.47.jpg


Nad biurkiem wisi tablica korkowa.
2015-05-14 07.48.06.jpg


Teraz przechodzimy do parapetu. Po jego lewej stronie stoi małe akwarium, a po jego prawej stronie piasek i muszelki w misce, które nazbierałam nad morzem na wakacjach oraz jakiś kwiatek i kaktus.
2015-05-14 07.51.50.jpg


2015-05-14 07.52.02.jpg


A teraz prawa strona pokoju. W tym kącie stoi regał z zabawkami mojej siostry i książkami taty. Potem jest szafa z ubraniami.
2015-05-14 07.52.19.jpg


Tutaj mam barek, w którym są same gazety i szuflady znów z ubraniami.
2015-05-14 07.52.45.jpg


Na barku mam położoną moją kolekcję minerałów i kamieni szlachetnych.
2015-05-14 07.53.29.jpg


Kolejny regał i wielka, szklana szafa.
2015-05-14 07.54.18.jpg


Na pierwszej półce regału są moje książki, szkatułka i taki słodki lisek.
2015-05-14 07.58.11.jpg


Na drugiej półce ''śpią'' sobie moje mangi, 2 numery ''OTAKU'' i książka ''Tajniki rysunku MANGA''.
2015-05-14 07.58.20.jpg


Na trzeciej półce są kolejne moje książki.
2015-05-14 07.58.27.jpg


Jest jeszcze czwarta półka należąca do mojej siostry, ale ją sobie opuścimy, bo są na niej tylko kolorowanki i bajki.

A teraz omówię półki w szklanej szafie. Na najwyższej półce jest statek, który jest pamiątką z nad morza, moja skarbonka XD i masa bajek na DVD, które oglądałam jak byłam jeszcze przedszkolakiem.
2015-05-14 07.59.03.jpg


Na kolejnej półce jest druga część mojej kolekcji minerałów i kamieni szlachetnych, dla zainteresowanych wszystkich kamyczków jest ok.50 i zbieram je już od ok. 7 lat.
2015-05-14 07.59.20.jpg


Na trzeciej jest miasteczko z klocków LEGO.
2015-05-14 07.59.29.jpg


I na ostatniej półeczce są moje lakiery do paznokci, perfumy, biżuteria...
2015-05-14 08.00.01.jpg


Na górze szklanej szafy są moje lalki.
2015-05-14 08.01.18.jpg


Jeszcze przy samym wejściu do pokoju jest duża szafa także z ciuchami.
2015-05-14 08.02.02.jpg


No, to koniec zwiedzania mojego pokoju. A teraz wyniki głosowania na nowe tło bloga. Na tło z ''Sukitte ii na yo'' zagłosowało 3 osoby, a na grafikę z ''Puella Magi Madoca Magica''7 osób, grafikę z ''Ao Haru Ride'' 0. Wygrała grafika z ''PMMM''.

Zmieniłam sobie zdjęcie profilowe, bo tamte mi się znudziło.:)

Ok, to ja kończę bo muszę iść do kościoła na majówkę, a potem na spotkanie kandydatów do bierzmowania. Paaa! :D
  • awatar Yoshi Chan: Super Room tour :)
  • awatar malinowaaa25: Wow... Mówiłaś, że zrobiłaś sporo zdjęć i faktycznie jest ich dużo Haha XD gratuluję Olciaku 2000 wejść! :*
  • awatar Asumi10: @malinowaaa25: @Yoshi Chan: Dzięki. :)
Pokaż wszystkie (13) ›
 

edit333
 
MSP z =Edit333= ! ♥: Ok trzymajcie się bo spadniecie z krzeseł B)
mam nowe looki
LOOKI ZWIERZĄT !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
przebierałam moją MS ponad 1,5 godz -.-
ale efekty są meeeega <3
ok to na pierwszy bój pójdzie look który mi się najmniej podoba :/ ale też jest ładny nie mówię ♥
LISEK ♥
liss.jpg

Look ogólnie ładny tylko ten ogon trochę nie taki ale też ładnie *-*
cena; #2750 sc
skład:
skład lis.jpg

jak na tyle rzeczy to jest to nawet tanie ;)
i kolory:
kolory lis.jpg

tu kolor włosów macie do wyboru brązowe, rude, pomarańczowe itp
i to tyle z LISA !
teraz ten który mi się podoba
KRÓLICZEEEK <3
królik.jpg

cena; #3100 sc
omomomo *_*
te zęby mi trochę nie pasują DO TYCH UST !
bo jak będą te nadęte takie... to bdz ok ;)
skład:
królik skład.jpg

dużo tego ;o cena trochę odstrasza :/
ale chyba warto , mi się mega podoba
i ostatni look :
TYGRYS ! WRRR ♥
tigger 2.jpg

Mrr tak dziko, ojojojoj <3 cena nie jest ciekawa :/
te diaxy >.<
kolory żywe, fajne, i mi nawet pasują ;)
cena: #2000 sc i 2 diamenty za uszy
skład
tigger skład.jpg

fajnie to wyszło *O*
miałam zrobić świnke ale nie mam czasu :(
ok to bay <3 ♥
 

zycienakartce
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

malinek2000
 
Hej dziś miałam sprawdzian z biologii i chemii z biologii dostałam 5- a z chemii 4 :D ogólnie cieszę się a najbardziej z tego, że już te sprawdziany mam z głowy bo ten z geografii i fizyki też napisałam i oba na 5 ! :)
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Przechodzimy do sedna wpisu

Pod tym postem możecie zadawać mi wszelkiego rodzaju pytania a ja postaram się na nie odpowiedzieć. Za parę dni ukaże się post z odpowiedziami na wasze pytania :3
Jedna osoba może nawet jak chce po 10 pytań zadać a może i zadać jedno to wszystko zależy od was :)
Możecie pytać o mangi-anime,o mój styl,o mnie,o moje zainteresowania,o wszystko co jest związane ze mną :)



Tak więc nie bójcie się i pytajcie :D



1466192_565763846832296_2069613030_n.jpg



Pisała Malina2000
  • awatar dearest you.: No to gratulacje za oceny ^^ Nie mam pomysłu, jakie bym ci pytania zadała :) Pozdrawiam :* I dodałam do obserwowanych.
  • awatar valentine72: gratuluję,dobra jesteś,mojemu synowi to tak dobrze to nie idzie i chyba będę płakać
  • awatar Kolory tęczy ♥: Jaki jest twój styl? Ile masz lat? Twój ulubiony zapach? Ulubiony smak tymbarka? Masz ,,Zniszcz Ten Dziennik''? Co robisz w wolnych chwilach? Zadaje pytania za wszystkich :) Wpadnij do mnie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

neytiri1
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kariandkari13
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

klaudia100499
 
Slowly: Dziękuje :D Właśnie stukneło mi 2000 odwiedzin na blogu ;) Dziękuje wszystkim którzy są tu ze mną, komentują,lajkują posty,obserwują mnie bądź mają mnie w znajomych :D Koffam was za to <3 :D
 

sevensperfection
 
Sevens perfection:

Fatalny dzień. Dziś już nie wytrzymałam. Przesadziłam z jedzeniem i to uczucie w żołądku było nie do zniesienia. Powstrzymywałam się jak długo tylko mogłam i w końcu się złamałam. Sama papka - przez zwlekanie. Poczułam się chwilowo lepiej, a potem nawet gorzej od tego jak się czułam przed wymiotowaniem - mentalnie oczywiście. Zjebałam sobie humor na resztę dnia... :(

Po takich incydentach mam ochotę na mega rygorystyczną dietę, ale wiem, że to błędne koło. Muszę myśleć racjonalnie.

