Wpisy oznaczone tagiem "Alex" (199)  

whatamidoing
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
whatamidoing:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

whatamidoing
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
whatamidoing:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

whatamidoing
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
whatamidoing:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

pekkola
 
Roczek Alexa za Nami.
Imprezki super udane!
Byly dwie, jedna mala w domu w dzien urodzin (23/10) i jedna duza dzien pozniej.
:)
12181893_898860826857600_1986477807_n.jpg

Tort by Me.
Pierwszy raz mialam do czynienia z masa cukrowa, ale tort wyszedl nawet dobry! Hehe

12188806_898860783524271_850707414_n.jpg

IMG_3227.JPG


unnamed.jpg

12178169_898860666857616_1875499160_n.jpg

IMG_3254.JPG

IMG_3251.JPG

IMG_3260.JPG

IMG_3323.JPG

IMG_3419.JPG

IMG_3310.JPG

•••
Z rzeczy innych to za miesiac sie przeprowadzamy.
Znalezlismy swietny domek jedno rodzinny, 110m2, dwie sypialnie,duza kuchnia z kominkiem, salon, lazienka, ogrod, wielki garaz, pralnia i spizarnia.
Niemoge sie juz doczekac!
Wieczorem nadrobie wasze wpisy, pamietam o was & I miss you!
:*
  • awatar kocieoko: sto latek dla brzdąca :) oj coś sporo przeprowadzek na pingu jest :)
  • awatar little_my: Sto latek dla Alexa! Masz talent tort śliczny :)
  • awatar ___Kasia___: Sto lat i wszystkiego najlepszego dla Alexa :) Pięknie wyglądasz :) Powodzonka z przeprowadzką :)
Pokaż wszystkie (13) ›
 

whatamidoing
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
whatamidoing:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

whatamidoing
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
whatamidoing:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

whatamidoing
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
whatamidoing:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

