Wpisy oznaczone tagiem "Anger" (9)  

workout
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
ampacity:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

spiryt.us
 
Znalezione na bit.ly/LX6rAc (kliknij w link, aby powiększyć ;) )
 

kciuk-pl
 
Marines pieszczotliwie mówią o nim "Joker" - pojazd waży 72 tony, jest wyposażony w silnik o mocy ponad 1500 koni mechanicznych, służy to "rozbrajania" pól minowych i walki z minami oraz bombami-pułapkami. Wkrótce pierwsze modele trafi

Link: www.kciuk.pl/Zabawka-dla-duzych-chlopcow-a5498
 

webspot
 
Hundreds of people have demonstrated outside a Mexican jail against plans to move inmates to make way for a film shoot with actor-director Mel Gibson.

Link: news.bbc.co.uk/2/hi/americas/8434391.stm

#english
 

webspot
 
When Alex Damage rips into the chorus of "The J.O.B." growling, "***** this job! ***** this place! They don't give a ***** about us, anyway!" you get that he's feeling it from the depth of his pissed-off soul.

Link: articles.sun-sentinel.com/(…)0909280144_1_odd-job-b…

#english
 

webspot
 
Americans express conflicting goals: many want more capitalism and less government, while others want a safety net for those who have lost their jobs and their health coverage. Georgetown University historian Michael Kazin, author of The Populist Persuasion, notes that "Big corporations and big government can be seen as parts of the same problem."

Link: www.dailyfinance.com/(…)big-bonuses-and-bigger-defi…

#english
 

webspot
 
A big concern among the wealthy is that populist anger might translate into tax-the-rich legislation, advisers say.

Link: www.nytimes.com/(…)17wealth.html…

#english
 

sadat
 
Wtorki, obok poniedziałków, śród i czwartków są dla mnie najgorszymi dniami tygodnia. Pustka przeciętnego wtorku jest w stanie zamienić mnie w emo (co prawda, emo emerytowanego bo wiek już nie ten) i wyssać ze mnie wszelką radość - o ile takową by kiedykolwiek we mnie znalazła.
Dzisiaj nastrój miałem dosyć chujowy, z akcentem na "chujowy". Jednakże i tak:

Dystans: 10.730 metrów
Czas: 59 minut 10 sekund
Zadowolenie: Noż kurwa mać, całkiem dobrze

"Ugrałem" aż 50 sekund i powoli powoli zaczynam wierzyć w to, że jestem w stanie naprawdę mocno pobiec i wydusić z siebie jakiś ciekawy wynik. Skończy się pewnie dramatem na całej linii ale póki co, widząc progres i zapas energii jaki mam (dzisiaj to nawet finisz miałem - oczywiście ponieważ akurat obok przechadzały się TRZY niewiasty), popuszczam wodzę fantazji i widzę siebie za niecałe dwa tygodnie zanudzającego wszystkich dookoła opowieścią o tym jak to osiągnąłem tyle a tyle :)
Z serii kawałków mnie kręcących, pora raz jeszcze cofnąć się w mroczną przeszłość. Jest rok 2004, czyli moment zmian, po których już nigdy nie byłem sobą. A może to wcześniej byłem kimś innym niż jestem naprawdę? Ta piosenka była wiernym towarzyszem przemian, a jej tekst... Hmmm, It's shakin', my life is crashin' before my eyes...


Dzisiaj znowu o mało co nie potrącił mnie miły starszy jebany dziadziuś w jebanym samochodzie, któremu nie chcę się rozejrzeć w jebane dookoła przed skrętem. Żółć mnie wtedy zalewa i z tej złości robię się podobny do Pana poniżej...
 

 

Kategorie blogów