Miałam wstawić bilanse z całego tygodnia, ale sądzę, że nie ma to większego sensu, bo nie odchudzałam się przez ten czas, tylko starałam się  przyzwyczaić organizm do normalnych porcji jedzenia. Przeliczyłam kalorie i jadłam średnio 2000 kcal dziennie. Raz mniej, raz więcej. Częściej mniej.
Coś to dało. To dziwne, że tyle jadłam, a brzuch miałam płaski - w sensie metabolizm mi się chyba poprawił. Jadłam 5-6 posiłków co 2-3 godziny. Oczywiście, zdarzały się mini napady, ale jakoś dawałam radę. Nie wymiotowałam od zeszłego piątku chyba i przez cały ten czas nawet nie miałam na to ochoty. Dopiero wczoraj po południu i cały wieczór miałam takie czarne myśli, żeby zjeść coś obficiej i wszystko zwrócić, ale jakoś się ogarnęłam. No i dziś!!! Nie wytrzymałam. Czuję, że to przez wczorajszy wieczorny trening i dzisiejsze słabe śniadanie. Muszę się pilnować z tym na przyszłość.

Dobra! Koniec tego dobrego.
Mój plan:
24 luty - 02 marzec  -  1000 kcal/dzień
03 marzec - 09 marzec  -  900 kcal/dzień
10 marzec - 16 marzec  -  800 kcal/dzień
17 marzec - 23 marzec  -  700 kcal/dzień
24 marzec - 27 marzec  -  600 kcal/dzień

Później znów chyba 1000 przez święta. A bilanse będę umieszczała w każdą niedzielę z całego tygodnia. Muszę się zdyscyplinować. Jeść mniej węglowodanów, a więcej warzyw i białka.

Chciałabym jeść codziennie ryby, sałatę i wodę, jak rozkazuje Osmin, ale to nie realne. Nie mam kasy na świeże, zdrowe i chude rybki. A taka prosta dieta by mi chyba odpowiadała, bo nie jest skomplikowana i nie trzeba się dużo głowić. Przy liczeniu kalorii ciągle się zastanawiam co sobie uszykować, jednocześnie żeby było zdrowo, szybko i jeszcze żeby zmieścić się w limicie. Masakra. Męczy mnie to już.
Ubóstwiam Osmina i to jak inspiruje do ćwiczeń. Po obejrzeniu jednego odcinka mam ochotę wyjść na dwór nawet na deszcz i biegać ile sił w nogach. A potem patrzę, a tu ulubiony serial leci... i stwierdzam, że jutro jednak pójdę pobiegać. Gdzie teraz w tym deszczu!? haha -.- no i tak do wiosny pewnie...
  • awatar Gwiazda21: Kurcze kochana nawet nie wiem co mam Ci poradzic.No jeśli sama z tym nie zawalczysz to i moje gadanie nic nie da. Jestes dzielna i dasz rade ;*
  • awatar Sevens perfection: @Gwiazda21: wiem, że sama muszę się z tym uporać. dobrze, że jestem chociaż pewna, że chcę z tym skończyć. staram się być silna i zauważyłam, że wszystko można w sobie wytrenować - zmienić złe przyzwyczajenia na lepsze, zdrowsze :) dziękuję ci pomimo wszystko :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

zetka28
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ekogroup
 
Wiele wskazuje na to, że w gminie #Zawoja zostanie poszerzona #strefa #ochronna #Natura #2000, #chroniąca m.in. #chrząszcza zwanego #sichrawa #karpacka. Domagają się tego #ekolodzy. Samorządowcy protestują.
Zdaniem samorządowców, poszerzenie strefy może spowodować paraliż #inwestycyjny w gminie, a nawet zamykanie #górskich #szlaków #turystycznych.

Więcej na www.ekogroup.info/chrzaszcz-zablokuje-najwieksza…
 

antywirus
 
Oto wszystko, co będzie potrzebne do zapewnienia ochrony przy użyciu programu #AVG #Antivirus #Free Edition: #Intel #Pentium 1.8 GHz lub szybszy, 550 MB wolnego miejsca na dysku (na potrzeby instalacji), oraz 512 MB pamięci #RAM.



#Darmowy #antywirus #AVG #Free w wersji 9.0 współpracuje z następującymi wersjami systemu operacyjnego #Microsoft #Windows:

MS #Windows #2000
MS #Windows #XP    
MS #Windows XP Pro #x64 Edition    
MS #Windows #Vista    
MS #Windows Vista x64 Edition    
MS #Windows #7    
MS #Windows 7 x64 Edition

#Darmowy #program #antywirusowy #AVG #Anti-Virus #Free #Edition jest dostępny w polskiej wersji językowej. Dowiedz się więcej na stronie: free.avg.com/pl-pl/darmowy-antywirus-download#tba3
 

muzyka
 
  • awatar enisha: Kiedyś byłam większą fanką takich utworów, teraz jakoś do mnie nie przemawiają....
Pokaż wszystkie (1) ›
 

paktofonika
 
Szesnasty kawałek z Kinematografii. Nagrywany wraz z niemieckimi raperami. Trwa 13:03. Ale w Internecie opublikowane są jedynie krótsze wersje.
produkcja: Paul D.;
scratche: DJ Senior Junior

Tekst:
Drin ist draußen, Wörter fallen wie Mikado
PFK Squad Bunkerwelt wie Kolabo
Köpfe stecken unter Decken, Katowice
und wo sind eure Fans, kommt aus den Ecken
Drin ist draußen, Wörter fallen wie Mikado
PFK Squad Bunkerwelt wie Kolabo
Köpfe stecken unter Decken, Katowice
und wo sind eure Fans, kommt aus den Ecken

Halo, Witten, witam i ten stan, gdy nabite mam
Nie przeszkadza, więc jaram z zachwytem, a nie sam
Jeden gram czy dwa kilo, chwilo trwaj
Poznaj skrajności kraj, na kraj jest milion możliwości
Od gości rap, PFK skład w pełnej gotowości
I ci, którzy mają wolne
2000 Witten, deszcze niespokojne
Ej, play, rekord zostały pobite
Z tej strony mikrofony stale przepite
I przepalone wokale, bo lepiej być nie może
Dopóki nie włożę wieży a na razie tworzę
O Boże, to że była jak nalepka lepka
2000-8-27 i najebka
Halo, Witten, witam i ten stan standardem w dzień za dniem
Gdzie popadnie palę...

