Wpisy oznaczone tagiem "5" (1000)  

piotrdivine
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

njn
 
„Fassade” („Fasada”, „Maska”, „Pozory”) to kolejny w karierze Lacrimosy concept album. Tym, co odróżnia go od poprzednich płyt duetu, jest zwiększenie – w warstwie tekstowej – nacisku na problematykę uniwersalną i ogólnoludzką. O ile wcześniejsze krążki zespołu skupiały się na przeżyciach jednostki i relacjach interpersonalnych (głównie pomiędzy dwojgiem zakochanych ludzi), o tyle teraz w centrum uwagi zostaje postawione współczesne społeczeństwo. A trzeba przyznać, że jest to wizja daleka od pozytywnej. Można śmiało skonstatować, że w tytułowym tryptyku („Fassade – 1. Satz”, „Fassade – 2. Satz” i „Fassade – 3. Satz”) nowoczesna cywilizacja euroatlantycka zostaje skrytykowana jako pusta i bezduszna. Jest to raczej krytyka konserwatywna lub konserwatywno-liberalna, piętnująca zanik tradycyjnych wartości oraz demaskująca zniewolenie jednostki przez biurokratyczny system, środki masowego przekazu i uniformizujące procesy społeczne: globalizację, urbanizację, makdonaldyzację etc. Okładka albumu „Fassade” przedstawia pokaz mody obserwowany przez robotników z filmu „Metropolis” (1927) Fritza Langa[1]. To już drugie nawiązanie Lacrimosy do tej słynnej antyutopii. Na okładce CD „Inferno” (1995) widzieliśmy przecież miasto podobne do tego z „Metropolis”. Ono również zostało przywołane w kontekście piekła, otchłani.

„Fassade – 1. Satz” (track #1) nie jest utworem łatwym do opisania. Panuje w nim nastrój… nawet więcej niż podniosły. Ta multiinstrumentalna kompozycja brzmi ultrapatetycznie, a zarazem złowieszczo i rozpaczliwie, jakbyśmy właśnie odkryli, że wydarzyło się coś bardzo poważnego. Nagranie dosłownie zwala człowieka z nóg swoim tragizmem. Mógłbyś przy nim paść na kolana, ukryć twarz w dłoniach i wybuchnąć histerycznym płaczem. Katastroficznej, wręcz apokaliptycznej muzyce towarzyszy rozdzierający krzyk Tilo Wolffa: „Nie patrzcie na mnie!/ Nie jestem zwierzęciem!/ Tylko ludzkim dzieckiem – dla was obcą istotą – może/ Z oczami i uszami/ Sercem i uczuciami/ I wciąż jeszcze czystym i wolnym umysłem”[2]. Jakie to szczęście, że gdy „Fassade – 1. Satz” dobiega końca, napięcie zostaje rozładowane przez kawałek znacznie lżejszy i radośniejszy! „Der Morgen Danach” (track #2) jest konwencjonalną piosenką utrzymaną w klimatach rodem z „Elodii”. Założyciel Lacrimosy znów godzi rockową plebejskość z dworskością klasycznych instrumentów. Tym razem pieszczotą dla naszych uszu są łagodne dźwięki fletu. Tekst utworu mówi o miłości: podmiotem lirycznym jest mężczyzna, który wychwala pod niebiosa swoją wybrankę. „Der Morgen…” należy do sztandarowych nagrań duetu. Kawałek zajął trzecie miejsce w rankingu „Top 100” (marzec 2018)[3].

„Senses” (track #3) to jedyny i poniekąd obowiązkowy – z punktu widzenia lacrimosowej tradycji – utwór wykonywany przez Anne Nurmi. Piosenka jest najsłabszą kompozycją zarejestrowaną na płycie „Fassade”. Jak nietrudno wywnioskować z tytułu, „Senses” stawia na zmysłowość w wymiarze muzycznym oraz treściowym. Nagranie opowiada o kobiecie tęskniącej za swoim mężem, który niedawno umarł, ale jego obecność nadal jest w domu wyczuwalna. Bohaterka przechowuje wiele pamiątek po ukochanym mężczyźnie, lecz odczuwa dotkliwy brak jego pocałunków[4]. Spokojna melodia sprawia, że głos fińskiej wokalistki nareszcie brzmi dobrze. Aż za dobrze. I tu leży pies pogrzebany. Ten śpiew jest po prostu zbyt piękny, żeby był prawdziwy. Głęboki, eteryczny, nieziemski, rozchodzący się w przestrzeni… Czyżby magia autotune’a? Całkiem możliwe[5]. „Warum So Tief?” (track #4) to ociekający chandrą utwór, w którym ważną rolę odgrywa ciężka perkusja będąca tłem dla klasycznego instrumentarium. Rytm, tempo i aranżacja tego kawałka mogą się kojarzyć z piosenką „Meine Welt” z 1999 r. Dla niezorientowanych: „Meine Welt” to jedno z dwóch nagrań bonusowych dołączonych do japońskiego wydania „Elodii”[6]. „Warum…” przypomina też „Mein Zweites Herz” ze względu na smętne pobrzękiwanie trąbki. Oj, rzadko słyszy się trąbkę poza jazzem i filharmonią!

„Fassade – 2. Satz” (track #5) jest drugą częścią tryptyku, od którego wziął swoją nazwę analizowany krążek Wolffa i Nurmi. Kompozycja ma charakter chóralno-orkiestralny, brakuje w niej elementów rockowo-metalowych. Nie jest ona radosna, ale daleko jej do dramatyzmu przepełniającego pierwszą część trylogii. Dużym zaskoczeniem są tutaj operowe popisy tajemniczych sopranistek. Tilo Wolff również podejmuje próby śpiewania wysoko i dźwięcznie (wyje wówczas jak ksiądz zawodzący w kościele podczas nabożeństwa!). Artysta będzie kontynuował te eksperymenty także na następnych płytach sygnowanych logiem Lacrimosy[7]. Jeśli chodzi o tekst „Fassade – 2. Satz”, to pada w nim desperacka deklaracja: „Chcę się wydostać z zimnego świata ludzi/ I chcę wejść w ciepłe ręce miłości”[8]. „Liebesspiel” (track #6) jest owym upragnionym „wejściem w ciepłe ręce miłości”. Dokładnie mówiąc: wejściem smoka. Ten ostry, dynamiczny kawałek porusza temat zbliżenia damsko-męskiego, lecz czyni to w sposób zdecydowanie atawistyczny, frywolny tudzież sugestywny („Pomiędzy Twoimi udami/ Dotykając Twych wilgotnych ust/ Umieram dla Ciebie…/ Jesteś moja!”[9]). Utwór brzmi jak połączenie „Siehst Du Mich Im Licht?” z „Alleine Zu Zweit”. Hałaśliwe grzmoty przesterowanej gitary łagodzi jednak wesoły obój, drewniany instrument dęty pokrewny fujarce.

„Stumme Worte” (track #7) można uznać za kontynuację „Liebesspiel”. Oto dociera do naszych uszu klasyczna kompozycja, w której kluczową rolę odgrywa melancholijne pianino. Dzieło prezentuje punkt widzenia mężczyzny, który z pewnym rozrzewnieniem wspomina swój przelotny romans należący już do przeszłości. Postawa podmiotu lirycznego jest ambiwalentna. Z jednej strony, bohater cieszy się, że w jego życiu miał miejsce taki barwny epizod. Z drugiej – boleje nad faktem, że ten słodki rozdział żywota został zamknięty na amen. „Tylko raz jej zapragnąłem;/ Tylko raz – teraz i już na zawsze./ Ale nie chcę, by skończyło się moje cierpienie,/ Bo jest wszystkim, co mi zostawiła”[10] – śpiewa Tilo Wolff. Piosenka „Stumme Worte” przywodzi mi na myśl fikcyjny szlagier z powieści „Rok 1984” (1949) George’a Orwella. Przebój ten zaczyna się bowiem słowami: „To był tylko chwilowy urok/ I minął jak kwietniowy dzień,/ Lecz cóż za marzenia rozbudził!/ Z serca mego najlżejszy zdjął cień!”[11]. „Fassade – 3. Satz” (track #8), ostatnia część wielkiego tryptyku Lacrimosy, wyraźnie nawiązuje do części pierwszej, ale jest od niej bardziej gitarowa. Katastrofizm ustępuje tutaj z drogi buntowniczości. Czyżby podmiot liryczny zamienił rozpacz na aktywną walkę ze złem? Takie zakończenie byłoby istnym „happy endem” (choć może nieco naiwnym)!


PRZYPISY

[1] Albo przez masy partyjne z filmowej adaptacji „Roku 1984” George’a Orwella. Chodzi mi o ekranizację w reżyserii Michaela Radforda (1984) z Johnem Hurtem, Richardem Burtonem i Suzanną Hamilton w rolach głównych.

[2] Tłumaczenie: Julia, Lacrimosa.rockmetal.art.pl.

[3] Dodam jeszcze, że singiel „Der Morgen Danach” (wydany w sierpniu 2001 r.) stanowił oficjalną zapowiedź albumu „Fassade” (wypuszczonego na rynek w październiku ‘01).

[4] Trochę inaczej – aczkolwiek nie z własnej winy – przeżywa swoje wdowieństwo niewiasta będąca podmiotem lirycznym w polskim kawałku „Drzewo” (Maleo Reggae Rockers & Lilu, składanka „Morowe Panny”, Muzeum Powstania Warszawskiego 2012). Wdowa śpiewająca ustami Aleksandry „Lilu” Agaciak wspomina swojego małżonka, który zbudował dom, posadził drzewo i spłodził syna. Wszystko układało się perfekcyjnie, ale wybuch II wojny światowej przyniósł totalną zagładę, odwrócił życie bohaterki do góry nogami. „Dom jest pusty, drzewo uschło, mój mąż i syn nie żyją” – zdradza kobieta w puencie opisywanej piosenki.

[5] Jeżeli jednak się mylę, to pokornie przepraszam za ten dyskredytujący (dla każdego profesjonalnego artysty) zarzut!

[6] Drugim bonusem jest tam „Und Du Fallst”, odrobinę elektroniczny przedsmak CD „Echos” (2003). „Und…” wydaje mi się podobne do takich utworów, jak „Malina” czy „Ein Hauch Von Menschlichkeit”.

[7] Interesująca nas technika wokalna pojawi się m.in. w anglojęzycznych nagraniach „The Party Is Over” („Lichtgestalt” – 2005) i „Call Me With The Voice Of Love” („Sehnsucht” – 2009).

[8] Tłumaczenie: Julia, Lacrimosa.rockmetal.art.pl.

[9] Tłumaczenie: Lestath, Lacrimosa.rockmetal.art.pl.

[10] Tłumaczenie: Lestath, Lacrimosa.rockmetal.art.pl.

[11] Cyt. za: Rok-1984.klp.pl/ser-345.html (część II, strona 82).
 

littlemy
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

sanderka_sandra
 
Zaczął sie maj a wraz z nim seria na tym blogu.Chciałabym aby seria ta była regularna, więc co dwa tygodnie bedzie pojawiał się post z tą serią. Bedę pisała o sobie,swoich upodobaniach itd 5 rzeczy. Zaczynamy Tak jak już po tytule widać,od 5 moich zwyczajów.

#1
Myślę że każdy Polak zna takie danie jak gołąbki. Swoją drogą jest to jedo z moich ulubionych dań. Przechodząc do meritum to odkąd pamiętam,zawsze jem kapustę i farsz osobno. Sama Wsumie nie wiem czemu,jakiś tak mi lepiej smakuje. :D

#2
Nie potrafię zasnąć przy najmniejszym świetle. Denerwuje mnie nawet blask księżyca,gwiazd czy lamp na dworzu. Dlatego też co wieczór zasłaniam rolety.
1.jpg


#3
Zawsze wstając w nocy do łazienki,kuchni czy gdziekolwiek indziej,nie patrzę w lustra. Powiedzmy że jest to moja taka mała fobia. Niby wiem że nic mi się nie stanie itd. lecz trochę się boję.

#4
Mam tak,że jest mi zimno i pomimo tego że mam kurtkę,bluzę czy cokolwiek to i tak tego nie ubiorę. Kompletnie nie mam pojęcia czemu,tak już mam.
ea2de874b46fec0a6f29946c4544d643--pub-aliexpress.jpg


#5
Gdy jestem sama w domu,zawsze musi lecieć jakaś muzyka. Już mało ważne co,ważne aby co kolwiek leciało.

To już tyle na dziś. Mam nadzieję że ta o to seria się wam spodoba.
Buziaki :*




bubbles-festival-freedom-hipster-Favim.com-3123554.jpg
  • awatar Sylwia Lisiewicz15: Fajny post, co do luster to mam podobnie i do gołąbków :)
  • awatar Hachie: Ja też nie mogę zasnąć jak świeci się jakieś małe choćby światełko, nawet jeśli zamknę oczy to i tak za chwilę muszę wstać aby je wyłączyć. Co ciekawe spokojnie mogę zasnąć w dzień kiedy światło wręcz mnie otacza :D Z lustrami mam podobnie, więc nie jesteś sama ;)
  • awatar Świat oczami Sandry: @Sylwia Lisiewicz15: @Hachie: Fajnie że są osoby które mają podobne zwyczaje do moich. :) Pozdrawiam Was. :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Hejo :).
Wczoraj (27.12.2017 r.) Gwiazdor w postaci kuriera przyniósł mój prezent świąteczny ;). Prezentem jest elektroniczny czytnik e-booków Amazon Kindle Classic 5 ;). Jest to jeden ze starszych modeli, ale do czytania nadaje się znakomicie :). Postanowiłam trochę o nim napisać i podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami na jego temat :).
Urządzenie przyszło do mnie zapakowane w proste ale zarazem eleganckie pudełko. Na wierzchu widnieje logo Amazonu.
1.jpg

Pozytywnie zaskoczył mnie pomysł na plombę. Jest to po prostu pasek, który trzeba oderwać aby dostać się do środka. Tak jak w pudełku, np. ciasteczek. Zdjęcie zrobiłam już po otwarciu.
2.jpg

Dzięki takiemu zabezpieczeniu mamy pewność, że nikt inny przed nami nie używał czytnika ;). Inaczej jest kiedy plombę stanowi na przykład jakaś naklejka. Takie zabezpieczenie z łatwością można zdjąć i zastąpić czymś innym, a użytkownik, który ma w rękach pudełko z urządzeniem pierwszy raz, może nie wiedzieć jak wygląda oryginalna plomba i nawet nie zauważy, że pudełko było już przez kogoś innego otwierane. Oczywiście, jeżeli opakowanie nie jest uszkodzone przez odrywanie naklejki, a jak wiadomo, naklejkę da się oderwać tak żeby nie było widać śladów.
Po otwarciu pudełka ukazuje się nam taki widok:
3.jpg

4.jpg

Mamy czytnik, który dodatkowo opakowany jest w folię. Pod spodem znajduje się kabel. Tak wyglądają wszystkie rzeczy, które znajdowały się w pudełku:
5.jpg

Jak widać, kabel jest zwinięty i spięty tekturką z logotypem czytnika. Mamy też kartę informacyjną. Może Was zdziwić brak instrukcji obsługi. Jest ona po prostu wgrana w urządzenie w formie elektronicznej.
Tak się prezentuje czytnik z przodu po wyjęciu z folii:
6.jpg

To co widzimy na ekranie nie jest naklejką. Jest to już wyświetlony obraz ;). Zniknął kiedy podłączyłam czytnik do ładowania i "wybudziłam go". Można powiedzieć, że czytnik był w jakiś sposób włączony, ale jednak wyłączony :P.
Z tyłu wygląda tak:
7.jpg

Po podłączeniu do ładowania świeci się pomarańczowa dioda, która zmienia kolor na zielony gdy urządzenie w pełni się naładuje.
8.jpg

Ekran podczas "karmienia" ;).
9.jpg

I ekran podczas pierwszego uruchamiania.
10.jpg

Po włączeniu czytnik prosi nas o wybranie języka. Niestety nie ma polskiego, więc wybieram angielski. Ten, którego używa się w Anglii (United Kingdom), nie w Ameryce (United States) :).
11.jpg

Po wybraniu języka wyświetla się okno powitalne. W tle możemy zauważyć drzewo, które było widoczne podczas ładowania oprogramowania. Dzieje się tak, ponieważ czytniki e-booków korzystają z technologii E-Ink, czyli elektronicznego papieru i tuszu. Ekran wypełniony jest w środku atramentem, który dzięki impulsom elektrycznym układa się w dane obrazy i teksty (poszczególne litery). Po przełączeniu na kolejną stronę resztki atramentu zostają na ekranie i dlatego są widoczne. W czytniku istnieje funkcja odświeżania ekranu, dzięki której cały ekran na ułamek sekundy wypełnia się atramentem i zbiera resztki tego co zostało po wyświetleniu poprzedniej strony ;).
12.jpg

Pierwszym krokiem jaki należy zrobić to podłączenie do sieci (chyba można to pominąć).
13.jpg

Wybieramy naszą sieć i wpisujemy hasło. W tym momencie pierwszy raz miałam szansę spotkać się z czytnikową klawiaturą :P. Warto zaznaczyć, że czytnik Kindle Classic 5 nie jest dotykowy, a skoro nie jest dotykowy i nie ma fizycznej klawiatury, to jak na nim pisać? Otóż klawiatura wyświetla się na ekranie, a my musimy poruszać się po niej kursorem :P. Nie jest to najwygodniejsze rozwiązanie, ale da się z tym żyć :P. Nowsze czytniki, jak np. Kindle 7 Touch, jak sama nazwa wskazuje, mają ekrany dotykowe, a starszy model Kindla, czyli Kindle Keyboard posiada klawiaturę fizyczną.
14.jpg

Po podłączeniu do internetu urządzenie prosi nas o zarejestrowanie czytnika. Nie musimy tego robić, ale dzięki temu można przesyłać e-booki e-mailem prosto na naszego Kindla, a także dostajemy dostęp do Kindle Store, z którego można pobrać darmowe książki. To nie wszystkie zalety rejestracji. Problem jest tylko jeden, od jakiegoś czasu rejestracja jest nie możliwa. Czytnik zarejestrować można było dzięki numerowi seryjnemu, który trzeba było wpisać na stronie Kindla (opcja już dawno niedostępna) lub dzięki koncie na stronie amazon.com (też już niedostępne z powodu nowych zabezpieczeń jakimi są nowe sposoby szyfrowania stron internetowych, czy jakoś tak). Aby można było zarejestrować czytnik, trzeba by było wgrać aktualizacje systemu (jak już wspominałam, Kindle Classic 5 jest starym modelem). Nie będzie to jednak dla nas w ogóle odczuwalne, jeżeli mamy zamiar wrzucać do czytnika książki przez kabel. Rejestracja jest nam wtedy do niczego nie potrzebna ;).
15.jpg

Warto wspomnieć, że urządzenie jest wyposażone w prostą przeglądarkę internetową. Jednak z powodu nowych zabezpieczeń, o których pisałam wyżej, nie można wchodzić na niektóre strony. Wyświetla się komunikat o niebezpiecznym połączeniu.
Fajnym dodatkiem do czytnika są wygaszacze ekranu, które pokazują się po uśpieniu czytnika. Aby uśpić Kindla, wystarczy przycisnąć przycisk zasilania (gdy go przytrzymamy, czytnik się wyłączy). Wygaszacze są związanie z tematyką książkową. Są to obrazki, które pokazują m. in. ołówki, pióra, litery itp. Poniżej wstawiam zdjęcie jednego z wygaszaczy:
16.jpg

W końcu możemy przejść do wyświetlania tego co najważniejsze, czyli tekstu ;). Tutaj mamy pokazane jak czytnik wyświetla tekst, z książki, która została skserowana (format PDF). Proszę się nie przejmować niewyraźnymi literami w niektórych miejscach, to wina złych ustawień aparatu. Przepraszam :P.
17.jpg

Natomiast tutaj widać tekst z książki nie skserowanej, a napisanej. Akurat w tym przypadku mamy format MOBI, ale PDF w takiej formie też mógłby być ;).
18.jpg

Teraz można powiedzieć trochę o wadach i zaletach urządzenia :P.
Zacznijmy od zalet:
- Czytniki e-booków nie emitują światła, dzięki czemu oczy się tak szybko nie męczą. Mamy wrażenie jakbyśmy czytali prawdziwą książkę. Poza tym, w przeciwieństwie do tabletów, tekst jest dobrze widoczny w pełnym słońcu.
- Małe rozmiary. Możemy mieć wiele książek przy sobie i to w jednym miejscu. Amazon Kindle Classic 5 ma 2 GB pamięci (w rzeczywistości jest jej trochę mniej, ponieważ część pamięci zajmuje system operacyjny).
- Długi czas pracy. Tego jeszcze u siebie nie sprawdziłam, ale ponoć czas pracy czytników elektronicznych liczy się w dniach, a naste i miesiącach w przeciwieństwie do tabletów, których czas działania ogranicza się zwykle do kilku godzin.
- Wi-Fi.

Wady:
- Akurat ten model nie ma slotu na pamięć zewnętrzną jaką są karty pamięci Micro SD.
- Niewygodna obsługa klawiatury.

Jak na razie chyba nic więcej nie mogę wypisać, ponieważ jeszcze nie używałam czytnika na dłuższą metę. Może kiedyś napiszę coś jeszcze :).
Oprócz mnie czytnikiem zainteresował się także ktoś inny. Oczywiście Luna, bo kto inny mógł to być :P.
19.jpg

20.jpg

Mam nadzieję, że choć trochę przybliżyłam Wam urządzenie jakim się elektroniczny czytnik e-booków Amazon Kindle Classic 5 ;). Uważam, że naprawdę warto wydać pieniądze na niego pieniądze :). Jeżeli macie ten lub jakiś inny czytnik, możecie podzielić się w komentarzach własnymi spostrzeżeniami na ich temat :).
Pozdrawiam :).
  • awatar Galadriel:
  • awatar Kate - Writes: Wygląda nieźle i Luna jak zwykle rozbrajająca, ale poprzysięgłam sobie, że czytnik e-booków będzie rzeczą, w którą przenigdy nie zainwestuję. Nie znoszę tego typu nowinek technologicznych i zdecydowanie wolę papierowe książki, nawet kiedy muszę na jakichś wyjazdach nosić je w plecaku (ale to taki przyjemny ciężar). W zeszłym roku na informatyce to się nawet kłóciłam z nauczycielem, który usiłował mi uświadomić wyższość e-booków nad książkami. Bojkotuję, tak samo jak kina sieciowe, ale mam nadzieję, że tobie będzie dobrze służył :D
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Kate - Writes: Oczywiście, że nic nie zastąpi książki papierowej, ale jednak na tym czyta się wygodniej niż na telefonie (brak emisji światła), a dość często zdarza się, że nie ma dostępu do tradycyjnej książki i trzeba siągnąć po e-booka. Poza tym to urządzenie jest bardzo wygodne :), Ze znajomym śmiałam się, że gdyby czytniki e-booków pachniały papierową książką to byłoby jeszcze lepiej :P.
Pokaż wszystkie (7) ›
 

piotrdivine
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

piotrdivine
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

monsterkowaa
 
Dziękuję za nominację *Mordko* :3
#1
Piosenka, która cię rozśmieszyła.
Bardzo lubię polskie przeróbki angielskich piosenek, ale jest ich za dużo by wymieniać, więc postawię na ''I can do anything better than you''.
**Animacje zrobione przez youtuberów są genialne :3**
#2
Piosenka, która cię zasmuciła.
Avril Lavigne - ''Slipped away''. Ogólnie większość jej starych piosenek jest w takiej ''żałobnej'' tonacji. :c
#3
Piosenka, która mówi o miłości
Ed Sheeran - ''Happier''
#4
Piosenka, której ostatnio słuchałaś.
Uznam to jako  ostatnio w miejscu publicznym, bo w domu to wielu słuchałam x3.
Taylor Swift - ''Look what you made me do''
#5
Piosenka z ulubionego filmu
Zwierzogród (Shakira) - ''Try everything'' oraz My Little Pony (Emily Bunt) - ''Open up your eyes''
#6
Piosenka, która może cię opisać.
Chyba nie ma takiej, a jak już to urywki z niektórych.
#7
Dowolna piosenka twojej ulubionej wokalistki.
Melanie Martinez - ''Pity party''
#8
Dowolna piosenka ulubionego wokalisty.
Właściwie to nie mam ulubionego wokalisty, ale lubię ''Shape of you'' Eda Sheerana.
#9
Dowolna piosenka twojego ulubionego zespołu.
Imagine Dragons - Radioactive
Ulubionego zespołu raczej też nie mam, ale czasami lubię ich posłuchać :3
#10
Piosenka, którą w tajemnicy przed innymi lubisz nucić.
Hehe, raczej nie mogę tego napisać, bo nie byłaby to tajemnica :P
#11
Piosenka od której ostatnio się uzależniłaś.
Julia Brennan - ,,A light to call home''. Jest też kilka innych które bardzo lubię, ale tej ostatnio słuchałam dosyć często :3
#12
Dowolna piosenka.
Lauren Aquilina - Fools

Okej tu mały ''bonusik''
Przepraszam za to, że długo nie pisałam, ale jak chciałam wstawić ten post to internet przerywał i musiałam ciągle go od nowa pisać (przy okazji sorry za literówki...) więc poddałam się i w ogóle nic nie dodawałam. Serio, pisałam to jakieś 4 razy i i ciągle strona się odświeżała (na szczęście później zaczęłam to kopiować do notatnika)
O, i przepraszam, że nie wstawiałam filmików, ale boję się o prawa autorskie (chodzi o udostępnianie).
 

monika83
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

weeroniikaa
 
#5

Znów pił.  Poraz kolejny i kolejny i kolejny i tak bez zmian.  Pił,  pije i pić będzie.  Gdy jest jakakolwiek nadzieja gdy wierze,  że coś się zmieni on to niszczy.  I nienawidzę tego bo wtedy jestem jak ona.  Jestem tak surowa jak ona była dla niego.   Nienawidzę go za to ze robi sobie i mi krzywde ale kocham go najbardziej na świecie dlatego to tak boli.  Nie chce być taka jak moja matka.  Nigdy nie będę.  Nie chce być dla niego surowa ale nie mam innego wyjścia. Skoro jestem jedyna osobą która jeszcze w niego wierzy to muszę cos z tym robić.  Ale nie wychodzi,  a mi juz brakuje słow.  

-W
tumblr_lq3ggevtJx1r0skn7o1_500.jpg
Pokaż wszystkie (5) ›
 

monsterkowaa
 
#10
Grizz
Jedna z najbardziej radosnych postaci jaką znam (no może z wyjątkiem Pinkie Pie).
Lubię jego optymistyczne podejście do wszystkiego, oraz jego ''otwartość'' na innych.

#9
Ametyst
Uwielbiam jej charakter, jest taka zabawna, ale potrafi także okazywać emocje.
Poza tym bawi mnie ta jej miłośc do podjadania.

#8
Księżniczka Celestia
Jest taka spokojna, dba o swoich poddanych i potrafi podjąć decyzje, które wymagają od niej poświęcenia, oczywiście dla dobra wszystkich kucyków.

#7
Lapis
Szkoda mi jej. Musiała spędzić tysiące lat w lustrze, więc nie dziwię się, że żywiła urazę do innych klejnotów. W sumie jej charakter kojarzy mi się trochę z Wendy.

#6
Niebieski Diament
Widzę w niej pewnie nawiązanie co do typu ludzi.
Nie mówi otwarcie o swoich uczuciach, tylko próbuje je ukrywać. Przed kryształami udaje silną przywódczynię.


#5
Applejack
Lubię ją, bo nie jest taką skomplikowaną postacią. Jest szczera i ufna. Poza tym jest opiekuńcza, czasami aż za bardzo.
#5
Mabel
Jest zwariowana i ma pełno pomysłów. W dodatku wygląda słodziutko w swoich sweterkach.

#4
Dipper
Podoba mi się to, że rozwiązuje wszelkie zagadki, a poza tym ze swoją siostrą Mabel tworzą świetny zespół.

#3
Rarity
To była chyba moja pierwsza postać, która pokochałam. Wciąż bardzo ją lubię, jest szczodra, bardzo dramatyzuje (co ja też zresztą robię, ale nie aż tak bardzo).

#2
Akwamaryn
Uwielbiam jej sarkastyczny i wredny charakterek. To jej aroganckie zachowanie jak najbardziej mi do niej pasuje. W końcu, nie wszystkie postacie muszą być takie perfekcyjne. W dodatku jej głos jest świetny!


#1
Moon Butterfly
Tak, sama się zdziwiłam, że tak bardzo ją polubiłam.
Jej metamorfoza w motyla jest genialna! Poza tym, była na tyle odważna, że kiedy została sama (po stracie rodziny) odważyła się udać do królewej ciemnosći, która była przez jakieś trzysta lat uwięziona w krysztale, więc tak naprawdę nie wiedziała czego się spodziewać. Podjęła wiele odpowiedzialnych decyzji i myślę, że to chyba rzeczywiście moja ulubiona postać.

Przepraszam, że nie ma obrazków, ale Pinger nie chce mi ich wstawić : - (
No cóż, dzięki za wytrwałość. Powinnam dodawać więcej takich wpisów?
A może następnym razem #10 najmniej lubianych postaci? A jaka jest wasza ulubiona postać?
Do zobaczenia ♥
(podoba Wam się nowy wygląd ^w^?)
  • awatar *Mordka*: Świetny wygląd :D. A co do topki... Grizz - Lubię Ametyst - Bardzo lubię Celestia - Lubię Lapis - Zaraz po Perydot moja ulubiona postać z SU :D Niebieski Diament - Jest w porządku. Applejack - lubię Mabel - Kocham <3 Dipper - Kocham <3 Rarity - Lubię Akwamaryn - Bardzo lubię Moon - Lubię Ja swoje 10 top akurat planuje dać xD. Tak, dawaj więcj takich wpisów :D. I niech następnie będą znienawidzone postacie xD
  • awatar Aduszka♥: @*Mordka*: Wow, dzięki za wytrwałość ^w^ W takim razie czekam na Twój wpis :3
  • awatar Kjiść Paprocji: Wygląd jest świetny! Taki cukierkowy co do serii dość pomysłowa a może wstawisz coś takiego jak 10 wad w najbardziej lubianych postaciach aby podkreślić to że nie każdy jest taki idealny? Z resztą zrobisz jak uważasz
Pokaż wszystkie (3) ›
 

aria.mc
 
Aria.Mc:

Sceny z życia.

#1
Siedzę w autobusie nocnym, który ma mnie zawieźć praktycznie pod sam dom. Bawię się telefonem, lekko przysypiam. Naglę czuję wibracje, otwieram szerzej oczy i widzę powiadomienie. Ktoś nowy chce nawiązać znajomość przez messengera. To chłopak, którego poznałam tej nocy. Wydawał się ok, akceptuję. Napisał do mnie, bo nie chciał zapomnieć mojego jakże trudnego imienia i nazwiska. Chciał mieć do mnie kontakt rano. No dobra, spoko. Podziękowałam ładnie za miły wieczór, życzyłam miłej nocy i poszłam spać. Rano czekały na mnie miłe wiadomości. Chciał się ze mną spotkać. Niestety byłam zajęta. Zaaferowana wielkimi zakupami, odwiedzinami u babci i lekkim kacem po zeszłej nocy nie dochodziło do mnie, co się wokół mnie dzieje. Skończyłam szybciej niż myślałam. Stwierdziłam "a co mi szkodzi" i napisałam mu, że jeśli tylko chce, to możemy się spotkać tak jak chciał, bo jednak znalazłam czas.

#2
Czekam przy galerii handlowej, rozglądam się rozpaczliwie i mówię sobie w duchu, że nienawidzę przychodzić pierwsza i chłopak już sobie grabi nawet przed pierwszym spotkaniem. Ale rozumiem, nie wiedział jak dojechać, nie zna miasta. Czekam. 10 minut i ani chwili dłużej. Idzie w moją stronę uśmiechnięty, podchodzi, całuje w policzek. Lekko się rumienię. Przeprasza za spóźnienie. No dobra. Wybaczone. Pyta co chcę robić, czy jestem może głodna. Oczywiście zjadłam przed wyjściem, głupia ja. On jest głodny, więc idziemy do przytulnej naleśnikarni. Zamawiamy piwo i jedzenie. Boję się używać angielskiego ale jakoś próbuję sobie radzić.Rozmawiamy na różne tematy, często się śmieję. Myślę sobie ok, nie jest Bradem Pittem czy super modelem, ale lubię go. Zadowoleni idziemy na spacer do parku. Jest zimno, ale nie przeszkadza mi to. Siadamy na ławce. Właśnie wyszła nowa płyta Eda Sheerana, rozmawiamy trochę o tym i nagle słyszę jak zaczyna mi śpiewać Shape of You. Rozpromieniam się i stwierdzam, że on śpiewa całkiem nieźle. Zaimponował mi. Mimo, że raczej nie robię tego na pierwszym spotkaniu on proponuje, że w zamian za piosenkę chce buziaka. Całuję go w policzek. Nie wystarczyło mu to. Odwraca głowę i całuje mnie namiętnie. Ja się rozpływam i myślę sobie "aha, trafiłam na niezłego podrywacza". Wracamy do domu powoli spacerem.

#3
Pisze do mnie codziennie. Widać, że jednak go zaintrygowałam. Chce się ze mną spotkać 8 marca, zgadzam się, chociaż niepewnie. Nie wyrobił się z powrotem z pracy, jest nieziemsko zimno. Prosi mnie abym podeszła pod jego mieszkanie. Boję się i zastanawiam się co zrobić jeśli zaprosi mnie do mieszkania. To za wcześnie. Schodzi na dół, wita się ze mną i wręcza piękną, czerwoną różę. Upieram się przy spacerze. W pobliżu jest śliczny park, chociaż zimą niekoniecznie wygląda atrakcyjnie. Przechadzamy się alejkami, rozmawiamy, śmiejemy się, on mi śpiewa. Siadamy na ławce, biedny Hiszpan nie jest przystosowany do tak niskich temperatur. Trzęsie się z zimna, ale nie chce iść do domu. Próbuję ogrzać jego dłonie, oddaje mu swój drugi szalik i przytulam. Nie zgadza się na to, sadza mnie sobie na kolanach i to on mnie przytula. Rozmawiamy jeszcze chwilę aż w końcu nie mogę patrzeć jak marznie i wysyłam go do domu. Piszemy jeszcze wieczorem.

#4
Widujemy się coraz częściej, całymi dniami wymieniamy wiadomości, mówi mi, że jestem niesamowita, ja się czuje tak bardzo przy nim swobodnie. Zostaję na noc, zasypiając czuję jak mnie mocno do siebie przytula i całuje w czubek głowy. Zaczynam pytać jak to jest między nami, czy to jest związek czy o co chodzi. Mówi mi, że oczywiście, że jestem jego dziewczyną. A po chwili zastanowienie dodaje: jeśli tylko tego chcę.

#5
Jedziemy na Wielkanoc do mojej rodziny. Widzę jak świetnie bawi się z moim maleńkim kuzynem. Zwiedzamy Wrocław, wchodzimy schodami na sam szczyt wielkiej wieży, skąd widzimy całą panoramę miasta. Ledwo oddychamy, ale jesteśmy szczęśliwi. Robię mnóstwo zdjęć, cała zafascynowana tym, że w końcu, od tak wielu miesięcy mam lustrzankę w dłoniach i fotografuję. Nic się nie liczy, aż w końcu on mnie obejmuje mocno, przyciska do barierek i mocno całuję. Już nie w głowie mi zdjęcia.

#6
Kłócimy się. Zawzięcie. Nie pamiętam już nawet o co. Ja krzyczę, on spokojnie odpowiada. Mocno mnie przytula i głaszcze po włosach. Uspakajam się. Wybaczam.

#7
Jedziemy na weekend do Krakowa. Jestem cała zaaferowana, nie mogę się doczekać. Podskakuję na miejscu, kręcę się, wiercę jak małe dziecko. A on tylko na mnie patrzy z tym błyskiem w oku i się do mnie uśmiecha łapiąc moją dłoń i ściskając ją lekko.

#8
Wracam z A. z koncertu Linkin Park, mam zdarte gardło, ledwo mówię, nie mogę przestać gadać, nawijam jak szalona, podskakuję wokół. Chcę krzyczeć, chcę śpiewać razem z Chesterem, chcę płakać. On otwiera nam drzwi, mocno mnie przytula i z wielkim uśmiechem pyta jak było. Znów nie mogę przestać mówić, a on śmieje się ze mnie i mocno przytula.

#9
Odbieramy jego rodziców z lotniska. Boję się strasznie. Przerażonym wzrokiem na niego patrzę. Zanim podchodzi do swoich rodziców, aby się przywitać patrzy mi głęboko w oczy, uśmiecha się i mocno ściska moją dłoń, a potem prowadzi w stronę swojej mamy. Już się nie boję. (To niesamowici ludzie!)

#10
Jesteśmy w jednym z najdroższych hoteli w moim mieście. Wieczorami widujemy się jego rodzicami. Zmieniamy pokój na większy. Rozglądamy się dookoła, wielkie łóżko, same luksusy. Szybko zabieramy swoje rzeczy i biegniemy na basen, który znajduje się na dachu. Jesteśmy sami. Z jego kumplem, którego uwielbiam. Chlapiemy się, uczą mnie pływać, czuję się tak dobrze!

#11
Wracamy z ostatniego spotkania z jego kumplem, który następnego dnia rano wraca do Hiszpanii. Nie mogę się uspokoić, jest mi tak cholernie przykro. Widzę, że jemu też jest ciężko. Lekko ociera łzy, tak żeby nikt nie widział. Ja widzę. I płaczę. I wtedy płaczemy oboje mocno się przytulając i mówimy sobie, że jeszcze przecież go zobaczymy. Polecimy do Barcelony i go znowu spotkamy!

#12
Jesteśmy w Decathlonie. Wybieramy namiot. On marudzi, kręci. Denerwuję się. Mówię mu, że jeśli nie chce i ma tak marudzić, to może wcale ze mną nie jechać. Staje jak wryty, czuje się dotknięty. Chciał pojechać ze mną, abym była szczęśliwa, a ja mu mówię, że jak nie pojedzie to będzie mi łatwiej. Jestem okropna. Mówi mi, że w takim razie nigdzie nie jedzie, bo skoro go tam nie chce, to nie będzie się pchał na siłę.

#13
Proszę go, żeby ze mną pojechał. Zdenerwowałam się i nie mówiłam tego serio. Chcę żeby był. Ten wyjazd jest dla mnie ważny i chcę go spędzić z ważnymi dla mnie osobami. Uśmiecha się. O to mu chodziło. Jedzie ze mną.

#14
Siedzimy razem w samochodzie. Nie uwierzycie, ale Przemek prowadzi, zerka na mnie uśmiechnięty. Ucieszył się na mój widok. Pierwszy się odezwał. Wygrałam! Siedzę obok niego. Z tyłu trzej faceci. Adrian, mój facet i Paweł. Muzyka Przemka nam nie pasuje. Otwieram schowek i przeszukuje wszystkie płyty. Znajduję składankę piosenek Linkin Park. Do oczu nachodzą mi łzy. Przez kilka dni płakałam, kiedy dowiedziałam się o śmierci Chestera. Był dla mnie kimś, kto był ze mną przez cały nastoletni wiek i wcześniej. Moim marzeniem był koncert i kiedy sobie uświadomiłam, że byłam na jednym z ostatnich koncertów poleciały mi łzy. Włączam płytę chłopaki z tyłu i Przemek się uśmiechają.
Podjeżdżamy na stację, głośniki włączone na cały regulator a my, całą piątką śpiewamy (o ile darcie japy można nazwać śpiewaniem) Numb.Jestem szczęśliwa. Cała podróż do Kostrzyna sprawia, że dojeżdżając na miejsce ledwo możemy mówić.

#15
Jesteśmy na koncercie The Qemists. Ze sceny płynie przekaz pełen miłości, dobroci i wsparcia. Słyszymy, jak artyści dedykują utwór Chesterowi. Śpiewamy na cały głos. Następnie skaczemy i tańczymy jak szaleni aż brakuje nam tchu. Jestem niesamowicie szczęśliwa. Czekałam na to cały rok. Czuję jego ręce na moich biodrach. Przytula mnie od tyłu i całuje w czubek głowy. Uśmiecham się jeszcze szerzej.

#16
Wracamy do domu. Wszyscy na tyle śpią. Ja przebudzam się na chwilę tylko po to, aby zaśpiewać fragment piosenki, którą lubię, a potem znów odlatuję.

#17
Leżymy na kanapie w salonie, oglądamy Homeland. Nagle jest scena łóżkowa. Patrzę na niego i pytam. "A właściwie w jakim wieku przeżyłeś swój pierwszy raz?". Nie chce o tym mówić, ale w końcu go przekonuję. Wymuszam też zeznanie z iloma dziewczynami spał. Denerwuje się na niego, zbierają mi się łzy w oczach. Ale słyszę, że to przecież przeszłość, nie znał mnie wtedy, a ja to najlepsze, co go spotkało. Teraz jest teraz i patrzymy tylko w przyszłość. Nie możemy rozgrzebywać przeszłości. Ma rację. Ja też nie chcę mówić o Wiktorze czy moim ex. Mówi, że cała ja jestem dla niego najważniejsza. Słyszę jak rano cicho do ucha śpiewa mi "i love you"

#18
Leżymy przytuleni. Rozmawiamy o moim mieszkaniu, muszę je wyremontować. Patrzy na mnie i mówi, że chciałby ze mną zamieszkać i pomoże mi z remontem też finansowo. Patrzę na niego i nie dowierzam. On serio mówi zupełnie poważnie. Jest niesamowity.
dfdvg.jpg
 

bamlove
 
W dzisiejszym wpisie przychodzę do Was z kolejną listą TOP 5 COVERÓW tym razem z Bars and Melody. Przez ten czas chłopaki wykazali się ogromnym poziomem! Notowanie jest według mojego gustu, ale każdy może mieć inne zdanie. :)

#1 DJ Khaled - Wild Thoughts ft Rihanna, Bryson Tiller (Bars and Melody Cover)

Moim zdaniem to sztos! Mimo, że utwór budzi różne kontrowersje, musimy pamiętać, że wszystko co ludzkie nie jest nam obce.




#2   Kygo - It Ain't Me ft. Selena Gomez (Bars and Melody Cover)

Kocham Selenę Gomez i jak dowiedziałam się, że BaM wrzuciło cover jej piosenki, to od razu go włączyłam! :D Nie żałowałam!




#3 David Guetta ft. Justin Bieber - 2U (Bars and Melody Cover)

Ten cover szczególnie przypadł do gustu mojej mamie...Ona kocha Justina Biebera!




#4  French Montana - Unforgettable ft. Swae Lee (Bars and Melody Cover)

Sam teledysk robi wrażenie. Tym razem przypadł mi szczególnie głos Charlie'go. Jednakże rap Leo jest równie wspaniały...




#5  Ed Sheeran - Shape Of You (Bars and Melody Cover)

To mi się chyba NIGDY nie znudzi! Kocham to, kocham to, kocham to! Trzy razy TAK, dziękujemy ;)




Teraz mało ważny news dla Was, ale ważny dla mnie. Bardzo się cieszę, bo jedno z moich małych marzeń się spełniło. Tilly Devries zrepostowała na mój post. Jestem bardzo szczęśliwa! Thank you Tilly ♥ (wiem, że tego nie przeczyta xd) Wiecie, że Lisa and Lena będą w Polsce we wrześniu? ♥ Jeśli chcecie wpis o nich dajcie znać w komentarzu. :*

20446188_1887429141576949_416592275_o.png
  • awatar (Nie)znajoma: Tak, wiem że Lisa i Lena będą w Polsce i jak o tym przeczytałam to się zdziwiłam. Cieszę się, że twoje marzenie się spełniło :) Muszę przyznać, że pierwszego coveru nie słyszałam i musiałam go teraz wysłuchać... i jakoś nie przypadł mi on do gustu :/ Co do It Ain't Me to uważam, że jest świetny, a szczególnie podobają mi się te "wstawki" z koncertów <3 Nigdy nie byłam fanką Justina Biebera, ale ten cover mi się przypadł mi do gustu :) Kolejny cover musiałam sobie przypomnieć, bo dawno go nie oglądałam/słuchałam... teledysk faktycznie robi wrażenie Shape Of You w ich wykonaniu kocham od samego początku i jet zdecydowanie moim numerem 1 ♥♥♥
Pokaż wszystkie (1) ›
 

pastelowyfiolet
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

littlemy
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

piotrdivine
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nobeutygirl
 
Anonymous girl: Hejka !❤️ Wpis o niczym #5

Zamówiłam ostatnio przez internet powerbank'a firmy Greencell oraz torbę z Adidas'a. Na końcu wpisu dam linki :)  Torba okazała się gigantyczna 0-0 ! Sporo większa niż A4 ! Zastanawiam się czy ja zwrócić, z przesyłką wyszło 160 zł ... A z powerbank'a jestem zadowolona w 100% ! W niedziele lub w sobotę jadę do galerii na zakupy na zieloną szkole, gdyby nie ospa to tydzień temu byłoby wszystko kupione ... Lista rzeczy które muszę kupić :
- żelki, ciastka, chrupki itp.
- picie (woda)
- szampon i płyn do kąpieli
- pasta i szczotka do zębów
-  kombinezon
-  piżama
- gąbka
- strój kąpielowy

Ja w poniedziałek ide do szkoły. Wyzdrowiałam już z ospy xD Został mi jeden strup i tyle ;)  Mój tata był na jedna noc w szpitalu. Nie, nic się nie stało ! Tylko chrapie xD i trzeba było sprawdzić dlaczego. Okazało się, ze ma krzywą przegrodę nosową :)  Nic poważnego ;)  Pieseł czuje się świetnie !
Pokaż wszystkie (2) ›
 

piotrdivine
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nobeutygirl
 
Anonymous girl: elo !humorek #5

Tato, w szkole dokuczają mi i nazywają mnie gejem.
- Kto tak mówi?
- Taka banda całkiem przystojnych łobuzów.

Rodzina je spokojnie obiad, aż tu nagle wpada Jasiu i drze się:
- Mamo, babciu, siostro, Tatuś się powiesił na poddaszu.
Wszyscy rzucają łyżki i talerze i pędza po schodach na górę, a Jasiu spokojnie:
- Prima aprilis...
No to wszyscy wielkie "UFFFFF"...
A Jasiu kończy:
- ... w piwnicy...

Jasiu, a gdzie jest wasz tatuś? - dopytuje się ciekawski sąsiad.
- Pojechał na trzy lata do Ameryki.
- A dlaczego was ze sobą nie zabrał?
- Bo my w tym napadzie nie braliśmy udziału.

Mózg to nie stanik. Jego nie wypychasz…


cześć !
wiktoria:*:*:*
 

nobeutygirl
 
Anonymous girl: hayyy !♥♥♥ z życia wzięte #5 czyli o telefonach .. xD

a więc w ferie w moim mieście są organizowane zajęcia feryjne [też są w wakacje i są one w gok'u] no w tamtym tygodniu mnie nie było ale w tym już byłam , i jak zwykle wpadłyśmy na zdumiewająco mądry plan xD  Wziełysmy telefony i zaczęłyśmy się nagrywać np. 'dzień dobry dzwonię , bo chciałam zamówić u was w Wierzejkach mielonkę Tyrolską najlepiej 3-4 kg.'  albo jedna śmieje się jakby była opętana druga drze się pomocy ją opętało jest pan/pani egzorcystą nagle wszystkie są cicho i trzecia drze się dzieci czemu się bawicie [?] xD Kiedy ktoś oddzwaniał to najstarsza [6klasa] odbierała i mówiła - dzień dobry pan/pani pomyliła numery a potem przepraszam dzieci się bawiły .... Dużo było beki xDDD


i moja nowa meeega piosenka - Lost Frequencies - What Is Love 2016

czesć !
wiktoria:*:*
Pokaż wszystkie (2) ›
 

filmomaniaczka016
 
W świecie filmów: #5 Iluzja (2013)
Agenci FBI i Interpolu śledzą grupę iluzjonistów, którzy podczas przedstawień napadają na banki, a ukradzione pieniądze rozdają publiczności.

iluzja.jpg


Zwiastun:
 

perfectbodypleas
 
Witam :)
Wczoraj kupiłam z chłopakiem karnet na siłownię i byliśmy potrenować sobie. Było super i zamierzamy chodzić co drugi dzień.

Bilans na dzisiaj:

~posiłki~
-2 kanapki chleba pełnoziarnistego z serem, pomidorem i ogórkiem :)
-jabłko
-makaron z kurczakiem w sosie śmietankowo- ziołowym.
-kanapka z serem i suszonymi pomidorami :)

~woda~
dzisiaj niestety nie była to czysta woda, tylko herbatka owocowa, kawa rozpuszczalna i duża szklanka soku pomarańczowego :)

~trening~
#POŚLADKI
-wybrane ćwiczenia z Alexis Ren workout (

-ćwiczenia na pośladki z mojego posta poniżej: #1, #2 i #5
(perfectbodypleas.pinger.pl/m/27661869)

#ćwiczenia na KOLANA (miałam kontuzję dlatego muszę wykonywać takie ćwiczenia)
#JOGA z boho beautiful
#PIERSI:
-5pompek
-ćwiczenia (cobra lat pulldown, dumbbell plank rotation)
#ćwiczenia na PLECY
#TALIA z blogilates (


Dzisiaj był pozytywny dzień :)
Aww, jutro siłownia! Nie mogę się doczekać.
Przesyłam odrobinę pozytywnej energii, dobranoc ^^




16111184_1425345650870325_1597911240_n.jpg


tumblr_og2w3alHRc1usz08ao1_1280.jpg


tumblr_oi1hp519bt1vtrpn4o1_1280.jpg


tumblr_ojoj82oiXt1s638qao1_1280.jpg
 

narcystycznie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
meth:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów