Wpisy oznaczone tagiem "Alanis" (11)  

jamniczek-pl
 
Tracey (Thorn) - Everything But The Girl - jestem kojarzona ze "starych" czasów z "Missing"; poza tym przepadam za tym zespołem;

Yoko (Ono)  - byłoby dobrze, gdyby nie obwinianie Jej za problemy w zespole i uzależnienie Lennona od narkotyków;

Dani (Klein) - Vaya Con Dios (grupa rozpadła się w zeszłym roku, ale to przecież nie ma znaczenia; tylko to imię jakoś mi się kojarzy z Danio, daniem, kurczaczek... że tak napiszę smakowo);

Jenny - imię z utworu Edyty Bartosiewicz (powiedziała, że lubi to imię; ale utwór jest depresyjny);

Mama wpadła też wcześniej m.in. na imię "Fiolka" (Violetta "Fiolka" Najdenowicz) - lubię. Ale znów skojarzenie z narkotykami:
"OLEJ HASZYSZOWY
Wygląd:
zielonkawobrązowy olej, sprzedawany w małych fiolkach lub poduszeczkach." - za www.lubuska.policja.gov.pl/(…)przeciw-narkotykom…


Będę myślała dalej.


"Fiolka" ("Głośny śmiech" i nie tylko) zaczyna do mnie przemawiać.

Oczywiście muszę to przedyskutować z Mamą.
Może jeszcze po burzy mózgów na coś wpadniemy.

Jak Wam się wi... słyszy Fiolka?
Pokaż wszystkie (5) ›
 

jamniczek-pl
 
Napisałam do A. czy od czasu odbioru od Niej Alanis przywykła do nowego, czy można zmienić. Nie piszę, że na pewno zmienię. Chodzi mi to po głowie.

Czemu?

Kojarzy mi się z jednym ze ŚP Opaków. Oczywiście nie chcę wyrzucić Ich z pamięci! Jednych pamiętam lepiej, innych gorzej, oczywiście nie w sensie: "Lepszy" - "Gorszy" - nie!

To kwestia pamięci, nawiązania bliskości, ciężko to określić.

Kiedy nadawałam Jej imię Alanis chodziło mi po głowie jeszcze, między innymi, Nicole (żona Liama, niestety już długo nie są razem.)
Ale powiedziałam Mamie, bo to Ona mi podpowiedziała, że będzie mi się kojarzyło z imieniem Nicky.
Dlatego, między innymi, "nie przeszło".

Po prostu chciałabym zamknąć tamten rozdział a gdy wybierałam imię nie pomyślałam, że będzie mi się kojarzyło z imieniem jednego z Nich.

Chcę otworzyć nowy. Bez skojarzeń ze ŚP Opakami.

Mam nadzieję, że rozumiecie.

Zobaczę, co odpisze A.

Jeżeli jest za późno i Alanis już załapała, że tak ma imię - takie imię zostanie.

-*-

A. odpisała. Bardzo Ci dziękuję.
Alanis jest na tyle mała, że mogę Jej zmienić imię.
Teraz muszę się dobrze zastanowić.
 

jamniczek-pl
 
Leży w plastykowej rurze, wyszła, zjadła trochę naturalnego jogurtu, nieco jabłka, z fistaszkiem miała problem.

Nie kręci się w kołowrotku.

Jutro przeniesiemy Ją do najniżej położonego pokoju.

Inny zapach spowoduje stres, ale będę do Niej zaglądać. We wtorek, podobno, ma się ochłodzić.

Oby.
  • awatar Hunter hope: A maly wiatrak kolo klatki mógłby byc?
  • awatar jamnick: @Hunter hope: nie, po pierwsze spory wiatrak w pokoju nic nie daje, po drugie nie może wiać na Nią. Klatka przeniesiona, ma już chłodniej.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

jamniczek-pl
 
... że Alanis wkłada do niego pyszczek, lekko podgryza (nie widziałam dokładnie co robi, nie miałam żadnego lustra/lusterka), próbowała się chyba nawet na nie wspinać?

Ot, zagwozdka.
 

jamniczek-pl
 
Wyjęłam Ją z klatki gdy już nie była osowiała (w sensie: nie chciało Jej się spać. Zaczęła późnym wieczorem biegać.)

Chodziła mi po rękach, sama chciała się wdrapać na  kark na co pozwoliłam, powąchała moje ucho. Mam koszulkę, która od zakupienia posiada nacięcie w okolicy górnej prawej piersi. Była zainteresowana, ale nie na długo.

Pochodziła po mnie, głównie po dłoniach ale nie tylko - już coś tam Jej w głowie świtało, żeby zejść z pleców - i po jakimś czasie patrzymy (dotarłam do pokoju Mamy i delikatnie zaprosiłam, tak, żeby Alanis nie czuła dyskomfortu krzyku z mojego pokoju i się nie stresowała; i tak się stresuje bo Libra szczeka ni stąd ni zowąd i właśnie wieczorem ma jakieś napady), a Ona po pocałowaniu w grzbiet zaczęła się myć. Na mojej dłoni.

...

Ogólnie często się myje, czyścioch jeden.

