Wpisy oznaczone tagiem "50shadesofgrey" (2)  

austria
 
My siedzimy. I wy siedzicie.

Zenki.,jpg.jpg


Wiedeń, 9. dzielnica.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

eruanne
 
eruanne: Ku swojemu własnemu zaskoczeniu czytam "50 shades of grey". Oprócz ogólnej literackiej miernoty, która łączy powyższe dzieło z innym wiekopomnym płodem pisarskim jakim jest "Zmierzch", doszukałam się innego wspólnego mianownika.

Dziewczyno! Kobieto!
Jeśli chcesz, aby w Twoim życiu pojawił się jakiś interesujący mężczyzna, NATYCHMIAST porzuć wszelakie znamiona oryginalności oraz swoje pasje i od dziś bądź śliniącą się miernotą z zezem rozbieżnym. Koniecznie musisz być blada i anemiczna, a swoimi wypowiedziami musisz wzbudzać wśród słuchaczy podejrzenie, że chirurgowi romczka się trochę omsknęła podczas lobotomii i z Twojej kory przedczołowej generalnie niewiele zostało.

Lubisz sport, kochana? WRONG, BITCH!
Jeśli udaje Ci się przejść z pokoju do kuchni bez potknięcia się o własnie nogi i jeśli zasznurowujesz buty za pierwszym podejściem, mam dla Ciebie złe wiadomości.

A co robić w oczekiwaniu na księcia? Oprócz gapienia się w przestrzeń z seksownie/głupkowato rozchylonymi ustami i obgryzania paznokciu u stóp możesz czasem posłuchać trochę miernego Indie Rocka. Ale tylko i wyłącznie! Spróbuj tylko zapuścić coś cięższego, albo rozerwać się przy muzyce klubowej, niechybnie umrzesz w samotności, Ty stara prukwo.

Congratulations! You've made it! Jeśli zastosowałaś się do tych wszystkim rad, Twój wymarzony mężczyzna czeka już za rogiem, możesz zmierzać mu na spotkanie. Albo wyświadczyć społeczeństwu przysługę i pierdyknąć sobie w łeb, raz a porządnie.

#Twilight #Zmierzch #50shadesofgrey #50twarzygreya
 

 

Kategorie blogów