zakiraluna
 
Dobrze być znowu u siebie. Wciągam powietrze wpuszczając w płuca ten sam, znany zapach-nie sądziłam że będzie mi go brakować. Nic nie wydaje się naruszone, wszystko stoi na swoim miejscu, gdzieniegdzie pokryte nawet lekką warstwą kurzu. W pokoju panuje też lekki zaduch, otwieram więc okno-do pomieszczenia natychmiast wpada chłodne, świeże powietrze- wciąż jestem ubrana w białą szpitalną koszulę wiązaną na plecach i sięgającej mi jedynie kolan, więc moja skóra niemal natychmiast pokrywa się gęsią skórką. Zostawiam okno otwarte i podchodzę do szafy w poszukiwaniu jakiś normalnych ubrań- w końcu z naręczem swetrów, spodni i bielizny udaję się do łazienki. Odkręcam wodę pod prysznicem, ale nie wchodzę pod niego odrazu- zawsze tak robię, być może nie jest to specjalnie oszczędne, ale przebywanie w ciepłej, zaparowanej łazience pełnej przyjemnej pary działa na mnie kojąco.
Podczas gdy pomieszczenie się ogrzewa, delikatnie wyswobadzam się ze swego odzienia- rozwiązanie tasiemek na plecach wcale nie jest takie proste jak się wydaje, po kilku minutach jednak opanowuję tę sztukę. Zsuwam koszulę z ramion, pozwalam opaść jej na podłogę, następnie robię krok i obracam się by ją podnieść. Przypadkiem mój wzrok wędruje na lustro, w którym odbija się moja naga sylwetka. Zamieram.
Po chwili prostuję się i powoli podchodzę do zwiereciadła, dotykając go koniuszkami palców. To nie mogę być ja...to nie jestem ja! Dziewczyna w lustrze ma zapadnięte policzki, spiczasty podbródek, blade, spękane usta i skórę o dziwnym, niezdrowym odcieniu. Jedyne co mogłoby mnie z nią łączyć to oczy-chociaż u niej wydają się nianaturalnie duże, mają ten sam kolor co moje i otacza je ten sam pierścień- i kolor włosów, choć pozbawiony blasku-było ich też o połowę mniej niż zwykle, podobnie jak piegów, które już teraz nadawały jej wygląd elfa...albo czarownicy. Jeżeli zaś chodzi o ciało, to wcale nie wyglądało lepiej, przy pierwszym spojrzeniu z jej gardła wydobył się przeraźliwy jęk. Chude, nianaturalnie wystające kości obciągnięte skórą- wychudzenie pozbawiło ją jakichkolwiek kształtów, była niczym kościotrup, uschnięta, zasuszona...a przynajmniej tak się czuła. Gwałtownie odwracam się od lustra i spoglądam na swoje dłonie- były na nich ciemme, brunatne plamy.
Momentalnie osuwam się na kamienną podłogę, chowając twarz w dłoniach, nie mogąc poradzić sobie z targającymi mną uczuciami. Z moich ust wydobya się głośne zawodzenie, ciałem raz za razem miotają drgawki, choć wcale nie jest mi zimno.
Z biegiem czasu czuję, jak na moich włosach i ramionach zbierają się kropelki pary, woda miesza się z łzami, zagryzam wargi niemal do krwi by choć trochę nad sobą zapanować.
W przebłysku świadomości słyszę brzęk naciskanej klamki, drzwi do łazienki otwierają się, wpuszczając do niej zimne powietrze, ale para jest tak gęsta że nie jestem w stanie dostrzec obcego.A może to przez łzy, które wciąż zalewają mi oczy. Nagle z mgły wyłania się...Alex. Kuca przy mnie przerażony, w mgnieniu oka oceniając sytuację.
-Co się stało?- Pyta gorączkowo, chwytając mnie za ramiona.- Co ci jest? - Chcę by odszedł, nie chcę by oglądał mnie w takim stanie, zapłakaną,  brzydką, wychudzoną i co gorsza...nagą.
-Wyjdź stąd!- Krzyczę zachrypniętym głosem- Nie patrz na mnie!- Ponownie cowam twarz w dłoniach i podciągam kolana pod samą brodę , zachowując się jak mała dziewczynka. Jeżeli ja go nie widzę, on też mnie nie widzi. Chcę w to uwierzyć. Powoli zastanawiam się czy nie popadłam w obłęd.
Nie podnosząc głowy słyszę, jak Alex wstaje, kilka sekund później cichnie odgłos prysznica. Może w końcu stąd wyjdzie-przychodzi mi do głowy, kiedy słyszę kolejne kroki. Jednak kilka sekund później czuję miękki puch otulający moje ciało, otwieram oczy i dostrzegam na swoich ramionach delikatny, niebieski ręcznik, Alex zaś stoi naprzeciwko mnie, oparty niedbale o marmurową ścianę. Ciaśniej otulam się swoim okryciem i nasze spojrzenia się krzyżują. Przez dobre kilka minut nie pada ani jedno słowo.