A potem... położyła się. Zmęczyło się dziecko. I tak czasem leżała chwilę na mojej dłoni, czasem łapka Jej zwisała póki się nie ruszyła, później znów zaległa. I czasem ta mała, prawa łapka wisiała bezwładnie.

Aż całkiem się ułożyła i już nie chciała ruchu.

A zatem do klatki przeniosłam chuchro po tych przeżyciach.

Pierwszy raz dostała kawałek banana. Wiem, że nie można za wiele i rzadko dawać bo trzeba uważać na wszystko, co ma w sobie cukier.

Od razu posmakowało.

Nie wiem, co Ona znosi na górę kiedy śpię, widziałam pestki słonecznika (daję tylko ten znajdujący się w karmie), ale było też coś okrągłego.
Pierwszy raz widziałam, jak wkłada sobie to coś w policzek.
Śmieszne i "urocze".

Kochane zwierzę. Dosłownie i w przenośni.
 

jamniczek-pl
 
Zaczyna być ciekawska. Muszę uważać, wystarczy jeden skok i nie znajdę Alanis. A nawet jeśli - łapanie takiej kruszyny mogłoby się źle skończyć. Na razie jeszcze bojaźliwa, ale podoba mi się, że nie ucieka od ręki.

No tak, nie uciekała bo była zaspana. Nie obudziłam, sama wyszła.

Ale... garnie się. Mama przychodzi, mówi i Alanis wystawia pyszczek, słucha. Wiem, że chomikom daleko do inteligencji szczurów, ale...

Delikatnie trzymając położyłam na sobie. Sprawdzała co jest dookoła na swój własny sposób.

Zdecydowałam, że postawię/położę Ją na ramieniu. Wąchała włosy, nie wiem co z nimi robiła tak naprawdę, ale jestem pewna, że ją zainteresował mój krótszy już teraz irokez.

Pocałowałam.

Zapytałam Mamę, czy mam czerwone ślady. Właściwie wszystko było w porządku. Spojrzałam sama: żadnych bąbli, zaczerwień. Coś miałam wcześniej i to zapewne owa pozostałość.

Nadchodzą ciepłe dni. Boję się o Nią i dlatego zniesiemy całość do najniżej położonego pokoju. Oby nie zdziczała. Oczywiście będę do Niej przychodzić, ale boję się, że kiedy zapach będzie inny a mnie nie będzie w pobliżu pogubi się.

Niech przetrwa. Lepsze to niż miałaby w pokoju przy temperaturze 35 stopni, kiedy się nagrzeje, umrzeć...............

To tak oczywiste.
  • awatar IMA:): Chomiki a szczurki to jak dla mnie spora różnica. Ale i tak są słodziaki.
  • awatar jamnick: @IMA:): szczególnie zaskakuje mnie sposób żywienia. Tak, chomik to urokliwe zwierzę. :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

jamniczek-pl
 
Nie uciekała.

Jest tak drobna...

Włożyłam słoik z piaskiem do mycia się. Ali dba o czystość swojego futerka i po jakimś czasie, nie od razu rzecz jasna, zobaczyłam, że pomysł się Jej spodobał.

Dziękuję Mamo za podpowiedź.

Czyści futerko często.
  • awatar Judyta Zagubiona: świetny pomysł z tym słoikiem!
  • awatar jamnick: @Judyta Zagubiona: sprawdził się, ale muszę dołożyć, tak sądzę, więcej piasku.
  • awatar jamnick: @Judyta Zagubiona: Wujek kupił.... jak to nazwać. Nie wiem. Chyba salaterką. Szklaną. Bardzo, bardzo podobna do tej, niemal identyczna:
    salat.jpg
    Myślę, że to lepszy pomysł niż słoik.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

jamniczek-pl
 
Szukałam Jej w domku (jak ja nie lubię takich zdrobnień). Ruszałam nie napiszę czym bo znowu będzie zdrobnienie, od jednej strony, od góry - nic.
Wiecie gdzie spała?
W tym wiszącym, zielono-... erm, srebrno-czarno-szarym hamaku. Domie. Domuhamaku. O, piszę po chińsku. Zażartowałam, dystans.

Kiedy Mama weszła żeby zobaczyć czy ja faktycznie panikę sieję bezpodstawnie - mordka Alanis się pokazała.

W głowie: "Czego ode mnie chcecie, przecież ja śpię, dobrze mi. Ile razy będziecie sprawdzać? Dobra, proszę, jestem. Dobranoc."

Dałam Jej trochę bawełny skoro tak polubiła miękkie.

Na zdjęciach, mam nadzieję, odróżnicie bawełnę od Alanis.
Ali_22_08_15__1.jpg

Ali_22_08_15_2.jpg

Ali_22_08_15_3.jpg
 

jamniczek-pl
 
Pomijam kołowrotek. Musiała się wyszumieć. Ale ileż można szumieć... Widocznie "bez końca".

Dokładnie właśnie ten:
kolo.jpg

(jeżeli wpatrujesz się w środek to Cię "hipnotyzuje" [jasne, że nie, chociaż kto wie, a swoją drogą, prostą lub zakręconą] - na mnie nie podziałały wykładowcy sposoby, najprawdopodobniej jestem zbyt wewnątrz siebie żeby dotrzeć do warstw bardziej zewnętrznych wewnątrz).

Księżniczka nie śpiąca na jednym grochu dostała w nocy takiego kopa w dupę, że obeszła całą klatkę.

Nie wiem gdzie Jej nie było. Kiedy zasypiałam słyszałam "chrmkurmkrm" - "nie, nie wstanę, tak będę leżeć".

“No chyba kratek nie przegryza, jak?”


“Palcem u nogi nie zdołam ruszyć. Tak. Będę. Leżeć.”



Gryzła wapno, uwaga, dla ptaków. To ważne. Wapno dla gryzoni może i dobre dla większych, ale też niepolecane. Jak ktoś - jak ja (dziękuję AngelsDream) - ma kogoś, kto poleci, kto odradzi, na kogo zawsze można liczyć to niech dziękuje.

A, dzień dobry się z Państwem czyli po ludzku: dzień dobry.
  • awatar ikselka: Może podłącz jaką prądnice -szkoda marnować tej energii ;)
  • awatar frizigreen: Chomik z ADHD ,chociaż adhd to fałsz
  • awatar jamnick: @ikselka: :D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

jamniczek-pl
 
Upodobała sobie kołowrotek.

Dowiadywałam się jaki kupić i proszę. Co jakiś czas słyszę i patrzę jak wymiata.

Przemawiam do Niej.

Np. teraz zapytałam: "I co, koniec z kołowrotkiem?" na co Ona do środka i dawaj!

Dziwne te zwierzęta.

To znaczy nie one dziwne, ale ja po kilkunastu (?) latach z Opakami poznaję nowe zwyczaje, zachowania.

To ja jestem dziwna dla nich. Ja dla nich.
Ja dla Niej.
To znaczy nie do końca ponieważ była z poprzednią opiekunką i zna świat ludzi.
Jaki dokładnie - tego nie wiem.
Ale po zachowaniu wnioskuję, że pozytywny.

Wiesz, wiecie, ja tego świata nie ogarniam jak nosorożec na placu zabaw.
Trzeba nam czasu.

Zdjęcie jakie jest takie jest, ale lepsze takie niż żadne.
Alanis_aka_Ali_22_08_15_1.jpg


Czekam aż sama znajdzie miskę z jedzeniem. Wie, którędy iść bo tamtędy schodziła. Szkoda mi Jej było i dałam jednego suszonego robala (dokładniej mączniaka). Pestki dyni gdzieś mi wywiało a nie chciałam robić rabanu żeby się nie przestraszyła, otworzyłam paczkę słonecznika (bez soli!) i nie wiem, czy w siebie pakowała czy gubiła.

"Ogarnie kuwetę" - trzeba nam czasu.

I nie wszystko pod nos.

Powoli.

PS Ileż można kręcić się w tym kołowrotku... Kręciła się, umyła dokładnie, znów poszła się kręcić.
I tak już od dobrych 10-20 minut (nie patrzę na zegarek) się kręci.
Inny świat, naprawdę.
Chociaż... ja też mam kręćka we łbie. Więc jakby nie spojrzeć...
I znów.
:>

PS 2 I znów. Matko jedyna, ileż można się kręcić?
A może i przez pół nocy... ;)
  • awatar majonez_kielecki: Wygląda słodko.
  • awatar ikselka: Miałam kiedyś. .moj był Bobek :) ale uciekł kiedyś z zamkniętej klatki -nie mam pojęcia jak
  • awatar Hunter hope: haha nie rozkminisz tego tak jak ja tego ,że moj kocur miałczy do misia z sagi :D
Pokaż wszystkie (10) ›
 

jamniczek-pl
 
W skrócie: Ali.

Mama nie jest do końca przekonana do imienia, ja tak.

Część z Was może się domyśla skąd się wzięło - od jednej z moich ulubionych Artystek: Alanis Morissette.

Chomiki dużo się ruszają i mają "motorki w du*ie".

Czy Ali coś łączy z Alanis?

Ależ oczywiście.
Wystarczy spojrzeć choćby na ten wideoklip.





Jako, że Ali będzie aktywna (mam nadzieję, że się uaktywni śpioch jeden) dopiero wieczorem, w nocy, zdjęcia - o ile je zrobię - będą średnie.

Ale wcześniej czy później Ją zobaczycie.
  • awatar Makidu: Coś podobnego chciałam Ci zaoferować Kasik- od Kasi Nosowskiej oraz owsika :D Bo mówi się, że jak ktoś usiedzieć nie może to ma owsiki w d.... :]
  • awatar IMA:): Świetne imię :) "Guardian" jest jedną z moich ulubionych piosenek, ale "Ironic" też daje radę :)
  • awatar jamnick: @Makidu: nie przepadam za takimi imionami w stylu "Kasik", "Tuśka" etc. - bez urazy dla nikogo! Ale nosa masz, wiesz o co chodzi. IMA:) : :) :)
Pokaż wszystkie (8) ›
 

 

Kategorie blogów