Wpisy oznaczone tagiem "8" (576)  

weeroniikaa
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

weeroniikaa
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

monsterkowaa
 
#10
Grizz
Jedna z najbardziej radosnych postaci jaką znam (no może z wyjątkiem Pinkie Pie).
Lubię jego optymistyczne podejście do wszystkiego, oraz jego ''otwartość'' na innych.

#9
Ametyst
Uwielbiam jej charakter, jest taka zabawna, ale potrafi także okazywać emocje.
Poza tym bawi mnie ta jej miłośc do podjadania.

#8
Księżniczka Celestia
Jest taka spokojna, dba o swoich poddanych i potrafi podjąć decyzje, które wymagają od niej poświęcenia, oczywiście dla dobra wszystkich kucyków.

#7
Lapis
Szkoda mi jej. Musiała spędzić tysiące lat w lustrze, więc nie dziwię się, że żywiła urazę do innych klejnotów. W sumie jej charakter kojarzy mi się trochę z Wendy.

#6
Niebieski Diament
Widzę w niej pewnie nawiązanie co do typu ludzi.
Nie mówi otwarcie o swoich uczuciach, tylko próbuje je ukrywać. Przed kryształami udaje silną przywódczynię.


#5
Applejack
Lubię ją, bo nie jest taką skomplikowaną postacią. Jest szczera i ufna. Poza tym jest opiekuńcza, czasami aż za bardzo.
#5
Mabel
Jest zwariowana i ma pełno pomysłów. W dodatku wygląda słodziutko w swoich sweterkach.

#4
Dipper
Podoba mi się to, że rozwiązuje wszelkie zagadki, a poza tym ze swoją siostrą Mabel tworzą świetny zespół.

#3
Rarity
To była chyba moja pierwsza postać, która pokochałam. Wciąż bardzo ją lubię, jest szczodra, bardzo dramatyzuje (co ja też zresztą robię, ale nie aż tak bardzo).

#2
Akwamaryn
Uwielbiam jej sarkastyczny i wredny charakterek. To jej aroganckie zachowanie jak najbardziej mi do niej pasuje. W końcu, nie wszystkie postacie muszą być takie perfekcyjne. W dodatku jej głos jest świetny!


#1
Moon Butterfly
Tak, sama się zdziwiłam, że tak bardzo ją polubiłam.
Jej metamorfoza w motyla jest genialna! Poza tym, była na tyle odważna, że kiedy została sama (po stracie rodziny) odważyła się udać do królewej ciemnosći, która była przez jakieś trzysta lat uwięziona w krysztale, więc tak naprawdę nie wiedziała czego się spodziewać. Podjęła wiele odpowiedzialnych decyzji i myślę, że to chyba rzeczywiście moja ulubiona postać.

Przepraszam, że nie ma obrazków, ale Pinger nie chce mi ich wstawić : - (
No cóż, dzięki za wytrwałość. Powinnam dodawać więcej takich wpisów?
A może następnym razem #10 najmniej lubianych postaci? A jaka jest wasza ulubiona postać?
Do zobaczenia ♥
(podoba Wam się nowy wygląd ^w^?)
  • awatar *Mordka*: Świetny wygląd :D. A co do topki... Grizz - Lubię Ametyst - Bardzo lubię Celestia - Lubię Lapis - Zaraz po Perydot moja ulubiona postać z SU :D Niebieski Diament - Jest w porządku. Applejack - lubię Mabel - Kocham <3 Dipper - Kocham <3 Rarity - Lubię Akwamaryn - Bardzo lubię Moon - Lubię Ja swoje 10 top akurat planuje dać xD. Tak, dawaj więcj takich wpisów :D. I niech następnie będą znienawidzone postacie xD
  • awatar Aduszka♥: @*Mordka*: Wow, dzięki za wytrwałość ^w^ W takim razie czekam na Twój wpis :3
  • awatar _Kate_❤: Wygląd jest świetny! Taki cukierkowy co do serii dość pomysłowa a może wstawisz coś takiego jak 10 wad w najbardziej lubianych postaciach aby podkreślić to że nie każdy jest taki idealny? Z resztą zrobisz jak uważasz
Pokaż wszystkie (3) ›
 

aria.mc
 
Aria.Mc:

Sceny z życia.

#1
Siedzę w autobusie nocnym, który ma mnie zawieźć praktycznie pod sam dom. Bawię się telefonem, lekko przysypiam. Naglę czuję wibracje, otwieram szerzej oczy i widzę powiadomienie. Ktoś nowy chce nawiązać znajomość przez messengera. To chłopak, którego poznałam tej nocy. Wydawał się ok, akceptuję. Napisał do mnie, bo nie chciał zapomnieć mojego jakże trudnego imienia i nazwiska. Chciał mieć do mnie kontakt rano. No dobra, spoko. Podziękowałam ładnie za miły wieczór, życzyłam miłej nocy i poszłam spać. Rano czekały na mnie miłe wiadomości. Chciał się ze mną spotkać. Niestety byłam zajęta. Zaaferowana wielkimi zakupami, odwiedzinami u babci i lekkim kacem po zeszłej nocy nie dochodziło do mnie, co się wokół mnie dzieje. Skończyłam szybciej niż myślałam. Stwierdziłam "a co mi szkodzi" i napisałam mu, że jeśli tylko chce, to możemy się spotkać tak jak chciał, bo jednak znalazłam czas.