-Ubierz się.- Mówi w końcu chłopak i wychodzi, zamykając za sobą drzwi łazienki. Wzdycham ciężko, ale wykonuję polecenie, tym razem nawet nie zerkając w lustro. Ale ubrań nie jestem w stanie oszukać- spodnie które wybrałam zsuwają mi się z bioder, swetry wydają się zbyt obszerne, rozciągnięte. W oczach znowu wzbierają mi łzy, ale bohatersko zacikam zęby, by nie dopuścić do ich popłynięcia.
Biorę głęboki wdech i wychodzę z pomieszczenia , moją rozgrzaną twarz po raz kolejny uderza chłodne powietrze. Alex siedzi na łóżku, obracając coś w dłoniach, kiedy mnie dostrzega wkłada to do kieszeni i patrzy na mnie, ze zmarszczonymi brwiami lustrując ubranie. Niepewnie siadam obok niego- moje posłanie nie wydaje żadnego dźwięku, jakbym ważyła tyle co piórko.
-O co chodziło?- Głos chłopaka jest cichy, łagodny. Dawno go nie słyszałam. Przez chwilę brzmi zupełnie jak on.
-Mówiąc że nie tylko ty się zmieniłeś miałeś na myśli mnie i mój wygląd?- Odpowiadam pytaniem na pytanie, a on wzdycha ciężko i lekko kręci głową. Odpowiedział. Więc teraz moja kolej. Ściągam z kapy wyimaginowany proszek, by dać sobię chwilę na dobranie odpowiednich słów.
-Zobaczyłam swoje odbicie w lustrze.-Wypuszczam głośno powietrze- I to co zobaczyłam mi się nie spodobało.- Dodaję cicho, spuszczając głowę.
Czuję na brodzie dotyk ciepłej, silnej dłoni, zmuszającej mnie bym spojrzała w górę. Twarz chłopaka znajduje się zaledwie kilka centymetrów od mojej, czuję na twarzy jego oddech.
-To minie.- Mówi cicho.- Wszystko będzie dobrze, obiecuję. Nie pozwolę już więcej nikomu cię skrzywdzić.- To pieszczota dla moich uszu, rozgrzany miód wpływający do mojego serca i balsam na odniesione rany. Ale coś mi się tu nie zgadza.
-Skąd ta zmiana? Wczoraj byłeś taki zimny. Bezwględny. Bałam się ciebie.- Po jego twarzy przemyka cień, ale zaraz jego wargi wykrzywiają się w lekkim uśmiechu. Dłoń wciąż przytrzymuje w miejsu mój podbródek.
-Zupełnie niepotrzebnie- Odpowiada, powtarzając własne słowa, a potem pochyla się i jego usta opadają na moje. Całuje mnie najpierw lekko, później coraz bardziej namiętnie, a ja nie mogę złapać tchu, zatracona w wirze doznań i zmysłów. Zanim się obejrzę popycha mnie na łóżko, jego ręka wędruje pod mój sweter, a usta schodzą na szyję. Oddycham ciężko, jedynie w przebłysku świadomości zdaję obie sprawę do czego to prowadzi.
-Hej, przestań, nie chcę...- mówię cicho, próbując wyswobodzić się z jego objęć, lecz na próżno. Zamyka mi usta pocałunkiem, brutalnie przygryzając mi dolną wargę. To nie jest on.- Przeszywa mnie myśl. Odpycham go z całych sił- z okrzykiem zdziwienia i frustracji ląduje na podłodze. Natychmiast podrywam się z łóżka.
-Przestań! Nie rozumiesz co to znaczy?- Z moich warg kapie krew, cała kipię z wściekłości, on zaś przygląda mi się wielkimi oczami, jakby nagle zdał sobie sprawę co się właśnie stało. W końcu podnosi się z podłogi.
-Przepraszam, ja...- kręci głową, nie mogąc znaleźć odpowiednich słów. Marszczę brwi, mój upór i złość słabną na widok niesamowitego smutku, jaki pojawił się w jego oczach.- Lepiej już pójdę.- Zrezygnowany  spuszcza wzrok, ręce zaciska w pięści i kieruje się w stronę wyjścia. Przez chwilę toczę sama ze sobą wewnętrzną walkę, w końcu podejmuję decyzję.
-Alex!- Chłopak zatrzymuje się z ręką na klamce i odwraca niepewnie w moją stronę. Idąc jego przykładem, uśmiecham się lekko i unoszę brwi w geście poddania.
-Zostań.
  • awatar Коктейль Молотова, Д: Świetne *_*
  • awatar Lisa Angels: Jestem z ciebie dumna. Dosłownie zabrakło mi tchu. Rozdzał jest zarąbist! Chyba najlepszy, z wszystkich piąciu w tym tygodniu. Ty uwielbiasz mnie zaskakiwać, już straciłam nadzieje na pikantne chwilię z Alexem i viki. Ale to co zrobiłaś było perfekcyjne. Brawo.
  • awatar Zakira Luna: @Lisa Angels: weź bo się zaczerwienię :) Cieszę się że ci się podoba i tak, przyznaję się-uwielbiam zaskakiwać! :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

