Wpisy oznaczone tagiem "700" (15)  

sevensperfection
 
Sevens perfection:

Bilans:
10:30  -  owsianka [3 łyżki płatków owsianych, 1/2 łyżki kaszy manny, 3/4 szklanki mleka 2%] (225 kcal)
16:00  -  zupka błyskawiczna (255 kcal)
18:00  -  kawa z mlekiem (30 kcal)
19:00  -  gotowane jajko, pomidor [210g], ogórek [40g], łyżka oliwy z oliwek (200 kcal)
+ zielona herbata, woda
razem ----> 710 kcal
  • awatar kusa w kusej kiecy: idealny bilans ; ) tylko ta zupka- sama chemia.. ale jest dobrze !!
  • awatar Skinny18: za tą zupkę to wiesz co :( ale mimo wszystko bosko jak zwykle :*
  • awatar Genttle: Zupka zupką, dobrze jest! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

sevensperfection
 
Sevens perfection:

Bilans:
11:00  -  owsianka [3 łyżki płatków owsianych, 1 łyżka kaszy manny, 1 szklanka mleka 2%, cynamon] (280 kcal)
15:00  -  ryż biały gotowany 150g, pierś z kurczaka 60g, sos (350 kcal)
20:30  -  pomidor 140g, ogórek 90g, 1 łyżka oliwy z oliwek (125 kcal)
płyny: zielona herbata, woda
razem ----> 755 kcal
  • awatar Skinny18: a dzisiaj chciałam cię zaskoczyć i zjeść ryż żeby było inaczej niż wczoraj a ty też dzisiaj ryż :) malutko jesz :)
  • awatar Skinny18: haha jutro jemy krupnik na obiad a na śniadanko standardowo owsianka :)
  • awatar believeinyourself.: super bilans kochana :]
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

sevensperfection
 
Sevens perfection:

Bilans:
11:00  -  owsianka [4 łyżki płatków owsianych, pół szklanki mleka 2%, cynamon] (210 kcal)
14:00  -  porcja zupy pomidorowej z ryżem, trochę mięsa z kurczaka (200 kcal)
18:00  -  zupka błyskawiczna (250 kcal)
21:00  -  3 kostki czekolady gorzkiej (95 kcal)
+ zielona herbata, woda
razem ----> 755 kcal

Dziś rano na wadze spadek o 0,5 kg :)


Już drugą noc z rzędu śnił mi się. Ten, który zaprząta mi znów głowę, przez ostatnie głupie przypadkowe spotkanie. A już było tak dobrze przez około 3 miesiące. I tylko tyle wystarczyło, żeby męczyły mnie myśli o nim na nowo. Ciekawe jak długo to jeszcze potrwa... Mam nadzieję, że skończy się to jak najszybciej. Chyba, że znów go spotkam.
What a TORTURE!


WTF? - Where's The Food? :/
  • awatar Skinny18: hhha wtf? kocham <3 zapomnisz zobaczysz, nie jest ciebie wart pamiętaj to zawsze :* i malutko zjadłaś ale postaraj się bez tej chemii jak zupki błyskawiczne :) Aaa i gratuluję spadku wagi
  • awatar kusa w kusej kiecy: trzeba czasu, albo znaleźć sobie nowy obiekt zainteresowania ;)
  • awatar skinnyfit: O matko,jaki boski brzuch na 4 zdjeciu <3! Pieknie Ci idzie widze, oby tak dalej :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

sevensperfection
 
Sevens perfection:
Bilans:
10:00  -  starte jabłko, 3 łyżki płatków owsianych, cynamon (175 kcal)
12:00  -  kawa z mlekiem 2% (30 kcal)
13:00  -  kaszka [2 łyżki kaszy manny, pół szklanki mleka 2%, cynamon] (160 kcal)
16:00  -  2 kromki chleba pszennego z ketchupem (150 kcal)
18:30  -  6 kostek czekolady mlecznej (210 kcal)
23:00  -  kawałek piernika, kanapka z topionym i pomidorem (275 kcal)
+ zielona herbata, woda
razem ----> 1000 kcal

Przez około 3 miesiące nie myślałam o nim, nie zawracałam sobie głowy - jakby nie istniał. Wszytko dziś wróciło przez głupie cześć na ulicy (przypadkowe minięcie się) pod sklepem. To chyba jakaś ironia, że zawsze w tym samym miejscu się widzimy, on wychodzi ze sklepu, a ja wchodzę po schodach w przeciwnym kierunku. Ja udaję, że go nie widzę, patrzę na schody, on pierwszy zawsze mówi cześć.
I znów nie potrafię myśleć o niczym innym, tylko o nim. Ja pierdole!!! Przecież nie ma żadnego racjonalnego powodu do tego, żeby zaprzątać sobie nim głowę, ŻADNEGO!
Znamy się od przedszkola i do końca gimnazjum zawsze w tej samej klasie. Od samego początku miałam do niego słabość. Mieszka jakieś półtora kilometra ode mnie i aktualnie widzimy się dość rzadko. Ostatnio widziałam go jakoś na jesień lub może w sylwestra u kolegi, ale nie pamiętam czy tam faktycznie był, bo film mi się urwał jak tam się znalazłam (hehe -.-).
Po gimnazjum przez 5 lat nie miałam z nim żadnej styczności, kompletnie się nie widzieliśmy i całkowicie zapomniałam w tamtym czasie, że w ogóle istnieje na tej Ziemi. Dopiero ostatniego lata weszłam w towarzystwo, do którego należy. Zaczęłam się spotykać, głównie z kolegami (z nim też) w weekendy i balować. Była okazja widzieć się częściej, ale nic nie zachodziło między nami poważnego. Na początku mnie podrywał - ja nie dawałam za wygraną, bo za dobrze bawiłam się w towarzystwie wszystkich kolegów, więc po pierwszej próbie chyba zrezygnował, więc to było na tyle, jeśli chodzi o konkretne zarywanie. Im częściej się widzieliśmy, tym bardziej znów wracało to "dziecinne" zauroczenie do niego. Udawałam nieprzystępną, ale jednocześnie wychodziłam w weekendy tylko dla niego, z nadzieją, że będzie tam gdzie idę. Flirtowaliśmy. I tak przez dwa miesiące. Dopiero na koniec wakacji do czegoś doszło. Poszliśmy na całość. Oboje byliśmy mega pijani, zjarani i skutkiem tego była kompletna klapa. Wróciliśmy z jego domu z powrotem na imprezę, na której wcześniej sama mu zaproponowałam, żebyśmy poszli do niego. Tak na prawdę to był, a raczej miał być mój pierwszy raz. No ale cóż.
Od tamtego czasu przestałam już chodzić na te śmieszne balangi, bo:
a) było już zimno
b) nie miałam kasy
z) chęci same jakoś tak po prostu uleciały
hmm... chyba ominęłam parę liter. :/

No i dziś! FUCK! Czułam się strasznie niezręcznie jak weszłam do tego sklepu. Nie wiedziałam jak się zachować, co myśleć, co powiedzieć ekspedientce. Zapomniałam po co przyszłam. Zapomniałam o całym wszechświecie. Kompletny nieogar i dezorientacja... tylko jąkanie.

Obawiam się co będzie tego lata. Mam pracować od kwietnia, więc kasy na balety mi nie zabraknie i towarzystwo też będzie raczej to samo. Ja jebie. Jak mam się zachowywać?
Ehh... powolutku, jakoś to będzie. Ważne, że powiedział cześć. To znaczy, że nie jest tak źle jak sobie wmawiałam. Na początku przewiduję niezręczność i dziwne spoglądanie na siebie.
KURWA! Nie mogę przestać o tym myśleć. O nim!!! AAhhhh!!!!!!!!! Mam ochotę wyrwać sobie mózg z czaszki gołymi rękoma.
H-E-L-P

Ps. Sorki dziewczyny za nieskładność, ale pisałam tak, jak mi się teraz jebie w głowie. Nie wiem czy cokolwiek zrozumiałyście, ale musiałam to z siebie wyrzucić. Jest jeszcze mnóstwo innych wątków, o który nie pisałam. Między innymi dlaczego nie chcę, nie mogę z nim być... teraz już na pewno nie. To długa historia. Ale zawsze, gdy go widzę, to mi się nogi uginają. Nie jest mega przystojny, oprócz tego, że jest wyższy ode mnie, ma ciemne oczy i ma ciało piłkarza (chude, ale zawsze). Gra w piłkę = ma niezłą kondycję. Miałam okazję się o tym przekonać tańcząc z nim.
Nie mogę powiedzieć, że jestem zakochana. To za duże słowo. Ale czuję, że dużo bym dla niego zrobiła beż żadnego wahania. Jak o tym myślę, to mam ochotę się puknąć w łeb. To jest tak irracjonalne, że szok. Nie wierzę. I jeszcze, gdy patrzę ile poświęciłam czasu i użyłam przycisków na klawiaturze, żeby wszystko tu wam o nim napisać, to mam wrażenie, że jeszcze bardziej się pogrążam.
  • awatar Skinny18: niestety często trzymamy w głowie tych o których lepiej byłoby zapomnieć mam niestety tak samo ;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

sevensperfection
 
Sevens perfection:

Bilans:
09:00  -  kaszka z jabłkiem [2 łyżki kaszy manny, 1 szklanka mleka 2%, 1 starte jabłko, cynamon] (270 kcal)
13:30  -  1 jabłko (65 kcal)
16:00  -  2 kromki chleba pszennego, liść sałaty lodowej, pomidor, plaster szynki (190 kcal)
20:00  -  sałatka [sałata lodowa, pomidor, cebula, 2 łyżki oliwy z oliwek, sok z cytryny] (200 kcal)
+ zielona herbata, woda
razem ----> 725 kcal
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

sevensperfection
 
Sevens perfection:

Bilans:
9:00  -  owsianka [4 łyżki płatków owsianych, 1 łyżka kaszy manny, 1 szklanka mleka 2%, cynamon] (310 kcal)
12:00  -  1 kromka chleba żytniego pełnoziarnistego, 1 liść sałaty lodowej, mały pomidor (155 kcal)
16:00  -  1 jabłko z cynamonem (70 kcal)
19:00  -  sałatka [sałata lodowa, pomidor, ogórek, cebula, 2 łyżki oliwy z oliwek, sok z cytryny] (215 kcal)
+ zielona herbata, woda
razem ----> 750 kcal
 

sevensperfection
 
Sevens perfection:

Bilans:
9:30  -  1 kromka chleba żytniego pełnoziarnistego, 1 liść sałaty lodowej, 1 gotowane jajko (220 kcal)
12:30  -  owsianka [4 łyżki płatków owsianych, 1 łyżka kaszy manny, 1 szklanka mleka 2%, cynamon] (310 kcal)
16:00  -  1 jabłko, 1 marchewka (65 kcal)
19:00  -  sałatka [sałata lodowa, pomidor, ogórek, cebula, 2 łyżki oliwy z oliwek] (200 kcal)
+ herbata zielona, woda
razem ----> 795 kcal

Dziś się zważyłam. Schudłam 1 kg od ostatniego ważenia... tylko.
Ale ciągnę dalej.
Niech już będzie ciepło, bo chcę biegać!!!
  • awatar Skinny18: jak to tylko 1kg ciesz sie zaraz z 1kg zrobi sie wiecej zobaczysz:-)
  • awatar Sevens perfection: @Skinny18: dzięki! kochana jesteś :*
  • awatar fatismyenemy: ale piękne jedzonko i ciałka! ulala :D bilans również ładny,trzymaj się:*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

sevensperfection
 
Sevens perfection:

Bilans wczorajszy:
11:00  -  owsianka [2 łyżki płatków owsianych, 1 łyżka kaszy manny, pół szklanki mleka 2%, cynamon] (180 kcal)
12:30  -  kawa z mlekiem (20 kcal)
14:00  -  bułka pszenna paryska z salami (90 kcal)
16:00  -  1,5 ziemniaka gotowanego, sałatka z majonezem, 2 zrazy (485 kcal)
+ zielona herbata, woda
razem ----> 775 kcal

ćwiczenia: jako takich nie było, ale 3 godziny pracowałam w sadzie, gdzie musiałam obcinać gałęzie, układać je... etc. Ten obiad to wynik tego, jak bardzo byłam głodna po powrocie do domu. Zamiast napić się wody troszkę przed, to od razu zabrałam się za jedzenie.

Bilans dzisiejszy:
12:00  -  1 jabłko, owsianka [2 łyżki płatków owsianych, 1 łyżka kaszy manny, pół szklanki mleka 2%, cynamon] (225 kcal)
14:30  -  sałatka [sałata lodowa, pomidor, ogórek, cebula, oliwa z oliwek, sok z cytryny], 1 kromka chleba pszennego (265 kcal)
18:00  -  1 jabłko, 1 duża marchewka (80 kcal)
21:00  -  1 łyżeczka gorzkiego kakao nisko tłuszczowego, 1 szklanka mleka 2% (130 kcal)
+ zielona herbata, woda
razem ----> 700 kcal

Rozleniwiła mnie ta pogoda. Nie mam ochoty ćwiczyć. Może jutro mnie natchnie. Oby...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

sevensperfection
 
Sevens perfection:

Bilans:
11:00  -  owsianka [3 łyżki płatków owsianych, pół szklanki mleka 2%, cynamon] (170 kcal)
14:00  -  sałatka [sałat lodowa, pomidor, kawałek ogórka, 2 łyżki oliwy z oliwek, sok z cytryny] (230 kcal)
17:15  -  1,5 łyżeczki gorzkiego kakao nisko tłuszczowego, 1,5 szklanki mleka 2% (200 kcal)
20:15  -  1 jabłko z cynamonem, 1 duża marchewka, pół ogórka (100 kcal)
+ zielona herbata, woda
razem ----> 700 kcal

ćwiczenia: 0

Ćwiczeń nie było, ale dzień się jeszcze nie skończył. Może uda mi się jeszcze dzisiaj poćwiczyć choć troszkę... Jakby co, to poprawię wpis.
:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

sevensperfection
 
Sevens perfection:

Fatalny dzień. Dziś już nie wytrzymałam. Przesadziłam z jedzeniem i to uczucie w żołądku było nie do zniesienia. Powstrzymywałam się jak długo tylko mogłam i w końcu się złamałam. Sama papka - przez zwlekanie. Poczułam się chwilowo lepiej, a potem nawet gorzej od tego jak się czułam przed wymiotowaniem - mentalnie oczywiście. Zjebałam sobie humor na resztę dnia... :(

Po takich incydentach mam ochotę na mega rygorystyczną dietę, ale wiem, że to błędne koło. Muszę myśleć racjonalnie.

Miałam wstawić bilanse z całego tygodnia, ale sądzę, że nie ma to większego sensu, bo nie odchudzałam się przez ten czas, tylko starałam się  przyzwyczaić organizm do normalnych porcji jedzenia. Przeliczyłam kalorie i jadłam średnio 2000 kcal dziennie. Raz mniej, raz więcej. Częściej mniej.
Coś to dało. To dziwne, że tyle jadłam, a brzuch miałam płaski - w sensie metabolizm mi się chyba poprawił. Jadłam 5-6 posiłków co 2-3 godziny. Oczywiście, zdarzały się mini napady, ale jakoś dawałam radę. Nie wymiotowałam od zeszłego piątku chyba i przez cały ten czas nawet nie miałam na to ochoty. Dopiero wczoraj po południu i cały wieczór miałam takie czarne myśli, żeby zjeść coś obficiej i wszystko zwrócić, ale jakoś się ogarnęłam. No i dziś!!! Nie wytrzymałam. Czuję, że to przez wczorajszy wieczorny trening i dzisiejsze słabe śniadanie. Muszę się pilnować z tym na przyszłość.

Dobra! Koniec tego dobrego.
Mój plan:
24 luty - 02 marzec  -  1000 kcal/dzień
03 marzec - 09 marzec  -  900 kcal/dzień
10 marzec - 16 marzec  -  800 kcal/dzień
17 marzec - 23 marzec  -  700 kcal/dzień
24 marzec - 27 marzec  -  600 kcal/dzień

Później znów chyba 1000 przez święta. A bilanse będę umieszczała w każdą niedzielę z całego tygodnia. Muszę się zdyscyplinować. Jeść mniej węglowodanów, a więcej warzyw i białka.

Chciałabym jeść codziennie ryby, sałatę i wodę, jak rozkazuje Osmin, ale to nie realne. Nie mam kasy na świeże, zdrowe i chude rybki. A taka prosta dieta by mi chyba odpowiadała, bo nie jest skomplikowana i nie trzeba się dużo głowić. Przy liczeniu kalorii ciągle się zastanawiam co sobie uszykować, jednocześnie żeby było zdrowo, szybko i jeszcze żeby zmieścić się w limicie. Masakra. Męczy mnie to już.
Ubóstwiam Osmina i to jak inspiruje do ćwiczeń. Po obejrzeniu jednego odcinka mam ochotę wyjść na dwór nawet na deszcz i biegać ile sił w nogach. A potem patrzę, a tu ulubiony serial leci... i stwierdzam, że jutro jednak pójdę pobiegać. Gdzie teraz w tym deszczu!? haha -.- no i tak do wiosny pewnie...
  • awatar Gwiazda21: Kurcze kochana nawet nie wiem co mam Ci poradzic.No jeśli sama z tym nie zawalczysz to i moje gadanie nic nie da. Jestes dzielna i dasz rade ;*
  • awatar Sevens perfection: @Gwiazda21: wiem, że sama muszę się z tym uporać. dobrze, że jestem chociaż pewna, że chcę z tym skończyć. staram się być silna i zauważyłam, że wszystko można w sobie wytrenować - zmienić złe przyzwyczajenia na lepsze, zdrowsze :) dziękuję ci pomimo wszystko :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

malikowa
 
nie dodawałam faktów, ani nic, bo ogółem nie miałam czasu ;<
Ale znów dodaję kilka ; )

#676 znajomi ze szkoły Zayna nazywali go Supermanem, ponieważ zawsze starał się im pomóc, gdy mieli problem
#677 Zayn potrafi czytać w języku Urdu, ale nie potrafi się nim posługiwać.
#678 Zayn ma koszulkę z napisem 'Podnieć mnie'
#679 Zayn z kolegami uwielbiał robić sobie nietypowe zdjęcia, np. z koszykiem z ASDA'y lub na tyłach konia..
#680 Harry i Zayn są najbardziej leniwi z nas wszystkich , zawsze wstają ostatni "
#681 Zayn zarabiał pierwsze pieniądze , jako kelner
#682 One Direction zebrało 24 miliony funtów dla Dzieci w Potrzebie .
#683 Na bezludną wyspę Niall zabrałby swój telefon, krem na słońce i kamerę .
#684 Harry przyznał się,że "raz,czy dwa" oglądał swoje zdjęcia na tumblrach i niektóre byłby bardzo interesujące.
#685 Danielle kupiła Liamowi zestaw dziecięcy łyżka i widelec z bajki Toy Story .
#686 Niall uważa , że najlepsze rzeczy w nim , to śmiech , hojność i szczerość.
#687 Zayn: Kiedy J.Bieber mnie follownął, Niall śpiewał 'That Should Be Me', a kiedy followną jego wykrzyczał 'Never Say Never!'.
#688 Zayn : "Jestem zorganizowany i zawsze wiem , gdzie są moje rzeczy , podczas gdy Louis i Harry mają wszędzie wysypisko śmieci "
#689 Louis powiedział swojej siostrze że ma się nie kochać w Harrym bo jest dla niego za dobra .
#690 Louis lunatykuje i kiedyś Niall znalazł go w środku nocy w swoim pokoju leżącego na podłodze i śpiewającego piosenkę The Jungle Book
#691 Louis : " Gdy raz byłem ze swoim kolegą we Francji, chciałem zrobić kawał więc podszedłem do pewnej kobiety i powiedziałem jej coś nieuprzejmego. Jak się potem okazało ona pochodziła z Anglii i mówiła po angielsku "
#692 Raz Louis zobaczył że Harry i jego dziewczyna rozbierają się w pokoju, więc postanowił zepsuć im tą chwilę. Wszedł,zawołał: Halo! i uciekł.
#693 Louis chciałby kiedyś wydać hit znany nawet na innej planecie .
#694 Niall powiedział że jeśli dorobi się jeszcze troszkę pieniędzy to może kupi jedną ze swoich ulubionych restauracji "Nando's" i nazwał by ją "Nialldo's".
#695 Niall uwielbia się przytulać.
#696 Niall : " zawsze będzie bronił ludzi których kocham , nawet jeśli by mnie to przerażało "
#697 Liam uwielbia niebieskie oczy , dlatego woli Miley od Seleny
#698 Louis lubi nosić kolorowe spodnie .
#699 Harry : " staram się nie ukrywać swoich uczuć, ludzie zawsze wiedzą jak się czuję,raz musiałem udawać, że jest dobrze chociaż wcale tak niebyło"
#700 Dla Harrego dziewczyna nie musi wyglądać jak na wybiegu, żeby wyglądać ładnie .

Proszę "Another World" by One Direction.
 

webspot
 
700 metrów - aż tyle jechała pod prąd pewna kobieta. Kierowcy usiłowali jej zakomunikować, żeby zawróciła, ale przez długi czas bezskutecznie.

Link: www.onet.tv/700-metrow-pod-prad,5700909,1,klip.html

#polska
 

webspot
 
The ancient footprints of the artisans who built a 1,700-year-old mosaic floor in the city of Lod was discovered recently by the Israel Antiquities Authority.

Link: www.haaretz.com/hasen/spages/1121033.html

#english
 

 

Kategorie blogów