#2
Czekam przy galerii handlowej, rozglądam się rozpaczliwie i mówię sobie w duchu, że nienawidzę przychodzić pierwsza i chłopak już sobie grabi nawet przed pierwszym spotkaniem. Ale rozumiem, nie wiedział jak dojechać, nie zna miasta. Czekam. 10 minut i ani chwili dłużej. Idzie w moją stronę uśmiechnięty, podchodzi, całuje w policzek. Lekko się rumienię. Przeprasza za spóźnienie. No dobra. Wybaczone. Pyta co chcę robić, czy jestem może głodna. Oczywiście zjadłam przed wyjściem, głupia ja. On jest głodny, więc idziemy do przytulnej naleśnikarni. Zamawiamy piwo i jedzenie. Boję się używać angielskiego ale jakoś próbuję sobie radzić.Rozmawiamy na różne tematy, często się śmieję. Myślę sobie ok, nie jest Bradem Pittem czy super modelem, ale lubię go. Zadowoleni idziemy na spacer do parku. Jest zimno, ale nie przeszkadza mi to. Siadamy na ławce. Właśnie wyszła nowa płyta Eda Sheerana, rozmawiamy trochę o tym i nagle słyszę jak zaczyna mi śpiewać Shape of You. Rozpromieniam się i stwierdzam, że on śpiewa całkiem nieźle. Zaimponował mi. Mimo, że raczej nie robię tego na pierwszym spotkaniu on proponuje, że w zamian za piosenkę chce buziaka. Całuję go w policzek. Nie wystarczyło mu to. Odwraca głowę i całuje mnie namiętnie. Ja się rozpływam i myślę sobie "aha, trafiłam na niezłego podrywacza". Wracamy do domu powoli spacerem.

#3
Pisze do mnie codziennie. Widać, że jednak go zaintrygowałam. Chce się ze mną spotkać 8 marca, zgadzam się, chociaż niepewnie. Nie wyrobił się z powrotem z pracy, jest nieziemsko zimno. Prosi mnie abym podeszła pod jego mieszkanie. Boję się i zastanawiam się co zrobić jeśli zaprosi mnie do mieszkania. To za wcześnie. Schodzi na dół, wita się ze mną i wręcza piękną, czerwoną różę. Upieram się przy spacerze. W pobliżu jest śliczny park, chociaż zimą niekoniecznie wygląda atrakcyjnie. Przechadzamy się alejkami, rozmawiamy, śmiejemy się, on mi śpiewa. Siadamy na ławce, biedny Hiszpan nie jest przystosowany do tak niskich temperatur. Trzęsie się z zimna, ale nie chce iść do domu. Próbuję ogrzać jego dłonie, oddaje mu swój drugi szalik i przytulam. Nie zgadza się na to, sadza mnie sobie na kolanach i to on mnie przytula. Rozmawiamy jeszcze chwilę aż w końcu nie mogę patrzeć jak marznie i wysyłam go do domu. Piszemy jeszcze wieczorem.

#4
Widujemy się coraz częściej, całymi dniami wymieniamy wiadomości, mówi mi, że jestem niesamowita, ja się czuje tak bardzo przy nim swobodnie. Zostaję na noc, zasypiając czuję jak mnie mocno do siebie przytula i całuje w czubek głowy. Zaczynam pytać jak to jest między nami, czy to jest związek czy o co chodzi. Mówi mi, że oczywiście, że jestem jego dziewczyną. A po chwili zastanowienie dodaje: jeśli tylko tego chcę.

#5
Jedziemy na Wielkanoc do mojej rodziny. Widzę jak świetnie bawi się z moim maleńkim kuzynem. Zwiedzamy Wrocław, wchodzimy schodami na sam szczyt wielkiej wieży, skąd widzimy całą panoramę miasta. Ledwo oddychamy, ale jesteśmy szczęśliwi. Robię mnóstwo zdjęć, cała zafascynowana tym, że w końcu, od tak wielu miesięcy mam lustrzankę w dłoniach i fotografuję. Nic się nie liczy, aż w końcu on mnie obejmuje mocno, przyciska do barierek i mocno całuję. Już nie w głowie mi zdjęcia.

#6
Kłócimy się. Zawzięcie. Nie pamiętam już nawet o co. Ja krzyczę, on spokojnie odpowiada. Mocno mnie przytula i głaszcze po włosach. Uspakajam się. Wybaczam.

#7
Jedziemy na weekend do Krakowa. Jestem cała zaaferowana, nie mogę się doczekać. Podskakuję na miejscu, kręcę się, wiercę jak małe dziecko. A on tylko na mnie patrzy z tym błyskiem w oku i się do mnie uśmiecha łapiąc moją dłoń i ściskając ją lekko.