welove1dhistories
 
Hejooo :*.Jestem głupia.Ale miałam dużo lekcji.Jednakże.....Wynagradzam! Już teraz ... Na tym blogu...:   ;)
(będę pisać "ja" jako Alex)
Rozdział 1.
Pewnego razu  w piątek :
Louis przyszedł do mnie pod drzwi.Spojrzałam w wizjerze i sie okropnie najarałam.Pomyślałam:
-"Po co on tu przyszedł ? No ale to dobrze xD"
-Już idę!
-Hej Alex.
-O!Hej Louis! Nie spodziewałam się tu Ciebie ...
-Ale jestem.Może...Chciałabyś pójść razem do szkoły ?
-Jasne chętnie , ale jeszcze pół godziny zanim wyjdę.Proszę , wejdź!

Pierwsza myśl która mi przyszła do głowy
-"Czy ja  D O B R Z E wyglądam?!"
Hmm.Czarne legginsy i biała bluzka z czarnym napisem "Hej". Chyba tak.Miałam włosy  prawie do pasa {Jeszcze 15cm}.Zrobiłam warkocza z moich ciemnych włosów.Na koniec czarno-białe Air-Maxy.Chyba jest git...
-Ładnie wyglądasz.-Powiedział Lou.
-Słodziak-Pomyślałam
-Ty też niczego sobie :).
 Usiedliśmy razem na kanapie.Szczerze mówiąc,zawse się trochę podkochiwałam w Louisie.Ale myślałam że wybierze Taylor.Jest przecież ładna i utalentowana...


No to na tyle . {Na razie} . Nie wiem czy mam pisać dalej.Ale napiszę znając siebie ;)

~Mrs.Tomlinson~
 

pekkola
 
Jak juz wspominalam, 15/02/2015 byly Chrzciny Alexa.
Maly byl bardzo grzeczny i w kosciele i na imprezie,ktora swoja droga swietnie nam sie udala!
Bylo 31 osob.
:)
Sala.
image.jpg

image.jpg

image.jpg

image.jpg

image.jpg

Sweet table.
image.jpg

Tort.
image.jpg

image.jpg

Podziekowania dla gosci.
image.jpg

image.jpg

My.
image.jpg

image.jpg

image.jpg

To sa zdjecia z telefonu,mam ladniejsze na aparacie ale musze je zgrac na kompa.
•••
A dzisiaj Alex konczy 4 MIESIACE!
:*

image.jpg

Ide wypic herbatke a pozniej spacerek z Malym.
Buziakiii!
Pokaż wszystkie (15) ›
 

pekkola
 
Hello!
U Nas wszystko ok! Za 6 dni Chrzest Alex-a..zostalo jeszcze tylko pare rzeczy do dokupienia/zalatwienia..nie moge sie doczekac tego dnia!
Napewno bedzie fotorelacja!
:)
- - -
Po za tym tuz po Chrzcie musze wziasc sie za przygotowania naszego wesela zaplanowanego na 05/09/15 <3
A i jeszcze w polowie maja lecimy do Polski na Komunie i Chrzest moich dwoch kuzynek..
Same imprezy w tym roku Nas czekaja!
:D
- - -
Ja wlasnie popijam cappuccino i ogladam The Vampire Diaries a Alex sobie slodko spi.
W miedzy czasie lece nadrobic Wasze wpisy.
Buziakiii!
image.jpg

image.jpg

image.jpg

I sobotni torcik dla mojego G. by Me.. Ciastka kakowo-kawowe,Nutella,bita smietana i gorzkie kakao..bylo mniam mniam!
image.jpg
  • awatar DrugaZwrotka: Same imprezy - fajnie :) Super tort!
  • awatar kingastu: Ale tort! :-o wow :D same imprezy przed Wami :D
  • awatar gość: śliczny maluch..:) Zapraszam..:)
Pokaż wszystkie (18) ›
 

ancykcyk
 

“Dojrzałość nauczyła Cię, że nikt nie rozumie życia.”




AUTOR: Cecelia Ahern
TYTUŁ: "Love, Rosie"
PIERWSZY TYTUŁ: "Na końcu tęczy"
ORYGINALNY TYTUŁ: "Where Rainbows End"
WYDANIE: II
DATA WYDANIA: 3.12.2014
WYDAWNICTWO: Akurat
LICZBA STRON: 510
OCENA: 6/6 fenomenalna

20150131_225243.jpg


Opis z tyłu:

“Rosie i Alex od dzieciństwa są nierozłączni. Życie zadaje im jednak okrutny cios:rodzice Alexa przenoszą się z Irlandii do Ameryki i chłopiec oczywiście jedzie tam z nimi. Czy magiczny związek dwojga młodych ludzi przetrwa lata i tysiące kilometrów rozłąki? Czy wielka przyjaźń przerodziłaby się w coś silniejszego, gdyby okoliczności ułożyły się inaczej? Jeżeli los da im jeszcze jedną szansę, czy Rosie i Alex odważą się ją wykorzystać?”