Tu kukuryku i to słońce podnosi mi powieki, już poranek
Tu Dortmund-Witten, wita mnie przystanek
I dupy rozkołysane, dupy skonsternowane
Na to Kowalski Janek, refleksje te same
Dobrze mu, w domu lepiej, jedni toczą ślinę, drudzy pianę
PFK mianem faktem w marzenia owiane
Tu napotykam rzeczy niespotykane
Tu rymy ukulane podpierane kolanem
Z OnAnOn spontaniczne nazywane nieplanowane akcje
(...) a milenijne wakacje
Dwa tysiące rok, hunderttausend Kilometer
Mimo to względem hiphopu to tak jak rzut beretem

Ich schmeiß Glas in Scheiben rein vielleicht bringt´s mehr Glück
Ich bin total normal, wer zu lange hin hört, wird verrückt
Wie soll ich in Scheiben bleiben, wenn mir alles nicht genügt
Und missversteh mich, denn eindeutig zweideutig red ich
Meine Art ist abartig, bin so dick, man hänselt mich
Mein Reim ist jetzt kein Schwein, ich bin der, der nur mit sich selbst spricht
Denn ich kann mich gut verstehn, ich bin (...) süchtig
Schiffbrüchig, ich kann kein Ufer sehn
Denk nicht drüber nach, da gibt's nichts zu verstehn
Das leere Scheiß, komm lass uns scheiße reden
Immer der am Kreisbewegen und ich schreit jetzt in die Runde
Den letzten beißen die Hunde, einige begreifen die Kunde
Die ich verkünde und greifen zu...

Od południa do południa ta droga trwa
Alles klar, hiphop gra, u mnie jest OK
Pode mną bardzo mały wóz i jest luz
To LO nawiózł, nie do wiary, a jednak ubiegł to stary
To pewne jest jak że cztery to dwie pary, nie słoneczne okulary
Ani piaski zielonych tropików, to jest miasto Witten
Sala pełna basowych głośników, set Junior High
Płyty zapuszczajajajajaj, bujaj moją głowę
Owdzianych w doświadczenia nowe
W nowe wchodzę stulecie, 2000 w lecie
Gdy tu przybędziecie, nas już tu nie będzie
H I P H O P wszędzie, H I P H O P wszędzie

Ich zahl für meinen guten Namen, nicht durch Benehmen
Ich bin zu fett für meinen Körperbau, kann nicht mehr stehen
Dass ich für jeden Reim aus meiner Rübe zahl, muss ich erwähnen
Sie setzt mich wieder unter Tränen gestehen
Alles kommt raus wie ein Schamhaar, mein Leben nicht planbar
Wir waren zwar hier und da, doch die S-Bahn
Schweift 'ne ferne Reise in die Bunkerwelt per Schwarzfahren

Drin ist draußen, Wörter fallen wie Mikado
PFK Squad Bunkerwelt wie Kolabo
Köpfe stecken unter Decken, Katowice
und wo sind eure Fans, kommt aus den Ecken

W domu czy na dworze, złoża sypią się jak bierki
PFK i Bunkerwelt, kolaboracja, słowne gierki
Na wakacjach pod jednym dachem pojednani Mikołów i Ruhrpott
I ci fani zamienieni w słuch

Drin ist draußen, Wörter fallen wie Mikado
PFK Squad Bunkerwelt wie Kolabo
Köpfe stecken unter Decken, Katowice
und wo sind eure Fans, kommt aus den Ecken

W domu czy na dworze, złoża sypią się jak bierki
PFK i Bunkerwelt, kolaboracja, słowne gierki
Na wakacjach pod jednym dachem pojednani K-ce i Ruhrpott
Gdzie ci fani, gdy basy na pace...

Oto kamikadze przejmuje nad umysłem władzę
Reset systemu, ale jakoś sobie radzę
Bo impra na maksa, w ręku ein Liter Faxa
Wypompowane tak jak powietrze z waksa
Dejot proszę uruchom Vestax'a
Podaj nam bit ostry niczym metaksa
Cały terror rozpętał error
Wakacje '00 po przybyciu tu dopiero
Halo, witam, Witten wita mnie
Te, dżoja podaj, bo se machnąć chcę
Strach ma strasznie małe oczka swe
Życie jak w Madrycie, życie jak we śnie

Mnie wydac mnie znac podaj jointa i nie pierdol śmierdzielu
Dupek (...) zu (...) kräftigsten, beschäftigsten
Wenn ich den Rapper in Schützen (...)
Und tu so als ob der ganze Dreck weg müsste
Nach den letzten Schüssen der best(...) (...)
(...) wüsste
Sichere Schutzweste und der Rest Flüche
Die sicher mein (...) Büchse
Ich (...) Drecksprüche
Ich muss Texte und die Action wegknicken
Ich such den letzten Frustfetzen
Und zerquetsche wie Stechmücken
Alles läuft schief, ich muss Rap stützen

Wakacje Niemcy 2000, tu z kumplami rządzę
Tu rozpierdalam swe pieniądze
Czuję się jak ryba w Witten (...)
U Turków posiłki gorące, jadam (...)
Rymy na wolno i na papierze, gadam szczerze
Nokaut, nokautuję, spróbuj, poczujesz
Ja gustuję w zielonych topach hach
Mach za machem, mikrofon mym narzędziem
Hiphop mym fachem, studio pod jednym dachem
Z Bunkerwelt PFK, ta sama idea
Rozwijać hiphop, Kams w pełni to popiera
A atmosfera jest stale rozluźniona, alles klar?
Ja, alles klar

Ich mach mich satt mit Sätzen
Fans gehn die Winde rauf wie Katzen
Senior Junior kann es kratzen
Es steht der alte Hahn, nur in neuem Gefieder
Selbst wenn ich einmals zwinkel, spreche meine Augen nieder
Schwing den Stift übers Blatt wie Ninjas ihre Schwerter
Wenn die Regeln nicht begrenzen, dann schieß auf den Pförtner
Gedanken rollen, Schranken gehen auf wie Münder
Aber ich sage was ich denke, macht mich das unverwundbar
Wie Königskobras aufrecht und giftig was ich sage
Wie ich sage, trifft dich, trifft dich
Zu siebzig dreißig, also hundert Prozent
Jede meine Rede wird von der Welt gebunkert