#8
Wracam z A. z koncertu Linkin Park, mam zdarte gardło, ledwo mówię, nie mogę przestać gadać, nawijam jak szalona, podskakuję wokół. Chcę krzyczeć, chcę śpiewać razem z Chesterem, chcę płakać. On otwiera nam drzwi, mocno mnie przytula i z wielkim uśmiechem pyta jak było. Znów nie mogę przestać mówić, a on śmieje się ze mnie i mocno przytula.

#9
Odbieramy jego rodziców z lotniska. Boję się strasznie. Przerażonym wzrokiem na niego patrzę. Zanim podchodzi do swoich rodziców, aby się przywitać patrzy mi głęboko w oczy, uśmiecha się i mocno ściska moją dłoń, a potem prowadzi w stronę swojej mamy. Już się nie boję. (To niesamowici ludzie!)

#10
Jesteśmy w jednym z najdroższych hoteli w moim mieście. Wieczorami widujemy się jego rodzicami. Zmieniamy pokój na większy. Rozglądamy się dookoła, wielkie łóżko, same luksusy. Szybko zabieramy swoje rzeczy i biegniemy na basen, który znajduje się na dachu. Jesteśmy sami. Z jego kumplem, którego uwielbiam. Chlapiemy się, uczą mnie pływać, czuję się tak dobrze!

#11
Wracamy z ostatniego spotkania z jego kumplem, który następnego dnia rano wraca do Hiszpanii. Nie mogę się uspokoić, jest mi tak cholernie przykro. Widzę, że jemu też jest ciężko. Lekko ociera łzy, tak żeby nikt nie widział. Ja widzę. I płaczę. I wtedy płaczemy oboje mocno się przytulając i mówimy sobie, że jeszcze przecież go zobaczymy. Polecimy do Barcelony i go znowu spotkamy!

#12
Jesteśmy w Decathlonie. Wybieramy namiot. On marudzi, kręci. Denerwuję się. Mówię mu, że jeśli nie chce i ma tak marudzić, to może wcale ze mną nie jechać. Staje jak wryty, czuje się dotknięty. Chciał pojechać ze mną, abym była szczęśliwa, a ja mu mówię, że jak nie pojedzie to będzie mi łatwiej. Jestem okropna. Mówi mi, że w takim razie nigdzie nie jedzie, bo skoro go tam nie chce, to nie będzie się pchał na siłę.

#13
Proszę go, żeby ze mną pojechał. Zdenerwowałam się i nie mówiłam tego serio. Chcę żeby był. Ten wyjazd jest dla mnie ważny i chcę go spędzić z ważnymi dla mnie osobami. Uśmiecha się. O to mu chodziło. Jedzie ze mną.

#14
Siedzimy razem w samochodzie. Nie uwierzycie, ale Przemek prowadzi, zerka na mnie uśmiechnięty. Ucieszył się na mój widok. Pierwszy się odezwał. Wygrałam! Siedzę obok niego. Z tyłu trzej faceci. Adrian, mój facet i Paweł. Muzyka Przemka nam nie pasuje. Otwieram schowek i przeszukuje wszystkie płyty. Znajduję składankę piosenek Linkin Park. Do oczu nachodzą mi łzy. Przez kilka dni płakałam, kiedy dowiedziałam się o śmierci Chestera. Był dla mnie kimś, kto był ze mną przez cały nastoletni wiek i wcześniej. Moim marzeniem był koncert i kiedy sobie uświadomiłam, że byłam na jednym z ostatnich koncertów poleciały mi łzy. Włączam płytę chłopaki z tyłu i Przemek się uśmiechają.
Podjeżdżamy na stację, głośniki włączone na cały regulator a my, całą piątką śpiewamy (o ile darcie japy można nazwać śpiewaniem) Numb.Jestem szczęśliwa. Cała podróż do Kostrzyna sprawia, że dojeżdżając na miejsce ledwo możemy mówić.

#15
Jesteśmy na koncercie The Qemists. Ze sceny płynie przekaz pełen miłości, dobroci i wsparcia. Słyszymy, jak artyści dedykują utwór Chesterowi. Śpiewamy na cały głos. Następnie skaczemy i tańczymy jak szaleni aż brakuje nam tchu. Jestem niesamowicie szczęśliwa. Czekałam na to cały rok. Czuję jego ręce na moich biodrach. Przytula mnie od tyłu i całuje w czubek głowy. Uśmiecham się jeszcze szerzej.

#16
Wracamy do domu. Wszyscy na tyle śpią. Ja przebudzam się na chwilę tylko po to, aby zaśpiewać fragment piosenki, którą lubię, a potem znów odlatuję.