Pierwszą rzeczą, która chyba najbardziej zaskakuje czytelnika jest sposób pisania. Cała książka napisana jest w formie listów, e-maili, kartek z życzeniami i różnych innych pisemnych wiadomości. Z początku było mi trochę ciężko czytać w ten sposób, ale potem przyzwyczaiłam się, ten sposób narracji wydał mi się niesamowity, świetny i bardzo wymagający dla autora.
Także czapki z głów!

Fabuła, czyli to czego mogliśmy się dowiedzieć ze wzmianek z listów itp. była bardzo, ale to bardzo przewrotna, dużo się działo. Mogę powiedzieć, że wszystko działo się nie wtedy kiedy powinno i zupełnie nie tak jak powinno. Losy bohaterów były przez to skomplikowane i mocno zakręcone.


“Ludzkie życie jest zbudowane z czasu. Nasze dni, nasza zapłata mierzone są w godzinach, nasza wiedza wyznaczona jest przez lata. (..) Mimo to nasz czas kiedyś się kończy i w głębi duszy zastanawiamy się, czy przeżyliśmy dobrze te wszystkie sekundy, minuty, godziny, dni, tygodnie, miesiące, lata i dekady.”



“Uwielbiam żuć ucho Misia i go obśliniać, tak że kiedy tata go przytula, zawsze moczy sobie twarz. Lubię też wyrzucać Misia z mojego łóżeczka w środku nocy, a potem krzyczeć na tatę, dopóki nie podniesie go z podłogi i mi nie odda. Robię to wyłącznie dla zabawy. Tata nie potrzebuje snu. Jest tu tylko po to, żeby mnie karmić i zmieniać mi pieluchy”




Czytelnik towarzyszy Rosie, Alexowi i ich bliskim w niesamowitej podróży przez całe życie. Powieść zaczyna się bowiem gdy główny duet bohaterów ma 7 lat a kończy po ich 50.
Moim zdaniem ta powieść doskonale obrazuje wszystkie etapy życie, świetnie oddaje rzeczywistość. Mimo, że wydaje się być romansem i tandetą to jest to wspaniała historia o życiu takim jakie jest naprawdę, bez cukierkowości i przesady. Jest oczywiście domieszka romansu, fajnego humoru, ale też mądrości i cennych rad.
Bohaterowie są świetnie wykreowani, niezwykle różnorodni. Każdy z nich jest inny, szalony w odmienny sposób.

"Love, Rosie" wywołało u mnie całą gamę, różnych emocji; przez śmiech i łzy aż do wściekłości i frustracji
Myślę, że ta książka jest dobrą lekturą dla każdego, jednak szczególnie polecam ją kobietom w wieku od 16 do 150 lat ;)


A wy czytaliście już "Love, Rosie"? Jak wasze wrażenia? Co myślicie?
Komentarze mile widziane :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

pekkola
 
*Wczoraj Nasz Synek skonczyl miesiac!*
:)
_ _ _ _ _ _ _ _ _
Podsumowanie:
• siluje sie i chce za wszelka cene unosic wysoko glowke;
• potrafi sie sam przewrocic z brzuszka na wznak i to bez wysilku (dalej jestem w szoku!);
• nosi ciuszki rozm.56
• wazy 4,250Kg

Solenizant :
image.jpg

image.jpg

image.jpg


Po za tym u nas wszystko oki.
Troche jestem zmeczona ale przy malym dziecku to raczej normalne hehe
Pomalu zaczynam wyciagac swiateczne dekoracje i juz niemoge doczekac sie tych pierwszych Swiat z Alexem.

Obiecuje poprawe co do blogowania!
Buuuuziaki Kochane!
:*
  • awatar wonderchild: Wszystkiego dobrego dla maluszka i dla Was :)
  • awatar KaaasiA: Juz miesiąc minął ? Czas leci. Ja jestem po porodzie ponad tydz. Mialas jakąś depresje poporodowa ?
  • awatar kingastu: Boski Malec :D pozdrowienia od nas! :*
Pokaż wszystkie (19) ›
 

pekkola
 
Wlasnie wrocilismy od ginka.
*Z Alexem wszyyystko dobrze.*
Nasz Synek ma ♡ 3270g na 49cm ♡
Od srody zaczynamy KTG co 2 dni.
:)
No i czekamy az Ksieciu zdecyduje sie na wyjscie z maminego brzuszka..!
••• Do daty porodu zostalo - 17 dni •••
_ _ _
*Dzisiaj jedziemy w odwiedziny do kolezanki ktora urodzila 5 dni temu sliczna dziewczynke o imieniu Sofia.*
Jako upominek kupilismy jej Pampersowy tort,bo ciuszkow,zabawek itp itd ma multum..
Moim zdaniem super sprawa bo i pieknie wyglada i jest uzyteczny.
W Polsce robia takie cuda??
Bo ja pierwszy raz natknelam sie na cos takiego tutaj u Nas..
:)
image.jpg

image.jpg

image.jpg

Popoludniu przyjada do nas w odwiedziny moi rodzice i mamusia przywiezie mi zupke ogorkowa..mniaaaammm!
A jutro obiadek u tesciow,czyli zapowiada sie baaardzo rodzinny weekend.

Milego kochane!
:*
  • awatar kingastu: oczywisci, ze w Polsce takie cuda robią :) no to czekamy na Młodego!
  • awatar Starlight: Ale ten czas leci :)
  • awatar tigro: ale super pampersowy tort! u nas nie widziałam takich, ale można kupić kwiatka który po rozpakowaniu okazuje się być bodziakami itp :)
Pokaż wszystkie (19) ›
 

tomaszm21
 
Autor: Yvonne Lindsay  

Pochylił głowę i przywarł ustami do jej warg. Alexis zamruczała cicho, po czym zarzuciła mu ręce na szyję. Miał wrażenie, że usiłuje go pocieszyć. Ale on nie chciał pocieszenia. Rozkoszował się dotykiem jej ust, ich miękkością i smakiem. Zamknął oczy, dreszcz przebiegł mu po plecach. Przytulił Alexis mocniej, tak by przywierała do niego całym ciałem...


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/ebooki/glod_seksu_p88216.xml?pid=154355

Więcej ebooków z działu "romans", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-romans.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Załóż konto w Nexto i oszczędzaj nawet do 80%.
masz24.pl/nexto-nexpresso-premium.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

springlight
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
springlight:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ebook-romans
 
Autor: Yvonne Lindsay  

Pochylił głowę i przywarł ustami do jej warg. Alexis zamruczała cicho, po czym zarzuciła mu ręce na szyję. Miał wrażenie, że usiłuje go pocieszyć. Ale on nie chciał pocieszenia. Rozkoszował się dotykiem jej ust, ich miękkością i smakiem. Zamknął oczy, dreszcz przebiegł mu po plecach. Przytulił Alexis mocniej, tak by przywierała do niego całym ciałem...


Szczegóły publikacji:
czytajnas.nextore.pl/ebooki/glod_seksu_p88216.xml

Więcej ebooków z działu "romans", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-romans.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Załóż konto w Nexto i oszczędzaj nawet do 80%.
masz24.pl/nexto-nexpresso-premium.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

springlight
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
springlight:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

pekkola
 
*W sobote bylismy w Ikea w Rzymie.*
Polowy rzeczy ktorych chcialam nie mieli na magazynie..grr..takze jeszcze przed urodzeniem Alex-a bedziemy musieli jechac tam jeszcze raz.
Oto wiekszosc pierdolek jakie kupilismy :
ikea.jpg

ikea (2).jpg

Ikeowski obiad. Nic nam po nim nie jest, jestesmy wszyscy cali i zdrowi hahaha
unnamed (1).jpg

unnamed.jpg

unnamed (2).jpg

• • •
Z rzeczy Alex-owych to *jutro zaczynamy sobie 17 tydzien, czyli jeszcze pare dni i zaczniemy 5ty miesiac*
17tydzien.JPG
Pokaż wszystkie (10) ›
 

leonettakochana
 
Ally Verdas: Cześć jestem Violetta!
Mam 17 lat :) ! Nie mam mamy , ponieważ gdy miałam 2 latka ona zmarła :C Ale mam kochanego tatę -  Germana . Bardzo go kocham ,  ale czasami wydaje mi się on trochę nadopiekuńczy ... Mieszkam z  nim ,ciocią Angie i z dziewczyną taty Jade w bardzo dużym domu. Wszyscy mi go zazdroszczą , ale moim zdaniem mogłabym mieszkać  w małym i nic , by mi nie było . Chodzę do studia ,,On Beat " gdzie mam cudownych przyjaciół i nauczycieli . Jednym z nich jest Angie moja ciocia . Wczoraj Pablo ( jeden  z moich nauczycieli ) zaproponował mi abym wyjechała w trasę . Bardzo chcę ale nie chcę zostawiać  rodziny i przyjaciół :'(





Kawałek z pamiętnika vilu
  • awatar L u b i ę T o <3: Fajne. :) Miłego blogowania. :)
  • awatar Ally Verdas: @L u b i ę T o <3: Dziękuje i dziękuje xd :D :D ♥
  • awatar Blueberry & Alex: Jak mama Violi umarła ona miała 5 lat. Gdyby miała dwa, nic by nie pamiętała, a opisywała w pamiętniku jaki Maria miała głos.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

blueberryandalex
 
Ta, wiem, że teraz powinna napisać Blueberry. Tylko tak się złożyło, że z Blue planowałyśmy blog już dawno, ale ja go dopiero teraz założyłam i potrzebuję pomocy.
Chodzi o pieniądze, lecz nie jest to jakaś suma typu 300 zł. lecz jedynie 21 zł. A mówią szybkie mam na myśli ok. miesiąc.
Pożyczenie od rodziców i dziadków nie wchodzi w grę, tak jak odkurzanie dla mamy za złotówkę, bo chodzi o to, aby nie obciążać mamy wydatkami.
Po co mi ta kasa? Aby kupić pierwszą figurkę schleich do naszego serialu tworzonego z Blue.
II sprawa jak przekonać mamę?

#Alex#
 

blueberryandalex
 
Jesteśmy dwójką przyjaciółek, a każda z barwnym, lecz niezwykle odmiennym charakterem.
Nasz blog ma na celu poznanie się lepiej, ale też funkcje czysto rozrywkowe.
Ja, czyli Alex, mam zamiar wam przybliżyć moją postać w ogromnym skrócie. Jestem inna, więc mnie nie zrozumiecie, opiszę podstawy np. ulubiony typ muzyki itp.
No więc jestem brunetką, błękitnooką. Mój mózg pracuje językowo  i polonistycznie, niżeli matematycznie. W sportach drużynowych nie spisuję się najlepiej, czy też w odbijaniu piłki. Acz uwielbiam biegać i mam całkiem niezłe wyniki. Może to od stałego uciekania od rzeczywistości.?
Co do wspomnianej muzyki, gustuję w tak zwanych 'ciężkich gatunkach' czy nieco bardziej pospolicie 'jazgocie'. Mam na myśli rocka i metal. Moje ulubione zespoły to My Chemical Romance, Green Day, Evanenscence i Skillet. ♥
Nie mam tej drugiej połówki i raczej nie zamierzam mieć.
Uwielbiam czytać książki i sama je tworzyć.
Z Blueberry myślałyśmy także o serialu, ale nie mamy jeszcze pełnej obsady.
Kocham zwierzęta takie jak; konie, psy, niedźwiedzie. Żyję w własnym świecie. Mam liczne pasje np. Monster High, Violetta, superbohaterzy i złoczyńcy [Och, Loki *-*].
Mój podpis to #Alex#.
  • awatar Potterwarta: Też uwielbiam Evanescence i Skillet ^^ dodaje do obserwowanych
Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Kategorie blogów