Bunkerwelt in Witten... Witten

Drin ist draußen, Wörter fallen wie Mikado
PFK Squad Bunkerwelt wie Kolabo
Köpfe stecken unter Decken, Katowice
und wo sind eure Fans, kommt aus den Ecken

W domu czy na dworze, złoża sypią się jak bierki
PFK i Bunkerwelt, kolaboracja, słowne gierki
Na wakacjach pod jednym dachem pojednani Mikołów i Ruhrpott
I ci fani zamienieni w słuch

Drin ist draußen, Wöter fallen wie Mikado
PFK Squad Bunkerwelt wie Kolabo
Köpfe stecken unter Decken, Katowice
und wo sind eure Fans, kommt aus den Ecken

W domu czy na dworze, złoża sypią się jak bierki
PFK i Bunkerwelt, kolaboracja, słowne gierki
Na wakacjach pod jednym dachem pojednani K-ce i Ruhrpott
Gdzie ci fani, gdy basy na pace...


  • awatar kran kozlovoy: interesting stuff hope it works.
  • awatar acai berry organic: I am so impressed I had to save it so I continously go back and read things I may have skimmed
  • awatar mortgage lenders vir: Thank you for this valuable post. It changed my Thank you for this valuable post. It changed my policy
Pokaż wszystkie (500) ›
 

paktofonika
 
Piętnasty kawałek z Kinematografii. Trwa 4:00.
produkcja: Rahim;
scratche: BDJ;
sample: "Między nami" z repertuaru Wolnej Grupy Bukowina

Tekst:
Kiedyś grono ludzi się zebrało
To mało
Kasety wymieniało
Z muzyką wspaniałą
Wszędzie naokoło grało i huczało
Wszystko w dwóch słowach się zawierało
Potem spotkania na rynku
Miłe towarzystwo, ciepło jak przy domowym kominku
Mini koncerty na świeżym powietrzu
Na ławce, te większe na scenie w budynku
Bity podawane przez Baka za pomocą ust
Dla każdego, trafiające w każdy gust
Moje rymy prosto z bani dla odbiorców kompanii
Wokół skejci z dekami i przechodnie nieznani
Wszyscy zgrani niemożliwie
Jeden tok myślenia
Ten sam punkt zaczepienia
Pierdolnął ciężki bas!! bas!!
Wszystko pozmieniał
Osoby zwątpiły, nastąpiły wykruszenia
Ucieczka w dragi bez zastanowienia
Cóż, słabe charaktery są nie do ocalenia
Już wielu znikło jak widziadło
W gówno wpadło
W moich kręgach już wielu odpadło

W moich kręgach już wielu odpadło

Oni już odpadli
Niczym bombka z choinki spadli
W kiepskie klimaty popadli
I obce towarzycho, a wszycho
Było zajebicho
Każdy bujał się z ucieszoną michą
To na imprę, to na ognicho
Zawsze spokens, nigdy nie było licho
Potem coś na przeszkodzie stanęło
Braterstwo runęło
Chujowe akcje wszczęło
To co w sercach płonęło
Z wiatrem przeminęło
Słabe osobowości zgięło
Dzieło wspólnej więzi zsunęło
Z krawędzi
Chwile ulotne są, czas zbyt szybko pędzi
Szkoda tych, którzy już poodpadali
Żal mi tych, którzy już poodpadali
I choć żal mi ich, nie jestem po to, by się żalić
Lecz ustalić
Więzy musiały się spalić
Bezsprzecznie, nic nie trwa wiecznie
Mimo iż oni odpadli, Rah dalej walecznie

W moich kręgach już wielu odpadło
W twoich kręgach już wielu odpadło
W moich kręgach już wielu odpadło
W naszych kręgach już wielu odpadło


 

paktofonika
 
Czternasty kawałek z Kinematografii. Trwa 5:47.
produkcja: Beny;
scratche: BDJ

Tekst:
Świat schodzi na psy
Razem z nim ty
Wierzysz mi?
Policzone są twoje dni
Wiesz jak jest
Tu chodzi o moją troskę
Bo niezbadane są wyroki boskie
Więc rób co chcesz
Pod uwagę bierz
Możliwości
Przyczynowo-skutkowe zależności
Trwa pościg
Za kasą, pozycją, dupami
Gdzie ludzie rozminęli się z wartościami
Tego nie wiem, ale
Spróbuj dać im palec
Kto jest kto przekonasz się doskonale
Hipokryci
Dla mnie daremnie ukryci
Ich dewizy
Szydercze oczka, uśmiech Mona Lisy
W głowach schizy
Wynikiem mej ekspertyzy
Sprawdź kto kogo teraz ujmuje w ryzy
Oto nadchodzi Magik
Z języczkiem uwagi
Robię ci kiełbie we łbie
Nie gorzej niż dragi
Pożycza ode mnie kwotę
Mówi, że odda potem
Ze mnie robisz idiotę?
Robiąc z siebie idiotę
No to kwita
Oto w nowym świecie cię wita
eM A Gie I Ka
I Paktofonika
Masz jakieś ale?
Się zmachałeś?
Albo spadłeś z byka
Coś czyka Cię, drapie
Coś cię dotyka
Lub fatalnie
Upośledzony emocjonalnie
Mówię ci legalnie
Sterowany zdalnie
Teraz siadaj - ja wykładam
W ciszy słuchaj
Bynajmniej
To nie poezja dla ucha
Aha, u-cha-chany
Ja bo sprawa krucha
Próżnego kłamczucha
Co wyzionął ducha
Już dawno
Rób co chcesz
Byle nie pójść na dno
Rób co chcesz
Wiesz i nie żałuj, no!

Dwa tysiące loopy
Dwa miesiące zupy
W taki upał każda głupia dupa da ci dupy
Spójrz, ej, na jej ruchy
Ujrzyj
Jak się męczy
Weź ulżyj jej
Sprawdź jak jęczy
Pod tobą
Takie potem nie płaczą, to dobrze
Owszem, właśnie dałeś zgwałcić się dobrze
O Boże, to że była taka łatwa
Raz to nie wina twa
A dwa to pułapka
Może głupia dupa ta od trzech tygodni w ciąży
Lata, na tatę faceta szuka taka szmata
Ja tam
Co chcę mam
Nie chcę więcej niż chcę sam
Zgniatam a nie zjadam
Owoce jak Adam
Znam
Obiekty westchnień
Przez sugestie
Z Cosmo
Zamienione w bestie
Więc ostro
Zaczytani w CKM-ie
Chuj, że ściema na ściemie
Gdzieś tam odpowiedź drzemie
Ja wizerunek zmienię swój
Nie żałuj
Pewne siebie ruchy
Zapewniają co noc na noc dupę do poduchy
Więc
Rób co chcesz
Może wieczór ze świecami
Lecz zadowolona będzie suka skuta kajdankami
Dopiero
Hetero ja a ona bi więc da mi
Z koleżankami
Nie mam wyboru
Myśli się jajami wtedy nie? no te
Zajebała mi z numerami
Ważnymi komórkę
A jej dziurkę ciurkiem wytrychami
Jej śluzem upaćkani
Ślusarze jak ja pojebani
Wiesz co
Kurwa ci mówi, że dziś da ci za nic
Też coś
Wierz w co chcesz
Rób co chcesz
Dup co chcesz
Zresztą
Ja mogę gadać
A ty i tak pójdziesz złą ścieżką