#17
Leżymy na kanapie w salonie, oglądamy Homeland. Nagle jest scena łóżkowa. Patrzę na niego i pytam. "A właściwie w jakim wieku przeżyłeś swój pierwszy raz?". Nie chce o tym mówić, ale w końcu go przekonuję. Wymuszam też zeznanie z iloma dziewczynami spał. Denerwuje się na niego, zbierają mi się łzy w oczach. Ale słyszę, że to przecież przeszłość, nie znał mnie wtedy, a ja to najlepsze, co go spotkało. Teraz jest teraz i patrzymy tylko w przyszłość. Nie możemy rozgrzebywać przeszłości. Ma rację. Ja też nie chcę mówić o Wiktorze czy moim ex. Mówi, że cała ja jestem dla niego najważniejsza. Słyszę jak rano cicho do ucha śpiewa mi "i love you"

#18
Leżymy przytuleni. Rozmawiamy o moim mieszkaniu, muszę je wyremontować. Patrzy na mnie i mówi, że chciałby ze mną zamieszkać i pomoże mi z remontem też finansowo. Patrzę na niego i nie dowierzam. On serio mówi zupełnie poważnie. Jest niesamowity.
dfdvg.jpg
 

piotrdivine
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

piotrdivine
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nobeutygirl
 
Anonymous girl: Hej !♥ Świat według blogerki #8  Social media ...

Social media tak dla przypomnienia to :Media społecznościowe to technologie komputerowe, które ułatwiają tworzenie i wymianę informacji, pomysłów, zainteresowań kariery i innych form wyrażania poprzez wirtualne społeczności i sieci.A teraz tak po mojemu - Social media to takie strony,społeczności, w których po zalogowaniu możemy udostępniać np. wpisy,zdjęcia,muzykę itp itd. Takie social media to np. Facebook,Tumblr,Instagram i wiele,wiele innych ....
Ja posiadam tylko Tumblr miałam też fb [ Facebook] ale zostałam zgłoszona... link to mojego tumblr'a znajdziecie po prawej stronie w  stronach WWW

Social media to według mnie taki średnio dobry pomysł bo wiem , że teraz nawet 8-9 letnie dzieci 'wiszą' przed komputerami i przeglądają np. fb ... nie  mówiąc już o naszej klasie... Kiedyś byłam mała też tak robiłam , ale teraz kiedy widzę te dzieci to aż się sobie dziwię xDD

cześć ! wiktoria:):*:*:*
Pokaż wszystkie (2) ›
 

bookocholik
 
Vita Caeterisque: Cytat #8
Czystość jest nieodłącznym atrybutem duszy.
dar-duszy.jpg
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Hejo ^^. To, że dzisiaj (08.03.2017r.) jest Dzień Kobiet to chyba wiedzą wszyscy. Więc wszystkiego najlepszego baby! :D. Jednak raczej mało kto wie, że dzisiaj Luna obchodzi swoje pierwsze urodziny! Niby jest taki zwyczaj, że robi się wpis ze zmianami u lalki z całego roku. U Luny nie było ich zbyt wiele. Jedyne co się zmieniło to to, że podcięłam jej włosy i kupiłam Obitsu 23 (dostałam ją z Pure Neemo). Po tygodniu w Obitsu pękła szyjka i nie było innego wyjścia jak wrócić do Pure Neemo. Nie pasowało mi tylko to, że ciałko ma nieruchome nadgarstki. Wpadłam na pewien pomysł i zmodyfikowałam dłonie od Obitsu tak, że pasują do Pure Neemo. Dzięki temu Luna może teraz w pełni ruszać rączkami ^^.
Poniżej wstawiam pierwsze zdjęcie, które zrobiłam Lunie, jedno zdjęcie z Blythką na Obitsu oraz jedno z ostatnich jakie jej zrobiłam :).
Luna.jpg

4.jpg

5.jpg

Mam wrażenie, że ten kawał plastiku mimo, że w rzeczywistości jest obiektem nieożywionym, wydoroślał :P.
Bardzo się cieszę, że ją mam :D.
Pokaż wszystkie (8) ›
 

jeszczegruba
 
JeszczeGruba: #8 :(
Przyjeżdża do mnie mama stwierdzilam ze zrobie naleśniki 5 mi się rizerwalo i musilalam je zjeść dlatego dzisiejszy dzień to czerwony kwadracik w tabrkce

Ilość kcl jest ok ...ale był cukier wiec nie trakyje tego jak dobry dzień


Nie traktuje tego tez jak porażkę - nie chciałam zmarnowac jedzenia
 

psieporady
 
Psie porady♥: Pogaduszka #8  Jest połączona ta Pogaduszka z tamtą co nie miała głosu.

#Madzia
 

yallsuckxoxo
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

zkartekwyobrazni
 

2016-12-12-06-45-09.jpg

#8
Dzień jak co dzień. Dzień po dniu. Szkoła, dom nauka. Nic nadzwyczajnego.
#9
Lekcje zaczęłam o 7:30, skończyłam o 17:00. Zmęczona ale jaka happy, że w końcu weekend wróciłam do domu.
#10
Umówiłam się razem z przyjaciółkami u jednej z nich. Było MEGA. Spotkaliśmy się pod pretekstem robienia pracy grupowej, a i tak przegadałyśmy. :D
#11
I nadszedł ten dzień kiedy trzeba było odrobić pracę domową i się nauczyć. ;(
podpis.jpg
Pokaż wszystkie (1) ›
 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nataluzia555
 
Heeej,heeej :') Dzisiaj postanowiłam na TOP#9 moich ulubionych piosenek na ten miesiąc;3 Dziękuję za 4442 odwiedzin <3
ZACZYNAMY !


images.jpg


NUMER JEDEN! Po prostu hit *-*(moim zdaniem cnieXDD)

I Wouldn't Mind - He Is We - Nightcore with lyrics



#2! Jest to moja ulubiona piosenka od wakacji,nie mogło jej tu zabraknąć! *.*

Twenty One Pilots- Heathens

<3

#3
NightCore - Crazy in Love



#4!

Charlie Puth - We Don't Talk Anymore



#5

Shawn Mendes - Treat You Better



#6

Nightcore - Sit Still Look Pretty



#7

Nightcore

Nighcore- Titanium



#8

Nightcore - Let Me Love You



#9!!

Nightcore - Little Do You Know




Dziekuje <3
Pokaż wszystkie (4) ›
 

wyjebanemamichuj
 
#8(^.^)

W dzieciństwie soboty/niedziele przeważnie nie kojarzyły mi się zbyt dobrze. Najczęściej siedziałam sama w pokoju i nudziłam się jak mops, bo nikogo nie obchodziłam. Grałam sama ze sobą w wojnę, bo innych gier nie znałam – nie miał mnie kto nauczyć. Bawiłam się sama ze sobą, zamykałam się w swoim świecie, coś tam sobie pokolorowałam, pooglądałam czasem TV, i tak to leciało. Tupnąć głośniej nie wolno było, krzyknąć nie wolno było, nic nie wolno było. Musiałam być cicho jak myszka i udawać, że mnie nie ma.


Z nudów chwytałam się każdej możliwości zapełnienia czasu. Wyjść poza dom samej nie wolno mi było, a do spacerów ze mną aż tak się nikt nie rwał. Siedziałam tak sobie wyszukując substytuty rozrywek w wersji alone i starając się jakoś tam wypełnić ten czas. Sama, ciągle sama i niechże się coś w końcu wydarzy fajnego, ciekawego. Mówiłam „nudzi mi się„, a w odpowiedzi słyszałam: „to co ja ci poradzę, idź do pokoju i zrób coś ze sobą„. Żadnego spontanu, żadnej zabawy, a jak kiedyś mnie poniosło przy muzyce, to dostałam ochrzan, że jestem za głośno i jak to tak można – no i tyle było z tej zabawy.

Samotne weekendy w pokoju i samotnie spędzany czas. Dodatkowo w pakiecie uważanie, żeby nie hałasować i nikogo nie zdenerwować swoją osobą.

Później nadeszły inne czasy i trochę inne weekendy. Nowy dom, nowe zasady, nowi ludzie. Na co dzień każdy zajęty był swoimi sprawami: praca, szkoła, ale za to w weekend… no cóż. Nierozwiązane konflikty kumulowały się, narastały, a kłótnie wybuchały z byle powodu. Ktoś rozlał wodę, a ktoś inny jej nie starł. Ktoś na kogoś naskarżył, a ktoś inny coś tam. Okazało się, że ktoś nie wyrzucił śmieci. Wszyscy siedzieliśmy na kupie i nikt tak naprawdę nie wiedział, co ma ze sobą zrobić w tej ciasnocie. Paradoksalnie tęskniłam za spokojnymi weekendami. Niby nie było za czym, ale w porównaniu z tym chaosem…

Dobrze, że była chociaż kablówka, ona zawsze ratowała sytuację. Telewizor jako spoiwo oraz sens rodzinnych weekendów.
 

kremoffka
 
DEKALOG ANOREKTYCZKI:
Jeśli nie jesteś chuda, to znaczy, że nie jesteś atrakcyjna.

-Bycie chudą jest ważniejsze od bycia zdrową.

-Będziesz się głodziła i robiła wszystko co w Twojej mocy, aby wyglądać coraz szczuplej.

-Nie będziesz jadła bez poczucia winy.

-Nie będziesz jadła niczego bez ukarania siebie za to.

-Będziesz liczyła każdą kalorię i ograniczała ich ilość.

-Najważniejsze jest to, co mówi waga.

-To proste: chudnięcie jest dobre, a przybieranie na wadze – złe.

-Nigdy nie jesteś „zbyt” chuda.

-Bycie chudą i niejedzenie są dowodami prawdziwej siły woli

Ważne zasady:
#1.Musisz znienawidzić jedzenie i pokochać głód.

#2.Waga
Waga nigdy nie kłamie, co wwięce–to ona jest odzwierciedleniem Twoich sukcesów i porażek każdego dnia. Waż się każdego dnia, najlepiej na czczo i o tej samej porze. Jeśli wskazówka wagi podskoczy w górę, zrezygnuj tego dnia z kolacji. Oczywiście wahania o 1-2 kg są w tzw. normie. To skutek przejściowego zatrzymania wody w organizmie.

#3.Wymiary
Mierzymy się co tydzień lub dwa. Biust, talia, biodra.

#4.Cele
Wyznacz sobie realne cele i dąż do nich. Nie zapominaj o nagrodach, to ważne.

#5.Kalorie
Kalorie są jednym z najważniejszych punktów diety, powinnaś kontrolować ilość spożytych/spalonych w ciągu dnia kalorii. Najlepiej wszystko zapisuj, będą Ci do tego potrzebne tabelki kaloryczne i zwykły zeszyt…

#6.Dieta Ustal przede wszystkim system swojej diety. To znaczy załóż sobie np. że będziesz ograniczać tłuszcz, albo jeść tylko produkty bogate w białko i błonnik.

#7.Menu
Stopniowo wykreślaj ze swojego jadłospisu tłuszcze, uważaj na węglowodany. Dla ułatwienia możesz zrobić sobie listę rzeczy, które jesz.

#8.Thinspiracje
To mogą być zdjęcia, fragmenty piosenek, dosłownie cokolwiek, co mogłoby Cię zmotywować w dążeniu do celu.

#9.Lustro
„Spójrz w lustro i powiedz sobie, że jesteś gruba. Nie wierz w to, co mówią inni. Oglądaj zdjęcia chudych dziewczyn i zostań taka jak one. Nie myśl o jedzeniu, nie jedz. Jedzenie sprawi, że utyjesz. Każde jedzenie tuczy. Pij dużo wody. Przymierzaj ubrania o dwa numery za małe, zmotywuje Cię to do niejedzenia, by do nich schudnąć. I nie płacz. Płacz pokazuje, że nie masz nad sobą kontroli”.

#10.W dążeniu do ideału…
Miej zawsze doskonały makijaż, idealną fryzurę, dokładnie wysprzątany pokój, najlepsze notatki, oceny i tak dalej. W ogóle staraj się być najlepsza we wszystkim, co robisz. Kontrola nad sobą pomoże Ci to osiągnąć.

#11.Bransoletki
To nasz symbol, nieoficjalny znak rozpoznawczy dla wtajemniczonych. Kolor czerwony oznacza anoreksję, fioletowy – bulimię. Jeśli kiedykolwiek spotkasz drugą taką osobę, popatrz jej prosto w oczy i uśmiechnij się. Ona zrozumie.

#12.Nasza tajemnica
Nie mów nikomu…
 

kot.cpun
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Kot Ćpun:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

malezycie
 
Pisałam ostatnio, że zainstalowałam sobie Windows 10 i, mimo że nie ma tego w tytule, to napiszę parę słów na temat wrażeń, jakie we mnie wywołał. Lubię w nim to, że nie ma już ekranu z kafelkami i jest klasyczny "Start". Brakuje mi nadal tych opcji, które pojawiały się w Windowsie po przeciągnięciu myszką po prawej stronie ekranu. To było dla mnie bardzo poręczne, ale muszę się przywyczaić. Podoba mi się przywrócenie klasycznego "Startu". Natomiast nie przypadła mi do gustu przeglądarka "Microsoft Edge". Chyba zacznę używać znowu Firefoxa.


Byłam dzisiaj na zakupach <znowu xd>. Tym razem bardziej kosmetycznych. A oto moje łupy:

IMAG0659999999.jpg

1. COLGETE Max White - pasta do zębów.
2. ALTERRA - żurawinowe mydło.
3. ISANA - lawendowo-waniliowy płyn do kąpieli.
4. ZIAJA - tonik zwężający pory na dzień/noc.
Chociaż mam tonik, to kupiłam go sobie, ponieważ mam ostatnio bardzo rozszerzone i widoczne pory na policzkach w okolicy płatków nosa. Zacznę go używać dopiero, gdy dokończę mój poprzedni produkt i dopiero wtedy zamieszczę tutaj swoją opinię na jego temat. Aczkolwiek widziałam w internecie wiele pozytywnych recenzji tego toniku.
5. Skarb - darmowy magazyn wydawany przez drogerię Rossmann.
Najpierw nie chciałam go wziąć, ponieważ mam tak dużo innych magazynów i nie chciałam czegoś, co mogłabym prawie od razu wyrzucić. Ale jednak zabrałam go do domku i nie żałuję. Wyjątkowo podoba mi się ten numer. Fajnie połączyli reklamę kosmetyków z poradami kosmetycznymi, reklamami i, co wydało mi się najciekawsze, wywiadami.


I tak przechodzimy do kolejnego tematu, czyli strony. A jest to mianowicie blog modowy Macadamian Girl. Pewnie wiele z Was o niej słyszało, ponieważ jest dość znana, ale ma wrażenie, że nie aż tak bardzo, jak, na przykład Maffashion czy Jessica Mercedes. To właśnie z nią zamieszczono wywiad w sierpniowym "Skarbie". W jej stronie podoba mi się to, że pisze przede wszystkim o modzie, daje bardzo dobre i precyzyjne porady, czego brakuje mi w wielu innych stronach tego typu. A oto jej strona i kanał na YouTube:
macademiangirl.com/
www.youtube.com/user/tgonzalezperea/videos
Nadal wyznaję przewagę treści pisanej nad filmikową/youtubową, także szczególnie polecam bloga.


Coś, co mnie zaskoczyło w "Skarbie", to wywiad z Michałem Winiarski. Dla tych, którzy nie wiedzą, kto to jest (czyli jakieś 75% społeczeństwa), jest to siatkarz, były kapitan reprezentacji Polski, która wygrała, m.in. Mistrzostwa Świata 2014 odbywających się w naszym pięknym kraju.
Już niedługo rozpoczynają się Igrzyska Olimpijskie i bardzo się cieszę z tego faktu. Na pewno będę kibicować polskim reprezentantom, a  szczególnie siatkarzom, którzy, mam nadzieję, przejdą pechowe ćwierćfinały, na których zatrzymywali się, zarówno na Igrzyskach w Londynie, jak i Pekinie. Tym razem są oni w grupie z Iranem, Rosją, Egiptem, Argentyną i Kubą.
Początek imprezy już 5 sierpnia, a pierwsze mecze siatkarskie 7 sierpnia. Mimo że nie będzie mnie w domu, to i tak nic nie powstrzyma mnie od obejrzenia.


Teraz kilka słów o innym wydarzeniu, które oficjalnie zaczęło się dzisiaj, czyli Światowych Dniach Młodzieży, które tym razem mają miejsce w Krakowie. Mimo że nie biorę w nich bezpośredniego udziału, to oglądam wiele transmisji w telewizji. Jestem bardzo zadowolona i dumna z tego, że uznano nasz kraj za godny do organizacji tak ważnego wydarzenia dla katolików. To niezwykłe, że tak dużo młodych ludzi zebrało się w jednym miejscu, aby umacniać swoją wiarę. Nawet tylko oglądając to czuję niesamowicie pozytywną energię, która bije od wszystkich uczestników. Myślę, że takie wydarzenie na pewno jest potrzebne, szczególnie teraz, kiedy dużo osób odchodzi od wiary.


A teraz bardzo odbiegając od tematu poprzedniego, bardzo krótka recenzja dopiero przeczytanego przeze mnie 8. tomiku Tokyo Ghoula, który pożyczyłam od przyjaciółki (dziękuję C i bardzo).

IMAG06644444444444444.jpg

Tym razem fabuła skupiła się bardziej na przeszłości. Mamy tutaj zaprezentowane wydarzenia, które spotkały Toukę i jej brata, Ayato, w dzieciństwie, przyczynę ich konfliktu. Także poznajemy mroczną stronę właściciela kawiarni Ateiku. A to wszystko jest tłem dla bitwy między Aogiri, oddziałami CCG i Anteiku, która zbliża się ku końcowi.

Jak zwykle zaprezentowano kilka pojedynków, które napędzają akcję. Bardzo interesujący koniec. Chociaż wiem, co się stanie dalej, z powodu anime, to i tak mam ochotę przeczytać następny tom. Charakterystyczna kreska dodaje mandze unikalności. Uważam, że tom podtrzymuje poziom poprzednich i spodziewam się jeszcze więcej po dalszych wydarzeniach.


Teraz "coś do picia". Zobaczyłam to na półce w sklepie i musiałam spróbować.

IMAG065urf.jpg

Jestem pozytywnie zaskoczona, ponieważ myślałam, że będzie smakować dużo gorzej. Zielona herbata i miód to bardzo dobre połącznie, przynajmniej w tym przypadku. Ma przyjemny zapach oraz nieźle smakuje, jednak nie ma większej rewelacji. Ponadto cała butelka to tylko 10 kcal, czyli picie jest dobre także dla osób, którzy są na diecie. Są jeszcze inne smaki, których może spróbuje w najbliższym czasie, ale myślę, że na razie wystarczy mi zwykła woda :)


Tym razem będzie więcej piosenek, ponieważ niedawno znalazłam parę, które mi wpadły w ucho.

Świetny cover, nieodbiegający zbytnio od oryginału, ale bardziej mi się podoba. Także utalentowani wykonawcy i śliczna barwa głosu wokalistki.


Uważam, że tekst bardzo dobrze oddaje uczucia, jakie towarzyszą zakochaniu. Także bardzo podoba mi się dość szybki rytm i głos piosenkarki.


Ostatnia piosenka, która podoba mi się chyba najmniej ze wszystkich. Pierwszy raz po usłyszeniu w ogóle przełączyłam na coś innego. Ale posłuchałam jeszcze raz i stwierdziałam, że nie jest najgorsza. Nie podoba mi się ta dziwna muzyczka po refrenie, ale rekompensują ją zwrotki.


Uhhh, to już koniec. Pisałam ten wpis dość długo, ponieważ robiłam parę rzeczy na raz.
Bardzo nie lubię tego, że muszę pogorszać jakość zdjęć, które robię, ponieważ mają za duży rozmiar... :(

Często podczas pisania postów mam przed sobą rzeczy, o których piszę i zaczynam się nimi bawić, szczególnie, kiedy nie mogę sformułować myśli. Obracam je w palcach, jakbym miała je w rękach po raz pierwszy i chciała je dokładnie poznać, ale to chyba rzeczywiście coś daje, ponieważ zazczaj potem wpadam na pomysł, co napisać albo przypomina mi się odpowiednie słowo, które dobrze oddaje moje uczucia. Ale czasami kończy się to tym, że przedmiot, który mam w ręku wypada mi na podłogę, a ja podnoszę go dopiero po chwili, ponieważ akurat teraz mam w głowie odpowiednie zdanie xd

W ogóle zdałam sobie dzisiaj sprawę, jak dużą przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami moimi przemyśleniami. Cieszę się, że założyłam tego bloga i nie tłumię już tych wszystkich rzeczy w sobie. Chciałabym jeszcze lepiej wyrażać to, co czuję, nauczyć się, jak zainteresować jeszcze większą ilość osób tym, co piszę oraz przestać powtarzać niektóre frazy...

Jeszcze przede mną dużo pracy :)
 

starvingly
 
Wczoraj był u nas festyn rodzinny. Ja, mój kolega i koleżanka oczywiście mieliśmy alternatywę dla siedzenia na przedstawieniach- poszliśmy do lasu. Ja wyciągnęłam fajki, koleżanka alkohol. No i do tego doszło, że się opiłyśmy XD masakra
Ale w sumie tylko w takich momentach czuję że moje życie ma jakikolwiek sens. Kiedy się napiję, albo zapalę, to czuję się weselsza. Nie wiem czy powinnam o tym pisać bo to żałosne...zupełnie jak ja cała. Czuję wstręt do samej siebie. Szczerze to nie mogę na siebie patrzeć. Dieta to wszystko co mam, wszystko nad czym mogę panować. Jeśli nie mogę być ładna to będę chociaż chuda. Nie wiem kiedy ale będę. Mam już dość tej beznadziejnej wersji siebie. Mam tylko nadzieję że rodzice się nie dowiedzą, że mam dietę, bo od razu poślą mnie na oddział. Jeśli miałabym tam jechać to chociaż chuda, żeby nie palić się ze wstydu mówiąc "mam bulimię/anoreksję (jeszcze nie mam diagnozy, bo bulimia i anoreksja się u mnie przeplata)". Ostatnim razem tak było. Chłopcy i dziewczyna pytający mnie o chorobę zaczęli drwić że "nie wyglądam". Ale mają rację, nie wyglądam. Jestem tłustą nic nie wartą świnią.
#7 HSGD
śn: dwie kromki z serkiem- 160 kcal
2 śn: jabłko
podw: chipsy- 180 kcal
Razem: 640 kcal
#8 HSGD
śn: dwie kromki z szynką- 144 kcal
obiad: pół krokieta, brązowy ryż i sałata- 240 kcal
kol: owsianka- 254 kcal
Razem: 638 kcal
Nigdy nie umiem zejść poniżej 400 kcal a tak bym chciała :(
Może podałybyście mi jakiś zestaw posiłków do max 400 kcal na dzień?
  • awatar Talona: W zasadzie jak chcesz to zobacz u mnie, bo mam trzymam się zawsze coś ok. 400kcal. Najlepsze są warzywa, takie zestawy typu na patelnię, jeśli chcesz jeden, ale wielki posiłek to np. leczo. W zasadzie prosto jest coś ułożyć: jajecznica na mleku z 1 jajka, 1/3 warzyw gotowanych czy na patelnię, a na kolacje spokojnie kromka z czymś ;) dasz radę!
Pokaż wszystkie (1) ›
 

dziennik
 
Dziennik Internautów: SysOps / DevOps Polska MeetUp #8 – ósme spotkanie administratorów w Warszawie - di.com.pl/news/54949,8.html
 

anime1316
 
Jestem Otaku: #8 Diabolik Lovers
Gatunek: Shoujo, Wampiry,
Opis:Yui Komori jest zwykłą, nastoletnią dziewczyną, która mieszkała ze swoim ojcem, księdzem. Była zadowolona ze swojego normalnego życia, aż pewnego dnia jej ojciec został wezwany do pracy, a ona nie mogła mu towarzyszyć. Ojciec podał jej pewny adres i polecił, aby się tam udała mówiąc, że żyjący tam ludzie do "krewni". Yui podąża za słowami ojca i przybywa do tajemniczego dworu, który wskazywał adres. Kiedy odkrywa, co w nim jest, spotyka sześciu braci Sakamaki, którzy nie wydają się "normalni"...
Moja opinia: Anime dobre... ale nie najlepsze ja jako fanka romansów stwierdzam, że więcej romantyzmu można było wpleść do Komori i Ayato.

d3152d06-15db-4530-8619-37ed26a0a94c.jpg
 

koniara12341
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów