Wpisy oznaczone tagiem "61kg" (2)  

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Opowieść z cyklu: jestem taaaka grubaaa ;(

Wiedzieliście o tym, że jak przekroczycie pewne normy obwodu pasa, to podczas siadania i nachylenia, tak mocno naciśniecie na żołądek, że jego treść Wam się cofnie i Wam się uleje z buzi?

Ja już wiem ;/

Są też plusy. Bez skrępowania rozsiadam się na miejscach dla ciężarówek w komunikacji miejskiej... Trochę wstyd, ale w jedną stronę mam 40 minut podróży :D

Obecnie ważę 61,5kg. Jeszcze nigdy (poza ciążą i okresem dojrzewania) aż tyle nie ważyłam. Kurwa klucha! TFU!
  • awatar old devil: ważymy teraz mniej więcej tyle samo, choć po treningach często jest mnie nawet mniej - aż nie mogłem się powstrzymać.
  • awatar zjawisko dyfuzjii: nie jesteś wcale gruba! ale dobrze, że traktujesz to trochę z dystansem! :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

crispycookie
 
Dieta: ~1000kcal
Ćwiczenia: a6w, brzuszki itp, rower 50min.

Pan nr 1- najfajniejszy i najprzystojniejszy, super mi się z nim gadało przez telefon, tak jakbyśmy się znali od lat, nawet nie było sekundy ciszy. Niestety więc się nie odezwał, napisałam do niego smsa w sobotę i we wtorek. Nie odpisał. Parę godzin później puścił sygnał. To ja odpuściłam. WTF? Wystarczy, nie chce się spotkać to nie... a SZKODA :(

Pan nr 2- drugi najfajniejszy, dobrze mi się z nim gadało, bo pracowaliśmy niedaleko siebie. Umówiłam się z nim na przyszły tydzień. Bardzo dobrze się dogadujemy, ale chyba nie ma chemii...Zobaczymy po spotkaniu.

Pan nr 3- zaprosił mnie kawę, więc poszłam od niechcenia, zresztą i tak było zimno, więc się ogrzałam. On pracował w tej kawiarni, byłam jedyną klientką. Zmyłam się po pół godzinie. Nudno. Nie miałam o czym z nim gadać, koleś miał zupełnie inny charakter niż ja. Poszłam na tą kawę tylko dlatego, że mu obiecałam i tyle. Więcej się z nim nie spotkam. Temat ZAMKNIĘTY.

Pan nr 4- zna się z nr 2, więc nie zbyt dobrze. Niezbyt przystojny, ale gentleman i dobrze mi się z nim gadało. Na razie skończyło się na gadaniu, bo głupio wobec nr 2. Zobaczymy jak sytuacja się rozwinie.

Cieszę się na spotkanie z nr 2, ale przykro mi z powodu nr 1... może jednak za gruba jestem dla niego :( no bo czemu nagle przestał się odzywać? Muszę pozmieniać fotki na facebooku... W ogóle jak gadałam z nr 1 przez telefon, to miałam takie ciarki i dreszcze ahhh wiecie o co chodzi :). Szkoda, że nie doszło do spotkania w końcu :(:(

P.S. Waga pokazała 61.1kg, mimo zawalonego weekendu, bardzo się UCIESZYŁAM :)

 

 

Kategorie blogów