O, o, otóż to
Poznajesz ją
I serca K.O.
Czeka cię bo
Zadurzony po
Uszy swe o
Każdej porze to
Pozytywne flo
Wszystko inne w tło
Dziennie planów sto
Słodkich akcji gro
W końcu wkładasz go
Boli
Nie słuchaj bo pierdoli
Nie jesteś pierwszym
Którego szkoli
Tak zadowoli
Cię niezmiernie
Pieprz to
Ocknij się, bo skończysz miernie
Wiesz to
Że trzeba podchodzić biernie
Rozczarowany?
A przyrzekała żyć wiernie
Na chatę wpada
Siada
Opowiada
Ciniu!! Zdrada?!
Och, to przesada!
Spadaj
Mała moja rada
Twe tłumaczenie mi nie odpowiada
Więc słuchaj a nie gadaj
Dlaczego tak a nie inaczej?
Jak to dlaczego?
Chciałaś tego, wybrałaś
Wczuj się w pokrzywdzonego
Jak to dlaczego?
Chciałaś tego, wybrałaś
Zrozum pokrzywdzonego
Na drogę całus
Przez życie pedałuj
Rób co chcesz
Niczego nie żałuj

Rób co chcesz, myśl
Niczego nie żałuj

Rób co chcesz, bierz
Niczego nie żałuj

Rób co chcesz, niczego nie żałuj
(Chciałeś, wybrałeś) P
(Chciałaś, wybrałaś) L
Ej, w dupę mnie pocałuj wiesz!



  • awatar Połamany Ludzik: 'Świat schodzi na psy, razem z nim Ty. Wierzysz mi? Policzone są Twoje dni' Piosenka ma klimat, szczególnie Fo i Mag pojechali w tym kawałku. Szacun
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

paktofonika
 
Trzynasty kawałek z Kinematografii. Trwa 4:58.
produkcja: Fokus

Tekst:
Lepiej być nie może
Jak będzie się okaże
A że to właśnie jest
Everest moich marzeń

W przyspieszone tryby życia wchodzę
Ja piechotą nie chodzę
Bo się bujam wózkami po drodze
Całej załodze Pań słodzę
Tylko na pierwszą klasę się godzę
Tonę w sygnetach, złotych kietach
Kotku, wybierz wakacje może Kreta
Ślicznie!
Kobieta kocha mnie bezgranicznie
I fizycznie i platonicznie
Banknot szeleści w kapsie jest fantastycznie
Non stop humor notorycznie
Wiecznie za kierownicą Jeep'a
Świątecznie, co dnia wszędzie noszę miano VIP-a
I super typa
Razem ze mną ekipa
Kręcimy kolejnego clipa
Tym razem numer na płytę Mobb Deep'a
Telefon 'pipa'

Halo, wynajmuję lożę
Miękkie chcę podłożę
Życie w kolorze
Każdy mi pomoże
O każdej porze mam wszystko
Lepiej być nie może

Są momenty
Gdy wyobrażam sobie życia lepszego fragmenty
Tworząc wzorzec
Sumując elementy
Mogąc orzec
Lepiej być nie może
O tym rymowane słowa w tym utworze

Nie potrzeba mi wiele
Wystarczy czarter na Seszele
Przyjaciele, holenderskie ziele
Głębokie fotele
I konsola na czele
Z telewizorem o płaskim kineskopie
Oto w czym topię to co zarobię na hip hopie
Mój talent to ekwiwalent akcji
Ulokowanych w ropie
Każdy bank w Europie wie
Że eS eM O Ka jak Hworang kopie
Sprawdź to chłopie
Stale palę konopie
Wszystko ma priorytety
Ja mam łańcuch złoty
I w dupie sprawy dotyczące wysokości kwoty
Za samochody, jachty, posiadłości, samoloty
Nie myślę o tym kiedy wsiadam do mojej Toyoty
A ze mną wsiada "!" ubrana u Diora
Od rana do wieczora do roboty jest kontrola
Mikrofonu i nic więcej
Więc lepiej być nie może
Mam życie kolorowe jak w technikolorze
Co stworzę sprzedaje się w tysiącach egzemplarzy
Czasami nie starcza mi czasu
Na rajdy Jeep'ami po plaży
Z kumplami, bo przesiaduję w studiu
Właśnie tak to się robi na południu
Bywam w jednym dniu na obu stronach globu
Wrogów zazdrość wpędziła do grobu
Nie bez powodu zresztą
Mag i Rah tu też są
Nie ma sposobu by usunąć ich i mnie stąd wiesz to!
Są momenty
Gdy wyobrażam sobie życia lepszego fragmenty
Tworząc wzorzec
Sumując elementy
Mogąc orzec
Lepiej być nie może
O tym rymowane słowa w tym utworze

Z powodzeniem mogę mieć co podyktuje mi pragnienie
Nie mówiąc już o napaleniu na palenie
Tego czego nie ma w menu
Ja mam na zamówienie
I mam to jak w banku tak jak wav'y mam w Vienie
Zewsząd otacza mnie najbliższe otoczenie
I jak Nosowska mam czyściutkie sumienie
Gdy cztery litery terenówką w terenie wożę
Mam z baldachimem łoże
W nim na rodzinę łożę
Brzuchem do góry
Dzień który był ponury jest non stop kolor
Jak kolorowe mury
No bo ma szafa gra
A w niej winyle, garnitury
Na specjalną okazję zaspakajam swą fantazję
Mam świat na wyciągnięcie ręki
Dziś padło na Azję Wschodnią
A konkretnie na Tokio
By nie stracić kontaktu kontaktuję się Nokią
Mam głowę w chmurach, kiedy wyjrzę przez okno
I w sumie me mienie przerasta wyobrażenie
I nie być może lepiej być nie może
Tak jak w tym refrenie

Są momenty
Gdy wyobrażam sobie życia lepszego fragmenty
Tworząc wzorzec
Sumując elementy
Mogąc orzec
Lepiej być nie może
O tym rymowane słowa w tym utworze


 

paktofonika
 
Dwunasty kawałek z Kinematografii, do dziś uznawany za najpopularniejszy i najbardziej rozpoznawalny kawałek Paktofoniki. Trwa 3:21.
produkcja: Kipper;
scratche: BDJ

Tekst:
Mam jedną pierdoloną schizofrenię
Zaburzenia emocjonalne
Proszę puść to na antenie
Powiem ci że to fakt
Powiesz mi że to obciach
Pierdolę cię
I tak rozejdziesz się po łokciach
Bo ja jestem Bogiem
Uświadom to sobie
Słyszysz słowa od których włos jeży się na głowie
O rany rany
Jestem niepokonany
Ha I Pe Ha O Pe
Bez reszty oddany
Przejebany
Potencjał niewyczerpany
Chyba w DNA on był mi dany
Czekaj Fokus, Rah
Jeszcze oszaleją wszystkie pizdy
Gdy poznają mój urok osobisty
Duszę artysty
To jaki jestem skromny i bystry
Szczery do bólu
Że aż przezroczysty
I wiesz co mnie boli
Że w głowach się pierdoli
Zakłócony
Pokój ludziom dobrej woli
Jestem Bogiem
Uświadom to sobie
Ty też jesteś Bogiem
Tylko wyobraź to sobie

W pełni poczytalny
Za czyny swe odpowiedzialny
Jak ty nieprzemakalny
Pędzi tu jak halny
Wyprzedza świat realny
Nawiedza wirtualny
System binarny
Materiał łatwopalny
Da przepływ momentalny
Energii, cios werbalny
Kandydat potencjalny
Na występ teatralny
Doznaje szoku w 2000 roku
Za to spalmy
Pora na elaborat
Eksperymentalny
W sposób niekonwencjonalny
Głoszę treści, słuchaj proszę
Trafiam cię w punkt centralny
Wiedz że niepewności spłoszę
Nastroszę się
Gniew boski jest nieobliczalny
Unoszę cię
Bo z góry widok kapitalny
I idealny obraz
Jak krajobraz tropikalny
Monstrualny krach
Rah nieprzewidywalny

Jestem Bogiem
Uświadom to sobie
Ty też jesteś Bogiem
Tylko wyobraź to sobie

Widzę, widzę, widzę
Więcej wiem więcej
Tak to jest mniej więcej
Uczę się sztuki życia
Hip hop to mój sensei
I rzucam tym
A to jak kauczuk
Czysta technika
Żadnego fałszu
Niuanse
Sensacyjne seanse
W bezsensie sens jest jedynym awansem
Balansem w naturze
Równowagi korekta
Unoszę się ponad to
Na specjalnych efektach
Cel
eS eM O Ka na kartki biel
A eN Be eL O Ka E Jot Be E eL
Lekko jak hel napełniam trwogą
I zapewniam jak wrogom kontakt z podłogą
Twą dozgonną chęć dorównania swym bogom
Ogrom Pfk
Podąża swą drogą
Przysięgam na ogon
Uwierzysz w co zechcę
A poczujesz jeszcze od tych lepsze dreszcze

Jestem Bogiem
Uświadom to sobie
Ty też jesteś Bogiem
Tylko wyobraź to sobie


  • awatar Połamany Ludzik: Najlepsza, ale nie jedyna genialna Paktofoniki. Pozwala poczuć się cholernie wyjątkowo. Bo 'Ty też jesteś bogiem, tylko wyobraź to sobie!' <3
  • awatar pfk !!: za każdym razem jak włączam ten kawałek mam dreszcze ;)) mam tą nutę od ponad 2 lat w telefonie a za każdym razem mam takie samo uczucie :D żałuje że jestem w ''nowoczesnej'' Polsce w której liczy się JP :/ i żałuje że nie mogłam być na pożegnalnym koncercie Pfk :( ku*wa czego musiałam mieć tylko 5 lat wtedy:( jedyny zespół który ratował polską scene hh !
  • awatar czarnobialyswiatblondynki.: Najlepsza piosenka Pfk <3 Zapraszam do mnie Oliwka^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

paktofonika
 
Jedenasty kawałek z Kinematografii. Trwa 6:00.
produkcja: Fokus;
scratche: Junior

Tekst:
Nie ma mnie dla nikogo...
Nie ma mnie dla nikogo...
Znasz to, nie?

Ogólnie dostępne na bieżąco
Istne życie na gorąco
Załatwiam sprawę pieklącą
Jak zwykle nowe się wtrącą
Mą głowę zmącą
Często z równowagi wytrącą
Z czasem
Wpływa to na mnie męcząco
Niepokojąco
Z natłokiem spraw stresująco
Wiesz, w ciągłym pędzie, biegu,
Szarych ludzi szeregu,
Czasem w błędzie. Szczegół!
Pośród twardych reguł
I na śniegu ślady
Ludzkiej defilady
Ściemniane obiady
Zajob do przesady
Praca, laska, dom, wykłady
Kumple i skład ponad składy
Super podkłady, wywiady, kolejne estrady
Całe miriady tych kwestii
Nie dałbym rady bez autosugestii
Załatwić tych z tych leżących w mej gestii
Wtłoczony w szablon monotonii
Jak w 'Diablo'
Wyrwany z agonii
W matni problemowej toni
W nieustannej pogoni za spokojem
Czasem spędzam we dwoje
Gdy nastroje tworzą sentymentalne przeboje
Kiedy wiem na czym stoję
Swoje
Smutki na partnerki ramieniu koję
Całe roje spraw zostawiam poza pokojem
Poję energię na kolejne boje
Gnoję wewnętrzną paranoję
I w kierat wkraczam
Wpierw się dwoję
Cele wyznaczam
Potem troję
Z drogi nie zbaczam
Poza terytorium działań nie wykraczam
Przytaczam sens mej nieobecności
Z konieczności odcięcia od rzeczywistości
Bo smak wolności szkicuje
Szkielet życia abstrahującego od skłonności
Do zawiłości
Do duchowej starości
Ogłaszam wszem i wobec
Nie ma mnie dla ludzkości

Chcę mieć spokój
W stresowych sytuacji
Natłoku
Jestem jak statek zadokowany
W doku
Od półtora roku
Nikogo na widoku
Tylko dźwięki hip hopu
Na dziewiątym piętrze w bloku
Tak między nami
Sam na sam z płytami
Nikt mi nie da tego
Co to właśnie da mi
Badam grunt pod stopami
Gdzie mi kurwa z butami
To jak końca szepty
Słyszane za uszami
Wciąż sami jak palec
Co dobrze nie wróży
Obcy jak ósmy pasażer podróży
Milionami
Na przestrzeni Ziemi rozsiani
Obcują tu obcy wyobcowani
Ludzie
Co to ma być?
Pytam
Co to ma znaczyć?
Tego wrogom nie można wybaczyć
Niestety
Wszystko ma swe priorytety
Vis a vis z drzwiami
Od pokoju do planety
Panie i panowie
Są tacy co stają na głowie
Tak, jakby wszyscy byli w zmowie
Do czasu aż sobie jeden z drugim uzmysłowi
Jacy oni wszyscy są małostkowi
Aż rzygać się chce
Ten kto to wie, kurwa
Życie upstrzone jak gołębim gównem
Bulwar
Zrobi tak jak ja
Pójdzie własną drogą
Prócz cienia
Nie ma ze mną nikogo

W powietrzu czuć Heinekenem
Gdy żegnam się z problemem
Pokój dla tych co w pokoju są
Sam na sam z tym 'sound systemem'
Wiem, że czasem trudno być Supermanem
Gdy wtłaczany pod ciśnieniem
stres jest działań terenem
Znam jak Ty te noce nieprzespane
By nad ranem
Zawikłane kwestie podjąć z nowym
Planem jak z taranem
Dokładnie znam to
Mam te same
Myśli skołatane
Znam to, to jest mi znane uczucie z tym związane
Co jest grane?
Marzenia niewypowiadane
Zapominane bo nie doczekałem się na zmianę
Przekonanie
Że po którymś ciosie się nie wstanie
Co jest grane?
Czasem głupie pytanie, nie?
Bakanie, popadanie w manię
Życie diametralnie inne niż to na ekranie
Walka o przetrwanie
I kombinowanie
Wprowadza mnie w stan zły zdecydowanie
Za dużo sytuacji które szybko nużą
Za dużo ruchów które niczemu nie służą
Dużo za dużo akcji które wszystko burzą
Które źle wróżą
Tak jak cisza przed burzą
I łżą jak psy
Pierdoląc trzy po trzy
Ej, ej, ej Ty
Trzeba było myśleć gdy
Po fakcie łzy zalały ci oczy
I tak przez siedem dni
Dzień w dzień ten sen się śni
Witam Cię dniu z poziomu fotela
Z wnętrzy M3
Witam cię, dniu niewdzięczny
Tu po tej drugiej złej stronie tęczy
Witam bez kwiatów naręczy
Bez zastrzeżeń
Dzień, który przede mną piętrzy
Jeszcze większy
Cień nad światem wewnętrznym
Witam, choć z dnia na dzień coraz bardziej niezręczny
Jestem tenże gest nikt mnie nie wyręczy
Wiesz jak męczy
Myślenie o stanie rzeczy
Wiesz jak jest, gdy czyjś czyn czyimś słowom przeczy
Wiesz jak to leczyć
Lecz to kaleczy
Race THC
Jak dwa ostrza mieczy
Na razie walczę
I na jaranie warczę
Chcesz też uwierz ja
Dostarczę Ci tarczę
Może nie wystarczę
Ale będę tuż obok
Prócz ciebie nie ma mnie dla nikogo


  • awatar Połamany Ludzik: Dobra na doła...
  • awatar gość: ''Nikogo na widoku tylko dźwięki hip-hopu na 9 piętrze w bloku'' <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

paktofonika
 
Dziesiąty kawałek z Kinematografii. Trwa 3:43.
produkcja: Beny;
scratche: BDJ;
sample: Suzanna z repertuaru The Art Company

Tekst:
Okej, teraz go zarymuję

Są nowiny
Skurwysyny... dziewczyny...
Są nowiny
Z wykopaliska mej skamieliny

Nawet jeśli wszyscy już w ciebie zwątpili
Pokaż że się mylili
Nie czekaj ani chwili
Dłużej
Życie to nie zawsze droga
Na niej róże
Duże Pfk, raz na dole, raz na górze
I potrafię słodko-kwaśny
Być jak chilli gdy się wkurzę
To nie do wiary!
To czary-mary!
Słyszę w oddali
To surrealizm, jak Salwador Dali
eM A Gie I Ka
Tak jak Mulder i Scully
Za was jointa spali
Tym co się odwrócili
Pfk nie są mili
Jak Milli Vanilli
Czyli
Zapraszam skurwysyny
Na me narodziny
To nowiny
Z wykopaliska mej skamieliny

Są nowiny
Z wykopaliska mej skamieliny
eM A Gie I Ka
OK skurwysyny
Są nowiny
Z wykopaliska mej skamieliny
(Co za licho)
eM A Gie I Ka jest

Życie to teatrzyk
Nikt się nie ogląda
Każdy patrzy
Jak zdobyć główną rolę
Najlepiej raz, dwa, trzy
I pierdolę
Wolę być otwarty, odkryty
Na stole karty
Chcieli mnie pogrzebać
Oho! Wolne żarty!
Czy zajmujesz się biznesem
Czy hip hopem
Tu i tu łapią okazję podróżując autostopem
I pochopne opinie
Egzotyczne jak pinie
Spójrzmy prawdzie w oczy
Z tego nikt się nie wywinie
Skurwysynie ej, uważaj,
Kiedy znajdziesz się na minie
Będzie bum! Bum!
Czy słyszysz ten tłum?
Gra eM A Gie I Ka
Znów robi szum
I szura
Nie jak huragan, wichura
A wbrew zasadom, wbrew fizyki prawom
Ruszam się żwawo
A więc bijcie brawo

Skurwysyny
Z wykopaliska mej skamieliny
eM A Gie I Ka
OK skurwysyny
Są nowiny
Z wykopaliska mej skamieliny
(Co za licho)
eM A Gie I Ka jest

Są nowiny
Z wykopaliska mej skamieliny
Są nowiny
eM A Gie I Ka
OK skurwysyny
Są nowiny
Z wykopaliska mej skamieliny
(Co za licho)
eM A Gie I Ka jest

Już wyrok wydali
Wyrok wykonali
Żywcem pogrzebali
Mnie to wali
Na fali, skurwysyny
Co? Kpiny? To nowiny!
Czyżby zrzedły wam miny?
Dźwięki maszyny
Z powrotem na szyny
eM A Gie I Ka
Powoli na wyżyny
I przypomnę wam styl
W którym jestem jedyny
Raz, dwa, trzy, no i wy
Skurwysyny
Brak tematów czy podziały ponad porozumieniem
Tak czy tak, miło było
Dla was wszystkich być natchnieniem
Bo za te wszystkie lata
Tu jest rekompensata
Znów jestem skory
Zbijać score'y jak na automatach
A dlaczego
Znowu ufam memu superego?
Nie pytaj, tego nie wie nikt
Bo nikt nie wie tego
Że mam coś czego nie masz ty
A to coś wspaniałego
I szukaj tego czegoś
W moich tekstach zawartego
To kwestia szczerości nie żaden wybór
Ja, eM A Gie I Ka
Ekskalibur

I nowiny
Z wykopaliska mej skamieliny
eM A Gie I Ka
OK skurwysyny
Są nowiny
Z wykopaliska mej skamieliny
(Co za licho)
eM A Gie I Ka jest

Są nowiny
Z wykopaliska mej skamieliny
eM A Gie I Ka
OK skurwysyny
Są nowiny
Z wykopaliska mej skamieliny
(Co za licho)
eM A Gie I Ka jest już


  • awatar Połamany Ludzik: Każda piosenka z Magiem na klimat. A ta już szczególnie. Trzy minuty z jego głosem to rozkosz... I świetnie się ją rymuje na żywca...
  • awatar Zalogowana PINGERKA.: Nowiny Kocham, Pfk? Kocham K-44 <3 Magik . <3 Kocham całego jego. ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

paktofonika
 
Dziewiąty kawałek z Kinematografii. Trwa 0:49.
produkcja: Rahim;
beatbox: Sot

Tekst:
Halo, co tam?
Sprawdź Sota

Uwaga, wszyscy do schronu
Max super hiper mega MC
W kolejce do mikrofonu
Siewca pogromu
Właściciel tronu
To zwiastun nadejścia chwili Armaggedonu
Potężnym jest już jego stadium embrionu
Piorunujący jak Zeus dla tych bez piorunochronu
Trwały i twardy jak konstrukcja z żelbetonu
Spuść z tonu
Albo czeka cię akt zgonu
Mag super hiper mega MC
Mag super hiper mega MC
Mag super hiper mega MC
trzy-, trzy-, trzy-, trzymam cię w ręce
Mag super hiper mega MC
Mag super hiper mega MC
Mag super hiper mega MC
Strasznie super hiper mega MC


 

paktofonika
 
Ósmy kawałek z Kinematografii. Trwa 4:36.
produkcja: Fokus
W teledysku można zobaczyć Filipa, syna Magika.

Tekst:
Nie ufam nikomu
Kocham tylko tych co na to zasłużyli
Jeszcze nie szeleszczę kasą
Tak jak klasą z winyli
Więc nie przepuszczę żadnej chwili
Gdyż żyję na kreskę
W każdą chwilkę wbijam szpilkę
Jak pineskę w deskę
Życie jem jak Milkę
Bowiem wiem że jestem lśnieniem
I okamgnieniem
Że będę wspomnieniem
Za pozwoleniem, sprawdź to
Zanim schowasz dzień pod powiekami
Powiedz co z twoimi nie pozałatwianymi sprawami
Czasami wręcz zasysam otoczenie moimi receptorami
Zachwycam się chwilami jak dobrymi produkcjami
Film na siatkówce zdobywa nagrodę Grammy
Za brak porównania z celuloidami
Momentami pomiędzy oddechami
Życie fala mi tsunami
Zalewa doznaniami i bodźcami
Razem z chłopakami chodzimy po mieście
Kilkanaście centymetrów ponad chodnikami
Taktowani przez dwa tysiąc dwieście
Przygniatani problemami
Ciągle na podeście
Z mikrofonami w ciągłym manifeście
Weźcie sprawdźcie to
Bo to widać w każdym geście
Jesteście, więc zauważcie to nareszcie
Odbierzcie dzisiejszy dzień jak podarunek
Cieszcie się i obierzcie na jutro kierunek
Odważcie się, zróbcie ten krok
Podnieście wzrok
Na razie, strzałka, mówił Fokusmok

Łapię chwile ulotne jak ulotka
Ulotne chwile łapię jak fotka

Chwile ulotne chwytam
Jak sygnał satelita
I ta różnica
Nie krążę po orbitach
Lecz twardo stąpam po chodnikach
Chcę żyć aktywnie nim wyciągnę kopyta
Jest pewna dewiza którą znam
Carpe diem
Uznają ją ludzie, z którymi gram
O tym wiem
Z każdym dniem łapię chwile
Ulotne jak motyle
Na stałe
Koduję we fragmentach bądź całe
Zapamiętałem już ich bez liku
Wszystkie mam w sobie
Żadnej w pamiętniku
Zaś w notatniku bądź w kalendarzyku
Notuję zadania i termin wykonania
Zgroza
Gandzia zostawia ślady jak sanek płoza
A pamięć zawodna jak prognoza
To skleroza
Poza tym istnieje sprawnych komórek doza
Chwile przychodzą tam jak koza do woza
Raz łapię chwile
Te słodziutkie choć krótkie
Innym razem te
Bezpowrotne i ulotne

Łapię chwile ulotne jak ulotka
Ulotne chwile łapię jak fotka

Życie nasze składa się z krótkich momentów
Cudownych chwil czy przykrych incydentów
Niczego nie przegapię
Wszystkie je łapię
Korzystam z talentu
Przelewam go na papier
Więc łapię chwile ulotne jak ulotka
Ulotne chwile łapię jak fotka
Dbam, by chwile ulotne jak notka
Nie uleciały jak ulotna plotka
W niepamięć
Każdy gest i każde zdanie
Obrazy przed oczami
Zawieszone jak na ścianie
Te wramię
To jedno co na pewno zostanie
Reszta przeminie jak znoszone ubranie
Dwadzieścia lat minęło jak jeden dzień
Nie masz co wspominać?
Lepiej swe życie zmień
Póki czas
Nie czeka na nas
Więc zaśpiewaj jeszcze raz
Mamy po dwadzieścia lat
Przed sobą cały świat
Przed sobą cały życia szmat
Więc jestem rad
Z każdego poranka i wieczoru
Dawno już dokonałem wyboru
I jestem dyspozytorem własnych torów
Spełniam się w muzyce hard core'u
I wiem, że wspomnienie nigdy nie zginie
Tak jak wspomnienie o pierwszej dziewczynie
Jak czasy podstawówki
Zbite butelki, ubite lufki
Starte zelówki w podróży
Polowanie na chwile się nie dłuży, się nie nuży

Łapię chwile ulotne jak ulotka
Ulotne chwile łapię jak fotka



  • awatar Połamany Ludzik: Jeszcze do niedawna nie łapałam przesłania i nastroju tego kawałka. Ale co rocznicę śmierci Maga nabiera dla mnie innego wymiaru. Ot tak... Teraz już jest wspaniała, szczególnie jego zwrotka. Choć obietnicy nie spełnił, to był dyspozytorem własnych torów. Jego wybór... Mimo wszystko na zawsze przy nas.
  • awatar gość: ''Mamy po dwadzieścia lat Przed sobą cały świat Przed sobą cały życia szmat'' te słowa nie wymagają komentarza :( MAG [*] ;(
  • awatar gość: Mnie wzrusza ta piosenka na myśl o Magiku [*] ;(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów